Dodaj do ulubionych

elbląg i szpitale

08.10.05, 22:59
Witam wszystkie mamy i przyszłe mamy i zwracam się z drobną prośbą o poradę.
Już raz pisałam ale spróbuję jeszcze raz. Mianowicie chodzi o wybór szpitala
w którym można by rodzić z miare miłym personelem. Rozmawiałam już z kilkoma
osobami ale opinie są sprzeczne, bowiem są zachwyty i słowa krytyki do tego
samego szpitala. Ja osobiście zastanawiam się nad wyborem szpitala wojskowego
czy może na Żeromskiego. Pomóżcie mi w wyborze. Dzięki
Obserwuj wątek
    • mamalesia Re: elbląg i szpitale 10.10.05, 08:14
      Sama rodziłam w Olsztynie, alem przez 20 lat mieszkała w E-gu, takze mnóstwo
      moich kumpel rodziło na Żeromskiego. I zadowolone. Nikt nie poleca
      wojewódzkiego.
      • 2anki Re: elbląg i szpitale 10.10.05, 14:34
        No właśnie wiem że nikt nie poleca wojewódzkiego.Podobno personel massakra.
        dzieki
        • elbounty Re: elbląg i szpitale 12.10.05, 17:33
          może i personel w wojewódzkim szpitalu nie jest najmilszy, ale to jedyny szpital
          w elblągu dysponujący OIOMem noworodkowym, co zapewnia natychmiastową pomoc dla
          dziecka, gdy coś się dzieje. Więc może warto czasem poświęcić swoje "wygody" dla
          dobra dziecka, bo mam wrażenie, że większość przyszłych mam myśli tylko o tym
          gdzie będzie im miło i przyjemnie, a zapomina? o tym, by zapewnić komfort i
          bezpieczeństwo dziecku... Może warto się nad tym zastanowić, by potem sobie nie
          pluć w brodę...
          • 2anki Re: elbląg i szpitale 14.10.05, 18:03
            Jezeli dobrem dla dziecka jest nie umożliwienie a nawet niecheć w pomocy
            karmienia dzieciaka to ten szpital może jest i ok. Ale sprzęt to nie wszystko,
            bo jak myślisz czy zestresowana mama, po porodzie i przebojach z paniami
            pielęgniarkami u których o wszystko trzeba się dopominać, a ewentualne tabletki
            przeciwbólowe to mążuś poleci i kupi, będzie w stanie dobrze i czule zająć się
            maleństwem itp A chyba że to piguły zrobią bo się nie będzie im chciało mamy
            uczyć jak się karmi Butelką oczywiście.

            A jeśli będe wiedziała że mój mały pcha się trochę za wcześnie to może i skuszę
            się na ten szpital tylko ze względu na "sprzęt", chociaż wierze że i w miejskim
            i wojskowym zrobili by wszystko co najlepsze a nawet w ostateczności przewieźli
            by do wejewódzkiego
            • diablica26 Re: elbląg i szpitale 16.10.05, 18:06
              Ja planuje urodzić w Wojewódzkim,niewiem co chcecie od tego szpitala leżąc w
              sierpniu na patologii ciąży napatrzyłam się na personel jest bardzo miły nie
              jak za czasów Mazurka,pokoje bardzo konfortowe,wszystko jest i oriom dla
              wcześniaków przede wszystkim!Wrazie czego w starym szpitalu nie pomogą szybko
              maluchowi tu w Wojewódzkim odrazu.Zreszta ja widze go z okna i mam pare minut by
              dojść do nigo.W starym szpitalu rodziła rok temu moja siostra nie narzekała,fakt
              łazienkę maja fajną nową ale pozatym ciasnota stare okna i wogóle beznadzieja.W
              nowym mają tylko na ginekologii odnowiona łazienkę wraz z prysznicem mogli by
              pomyśleć o remoncie na położniczym i na patologii.
              [url=lilypie.com][img]lilypie.com/days/060127/2/0/1/+1/.png[/img][/url]
              • diablica26 Re: elbląg i szpitale 17.10.05, 14:06
                Fakt nie powiem jak leżałam w sierpniu na patologii z powodu kamienia w nerce
                byłam świadkiem jak dwoje noworodków miało pękniete obojczyki ale one ważyły
                ponad 4 kilo,to jak miały sobie nie połamać jak rodzi się takiego klocka siłami
                natury?Po mojemu powinni robić cesarki takim dużym dzieciom.Myśle że to nie wina
                personelu a dużych mas dzieci.
                • agikom Re: elbląg i szpitale 17.10.05, 14:17
                  A ja sądze ze to jednak wina personelu. Przed porodem robi się usg, jesli masa dziecka jest duża, powinno się robić cesarskie cięcie. Nie wiem czemu oni każą tam rodzić matkom takie duże dzieci, "skaczą " im wręcz po tych brzuchach zeby wycisnąć dziecko. Makabra!
          • agikom Re: elbląg i szpitale 17.10.05, 11:47
            Nam-przyszłym mamom-wcale nie chodzi o wlasne wygody jak to nazywasz elbounty, tylko o to żeby dziecko przyszło na swiat w przyjemnych warunkach i miłej atmosferze bo niemowlaki to takze zywe istoty,które odczuwają wszystko to, co dzieje się wokół nich i to jakie nastroje mają ludzie przebywajacy z nimi. Komfort i bezpieczeństwo odnosi sie również do psychiki, a nie sadze zeby połąmane obojczyki i zakazenia krwi,ktore nagminnie mają miejsce w szpitalu wojewódzkim mogły temu sprzyjać. I bez obaw dziewczęta, jesli cos bedzie nie tak dziecko zostanie przewiezione do wojewódzkiego z kazdego szpitala.
            • elbounty Re: elbląg i szpitale 17.10.05, 21:32
              jeżeli uważasz, że masa dziecka ok. 4kg jest wskazaniem do cesarki to obawiam
              się że możesz się mocno mylić. z tego co mi wiadomo poród fizjologiczny jest
              "najzdrowszy" dla dziecka i matki (wbrew plotkom) a złamanie obojczyka jest
              powikłaniem po porodzie, które zawsze się moze zdarzyć (nie wynika ze złej woli
              a z tego że kość obojczyka najszybciej w rozwoju "kostnieje" co ułatwia uraz. i
              coś mi się wydaje że duza ilość zakażeń w szpitalu wojewodzkim nie musi wynikać
              z "brudu", a z tego, że tam się "zwozi" wszystkie chore noworodki z regionu
              elbląga (to tak jakby sądzić, że na oddziale zakaźnym wszyscy pacjenci przyszli
              zdrowi, a potem zostali zakażeni żółtaczką - a przecież z powodu tj choroby tam
              trafiają). Myślę, że pozornie nie ma zakażeń na żeromskiego czy w wojskowym
              szpitalu u noworodków, bo jeżeli są jakiekolwiek ich cechy u dziecka do się je
              wiezie do wojewódzkiego.
              • elbounty Re: elbląg i szpitale 17.10.05, 21:40
                no i zycze wszystkim by dziecko z innych szpitali w elblągu na czas trafilo na
                oiom, gdy coś się dzieje, a przecież u tak malego dziecka liczą sie sekundy, a
                nie godziny, czy nawet minuty. Nie wiem czy wiecie, ale w szpitalu na
                żeromskiego nie działa od wielu miesiecy laboratorium, wiec jakby sie coś dzialo
                to nawet nie można szybko zrobić badań krwi, bo krew na badania sie wiezie do
                innych szpitali, a w wojskowym szpitalu pediatra jest dostepny tylko w dzień ( a
                nocą na telefon)
                Myśle że czasem trzeba szerzej spojrzeć na rzeczywistość i ją wlasciwie oceniać,
                a nie opierać sie tylko na tym co mówią inni (nawet gdyby mieli trochę racji to
                nie musi to być cała prawda) też slyszalem, że atmosfera na położniczym oddziale
                w wojewódzim szpitalu nie zawsze jest miła (może to wynika z obciązenia pracą?),
                ale nie tylko atmosfera jest ważna, a ta chyba czasem zależy też od nas...
                pozdrawiam
                • elbounty Re: elbląg i szpitale 17.10.05, 22:40
                  to wszystko o czym pisze wyżej to tylko smutny wniosek, że brakuje u nas
                  porządnego oddziału położniczego, bo w jednym czegoś brakuje, w drugim zła
                  atmosfera i brudno, w trzecim coś jeszcze... bynajmniej nie jestem
                  "głosicielem", który szpital jest najlepszy, tylko szukam w wyborze
                  "najmniejszego zła", a nie wiem czy mam rację. Poddaję to dyskusji
                  jeszcze raz pozdrawiam
                  • 2anki Re: elbląg i szpitale 18.10.05, 10:04
                    oddział położniczy był dobry kiedyś ale w pasłęku, tylko że niestety zdolni
                    ludzie stwierdzili że można go zamknąć no bo co? Wszyscy przecież możemy jechać
                    do elbląga a kiedyś (jeszcze rok temu)to przyjeżdzali do pasłęka.
                    ps elbounty nie możesz mówić że zakażenia itd wynikają z tego że są dzieciaki
                    zwożone do jednego szzpitala - przecież to szpital i z tym powinien się liczyć.
                    To tak jakby wszystkich odwiedzających poddać szczegółowym badaniom i
                    kwarantannie najlepiej dwótygodniowej a potem i tak wchodzenie w kombinezonach
                    sterylnych
                    pozdrówka
                    • diablica26 Re: Jednak Wojewódzki lepszy 18.10.05, 11:33
                      Bo słyszałam od koleżanki z łóżka na sali jak leżałam,że jedna rodziła na
                      Żeromskiego i miała bliźniaki a jednak były komplikacje i karetka nie zdążyła
                      pomóc maluchom i dzieci zmarły bo nawet inkubatora zbrakło w tym szpitalu,a na
                      oriomie w nowym szpitalu naprawdę dobrze się opiekują dziećmi i z traktu
                      porodowego na oriom jest pare kroków i zawsze pewność,że szybko udzielą pomocy.A
                      złamane obojczyki to nie problem takiemu dziecku szybko się zrasta i tam matki
                      nie panikują i nie mają pretensji do lekarzy czy położnych,cesarke stosują w
                      wyjątkowych przypadkach albo jak pierwsze było też z cesarki.Ja sama niewiem czy
                      nie będe miała cesarki bo mam kamice nerki prawej i od dawna wiem że czeka mnie
                      operacja jak urodze bo inaczej sie go nie wyjmnie bo jest duży.A dodam,że w
                      kwietniu tego roku miałam juz jeden zabieg na kamień.Więc wątpie by lekarze mi
                      kazali cierpieć katusze bolącej nerki i bóli porodowych.
                      • agikom Re: Jednak Wojewódzki lepszy 18.10.05, 15:43
                        Złamane obojczyki to nie problem????o zgrozo!!!jasne, niech najlepiej połamią też nóżki i rączki!! Przecież się zrośnie!
                        • elbounty Re: Jednak Wojewódzki lepszy 19.10.05, 16:47
                          no pewnie, że złamany obojczyk to wcale nie jest duży problem. To częste
                          powikłanie, całkiem niegroźne. Piszą o tym i gazety o dzieciach i książki
                          położnicze i lekarskie. Troche się trzeba rozejrzeć, a nie na strasznie brzmiące
                          hasła uciekać ze strachu :)))
    • 2anki no i wszystko jasne 19.10.05, 17:52
      wczoraj byłam u swojego ginia i zadałam pytanko jakby coś się działo to do
      którego szpitala(tera wiem że i tak na dzień dzisiejszcy bym jechała do
      wojewódzkiego, a popytać wcześniej nie zaszkodzi)się wybrać. Odpowiedź
      oczywiście że polecam do wojewódzkiego, bo OIm dla wcześniaków i dalej, a że ja
      z niedoczynnością tarczycy to było by i lepiej dla mnie i dla malucha abym się
      tam znalazła nawet jeśli poród będzie o czasie. A i mój lekarz tam pracuje no i
      się postara być przy mnie(chyba że zachce mi się rodzić o 3-ciej nad ranem -
      ale jak wiecie to nie my mamy decydujemy o tym).Ale jak chcę tak zrobię..
      A teraz mam jeszcze jakiś miesiąc niecały na myślenie i coraz bardziej się
      chyle w stronę wojewódzkiego tylko aby ten mój lekarz jeszcze był to by było
      fajnie a co będzie to zobaczymy.
      A ps podobno od zmiany ordynatora oddziału to i troche personel się poprawił
      jeżeli chodzi o kontakt z pacjentką
      pozdrówka
      • aroner Szpital Wojewódzki 03.02.06, 08:38
        Kilka dni temu urodziłam moje pierwsze dziecko w Sz.Woj. Spędziłam w nim 3 doby
        i chciałabym polecić ten właśnie szpital.
        Wybraliśmy z mężem poród rodzinny. Na sali porodowej spotkaliśmy się z bardzo
        życzliwymi położnymi. Robiły co mogły abym czuła się bezpiecznie.Cierpiliwe
        odpowiadały na wszystkie stawiane przez nas pytania. Podobnie było na oddziale
        położniczym. Ponieważ jest to mój debiut w roli matki, musiałam dużo się
        nauczyć w czasie tych 3 dni i panie położne mi to ułatwiły.Do lekarzy też nie
        mam zastrzeżeń. Także gorąco polecam.
        • 2anki Re: Szpital Wojewódzki 08.02.06, 08:55
          a zapomniałam całkiem o tym wątku. Urodziłam 30.11 w szpitalu wojewódzkim.
          pierwsza próba była wywoływana i zakończyła się pobytem na patologii ciąży. po
          tygodniu jeszcze raz( dziecko bardzo duże mało wód) rodziłam z mężem na sali
          rodzinnej. trafiłam na bardzo dobre położne, a przedewszystkim miłe, lekarz
          odbierający poród też ok. Zresztą mój lekarz prowadzący ciąże też pracuje w tym
          szpitalu. Ogólnie mówiąc jestem bardzo zadowolona, do domu poszłam na trzecią
          dobę i nie ma to jak w domu.
          Jedno zastrzeżenie-małe sale na położniczym, 3 łóżka + 3wózki dla maluchów i
          tłok przy posiłkach.
          Polecam naprawdę ten szpital dla niezdecydowanych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka