Dodaj do ulubionych

dzieci w samolocie

28.02.06, 09:40
Myślę nad wakacjami samolotem. Lot będzie trwał 11 h. Czy ktoś wie jak roczne
dziecko podróżuje? Wiem, że na kolanach. Ale co zrobić gdy podają posiłki, jak
śpi etc. Do tego wszystkiego mam dwie córeczki roczne.smile Czy można dziecko
przez ten czas tak zająć, że nie będzie płakać ze znużenia?
Obserwuj wątek
    • jaque Re: dzieci w samolocie 28.02.06, 13:46
      Leciałam ostatnio z prawie dwulatkiem i 8-miesięczną córką. Lot trwał 7 godzin.
      Było ok, ale tylko dlatego, że:
      - lecieliśmy w nocy więc dzieci prawie cały czas spały
      - zaklepaliśmy sobie miejsca w pierwszym rzędzie, więc Mała mogła spać w
      nosidełku postawionym na podłodze (tam jest więcej miejsca na nogi)
      - oprócz tego było parę miejsc wolnych, więc synek spał na osobnym fotelu.
      Gdybym miała lecieć w dzień bez osobnych miejsc dla dzieci (bo roczniaka chyba
      już trudno posadzić w nosidełku, a wolne miejsca to zwykle loteria) to na pewno
      bym się nie zdecydowała. 11 godzin to jednak strasznie długo, sama ledwo taki
      lot wytrzymuję...
    • maadzik3 Re: dzieci w samolocie 01.03.06, 06:01
      Lecialam sama z synkiem gdy mial 14 miesiecy. Dlugo. Lufthansa dala mi (o
      wczesniejszym umowieniu) takie lozeczko przypinane przed siedzeniem w pierwszym
      rzedzie, wiec jak Mlody spal to go odkladalam. I tylko wtedy moglam cos zjesc/
      napic sie. Poza tym byl dzielny, glownie czytalismy ksiazeczki (co zawsze
      uwielbial). Problem byl jak ja poszlam do toalety - wzial go na kolana uczynny
      wspolpasazer ale wrzas byl nieziemski. I tylko wtedy tak naprawde plakal.
      Magda
      PS Potem jeszcze kilkakrotnie z nim latalam choc juz nie sama i bylo naprawde
      bez problemu.
      • sadha Re: dzieci w samolocie 01.03.06, 12:06
        Dzięki. Pocieszyłaś mnie. Lecę z mężem, więc odchodzi problem pozostawienia
        dziecka z kimś kogo nie zna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka