Trzylatek w samolocie - picie

14.06.07, 10:19
jak mu pomóc przetrwac podróż? Lot kilkugodzinny.

najbardziej chodzi mi o te napoje w 100ml opakowanich, czy to znaczy, że ja
gdzies na lotnisku moge takie 100ml pojemniki zakupić i przelac tam picie
dziecka? Wszystkie soczki w kartonikach to przeciez minnimum 200ml - jak nie
przekroczyc tej maksymaklnej granicy 100ml?

O gumie do żucia czy cukieru przy starcie i lądowaniu juz słyszalam, czy sa
jeszcze jakies wazne tricki / rzeczy o których powinnam wiedziec przy locie z
dzieckiem?
    • maedel Re: Trzylatek w samolocie - picie 14.06.07, 10:37
      Latam dużo z moim dzieckiem, od czasu wprowadzenia nowych przepisów leciałam już
      6 razy i jeszcze nigdy nie kazano mi przelewać napojów dziecka w mniejsze
      pojemniczki. Zawsze mam minimum dwie pełne butelki ze smoczkami - przy kontroli
      zapytano mnie się tylko raz czy to dla dziecka i po potwierdzeniu, że tak
      przepuszczono bez problemu.
      • bogna71 Re: Trzylatek w samolocie - picie 14.06.07, 10:55
        W strefie wolnocłowej możesz kupic napoje, które bez problemu wniesiesz do
        samolotu - musisz tylko mieć potwierdzenie zakupu.
        A w samolocie również można będzie na pewno coś do picia kupić, nawet jak nie
        będzie kateringu z biura podróży.
        Jak leciałam ostatnio, to widzialam, jak stewardessa przy lądowaniu bardzo
        płaczącej i trzymającej sie za uszka dziewuszcze ok. 3-letniej przyłożyła do
        uszu kubeczki jednorazowe - po prostu schowała jej uszy do tych kubeczkówwink,
        mama je trzymała i dziecko się uspokoiło. Być może jest też to również sposób
        na wyrównanie ciśnienia.
    • pawel_zet Re: Trzylatek w samolocie - picie 14.06.07, 10:46
      Byłem już na wielu lotniskach, w tym także na takich, na których kontrola
      bezpieczeństwa była bardzo restrykcyjna. Brałem zawsze soczki Gerbera czy inne
      dziecięce Bobovity, żeby było wiadomo, że podpada to pod specjalną żywność dla
      dzieci. I nigdy nie miałem problemów, mimo że te buteleczki też mają formalnie
      pojemność większą niż 100 ml. Natomiast zwykły napój w butelce 0,25 został mi
      brutalnie odebrany.
      Podstawowa sprawa przy locie z dzieckiem to w miarę możliwości lecieć w nocy,
      żeby dziecko spało, a także wziąć nowe zabawki, żeby się miało czym bawić.
      Lepiej też zgłosić się wcześniej niż zwykle do odprawy, bo można wtedy liczyć
      na lepsze miejsca. Najlepiej poprosić pracowników przy odprawie o dobre
      miejsca, żeby dziecko miało trochę miejsca do zabawy w razie czego. Różnie to
      wygląda w różnych samolotach, ale ludzie na stanowiskach odprawy powinni
      wiedzieć, jakie miejsca dla Was będą najbardziej odpowiednie.
      • zlotowdream Re: Trzylatek w samolocie - picie 14.06.07, 12:04
        Ja dla dziecka biorę tyle napoju ile uważam za słuszne. Ostatnio miałam pełen
        kubek niekapek (300 ml) i dwa bobo fruty. To co było otwarte musiałam poprostu
        posmakować a do tych oryginalnie zapakowanych nikt nie miał zastrzeżeń.
        Leciałam już 8 razy i za każdym razem było bezproblemowo.
        • leigh4 do pawla_zet 21.06.07, 12:53
          Jak to wyglada z miejscami? nigdy nie spotkałam się z tym, żeby podczas odprawy
          następowała zmiana miejsc... zawsze numer miejsca miałam już oznaczony na
          bilecie lotniczym, kupowanym wcześniej. Nie spotkałam się też z zamianą miejsc-
          chyba, że w drodze uzgodnień między pasażerami(bo np. ktoś lubi przy oknie, a
          ktoś inny przy wyjściu). Przyznaję, że ostatnio leciałam jakiś rok temu. Czy
          zmieniły się od tego czasu zasady? Wiecie cos o tym?
          Szczerze mówić trochę mnie to zaniepokoiło, bo wolałabym nie przeżyć niemiłej
          niespodzianki podczas odprawy, gdy dowiem się, że na moim miejscu ma lecieć
          ktoś inny...
          • pawel_zet Re: do pawla_zet 21.06.07, 19:48
            Hmmm, nie wiem, dlaczego miałaś oznaczone miejsca. Jaką linią latałaś?
            Generalnie jest tak, że większość tanich linii w ogóle nie oznacza miejsc i
            obowiązuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy (ale są wyjątki).
            Z kolei w większości linii kursowych (tj. wszystkie, z którymi ja latałem: LOT,
            Aeroflot, Malaysian Airways, Emirates) przydziela miejsca w momencie odprawy.
            Tzn. kupując bilet, nie ma się oznaczonego miejsca. Miejsce jest przydzielane
            przez pracownika stanowiska check-in, czyli wtedy, gdy zgłosisz się na lotnisko.
            Chyba że dokonujesz tak zwanej odprawy internetowej, co jest możliwe na
            niektórych lotniskach i w przypadku niektórych linii (można sprawdzić na stronie
            internetowej przewoźnika), ale wtedy możliwe jest dokonanie takiej odprawy
            maksymalnie np. 12 godzin przed odlotem.
            To są ogólne zasady, które obowiązują od dawna.
            • aniaop Re: do pawla_zet 22.06.07, 18:15
              Pawel, jestem pracownikiem "kursowej " lini lotniczej (swoja droga bardzo ladna
              nazwa- pierwszy raz taka slysze) i zapewniam Cie, ze w 3/4
              wszystkich "normalnych" lini lotniczych pasazer moze wczesniej zarezerwowac
              sobie konkretne miejsce. Z przywileju tego obecnie korzystaja praktycznie
              wszyscy pasazerowie klasy biznes oraz duza czesc osob latajacych w klasie
              ekonomicznej. Konkretne miejsce wybiera sie podczas rezerwacji albo kupna
              biletu. W niektorych liniach mozna tez przez internet. Mysle, ze po prostu nie
              wszyscy pracownicy proponuja sami z siebie taka opcje a pasazerowie nie wiedza,
              ze moga o to poprosic i dlatego jest jeszcze czesc ludzi, ktora z tego nie
              korzysta. Na przyszlosc wiec, jak bedziesz lecial nie low costem, zadzwon na
              infolinie przewozika i zrob rezerwacje konkretnego miejsca wczesniej a nie
              bedziesz musial spieszyc sie na lotnisko. Aha, miejsc przydzielonych pasazerom
              nie zmienia sie- chyba, ze jest np zamiana sprzetu, leci inny samolot ( z tak
              zwana inna mapka rezerwacyjna miejsc), wtedy miejsca zaklepane moga przepasc.
              Pozdrawiam
              • pawel_zet Re: do pawla_zet 22.06.07, 21:46
                Cieszę się, że spodobała Ci się nazwa. smile
                To mnie nieźle zaskoczyłaś. Przeważnie bilety kupuję przez Internet na stronie
                przewoźnika, chyba że jest to niemożliwe lub finansowo nieopłacalne. I nigdy
                nie spotkałem się tam ani z możliwością wyboru konkretnego miejsca w samolocie,
                ani z informacją, że taka możliwość jest dostępna, np. przez infolinię. Nie
                dalej jak dwa tygodnie temu kupowałem przez Internet np. bilety w Lufthansie i
                oczywiście takoż nie było ani możliwości rezerwacji miejsca, ani informacji.
                A to - jak widać na przykładzie niniejszej dyskusji - bardzo ważna sprawa dla
                ludzi latających z dzieckiem. Czyli mówisz, że trzeba zawsze profilaktycznie
                zadzwonić na infolinię? A nie spotkałaś się gdzieś z wykazem linii
                uwzględniającym informację, że dana linia dysponuje taką możliwością?
                A przy okazji mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie. Zawsze, gdy leciałem z
                dzieckiem, dostawałem dobre miejsca, tzn. przy ścianie, żeby można było
                podwiesić łóżeczko. Domyślam się, że nigdy te miejsca nie były zajęte. Czy
                miałem w takim układzie szczęście czy też takie miejsca są celowo blokowane do
                ostatniej chwili dla podróżnych z dzieckiem w systemie rezerwacyjnym. Bo z
                drugiej strony kiedyś, gdy leciałem bodaj z Centralwings (choć mogę się mylić),
                dziewczyna przy check-inie, gdy zgłosiliśmy się z dzieckiem, przy nas mówiła do
                kolegi, że trzeba z pierwszego rzędu usunąć blokadę, a potem powiedziała nam,
                żebyśmy na drugi raz przychodzili wcześniej, bo mieliśmy szczęście, że nie
                zdjęli wcześniej blokady. A może to zależy od systemu rezerwacyjnego linii?
                • aniaop Re: do pawla_zet 23.06.07, 12:17
                  pawel_zet napisał:

                  > Cieszę się, że spodobała Ci się nazwa. smile
                  > To mnie nieźle zaskoczyłaś. Przeważnie bilety kupuję przez Internet na
                  stronie
                  > przewoźnika, chyba że jest to niemożliwe lub finansowo nieopłacalne. I nigdy
                  > nie spotkałem się tam ani z możliwością wyboru konkretnego miejsca w
                  samolocie,

                  Low costy nie maja takiej opcji. Inne linie owszem, ale nie zawsze juz przy
                  robieniu rezerwacji. Czasami dopiero przy check-in przez internet. Ja osobiscie
                  bardzo lubie odprawiac sie przez internet i jesli tylko moge, to zawsze z
                  takiej opcji korzystam. Wybieram sobie wtedy ulubione miejsca z mapki. Aha,
                  jest nawet taka fajna strona w necie- www.seatguru.com , ktora pokazuje
                  najlepsze miejsca u wiekszosci przewoznikow.

                  > > ani z informacją, że taka możliwość jest dostępna, np. przez infolinię.
                  Nie
                  > dalej jak dwa tygodnie temu kupowałem przez Internet np. bilety w Lufthansie


                  Lufa, na 100% ma mozliwosc rezerwacji seatingu. Na infolini na pewno, ale
                  pracownicy z wygody nie proponuja, bo maja wtedy wiecej roboty. Jak poprosisz
                  to zarezerwuja. Zreszta u nas tez sami z siebie pracownicy nie proponuja
                  (pewnie im sie nie chce), ale pasazerowie wiedza, ze moga i sami o rezerwacje
                  konkretnych miejsc prosza.

                  > oczywiście takoż nie było ani możliwości rezerwacji miejsca, ani informacji.
                  > A to - jak widać na przykładzie niniejszej dyskusji - bardzo ważna sprawa dla
                  > ludzi latających z dzieckiem. Czyli mówisz, że trzeba zawsze profilaktycznie
                  > zadzwonić na infolinię? A nie spotkałaś się gdzieś z wykazem linii
                  > uwzględniającym informację, że dana linia dysponuje taką możliwością?

                  Wykazu linii z rezerwacja seatingu nie mam. Musisz poszperac na stronach www
                  przewoznikow. Na pewno praktycznie wszyscy przewoznicy Star Aliance (bo znam te
                  linie akurat najlepiej).


                  > A przy okazji mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie. Zawsze, gdy leciałem z
                  > dzieckiem, dostawałem dobre miejsca, tzn. przy ścianie, żeby można było
                  > podwiesić łóżeczko. Domyślam się, że nigdy te miejsca nie były zajęte. Czy
                  > miałem w takim układzie szczęście czy też takie miejsca są celowo blokowane
                  do
                  > ostatniej chwili dla podróżnych z dzieckiem w systemie rezerwacyjnym.

                  Kolyska dostepna jest w/g przepisow dla dzieci do 6 miesiecy. Jesli daja
                  starszemu dziecku (u nas np nie) to robia Ci wielka przysluge. Miejsca z
                  kolyska wyjete sa z mapki ASR (mapka seatingu) i moga je przydzielic tylko
                  pracownicy przy rezerwacji albo check-in. To wiaze sie z potwierdzeniem uslugi
                  specjalnej, jaka jest kolyska, bo tych jest od 2 do 6 na pokladzie, w
                  zaleznosci od wielkosci aircraftu.

                  > drugiej strony kiedyś, gdy leciałem bodaj z Centralwings (choć mogę się
                  mylić),
                  >
                  > dziewczyna przy check-inie, gdy zgłosiliśmy się z dzieckiem, przy nas mówiła
                  do
                  >
                  > kolegi, że trzeba z pierwszego rzędu usunąć blokadę, a potem powiedziała nam,
                  > żebyśmy na drugi raz przychodzili wcześniej, bo mieliśmy szczęście, że nie
                  > zdjęli wcześniej blokady. A może to zależy od systemu rezerwacyjnego linii?
                  • pawel_zet Re: do pawla_zet 23.06.07, 13:50
                    Dziękuję za wiele przydatnych informacji. Zaraz zadzwonię na infolinię Lufy.
                  • mamba1234 Re: do pawla_zet 24.06.07, 18:25
                    Lufa zawsze proponuje, a latam przynajmniej raz w miesiącu i zawsze jest tak samo wink
    • k.solska Re: Trzylatek w samolocie - picie 22.06.07, 23:08
      Z napojami i jedzeniem dla dzieci raczej nie ma problemu. Zapakowane przechodzą
      bez problemu, a inne trzeba spróbować. Z tymże nie trzeba przesadzać - przepisy
      mówią, że powinna to być ilość potrzebna dziecku w czasie podróży, reszta
      powinna być w dużym bagażu. Nikt jednak nigdy nie robił mi problemów, ale nigdy
      nie wiadomo, szczególnie w Niemczech potrafią być służbiści do bólu.
      Poza tym myślę, że nie musisz się tak bardzo martwić. Dzieci na ogół lubią
      latać samolotem, bo to dla nich atrakcja. Przy starcie powinny coś ssać, bo to
      pomaga wyrównać ciśnienie, a 3-latek ma już swój fotel, więc jest to już inna
      jakość niż niemowlak na kolanach smile)
Pełna wersja