Gość: wxqc11h
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
31.05.05, 08:28
Widziałem wczoraj gościa, który chciał skoczyć do Wisły i chyba już z niej
nie wyjść. Tak mi się wydaje, bo jak przechodziłem obok to słyszałem,
mówił "nie ma wyjścia","to już koniec" do ludzi którzy mu pomagali.
Kiedy ja się zbliżałem do niego, nikt go jeszcze nie ratował, dopiero po
jakimś czasie podbiegli ludzie i złapali go, żeby nie skoczył.
Zdałem sobie sprawę z tego, że nie próbowałem mu pomóc bo nie chciałem się
pobrudzić...