klaczkafiglaczka
06.08.08, 12:35
Z racji choróbska, najczęstszym i w zasadzie jedynym moim napojem są herbaty, które z resztą bardzo lubię. Czasem trafiam na takie, co smakują jak popłuczyny, czasem na rewelacyjne, np. Gruszka Williams Loyda, Earl grey Rogera czy indyjską liściastą z Posti. Zdarza mi się polecieć do krakowskich stoisk herbacianych po jakieś ciekawe herbaty z całego świata. Jakie herbaty mi polecicie a jakich nie napijecie się nigdy więcej (ja nie ruszę już assam wędzonej)?