Dodaj do ulubionych

podróż pociągiem

06.09.05, 12:19
Chciała bym wybrać sie z moim 5,5 miesięcznym synkiem w podróż pociągiem ale
troche sie boje bo nie wiem jak to bedzie, jak mały sie bedzie zachowywał i
co sie robi w takim wypadku z wózkiem czy trzeba go gdzieś oddawać i ile sie
dodatkowo za niego płaci???Jeśli któras z was juz coś takiego przeszła niech
mi napisze jak to wygląda. Musze jechć sama a pierwszy raz jest najgorszy.
Obserwuj wątek
    • michalina7 Re: podróż pociągiem 06.09.05, 13:32
      Dziecko do lat 4 podróżuje pociagiem za darmo, ale nie wiem czy przypadkiem nie
      musisz zgłosić w kasie faktu, że podróżujesz z niemowlęciem i wtedy dostaniesz
      taki darmowy bilet na dzidzię. Musisz mieć przy sobie dokument stwierdzający
      wiek dziecka (wiadomo, że 5,5 miesięczne dziecko nie wyglada na 4 lata, ale
      służbiści się trafiają więc dokument weź ze sobą). Wózek dziecięcy jezeli
      jedziesz z dzieckiem nie podlega opłacie. Wózka się chyba nigdzie nie oddaje,
      musi być złozony żeby nie utrudniac przejścia innym pasażerom. Mam nadzieję, ze
      funkcjonują jeszcze specjalne przedziały dla matek z dzieckiem. Zapytaj o nie w
      kasie lub konduktora. Konduktor ma obowiązek otworzyć Ci taki przedział. Pozdrawiam
      • klubiale1 Re: podróż pociągiem 06.09.05, 13:52
        Niestety przedziały dla matek już zlikwidowano.
        Jedzie się w normalnym przedziale.
        W maju jechałam z 18 msc synkiem. Nie pozwolono mi wykupić samej miejscówki dla
        dziecka, więc ponieważ był był komplet osób w przedziale, całą drogę miałam
        synka na kolanach (7 godz podrózy wcale nie jest takie przyjemne).
        Jeśłi jedzie się w eekend to przysługuję bilety rodzinne 33% tańsze dla rodzica
        dziecka (lub dwójki rodziców).
        Przewijać najlepiej w przedziale (bo w łazience nie ma jak i gdzie). Karmić w
        przedziale. Do spania pozostają dziecku ręce mamy, bo wózek złożony leży na
        górze. Chyba że trafisz na pustki w przedziale, czego Ci gorąco życzę.

        W niektórych pociągach są wagony bez przedziałowe. Może w czymś takim byłoby Ci
        wygodniej, bo powinno tam być więcej miejsca na wózek - może się nawet da
        rozłożyć do spania dla maluszka.

        I koniecznie poproś kogoś o pomoc przy wsiadaniu, bo to wcale nie takie łatwe -
        maluszek, wózek i bagaż, a drzwiczki na korytarz trzeba sobie czymś
        przytrzymac bo się zamykają, poza tym wszędzie wąsko i ciasno.

        pozdr
        • arletta.wagner Re: podróż pociągiem 06.09.05, 14:04
          odwazne jesteście ,dziewczyny.moja córcia ma prawie 7 miesięcy i nawet
          autobusem czy innym miejskim świnstwem z nią nie jechałam.pociągi wogóle mnie
          przerażają a z dzieckiem to juz wogóle...
    • aura78 Re: podróż pociągiem 06.09.05, 14:23
      Czesc,
      ja mam za soba podroz pociagiem w i osobowych (otwartych) i pospiesznych
      przedzialach.
      I w takich otwartych o sobowych bylo super.
      Wozka nie trzeba bylo skladac, potrzeba bylo tylko dwoch facetow zeby pusty
      wozek wlozyli do pociagu, ale Go nei skladali. pozniej juz spokojnie przejechal
      miedzy siedzeniami. Usiedlismy tylko na samym poczatku zeby nei utrudniac
      przejscia innym pasazerom ( zaproponowala mi i mezowi to Pani konduktor -
      wskazujac inne miejsce)
      Maly spal sobie w wozeczku, albo lezal i sie bawil, troche u rodzicow na rekach
      i bylo bardzo wygodnie. A jechalismy ok 2 godzin.
      Natomiast 2 godziny na tej samej trasie, ale w przedziale jak w pociagu
      pospiesznym (z przedzialami) bardzo znas zmeczyly, bo moj synek nie zabardzo
      chhcial zasnac,a byl juz bardzo zmeczony (zasypia w dzien zazwyczaj w wozku), a
      wozek lezal blokiem zlozony na siedzeniu.
      Na gore nei kladlabym takiego duzego wozka bo gdy pociag chamuje moze taki wozek
      spasc i spasc na Ciebie, dziecko lub innych pasazerow i o tragedie nie trudno.
      Jesli nie ma dla niego miejsca w przedziale to zostaw zlozony na korytarzu.
      Za wozek ( z dzieckiem) nic nie placisz, ale na dziecko musisz miec bilet za
      0zl (paranoja - przeciez to szkoda tego papieru).
      Warto wziac ze soba jakis dodatkowy kocyk zeby w razie mozliwosci polozyc na
      siedzeniu ( wiadomo,z e sa brudne) i moc polozyc dziecko, tylko ostroznie bo jak
      pociag zahamuje to moze spac.
      I koniecznie musisz miec pomoc przy wsiadaniu i wysiadaniu.
      Jesli masz taka mozliwosc to popros znajomych o pomoc w odrowadzeniu Cie na
      dworzec i odebraniu, a jak nie to licz sie z tym, ze bedziesz musiala prosic
      obcych o pomoc.
      Ja jechalam z mezem a i tak musielismy prosic o pomoc, bo my mamy duza
      spacerowke i maz sam nie bylby w stanie jej wsadziec do pociagu ( a nawet gdyby
      musial to pewnie by sie bardzo pobrudzil kolami).
      a ja wsiadalam z dzieckiem.
      pozdrowka,
    • dominia.n Re: podróż pociągiem 06.09.05, 15:30
      Odbylam ostatnio podroz z 5,5 misiecznym dzieckiem na trasie Warszawa-Zakopane-
      Warszawa, ze wzgledu na wygode wybralam przedzial sypialny, przy zakupie biletu
      przyslugiwala mi znizka jako opiekuna do dziecka (33%, rowniez w dni
      powszednie), dla dziecka nalezy wziac bilet "zerowy" w kasie, bilet na wozek
      (jesli jest duzy i nie mozna go wlozyc na polke)kosztuje 9 zl, dla dziecka bez
      problemu wykupilam miejscowke. W info PKP powiedziano mi, ze przedzialy dla
      matek istnieja w pociagach pospiesznych, nalezy poprosic o otwarcie przedzialu
      konduktora na peronie juz.
      Jechalismy noca, dziecko szybko usnelo ukolysane jazda i nie sprawialo
      problemow. No i wsiadanie z dzieckiem do pociagu i wysiadanie z niego to niezly
      survival, najlepiej miec do pomocy 1-2 osoby ( w zaleznosci od ilosci bagazu)
      bo konduktorzy ponaglaja, ale raczej nie pomagaja.
    • morelee Re: podróż pociągiem 06.09.05, 15:37
      cześć! mój mały jechał jak miał 2 miesiące. Z Gdyni do Zakopanego, nocnym,
      sypialnym. Było ok, prawie cały czas spał, karmilam i przewijalam w przedziale.
      Z takim małym dzieckiem to jest raczej dobrze, nigdzie nie wlażą, można je
      trzymać i zabawić na ręku. Gondole miałam w przedziale, na siedzeniu i tam
      spał. Jeśli karmisz piersią pomyśl o odpowiedniej bluzce - może luźna,
      rozpinana żeby sie trochę zasłonić? No i pamiętaj o miejscu dla niepalących!
    • haika Re: podróż pociągiem 06.09.05, 16:14
      Jechałam na początku sierpnia pociągiem w dość długą podróż (8,5 godziny) nocą
      z niespełna 8 m. córką. Przedziały dla matek z dziećmi są jak najbardziej -
      jesli nie ma - konduktor ma obowiązek udostępnić Ci wolny przedział, my
      zajęliśmy w jedna stronę przedział już oznaczony "dla kobiet w ciąży i matek z
      dziecmi do lat 4", a w stronę powrotną zajęliśmy przedział wolny ( i tak mało
      ludzi jechało). Nikt się do nas nie dosiadał, bo zamknęliśmy od razu przedział
      od środka (małe kombinerki/ szczypce się przydadzą smile, konduktorzy sprawdzajacy
      bilety oczywiście nie mieli nic przeciwko.
      Bilet - mieliśmy fuksa, bo na niektórych trasach - trzeba się dowiedziec
      funkcjonuje taka promocja - jesli jedzie dziecko z 2 osobami dorosłymi - jest
      to przejazd rodzinny, który PKP promuje w ten sposób, ze dorośli mają 50 %
      zniżki na bilety, a dziecko wiadomo - nic nie płaci, ale w kasie trzeba wykupić
      bilet zerowy - zwykły bilet ze zniżką 100 % (śmieszne, ale tak jest).
      Jechaliśmy nocą, mała o swej stałej porze - 22.00 po prostu zasnęła i trzeba
      było ją budzić do wysiadania, więc było spokojnie, sami tez spaliśmy.
      Rozwiązaliśmy wszystko tak - wzięliśmy wózek i łożeczko turystyczne. Wózek
      złożony (stelaż) wcisnęliśmy na półkę, przypięliśmy pasami, aby nie spadł
      nieoczekiwanie, spacerówkę (samo siedzisko) położylismy na siedzeniu, mała
      sobie tam siedziała póki nie poszła spać. Kiedy już był czas snu - rozłożyliśmy
      łóżeczko, ustawiliśmy je na siedzeniach, wsadzilismy tam bąbla, a sami
      położyliśmy się spać - na siedzeniach wzdłuż. smile)) Ale zobrazowałam smile))
      Był to pociąg najzwyklejszy na świecie pospieszny, nie żadne tam IC, dało sie
      przeżyć, było spoko, naparwdę myślałam, że będzie duuużo gorzej.
      Aha - mieliśmy sporo bagażu - plecak wielki, torbę dużą, wózek, łóżeczko, a
      przed wejściem do pociągu wsadziliśmy małą w nosidełko, aby móc wtaszczyć te
      wszystkie bagaże, a przede wszystkim złożyć wózek. Oczywiście za wózek się nei
      dopłaca ani grosza.
      Jak to gapa - teraz doczytałam, że jedziesz sama, więc powtarzam radę o
      nosidełku - maluch w nosidełku = wolne ręce do bagażu. Proś konduktora o pomoc
      we wrzuceniu wózka na półkę, lub jesli będzie cI tak wygodnie, zostaw go na
      podłodze. Żaden wózek się nei mieści w przejściu nie złożony, więc weź to pod
      uwagę.
      Powodzenia!
      • galela Re: podróż pociągiem 06.09.05, 18:26
        Jechałam z 9-10 m Martą pociągiem jakieś 9 razy. Przedzieły dla matek z dziećmi
        są w pociągach pośpiesznych. Konduktor musi cię do niego zaprowadzić i go
        otworzyć. Mężczyznom wstęp wzbroniony. Ja brałam dziecko w nosidełko jechałam
        bez wózka. Weż kocyk i zabawki. Rozważ podróż w godzinach w których dziecko śpi
        ja wyjeżdzałm ok 6 rano. Usypiałam Martę piersią w 10 minut i przesypiała 2-3 h.
        • patyczako Re: podróż pociągiem 06.09.05, 19:10
          ja tylko dorzuce ze w pociagach gdzie jest rezerwacja miejsc nie ma przedzialów
          dla matek oraz to ze jesli w przedziale jest komplet pasazerow i nie masz gdzie
          wstawic wozka to mozesz go trzymac naet na korytarzu przed przedzialem
          oczywiscie zlozony jak tak ostatnio jechalam i nikt nie domagal sie zadnych
          doplat pomimo tego ze konduktor przechodzil wielokrotnie...
          a poza tym nie jest tak zle... ja jechalam ok.4 godzin i szlo wytrzymac bo maly
          duzo spal... a jesli nie musisz brac wozka to fakt lepiej podrozuje sie z
          nosidelkiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka