Gość: Jaga
IP: 81.219.132.*
10.11.06, 01:44
Szkoda, że on zamilkł
• Cóżeście z tym państwem uczynili?
kobylybbb 10.11.04, 13:56
Nie jest wprawdzie 4 lub 5 rano, ale czas jest nieistotny. Jutro Święto.
Święto
nierozerwalnie związane z imieniem Józefa Piłsudskiego.
Znalazłem wypowiedź Pana Marszałka. Wypowiedział te słowa 29 maja 1926r. Było
to już jakiś czas po odzyskaniu niepodległości. Jednak aktualność tych słów
poraża.
„Głównymi powodami obecnego stanu rzeczy w Polsce – to jest nędzy, słabizny
wewnętrznej i zewnętrznej – były złodziejstwa, pozostające bezkarne. Ponad
wszystkim w Polsce zapanował interes jednostki i partii, zapanowała
bezkarność
za wszelkie nadużycia i zbrodnie.
W odrodzonym państwie nie nastąpiło odrodzenie duszy narodu. Gdy wróciłem z
Magdeburga i posiadłem władzę, jakiej nikt w Polsce nie piastował, wierząc w
odrodzenie narodu, nie chciałem rządzić batem i oddałem władzę w ręce
zwołanego
przez siebie Sejmu Ustawodawczego, którego wszak mogłem nie zwoływać. Naród
się
jednak nie odrodził. Szuje i łajdaki rozpanoszyły się. (...) Ustawiczne
waśnie
personalne i partyjne, jakieś dziwne rozpanoszenie się brudu i jakiejś
bezczelnej, łajdackiej przewagi sprzedajnego nieraz elementu.
Rozwielmożniło się w Polsce znikczemnienie ludzi. Swobody demokratyczne
zostały
nadużyte tak, że można było znienawidzić całą demokrację. Interes partyjny
przeważał ponad wszystko. Partie w Polsce rozmnożyły się tak licznie, iż
stały
się niezrozumiałe dla ogółu. To wszystko skierowane było przeciw każdemu, kto
reprezentował państwo. (...)
Nie chcę czynić nacisku, ale ostrzegam, że sejm i senat są instytucjami
najbardziej znienawidzonymi w społeczeństwie. Róbcie raz jeszcze próbę.
Nacisku
nie będzie. Żadna siła fizyczna nie zaciąży nad wami. (...)
Nie może w Polsce rządzić człowiek pod terrorem szuj i temu się
przeciwstawiam.
Wydałem wojnę szujom, łajdakom, mordercom i złodziejom i w walce tej nie
ulegnę. (...)
W rozkazie moim do wojska powiedziałem, że wziąwszy państwo słabe i ledwie
dyszące – oddaliśmy obywatelom odrodzone i zdolne do życia. Cóżeście z tym
państwem uczynili? Uczyniliście zeń pośmiewisko! (...)
Boję się, że sejm chce pozostać. A trzeba, abyście panowie rozeszli się na
pewien czas, bo musi się przecież stać coś nowego. (...)
Moim programem jest zmniejszenie łajdactw i utorowanie drogi uczciwości.
Czekam, a zapewniam panów, że się nie zmienię. Trzeba przejść ponad partyjne
interesy, dać oddech państwu i elektowi. Elekt musi posiadać honor ponad chęć
zarobienia kilkudziesięciu groszy. Jeżeli chodzi o mnie, to powtarzam raz
jeszcze, że się nie zmienię. Będę ścigał złodziei! Zastanówcie się nad tym,
panowie, przemyślcie i przedyskutujcie...”