Dodaj do ulubionych

Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców)

05.09.08, 10:48
Warto bylo dodac, ze na stacji PKP przydalyby sie tez komunikaty po angielsku.
Obserwuj wątek
    • xylan Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) 05.09.08, 10:51
      A takze by wyswietlano informacje przy peronach wczesniej niz w chwili przyjazdu
      pociagow - to wazne dla turystow.
    • Gość: Gość Z tym tunelem pod Dietla to przesada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 20:02
      Z ulicą Dietla w tunelu to chyba przesada.
      • Gość: mi Re: Z tym tunelem pod Dietla to przesada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 22:06
        Masz rację. Wystarczyłoby zbudować obwodnicę i ze dwie linie metra,
        a ruch na Dietla znacznie by zmalał nawet bez tunelu ;)
    • Gość: imd profesor Jajsczyk na prezydenta! IP: 82.177.125.* 05.09.08, 20:26
      Dlaczego ktoś tak sensowny jak Pan profesor Jajszczyk nie moze
      kandydować na prezydenta Krakowa? Dobrze by było dla tego miasta
      gdyby wreszcie zaczął się nim zajmować ktoś taki zamiast Śpiącego
      Jacka któremu coraz bardziej wszystko w.li - po co on się pchał do
      rządzenia?? Uważm, że jeśli nie cały to przynjamniej sporą część
      obecnego bajzlu mamy dzięki niemu. Kto go rozliczy z tych
      zmarnowanych dwóch kadencji?
      • Gość: fox Re: profesor Jajsczyk na prezydenta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 09:56
        Popieram!

        A z drugiej strony to tragiczne, że powyższy artykuł profesora
        Jajszczyka wydaje sie czymś niezwykłym. Przecież chyba większość
        mieszkańców tego miasta myśli podobnie. Dlaczego na najwyższe
        stanowiska trafia najgorszy element? Jak długo jeszcze Polska będzie
        szambem, w którym g** zawsze na wierzch wypływa?
      • lajkonik6 Re: profesor Jajsczyk na prezydenta! 06.09.08, 15:23
        Problem w tym, że polityka to jedno wielkie,śmierdzące szambo, a mądrzy ludzie nie chcą się w nim nurzać.
    • Gość: crack Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 21:19
      Głos wołającego na puszczy. Jak wszystkie mądre głosy w tym kraju.
      Pan Jajszczyk zebrał po prostu do kupy to, o czym wszyscy dawno
      wiemy. Włodarze miasta też wiedzą, ale przecież nie dorwali się do
      koryta po to, żeby robić dobrze mieszkańcom.
      • Gość: havi Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 22:54
        ot cała prawda o Krakowie... niestety, wstyd!
        czy JM ma w ogóle świadomość tego stanu rzeczy?...
        • Gość: crack Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 07:12
          Czy ma świadomość? O tym, jak wygląda np. dworzec, przepraszam,
          centrum komunikacyjne, a konkretnie - "połączenie" parkingu z
          peronami lub dworcem PKS, wie każdy, kto choć raz odwoził kogoś na
          pociąg lub autobus. Czyli chyba każdy krakowianin posiadajacy
          samochód. Trudno powiedzieć, czy Jaśnie M. zajmuje się takimi
          przyziemnymi sprawami, czy ma od tego służbę. Do pracy jednak musi
          jeździć, więc problem korków w centrum zna, i z nim walczy, o czym
          najlepiej świadczy ostatnia decyzja o zamknięciu paru ulic.
          Zamknięciu dla mieszkańców miasta oczywiście, nie dla Jaśnie M.
          • zambro Profesor Jajszczyk - realista a nie wizjoner 06.09.08, 09:34
            Publiczny głos Andrzeja Jajszczyka jest dla wrażliwego krakowianina niezwykle
            irytujący. Otóż okazuje się, ze są w naszym mieście ludzie, którzy mają wizję
            jego rozwoju i umiejętność niezwykle celnego nazywania rzeczy po imieniu. I co z
            tego, że mamy Jajszczyka, który stoi naprzeciwko licznej a całkowicie
            niekompetentnej grupie krakowskich posłów, senatorów, radnych wszelkiej maści, i
            -pożal się Boże- magistrackich urzędników. Hasło jednego z poprzedników:
            "Jajszczyk na prezydenta" zrealizowane dałoby nam jakąś szansę. Oczywiście tylko
            wtedy, gdy ci poprzednio wymienieni (posłowie, senatorowie, radni i urzędnicy)
            solidarnie nie staną okoniem. Pamiętam, że w wyborach do sejmu w 2005r prof.
            Jajszczyk był na liście PO na 4 miejscu i bez jednego plakatu o większym
            wymiarze, oraz wykładający w tym czasie w Nowej Zelandii, osiągnął znaczący
            rezultat. Dziś,powinien bez problemów, osiągnąć dobry (a nawet b.dobry rezultat)
            w wyborach na prezydenta miasta. Gdyby go jeszcze poparła zdrowa część
            krakowskiej PO skupiona wokół posła Jarosława Gowina.
            • Gość: TAK Re: Profesor Jajszczyk - realista a nie wizjoner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 08:53
              POPIERAM!!!
              w.w.wiercioch
        • albalonga Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) 13.09.08, 10:19
          wystarczyloby,ze jako porzadny gospodarz obszedl raz w tygodniu
          swoje obejscie, czylo chociaz centrum. nie wierze, ze codziennie
          jest sprzatany rynek i planty.
          jego wlasna sakiewka najbardziej interesuje.
    • Gość: gość -mieszkaniec Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: 83.7.224.* 06.09.08, 15:21
      To w tym wszystkim jest najbardziej przykre że w Krakowie rozprawia
      się wiele o przyjazności miasta dla turystów, zapominajac
      przedewszystkim o mieszkańcach. A przecież nasze władze winny
      reprezentować i pracować dla nas, a nie przeciwko nam - nielicząc
      sie z opiniami mieszkańcom. I cytat z artukułu "Nasze miasto ma
      szansę na sukces w turystyce tylko wtedy, gdy będzie miastem
      przyjaznym dla własnych mieszkańców" - który oddaje myśl wielu
      mieszkańców Krakowa.
    • linia_ab Lotnisko powinno być pod Chrzanowem 07.09.08, 08:29
      Powinno się zbudować pod Chrzanowem wspólne lotnisko dla Krakowa i Górnego
      Śląska i połączyć je superszybką koleją (autostrada już jest). Lotnisko byłoby
      duże i nowoczesne, przyciagając inwestorów. Lepienie źle położonych Balic (mgły,
      mało miejsca) i Pyrzowic jest bez sensu. W dodatku oba lotniska niepotrzebnie
      walczą ze sobą o przewoźników.
      • Gość: lewy kibic Prof. Jajszczyk znów zawstydza miejskich włodarzy IP: *.autocom.pl 08.09.08, 07:46
        Jest to kolejny mądry głos Profesora w sprawach krakowskich. Pisze o tak
        oczywistych rzeczach, że spełnienie większości z nich nie powinno nastręczać
        większych kłopotów. Przykład wind dworcowych pokazuje, ze w tym mieście, przy
        tum prezydencie i przy tej absolutnie przypadkowo wybranej Radzie Miasta (
        wszyscy młodzi radni z PO to kpina z Krakowian) nie da się nic zrobić! Jednak
        trzeba nadal publicznie wytykać skandaliczne błędy w zarządzaniu miastem. Prof.
        Jajszczyk robi to z dużą klasą.
    • Gość: ppp Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 09:14
      No dobra. To wszystko wiemy. Czekam teraz na kogoś, kto powie, jak
      wprowadzić to w życie, czyli, krótko mówiąc, zmusić obecne lub
      przyszłe władze Krakowa, aby działały na rzecz miasta i jego
      mieszkańców, a nie siebie oraz swoich kumpli i krewnych.
      • Gość: jerzy Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 21:19
        Trzeba po prostu wybrać lepsze władze
    • Gość: gosc Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 13:32
      Wszystko to prawda. Tak mysli spora czesc mieszkancow Krakowa, tylko ich nikt o
      zdanie nie pyta. Dobrze, ze takie glowy pojawiaja sie w mediach...
    • Gość: kalmar Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: 62.233.211.* 13.09.08, 10:06
      Miałem kiedyś odebrać starszą osobę z PKS i wstawić do pociągu na
      lotnisko.
      1. autobus przyjechał prawie o właściwej porze (50 minut opóżnienia)
      ale to już nie wina KCK
      2. nie wysadził pasażerów na stanowiskach przyjazdowych, tylko
      podjechał na stanowisko wyjazdowe z którego miał wracać. (gdyby nie
      nerwowe pytania i szukania na dolnej i górnej płycie - nie
      znalazłbym)
      Wniosek: kompletna dezorganizacja na RDA - nikt nic nie wie, a pani
      w informacji zaczęła od zapytania mnie - jakiego przewoźnika to miał
      być kurs. Ponieważ wiedziałem tylko, że z Łodzi i że miał być o
      takiej a takiej godzinie, dowiedziałem się, że nie ma takiego
      autobusu. (autobus był, tylko nie z łodzi, ale przez Łódź, więc Pani
      nie wiedziała)
      3. inne obserwacje: winda koło schodów ruchomych nie działała, a
      schody częściowo (w dół OK, w górę nie, bo po co)

      4. Z moją podopieczną udałem się zatem tunelem do galerii handlowej,
      (z którego są schody na perony, ale wysokie i niemożliwe dla niej do
      pokonania (windy też są, ale nie działają - żadna, bo ktoś się nie
      może dogadać) następnie zwiedzanie galerii handlowej, winda w
      galerii z poziomu -1 na poziom +2 spacer przez parking płatny
      (powyżej 1h), (znowu mijamy te windy, co to są zawsze OUT OF ORDER -
      jakby kiedykolwiek działały..., spacer przez parking bezpłatny
      (dopuszczalny postój do 0,5 h - ale NIKT nie stoi tam krócej niż
      kilka godzin, a wolne miejsca są już w okolicach godziny 23).
      DOjście do wind dworca PKP (ale tylko na perony 2 i 3) i albo
      idziemy schodami (trzy przebiegi, syf i smród, po drodze pozdrawiamy
      menela obciągającego wino - sąsiad odpadł i śpi w poprzek), piękna
      żółta elewacja z blachy pofałdowanej z upływem lat przeszła cudowną
      metamorfozę w zardzewiałą szarokremowobrudną, zaś wspomniane poręcze
      są dokładnie w kolorze Krakowa - niebieskie, zniszczone, zardzewiałe
      i brudne). Chcąc zatem oszczędzić takiego widoku - wszak osoba
      której pomagałem była już nieco (przepraszam) leciwa, wybrałem opcję
      łatwiejszą. W celu znalezienia się na peronie 1 udałem się
      oczywiście do windy na peronie 2. Nacisnąłem guzik. I guzik... NIC,
      po chwili wycierania nosem szyby zauważyłem jakiś ruch. To właśnie
      winda drgnęła i z majestatem godnym królewskiego miasta, zatrzymując
      się na poziomach pośrednich (czas postoju na każdym poziomie
      kilkadziesiąt sekund, bo może za szybko...) - w końcu każdy chce
      zobaczyć windę na 2 osoby, psa i bagaż podręczny - większe są kabiny
      w kiblach PKP, dojechała wreszcie na parking. Z poziomu +1 (poziomy
      PKP są inaczej oznaczone niż w Galerii) udałem się na poziom -1,
      spacer tunelem z kasami - monitorowany brud smród i ubóstwo. I
      udałem się do kolejnej windy tym razem poruszającej się między
      poziomami -1 i 0.

      Tak oto w prosty sposób znaleźliśmy się na peronie 1. Balice express
      stał gotowy do odjazdu, wejście do pociągu łatwe, bo wystarczy lekko
      pchnąć przyszłą pasażerkę, wrzuciwszy póżniej jej bagaż.Znakomicie
      ułatwia to wysokość peronów - są na wysokości okien a nie drzwi, tak
      jest oryginalniej...

      MISJA ZAKOŃCZONA. Pani zadowolona i z szacunkiem odnosząca się do
      moich zdolności przewodniczych.

      Wnioski II:
      Oczywiście w żadnym miejscu nie ma sensownych oznaczeń, piktogramów,
      napisów. Od cholery reklam i ulotek ho(s)telowych, ale brak oznaczeń
      dróg i kierunków.
      Dojazd samochodem jest niemożliwy (Z ŻADNEJ STRONY) - nawet w celu
      wysadzenia/ zabrania pasażera. To też tylko w Krakowie, bo w innych
      miastach na innych kontynentach (np. w Europie) wszędzie można
      podjechać na kilkuminutowy postój.
      U nas jest za to świetny dojazd komunikacją miejską:
      lada chwila ruszy szybki tramwaj (ERROR: pod dworcem nie będzie na
      razie przystanków, bo po co),
      można też dojechać wieloma autobusami (wystarczy wśród ciągu znaków
      na wyświetlaczach wybrać właściwe słowa spośród (DWORZEC GŁÓWNY
      GALERIA ZACHÓD) (DWORZEC GŁÓWNY GALERIA) (DWORZEC GŁÓWNY WSCHÓD).
      Wybrawszy tę ostatnią opcję możemy:
      a. podziwiać najdłuższy (czas przejazdu 20 minut jeśli są korki - a
      zawsze są, dzięki świetnej sygnalizacji przy wyjeżdzie na Pawią) i
      najbardziej załamany tunel w mieście
      (wcześniej zaproszenia w postaci napisów na tablicach na
      mieście: "utrudnienia w tunelu pod dworcem",
      b. z radością wziąc udział w poszukiwaniach właściwej drogi
      (organizacja ruchu między politechniką a dworcem została
      zaprojektowana chyba przez naćpanego studenta), mnóstwo strzałek, i
      jak byż nie jechał i tak zaprowadzą cię do tunelu, bo dalej
      podjechać mogą osoby z listy pod znakiem zakazu i osoby, którym tej
      listy nie chce się czytać - kilkanaście wierszy maczkiem),
      c. rollercoaster przy dojeżdzie do DG WSCHÓD, autobus wyczynia
      ciasne ósemki najpierw na rondku (rondo to będzie jak dorośnie) w
      kierunku przeciwnym do ruchu zegara, by płynnie (jeśli akurat nie
      stoi jakaś złotówa, gdzie jej się podoba) przejść do rotacji w
      kierunku zgodnym z ruchem zegara na podjeżdzie na stanowiska
      przystankowe (jeśli stoi tam jakiś obcy autobus, to mamy jeszcze
      ostre hamowanie, trąbienie i czekanie - otwarcie drzwi nastąpi
      dopiero po podjechaniu na właściwy punkt na stanowisku...

      No, a w innych miastach takich urozmaiceń nie potrafią wykonać.
      Niech żyje Kraków!!!
      • Gość: azor Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: 75.151.159.* 17.09.08, 04:56
        Czy Rada Miasta nie mogłaby na to odpowiedziec?
    • Gość: dociekliwy Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 22:27
      Ludzie,czego oczekujecie od urzednikow i klasy politycznej
      skladajacej sie z osob wychowanych w czasach glebokiej komuny?!Oni
      musza odejsc!Tylko czas naprawi sytuacje w naszym miescie i w
      Polsce.Rzygac mi sie chce na mysl o bandach skorumpowanych
      prawnikow,mecenasikow,prezesikow i calej tej oranzerii knujacej
      gdzie by tu jeszcze zarobic na cudzej krzywdzie.Tego typu ludzie to
      szumowina tego swiata-cwaniaczki pielegnujace wlasne kariery.
      W Krakowie kiedys bedzie lepiej i w Polsce bedzie lepiej...KIEDYS...
      • Gość: realista Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 01:23
        Nie będzie lepiej. To, o czym piszesz (prywata, nepotyzm,
        kombinatorstwo itp.) nie ma nic wspólnego z komuną, lecz jest o
        wiele starszą polską "tradycją". A młodzi wychowani w
        kapitalistycznej Polsce są jeszcze bardziej egoistycznie i
        materialistycznie nastawieni do życia, niż ich rodzice i dziadkowie.
        Od dwudziestu lat wbija się przecież Polakom do głowy, że każdy
        powinien dbać o siebie i własną rodzinę, jesli ktoś jest biedny, to
        z własnej winy, a coś takiego, jak wspólny interes, nie istnieje.
        Tylko frajerzy robią coś za darmo lub rezygnują z okazji obłowienia
        się czyimś kosztem. Niestety, na tej "filozofii" wyrosły pokolenia,
        które obecnie wchodzą w życie.
    • Gość: dociekliwy Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 22:54
      Bardzo dziekuje Gazecie Wyborczej za opublikowanie artykulu Andrzeja
      Jajszczyka p.t. "Krakow wrogi dla turystow (i mieszkancow)".
      Poruszono w tym artykule w sposob rzetelny bledy wladz miasta,oraz
      odwaznie zwrocono uwage na niezdrowe uklady panujace w niektorych
      grupach zawodowych,n.p: przewodnicy wycieczek.
      Niestety uwazam,ze ten artykul niewiele zmieni w naszej galicyjskiej
      rzeczywistosci.Z praktyki wiem,ze relacje urzednik-petent w naszym
      miescie skazuja petenta "z gory"na przegrana.A przeciez to my-
      mieszkancy Krakowa jestesmy tymi petentami!Przeciez pensje
      urzednikow pochodza z naszych podatkow!
      Brawo panie Andrzeju!!!
    • amii2 Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) 29.10.08, 18:28
      Nic dodać, nic ująć, Panie Profesorze. Ja dodałabym jeszcze obraz fatalnie działających służb - Straży Miejskiej i Policji, oraz żebraków i bezdomnych, lumpów z całej Polski, koczujących w mieście. No i ekrany wzdłuż ulic, brudne, zasłaniające widoki i nie spełniające swojej roli, bo są tam, gdzie ich być nie powinno. Drzewa i krzewy zamiast tych szańców byłyby o wilel lepsze, ale się je wycina!
    • Gość: ojciec wrogi dla mieszkańców i turystów,ale szczodry... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 20:37
      dla urzędasów i miernot organizacyjnych.Przyjazny dorobkiewiczom i
      psełdodeweloperom .Powód; niemiłosierna korupcja i wszechogarniające
      kolesiostwo.Ekipa Pana M. do usunięcia natychmiast póki jeszcze jest trochę
      czasu i nie wszystkie szanse zmarnowane.
    • barnacle.bill.the.sailor Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) 30.12.08, 14:09
      Generalnie zgadzam się z tym tekstem z 2 wyjątkami:

      1) tunel pod Dietla - nierealny finansowo i absurdalny zważywszy na cel, tj.
      ułatwienie przejścia ze Starego Miasta na Kazimierz - znacznie taniej i łatwiej
      byłoby zbudować podziemne przejścia lub kładki w poprzek Dietla, co z jednej
      strony pomogłoby turystom dotrzeć z Rynku na Kazimierz, a z drugiej upłynniło
      ruch na ulicy, blokowany obecnie przez absurdalnie poustawiane co paredziesiąt
      metrów światła...

      2) nie rozumiem jakież to atrakcje miałyby przyciągać turystów do Dębnik... ?
      Przecież nie ma tam żadnych zabytków, a zabudowa, powstała głównie w okresie
      międzywojennym i powojennym niczego specjalnego nie prezentuje... Może bloki
      przy Bałuckiego ?... ;))) Stąd pomysł przeniesienia ul. Konopnickiej pod ziemię
      uznaję za jeszcze bardziej absurdalny...
      • Gość: Ela Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.aster.pl 30.12.08, 19:55
        A co z Zakrzówkiem ze skałkami ????
        To urocze miejsce ,tylko jesli kiedyś kiedy juz rusza prace nad jego
        rozbudowa moze przyciagać sporo turystów...
        • barnacle.bill.the.sailor O tak, masz rację... 31.12.08, 15:41
          Jak wybudują planowane blokowisko na 6 tys. mieszkańców i zadepczą całe Skałki,
          to turyści będą walić drzwiami i oknami... ;-)))
      • Gość: wrednyj Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: 195.124.18.* 31.12.08, 09:46
        Ja to interpretuje w ten sposób że przydałoby się Dębniki jakoś zagospodarować
        tj zrobić(wybudować) tam coś. Tak jak się próbuje coś robić na Zabłociu. Wtedy
        byłby razem z kładką (?) ciąg Wawel-Mangha i coś ciekawego na Dębnikach. Teraz
        faktycznie same w sobie nic ciekawego nie reprezentują - w większości odrapane
        kamienice.
        • barnacle.bill.the.sailor Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) 31.12.08, 15:44
          Gość portalu: wrednyj napisał(a):

          > Ja to interpretuje w ten sposób że przydałoby się Dębniki jakoś zagospodarować
          tj zrobić(wybudować) tam coś.

          Jakiś zabytek wybudować ??? ;)))
          • Gość: zielony31 Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 15:52
            Popieram...może skąś go przenieść na Dębniki ...może Dąb Bartek
            nazwa by się zgadzała...
            • Gość: MM Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 13:46
              >Popieram...może skąś go przenieść na Dębniki ...może Dąb Bartek
              nazwa by się zgadzała...< Ho, ho jaki dowcipas sie znalazł.
              Gratuluje i popieram.
              • Gość: wrednyj Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: 195.124.18.* 02.01.09, 15:52
                Haha ;-)
                Można zacząć od jakiejś inwestycji bardziej realnej ;-).
                Z czego jest przede wszystkim znane np takie Bilbao jak nie z muzeum Gugenheima
                ?. Byłem, widziałem i robi ogromne wrażenie, na pewno inne niż wcześniejsze
                tereny na których je zbudowano.

            • Gość: Ela Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.aster.pl 02.01.09, 22:47
              Ja wszyscy tak beda do tego podchodzic to tak juz zawsze bedzie ,ze
              Kraków bedzie znany z tego ze jest znany i juz.ja trzymam kciuki za
              pozytywne rozwiaznie zaplanowanych inwestycji.
      • linia_ab Dębniki są super 06.01.09, 11:01
        A czy muszą być jakieś zabytki? Wystarczy kilkanaście niezłych knajpek, nastrój prowincji, inny niż na Rynku Głównym, czy Szerokiej...
        • barnacle.bill.the.sailor Re: Dębniki są super 06.01.09, 12:23
          Wiem, że są fajne ale żadnych atrakcji turystycznych (no, może poza domem
          Wojtyły) tam nie ma... Knajpki są na całym świecie i turystów tam nie
          przyciągną, zresztą po co ?... ;)
          • Gość: Krakowiak Re: Dębniki są super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 18:09
            I tak, i nie. Dębniki faktycznie wielu atrakcji nie maja, ale nie
            wszyscy turyści lubią zgiełk i tłum. Jakies lokale na Rynku
            Dębnickim właśnie dlatego, że byłyby na uboczu, stanowiłyby miejsce
            gdzie można odetchnąć w turystycznym biegu po Krakowie. Kładka
            przez Wisłę koło centrum japońskiego i dalej następna ponad ulicą
            Konopnickiej tam gdzie teraz jakieś magazyny z meblami czy coś
            takiego jest, służyłyby Dębnikom znakomicie. Poza tym widok na Wawel
            z drugiego brzegu z innej perspektywy....
    • Gość: rytro Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.netia.com.pl 31.12.08, 17:25
      Może w celu udrożnienia obwodnicy Aleje-Konopnickiej możnaby
      pomyslec o poszerzeniu Mostu Dębnickiego. Tam jest zdecydowanie
      wąskie gardło. Myślę o zlikwidowaniu chodników dla pieszych i na tym
      miejscu stworzenia pasów dla komunikacji zbiorowej i ewentualnie
      lewoskrętów w Zwierzyniecką i do Rynku Dębnickiego. Od razu
      podkreślam, że wcześniej(!) - powtarzam wcześniej - należałoby
      zrobic kładkę dla pieszych, równoległą do Dębnickiego. Taka kładka
      mogłaby pełnic przy okazji rolę platformy widokowej na Wawel.
      • Gość: Janku Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.aster.pl 04.01.09, 18:02
        Nie sądze zeby na tym terenie miało sie coś szybko poprawić ponieważ
        z tego co słyszałem to własnie prace nad rozbudowa blokuje Natura
        2000.Wszyskie inwestycje beda jednak utrudnione.
        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.autocom.pl 04.01.09, 22:59
          Gość portalu: Janku napisał(a):

          > Nie sądze zeby na tym terenie miało sie coś szybko poprawić ponieważ
          > z tego co słyszałem to własnie prace nad rozbudowa blokuje Natura
          > 2000.

          Coś ci się pop... ;))) kto zgłosił Most Dębnicki do Natury 2000 ???
          ;)))))))))))))))))
    • Gość: BBB Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 13:53
      >Może w celu udrożnienia obwodnicy Aleje-Konopnickiej możnaby
      pomyslec o poszerzeniu Mostu Dębnickiego. Tam jest zdecydowanie
      wąskie gardło. Myślę o zlikwidowaniu chodników dla pieszych i na tym
      miejscu stworzenia pasów dla komunikacji zbiorowej i ewentualnie
      lewoskrętów w Zwierzyniecką i do Rynku Dębnickiego. Od razu
      podkreślam, że wcześniej(!) - powtarzam wcześniej - należałoby
      zrobic kładkę dla pieszych, równoległą do Dębnickiego. Taka kładka
      mogłaby pełnic przy okazji rolę platformy widokowej na Wawel.<


      Bardzo dobry pomysł. Absolutnie jednak bez lewoskrętów, bo te
      zniweczą cały zamysł upłynnienia ruchu w tym miejscu. Ale...ale nie
      wiem czy konstrukcja Mostu Dębnickiego jest wystarczająco mocna w
      pasie chodnika, aby wytrzymała cieżar przejeżdżających autobusów.
      Niech wypowiedzą sie fachowcy w branży.
      • Gość: rytro Re: Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.netia.com.pl 02.01.09, 14:57
        Przepraszam. Oczywiście PRAWOSKRĘTÓW. Lewoskręty bez sensu...
    • Gość: muzyk Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.09, 11:28
      Filharmonicy to ostatnio modny "chłopiec do bicia",ale z kiepskim poziomem to
      pan profesor pojechał za daleko.a może naczytał się krytyk ,krakowskich
      "dziennikarzy" ,którzy chyba na zlecenie opluwają muzyków filharmonii.Skończą
      wtedy,gdy dyrektorem zostanie zleceniodawca lub jego człowiek!Szambo w
      krakowskiej kulturze nie ma dna .Czarno to widzę, bo każdy krok w kierunku
      normalności jest tłamszony ,obśmiany i oprotestowany przez "ważne"persony
      Krakówka.Klan "popierajmy się"rządzi Krakowem i nie doczekamy się ani metra,ani
      tuneli,ani niczego co może służyć mieszkańcom,dopóki oni nie zaspokoją swoich i
      kolesiów ambicji również tych finansowych.
    • Gość: hermann-293 Kraków wrogi dla turystów (i mieszkańców) IP: *.chello.pl 20.07.09, 18:38
      Kraków jest coraz bardziej wrogi przede wszystkim dla mieszkańców.Tereny poza
      ścisłym centrum (I i II Obwodnicą)nie należące do SM, czy Wspólnot
      Mieszkaniowych tylko do miasta wyglądają jak bezpańskie. Brud, ruina i
      zaniedbanie, nikt się nie interesuje ich utrzymaniem. Np. Rada dzielnicy XII
      nie jest zainteresowana terenami gminnymi w N. Prokocimiu, mimo monitów
      mieszkańców. Osiedle w rejonach należących do miasta wygląda, jak niczyje.
      Warto pomyśleć, czy nie byłoby korzystniej ogłosić secesję od Krakowa i tych
      zbawczych wszystkich prezydentów, przewodniczących Rady Miasta i i założyć
      odrębną gminę (z zakazem wstępu do jakichkolwiek jej struktur dotychczasowym
      "działaczom samorządowym"). Idea warta do przemyślenia także dla innych
      rejonów obrzeżnych miasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka