Gość: Kielczanin
IP: *.dyn.optonline.net
06.02.06, 01:03
Tragedia!Wokolo dzieci glodne a on napycha kaldun takimi fykasami.Jak bylem w
wojsku przyjechal gen Jaruzelski zjadl prosty posilek zolnierski a za
przygotowane frykasy zaplacily trepy.Ten opluty facet mial w wojsku
autorytet.W PRL trepy robily przed nim w gacie.Teraz cwiczenia przed
przyjazdem marionetki.Dawaj facet z buta z Maslowa na Sw.Krzyz.Ja kiedys tak
chodzilem,piekna trasa.Wtedy Kielczanie moze cie polubia.Nie boj sie kaczek.