Dodaj do ulubionych

Prawo czy obowiązek pochówku?

    • ytzek.bloch Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 12:33
      Kielce. I wszystko jasne. Więc niniejszym apeluję do Wszystkich
      Kobiet Polskich o uroczyste pogrzeby podpasek. Jeśli nie będziecie
      organizować ich pochówków, to jesteście zdemoralizowane feministki
      przesiąkniętę postmodernistyczną cywilizacją unii brukselskiej,
      która to jest nosicielką nierządu i rozpasania.
      • Gość: CK POWER Re: Prawo czy obowiązek pochówku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 13:26
        Kielce, najlepsze miejsce do życia w tym kraju!
    • emigrantka-1 Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 12:34
      Nic z tego nie rozumiem. Swego czasu byla naglosniona sprawa, ze nie
      ma pochowku dla dzieci(?), ktorych matki poronily, bo one - te
      matki - bardzo by chcialy. Teraz czytam, ze ta matka nie chce.
      Moze najpierw nalezaloby dyskretnie zapytac, jaka jest wola takiej
      matki, a potem wykonac.
    • gen_franco Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 12:44
      Poniżej zamieszczam komentarz umieszczony na jednym z forów dot.
      porad prawnych. Jak widać z poniższego, polskie prawo zostało po to
      zmienione, by uniknąć tak przedmiotowego traktowania ludzi, jak
      miałto to miejsce w poniższym przypadku. Człowiek to człowiek, od
      momentu poczęcia. I kropka. A Ci, któzy myślą inaczej, niech sie
      zastanowią, czy z człowieka w fazie płodowej może rozwinąć się coś
      innego, niż człowiek w dalszej fazie rozwoju.

      05-03-2009, 13:16
      kasi241 Utrata ciąży a akt urodzenia

      ---------------------------------------------------------------------
      -----------

      Witam serdecznie. Już nie wiem gdzie mam się zwrócić po radę, co mam
      zrobić. Rok temu 13-03-2008 straciłam dziecko w 21 tyg ciąży. Byłam
      wtedy w Anglii. Powróciłam do Polski z dokumentami ze szpitala i z
      prochami córki aby ją tutaj pochować. Jednak nie mogę nic zrobić
      gdyż dokumenty z Anglii są niewystarczające. Kierownik urzędu stanu
      cywilnego najpirw mówił mi że potrzebny jest dokument z dokładnym
      adresem gdzie urodziłam w Anglii. Teraz okazuje się że nie jest to
      wystarczające bo muszę mieć akt urodzenia dziecka z Angielskiego
      Urzędu Stanu Cywilnego, a tego nie jestem w stanie załatwić.
      kontaktowałam się z naszą Ambasadą i odpowiedzieli mi że gdybym
      utraciła ciążę powyżej 24 tyg. to taki akt bym otrzymała jednak był
      to 21 tydzień więć nie mogę go otrzymać. Przedstawiłam sytuację
      kierownikowi urzędu i w dalszym ciągu on twierdzi że nic nie mogę z
      tym zrobić. Czy może ktoś wie jak mam rozwiązać owy problem,
      potrzebuje aktu urodzenia córki bym mogła ją pochowac jak człowieka
      a nie jak jakieś zwierzę bez żadnej adnotacji.
      Z góry dziękuję za informacje.
      • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 12:57
        > innego, niż człowiek w dalszej fazie rozwoju.

        może, niepełny człowiek ;) Tzn. chory ew. inny - mało na świecie dziwolągów?

        > Człowiek to człowiek, od momentu poczęcia.

        ja mam inne zdanie, i kropka! :D Znaczy plemnik/komórka jest pół człowiekiem????
        na to wychodzi! A nie ma nakazu ratowanie plemników, raczej jest nakaz ratowania
        narodzonych, nienarodzony nie ma żadnych praw i obowiązków ;)
        • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 13:38
          > > Człowiek to człowiek, od momentu poczęcia.
          >
          > ja mam inne zdanie, i kropka! :D

          udowodnij. człowiek jest człowiekiem od momentu poczęcia co jest oczywiste dla
          kogoś kto miał choć trochę styczności z logiką. próba stwierdzenia, że pojęcie
          'człowiek' rozpoczyna się od momentu rozwoju układu nerwowego jest mylne, bo
          wychodzi z założenia 'człowiek = mózg', czy ogólnie myślenia 'jestem moim
          mózgiem'. jest to pogląd zdyskredytowany w kognitywistyce od conajmniej 10 lat.

          >Znaczy plemnik/komórka jest pół człowiekiem???
          > ?
          > na to wychodzi!

          ad absurdum coś ci nie wyszło. człowiek jest to z definicji organizm żywy i
          rozwijający się (tak jak i zwierzę). plemnik/komórka jajowe same z siebie tych
          definicji nie spełniają.
          • aegis_of_heart Ee tam. 05.10.09, 13:49
            Próbujesz nam wmówić, że jest jedna i jedynie słuszna definicja, co jest
            oczywistą nieprawdą.

            Przykładowo: definicja leksykalna. Człowiekiem w ścisłym tego słowa znaczeniu
            jest tylko istota ludzka od momentu narodzin do śmierci.

            Przed narodzinami to płód czyli człowiek nienarodzony. Po śmierci to są zwłoki
            czyli człowiek zmarły. Bohater literacki czy postać urojona to człowiek
            wyimaginowany.

            Ale "po prostu" człowiekiem jest się od narodzin po śmierć. Wcześniej to jest
            ludzki płód, jeszcze wcześniej zarodek...

            Można też postawić n definicji biologicznych na rzecz tego co to znaczy, że się
            jest istotą ludzką.

            W tym wypadku ustawodawca postąpił jeszcze inaczej, można rzec
            "postmodernistycznie" :P - mianowicie (jeśli jeszcze nie doszło do narodzin, ale
            stwierdzono zapłodnienie) człowiekiem jest się od momentu uznania za człowieka
            przez matkę. I taka definicja ma wiele atutów i jest w tym przypadku bardzo
            praktyczna.
            • n0e2008 Re: Ee tam. 05.10.09, 14:01
              > Próbujesz nam wmówić, że jest jedna i jedynie słuszna definicja, co jest
              > oczywistą nieprawdą.

              mówię o definicji wynikającej z biologii, czyli pierwotnej w stosunku do tzw.
              prawa pozytywnego.

              > Przykładowo: definicja leksykalna. Człowiekiem w ścisłym tego słowa znaczeniu
              > jest tylko istota ludzka od momentu narodzin do śmierci.

              wg jakiego słownika? o ile dobrze pamiętam każdy słownik mówi, że zarodek jest
              pierwszym etapem życia człowieka.

              > Przed narodzinami to płód czyli człowiek nienarodzony.

              ...czyli jak sam mówisz - człowiek. mający tak jak każdy inny człowiek prawo do
              życia.

              >Po śmierci to są zwłoki
              > czyli człowiek zmarły. Bohater literacki czy postać urojona to człowiek
              > wyimaginowany.

              byty nie żyjące i nie istniejące nie mają zupełnie sensu w tej dyskusji (kolejne
              kiepskie ad absurdum), bo prawo ich nie obejmuje.

              > Ale "po prostu" człowiekiem jest się od narodzin po śmierć. Wcześniej to jest
              > ludzki płód, jeszcze wcześniej zarodek...

              są to etapy życia człowieka.

              > Można też postawić n definicji biologicznych na rzecz tego co to znaczy, że się
              > jest istotą ludzką.

              postęp naukowy raczej poszerza a nie zawęża definicję człowieka (to w
              średniowieczu wymyślano zupełnie fantazyjne terminy od kiedy to niby człowiek
              zaczyna być człowiekiem).
              obecnie definicje czysto materialistyczne holistyczne z jednej strony, i deus ex
              machina z drugiej, się rozwijają. redukcjonistyczny pogląd 'człowiek = mózg' to
              relikt.

              polecam chociażby
              www.amazon.com/Neither-Brain-nor-Ghost-Alternative/dp/0262681676
              > W tym wypadku ustawodawca postąpił jeszcze inaczej, można rzec
              > "postmodernistycznie" :P - mianowicie (jeśli jeszcze nie doszło do narodzin, al
              > e
              > stwierdzono zapłodnienie) człowiekiem jest się od momentu uznania za człowieka
              > przez matkę. I taka definicja ma wiele atutów i jest w tym przypadku bardzo
              > praktyczna.

              oczywiście. czyli jeżeli matka zadecyduje, że znudziło jej się dziecko, to czemu
              nie miałaby go zabić np w drugim roku życia? po prostu powie, że przestała go
              uważać za człowieka. w sumie czemu drugim, a nie np 10-tym?
              • aegis_of_heart Re: Ee tam. 05.10.09, 16:16
                > mówię o definicji wynikającej z biologii, czyli pierwotnej w stosunku do tzw.
                > prawa pozytywnego.

                Przy czym nie jest to jedyna możliwa definicja biologiczna.

                Przykład: człowiekiem jest się od momentu narodzin. Całkiem biologiczne.

                Albo: za istotę ludzką nazywamy każdą istotę zdolną do... (i tu katalog,
                obejmujący np. odczuwanie).

                Definicji biologicznych można tworzyć multum.

                > > Przykładowo: definicja leksykalna. Człowiekiem w ścisłym tego słowa
                > > znaczeniu jest tylko istota ludzka od momentu narodzin do śmierci.

                > wg jakiego słownika? o ile dobrze pamiętam każdy słownik mówi, że zarodek
                > jest pierwszym etapem życia człowieka.

                Sprawdź jeszcze raz.
                Np. pl.wikipedia:
                "Zarodek lub z greckiego embrion – osobnik roślinny lub zwierzęcy we wczesnym
                etapie rozwoju zwanym okresem zarodkowym."

                > ...czyli jak sam mówisz - człowiek. mający tak jak każdy inny człowiek prawo
                do życia.

                To już jest Twoja interpretacja, odległa od warstwy językowej.
                Wracajmy do języka. Po pierwsze, przymiotniki osłabiają rzeczowniki.
                Po drugie, w języku polskim stała zbitka "rzeczownik przymiotnik" jest
                funkcjonalnie już osobnym rzeczownikiem. Np. dom pogrzebowy to nie jest dom w
                ścisłym tego słowa znaczeniu. Jest to wprawdzie budynek, ale nikt w nim nie
                mieszka itd.itp. Mówiąc "dom", nie myślisz o domu pogrzebowym albo towarowym,
                prawda?
                W języku polskim takie rzeczy oznacza się właśnie szykiem rzeczownik -
                przymiotnik i tutaj znaczenie może być dość odległe (choć nie musi) od znaczenia
                samego rzeczownika. Stąd: młody człowiek, stary człowiek, zdrowy człowiek,
                wysoki człowiek - to jest człowiek. Ale człowiek-duch, człowiek-pająk, człowiek
                nienarodzony... to już rzecz do namysłu. :)

                > byty nie żyjące i nie istniejące nie mają zupełnie sensu w tej dyskusji
                > (kolejne kiepskie ad absurdum), bo prawo ich nie obejmuje.

                Po pierwsze, mówimy o przykładzie leksykalnym - co tu ma prawo do rzeczy?

                Po drugie, osoby zmarłe mają jak najbardziej swoje miejsce w systemie prawnym.
                Jak widać, dotyczy to nawet istot zmarłych-nienarodzonych!

                > postęp naukowy raczej poszerza a nie zawęża definicję człowieka (to w
                > średniowieczu wymyślano zupełnie fantazyjne terminy od kiedy to niby
                > człowiek zaczyna być człowiekiem).

                A to prawda, stąd zabawnie i przerażająco brzmi bajdurzenie prymitywów o
                "cywilizacji śmierci".

                > obecnie definicje czysto materialistyczne holistyczne z jednej strony, i
                > deus ex machina z drugiej, się rozwijają. redukcjonistyczny pogląd
                > 'człowiek = mózg' to relikt.

                Po pierwsze, o rozwój "definicji" typu (jak je słusznie nazwałeś) deus ex
                machina bym się nie martwił - ludzkość od "zawsze" ma tendencję do bajdurzenia -
                niemniej ludzie poważni raczej zostawiają takie bajania i dywagacje na boku. :)

                Po drugie, nie wiem czy pogląd człowiek = mózg nazywać poglądem
                redukcjonistycznym, a tym bardziej nie uznawałbym go za relikt. Wszystko zależy
                od tego, na jakiej płaszczyźnie zamierzasz się przemieszczać. Wolisz np.
                płaszczyznę genetyki czy psychologii? Ty ewidentnie preferujesz to pierwsze -
                dlaczego jednak miałby tak robić inny człowiek albo prawodawca?

                Niemniej pozdrawiam, rozmowa z Tobą jest przynajmniej interesująca. :)
          • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 13:52
            > udowodnij. człowiek jest człowiekiem od momentu poczęcia co jest

            a komórka jest człowiekiem, tak jak cegła jest domem? - to jest logika ;)
            • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:03
              twoja jest niestety kulawa. to nie jest żadna analogia, bo cegła sama z siebie
              nie zrobi domu. już nie mówiąc o tym, że ciężko uznawać jakiekolwiek analogie ze
              świata zwierząt czy roślin: człowiek zabija zwierzęta, wycina rośliny,
              niezależnie od etapu ich rozwoju. człowiek nie zabija innych ludzi.
              • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:06
                > twoja jest niestety kulawa.

                dobrze że twoja trzyma się kupy komórek ;) tylko nie tych szarych :)

                > człowiek nie zabija innych ludzi.

                wariat czy wariat??????? ;)
                • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:09
                  jeżeli nie umiesz dyskutować inaczej niż ad personam (brak argumentów?) to
                  dyskutuj sobie z sobą samym. ciao.
                  • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:12
                    spokojnie, nie obrażaj się tak łatwo :) To o nie zabijaniu ludzi przez ludzi
                    trochę przesadziłeś :)
                    • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:20
                      no dobrze więc. czemu przesadziłem? jeżeli wychodzimy z założenia, że każdemu
                      człowiekowi przysługuje prawo do życia (mam nadzieję, że w tym momencie się
                      zgadzamy), to oczywiste jest, że ten kto łamie czyjeś prawo do życia powinien
                      być karany. tak czy nie?
                      • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:30
                        > być karany. tak czy nie?

                        jakie prawa i obowiązki ma zarodek?! :) Żadne! No może jedno, uda się, czy się
                        nie uda! Urodzić ;)
                        • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:37
                          jak już mówiłem wcześniej 'zarodek' jest pierwszym etapem życia człowieka, stąd
                          przysługuje mu to samo prawo do życia jak ludziom już urodzonym.
                          • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:43
                            pod warunkiem, że po odrzuceniu będzie mogło samo się (dokończyć, znaczy ziścić)
                            niestety to nie jest możliwe, więc i nie ma o czym gadać. Jeśli niemowlę,
                            zostanie odrzucone przez matkę, czeka je ten sam los, co młode innego ssaka ;)
                            Opcja człowieczeństwa nie usprawiedliwia religijnego szaleństwa ;)
                            • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:55
                              > pod warunkiem, że po odrzuceniu będzie mogło samo się (dokończyć, znaczy ziścić
                              > )
                              > niestety to nie jest możliwe, więc i nie ma o czym gadać.

                              a co to ma do rzeczy? są ludzie niepełnosprawni, którzy sami też sami by nie
                              przeżyli - czy w związku z tym nie są ludźmi?

                              >Jeśli niemowlę,
                              > zostanie odrzucone przez matkę, czeka je ten sam los, co młode innego ssaka ;)

                              aha czyli mówisz, że po urodzeniu też mogłaby je porzucić... no dobrze, do
                              jakiego wieku? do 2 lat? do 5? może do 10?

                              > Opcja człowieczeństwa nie usprawiedliwia religijnego szaleństwa ;)

                              a co ma religia do rzeczy? jestem agnostykiem.
                              • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:06
                                > a co to ma do rzeczy? są ludzie niepełnosprawni, którzy sami też sami
                                > by nie przeżyli - czy w związku z tym nie są ludźmi?

                                są, ale sam powiedz, czy mają takie same prawa jak zdrowi? Nie, więc nie mieszaj
                                tych rzeczy! Jeśli chcesz mieć rację co jeszcze wymyślisz, jako dowód na "za"?
                                • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:10
                                  > są, ale sam powiedz, czy mają takie same prawa jak zdrowi? Nie, więc nie miesza
                                  > j
                                  > tych rzeczy!

                                  na prawdę? jakich praw nie mają niepełnosprawni? niepełnosprawni nie mieli praw
                                  w III Rzeszy, ale te czasy już się skończyły co? czy może jednak się cicho
                                  marzą? twoje wypowiedzi sugerują fana eugeniki...
                                  • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:14
                                    > marzą? twoje wypowiedzi sugerują fana eugeniki...

                                    nie przesadzaj ;) za daleko wybiegają twoje wnioski.
                                    • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:24
                                      czyżby? nie sugerowałeś właśnie, że najsłabsi powinni być odrzuceni? oczywiście
                                      nie sądzę, że robisz to umyślnie, podejrzewam, że po prostu nie widzisz
                                      konsekwencji swojego ciągu rozumowania. a konsekwencje jak pokazało ostatnie 100
                                      lat bywają tragiczne...
                                      • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:26
                                        chwila, zapytałem czy potrafią ze swoich praw korzystać, a nie że trzeba im je
                                        odebrać ;)
                                        • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:28
                                          a w jaki sposób ocenisz, czy ktoś potrafi korzystać z prawa do życia? sam fakt,
                                          że żyje jest chyba dowodem, że potrafi, co?
                                          • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:35
                                            no właśnie, ale czy bez pomocy da radę? :( znamy odpowiedź. Co nie zmienia
                                            faktu, że jestem za pomaganiem, ale nie za wszelką cenę. I wiem co to litość i
                                            współczucie, żeby było jasne!
                                            • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:41
                                              no i poniekąd się zgadzamy. pamiętaj tylko, że aborcja jest tego zaprzeczeniem...
                                              • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:49
                                                > że aborcja jest tego zaprzeczeniem.

                                                zakręciłeś :))) ale nie chcę już zaczynać nowej dyskusji :)

                                                Miłego ;)
                                                • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 16:02
                                                  pzdr. i przemyśl to, poważnie mówię.
        • gen_franco Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 13:46
          > ja mam inne zdanie, i kropka! :D Znaczy plemnik/komórka jest pół
          człowiekiem???

          A na lekcje biologii chodziłeś? Jak widać nie, a szkoda. Może byś
          się tam dowiedział paru ważnych rzeczy, m.in. tego, że momentem
          poczęcia człowieka sie połączenie komórki jajowej z plemnikiem. Ot
          co.

          Szkoda że niektórym Gazeta "Aborcza" mózgi wypaliła i nie potrafią
          już samodzielnie myśleć.
          • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 13:58
            > A na lekcje biologii chodziłeś? Jak widać nie, a szkoda.

            chodził, i usłyszał, że bez jednego, jak i drugiego nie dojdzie do zapłodnienia.
            Znaczy są potrzebne dwie rzeczy, a co za tym idzie plemnik jest pół człowiekiem
            ;) Jak bez 0.5 i 0.5 nie będzie litra ;)

            Celowo upraszczam, bo ściganie się na teorie wyssane z palca jakiś mędrców, nie
            mam ochoty ;)
      • vogon.jeltz Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 13:15
        > Człowiek to człowiek, od momentu poczęcia. I kropka. A Ci, któzy
        > myślą inaczej, niech sie zastanowią, czy z człowieka w fazie
        > płodowej może rozwinąć się coś innego, niż człowiek w dalszej fazie
        > rozwoju.

        Może. W fazie płodowej co prawda nie, ale przy zapłodnieniu (tłumaczę z
        polskiego na katolicki: "poczęciu") jeszcze nic nie wiadomo. Może wyjść z tego
        np. dwóch człowieków albo jakiś zdegenerowany mutant z trisomią 13.
    • greetgreet jestesmy tak bogatym krajem że 05.10.09, 12:53
      wkrótce będziemy chować spermę...
    • lejla81 Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 12:53
      Kurczę, możecie powiedziec, że jestem wyrodną matką, ale moja
      pierwsza ciąża obumarła w 6 tygodniu i jakoś nie miałam potrzeby,
      żeby nadawac dziecku imienia, czy urządzac pogrzeb. Było mi bardzo
      przykro, to dziecko (dla mnie ciągle dziecko, a nie zarodek) ma
      miejsce w mojej pamięci, ale gdyby ktoś chciał mnie do takiego
      pogrzebu zmusic, to chyba też bym zemdlała. Może dlatego, że sama
      też wolałabym byc skremowana i rozsypana, a nie zakopana w ziemi.
    • kotek.filemon Obowiązek pochówku podpasek od zaraz!!! 05.10.09, 13:11
      Każdej zdrowej, płodnej kobiecie nawet kilka razy w życiu może się zdarzyć "poronienie" na etapie ciąży biochemicznej a obumarły zarodek po prostu usuwany jest naturalnie podczas menstruacji, często bez świadomości samej zainteresowanej, że przez kilkanaście godzin była "w ciąży". Konieczne jest zatem uświadomienie wszystkich kobiet, że wyrzucając podpaski do śmietnika popełniają grzech ciężki...
      • Gość: mika Re: Obowiązek pochówku podpasek od zaraz!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 05.10.09, 14:00
        Popieram! Poza tym nawet jak to nie zarodek, to na ktoryms tamponie jest
        przyczepiona Swieta Komorka Jajowa- trzeba ja traktowac godnie.
    • samentu Taliban 05.10.09, 13:14
      kolejny przykład, przymuszania przemocą do wyznawania i praktykowania poglądów
      religijnych wyznania rzymsko - katolickiego
      Obleśność w najwyższym stopniu!
      • Gość: shimms Re: Taliban IP: *.wlms-broadband.com 05.10.09, 13:22
        Yup. Witamy w Rzeczpospolitej Pomrocznej. Kraj absurdu. Ciekawe ile
        czarny zgarnia za taki pochowek.
    • jackie71 Matko, trudno uwierzyć... 05.10.09, 13:48
      Jakis horror...
      • kaczyjar Re: Matko, trudno uwierzyć... 05.10.09, 13:53
        Sami sobie zgotowalismy ten syf.
    • prababka44 20 lat nowej Polski 05.10.09, 13:51
      przyniosły koszmarne, żenujące, idiotyczne ustalenia prawne.
      Gdzie sie podziali inteligentni posłowie ?
      • janusz114 Re: 20 lat nowej Polski 05.10.09, 15:22

        prababka44 napisała:

        > przyniosły koszmarne, żenujące, idiotyczne ustalenia prawne.
        > Gdzie sie podziali inteligentni posłowie ?
        No to dalej głosujmy na różne pisy, po, lpr-y. Dalej głosujmy na
        oszołomów...
    • wieprzowinapozydowsku Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 13:52
      "Przepisy, które dały kobietom po poronieniu prawo do pochowania dziecka,
      doprowadziły do absurdów. W Kielcach, nawet jeśli rodzice tego nie chcą,
      pogrzeby dzieci organizuje za nich MOPR "


      Ja moze przypomne prawodawcom w tym naszym biednym kraju, ze... wiekszosc
      zaplodnionych jaj sie nie zagniezdza (i to pewnie z 80 proc. co jest procesem
      jak najbardziej naturalnym) i w zwiazku z tym moze nalezaloby urzadzac
      pogrzeby i majstrowac groby dla... zuzytych podpasek?!?
      Co sobie zalowac i tak juz przez takich baranow smieja sie wszedzie z naszego
      biednego kraju, chyba wiele to juz nie zmieni. Idzcie na calosc, idzcie na calosc!
      _______________________________

      'Do sejmu pojdzie pan w prawo...'
      http://img400.imageshack.us/img400/5281/mleczkoyz3.gif
    • Gość: jeden taki hm IP: *.ip.netia.com.pl 05.10.09, 13:58
      Zapytam wprost, krótko i brutalnie.
      Ile MOPS na to wywala pieniędzy?
      I co na to żywi podopieczni MOPSu?
      • cillian1 Re: hm 05.10.09, 14:01
        > I co na to żywi podopieczni MOPSu?

        żywi nie mają głosu, oni już się narodzili, i muszą cierpieć za jezusa, czy to
        nie miało być odwrotnie?! :D
    • rosa_de_vratislavia Chodzi o pieniądze... 05.10.09, 14:05
      ...przecież pogrzeb to trumienka, pokropek, ksiądz(PEWNIE NIE
      WOLONTARIUSZ?). MOPR za to płAci łądne pieniądze. Można
      podejrzewać,że firmy pogrzebowe (zanajomionez pracownikami MOPR?)
      mają interes w jak największej ilości pochówków płodów.
      Swoją drogą...sześciotygodniowa ciąża to zlepek tkanek.Serduszko
      zaczyna bić około 7. tygodnia. Kazać matce WYMYŚLAĆ PŁEĆ I IMIĘ to
      wyraz sadyzmu.
      URzędnicy MOPR dla forsy zrobią wszystko...?
    • doktor104 To skutki "nauk" Kościoła.Jeśli zygota to człowiek 05.10.09, 14:11
      Jeśli zygota to człowiek to należy się pochówek i oczywiście "co łaska"
      • Gość: rzeczowy.okrutnie Re: To skutki "nauk" Kościoła.Jeśli zygota to czł IP: *.ip.netia.com.pl 05.10.09, 14:15
        Nie wiem, może tylko się mi wydaje ale w całym artykule nie ma o tym, co na to
        duchowni, przedstawiciele dowolnego wyznania.
    • eandf Ja poronilam miedzy szostym a osmym tygodniem 05.10.09, 14:11
      posprzatalam po sobie, nawet sie nie przygladalam. I nikt sie o tym nie
      dowiedzial. Nigdy. I tak jest lepiej. I nie wiem, nigdy sie nie dowiem, kim
      bogl byc - ten ktos, ktoremu sie nie udalo
      • maqoofka Re: Ja poronilam miedzy szostym a osmym tygodniem 05.10.09, 15:53
        I uważam, że choć boli, to najrozsądniejsze podejście. Nie wiem, czy
        powiedziałabym komukolwiek, chyba tylko temu, kto wiedział o ciąży.

        Dlatego robienie szumu na cały świat z powodu "jestem w ciąży", zwłaszcza w
        pierwszym okresie, uważam za kompletnie bezsensowne. Wiadomo, pierwszy trymestr
        jest niepewny i moim zdaniem, lepiej dmuchać na zimne.
    • Gość: śpiewak Re: Prawo czy obowiązek pochówku? IP: *.piotrkow.pilicka.pl 05.10.09, 14:18
      Była kiedyś taka piosenka: Ukochany kraj, umiłowany kraj...
      Ja sobie teraz śpiewam: poj...ny kraj, popie...ny kraj...
      Pasuje jak ulał
    • tehuana Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:21
      Niedlugo z czcia beda grzebane tampony i podpaski - sa tam resztki
      zycia niepoczetego.
      • m.malone Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:58
        tehuana napisała:

        > Niedlugo z czcia beda grzebane tampony i podpaski - sa tam resztki
        > zycia niepoczetego.

        Oraz wszystkie plemniki - każdy osobno
    • beatrix13 za dużo kasy i miejsca na cmentarzach? 05.10.09, 14:24
      co za debile wymyśliły chowanie zarodków?
    • venus99 żyjemy w dzikim państwie koscielnym 05.10.09, 14:24
      wi,ęc dlaczego sie dziwicie??
    • vomitorium1 Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:28
      tylko zemdlała ?
      (widać odporna)
    • rafal-1972 Pochówek dla człowieka 05.10.09, 14:35
      godny pochówek dla człowieka jest miarą cywilizacji - jeśli dla jakiejś
      kobiety jej martwe dziecko to tylko zlepek komórek to taka osoba nie zasługuje
      na miano człowieka
      • cillian1 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 14:54
        > na miano człowieka

        do niedawna kościół tak samo sądził, ale oni mogą się mylić, co czynią od 2000
        lat ;)
        • n0e2008 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 14:58
          w religiach wschodu pogrzeby dla dzieci poronionych czy zmarłych wskutek aborcji
          są rzeczą normalną.

          katolicyzm nie ma tu za wiele do rzeczy.
          • cillian1 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 15:02
            nie płacę na inne religie więc i one mnie nie obchodzą ;) Jak matka zechce,
            niech sobie chowa, ale nie można zmuszać! Może i za to będzie groziła kara
            więzienia? Za brak pochówku? :)
            • n0e2008 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 15:08
              kolego odnosiłem się do wypowiedzi, że pochówek świadczy o stopniu cywilizacji,
              czego najwyraźniej nie rozumiesz. żeby ci to pokazać przytoczyłem cywilizację o
              zupełnie innej kulturze.

              co do zmuszania: zgadzam się. nie powinno się nikogo zmuszać. nie mniej jednak
              świadczy to kulturze.
              • cillian1 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 15:11
                jedni palą, inni zjadają, co kraj to obyczaj, a u nas zmuszają ;) Też można. Co
                do rodzaju, ja zostanę spopielony, a i rodzina oszczędzi na sukienkowych, a
                prochy rozsypią, jeszcze tylko nie wiem gdzie ;)
                • n0e2008 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 15:13
                  twoje zwłoki, twoja sprawa. mi to ryba.
                  • cillian1 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 15:17
                    > twoje zwłoki, twoja sprawa. mi to ryba.

                    no i tak samo powinien podchodzić ksiądz ;) do zarodków, zresztą ty też. Jego
                    zwłoki, matki sprawa ;)

                    no, nareszcie ;)
                    • n0e2008 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 15:27
                      ale ja nigdy nie twierdziłem inaczej. w ostateczności to zawsze rodzina zmarłego
                      zdecyduje co zrobić z jego zwłokami. uważam po prostu, że wyrazem kultury jest
                      szacunek do śmierci, niezależnie od stopnia rozwoju zmarłego.

                      powiedzmy tak: za moralnie naganne uważam gardzenie śmiercią, co nie zmienia
                      faktu, że decyzję powinna podjąć i tak rodzina.
                • Gość: ogrodnik Re: Pochówek dla człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 15:16
                  Daj znać, dobry nawóz.
                  • cillian1 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 15:24
                    > Daj znać, dobry nawóz.

                    :D tylko mało tego będzie ;) i nie wiem czy cię stać :D
                    • Gość: ogrodnik Re: Pochówek dla człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 16:15
                      za darmo, namów kolegów będzie więcej
                      • Gość: lewaTywa Re: Pochówek dla człowieka IP: *.cable.ubr04.aztw.blueyonder.co.uk 05.10.09, 17:52
                        Rodzic ma prawo wybrac plec - czyli jak mi sie urodzi syn, to moge to zmienic w
                        urzedzie? Czy jak taki zarodek bezplciowy zostanie swietym, no bo chyba kazdy ma
                        do tego prawo, a zwlaszcza bezgrzeszny na 100% zarodek, to tylko od widzimisie
                        rodzicow zalezec bedzie czy mamy do czynienia ze swietym czy swieta.
                        To jest tak smieszne, ze az sie prosi o rozprzestrzenienie tego na caly
                        swiat!!!! :)
          • Gość: Inari Rukia Re: Pochówek dla człowieka IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.09, 15:16
            Tak, na przykład w shintoistycznej Japonii. Zapraszamy!
            • n0e2008 Re: Pochówek dla człowieka 05.10.09, 15:31
              >Autor: Gość: Inari Rukia IP: *.adsl.inetia.pl
              > Tak, na przykład w shintoistycznej Japonii. Zapraszamy!

              do japonii to mnie chyba nie zapraszasz, co? ;)
    • yanfhowah Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:38
      napis na nagrobku;

      plec; nierozpoznawalna
      imie
      zbysio albo krysia

      a to Polska wlasnie
    • vomitorium1 Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:40
      bozia lubi aniołki
      • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:49
        > bozia lubi aniołki

        nie widziałem na obrazach w żadnym kościele zbieraniny komórek, w postaci
        aniołka, zawsze były to dzieciaki wykształcone, znaczy już po narodzinach :)
    • Gość: wroc Re: Prawo czy obowiązek pochówku? IP: 94.254.128.* 05.10.09, 14:48
      Bo dla KOŚCIOŁA liczą się tylko NIENARODZONE DZIECI!

      A jak się dziecko urodzi i koniecznie zostanie ochrzczone, to "czarni" maja je
      (ją/jego) gdzieś, aż do pory komunijnej. Nie obchodzi ich to, że wiele
      niechcianych dzieci (czytaj z niezabezpieczonego stosunku lub niewyskrobanych)
      jest bitych i molestowanych w domach dziecka.

      Co do poronień, to każda kobieta jest inna, dla jednej będzie lepiej jak
      zapomni, innej łatwiej będzie się pogodzić z utratą dziecka pochowanego.

      Nie narzucajmy innym naszych "jedynie słusznych" poglądów!!!!!!!
      (tyczy się ludzi każdego wyznania, rasy, orientacji, itp)
      • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:57
        no właśnie, nie narzucajmy złodziejom naszych poglądów na kradzież. co nam do
        ich profesji? dlaczego zabraniamy im kraść?
        • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:58
          sugerujesz że zarodek się odwoła po tym jak zostanie poroniony?! Tylko gdzie się
          odwoła i poskarży, bogu - pod warunkiem, że istnieje oczywiście ;) to dlaczego
          Kk ma tyle bogactwa, jak to generalnie jest im niepotrzebne ;)
          • n0e2008 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:04
            twój antyklerykalizm trochę ci nie pozwala trzeźwo spoglądać na rzeczywistość.
            potrafisz sklecić zdanie, w którym nie będziesz pisać o klerze?

            a co do mojej wypowiedzi, której nie zrozumiałeś najwyraźniej: odnosiła się do
            wpisu poprzednika, który twierdził, że nie powinniśmy się wtrącać do życia
            innych ludzi.

            co do poronienia: naturalna śmierć nie jest zabójstwem, tak samo jak nie będzie
            zabójstwem to, że zabijesz się spadając ze schodów.
            • cillian1 Re: Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 15:28
              antyklerykalizm, nie wziął się z jego nieobecności, tylko obecności. Nie można
              być przeciw czemuś, nie mając z tym nic wspólnego ;)

              Ale pracuję nad tym :))))))
      • Gość: AS Re: Prawo czy obowiązek pochówku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.09, 15:16
        Poroniłam dwa razy, pierwszy jeszcze przed wejściem prawa o pochówku. Oczywiście
        było mi przykro, ale po dwóch miesiącach byłam znowu w ciąży, z której urodziłam
        zdrowe dziecko. Teraz poroniłam drugi raz i najgorzej wspominam moment, w którym
        padło pytanie czy chcę zabrać ciało do pochówki. Płakałam potem 2 godziny. Nie
        chciałam, zostawiłam do badań histopatologicznych.
    • whiskey188 Kilkutygodniowy zarodek? przeciez to był 6 miesiąc 05.10.09, 14:58
      Co za debil to pisał? to raczej juz 24 tydzien. Rozumiem ze lobbujecie za
      aborcja jako lewacka gazeta i portal i chcecie 6 miesieczne dziecko sprowadzic
      do jakiegos zarodka ale bez przesady. Nie jestem praktykujacym katolikiem ale
      wszystko ma jakies granice.
      Jakby zabili pijaczka na ulicy to moze byscie napisali ze nie zabili czlowieka
      ale śmiecia co i tak był niepotrzebny.
      A swoja droga to jakas idiotyczna ustawa zeby od razu po takim zdarzeniu
      leciec do matki i zawracac jej glowe gdy jest w szoku, bo moze na to dziecko
      czekala kilka lat.
      Zero wyczucia po obu stronach.Zarowno jak po lewacko-homosexulanej stornie
      gazety.pl jak i po drugiej.
      • michaelus_maximus Re: Kilkutygodniowy zarodek? przeciez to był 6 mi 05.10.09, 15:14
        OMG!!! :D whiskey188, czytaj ze zrozumieniem kolego....!
      • Gość: dama z łasiczką Re: Kilkutygodniowy zarodek? przeciez to był 6 mi IP: *.cable.casema.nl 05.10.09, 15:38
        Czy ty baranie widziałeś kiedykolwiek sześciomiesięczne dziecko? Takie dziecko,
        durniu, już siedzi.
      • migdal84 Re: Kilkutygodniowy zarodek? przeciez to był 6 mi 06.10.09, 21:41
        Debilem to jesteś ty!!!!!!!!!!Najwyższy czas nauczyc się czytac!!!!!!!W artykule jest informacja o 6 tygodniowej ciąży!!!!!!!!!
    • legrange Prawo czy obowiązek pochówku? 05.10.09, 14:59
      To dopiero początek, a co będzie to zobaczycie, gdy państwo polskie de Jure
      stanie się państwem wyznaniowym jedynej słusznej wiary, wyznawanej zresztą
      tylko przez 17% populacji ludzkiej. Już oni to załatwią rękoma ZChN-ów,LPR-ów
      i Gówinów, na fundamencie rozmodlonych kobiet i moherowych beretów. I macie co
      chcecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka