Dodaj do ulubionych

Lekarz ostatniego kontaktu - felieton Stanisław...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 12:19
Nie ma co, felietonista optymista z tego profesora. Starsi ludzie to już
chyba tylko narzekać potrafią. Widzieć w słuzbie zdrowia same opryskliwe
pielęgniarki i nonszalanckich lekarzy to tak, jakby widzieć na plebaniach
samych pedałów.

A ja jak byłem w szpitalu to nikt mnie nie pobił, pielęgniarki robiły swoje,
pytały czy mogę chodzić, były miłe, życzliwe i uśmiechniete, lekarze również.
Nie zapłaciłem ani grosza.
Zdarza się często, że przychodnie funkcjonują fatalnmie ale czy ktoś pamięta,
żeby kiedyś było lepiej? Może wtedy, jak do szpitala trzeba było iść z
własnym bandażem i strzykawką?

Problemy opisane w felietonie w niewielkiej tylko części są efektem błędów
systemowych, a bardziej personalnych.
Poza tym, gdy zmieni się władza radykalna poprawa nie nastąpi. Nie ma obecnie
mądrego, który wiedziałby jak poprawić sytuację w służbie zdrowia i to w
obliczu wielkiego deficytu finansów publicznych.
Mimo, że komuchów coś jakby nie lubię, to jednak byłbym za wstrzymaniem się
od sugerowania, że wszystkiemu są winne SLDowskie rządy.
Obserwuj wątek
    • Gość: behemot ciut ciekawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 12:22
      Właściwie, trzeba też zauwazyć, iż samo to, że chce mi się w ogóle zabrać głos
      na temat felietonu Profesora jest pewnym pozytywnym faktem. Świadczy to o tym,
      że felietony, choć nadal anemiczne, stały się ciut ciekawsze.
    • kobylybbb Behemot jak dziecko?! :))) 21.08.04, 13:43
      Znowu zaserwowałeś stek infantylnych bzdur :)))
      Ty po prostu nie identyfikujesz istoty problemu.
      • kobylybbb Re: Behemot jak dziecko?! :))) 21.08.04, 14:04
        "Problemy opisane w felietonie w niewielkiej tylko części są efektem błędów
        systemowych, a bardziej personalnych". :)))

        Jak bym słyszał PZPR-owskiego aparatyczyka z zamierzchłych czasów :)))


        A może wcale nie z zamierzchłych?!
        • Gość: behemot a może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 15:27
          > A może wcale nie z zamierzchłych?!

          A może masz coś konkretnego do powiedzenia na temat feletonu lub mojego
          komentarza? Nie to, żeby mnie interesowały twoje opinie Misiek, ale jak masz
          tak dalej ględzić to lepiej idź sobie kropnąć setkę - przynajmniej będziesz
          miał z tego jakąś korzyść.
          • kobylybbb Pomyśl bo to ma przyszłość :) 21.08.04, 17:20
            Mam to do powiedzenia, co powiedziałem w pierwszym poście. Błądzisz jak ślepiec
            we mgle.
            Rozpatrujesz to, co nie jest sednem problemu. Czyli jak dziecko lub...
            prawnik :)))

            Być może kropnę sobie setkę. Tobie nie radzę, bo nie urośniesz :)
    • Gość: Jaja kobyly Re: Lekarz ostatniego kontaktu - felieton Stanisł IP: *.tnt42.mia5.da.uu.net 21.08.04, 18:13
      Ja myslala, ze lekarz ostatniego kontaktu to sie grabarz nazywa no ale ja
      niedouczona ponadto mam trzy jaja i przynajmniej jedno moglo sie pomylic.Jaja
      kobyly (trzy)
    • Gość: MarkS Re: Lekarz ostatniego kontaktu - felieton Stanisł IP: 80.51.251.* 22.08.04, 21:12
      Profesor niestety ma rację, a jak go znam, jest przeciwieństwem tego systemu i
      tych ludzi. Bo to jest zły system, w którym działają jeszcze gorsi ludzie. SLD
      skasowało kasy chorych, które jako tako działały, a kilka z nich zupełnie
      prawidłowo. A napraeciwko są gromady zdemoralizowanych do cna w komunie
      lekarzy, dla których obecny system to raj. Opis profesora nie zawiera recepty
      na to zło oczywiste.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka