Dodaj do ulubionych

wieżowce,...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.02, 15:38
co myślicie o wieżowcach w Krakowie; takich jak np. błękitek(i tylko on, bo
więcej takich budynków w Krakowie nie ma).
Mam na myśli wieżowce finansowe, komercyjne, mieszkaniowe o wysokości 80-150m
(wyższe raczej w grę nie wchodzą, wiadomo dlaczego...)
błękitek ma ok.100m, k. mariacki też.
Uważam, że rejon r. kotlarskiego jest dobry, aby coś takiego tam powstało.
czyżyny też są niezłe; tyle terenu do zagospodarowania...




Obserwuj wątek
    • Gość: behemot Re: wieżowce,... IP: *.bratniak.krakow.pl 10.12.02, 00:26
      Gość portalu: Michał. napisał(a):

      > co myślicie o wieżowcach w Krakowie; takich jak np.
      błękitek(i tylko on, bo
      > więcej takich budynków w Krakowie nie ma).
      > Mam na myśli wieżowce finansowe, komercyjne,
      mieszkaniowe o wysokości 80-150m
      > (wyższe raczej w grę nie wchodzą, wiadomo dlaczego...)
      > błękitek ma ok.100m, k. mariacki też.
      > Uważam, że rejon r. kotlarskiego jest dobry, aby coś
      takiego tam powstało.
      > czyżyny też są niezłe; tyle terenu do zagospodarowania...
      >
      >
      >
      >
      tylko w krakowie nie bardzo oplaca sie budowac wiezowce
      jak na razie.
    • gandzia27 Re: wieżowce,... 15.12.02, 22:02
      Uważam, że błękitek nie jest zły. Mogło być gorzej. Delikatnie mówiąc, na pewno
      nie jest "przeprojektowany" (ale czy to dobrze? Hm....).
      Kojarzę też budynek banku BPH, bardziej mi sie podoba (to ten przy moście
      Powstańców Śląskich). Ten jednak moim zdaniem nie bardzo się wpisuje w
      otoczenie. Chociaż ciężko się czemukolwiek wpisać w otocznie Placu Bohaterów
      Getta. Dobrze komponują się tam tylko okoliczni żule... Ale ze Starowiślnej
      jest nawet niezły widok na ten bank.
      Osobiście wolałabym więcej "płaszczaków", ale dużych. Widziałam coś takiego w
      Warszawie - całe hektary świeżej płaskiej inwestycji, całe centra handlowo-
      biurowo-usługowe. Wyglądają imponująco.
      Poza tym jakoś nie pasuje mi do Krakowa szklana elewacja.
      Co Wy o tym sądzicie?
      • Gość: Carrot Re: wieżowce,... IP: *.idea.pl 22.12.02, 17:16
        Moim zdaniem w Krakowie są jeszcze duże niewykorzystane przestrzenie, które
        tylko straszą. Zamiast więc budować pojedyncze wieżowce wśród chwastów (jak w
        Katowicach), lepiej zaprojektować jakieś bardziej płaskie kompleksy osiedlowe.
        Mieszkałoby się w tym znacznie przyjemniej. Coś na kształt miasteczek - własne
        sklepy, własne szkoły, nawet ryneczek.
    • peteen Re: wieżowce,... 22.12.02, 19:19
      niech cię ręka boska broni ! żadnych wieżowców w tym mieście, trzeba nam
      jeszcze (k)nota wysadzić w powietrze i trzymać błękitka w głębokim
      odosobnieniu...
    • Gość: katka Re: wieżowce,... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 22.12.02, 23:16

      > Uważam, że rejon r. kotlarskiego jest dobry, aby coś takiego tam powstało.
      > czyżyny też są niezłe; tyle terenu do zagospodarowania...
      >
      >

      U siebie se buduj !!!
      My tu na grzegórzkach mamy dość korków przez urzędasów i "byznesmenów" tam
      pracujących... poza tym... landscape! nie róbcie nam tu Manhattanu!
      • maszkara Re: wieżowce,... 30.12.02, 19:38
        Mysle ze w Krakowie biurowce podobne do blekitka powstana dopiero jakies 50 lat
        po wejsciu Polski do Uni (tyle potrzebujemy aby dogonic kraje Uni) i tylko
        wtedy jesli firmy naplywajace do Polski beda chcialy lokowac swoje siedziby
        poza Warszawa na dzis popyt w Krakowie na powierzchnie biurowe wynosi tylko ok.
        600.000 m2 wiec niema szans na budowe nowych drapaczy chmur.
    • Gość: bill Re: wieżowce,... IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 02.01.03, 08:04
      Myślę, że nowe studium zagospodarowania tę sprawę ostatecznie wyjaśni. A swoją
      drogą, ze przez 12 lat nowego ustroju nikt się tą sprawą nie zajął!. Tylko
      sporadyczne dyskusje różnych uczonych w piśmie, z których i tak nic nie wynika.
      A Kraków to tak duże miasto (powierzchniowo, że trzeba wreszcie na coś się
      zdecydować - bedzie to sygnał dla potencjalnych inwestorów komercyjnych (inna
      sprawa - ilu ich będzie, ale jeżeli do końca nie wiadomo co wolno a co nie, to
      nikt się nie zdecyduje przedstawić konkretnych projektów). Miasto trzeba
      podzielić na sektory i określić dopuszczalny gabaryt budowli w każdym sektorze -
      to chyba urbanisci wiedzą.
    • Gość: X Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 15:50
      Na całym świecie zorientowano się, że wieżowce w centrum miasta nie służą.
      Takie wieżowcowe centra i miasta się wyludniają (porą nocną).
      Nawet Warszawa "połapła" się w swoim błędzie.

      cytat:
      "

      Czyli domy ustawione pod sznurek, place, więcej miejsca dla pieszych i
      rowerzystów niż dla samochodów.

      - Tak. Skwery, ulice i place. Transport publiczny, bo samochód jest wrogiem
      tradycyjnego miasta, on się po prostu w nim nie mieści.

      I raczej niska zabudowa niż wysoka?

      - Siedem-osiem kondygnacji, tak jak się budowało w Warszawie i w całej Europie
      na przełomie XIX i XX wieku, bo takie były możliwości technologiczne. Gdzieś w
      podświadomości mamy zakodowane, że kulturowo krajobraz miasta jest właśnie taki.

      Ale dziś mamy już inne możliwości techniczne. Możemy budować wysoko.

      - W Warszawie - jak sądzę - jest miejsce na fragment naszego Manhattanu, na
      zachód od Emilii Plater. Ten mały fragment Śródmieścia do Okopowej na
      dziesiątki lat wyczerpałby zapotrzebowanie na budowanie wieżowców w mieście.
      Trzeba jednak pamiętać, że budynki wysokie są absurdalne z punktu widzenia tzw.
      rozwoju zrównoważonego. One wymagają ogromnej ilości energii. Odrywają
      człowieka od naturalnego środowiska. Mnie nie jest potrzebne miasto typu
      Manhattan. Ale jeśli komuś jest potrzebne dla prestiżu, to proszę bardzo. To
      jednak na pewno margines krajobrazu europejskiego miasta w ogóle, a tym
      bardziej Warszawy.

      "koniec cytatu.

      Budujmy na obrzeżach, przy granicach miasta(wtedy tam będzie toczyło się życie
      biurowe). A śródmieście pozostawmy takim jakim jest. Niech żyje nocą i dniem.
      Zabawa, życie, nauka. Niech będzie miłe i przyjemne.

      Nota wysadzić w powietrze. A błękitka z czasem usunąć.
      • Gość: behemot Re: Zmiana myślenia na świecie IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 16:23
        Budujmy na obrzeżach, przy granicach miasta(wtedy tam
        będzie toczyło się życie
        > biurowe). A śródmieście pozostawmy takim jakim jest.
        Niech żyje nocą i dniem.
        > Zabawa, życie, nauka. Niech będzie miłe i przyjemne.
        >

        Tylko ze budujac na obrzezach miasta zajmuje sie coraz to
        nowe wartosciowe z ekologicznego punktu widzenia
        powierzchnie. Miasto tylko sie rozciaga w przestrzeni (i
        tak Krakow jest juz za duzy jak na liczbe mieszkancow),
        generowane sa kolejne potoki transportowe z jednego konca
        na drugi. Do rozwoju zrownowazonego ma sie to nijak.
        Byly juz prowadzone badania dotyczace wplywu
        wspolczesnych zabudowan osiedlowych "szeregowcow" i
        okazalo sie ze znacznie bardziej "ekologiczne" sa
        gierkowskie blokowiska.
        Obrzeza miast zostawic w spokoju!!tam ma byc strefa
        stopniowego przechodzenia z krajobrazu miejskiego w
        polnaturalny wiejski a nie szklane biurowce nie wazne 5
        czy 50 pietrowe.
        • Gość: X Re: Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 16:48
          tu potrzebny bylby kompromis (miedzy tym, by budowac na obrzeżach a miedzy tym,
          by śródmieście pozostało w nienaruszonym obecnie i przyjemnym dla ludzi stanie.)
          • Gość: behemot Re: Zmiana myślenia na świecie IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 17:00
            Gość portalu: X napisał(a):

            > tu potrzebny bylby kompromis (miedzy tym, by budowac na
            obrzeżach a miedzy tym,
            >
            > by śródmieście pozostało w nienaruszonym obecnie i
            przyjemnym dla ludzi stanie.
            > )


            Po pierwsze zalezy co sie rozumie przez srodmiescie- bo
            jezeli miasto lokacyjne to rzeczywiscie nie nalezy tam
            prawie nic zmieniac..tylko ze srodmiescie to znacznie
            wiecej a poza plantami jest duzo wolnych dzialek albo
            obiektow (po)przemyslowych ktore swietnie sie nadaja na
            adaptacje
            Po drugie- czas najwyzszy wyznaczyc krakowskie la Defense
            - oczywiscie uwzgledniajac ze Krakow jest lekko liczac 10
            razy mniejszy od Paryza. W takiej dzielnicy moglaby
            panowac pelna swoboda (w granicach rozsadku i dobrego
            smaku oczywiscie) architektoniczna.Aha tylko taka
            dzielnica musi byc w rozsadnej odleglosci od rynku a nie
            20 km bo nikt tam nie bedzie chcial nic budowac
            • Gość: X Re: Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 17:14
              Gość portalu: behemot napisał(a):

              > Gość portalu: X napisał(a):
              >
              > > tu potrzebny bylby kompromis (miedzy tym, by budowac na
              > obrzeżach a miedzy tym,
              > >
              > > by śródmieście pozostało w nienaruszonym obecnie i
              > przyjemnym dla ludzi stanie.
              > > )
              >
              >
              > Po pierwsze zalezy co sie rozumie przez srodmiescie- bo
              > jezeli miasto lokacyjne to rzeczywiscie nie nalezy tam
              > prawie nic zmieniac..

              nom

              > tylko ze srodmiescie to znacznie
              > wiecej a poza plantami jest duzo wolnych dzialek albo
              > obiektow (po)przemyslowych ktore swietnie sie nadaja na
              > adaptacje

              Wykorzystamy je mądrzej niż przez biurowce.


              > Po drugie- czas najwyzszy wyznaczyc krakowskie la Defense

              Tak!

              > - oczywiscie uwzgledniajac ze Krakow jest lekko liczac 10
              > razy mniejszy od Paryza. W takiej dzielnicy moglaby
              > panowac pelna swoboda (w granicach rozsadku i dobrego
              > smaku oczywiscie) architektoniczna.Aha tylko taka
              > dzielnica musi byc w rozsadnej odleglosci od rynku a nie
              > 20 km bo nikt tam nie bedzie chcial nic budowac

              Przy obwodnicach.
              • Gość: behemot Re: Zmiana myślenia na świecie IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 17:21
                Gość portalu: X napisał(a):

                > Gość portalu: behemot napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: X napisał(a):
                > >
                > > > tu potrzebny bylby kompromis (miedzy tym, by budowac na
                > > obrzeżach a miedzy tym,
                > > >
                > > > by śródmieście pozostało w nienaruszonym obecnie i
                > > przyjemnym dla ludzi stanie.
                > > > )
                > >
                > >
                > > Po pierwsze zalezy co sie rozumie przez srodmiescie- bo
                > > jezeli miasto lokacyjne to rzeczywiscie nie nalezy tam
                > > prawie nic zmieniac..
                >
                > nom
                >
                > > tylko ze srodmiescie to znacznie
                > > wiecej a poza plantami jest duzo wolnych dzialek albo
                > > obiektow (po)przemyslowych ktore swietnie sie nadaja na
                > > adaptacje
                >
                > Wykorzystamy je mądrzej niż przez biurowce.

                Ostatnio cos slyszalem o muzeum sztuki nowoczesnej ale
                nie wiadomo czy cos z tego bedzie....jak to zawsze w Krakowie

                A tak poza tym to jak chcesz je wykorzystac??centra
                handlowe??hotele??ile tego mozna miec. Prestizowe biura w
                centrum sa potrzebne i bardzo poszukiwane (vide palac
                Pugetow). A dzieki nim przynajmniej kamienice moga
                odzyskac blask.

                >
                >
                > > Po drugie- czas najwyzszy wyznaczyc krakowskie la Defense
                >
                > Tak!
                >
                > > - oczywiscie uwzgledniajac ze Krakow jest lekko liczac 10
                > > razy mniejszy od Paryza. W takiej dzielnicy moglaby
                > > panowac pelna swoboda (w granicach rozsadku i dobrego
                > > smaku oczywiscie) architektoniczna.Aha tylko taka
                > > dzielnica musi byc w rozsadnej odleglosci od rynku a nie
                > > 20 km bo nikt tam nie bedzie chcial nic budowac
                >
                > Przy obwodnicach.
                ktorej??
                • Gość: X Re: Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 17:33
                  Gość portalu: behemot napisał(a):

                  > Gość portalu: X napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: behemot napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: X napisał(a):
                  > > >
                  > > > > tu potrzebny bylby kompromis (miedzy tym, by budowac na
                  > > > obrzeżach a miedzy tym,
                  > > > >
                  > > > > by śródmieście pozostało w nienaruszonym obecnie i
                  > > > przyjemnym dla ludzi stanie.
                  > > > > )
                  > > >
                  > > >
                  > > > Po pierwsze zalezy co sie rozumie przez srodmiescie- bo
                  > > > jezeli miasto lokacyjne to rzeczywiscie nie nalezy tam
                  > > > prawie nic zmieniac..
                  > >
                  > > nom
                  > >
                  > > > tylko ze srodmiescie to znacznie
                  > > > wiecej a poza plantami jest duzo wolnych dzialek albo
                  > > > obiektow (po)przemyslowych ktore swietnie sie nadaja na
                  > > > adaptacje
                  > >
                  > > Wykorzystamy je mądrzej niż przez biurowce.
                  >
                  > Ostatnio cos slyszalem o muzeum sztuki nowoczesnej ale
                  > nie wiadomo czy cos z tego bedzie....jak to zawsze w Krakowie
                  >
                  > A tak poza tym to jak chcesz je wykorzystac??centra
                  > handlowe??hotele??ile tego mozna miec. Prestizowe biura w
                  > centrum sa potrzebne i bardzo poszukiwane (vide palac
                  > Pugetow). A dzieki nim przynajmniej kamienice moga
                  > odzyskac blask.

                  iura w centrum owszem. Ale ukryte, rozdrobnione. Usytuowane pomiędzy
                  miezkalnymi kamienicami. Można ich sporo nabudować (i dziki technologii
                  informatycznej nie muszą być blisko siebie). Ukryjemy je w mieście.

                  Jeśli chodzi o rozrywkę, to nigdy jej za wiele. Ja zaczynam mieć obawę czy na
                  tą skalę starczy nam miejsca.


                  >
                  > >
                  > >
                  > > > Po drugie- czas najwyzszy wyznaczyc krakowskie la Defense
                  > >
                  > > Tak!
                  > >
                  > > > - oczywiscie uwzgledniajac ze Krakow jest lekko liczac 10
                  > > > razy mniejszy od Paryza. W takiej dzielnicy moglaby
                  > > > panowac pelna swoboda (w granicach rozsadku i dobrego
                  > > > smaku oczywiscie) architektoniczna.Aha tylko taka
                  > > > dzielnica musi byc w rozsadnej odleglosci od rynku a nie
                  > > > 20 km bo nikt tam nie bedzie chcial nic budowac
                  > >
                  > > Przy obwodnicach.
                  > ktorej??

                  jedna La defance południowy zachód , druga południowy wschód, trzecia północny
                  wschód, czwarta północny zachód. Dokładne lokalizacje ciężko określić.
                  • Gość: behemot Re: Zmiana myślenia na świecie IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 19:17
                    > jedna La defance południowy zachód , druga południowy
                    wschód, trzecia północny
                    > wschód, czwarta północny zachód. Dokładne lokalizacje
                    ciężko określić.

                    Skoro sie juz na la Defense powolujesz to jak
                    wytlumaczysz ze w 8 milionowym Paryzu, ktory jest (i byl
                    kiedy lDef. budowano) metropolia o swiatowym zasiegu
                    wystarczy jedna taka dzielnica a ty w 10 razy mniejszym
                    Krakowie, ktory ma zasieg no coz....przemilczmy, chcesz
                    budowac 4?
                    • Gość: X Re: Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 19:46
                      Gość portalu: behemot napisał(a):

                      > > jedna La defance południowy zachód , druga południowy
                      > wschód, trzecia północny
                      > > wschód, czwarta północny zachód. Dokładne lokalizacje
                      > ciężko określić.
                      >
                      > Skoro sie juz na la Defense powolujesz to jak
                      > wytlumaczysz ze w 8 milionowym Paryzu, ktory jest (i byl
                      > kiedy lDef. budowano) metropolia o swiatowym zasiegu
                      > wystarczy jedna taka dzielnica a ty w 10 razy mniejszym
                      > Krakowie, ktory ma zasieg no coz....przemilczmy, chcesz
                      > budowac 4?


                      Zakończmy już tą dyskusję. Na to i inne przyszłe pytania znajdziesz odpowiedź w
                      tekście gdzie dyskutowaliśmy.
                      • Gość: behemot Re: Zmiana myślenia na świecie IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 20:00
                        Gość portalu: X napisał(a):

                        > Gość portalu: behemot napisał(a):
                        >
                        > > > jedna La defance południowy zachód , druga południowy
                        > > wschód, trzecia północny
                        > > > wschód, czwarta północny zachód. Dokładne lokalizacje
                        > > ciężko określić.
                        > >
                        > > Skoro sie juz na la Defense powolujesz to jak
                        > > wytlumaczysz ze w 8 milionowym Paryzu, ktory jest (i byl
                        > > kiedy lDef. budowano) metropolia o swiatowym zasiegu
                        > > wystarczy jedna taka dzielnica a ty w 10 razy mniejszym
                        > > Krakowie, ktory ma zasieg no coz....przemilczmy, chcesz
                        > > budowac 4?
                        >
                        >
                        > Zakończmy już tą dyskusję. Na to i inne przyszłe
                        pytania znajdziesz odpowiedź w
                        >
                        > tekście gdzie dyskutowaliśmy.


                        Oczywiscie ale to ty zarzuciles mi ze brak mi argumentow
                        prawda?
                        • Gość: X Re: Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 20:05
                          Gość portalu: behemot napisał(a):

                          > Gość portalu: X napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: behemot napisał(a):
                          > >
                          > > > > jedna La defance południowy zachód , druga południowy
                          > > > wschód, trzecia północny
                          > > > > wschód, czwarta północny zachód. Dokładne lokalizacje
                          > > > ciężko określić.
                          > > >
                          > > > Skoro sie juz na la Defense powolujesz to jak
                          > > > wytlumaczysz ze w 8 milionowym Paryzu, ktory jest (i byl
                          > > > kiedy lDef. budowano) metropolia o swiatowym zasiegu
                          > > > wystarczy jedna taka dzielnica a ty w 10 razy mniejszym
                          > > > Krakowie, ktory ma zasieg no coz....przemilczmy, chcesz
                          > > > budowac 4?
                          > >
                          > >
                          > > Zakończmy już tą dyskusję. Na to i inne przyszłe
                          > > pytania znajdziesz odpowiedź w tekście gdzie dyskutowaliśmy.
                          >
                          >
                          > Oczywiscie ale to ty zarzuciles mi ze brak mi argumentow
                          > prawda?


                          Amen :)
        • Gość: X Re: Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 17:12
          Gość portalu: behemot napisał(a):

          > Budujmy na obrzeżach, przy granicach miasta(wtedy tam
          > będzie toczyło się życie
          > > biurowe). A śródmieście pozostawmy takim jakim jest.
          > Niech żyje nocą i dniem.
          > > Zabawa, życie, nauka. Niech będzie miłe i przyjemne.
          > >
          >
          > Tylko ze budujac na obrzezach miasta zajmuje sie coraz to
          > nowe wartosciowe z ekologicznego punktu widzenia
          > powierzchnie.

          Prpponuję na początek przewrotnie i oryginalnie wyznaczyć cztery miejsca, w
          pobliżu obwodnic autostradowych (tak to nie jest za daleko - jak piszesz).
          W tych miejscach będą budowane wysościowce i wszelkie biurowce, a ewentualny
          konieczny kontakt między nimi będzie się odbywał podróżując po obwodnicach
          (unikniemy dzięki temu konieczności przejazdu przez śródmieście "lokacyjne").

          Czytałem artykuł w którym amerykanie poważnie zastanawiali się nad sensem
          istnienia wysokich wieżowców. Kiedyś budowano je po to, by różnorakie formy i
          instytucje miały ze sobą szybki kontakt. Obecnie mamy szybi internet i
          interaktywne płączenia. Konieczność spotania się twarzą w twarz spada do
          minimum. (tak właśnie agrumentowai swoje racje amerykanie). Można zatem budować
          o wiele niższe budynki - lub bardzo wysokie - ale nie ma to wpływu na podobne
          aspekty co dawniej.



          > Miasto tylko sie rozciaga w przestrzeni

          To dobrze. niebawem może się przydać każdy skrawek erenu jaki mamy.

          > (i
          > tak Krakow jest juz za duzy jak na liczbe mieszkancow),

          Może bardzo małą odrobinkę, tak.

          > generowane sa kolejne potoki transportowe z jednego konca
          > na drugi. Do rozwoju zrownowazonego ma sie to nijak.

          Patrz wyżej (informatyka i obwodnice)


          > Byly juz prowadzone badania dotyczace wplywu
          > wspolczesnych zabudowan osiedlowych "szeregowcow" i
          > okazalo sie ze znacznie bardziej "ekologiczne" sa
          > gierkowskie blokowiska.
          > Obrzeza miast zostawic w spokoju!!tam ma byc strefa
          > stopniowego przechodzenia z krajobrazu miejskiego w

          Tu racja - to teeny bardzo atrakcyjne dla bogaczy i ich pięknych dworków.

          > polnaturalny wiejski a nie szklane biurowce nie wazne 5
          > czy 50 pietrowe.


          Na nie trzeba wyznaczyć na początek 4 skupiska.
          • Gość: behemot Re: Zmiana myślenia na świecie IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 17:41
            Prpponuję na początek przewrotnie i oryginalnie
            wyznaczyć cztery miejsca, w
            > pobliżu obwodnic autostradowych (tak to nie jest za
            daleko - jak piszesz).
            > W tych miejscach będą budowane wysościowce i wszelkie
            biurowce, a ewentualny
            > konieczny kontakt między nimi będzie się odbywał
            podróżując po obwodnicach
            > (unikniemy dzięki temu konieczności przejazdu przez
            śródmieście "lokacyjne").
            >
            > Czytałem artykuł w którym amerykanie poważnie
            zastanawiali się nad sensem
            > istnienia wysokich wieżowców. Kiedyś budowano je po to,
            by różnorakie formy i
            > instytucje miały ze sobą szybki kontakt. Obecnie mamy
            szybi internet i
            > interaktywne płączenia. Konieczność spotania się twarzą
            w twarz spada do
            > minimum. (tak właśnie agrumentowai swoje racje
            amerykanie). Można zatem budować
            >
            > o wiele niższe budynki - lub bardzo wysokie - ale nie
            ma to wpływu na podobne
            > aspekty co dawniej.

            Przy autostradzie juz powstalo takie miejsce - Cracovia
            Business Park
            Jak na dzielnice biznesowa to troche za daleko -
            informatyka to nie wszystko. Lepiej byloby gdzies miedzy
            Grzegorzkami a Czyzynami na poprzemyslowych terenach.
            A poza tym ja nie mowie wcale o wielkich wiezowcach tylko
            o zroznicowanej wysokosciowo architekturze do 40- 60 m
            wysokosci (60 m ma np Biprostal) za to o bardzo
            nowoczesnych formach



            >
            >
            >
            > > Miasto tylko sie rozciaga w przestrzeni
            >
            > To dobrze. niebawem może się przydać każdy skrawek
            erenu jaki mamy.

            No wlasnie nie dobrze bo oznacza to wieksze naklady na
            komunikacje, rozbudowe sieci wszelkich mediow i
            przeksztalcenie wiekszego obszaru
            >
            > > (i
            > > tak Krakow jest juz za duzy jak na liczbe mieszkancow),
            >
            > Może bardzo małą odrobinkę, tak.
            >
            > > generowane sa kolejne potoki transportowe z jednego konca
            > > na drugi. Do rozwoju zrownowazonego ma sie to nijak.
            >
            > Patrz wyżej (informatyka i obwodnice)
            tak tylko mimo wszystko jest to utopia - centrum krakowa
            przyciaga na tyle(restauracje, miejsca spotkan) ze i tak
            beda do niego przyjezdzac - lepiej to przewidziec od
            razu,chyba ze chcesz wprowadzic zakaz wjazdu do centrum w
            godzinach pracy:))

            >
            >
            > > Byly juz prowadzone badania dotyczace wplywu
            > > wspolczesnych zabudowan osiedlowych "szeregowcow" i
            > > okazalo sie ze znacznie bardziej "ekologiczne" sa
            > > gierkowskie blokowiska.
            > > Obrzeza miast zostawic w spokoju!!tam ma byc strefa
            > > stopniowego przechodzenia z krajobrazu miejskiego w
            >
            > Tu racja - to teeny bardzo atrakcyjne dla bogaczy i ich
            pięknych dworków.

            A zebys wiedzial! zawsze tak bylo!mala rezydencja w
            centrum miasta i palac/willa z wielkim parkiem na
            obrzezach. Po co to zmieniac na niekorzysc i wprowadzac
            intensywna zabudowe na obrzeza?
            >
            > > polnaturalny wiejski a nie szklane biurowce nie wazne 5
            > > czy 50 pietrowe.
            >
            >
            > Na nie trzeba wyznaczyć na początek 4 skupiska.

            A 1 nie wystarczy? Az takiego popytu na biura to w
            krakowie nie ma.
            • Gość: X Re: Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 17:56
              Gość portalu: behemot napisał(a):

              > Prpponuję na początek przewrotnie i oryginalnie
              > wyznaczyć cztery miejsca, w
              > > pobliżu obwodnic autostradowych (tak to nie jest za
              > daleko - jak piszesz).
              > > W tych miejscach będą budowane wysościowce i wszelkie
              > biurowce, a ewentualny
              > > konieczny kontakt między nimi będzie się odbywał
              > podróżując po obwodnicach
              > > (unikniemy dzięki temu konieczności przejazdu przez
              > śródmieście "lokacyjne").
              > >
              > > Czytałem artykuł w którym amerykanie poważnie
              > zastanawiali się nad sensem
              > > istnienia wysokich wieżowców. Kiedyś budowano je po to,
              > by różnorakie formy i
              > > instytucje miały ze sobą szybki kontakt. Obecnie mamy
              > szybi internet i
              > > interaktywne płączenia. Konieczność spotania się twarzą
              > w twarz spada do
              > > minimum. (tak właśnie agrumentowai swoje racje
              > amerykanie). Można zatem budować
              > >
              > > o wiele niższe budynki - lub bardzo wysokie - ale nie
              > ma to wpływu na podobne
              > > aspekty co dawniej.
              >
              > Przy autostradzie juz powstalo takie miejsce - Cracovia
              > Business Park

              nom

              > Jak na dzielnice biznesowa to troche za daleko -
              > informatyka to nie wszystko.

              moja koncepcja jest inna.

              > Lepiej byloby gdzies miedzy
              > Grzegorzkami a Czyzynami na poprzemyslowych terenach.

              Ten teren jest najbardziej atrakyjny pod wzglęem wypoczynkowo-usługowo-
              muzealnym. Bez przesady.


              > A poza tym ja nie mowie wcale o wielkich wiezowcach tylko
              > o zroznicowanej wysokosciowo architekturze do 40- 60 m
              > wysokosci (60 m ma np Biprostal) za to o bardzo
              > nowoczesnych formach
              >
              >
              >
              > >
              > >
              > >
              > > > Miasto tylko sie rozciaga w przestrzeni
              > >
              > > To dobrze. niebawem może się przydać każdy skrawek
              > erenu jaki mamy.
              >
              > No wlasnie nie dobrze bo oznacza to wieksze naklady na
              > komunikacje, rozbudowe sieci wszelkich mediow i
              > przeksztalcenie wiekszego obszaru

              Wszyscy na świecie sobie radzą a my nie damy rady? Przecież zrobią to
              zainteresowanie tym ludzie.. (orównaj Krak do NY - czy nie opłaca mu się być
              wielkim? - nie ma wyboru i tyle. to dzieje się samo - ale można tym trochę
              porządkowo sterować.)


              > >
              > > > (i
              > > > tak Krakow jest juz za duzy jak na liczbe mieszkancow),
              > >
              > > Może bardzo małą odrobinkę, tak.
              > >
              > > > generowane sa kolejne potoki transportowe z jednego konca
              > > > na drugi. Do rozwoju zrownowazonego ma sie to nijak.
              > >
              > > Patrz wyżej (informatyka i obwodnice)
              > tak tylko mimo wszystko jest to utopia - centrum krakowa
              > przyciaga na tyle(restauracje, miejsca spotkan) ze i tak

              I o to chodzi - ktoś musi odwiedzać centrum.

              > beda do niego przyjezdzac - lepiej to przewidziec od
              > razu,chyba ze chcesz wprowadzic zakaz wjazdu do centrum w
              > godzinach pracy:))
              >
              > >
              > >
              > > > Byly juz prowadzone badania dotyczace wplywu
              > > > wspolczesnych zabudowan osiedlowych "szeregowcow" i
              > > > okazalo sie ze znacznie bardziej "ekologiczne" sa
              > > > gierkowskie blokowiska.
              > > > Obrzeza miast zostawic w spokoju!!tam ma byc strefa
              > > > stopniowego przechodzenia z krajobrazu miejskiego w
              > >
              > > Tu racja - to teeny bardzo atrakcyjne dla bogaczy i ich
              > pięknych dworków.
              >
              > A zebys wiedzial! zawsze tak bylo!mala rezydencja w
              > centrum miasta i palac/willa z wielkim parkiem na

              Spoko. Zwłaszcza że niedaleko (5km), bez potrzeby wjeżdżania do miasta będzie
              miałswoje biuro. A gdy po pracy uda się do miasta i popije to prześpi się w
              soim apartamencie.


              > obrzezach. Po co to zmieniac na niekorzysc i wprowadzac
              > intensywna zabudowe na obrzeza?

              Już się z Tobą zgodziłem że nie warto budować w tzw "kółeczo" a jedynie w
              skupiskach na owych obrzeżach. Będą się doskonale uupełniały te tereny.
              Zwłaszcza że nie chcemy budować wielkich budynków prawda?
              Pomyśl o tej panoramie miasta z tych wierzowców.

              Pytanie/dygresja:

              Gdzie mamy ładniejszy widok patrząc na kościół mariacki? Stojąc na jego dachu
              czy patrząc z oddali?

              Tak ma się w przenośni sprawa do panoramy.


              > >
              > > > polnaturalny wiejski a nie szklane biurowce nie wazne 5
              > > > czy 50 pietrowe.
              > >
              > >
              > > Na nie trzeba wyznaczyć na początek 4 skupiska.
              >
              > A 1 nie wystarczy? Az takiego popytu na biura to w
              > krakowie nie ma.

              Nie bądźmy małostkowi... ;) Zobaczymy gdzie im się będzie bardziej podobało.
              Wsystkie cztery na raz nie powstaną. Jeśli zaczną powstawać w jednym miejscu to
              to wszystkich będzie tam ściągała bliskość innych. A gdy będzie ich za dużo to
              miasto powie stop i skieruje tych nowych chętnych w drugie. Po prostu pierwsze
              miejsce wybiorą sobie sami.
              • Gość: behemot Re: Zmiana myślenia na świecie IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 18:40
                moja koncepcja jest inna.
                >
                > > Lepiej byloby gdzies miedzy
                > > Grzegorzkami a Czyzynami na poprzemyslowych terenach.
                >
                > Ten teren jest najbardziej atrakyjny pod wzglęem
                wypoczynkowo-usługowo-
                > muzealnym. Bez przesady.

                A to niby z jakiego powodu??


                > Wszyscy na świecie sobie radzą a my nie damy rady?
                Przecież zrobią to
                > zainteresowanie tym ludzie.. (orównaj Krak do NY - czy
                nie opłaca mu się być
                > wielkim? - nie ma wyboru i tyle. to dzieje się samo -
                ale można tym trochę
                > porządkowo sterować.)
                >
                Po pierwsze porownywanie 2 co do wielkosci miasta swiata
                znaczy o komplentym braku (zdrowej) wyobrazni. Chcesz
                zeby sie pol Polski przeprowadzilo do Krakowa zeby
                urzeczywistnic twoje wizje?

                >>
                > Już się z Tobą zgodziłem że nie warto budować w tzw
                "kółeczo" a jedynie w
                > skupiskach na owych obrzeżach. Będą się doskonale
                uupełniały te tereny.
                > Zwłaszcza że nie chcemy budować wielkich budynków prawda?
                > Pomyśl o tej panoramie miasta z tych wierzowców.
                >
                > Pytanie/dygresja:
                >
                > Gdzie mamy ładniejszy widok patrząc na kościół
                mariacki? Stojąc na jego dachu
                > czy patrząc z oddali?
                >
                > Tak ma się w przenośni sprawa do panoramy.
                >
                >
                > > >
                > > > > polnaturalny wiejski a nie szklane biurowce nie
                wazne 5
                > > > > czy 50 pietrowe.
                > > >
                > > >
                > > > Na nie trzeba wyznaczyć na początek 4 skupiska.
                > >
                > > A 1 nie wystarczy? Az takiego popytu na biura to w
                > > krakowie nie ma.
                >
                > Nie bądźmy małostkowi... ;) Zobaczymy gdzie im się
                będzie bardziej podobało.
                > Wsystkie cztery na raz nie powstaną. Jeśli zaczną
                powstawać w jednym miejscu to
                >
                > to wszystkich będzie tam ściągała bliskość innych. A
                gdy będzie ich za dużo to
                > miasto powie stop i skieruje tych nowych chętnych w
                drugie. Po prostu pierwsze
                > miejsce wybiorą sobie sami.

                Pieknie tylko jakos nie widze tego tabunu inwestorow
                ktorzy chca sie gdziekolwiek w krakowie skierowac.
                A tak na marginesie - yobraz sobie jak wygladaloby miasto
                gdyby w XIII w wyznaczono 4 male rynki i pozwolono sie
                mieszkancom kierowac gdzie chca.
                • Gość: X Re: Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 19:01
                  Gość portalu: behemot napisał(a):

                  > moja koncepcja jest inna.
                  > >
                  > > > Lepiej byloby gdzies miedzy
                  > > > Grzegorzkami a Czyzynami na poprzemyslowych terenach.
                  > >
                  > > Ten teren jest najbardziej atrakyjny pod wzglęem
                  > wypoczynkowo-usługowo-
                  > > muzealnym. Bez przesady.
                  >
                  > A to niby z jakiego powodu??


                  Z całego planu ogólnego który Ci przedstawiłem.


                  >
                  >
                  > > Wszyscy na świecie sobie radzą a my nie damy rady?
                  > Przecież zrobią to
                  > > zainteresowanie tym ludzie.. (orównaj Krak do NY - czy
                  > nie opłaca mu się być
                  > > wielkim? - nie ma wyboru i tyle. to dzieje się samo -
                  > ale można tym trochę
                  > > porządkowo sterować.)
                  > >
                  > Po pierwsze porownywanie 2 co do wielkosci miasta swiata
                  > znaczy o komplentym braku (zdrowej) wyobrazni. Chcesz
                  > zeby sie pol Polski przeprowadzilo do Krakowa zeby
                  > urzeczywistnic twoje wizje?


                  Tu nie chodzi o wizje. wiesz dobrze o tym.
                  Zaczynasz zbaczać z tematu.
                  Porozmawiajmy lepiej jeszcze o szczegółach tego planu.


                  >
                  > >>
                  > > Już się z Tobą zgodziłem że nie warto budować w tzw
                  > "kółeczo" a jedynie w
                  > > skupiskach na owych obrzeżach. Będą się doskonale
                  > uupełniały te tereny.
                  > > Zwłaszcza że nie chcemy budować wielkich budynków prawda?
                  > > Pomyśl o tej panoramie miasta z tych wierzowców.
                  > >
                  > > Pytanie/dygresja:
                  > >
                  > > Gdzie mamy ładniejszy widok patrząc na kościół
                  > mariacki? Stojąc na jego dachu
                  > > czy patrząc z oddali?
                  > >
                  > > Tak ma się w przenośni sprawa do panoramy.
                  > >
                  > >
                  > > > >
                  > > > > > polnaturalny wiejski a nie szklane biurowce nie
                  > wazne 5
                  > > > > > czy 50 pietrowe.
                  > > > >
                  > > > >
                  > > > > Na nie trzeba wyznaczyć na początek 4 skupiska.
                  > > >
                  > > > A 1 nie wystarczy? Az takiego popytu na biura to w
                  > > > krakowie nie ma.
                  > >
                  > > Nie bądźmy małostkowi... ;) Zobaczymy gdzie im się
                  > będzie bardziej podobało.
                  > > Wsystkie cztery na raz nie powstaną. Jeśli zaczną
                  > powstawać w jednym miejscu to
                  > >
                  > > to wszystkich będzie tam ściągała bliskość innych. A
                  > gdy będzie ich za dużo to
                  > > miasto powie stop i skieruje tych nowych chętnych w
                  > drugie. Po prostu pierwsze
                  > > miejsce wybiorą sobie sami.
                  >
                  > Pieknie tylko jakos nie widze tego tabunu inwestorow
                  > ktorzy chca sie gdziekolwiek w krakowie skierowac.

                  W warszawie też tak myśleli. Kto tam będzie chciał u nich inwestować? Więc
                  powstawały: jeden wierzowiec tu., jeden wierzowiec tam i zaczęło się...
                  Lepiej od razu mieć klarowny plan. niż plombować całe miasto szkaradztwami.



                  > A tak na marginesie - yobraz sobie jak wygladaloby miasto
                  > gdyby w XIII w wyznaczono 4 male rynki

                  To nie ma z tym nic wspólnego. Żadne porównanie.


                  > i pozwolono sie
                  > mieszkancom kierowac gdzie chca.

                  Tu nie chodzi o mieszkańców.
                  • Gość: behemot Re: Zmiana myślenia na świecie IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 19:12
                    > > > Wszyscy na świecie sobie radzą a my nie damy rady?
                    > > Przecież zrobią to
                    > > > zainteresowanie tym ludzie.. (orównaj Krak do NY - czy
                    > > nie opłaca mu się być
                    > > > wielkim? - nie ma wyboru i tyle. to dzieje się samo -
                    > > ale można tym trochę
                    > > > porządkowo sterować.)
                    > > >
                    > > Po pierwsze porownywanie 2 co do wielkosci miasta swiata
                    > > znaczy o komplentym braku (zdrowej) wyobrazni. Chcesz
                    > > zeby sie pol Polski przeprowadzilo do Krakowa zeby
                    > > urzeczywistnic twoje wizje?
                    >
                    >
                    > Tu nie chodzi o wizje. wiesz dobrze o tym.
                    > Zaczynasz zbaczać z tematu.
                    > Porozmawiajmy lepiej jeszcze o szczegółach tego planu.
                    >
                    Jestem dokladnie w temacie. Pytanie jest takie: jak duze
                    powinien miec centrum krakow i gdzie umiescic CBD zeby
                    nie rozciagnac nadmiernie miasta w przestrzeni. Liczba
                    ludnosci i znaczenie gospodarcze miasta ma tu jak
                    najwiecej do rzeczy
                    >
                    I jak mamy rozmawiac o szczegolach skoro mamy dwie
                    zupelnie rozne koncepcje?

                    > > Pieknie tylko jakos nie widze tego tabunu inwestorow
                    > > ktorzy chca sie gdziekolwiek w krakowie skierowac.
                    >
                    > W warszawie też tak myśleli. Kto tam będzie chciał u
                    nich inwestować? Więc
                    > powstawały: jeden wierzowiec tu., jeden wierzowiec tam
                    i zaczęło się...
                    > Lepiej od razu mieć klarowny plan. niż plombować całe
                    miasto szkaradztwami.
                    >
                    >
                    >
                    > > A tak na marginesie - yobraz sobie jak wygladaloby miasto
                    > > gdyby w XIII w wyznaczono 4 male rynki
                    >
                    > To nie ma z tym nic wspólnego. Żadne porównanie.

                    Jak to nie ma? przeciez chcesz zrobic dokladnie cos
                    takiego. Rozproszyc miasto na duzej przestrzeni.

                    >
                    >
                    > > i pozwolono sie
                    > > mieszkancom kierowac gdzie chca.
                    >
                    > Tu nie chodzi o mieszkańców.

                    A o kogo?nie zapominaj ze ludzie pracujacy w biurowcach
                    to tez mieszkancy.
                    • Gość: X Re: Zmiana myślenia na świecie IP: 80.48.253.* 09.01.03, 19:37
                      Gość portalu: behemot napisał(a):

                      > > > > Wszyscy na świecie sobie radzą a my nie damy rady?
                      > > > Przecież zrobią to
                      > > > > zainteresowanie tym ludzie.. (orównaj Krak do NY - czy
                      > > > nie opłaca mu się być
                      > > > > wielkim? - nie ma wyboru i tyle. to dzieje się samo -
                      > > > ale można tym trochę
                      > > > > porządkowo sterować.)
                      > > > >
                      > > > Po pierwsze porownywanie 2 co do wielkosci miasta swiata
                      > > > znaczy o komplentym braku (zdrowej) wyobrazni. Chcesz
                      > > > zeby sie pol Polski przeprowadzilo do Krakowa zeby
                      > > > urzeczywistnic twoje wizje?
                      > >
                      > >
                      > > Tu nie chodzi o wizje. wiesz dobrze o tym.
                      > > Zaczynasz zbaczać z tematu.
                      > > Porozmawiajmy lepiej jeszcze o szczegółach tego planu.
                      > >
                      > Jestem dokladnie w temacie. Pytanie jest takie: jak duze
                      > powinien miec centrum krakow i gdzie umiescic CBD zeby
                      > nie rozciagnac nadmiernie miasta w przestrzeni. Liczba
                      > ludnosci i znaczenie gospodarcze miasta ma tu jak
                      > najwiecej do rzeczy
                      > >
                      > I jak mamy rozmawiac o szczegolach skoro mamy dwie
                      > zupelnie rozne koncepcje?

                      Racja. LEpiej przedstawić szczgółowe plany i wtedu je raz a dobrze skomentować
                      (tak aby informacje nie ginęły w otchłani wątków).
                      W jednym wątku piszę Ci agrument a Ty w drugim dalej swoje. To bez sensu. nie
                      będę przecież powtarzał się w kółko.

                      >
                      > > > Pieknie tylko jakos nie widze tego tabunu inwestorow
                      > > > ktorzy chca sie gdziekolwiek w krakowie skierowac.
                      > >
                      > > W warszawie też tak myśleli. Kto tam będzie chciał u
                      > nich inwestować? Więc
                      > > powstawały: jeden wierzowiec tu., jeden wierzowiec tam
                      > i zaczęło się...
                      > > Lepiej od razu mieć klarowny plan. niż plombować całe
                      > miasto szkaradztwami.
                      > >
                      > >
                      > >
                      > > > A tak na marginesie - yobraz sobie jak wygladaloby miasto
                      > > > gdyby w XIII w wyznaczono 4 male rynki
                      > >
                      > > To nie ma z tym nic wspólnego. Żadne porównanie.
                      >
                      > Jak to nie ma? przeciez chcesz zrobic dokladnie cos
                      > takiego. Rozproszyc miasto na duzej przestrzeni.

                      Na to co ja chcę, (skupienie życia w centrum) masz odpowiedź w tym wszystkim o
                      czym z Tobą dyskutowałem.
                      Piszesz nie merytorycznie, tak jakbyś nie czytał tego, co piszę w innych
                      wątkach.
                      kończę tą dyskusję.




                      >
                      > >
                      > >
                      > > > i pozwolono sie
                      > > > mieszkancom kierowac gdzie chca.
                      > >
                      > > Tu nie chodzi o mieszkańców.
                      >
                      > A o kogo?nie zapominaj ze ludzie pracujacy w biurowcach
                      > to tez mieszkancy.


                      mieszkańcy to Ci, którzy mieszkają w mieście. W biurze może pracować każdy,
                      nawet z innego miasta. koniec tej dyskusji. Mówimy o dwóch różnych planach.
                      Lepiej Ty idź w swoją stronę a ja w swoją. Lepiej mi będzie rozmawiać o
                      szczegółach z tymi którzy są zwolennikami niż z przeciwnikiem. To oczywiste.
                    • Gość: X Aha, zpomniałem na jedno odpowiedzieć IP: 80.48.253.* 09.01.03, 19:42

                      > Jestem dokladnie w temacie. Pytanie jest takie: jak duze
                      > powinien miec centrum krakow i gdzie umiescic CBD zeby
                      > nie rozciagnac nadmiernie miasta w przestrzeni. Liczba
                      > ludnosci i znaczenie gospodarcze miasta ma tu jak
                      > najwiecej do rzeczy


                      Pisałem już.



                      Pozdrawiam
          • Gość: X Jeszcze jeden plus. IP: 80.48.253.* 09.01.03, 17:41
            Byłbym zapomniał. Usytuowanie biurowców w spomnianych przeze mnie miejscach
            będzie miało jeszcze jedną dodatkową zaletę. Firmy, przebywajace wewnątrz
            biurowcow, są odwiedzane z zewnatrz (z innych metropolii Polskich) i ta ich
            lokacja ułatwi im dostęp do nich. Unikniemy znów przejazdu i wpychania się
            wszystkich do centrum życia.
            • Gość: behemot Re: Jeszcze jeden plus. IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 17:57
              Gość portalu: X napisał(a):

              > Byłbym zapomniał. Usytuowanie biurowców w spomnianych
              przeze mnie miejscach
              > będzie miało jeszcze jedną dodatkową zaletę. Firmy,
              przebywajace wewnątrz
              > biurowcow, są odwiedzane z zewnatrz (z innych
              metropolii Polskich) i ta ich
              > lokacja ułatwi im dostęp do nich. Unikniemy znów
              przejazdu i wpychania się
              > wszystkich do centrum życia.

              Caly czas mowimy o dwu roznych rzeczach - ty o parkach
              biznasowych ktore wynajmuja np. firmy informatyczne nie
              potrzebujace kontaktu bezposredniego z klientem. Taki
              parki sa lokowane przy autostradach i lotniskach.
              Ja mowie o nowym CBD - centralnej dzielnicy biznesu gdzie
              lokuja sie firmy wymagajace kontaktu z zywym czlowiekiem,
              ktory chcialby je miec wszystkie na raz a nie jezdzic z
              konca miasta na drugi. Oprocz biznesu sa tam tez
              np.instytucje kulturalne.
              Park biznesowy juz w Krakowie zalozono i ma sie chyba nie
              najlepiej. Jak juz mowilem przy wytyczaniu krakowskiego
              la Defense trzeba zachowac skale - nie tylko w gabarytach
              budynkow ale tez w odleglosci od centrum i nie rozciagac
              niespelna milionowego miasta na dziesiatki kilometrow.
              • Gość: X Re: Jeszcze jeden plus. IP: 80.48.253.* 09.01.03, 18:11
                Gość portalu: behemot napisał(a):

                > Gość portalu: X napisał(a):
                >
                > > Byłbym zapomniał. Usytuowanie biurowców w spomnianych
                > przeze mnie miejscach
                > > będzie miało jeszcze jedną dodatkową zaletę. Firmy,
                > przebywajace wewnątrz
                > > biurowcow, są odwiedzane z zewnatrz (z innych
                > metropolii Polskich) i ta ich
                > > lokacja ułatwi im dostęp do nich. Unikniemy znów
                > przejazdu i wpychania się
                > > wszystkich do centrum życia.
                >
                > Caly czas mowimy o dwu roznych rzeczach - ty o parkach
                > biznasowych ktore wynajmuja np. firmy informatyczne nie
                > potrzebujace kontaktu bezposredniego z klientem. Taki
                > parki sa lokowane przy autostradach i lotniskach.
                > Ja mowie o nowym CBD - centralnej dzielnicy biznesu gdzie
                > lokuja sie firmy wymagajace kontaktu z zywym czlowiekiem,
                > ktory chcialby je miec wszystkie na raz a nie jezdzic z
                > konca miasta na drugi.

                Nie. Ja, komentując zdanie na ten temat amerykanów, miałem na myśli wszystkie
                firmy (oni też mieli na myśli wszystkie firmy.)
                Wszyscy obecnie komunikują się interaktywnie przez sieć. Nawet podpis
                elektroniczny temu służy.
                Dodatkowo nie zapomnaj o tym łatwym ich kontakcie i ułatwionym do nich
                dojeździe przez inne firmy z innych metroloplii.
                Jestem też pewien, że w razie ostatezności, gdy już nie mozna się spotkać
                inaczej jak też twarzą w twarz, to biznesmeni byliby zadowoleni kontaktując się
                ze sobą po szybkim przejechaniu autostradą zamiast przez zatłoczone centrum.
                Nawet zgodziliby się na sztuczne w mieście utrudnienie ruchu tranzytowego
                pomiędzy Centrami biznesu. Wszystko to po to, by gdy oni sami mają wolne a inni
                biznesmani pracują, to by mogli spokojnie wypoczywać w niezatłoczonym i
                oddzielonym od zgiełku aut centrum.

                > Oprocz biznesu sa tam tez
                > np.instytucje kulturalne.

                to dobrze - biznesmen w pracy nie może się nudzić.

                > Park biznesowy juz w Krakowie zalozono i ma sie chyba nie
                > najlepiej. Jak juz mowilem przy wytyczaniu krakowskiego
                > la Defense trzeba zachowac skale - nie tylko w gabarytach
                > budynkow ale tez w odleglosci od centrum i nie rozciagac
                > niespelna milionowego miasta na dziesiatki kilometrow.


                nie rozciągnie się.
                • Gość: behemot Re: Jeszcze jeden plus. IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 18:25
                  G
                  > nie rozciągnie się.

                  No to sobie wez linijke i zmierz promien miedzy
                  autostradowa obwodnica i wtedy powiedz czy sie nie rozciagnie

                  Cala reszta bez komentarza - po co komentowac utopie?
                  • Gość: X Re: Jeszcze jeden plus. IP: 80.48.253.* 09.01.03, 18:34
                    Gość portalu: behemot napisał(a):

                    > G
                    > > nie rozciągnie się.
                    >
                    > No to sobie wez linijke i zmierz promien miedzy
                    > autostradowa obwodnica i wtedy powiedz czy sie nie rozciagnie

                    Całość pozostanie w terenie Krakowa. Kiedyś Kraków się rozwinie i powiększy
                    swoje terytorium(tak jak rozwija się każda metropolia - jesteś przeciwny temu
                    powiększaniu się jej?)

                    >
                    > Cala reszta bez komentarza - po co komentowac utopie?

                    I znowu argument ostateczny. Brak Twoich własnych widać.
                    Utopią jest zatkanie miasta ruchem w okół marttwych, centralnie położonych w
                    mieście, biurowców. Wtedy centrum wyniesie się poza centrum i dopiero zacznie
                    się rozciągać. To dopiero prawdziwa utopia.
                    To co ja opisuję to logiczny plan.
      • Gość: X artykuł IP: 80.48.253.* 09.01.03, 17:19
        www1.gazeta.pl/warszawa/1,34896,1227126.html
        • Gość: behemot Re: artykuł IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 17:25
          Akurat czytajac artykul mozna dojsc do wniosku ze Krakow
          i Warszawa maja dokladnie odwrotny problem- W-wa nie ma
          centrum tylko porozrzucene budynki, Krakow ma scisle
          wyznaczone centrum ktore jest zbyt male i przepelnione i
          nie moze wyjsc poza planty
          • Gość: X Re: artykuł IP: 80.48.253.* 09.01.03, 17:29
            Gość portalu: behemot napisał(a):

            > Akurat czytajac artykul mozna dojsc do wniosku ze Krakow
            > i Warszawa maja dokladnie odwrotny problem- W-wa nie ma
            > centrum tylko porozrzucene budynki, Krakow ma scisle
            > wyznaczone centrum ktore jest zbyt male i przepelnione i
            > nie moze wyjsc poza planty

            Dlatego stawiajać biurowce przy obwodnicy, cały teren w środku stanie się
            automatycznie centrum (prawda że zmyślne?). Stopniowo się to centrum ładnie
            zagosodaruje. Piękne ogromne parki. Wszekie rodzaje rozrywki. Domy mieszkalne.
            Pomysłów mamy wiele.... Terenu też (trzeba myśleć z wielkim wyprzedzeniem - tak
            jak kiedyś myślano budując rynek główny i dworzec)
            • Gość: behemot Re: artykuł IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 17:47
              > Dlatego stawiajać biurowce przy obwodnicy, cały teren w
              środku stanie się
              > automatycznie centrum (prawda że zmyślne?). Stopniowo
              się to centrum ładnie
              > zagosodaruje. Piękne ogromne parki. Wszekie rodzaje
              rozrywki. Domy mieszkalne.
              > Pomysłów mamy wiele.... Terenu też (trzeba myśleć z
              wielkim wyprzedzeniem - tak
              >
              > jak kiedyś myślano budując rynek główny i dworzec)

              trzeba myslec realnie. Jezeli to centrum wyznaczy sie za
              duze to powstana wlasnie chaotyczne skupiska budynkow -
              wlasnie jak w warszawie a miedzy nimi krzaki i baraki. To
              "stopniowo" nie moze sie rozciagac na 500 lat. Aha no i
              nie mozna miec wszedzie centrum! Jakos mi sie nie spieszy
              do wizji Krakowa jako megalopolis z centrum o srednicy 10 km.
              • Gość: X Re: artykuł IP: 80.48.253.* 09.01.03, 18:01
                Gość portalu: behemot napisał(a):

                > > Dlatego stawiajać biurowce przy obwodnicy, cały teren w
                > środku stanie się
                > > automatycznie centrum (prawda że zmyślne?). Stopniowo
                > się to centrum ładnie
                > > zagosodaruje. Piękne ogromne parki. Wszekie rodzaje
                > rozrywki. Domy mieszkalne.
                > > Pomysłów mamy wiele.... Terenu też (trzeba myśleć z
                > wielkim wyprzedzeniem - tak
                > >
                > > jak kiedyś myślano budując rynek główny i dworzec)
                >
                > trzeba myslec realnie. Jezeli to centrum wyznaczy sie za
                > duze to powstana wlasnie chaotyczne skupiska budynkow -
                > wlasnie jak w warszawie a miedzy nimi krzaki i baraki. To
                > "stopniowo" nie moze sie rozciagac na 500 lat. Aha no i
                > nie mozna miec wszedzie centrum! Jakos mi sie nie spieszy
                > do wizji Krakowa jako megalopolis z centrum o srednicy 10 km.

                Dla zabudowy będą ściśle określone tereny. Pozostałe zostaną przekształcone w
                tereny zielone, z prawym zastrzeżeniem ich pomniejszania (do ustalonego
                minimum/maximum) w przypadku nowych inwestycji.




                A jeśli chodzi o takie centrum - to będzie jedyny, niepowtaralny i pierwszy na
                świecie taki raj na ziemi.

                • Gość: behemot Re: artykuł IP: *.bratniak.krakow.pl 09.01.03, 18:18
                  Gość portalu: X napisał(a):

                  > Gość portalu: behemot napisał(a):
                  >
                  > > > Dlatego stawiajać biurowce przy obwodnicy, cały teren w
                  > > środku stanie się
                  > > > automatycznie centrum (prawda że zmyślne?). Stopniowo
                  > > się to centrum ładnie
                  > > > zagosodaruje. Piękne ogromne parki. Wszekie rodzaje
                  > > rozrywki. Domy mieszkalne.
                  > > > Pomysłów mamy wiele.... Terenu też (trzeba myśleć z
                  > > wielkim wyprzedzeniem - tak
                  > > >
                  > > > jak kiedyś myślano budując rynek główny i dworzec)
                  > >
                  > > trzeba myslec realnie. Jezeli to centrum wyznaczy sie za
                  > > duze to powstana wlasnie chaotyczne skupiska budynkow -
                  > > wlasnie jak w warszawie a miedzy nimi krzaki i baraki. To
                  > > "stopniowo" nie moze sie rozciagac na 500 lat. Aha no i
                  > > nie mozna miec wszedzie centrum! Jakos mi sie nie spieszy
                  > > do wizji Krakowa jako megalopolis z centrum o
                  srednicy 10 km.
                  >
                  > Dla zabudowy będą ściśle określone tereny. Pozostałe
                  zostaną przekształcone w
                  > tereny zielone, z prawym zastrzeżeniem ich
                  pomniejszania (do ustalonego
                  > minimum/maximum) w przypadku nowych inwestycji.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > A jeśli chodzi o takie centrum - to będzie jedyny,
                  niepowtaralny i pierwszy na
                  > świecie taki raj na ziemi.


                  Tiaaa wlasnie w taki sposob Stalin zmienil Moskwe w raj
                  na ziemi - nic dodac nic ujac. wystarczy tam pojechac
                  >
                  • Gość: X Re: artykuł IP: 80.48.253.* 09.01.03, 18:29
                    Gość portalu: behemot napisał(a):

                    > Gość portalu: X napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: behemot napisał(a):
                    > >
                    > > > > Dlatego stawiajać biurowce przy obwodnicy, cały teren w
                    > > > środku stanie się
                    > > > > automatycznie centrum (prawda że zmyślne?). Stopniowo
                    > > > się to centrum ładnie
                    > > > > zagosodaruje. Piękne ogromne parki. Wszekie rodzaje
                    > > > rozrywki. Domy mieszkalne.
                    > > > > Pomysłów mamy wiele.... Terenu też (trzeba myśleć z
                    > > > wielkim wyprzedzeniem - tak
                    > > > >
                    > > > > jak kiedyś myślano budując rynek główny i dworzec)
                    > > >
                    > > > trzeba myslec realnie. Jezeli to centrum wyznaczy sie za
                    > > > duze to powstana wlasnie chaotyczne skupiska budynkow -
                    > > > wlasnie jak w warszawie a miedzy nimi krzaki i baraki. To
                    > > > "stopniowo" nie moze sie rozciagac na 500 lat. Aha no i
                    > > > nie mozna miec wszedzie centrum! Jakos mi sie nie spieszy
                    > > > do wizji Krakowa jako megalopolis z centrum o
                    > srednicy 10 km.
                    > >
                    > > Dla zabudowy będą ściśle określone tereny. Pozostałe
                    > zostaną przekształcone w
                    > > tereny zielone, z prawym zastrzeżeniem ich
                    > pomniejszania (do ustalonego
                    > > minimum/maximum) w przypadku nowych inwestycji.
                    > >
                    > >
                    > >
                    > >
                    > > A jeśli chodzi o takie centrum - to będzie jedyny,
                    > niepowtaralny i pierwszy na
                    > > świecie taki raj na ziemi.
                    >
                    >
                    > Tiaaa wlasnie w taki sposob Stalin zmienil Moskwe w raj
                    > na ziemi - nic dodac nic ujac. wystarczy tam pojechac

                    Takie wypowiedzi słyszę zawsze gdy braknie komuś argumentów.
                    W raj "na ziemi" to stalin do tej pory zmienia Warszawę. Wystarczy poczytać.

                    Szkoda mi Warszawy i tych porządnych jej obywateli. Wiem że są tacy.


                    > >
    • Gość: Doktor_Hiszpan Wysokie przegraństwo IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.03, 10:05
      Dzień dobry droga młodzieży,

      wyraża się niiejszym podziekowanie Kasi za wyszpiegowanie na warszawskim forum
      tego cennego i wiele dającego wątku.

      www1.gazeta.pl/warszawa/1,34896,1227126.html

      Polecam szczególnie fragment o wiezowcach, które są w poprzek i to silnie w
      poprzek zasady tzw. zrównoważonego rozwoju i pożerają w stosunku do reszty
      świata OKROPNIE DUŻO ENERGII.

      pzdr

      DH


      Gość portalu: Michał. napisał(a):

      > co myślicie o wieżowcach w Krakowie; takich jak np. błękitek(i tylko on, bo
      > więcej takich budynków w Krakowie nie ma).
      > Mam na myśli wieżowce finansowe, komercyjne, mieszkaniowe o wysokości 80-150m
      > (wyższe raczej w grę nie wchodzą, wiadomo dlaczego...)
      > błękitek ma ok.100m, k. mariacki też.
      > Uważam, że rejon r. kotlarskiego jest dobry, aby coś takiego tam powstało.
      > czyżyny też są niezłe; tyle terenu do zagospodarowania...
      >
      >
      >
      >
      • gregry Re: Wysokie przegraństwo 11.01.03, 21:14
        Gość portalu: Doktor_Hiszpan napisał(a):

        > Dzień dobry droga młodzieży,

        Dzień dobry panu.

        Przepraszam, że będę pisał pod Twoim wątkiem, ale akuratnie będzie pasowało..
        wydaje mi się.



        >
        > wyraża się niiejszym podziekowanie Kasi za wyszpiegowanie na warszawskim
        forum
        > tego cennego i wiele dającego wątku.
        >
        > www1.gazeta.pl/warszawa/1,34896,1227126.html
        >
        > Polecam szczególnie fragment o wiezowcach, które są w poprzek i to silnie w
        > poprzek zasady tzw. zrównoważonego rozwoju i

        stop. i od tąd...

        > pożerają w stosunku do reszty
        > świata OKROPNIE DUŻO ENERGII.

        A co to za nowa teoria doktorze? Czy możesz mi ją przybliżyć?



        >
        > pzdr
        >
        > DH
        >
        >
        > Gość portalu: Michał. napisał(a):
        >
        > > co myślicie o wieżowcach w Krakowie; takich jak np. błękitek(i tylko on, b
        > o
        > > więcej takich budynków w Krakowie nie ma).
        > > Mam na myśli wieżowce finansowe, komercyjne, mieszkaniowe o wysokości 80-1
        > 50m
        > > (wyższe raczej w grę nie wchodzą, wiadomo dlaczego...)
        > > błękitek ma ok.100m, k. mariacki też.
        > > Uważam, że rejon r. kotlarskiego jest dobry, aby coś takiego tam powstało.
        > > czyżyny też są niezłe; tyle terenu do zagospodarowania...
        > >
        > >
        > >
        > >


        jeśli chodzi o moje zdanie na temat wieżowców, to już jest zapewne znane, ale
        skoro temat się powtarza....
        A więc krótko:
        Jeżeli są już konieczne wysokie biurowce, to niech powstanie jakieś małe "La
        defanse" (w odpowiedniej odległości od śródmieścia).
        • Gość: Doktor_Hiszpan Odpowiadam IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 22:31
          Dziękujęza komentarz. Teoria nie jest ani nowa, ani moja. Zajrzyj do
          konstytucji kraju, w którym żyjemy.
          Wieżowce kumulują zużycie energii z racji czysto fizycznych: przecież te media
          łącznie z ludźmi , trzeba na te wysokości dostarczyć, a grawitacja skrzeczy, no
          nie? A zaś perpetuum mobile jeszcze nie wynaleziono.

          pzdr

          DH

          PS: jestem wielkim zwolennikiem i stałym głosicielem teorii o wyekspediowaniu
          wysokich budynków do "gdziesia". Równie dobrze nadaje się do tego np rejon
          Bonarki, co Ty na to? Nowoczesna dzielnica bardzo by sięKrakowowi przydała, ale
          na to trzeba KILO KASY, a potrafimy zepsuć nawet tę zagraniczną, niemałą i
          przywiezioną. Nowe Miasto ? Gdybym był królem to kwartet
          Gołaś/Szczypiński/Chronowski/Pol wsadziłbym do pudła.

          DH
          • gregry Re: Odpowiadam 14.01.03, 00:54
            Gość portalu: Doktor_Hiszpan napisał(a):

            > Dziękujęza komentarz. Teoria nie jest ani nowa, ani moja. Zajrzyj do
            > konstytucji kraju, w którym żyjemy.
            > Wieżowce kumulują zużycie energii z racji czysto fizycznych: przecież te
            media
            > łącznie z ludźmi , trzeba na te wysokości dostarczyć, a grawitacja skrzeczy,
            no
            >
            > nie? A zaś perpetuum mobile jeszcze nie wynaleziono.

            Pewnie. Ale mnie zastanowiło że tak "pożerają w stosunku do reszty
            świata OKROPNIE DUŻO ENERGII".

            Ale już rozumiem.


            Dzięki
            ;]




            >
            > pzdr
            >
            > DH
            >
            > PS: jestem wielkim zwolennikiem i stałym głosicielem teorii o wyekspediowaniu
            > wysokich budynków do "gdziesia". Równie dobrze nadaje się do tego np rejon
            > Bonarki, co Ty na to? Nowoczesna dzielnica bardzo by sięKrakowowi przydała,
            ale
            >
            > na to trzeba KILO KASY, a potrafimy zepsuć nawet tę zagraniczną, niemałą i
            > przywiezioną. Nowe Miasto ? Gdybym był królem to kwartet
            > Gołaś/Szczypiński/Chronowski/Pol wsadziłbym do pudła.
            >
            > DH
      • Gość: kasia Re: Wysokie przegraństwo IP: *.nyc.rr.com 11.01.03, 21:30
        Gość portalu: Doktor_Hiszpan napisał(a):

        > Dzień dobry droga młodzieży,
        >
        > wyraża się niiejszym podziekowanie Kasi za wyszpiegowanie na warszawskim
        forum
        > tego cennego i wiele dającego wątku.
        >
        > www1.gazeta.pl/warszawa/1,34896,1227126.html
        >
        > Polecam szczególnie fragment o wiezowcach, które są w poprzek i to silnie w
        > poprzek zasady tzw. zrównoważonego rozwoju i pożerają w stosunku do reszty
        > świata OKROPNIE DUŻO ENERGII.
        >
        > pzdr
        >
        > DH
        >
        >
        > > >
        > >
        > > Doktorze,

        dzieki za dobra opinie, ale podziekowanie nalezy sie Gosciowi X ktory podal
        link do tego artykulu w liscie powyzej 9/2/03 17:41 -

        Przepraszam was obojgu za niepelny link,

        Kasia
    • Gość: Doktor_Hiszpan Kościół mariacki? zdaje się 75 m IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.03, 10:06
      • Gość: behemot Re: Kościół mariacki? nieprawda 81 m (hejnalica) IP: *.bratniak.krakow.pl 11.01.03, 16:05
    • Gość: Gatsby Re: wieżowce,... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 11.01.03, 23:30
      przede wszystkim, wieżowce buduje się, kiedy brakuje miejsca, tudzież ceny
      ziemii są wysokie (najczęsciej idzie to w parze)to nie jest sztuka dla sztuki,
      ale wynik rachunku ekonomicznego...
      • 013y Re: wieżowce,... 13.01.03, 08:41
        Drodzy dyskutanci ! Zbyt często powołujecie się na artykuły prasowe, które
        niestety nie są źródłem wiedzy, tylko mieszaniną wiadomości które zdobył
        dziennikarz i poglądów tegoż dziennikarza. Wieżowce pochłaniają dużo energii,
        bo budowane są w nowoczesnych technologiach, czyli to co dziennikarze
        nazywają "budynki inteligentne". Wentylacja, klimatyzacja, UPS-y, sieci
        komputerowe-od tego już nie ma odwrotu, czy będą to budynki niskie, czy
        wysokie. Do tych instalacji dochodzą koszty urządzeń (centrale klimatyzacyjne
        np ), których cena jest b.wysoka. Oczywiście, że w dużym stopniu za wieżowcami
        przemawia rachunek ekonomiczny-cena inwestycji na 1m2. I to inwestor
        wykładający pieniądze zawsze będzie brał pod uwagę.Dajcie spokój pomysłom
        usytuowania dzielnicy biznesowej na terenach wokół autostrady. Po pierwsze,
        mimo autostrady to jeszcze spory obszar zieleni, rekreacyjny. Po drugie
        myślicie życzeniowo.Prestiżowe firmy nie przeniosą się tam tylko dlatego,że
        będą biura do wynajęcia. Co najwyżej firmy produkcyjne. Proszę spojrzeć, gdzie
        mają w Krakowie siedziby światowe firmy consultingowe-w centrum- i nikt ich nie
        wywlecze pod autostadę, mimo lepszego dojazdu. Dalej życzeniowym myśleniem jest
        zastapienie komunikacji bezpośredniej, komunikacją internetową. Nie ma takiej
        możliwości . Internet to doskonłe narzędzie (i najszybsze), ale tylko
        narzędzie.Telefon też nam nie zastąpił bezpośrednich kontaktów. Każdy, kto
        podpisywał ważne umowy, podejmował się większych przedsięwzięć wie, że tych nie
        opiera się na kontaktach wirtualnych. A zresztą rozkwit bankietów , imprez
        firmowych i takich tam widocznych gołym okiem to potwierdza. Nawet rekrutację
        do pracy , mimo serwisów internetowych opiera się na bezpośredniej z kandydatem
        rozmowie. Teren przy Alei Pokoju byłby wystarczający dla wieżowców- więcej nie
        da się rady wynająć na biura. No i może uchroniłoby to nas przed tymi b.drogimi
        blaszanymi pudłami to jest hiperkami prawie w centrum.
        • Gość: behemot Re: wieżowce,... IP: *.bratniak.krakow.pl 13.01.03, 21:11
          Nie generalizuj tak bardzo "drogich dyskutantow". Podobne
          do Twoich wnioski przedstawilem juz pare postow temu. Ale
          milo wiedziec ze sie ktos ze mna zgadza :)
          • 013y Re: wieżowce,... 14.01.03, 08:28
            Wybacz, to miał być tylko żartobliwy nagłówek
            • Gość: kuba Re: wieżowce,... IP: 62.179.64.* 14.01.03, 17:14
              Moim zdaniem biurowce powinny ulokowac sie w takim pasie przez cala trse
              centralna od terenów za mostem kotlarskim przez Al Powstania Warszawskiego
              dalej Nowe miasto az do Ulicy Bratyslawskieji pradnickiej.

              Mysle ze w przyszlosci gdy polepszy sie koniunktura {która jest obecnie BARDZO
              slaba} wlasnie na tych terenach powstana hotele i biurowce.
              • gregry Re: wieżowce,... 14.01.03, 19:20
                Gość portalu: kuba napisał(a):

                > Moim zdaniem biurowce powinny ulokowac sie w takim pasie przez cala trse
                > centralna od terenów za mostem kotlarskim przez Al Powstania Warszawskiego
                > dalej Nowe miasto az do Ulicy Bratyslawskieji pradnickiej.
                >
                > Mysle ze w przyszlosci gdy polepszy sie koniunktura {która jest obecnie
                BARDZO
                > slaba} wlasnie na tych terenach powstana hotele i biurowce.

                No nic. Wnioskuję z tych wszystkich wypowiedzi, że czeka nas upodobnienie się
                do zakorkowanej i wyludnionej, w śródmieściu, Warszawy. Warszawy
                o "pięknym", "nowoczesnym" "wysokoświatowym" wyglądzie.

                (jeszcze brakuje tylko zachwycenia się wszystkim co wysokie - powinno się udać)
                • Gość: Gatsby Re: wieżowce,... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 14.01.03, 20:01
                  nie jestem przeciw wieżowcom, ale na pewno nie postawiłbym ich w ulicówkę, czy
                  powtykał w różnych miejscach (Wawa). powinno być - jeśli już musi -
                  jakieś "city"
                  • gregry Re: wieżowce,... 14.01.03, 21:53
                    Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                    > nie jestem przeciw wieżowcom, ale na pewno nie postawiłbym ich w ulicówkę,
                    czy
                    > powtykał w różnych miejscach (Wawa). powinno być - jeśli już musi -
                    > jakieś "city"


                    "city",(w myśl oddzielnego centrum - centrum biznesu), to dobre rozwiązanie.

                    "wszystko jest smaczne gdy odpowiednio przyrządzone i podane"



                    ciekawe też, co na to eksperci. (w sensie, otrzymanych przez nich, obliczeń i
                    porównań ewentualnych skutków powstawania takiego centrum w różnych miejscach
                    miasta.)

                    Pod uwagę musieliby wziąć np. takie aspekty jak:

                    -
                    "ruch_samochodowy_i_pieszy,_w_interesach", "ruch_samochodowy_i_pieszy_tranzytow
                    y" i ich kolizja z "ruchem_samochodowym_i_pieszym_turystyczno-kulturalno-
                    wypoczynkowo-rozrywkowym" oraz
                    z "ruchem_samochodowym_i_pieszym_mieszkańców_miasta". Cały ten ruch należy
                    również porównać z "ruchem_komunikacji_zbiorowej". (to wszystko w zależności od
                    położenia[głównie odległości] centrum biznesu względem śródmieścia)

                    - ewentualne, przesuwanie się śródmieścia w inne miejsce (w przypadku zbyt
                    dużego oddalenia centrum biznesu od śródmieścia).

                    - ewentualne, wyludnianie się śródmieścia i utrata atrakcyjności
                    turystyczno/wypoczynkowo/kulturalno/rozrywkowo...itd. (w przypadku ulokowania
                    centrum biznesu zbyt blisko śródmieścia)

                    - ewentualne, przytłoczenie i całkowita degradacja panoramy śródmieścia (gdy
                    centrum biznesu zbyt blisko śródmieścia)

                    -ewentualne, ostateczne i całkowite doprowadzenie do niedrożności
                    komunikacyjnej śródmieścia (i brak miejsca na nowe inwestycje drogowe i
                    komunikacyjne) (w przypadku umieszczenia centrum biznesu zbyt blisko
                    śródmieścia)

                    -ewentualne wzmożenie ruchu tranzytowego przez śródmieście (w przypadku
                    ulokowania centrum biznesu po nieodpowiedniej stronie miasta)

                    -wpływ na atrakcyjność/nieatrakcyjność terenów okalających centrum biznesu (np.
                    na tereny zielone/rekreacyjno wypoczynkowe i tereny drogiej/niskiej zabudowy
                    mieszczańskiej)

                    -jakość komunikacji z pozostałymi biurami w mieście



                    Jeżeli coś mi się przypomni, to dopiszę.





                    sorry za te powtarzające się wyrazy.
                    • Gość: Michał. Re: wieżowce,...und die strassebahn sind auch blau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 19:12
                      OK, nie znam za bardzo j. niemieckiego, ale powiedzmy, że się połapaliście o co
                      chodzi...

                      Dalej się upieram, że K. Mariacki ma 100 metrów (około).
                      Sprawa wieżowców jest widzę kontrowersyjna. Jedno jest pewne: Jest tak dlatego,
                      że Kraków jest wyjątkowym miastem, a jego mieszkańców obchodzi, co i jak się w
                      nim buduje. Wydaje mi się, że takiej dyskusji by nie było w Poznaniu,
                      Bydgoszczy, czy Katowicach.
                      W Warszawce by była, a wyglądała by mniej więcej tak: budować, budować, jak
                      najwyższe, jak najlepsze, budować!!!

                      Pomysł krakowskiego La Defense jest niezły..
                      Dalej uważam, że rejon mogilskiego, kotlarskiego, czy al. pokoju jest do tego w
                      sam raz. Zresztą mały przyczółek nowoczesności już tam jest: znany Błękitek
                      oraz nowy gmach sądu (niedaleko XIII LO...brrrr).
                      • Gość: behemot Re: wieżowce,...und die strassebahn sind auch bla IP: *.geo.uj.edu.pl 07.02.03, 19:15
                        > Dalej się upieram, że K. Mariacki ma 100 metrów (około).

                        Ma 81 m (dokladnie)
                        • Gość: bill Re: wieżowce,...und die strassebahn sind auch bla IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 11.02.03, 09:18
                          Polecam artykuł z piątkowej "Wyborczej" o szkieletorze. Ciekawy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka