Dodaj do ulubionych

poznajmy się, może jestesmy sasiadami :)

22.10.03, 09:50
Część z Was na pewno mnie zakrzyczy, ale... Jestem juz w wieku, w którym
przyjaźni nie zawiera sie tak łatwo i naturalnie. Może nie chodzi o sam wiek
(bo to tylko, lub aż, 30 lat), ale o ten permanentny brak czasu na wyjście do
ludzi... Stare znajomości powoli sie wykruszaja, porozrzucało nas po całej
Polsce.. Może tą drogą znajdę koleżankę stąd, z Kielc, z którą będę mogła
umówić sie na babskie ploteczki, na kawę, do kina.. Z którą bedę mogła
obgadać męża,ponarzekać na dzieci i zachwycić się kolorowymi liśćmi .....
Obserwuj wątek
    • Gość: Najarany Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 11:26
      Oj, kobietki kobietki, Wy ciągle o tym samym - męża obgadać. A jak moja żona ma
      męża bez skazy, to co? tylko o tych kolorowych liściach będziecie nadawać?
      • Gość: monika333 Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.zapora / 217.96.25.* 22.10.03, 11:31
        A to wtedy oczywiście na tapecie będą Twoje zalety :)))
        • Gość: Najarany Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 11:36
          Nie starczyłoby Wam czasu, żeby je wszystkie wymienić.
          • Gość: monika333 Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.zapora / 217.96.25.* 22.10.03, 11:47
            Umówiłybyśmy sie pare razy :))
            • Gość: Najarany Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 12:16
              W poprzednim poście zamiast "czasu" powinno być " życia". Za pomyłkę
              przepraszam.
              • Gość: monika333 Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.zapora / 217.96.25.* 22.10.03, 12:31
                Maatko, poddaję się.. :((
                Tylko Najarany się odzywa i w dodatku chce mnie zniechęcić...
                I udaje mu się to coraz lepiej...
                Myślałam, że może ..... Cóż, cytujac "Za pomyłkę przepraszam."
                • Gość: behemot rozowy slon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 12:45
                  Proba poznania 30 letniej przyjaciolki za posrednictwem internetu to jak
                  szukanie rozowego slonia. Chyba takie dziwo w przyrodzie nie wystepuje.
                  Znane mi osobiscie damy (w tym mniej wiecej wieku 30 lat) doskonale sobie radza
                  co najwyzej ze sprzetem takim jak telefon ...pod warunkiem - ma sie rozumiec -
                  ze ktos im uzupelni konto w pre-paidzie.
                  Z calym szacunkiem - ja nie mowie, ze one sa niezdolne. Mnie sie tylko wydaje,
                  ze nie maja czasu na te internety skoro TV puszcza Angelike, M jak Milosc,
                  Niewolnice Izaure i inne rzeczy bez przerwy od obiadu az do Dziennika TV.
                  Chcesz kogos poznac ? Wykup reklame przed serialem.
                • Gość: behemot zmien tytul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 12:50
                  I koniecznioe powinnas zmienic tytul. To nie moze byc "poznajmy sie". To musi
                  byc np. "wiem co bedzie za dwa tygodnie w Plebani" albo "znam zakonczenie
                  Dynastii".
                  • Gość: easek Re: zmien tytul IP: *.chomiczowka.waw.pl 22.10.03, 13:00
                    Behemot, zmień ton! Ja też mam 30 i nie życzę sobie chamstwa pod moim adresem.
                    A ty ile masz lat? 18, 20 czy 25? Bo do 30 już niewiele ci zostało. A potem to
                    tylko piiwko przed telewizorem i różowa landrynka. Też zainwestuj w abonament.
                    Cóż, nie ma to jak uogólnienia.
                    A do Ciebie Monia, szkoda, że w Kielcach jestem tak teraz tak rzadko,
                    pogadałybyśmy o mężach, dzieciach może. Na gadanie o telenowelkach za bardzo
                    się nie nadaję ale polityka jak najbardziej.
                    • monika333 Re: zmien tytul 22.10.03, 13:03
                      To ja też żałuję, easek, że rzadko bywasz w Kielcach... Jak bedziesz- odezwij
                      się, zapraszam :)
                      • Gość: easek Re: zmien tytul IP: *.chomiczowka.waw.pl 22.10.03, 13:14
                        Pozdrowienia. Ale na tym Forum dziczyzna:) Poczekamy parę latek i też będziemy
                        zęby ostrzyć na tych panów. W domu będę chyba w święta ale na forum zaglądam
                        bardzo często. Odezwę się, jak cię upoluję. Mam na imię Edyta (na drugie Ewa).
                        Cześć i uszy do góry. Dowcip dorzucam, strasznie mnie rozbawił:

                        > Biega, krzyczy pan Hilary
                        > Gdzie podzialy sie dolary
                        > Bowiem z racji stanowiska
                        > Musi dbac, by koncern zyskal
                        > A tymczasem forsy rzeka
                        > Gdzies na boki mu wycieka.
                        >
                        > Szuka zatem oszczednosci
                        > W Dystrybucji, w Ksiegowosci
                        > Budzet obcina Ha-eR-om
                        > Normy zwieksza Presellerom
                        > Skraca produkcyjna linie
                        > Zweza sciany w magazynie
                        > Likwiduje Dzial Vendingu
                        > Tnie etaty w Marketingu
                        > Co sie da centralizuje
                        > Albo tez outsoursinguje
                        > Juz zamykac chce depoty
                        > Juz sprzedawac chce pól floty
                        >
                        > Nagle - spojrzal do lusterka
                        > Nie chce wierzyc, znowu zerka
                        > I juz wie, ze zyski zzera
                        > Jego pensja menadzera !

                        Z życia wzięte.Pa Pa
                    • Gość: behemot zmieniam ton i prosze o wyjasnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 17:22
                      >Behemot, zmień ton! Ja też mam 30 i nie życzę sobie chamstwa pod moim adresem

                      Przepraszam. Nie chcialem nikogo urazic. Podzielilem sie tylko spostrzezeniami
                      z otaczajacej mnie rzeczywistosci liczac, ze bede czytany przez osoby o
                      otwartej glowie i poczuciu humoru.
                      Nawiasem mowiac - z czystej ciekawosci - prosze o cytat: co takiego Szanowna
                      Pania rozjuszylo ? Co w mojej wypowiedzi wziela Pani za hamstwo ?
                      • Gość: easek Re: zmieniam ton i prosze o wyjasnienie IP: *.chomiczowka.waw.pl 22.10.03, 17:32
                        A skąd ten ton "szanowna pani"? Co mnie rozjuszyło? Różne opinie słyszałam,
                        ąle żeby kobieta po 30 tylko telenowele oglądała? Niesamowite:)) Ja na to
                        czasu nie mam. Wolę na forum posiedzieć. Choć sama nie wiem co lepsze.
                        Co wzięłam za chamstwo? Według słownika jest to "grubiaństwo, ordynarność i
                        nieokrzesanie". Przeczytaj jednym ciurkiem wymianę zdań na samym początku a
                        będziesz wiedział o co mi chodziło.
                        Ale cieszę się, że nie chciałeś nikogo urazić. Widać, z chamstwem masz
                        niewiele wspólnego. A jak będziemy dalej sobie "panować" to, gwarantuję,
                        daleko nie zajedziemy. Cześć.
                        • Gość: behemot Re: zmieniam ton i prosze o wyjasnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 17:57
                          > Różne opinie słyszałam,
                          > ąle żeby kobieta po 30 tylko telenowele oglądała?

                          nie napisalem, ze tylko

                          Mam jednak przeswiadczenie - poparte obserwacjami natury - ze wiele kobiet w
                          tym wieku woli TV od internetu. W zwiazku z czym latwiej jest dotrzec do nich
                          przez TV niz przez internet.

                          > A jak będziemy dalej sobie "panować" to, gwarantuję,
                          > daleko nie zajedziemy.

                          Przyznaje, ze uzylem tego zwrotu z lekkim przekasem bo reakcja na moj tekst
                          wydala mi sie na pierwszy rzut oka przesadzona.
                          Mimo wszystko warto przypomniec, ze w Polsce, do czasu przewrotu
                          bolszewickiego, nikomu nie przyszlo do glowy, zeby kogos tytulowac inaczej.
                          Albo sie bylo 'panem' albo 'chamem' (czyli chlopem malorolnym). O takie rzeczy
                          dzentelmeni sie pojedynkowali. Tytul 'Pan' lub 'Pani' w korespondencji uwazam
                          za zupelnie naturalny, a przy tym poparty wielowiekowa tradycja.

                          Oczywiscie nie mam nic przeciwko jesli ktos na Forum zwraca sie do mnie na 'ty'.
                          • Gość: eReS Re: zmieniam ton i prosze o wyjasnienie IP: 5.2.1R1D* / *.nokia.com 23.10.03, 09:46
                            >Mam jednak przeswiadczenie - poparte obserwacjami natury - ze wiele kobiet w
                            >tym wieku woli TV od internetu. W zwiazku z czym latwiej jest dotrzec do nich
                            >przez TV niz przez internet.

                            A ile Ty znasz kobiet w wieku 30 lat?
                            Zeby rzucac ogolnikami musialbys chyba na pocztek zrobic badania statystyczne.
                            Podejrzewam ze jest wiele kobiet w tym wieku, ktore Ciebie bija na glowe w znajomosci informatyki i nowych technologii.

                            pozdrawiam
                            30-to latek...
                            • Gość: behemot informatyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:27
                              ujawnily sie tylko dwie takie kobiety
                              jakich dowodow jeszcze potrzebujesz ?

                              • Gość: Najarany Re: informatyka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.03, 13:07
                                W tym jedna wojująca feministka.
                                pzdr
                                • Gość: easek Re: informatyka IP: *.chomiczowka.waw.pl 23.10.03, 15:46
                                  I to ja niby mam być tą feministką? Do głowy mi nie przyszło.
                • Gość: Najarany Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 12:54
                  Co znaczy to "tylko"?
                  • monika333 Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) 22.10.03, 13:01
                    Oj, Najarany,"tylko" w sensie jedynie.. :)
                    Nie chciałam Cie urazić, w końcu Ty jeden sie do mnie odzywałeś :)
                    Behemot- może jednak któraś 30-latka to przeczyta ..? Jeżeli nie, trudno -
                    chyba też zacznę oglądać brazylijskie tasiemce...
                    • Gość: Najarany Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 13:06
                      No to, uspokoiłaś mnie monika333
    • Gość: alex Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.westside.kielce.pl / 192.168.1.* 22.10.03, 17:56
      Moniko, nie mart się. Szkoda, że w tekście od razu
      odrzuciłaś sąsiadów stawiając wyłącznie na sąsiadki ;(
      A tak poważnie, to zarówno w twoim młodym wieku i w
      każdym można się z kimś zaprzyjaźnić. Myślę, że większą
      satysfakcję sprawia kontakt video, niż za pośrednictwem
      Internetu. A już na pewno siedzący całymi dniami przed
      komputerem nie będą wiedzieli jakiego koloru są liście.
      Nawet nie wiesz ile nowych, ciekawych znajomości można
      zawrzeć po wyłączeniu komputera, na przykład chodząc na
      spacery z psem.
      Pozdrawiam,
      alex
      • Gość: behemot Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 18:09
        > Nawet nie wiesz ile nowych, ciekawych znajomości można
        > zawrzeć po wyłączeniu komputera, na przykład chodząc na
        > spacery z psem.

        'Pies mnie pogryzl od sasiada
        bo poglaskac chcialem gada.'

        Np. lekarzy chirurgow mozna poznac, honorowych krwiodawcow, Straz Miejska (jak
        juz wreszcie ten pies nawali na chodnik).
        • Gość: easek Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.chomiczowka.waw.pl 23.10.03, 15:53
          Z tymi psami to ostrożnie. Sama mam psiaka. Nie zawsze jest to dobry pretekst.
          A co do znajomości przez internet to prawda, nie zastąpi kontaktu face-to-
          face. Ale jest dobry w przypadku osób nieśmiałych, mających małe grono
          znajomych. jest to też pewien sposób dla osób, które z innych powodów nie chcą
          lub nie mogą wyjść z domu (np. dzieci, kłopoty ze zdrowiem).
          No i jeszcze jedna dobra wiadomość: osoba 30 letnia to według was młoda osoba
          (a to czasami nie jest takie oczywiste).
          • leninus_ Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) 23.10.03, 17:18
            1) osoba 30 letnia i młodość to dwa odmienne pojęcia; można się pocieszać,
            pewnie, ale po co?
            2) co do poznania się forumowiczów to przecież są organizowane takie wieczorki
            towarzyskie więc nie ma co biadolić, wystarczy stawić się.
            • Gość: easek Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.chomiczowka.waw.pl 23.10.03, 17:27
              Przepraszam, ile masz lat? (jeśli to nie jest tajemnica)
              • Gość: behemot starosc IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.03, 22:31
                Sa ludzie starzy i mlodzi ale wiek nie ma tu zadnego znaczenia. Spotykam czesto
                nastoletnich starcow, ktorzy wiecznie labidza i narzekaja.
                Hanuszkiewicz powiedzial, ze wiek to nie jest kwestia ilosci przezytych lat, to
                jest kwestia decyzji. On zdecydowal byc mlodym do konca zycia.

                ...a 30 lat to piekny wiek ...mozna wziac swiat za morde
                • leninus_ Re: starosc 24.10.03, 17:33
                  Nie ma nic bardziej żałosnego niż staruszek udający młodzieńca; co ta za terror
                  niedojrzałośći?! to kwestia presji obecnych wzorców, nowych stereotypów, świata
                  mediów itd
                  Pewnie, że młodość fajna jest ale upływ czasu jest zupełnie obiektywny i
                  wmawianie sobie, że jest inaczej.... nie staram się być "na siłę" stary, ja
                  tylko w kwesti tych wiecznie młodych.
                  Np w ZSMP młodym się było do 35 roku życia :) To jako pocieszenie :)
                  A co do mnie, to jestem w wieku "kwalifikowanym" :)
          • Gość: alex Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.westside.kielce.pl / 192.168.1.* 23.10.03, 21:26
            Czemu ostrożnie, suczka z pieskiem się zawsze dogada,
            wszystko jest kwestią wychowania. Moja wilczyca doskonale
            się dogaduje z wszystkimi, pod warunkiem, że nie pyskują.
            Jak gadzina pyszczy bez sensu, to może mieć problem. Cóż
            psy też wynoszą kulturę z domu :).
            alex
            • Gość: easek Re: poznajmy się, może jestesmy sasiadami :) IP: *.chomiczowka.waw.pl 24.10.03, 13:03
              Ależ oczywiście, że się dogadają. I sunia z sunią też mają o czym pogadać.
              Pisząc miałam na myśli początki moich osiedlowych znajomości z właścicielami
              psów w myśl zasady, że lepiej mówić o psach niż o pogodzie czy polityce. Ale
              panie dowiedziawszy się, że karmię psa puszkami z supermarketu dały mi wykład
              na temat gotowania wołowinki z warzywkami, cielęcinki z ryżem itp. Teraz mnie
              unikają. Oczywiście nie z każdym tak było. Nie miałabym do kogo pyska otworzyć
              (to o kłapaniu pyskiem).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka