Z wozkiem do samolotu!

14.07.03, 12:38
Wiem, wiem, iles miesiecy temu na ten temat byla rozmowa. Ale ja mam wozek
blizniaczy - czy wiecie, czy tycza sie go te same zasady tj. tuz przed
wejsciem na poklad skladam i zabiera go stewardesa, i zaraz po wyladowaniu mi
go daje? Czy sa ograniczenia co do wagi, wymiarow?
Czy mozliwe sa roznice zaleznie od linii? Lecimy Alitalia. A bez wozka ani
rusz. Dzwonilam, co prawda, ale nie umieli mi nic powiedziec, poza tym, ze
owszem mozna wozek zabrac. Chyba nie maja opcji na blizniaczy... Nie moge go
nadac na bagaz, bo boje sie, ze sie rozleci!!! Juz jest sporo uzywany i musi
nam jeszcze posluzyc. Pomocy! I z gory wielkie dzieki!
Dorota
    • socka2 Re: Z wozkiem do samolotu! 14.07.03, 14:48
      hej Dorrit, moj wozek (co prawda pojedynczy, ale bestiasmile brali do samolotu.
      podobnie fotelik - z tym, ze w powrotnej drodze byl full i lecial przywiazany
      w kabinie pilota smile)) pozdrawiam
      Ania i Paula
      PS. A propos, kiedy lecicie do PL?
    • marghe_72 Re: Z wozkiem do samolotu! 14.07.03, 21:14
      Nie powinnaś miec żadnych problemówsmile
      Marghe
      • kiranna Re: Z wozkiem do samolotu! 14.07.03, 23:38
        marghe_72 napisała:

        > Nie powinnaś miec żadnych problemówsmile
        > Marghe


        tez tak mysle smile)
        lecialam z duzym wozkiem, w samolocie bylo miejsce na parasolke, moj sie nie
        zmiescil, wiec wzieli go do luku bagazowego. podejrzewam, ze Twoj rowniez tam
        umieszcza, pozdrawiam i milego lotu smile
    • grodek10 Re: Z wozkiem do samolotu! 15.07.03, 14:02
      Niczym się nie przejmuj tylko bierz wózek do samolotu. Jeżeli nawet nie zmieści
      się na pokład to obsługa włoży go do luku bagażowego. Nie ma tu żadnego
      znaczenia czy wózek jest pojedynczy czy bliźniaczy. Jedyna ważna rzecz: nie
      nadawaj go na bagaż! Wtedy mogą chcieć dopłaty, a co więcej jest większa szansa
      że go zniszczą pomiędzy miejscem nadawania i załadunku.
      Szczęśliwej podróży.
      • dorrit Re: Z wozkiem do samolotu! 16.07.03, 10:24
        Dziewczyny, dzieki za odzew.
        Jednak nie lecimy do PL (szkoda); lecimy z dzieciakami z Rzymu do Turynu (z 700
        km, 1 godz. i 10 min. lotu) a potem jazda w gory. Nie bede sie dawac i wozek
        wszystkimi silami bede brac do samolotu. Pa!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja