lumpior 22.07.13, 08:09 Nauczycielka,35 lat pracy???? Naiwność,tylko naiwność? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hahaha Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 08:31 buahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
nienietak6 panstwo ma chronic swoich obywateli 22.07.13, 08:34 Państwo Polskie ma obowiązek ochrony swoich obywateli przez różnego rodzaju oszustami, a tego nie robi, jak widać na załączonym przypadku. I to jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 08:51 Jak sobie wyobrażasz ingerowanie państwa we wszystkie transakcje zawierane przez ludzi? Bądź realistą. Jak można podpisać dokument, że się dostało 100 tys., gdy ktoś wypłaca ci 50? Moim zdaniem ta kobieta jest bez szans. Chyba że jest więcej poszkodowanych przez tego 'inwestora" i ktoś go przyłapie na gorącym uczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aso Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: *.centertel.pl 22.07.13, 09:11 Kto tak namieszał ?Jaki pisarz to pisał? Nic z tego nie rozumiem Kobieta wzięła pożyczkę niby pod hipotekę -to pierwsza wersja. Kobieta podpisała umowę przedwstępną , a ta nie zobowiązuje jeszcze do przeniesienia własności. Trzecia wersja: z tego pisania wynika ,że kobieta sprzedała mieszkanie wartości około 200 tys złotych za 107 tys. złotych . To która wersja obowiązuje Panie "Redachtorze" ? wreszcie ta pani mając wykształcenie pedagogiczne musiała chyba skończyć jakieś szkoły , a wygląda na to ,że chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAA Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.13, 13:15 Pani nauczycielka chciała pożyczyć gotówkę pod zastaw hipoteczny mieszkania. Umawiała się z pożyczkodawcą na 30 % rocznie. Jak przyszła do notariusza sfinalizować pożyczkę to koniec końców zamiast umowy pożyczki podpisała umowę przedwstępną którą zobowiązała się do sprzedaży mieszkania za 107 tys. zł. które już pokwitowała. Może się wycofać z umowy przedwstępnej ale musi oddać 107 tys. które pokwitowała u notariusza. Komornik pojawił się bo 107 tys. jest pewnie zabezpieczone 777 kpc. Pani nauczycielka jak twierdzi jest świadoma tego co podpisała. Trudno. Głupota kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: panstwo ma chronic swoich obywateli 22.07.13, 14:48 Doprecyzujmy. 30% to oprocentowanie na pół roku, rocznie więc 60%. Kobieta zapewne udzieliła nieodwołalnego pełnomocnictwa do zawarcia umowy przyrzeczonej. I pewnie taka umowa została zawarta. Zapewne w akcie notarialnym jest zapis na podstawie art. 777 kpc o poddaniu się egzekucji w przedmiocie wydania lokalu. Ludzka głupota jest niewyobrażalna. Odpowiedz Link Zgłoś
racetam Prawie jak Progres Investment, notowany 22.07.13, 15:19 na giełdzie. Działa prawie tak samo, lege artis. tylko że dużo większe kwoty, warto spojrzeć na sledztwo.info Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the bill do nietak IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 10:45 Czlowieku ty chyba na glowe upadles.. jak panstwo ma chronic ludzi ktorzy nie umieja czytac ze zrozumieniem (nie chca) i nie rozumieja tego co sie do nich mowi (akt podczas odczytywania).. Jak widac na zalaczonym przypadku to tu zadnego oszustwa nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gari Re: do nietak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.13, 15:01 Normalnie, przy pomocy swoich organów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: *.icpnet.pl 22.07.13, 13:21 Aleś ty głupi. Głupi i naiwny. Wg ciebie Państwo ma obowiązek pilnować wszystkich i każdego? Większego debilizmu i idiotyzmu dawno nie czytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rotor Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: 80.245.198.* 22.07.13, 13:49 "Państwo powinno chronić każdego obywatela" - państwo po prostu uzna się wszystkich obywateli za kretynów niezdolnych do czynności prawnych, każdemu przypisze urzędnika który z całych sił będzie dbał o dobro obywatela... On będzie decydował komu i za ile sprzedać mieszkanie, bez jego podpisu nie weźmiesz kredytu. Urzędnicy na pewno się uciesza :) Sorry - jak ktoś kwituje odbiór 100 tyś, dostając 50 to naprawdę nic nie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: *.superkabel.de 22.07.13, 16:56 glupku przeciez panstwo to robi przez prawo tylko ze nieudolnie.a notariusz jest od tego zeby pilnowac transakcji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mafj W UK tą sprawę rozwiązano... IP: 88.211.50.* 22.07.13, 14:00 Sprzedawca produktu finansowego musi posiadać dowód, że wyjaśnił kluczowe punkty umowy... Kiedy klient uważa, że został nabity w butelkę, daje sprawę do arbitrażu lub sądu, tam sprzedawca musi pokazać dowód, że wszystkie kluczowe punkty zostałe przedstawione klientowi. jak nie ma takiego dowodu to musi wszystko odkręcić oddać pieniądze, odsetki itp itd. A w Polsce mamy takie afery, Alior Bank, czy Amber Gold... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: W UK tą sprawę rozwiązano... IP: *.opole.hypnet.pl 22.07.13, 14:50 Gość portalu: mafj napisał(a): > Sprzedawca produktu finansowego musi posiadać dowód, że > wyjaśnił kluczowe punkty umowy.. co za problem podsunąć niepiśmiennemu klientowi kolejny papier do podpisania? żaden problem jak długo na świecie będą naiwniacy w desperacji tak długo podobne sytuacje będą się zdarzać i nie ma na to rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: W UK tą sprawę rozwiązano... IP: 109.232.31.* 22.07.13, 15:14 I bardzo rozsądnie mają w tej UK! Kiedy klient czuje się oszukany, idzie do sądu, a sprzedawca musi przedstawić dowód tego, że wyjaśnił kluczowe punkty umowy. Np. musi posiadać akt notarialny, który jest na głos odczytywany przy obecności stron, przed podpisaniem. A nie, to tutaj tak było ;) Odpowiedz Link Zgłoś
profesorgabka Re: W UK tą sprawę rozwiązano... 22.07.13, 15:30 Gość portalu: mafj napisał(a): > Sprzedawca produktu finansowego musi posiadać dowód, że > wyjaśnił kluczowe punkty umowy... > > Kiedy klient uważa, że został nabity w butelkę, > daje sprawę do arbitrażu lub sądu, > tam sprzedawca musi pokazać dowód, że wszystkie kluczowe punkty zostałe > przedstawione klientowi. > jak nie ma takiego dowodu to musi wszystko odkręcić oddać pieniądze, odsetki it > p itd. > Niestety nadopiekuńcza wobec klienta wielka brytania ma też swoje minusy. Sprzedasz coś na ebay? Klient spieprzy? Jak mu to udowodnisz? Nie ma sprawy, praktycznie każda dysputa jest rozstrzygana na niekorzyść sprzedawcy, paypal automatycznie sciągnie zwrot pieniędzy z twojego konta i martw się co z tym dalej zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heniu Re: W UK tą sprawę rozwiązano... IP: *.30.25.186.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.07.13, 13:08 czemu mialo sluzyc to twoje porownanie? na pewno nie obiektywnej ocenie. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: panstwo ma chronic swoich obywateli 22.07.13, 14:45 Załóżmy, że ja sprzedaję mieszkanie, Ty kupujesz. W akcie notarialnym jest napisane, że dałeś mi pół miliona, ja kwituję odbiór. Po pół roku idę do prokuratury, wymyślam rzewną historyjkę, a przed mediami płaczę, że się Ciebie boję. I kłamię, że dostałem tylko 100 tys. zł. Co robisz ? Nadal uważasz, że państwo powinno Ciebie zapuszkować za oszustwo ? Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Re: panstwo ma chronic swoich obywateli 22.07.13, 15:11 Absolutnie się zgadzam, że państwo powinno chronić prze oszustami. Np. takimi, którzy narobią długów, a potem będą sprzedawać składniki swojego majątku za pół ceny+coś "pod stołem", byleby tylko wykiwać wierzycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Re: panstwo ma chronic swoich obywateli 22.07.13, 15:12 > Państwo Polskie ma obowiązek ochrony swoich obywateli przez różnego rodzaju osz > ustami, a tego nie robi, jak widać na załączonym przypadku. I to jest chore. Fakt. Dziwi, że prokuratura nie sprawdziła, czy aby "pokrzywdzona" nie chciała po prostu uciec przed długami, pozorując sprzedaż mieszkania za pół ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bhou Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 15:26 Sory-na tym przykładzie widać jakich tępaków-ciemniaków mamy za nauczycieli.I ona "kształciła" ludzi??? nie dziwiłbym się chłopu od pługa po 6ciu klasach podstawówki ale nałócycielka??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.13, 15:40 ta pani zapomniała, że zanim się coś podpisze to trzeba się 100 razy zastanowić a najlepiej jeszcze poradzić się swojego fachowca. Teraz to nie ma żadnych szans na udowodnienie, że została oszukana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zs Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 16:33 Oczywiście wszystkiemu winien Tusk. Powinien pilnować Pani Nauczycielki żeby głupot nie robiła. Policjantów wyznaczyć aby obywateli dozorowali. Popukaj ty się w główkę nienietak6. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: No ładnire Re: panstwo ma chronic swoich obywateli IP: 193.243.143.* 23.07.13, 08:08 Notariusz ustanawia prawo, a wiec wykonuje wedle istniejącego prawa oraz według oświadczeń stron. Pani nauczycielka podpisala pożyczke hipoteczna i zobowiązała się ja spłacić w okreslonym terminie. Taka pożyczka jest zabezpieczona hipoteką a wiec nie wywiazanie sie z umowy powoduje przejecie zabezpieczenia przez pożyczkodawce. Kto tu zawinił to przedewszystkim brak wiedzy i być może złe intencje pożyczkodawcy. I nic juz z tym nie zrobicie! Zalecam udanie się do pośrednika on wszystko wam wyjsni. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiek1233 Naiwność słono kosztuje, czyli jak można straci... 22.07.13, 09:17 Głupota Polaków nie zna granic!!! Pani nauczycielka dała się zrobić jak małe dziecko..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 10:00 oto jak wygląda szwindel vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/prawdziwe-zycie/wideo/20022013/9931631 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Jak można podpisac umowę na sprzedaż mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.13, 10:35 nie wiedząc co się podpisuje, a poza tym notariusz czyta w obecności stron treśc umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lex Re: Jak można podpisac umowę na sprzedaż mieszkan IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 10:48 Tu nie ma naiwnosci jak w tytule tu nie ma tez oszustwa. Pani zawarla transakcje z pelnym rozeznaniem, powiedziala gazecie co chciala powiedziec a co ona w glowie myslala to tego nie wiesz. Pewnym jest ze wiedziala co robi i swiadomie dokonala tej transakcji. Nie wiem kto podpisuje akt notarialny po odczytaniu i omowieniu przez notariusza bez gotówki na koncie... chyba tylko jak widac niektorzy hahahaha Jakby pani byla mlodsza to moze by sie powiedzialo ze musiala byc po nowej maturze hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Jak można podpisac umowę na sprzedaż mieszkan 22.07.13, 13:12 > Nie wiem > kto podpisuje akt notarialny po odczytaniu i omowieniu przez notariusza bez got > ówki na koncie... bardzo dużo ludzi, z tym że w akcie notarialnym jest zwykle wzmianka o terminie dokonania wpłaty i jeśli nie zostanie on dotrzymany to umowa staje się nieważna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuza Re: Jak można podpisac umowę na sprzedaż mieszkan IP: *.centertel.pl 22.07.13, 14:38 Jak niewazna? Przeniesienie prawa wlasnosci nieruchomosci jest bezwarunkowe! Nie mozesz w nim zastrzec warunku ani terminu. Czyli jak podpisujesz akt to przenosisz juz wlasnosc. Oczywiscie mozesz potem sie sadzic z nabywca... ale jak zbedzie w tym czasie dalej mieszkanie to powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Jak można podpisac umowę na sprzedaż mieszkan 22.07.13, 14:52 Po co się odzywasz, jeżeli nie masz pojęcia, o czym piszesz ? Potem człek twojego pokroju przeczyta coś takiego i sprzeda mieszkanie nie otrzymawszy kasy i będzie pewien, że jak nie dostał, to umowa jest nieważna. A w sądzie się okaże, że jest ważna. Polskie prawo hołduje zasadzie, że własność nieruchomości nie może być przeniesiona pod warunkiem - także pod warunkiem zapłaty ceny. Czyli jak ktoś jest idiotą i godzi się na zapłatę powiedzmy za tydzień, to pozostaje mu powództwo o zapłatę, względnie 777 kpc i egzekucja, ale nabywca może być niewypłacalny. Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra 22.07.13, 13:09 "Ale nie byłam świadoma tego, co podpisuję" czytać nie potrafi ? Czy może chęć wzięcia pożyczki "na lewo" była większa? Zauważyłem że Polacy bardzo lubią robić przekręty, wręcz lubują się jeśli na lewo mogą coś zyskać. Zaczynają być jednak strasznie praworządni jeśli wspólnik w przekręcie okazuje się robić ich w konia... Odpowiedz Link Zgłoś
glos_z_sali GAZETA powinna z tym walczyć!! 22.07.13, 13:13 Możecie się śmiać z pani nauczycielki, dopóki podobny "handlarzyk" oszust nie wykorzysta waszej babci lub matki. Niestety - "handlarzyków" od garnków, cudownych odkurzaczy, super ofert finansowych czy uzdrawiających pościeli jest zatrzęsienie. Jest to armia łasych na szybką kasę ŚMIECI którzy nie cofną się przed niczym. Naśmiewanie się z naiwnych starszych ludzi jest ŻENADĄ - w ten sposób niszczy się zaufanie społeczne budowane przez pokolenia. Tu potrzebna jest ogólnopolska akcja WALKI ze skur..syństwem "handlarzyków". Zamiast cwaniakować jacy to my jesteśmy bystrzy, spójrzmy dookoła - takiego świata chcemy? Najeżonego cwaniakami, drobnymi druczkami, oszustami i blagierami? A w konsekwencji - płotami, szlabanami, znieczulicą? GAZETA.PL powinna czuć się w obowiązku żeby takie praktyki tropić, nagłaśniać i piętnować! A więc APEL do Gazety.pl - świetny i nośny temat dla wrażliwego społecznie medium. O wiele lepszy niż narodziny brytyjskiego celebryckiego noworodka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gn Re: GAZETA powinna z tym walczyć!! IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.13, 13:36 POpieram, mimo, że żenuje mnie naiwność nauczycielki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rotor Re: GAZETA powinna z tym walczyć!! IP: 80.245.198.* 22.07.13, 14:10 Zamiast się napinać zaproponuj jakieś sensowane rozwiązanie. Żądającym żeby "państow chroniło obywateli" - jak sobie wyobrażacie realizację tego postulatu? Wiecie jak działa aparat urzędniczy w Polsce - naprawdę chcecie żeby KAŻDA umowa która zawieracie przechodziła przez "posiadające certyfikat uczciwości" urzednika? A może "z automatu" unieważniać wszystkie umowy pomiędzy "handlarzykami" a "obywatelami" jeśli obywatel uzna że został oszukany? Gratuluje - nikt, nigdy nie dostanie kredytu. Informać - gazety robią to cały czas, ludzie nadal nie zwracają uwagi co podpisują. W przypadku starszych osób jedyne na co można liczyć to kochające dzieci które regularnie rozmawiają z rodziacami - tak żeby ci mogli bez wstydu poprosić o radę jeśli czegoś nie rozumieją. Sorry - wszelkie działania prawne mające chronić najsłabszych skończą się zwiększeniem kontroli państwa nad obywatelami - naprawdę chcecie żeby jakiś "pan urzędnik" decydował czy możecie sprzedać/kupić/wynająć mieszkanie? Chcecie czekać w kolejce żeby grzecznie poprosić o parafowania umowy kredytu? Bo obywatel zbyt głupi żeby samemu zdecydować... Oczywiście - nie mam nic przeciwko jesli państwo takiego "certyfikowanie uczciwego" doradce zapewni - na zasadzie dobrowolności, już widzę kolejkę obywateli proszących o ubezwłasnowolnienie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: GAZETA powinna z tym walczyć!! IP: *.opole.hypnet.pl 22.07.13, 15:13 Gość portalu: rotor napisał(a): > Zamiast się napinać zaproponuj jakieś sensowane rozwiązanie. bardzo prosze: ustalenie górnego limitu transakcji gotówkowych np. na 5 k. wszystko powyżej tylko i wyłącznie przelew. swoją drogą czy ktokolwiek przychodzi z walizką 300 k do notariusza? widział ktoś takie coś? ile czasu musiałoby trwać liczenie i sprawdzanie banknotów.... Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: GAZETA powinna z tym walczyć!! 22.07.13, 16:33 Czyli obowiazek posiadania konta w banku (i placenia za nie). Niezaleznie ile zabezpieczen wprowadzimy, zawsze znajda sie naiwni, ktorzy dadza sie nabrac. Im bardziej skomplikowany i uregulowany system, tym lepiej dla oszustów bo normalny czlowiek sie nie polapie. Ostatnio odeslano mnie do lektury KC i KPA zebym zrozumial jakie przesylki moge debrac na poczcie. Chcialbys miec przymus przeczytania i zrozumienia ustawy zanim udasz sie bo bulki do piekarni? Bo do tego zmierzaja twoje propozycje. Ludzie maja prawo dobrowolnie podpisywac umowy, to ze ktos podejmie niekorzystna dla siebie decyzje to juz ryzyko wkalkulowane w zycie codzienne. Nie jest rola panstwa zeby za nas myslec. Jesli tego chcesz, mozesz zawsze poprosic o ubezwlasnowolnienie i wyznaczenie opiekuna/pelnomocnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trickitick Re: GAZETA powinna z tym walczyć!! IP: *.yolau.net 22.07.13, 17:24 On by chciał kogoś ubezwłasnowolnić do myślenia za niego. Swoje obowiązki chciałby przelać na kogoś a zachować tylko prawa. To bardzo popularna postawa w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trickitick Re: GAZETA powinna z tym walczyć!! IP: *.yolau.net 22.07.13, 17:20 Z walizkami gotówki wiadomo kto chodzi. Głupie polactwo z czasów komuny tego nie rozumie - bo nie chce. Każdy polaczek to oszust, a oszust to polaczek. Przyjrzyjcie się tylko, a zobaczycie czy znajdziecie takiego, który kogoś na coś nie naciąga. Siebie samych nawet sprzedadzą - z zyskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trickitick Re: GAZETA powinna z tym walczyć!! IP: *.yolau.net 22.07.13, 17:15 > W przypadku starszych osób jedyne na co można liczyć to kochające dzieci które > regularnie rozmawiają z rodziacami - tak żeby ci mogli bez wstydu poprosić o ra > dę jeśli czegoś nie rozumieją. Co to znowu za "starsze osoby", które są takimi kretynami? Co wam się do jasnej anielki zdaje, że "starsza osoba"=kretyn? I od ilu lat zaczyna się u was "starsza osoba", która wymaga doradztwa przy każdej urzędowej sprawie? Od 40-ki? Wydaje się wam, że umowy notarialne i prawo wymyślono gdy wy mieliście 5 lat, a wcześniej nikt o nich nie słyszał? Ci kretyni mieli wystarczająco dużo czasu by się pewnych rzeczy nauczyć gdy byli młodzi. Teraz by umieli. "Starsze osoby", o ile nie chorują na Alzheimera, lub nie urodziły się upośledzone, powinny mieć większe doświadczenie niż "młode osoby" i to oni powinni doradzać. Niech nie siedzą przy Radiu co Ma Ryja i nie pozwalają sobie prać mózgów bajkami. Nie będą wtedy wierzyli, że są tacy, którzy chcą im zabrać ich pieniądze by ich uszczęśliwić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: GAZETA powinna z tym walczyć!! IP: *.opole.hypnet.pl 22.07.13, 15:07 nie porównuj sprzedawców garnków, nawet i za 5 tysi, do tych bandziorów bo to całkiem inna skala. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerfvcxzasd Naiwność słono kosztuje, czyli jak można straci... 22.07.13, 13:13 Jeżeli artykuł nie kłamie, to sprawa jest prosta. Nie ma żadnego oszustwa. Babka wzięła 50 tys. Miała oddac 107 (kapitał plus odsetki) nie oddała - mieszkanie przechodzi na kolesia. Czysta sprawa. Teraz próbuje odkręcić sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
abw12300 Naiwność słono kosztuje, czyli jak można straci... 22.07.13, 13:13 Takie właśnie jest Prawdziwe oblicze kapitalistycznej Polski. Kapitaliści mają..... jebać jak się tylko da biednych Ludzi. Niech żyje Tusk. Niech żyje kapitalizm ! ! ! Odpowiedz Link Zgłoś
zygzak_mejklin Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra 22.07.13, 14:08 Co za idi*a.... Moi rodzice stracili wszystkie oszczednosci zycia dzieki twojej komunie i ludziom z prlu, ktorych obrazki masz pewnie nad lozkiem. Tak tak - w wyniku ich reform, okraglych stolow itd akurat byli tymi ktorzy mieli nazbierane pieniadze a nie nabrane kredyty. akurat padlo ze w kilka tygodni oszczednosci ich zycia zamienily sie w kilka marnych papierkow do podtarcia sie. Jak 99% komentarzy powyzej powtorze - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ; Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: 193.25.183.* 22.07.13, 14:47 W Polsce panuje socjalizm z elementami kapitalizmu więc nie p.. głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
alco86 Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra 22.07.13, 14:55 Co ma ustrój do tego, że ktoś podpisuje jak baran wszystko co mu podstawią? Trzeba czytać umowy, a nie płakać po fakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anoja Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: 93.154.184.* 22.07.13, 16:27 A co ma do tego Tusk? Babka nie myślała i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
han-ss Naiwność słono kosztuje, czyli jak można straci... 22.07.13, 13:17 moze i ta pani byla naiwna, ale takie bandyckie prywatne instytucje ktore na bandycki procent pozyczaja kase nie powinny miec prawa istnienia, przyklad amber gold, od pozyczania kasy powinny byc tylko banki, zawsze twierdzilem ze to bandyckie panstwo, z bandyckimi i niekompetentnymi instytucjami gorzej jak Dziki Zachod tam chociaz byl szeryf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: *.opole.hypnet.pl 22.07.13, 15:23 > od pozyczania kasy powinny byc tylko banki, czyli jak babcia pożyczy ci kasę ze swoich oszczędności to to będzie (wg ciebie) nielegalne. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra 22.07.13, 16:16 Radze poczytac troche o dzikim zachodzie a nie opierac sie na wyobrazeniu z hollywoodzkich produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.13, 13:17 otrzymując część pieniędzy BEZWZGLĘDNIE ŻĄDA SIĘ pokwitowania na otrzymaną kwotę. Jak kontrahent nie chce dać, albo daje mniej niż w pokwitowaniu - umowę z oszustem się zrywa LICZENIE NA "prawo" W TYM KRAIKU TO KRAŃCOWA NAIWNOŚĆ sędziowie i prokur.atorzy są po to aby bronić swoich, a słabych i bezradnych dobić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: *.man.poznan.pl 22.07.13, 13:57 Pomyśl, co może prokuratura w takiej sytuacji? Kobieta PODPISAŁA dokument, w którym OZNAJMIŁA, że dostała tyle pieniędzy ile trzeba. Pieniądze do tego przekazane w gotówce, nigdzie nie ma śladu ile rzeczywiście dostała, ale kogo to obchodzi, skoro u NOTARIUSZA podpisała, że wszystko jest dobrze. Kobieta albo dała ciała na całej linii albo sama jest oszustką próbującą wyłudzić dodatkowe 50 tysięcy. Taka wersja też jest możliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
raskolnikov74 Naiwność słono kosztuje, czyli jak można straci... 22.07.13, 13:34 Fatalnie, że prokuratorzy i sądy współpracują z oszustami. Nie mogę napisać, że i w tym wypadku prokurator dostał od "firmy" procent (bo ta sitwa chętnie ściga za obrazę uczuć religijnych i za nazwanie złodzieja złodziejem, a za kradzieże i oszustwa jakoś wcale), ale jakoś nie przychodzi mi do głowy inny racjonalny powód legalizacji przez prokuraturę tej kradzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: *.scansafe.net 22.07.13, 14:49 Czasami zastanawiam się jak pisząc takie brednie ludzie nie mają poczucia że publicznie się ośmieszają ? Może chodzi o to że sieć daje anonimowość (a przynajmniej jej pozory). Ciekaw jestem czy jeżeli trzeba by się podpisać imieniem i nazwiskiem to też pożal się Boże "eksperci prawni" też byliby tacy chętni to płodzenia podobnych bzdur. Na koniec informacja dla wszystkich fanów gazety Fakt, wielbicieli Antoniego M. i jego teorii, jeżeli w tej konkretnej sytuacji nie doszło do sfałszowania podpisu sprzedającej, nikt pod groźbą pozbawienia życia bądź uszkodzenia ciała nie zmusił jej do podpisania aktu sprzedaży i nie była w momencie podpisania umowy sądownie ubezwłasnowolniona to nie ma żadnych przesłanek do prowadzenia postępowania karnego. Sprawa nadaje się co najwyżej do postępowania przed sądem cywilnym (zresztą nawet gdyby do przestępstwa doszło to i tak należałoby złożyć pozew o tzw. wzruszenie aktu notarialnego właśnie przed sądem cywilnym). Pani "poszkodowana" jest po prostu przedstawicielem popularnego w Polsce gatunku cwaniaków wychodzących z założenia : po co mam biegać i szukać adwokata czy radcy prawnego, przecież prokurator zrobi za mnie wszystko co trzeba sam i w dodatku ZA DARMO. Dzięki takim sprytnym klientom szacuje się że ponad 30 % wpływających do prokuratur nigdy nie powinno do nich trafić tylko bezpośrednio do sądów z powództwa cywilnego. Właśnie dzięki naszej narodowej skłonności do cwaniactwa wzięły w łeb nadzieje osób kończących prawo, że uwolnienie dostępu do zawodów prawniczych spowoduje szturm szukających porady prawnej klientów na ich świeżo otwierane praktyki. Niestety nie docenili kreatywności naszych rodaków. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra 22.07.13, 14:58 40 lat na karku i co ? I nic. Wyobraź sobie, że ty kupiłeś mieszkanie, a teraz sprzedawca leci do prokuratora i krzyczy, że go oszukałeś i nie dostał kasy, chociaż napisał, że dostał. Proszę o odpowiedź, co robisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
profesorgabka Kilka zastanawiających rzeczy 22.07.13, 13:35 1. Emerytowana nauczycielka raczej nie zarabia kokosów, jak więc zamierzała spłacić 30% odsetek od 50tyś zł pożyczki? Przecież to jest kilkanaście tysięcy rocznie, więcej niż jej emerytura. 2. Głupich jednak nie sieją - jeśli nie potrafisz spłacic jednej pożyczki i lądujesz na liście dłużników - nie bierz się za kolejne bo pożyczanie po prostu ci nie wychodzi. Wykształcona osoba z takim życiowym doświadczeniem powinna to raczej wiedzieć. Na odległość śmierdzi mi to kantem, ale ze strony biednej emerytki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: Kilka zastanawiających rzeczy IP: 217.173.202.* 22.07.13, 15:07 @profesorgabka napisał: > 1. Emerytowana nauczycielka raczej nie zarabia kokosów, jak więc zamierzała spł > acić 30% odsetek od 50tyś zł pożyczki? Przecież to jest kilkanaście tysięcy roc > znie, więcej niż jej emerytura. nie do konca, pani wziela 50tys. z odsetkami 10% miesiecznie, wiec po 7 miesiacach jest to dokladnie 107,179.00,-. i pewnie tak byla umowa skonstruowana zeby nie bylo, ze to kredyt na umowie bylo, ze pozycza 107tys na pol roku czy tam 7 miesiecy dostala 50 tys. a reszta to odsetki. Przetrabila, biznes nie wyszedl, konie nie biegaly tak jak chciala i panika. prokuratura dokladnie wie o co chodzi i nie ma ochoty sie bawic, tym bardziej ze facet sie wypnie, a na papierze sa podpisani wszyscy lacznie z notariuszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cezary Re: Kilka zastanawiających rzeczy IP: 194.251.119.* 22.07.13, 17:58 Nie przeczytałeś dokładnie artykułu. Pisze w nim, że pośrednik brał 10% (z kontekstu wynika że jednorazowo - to chyba coś w rodzaju prowizji) a "inwestor" 5% miesięcznie. Nie do końca wiadomo, jak te procenty się liczą (czy zawsze od kapitału początkowego, czy też odsetki kapitalizują się co miesiąc - jeśli nie są spłacane). Ale nawet jeśli odsetki są doliczane do kredytu co miesiąc to po 7-miu miesiącach jest do spłaty: (10% * 50 ) + 50 * 1.05^7 = 75355 PLN (a nie 107179). Odpowiedz Link Zgłoś
cginwest Naiwność słono kosztuje, czyli jak można straci... 22.07.13, 13:39 W sumie artykuł ma chyba wzbudzić emocje, ale merytorycznie nic nie wiemy, bo przecież umowa przedwstępna ma na celu uzgodnienie warunków kupna/sprzedaży, ale nie jest sama w sobie aktem :umową kupna/sprzedaży. Taka umowa przecież nawet nie musi być podpisywana notarialnie. Nie znając więc treści umowy, trudno ocenić obiektywnie, kto zawinił, a kto ma racje, notariusz, kupujący/pożyczkodawca, czy sprzedająca/pożyczkobiorca. Podejrzewam, że każdy po trochę. Jednak jeśli ta Pani spełniła by warunki umowy, nie mogłaby być podana do komornika, nie mówiąc już nawet o automatycznym przekazaniu nieruchomości drugiej stronie. Czyli co? Tania sensacja, zero merytoryki, a tym właśnie powinien się zająć redaktor, no a przede wszystkim skonsultować tekst z redakcyjnym prawnikiem przed drukiem :/ Nie mniej.. wniosek dla wszystkich, iż nieznajomosć prawa szkodzi, jak mawiali starożytni rzymianie. Odpowiedz Link Zgłoś
dobryjasio pożyczyła - OK, ale czy oddała z odsetkami ? 22.07.13, 13:50 artykuł mówi o pożyczce, ale nic nie mówi o jej zwrocie - czy ta "pokrzywdzona" pani oddała pieniądze, czy chce poprzez szum w mediach uniknąć zwracania 50.000,- wraz z odsetkami (ktoś te pieniądze zarobił i jej przekazał) ? Jak potrzeba pożyczyć to podpisuje się wszystko byle otrzymać pieniądze, a jak trzeba oddać to perspektywa jakoś się zmienia a sam artykuł jest tendencyjny - czy komuś udało się liczyć pieniądze przy Notariuszu ? Podpisałem kilka umów w życiu i nigdy Notariusz nie brał udziału w liczeniu kasy. Mieszkanie warte 180 tys. ? Być może, ale kto by za nie tyle dzisiaj zapłacił ? Dziennikarz ? i tak dalej i tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: interfere Re: pożyczyła - OK, ale czy oddała z odsetkami ? IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 16:59 Czyli komuś udało sie wymyślić bezpieczny sposób pożyczania na wysoki procent. Znajdujemy chętnego do wzięcia pozyczki, podpisujemy z nim umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomosci z dużym zadatkiem równym wielkości pożyczki, po upływie czasu opisanego w umowie, "sprzedający" musi zrócić dwukrotnośc pożyczki lub z aktu notarialnego dokonuje sie egzekucji mieszkania lub kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam111 Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.13, 13:56 Ta pani chciała zacwaniaczyć, a została ograna przez jeszcze większego cwaniaka. Zresztą do tego przyznaje się sama. Mówi że chciała wyczyścić sobie historię w BIK. Ale po co jej czysta historia w BIK? Jeżeli miała długi to powinna je sama spłacić układając się z bankami. Ale pewnie ona sobie pomyślała tak.: Wezmę pożyczkę od cwaniaka na 30% na pół roku. spłacę kredyty, a później już z czystą historią w BIK wezmę jeszcze jeden większy kredyt w banku i spłacę cwaniaka. Tylko coś w tych obliczeniach jej nie wyszło i straciła mieszkanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: investor Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: 84.39.166.* 22.07.13, 14:05 Ta kobieta zrobiła świetny interes. Mieszkania, które w 2011 roku miały zawyżoną wartość 180 tyś, teraz są po mniej niż 90 lub 70 tyś i ciągle ich cena leci w dół, pozbyła się cwana gorącego kartofla. Odpowiedz Link Zgłoś
legrange Naiwność słono kosztuje, czyli jak można straci... 22.07.13, 14:07 Państwo polskie nie chroni swoich obywateli przed oszustami, ma ich w dupie (obywateli). Natomiast bezustannie rozpamiętuje o Przemyku itp. Takie czasy, albo taka polityka. Odpowiedz Link Zgłoś
alco86 Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra 22.07.13, 15:06 Przede wszystkim państwo nie wleje ludziom rozumu do głowy. Jeżeli ktoś podpisuje wszystko bez czytania, to jak to inaczej nazwać niż skrajnym debilizmem? Może państwo powinno taką osobę ubezwłasnowolnić dla jej własnego dobra? Odpowiedz Link Zgłoś
cometto-pl Dośc już mam czytania o przygodach idiotów... 22.07.13, 14:12 ...którzy "nie wiedzą co podpisali". I to jeszcze nauczycielka!! Oczywiście zaraz odzywają się inne półgłówki, że "państwo powinno bla bla bla bla bla". Jedyne co państwo powinno faktycznie wysłać komornika i odebrać głupiej babie mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzak164 Ciekawe czy facet płaci podatek od tych 30%. 22.07.13, 14:37 Sądzę, że nie, bo nie prowadzi działalności a' la Bank. Jako osoba prywatna nie płaci bo już. Jest to typowy oszust. JAsne że kobieta niekumata, ale prawo w Polsce musi takimi osobom pomamagać. Ona była nauczycielką, a te babcie po 80, które biorą pierzyny na kredyt? To tez taki przekręt jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: *.static.chello.pl 22.07.13, 14:51 wzięłam pieniądze, bo się bałam? LOL :-D Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Parę wątpliwości 22.07.13, 15:00 Ponieważ GW nie ma oporów przed kopiowaniem swoich artykułów z jednego serwisu do drugiego, to i ja skopiuję swój komentarz. ======= W zasadzie są dwie możliwości. Pierwsza: było mniej więcej tak jak w artykule. Pani chciała wziąć kredyt hipoteczny, pojechała do notariusza, zamiast wziąć pożyczkę, sprzedała mieszkanie. Zdarza się, w sklepach co rusz można spotkać ludzi przekonanych, że towar z wystawy to rodzaj daru, którym sklep się dzieli i w kasie płacić nie trzeba. Dawniej powiedziałbym, że jest to bardzo mało prawdopodobne, bo dorosły człowiek jednak powinien odróżniać pożyczkę od sprzedaży, no, ale tak Gazeta w swoich artykułach, jak i komentatorzy co rusz przekonują mnie, że ignorancja prawna w narodzie jest bezdenna. Choć, z drugiej strony, resztki wiary w człowieka każą mi sądzić, że i pismak, i komentator, gdy przyjdzie mu wydać własne pieniądze, choć trochę zainteresuje się tym, co robi. Jest też druga możliwość. Pani dobrze wiedziała co robi, tyle, że coś poszło nie tak. Co robiła? Najprostszy myk pod słońcem, czyli lewą sprzedaż. Jak to z grubsza działa? Mam 200 000 długów, mieszkanie warte - powiedzmy - 200 000, więc kiedy zapuka komornik, zostanę bez mieszkania i grosza przy duszy. ALE gdybym znalazł kogoś, kto kupiłby to mieszkanie za 100 000... i nieoficjalnie dopłacił tak z 50 000... to wtedy miałbym oficjalnie sto tysięcy na które wejdzie komornik (i na tym się skończy w którymś momencie), a w skarpecie miałbym jeszcze pięćdziesiąt tysięcy, o których wiem tylko ja i kupujący mieszkanie. Zawsze to lepiej, niż zostać bez grosza. Problem pojawi się wtedy, jeśli będę załatwiał przekazanie pieniędzy "na gębę" (bo przecież śladów nie można zostawiać, nie?) - i druga strona powie "dostałeś pieniądze, a jeśli nie, to udowodnij", a ja tych dowodów nie mam. Wtedy mam naprawdę przerąbane: na policję nie pójdę, pieniędzy nie odzyskam. Zostaje jedynie płacz w gazetach w nadziei, że może "ktoś coś zrobi" (albo chociaż druga strona się wystraszy i dopłaci umówione. Nie liczyłbym jednak na to specjalnie). Oczywiście może być też tak, że lichwiarz całość zapłacił, a kobieta się zreflektowała, że może jednak wyszarpać więcej. Wersję każdy sobie może wybrać sam. Nawiasem mówiąc, co jest standardem przy takiej pisanine, nie dowiemy się ile było tych długów, dlaczego babka nie wzięła kredytu hipotecznego z banku (zapaćkany BIK może być tu problemem, ale co do zasady, ponieważ hipoteka ma pierwszeństwo przed innymi długami, kredyt hipoteczny jest z punktu widzenia banku zupełnie bez ryzyka), czy naprawdę chciała u lichwiarza wziąć kredyt hipoteczny (a może po prostu bawili się w tzw. przewłaszczenie na zabezpieczenie?), etc. etc. Innymi słowy - kolejny artykuł z gatunku "jestę dziennikarzę, piszę o prawie". Kobieta może rzeczywiście być zupełnie nieświadomą ofiarą. Może być ofiarą własnego cwaniactwa i własnej nieuczciwości. Może być sprytnym naciągaczem - ale w tekście mamy tylko jedną wersję, mnóstwo poruszających szczegółów i zero faktów, czyli typowy standard pisania w GW o takich sprawach. Za to ludzie pod tekstem się będą podniecać, jak to skrzywdzono niewinną kobietę. Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,14314351,Naiwnosc_slono_kosztuje__czyli_jak_mozna_stracic_mieszkanie.html#ixzz2ZmLGxCLE Odpowiedz Link Zgłoś
big_gadu w umowie wpisuje sie numery rachunku bankowego ! 22.07.13, 15:14 To jest proste - w umowie notarialnej wpisuje się wszystkie numery rachunków bankowych na ktore należy dokonać przelewu gotówki i termin spłaty, po kórych jest umowa ważna lub nie ! To nic nie kosztuje ! A kobieta wzięła pewnie część kasy pod stołem ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość4 Re: Naiwność słono kosztuje, czyli jak można stra IP: 95.108.119.* 22.07.13, 15:21 niech żyją naiwniacy w góre serca Odpowiedz Link Zgłoś