dominik2523
04.02.07, 18:26
dzisiaj jest pierwszy dzien gdy nie wymiotuje a ja jakos nie potrafie sie
cieszyc i szczerze mowiac to płakać mi sie chce.nie wiem co z moja głowa jest
nie tak.przeciez to sukces dla mnie.wymiotowałam ponad trzy miesiace dzien w
dzien po kilka razy.jest mi smutno i sama nie wiem dlaczego.czesto mam
problem ze sprecyzowaniem i nazwaniem emocji ktore mi towarzysza.czuje puske
i zrobiłabym wszysko aby ja wypełnic.choc otacza mnie wiele osób mi
życzliwych to jednak czuje sie samotna.przepełnia mnie złos bo nie
zwymiotowałam choc był to świadomy i chyba dobry wybór.teraz najchetniej
uciekła bym i schowałabym sie w jakąś dziure.czuje sie najedzona jak słon
choc duzo nie zjadłam i nie chce wiecej sie tak czuc co ze mna jest nie
tak,co takiegi siedzi w głowie ze nie pozwala mi sie cieszyc.przeciez
jedzenie jest nam potrzebne aby zyc a ja albo napycham sie do granic
mozliwosci albo w ogóle nie jem.czego mi tak bardzo brak ze musz zastepowac
to jedzeniem dlaczego tak bardzo karam swoj organizm wymiotami,dlaczego tak
sie nienawidze.to jest jakies chore.