nin4
19.01.07, 09:29
Ostatnio zaczęłam się ponownie leczyć, przestałam wymiotować, chodzę na
terapię. Od pewnego czasu miewam dziwne sny, już wcześniej mnie nawiedzały,
ale ostatnio zaczęłam się interesować tematyką snów, więc chciałam o tym
napisać. Śnią mi się sytuacje z normalnego życia, w których objadam się a
potem chcę zwymiotować i nie mogę. Zawsze coś staje mi na przeszkodzie i choć
próbuję zwalczać te przeszkody (głównie jest to towarzystwo innych osób) to mi
się nie udaje. Męczę się okrutnie, napięcie jest niesamowite a ja cały czas
nie mogę sobie ulżyć. Nigdy jeszcze nie śnił mi się sam proces wymiotowania. I
budzę się. Ogromna ulga, że to był tylko sen.
To bardzo wyczerpujące sny. Wyobrażacie sobie jak głęboko bulimia w nas
siedzi? Przecież sny wyrażają naszą podświadomość, nasze problemy zepchnięte
gdzieś głęboko, niespełnione pragnienia, lęki. Nie wiem co o tym myśleć.
Wierzę, że podczas takiego snu moja psychika oczyszcza się z napięcie, które
spycham nieświadomie gdzieś daleko podczas dnia. Trochę mnie to przeraża, fakt
ze bulimia ma taką władzę nade mną. Mam nadzieję, że kiedyś przyśni mi się
podobna sytuacja, w której już nie będę szukała okazji do zwymiotowania, ale
zaakceptuje fakt ze zjadłam trochę więcej, bez wyrzutów, tak po prostu, jak
zdrowe osoby.