Dodaj do ulubionych

mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze...

05.09.08, 13:22
cześć.. mam 5 tygodniowego synka, który cały czas płacze. Nie można
go uspokoić, nie pomaga noszenie, ani żadne inne sposoby, żeby
przestał płakać na dłużej. Na chwilę się uspokaja, potem znów
zaczyna płacz.. już prawie całkiem ochrypł.
Lekarz pediatra rozkłada ręce, a mi serce pęka. Powoli też nie
wytrzymuję nerwowo.. może ktoś z Was ma pomysł co to może być, albo
gdzie się zgłosić, żeby ulżyć jemu i mnie?
Dodam tylko, że to najprawdopodobniej nie kolki, bo kolki miał w 2
tygodniu życia, lekarka kazała przejść na Nutramigan. Teraz kolek
nie ma, ale dziecko płacze cały czas..
Pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • dianiolek Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 05.09.08, 19:20
      A czy byłaś u innego pediatry? Czy tylko trzymasz się jednego?
    • pixi22 Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 05.09.08, 19:34
      kolki nie możesz wykluczyć,ciężko jest rozpoznać szczegolnie przy
      napiętym cialku.Musisz sama ocenić,Twoj instynkt Ci pomoże.Moja
      córeczka płakała do 7 miesiąca,i tak dlugo miala
      kolki.Niestety.Koszmar to jedyne słowo.
      Ważny jest Twoj stan samopoczucia-Twój synek może być
      Twoim "barometrem".Jeśli jesteś zdenerwowana-lepiej dać komuś
      dziecko,a samej wyjść na pół godziny,złapać oddech.Małe bąble
      wyczuwają nastroje jak nikt inny,nie pomoże Ci radosny śpiew,kiedy w
      środku aż się gotuje.
      Zmiana mleka ,jakie by nie było najlepsze-też może być przyczyną.
      • biaemi Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 05.09.08, 19:46
        Moj synek tez bardzo plakal do konca drugiego miesiaca zycia.
        Cokolwiek to bylo, bo rzeczywiscie kolki trudno wykluczyc,
        przechodzic zaczelo po leku Debridat (no ale to juz farmakologia
        niestety wink - my nie mielismy wyjscia, bo wydawalo sie, ze
        oszalejemy wszyscy z dzieckiem na czele.
        Pozdrawiam i miej swiadomosc, ze co lekarz, to opinia sad
        • max-ine Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 05.09.08, 21:55
          byliśmy u innego pediatry - powiedział, że to trzeba przeczekać.
          Nie wydaje mi się, żeby to były kolki, bo Mały nie ma napiętego
          brzuszka. Oczywiście gdy ryczy, to się napina, ale gdy przestaje
          płakać, brzuszek jest miękki.
          Kolki faktycznie miał w drugim tygodniu, bo wtedy płacze były tylko
          wieczorami i trwały w konkretnych godzinach. Po zmianie mleka na
          nutramigan było kilka dni spokoju, a teraz dziecko już nie urządza
          takich histerii jak przy kolkach, ale płacze całymi dniami, kwili i
          nie daje sie ukoić. A wieczorami najczęściej jest spokój. Najgorzej
          jest rano.. nie wiemy co robić, już powoli ogarnia mnie panika, że
          dłużej nie wytrzymam..sad
    • 9-x-2 Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 06.09.08, 07:37
      Może mieć nadwrażliwości - na światło, dźwięki, dotyk (tzw.
      zaburzenia integracji sensorycznej, gdy dziecko jest o wiele
      bardziej wrażliwe na wszelakie bodźce). Spróbuj nie włączać TV w
      obecności dziecka, jak najmniej dźwięków, kupić grube zasłony do
      pokoju dziecka - tak żeby był półmrok podczas snu i niezbyt jaskrawe
      światło w czasie czuwania. Więcej spacerów w cichych miejscach.
      Łagodne masaże i więcej przytulania się z mamą. Może nawet spanie
      razem z mamą.
      No i jeśli karmisz piersią oprócz nutry, to przeanalizuj swoje menu -
      bez hirbaty, smażonych potraw, przypraw i takie tam...

      Mój tez stawał się bardziej pobudzony i płaczliwy jak dawałam rózne
      syropki - koper, woda z cukrem, herbatki HIPP. Cukier niestety tak
      wpływa. A więc do picia wyłącznie nutra i woda...

      Udałabym się do dobrego neurologa dziecięcego. Często takie
      niespokojne dzieci mają niedojrzałe układy nerwowe... Może cośby
      poradził
      • max-ine Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 07.09.08, 12:50
        jesteśmy zapisani do neurologa na za tydzień.. mam nadzieję, że coś
        nam doradzi..
        choć odpukać - od dwóch dni mój synek prawie w ogóle nie płacze..
        mam nadzieje, że to nie jest krótka przerwa w rykach, tylko już
        wyrósł z tego smile
        dzięki za podpowiedzi, zastosuję smile
        • 987ania Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 08.09.08, 23:57
          u nas pomogła homeopatia.
          • fanfagoria Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 11.09.08, 21:37
            smile jakbym widziała swoją Zuzkę. U nas pomogło przede wszystkim zakutywanie w
            kocyk i bujanie. Obwiązywaliśmy małą kocykiem, robiąc jej taki kokonik, dość
            ciasno, żeby jej łapki nie wyłaziły, bo to ją strasznie rozpraszało, potem
            huśtanie w tym zakutanku i szumienie do uszka. I pomagało. Spróbuj pohałasować
            synkowi suszarka, może to go uspokoi. Zajrzyj sobie tutaj, u nas pomogło, w
            razie czego pisz na gg 2404710, to może podpowiem coś więcej o tej metodzie, bo
            u nas sprawdziła się rewelacyjnie.
            www.babysleepsystem.com/babysleep/harvey.htm
            a i jeszcze jedno, pomogła zmiana pokarmu. Czy Twój synek jest alergikiem? Może
            pomoże zmiana z Nutra na Bebilon pepti? Mysmy zmieniali akurat z Pepti na Nutra,
            bo były bóle brzuszka bez kolek, a mała wyła całymi dniami, z jedną trzygodzinną
            przerwą na spanie.
            • max-ine Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 11.09.08, 23:53
              wielkie dzięki - ja też synkowi szumię do uszka, przy wielkich
              histeriach pomaga faktycznie suszarka, nawet nagraliśmy z mężem na
              komórki, pomaga na spacerach.. a w "cichszych" płaczach szumimy
              mu "ustami" do uszka smile nie zawsze pomaga. Co do wiązania, to
              niestety u nas potęguje to płacz i ryk. Nasz synek bardzo rzuca
              rączkami i nóżkami i w nocy i w dzień - idziemy w poniedziałek do
              neurologa, zeby sprawdził napięcie mięśniowe, bo wydaje nam się, że
              coś jest nie tak sad
              a co do zmiany mleka - pediatra przepisała nutramigen bardzo szybko,
              tylko dlatego, że Filip miał kolki. Wydaje mi się, że to nie jest
              wystarczające wskazanie, by odstawić zwykłe mleko i dawać
              hydrolizat.. teraz konsultujemy się z neonatologiem, ona też jest
              takiego zdania - robimy badania (krew, mocz, usg brzuszka i
              przezciemiączkowe) - i potem neonatolog zdecyduje czy próbujemy
              wstawić mleko HA. Ponoć nutramigen stosuje się tylko w bardzo
              poważnych przypadkach, nie wolno go stosować u dzieci zdrowych.. A u
              nas nie było przeciwskazań poza płaczem dziecka..
              zobaczymy, czekam niecierpliwie na wyniki badań - mam nadzieję, że
              będą ok.
    • frodo805 Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 15.09.08, 18:27
      Mój synek zachowywał się zupełnie tak samo jak Twój. Pewnego dnia
      nie wytrzymałam i poszłam do pediatry. lekarz tylko rozłozył ręce i
      nic nie doradził. Gdy wychodziłam z przychodni zaczepiła mnie
      pielęgniarka i powiedziała, że to samo przechodziła z wnukiem.
      Powiedziała, że córka jej zmieniła mleko na BEBILON COMFORT i
      pomogło. Zaraz poszłam do sklepu i też zakupiłam to mleko i mojemu
      maluszkowi także pomogło, a kupiłam także herbatkę uspokajającą
      działa rewelacyjnie
    • martadas Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 15.09.08, 23:17
      Ja tez tak mialam z moim malym - plakal i nie wiadomo bylo dlaczego. No i
      okazalo sie, ze po prostu nie przybywa na wadze i placze, bo jest ciagle glodny,
      choc jadl i jadl... smile ale do tej pory na pewno bys zauwazyla, gdyby plakal z
      glodu. Mysle, ze lekarz neurolog pomoze.
    • molonela Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 15.09.08, 23:42
      w takiej sytuacji warto zrobić USG główki, neurolog zapewne to zleci
      • max-ine Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 17.09.08, 21:55
        jestem zrozpaczona - usg brzuszka i przezciemiączkowe zrobione -
        wyniki ok. Neurolog nie widzi przeciwskazań.. neonatolog zaleca
        dawać czopki uspokajające viburcol..
        a moje dziecko ryczy od rana do nocy. Jedyne przerwy to czas snu. Na
        dodatek nie śpi ani minuty w dzień w domu, tylko na spacerze w
        wózku.. więc godzinami spaceruję. A przy tej pogodzie teraz coraz
        ciężej..
        zmieniłabym mleko na Bebilon Comfort, ale trochę się boję robić to
        bez zgody lekarza.. a jak mu zaszkodzi?
        gdybym zmieniała, to w jakich proporcjach przechodzić? co kilka dni
        podmieniać jedną miarkę, czy od razu?
        wielkie dzięki za rady
    • wichura5 Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 18.09.08, 11:36
      zbadaj mocz. może mam zakażenie układu moczowego, to przebiega bezobjawowo. Moj syn tak miał, też stale płakał, pozdrawiam
      • max-ine Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 18.09.08, 16:07
        badaliśmy mocz dwa razy, krew, usg brzuszka i przezciemiączkowe,
        wizyta u neurologa - pediatra rozkłada ręce, nawet konsultowaliśmy
        sie u znajomej neonatolog - i tez nic...
    • aniafriday Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 19.09.08, 12:27
      a może espumisan w kropelkach dla malutkich dzieci mój synek jak
      byl malutki tez płakała bardzo i zawsze nad ranem i nic nie pomagało
      takie miał kolki chociaz ja stosowałam djete i nie jadalam nic co
      mogło by mu zaszkodzic i powodowac bóle brzuszka wtedy lekarz
      zaleci dawac mu po karzdym mleczku pare kropelek espumisanu i jak
      reka odjoł zapomniałam co to zanaczy kolka moze to pomoze pozdr.
      • max-ine Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 19.09.08, 18:12
        espumisan stosowałam, potem infacol, potem sab simplex, teraz mamy
        niemieckie czopki WALA i nadal nic.. przetestowaliśmy tyle
        preparatów, a poprawy nie ma sad
        • jolaa27 Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 19.09.08, 20:38
          mam dwoje dzieci,z córką miałam podobną historie kiedy była
          malutka,teraz miałam powtórke z rozrywki z synkiem.lekarze bezradni
          bo z medycznego punktu był zdrowy,kazali czekać ,może wyrośnie,a ja
          byłam wyczerpana psychicznie i fizycznie,aż ktoś mi powiedział że
          jest ''zauroczony''tzn.ktoś mi go zazdrościł ,zachwycił sie
          zaglądając do wózka ,albo nawet nie złośliwie gdy ktoś przyszedł
          odwiedzić maluszkacoś sobie pomyślał lub popatrzył nie tak ''złymi
          oczami..przy córce wydawało mi sie to głupie,ale spróbowałam (wtedy
          spróbowałabym wszystkiego uwirzcie mi)i pomogło,wiec przy synku
          odrazu sie zgodziłam.wiem że to głupie,bo nie wszyscy w to nie
          wierzą ale skoro nic innego nie działa to może warto
          spróbować,maluszkowi to nie zaszkodzi,bo nie daje sie nic do picia
          czy jedzenia.jak chcesz moge ci napisac,co robiła moja tesciowa aby
          oduroczyc moje dzieci?dla mnie pomogło,mały od razu odsapnąłi
          usnął.pozdrawiam
          • max-ine Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 20.09.08, 11:33
            nie wierzyłam nigdy w takie rzeczy.. nie wiem czy kiedykolwiek
            uwierzę. Ale jestem tak wykończona i zrozpaczona, ze chwytam się
            każdej nadziei - napisz smile
            • aniafriday Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 20.09.08, 21:23
              Pania Jola ma racje ja taz wierze w takie rzeczy i tez przez
              tesciowa podaj mi swojego meila to ci napisze jaki ja znam sposób!
              pozdr
              • jolaa27 do aniafriday 20.09.08, 23:02
                może i dla mnie napiszesz jaki ty sposób znasz?może znamy taki sam,a
                moze zupełnie coś innego?kto wie może jeszcze kiedyś mi sie przyda
                nowy sposób.pozdrawiam.
            • jolaa27 Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 20.09.08, 22:57
              no wdzisz jednak nie tylko ja w to uwierzyłam,to jednak coś w tym
              jest,no dla mnie sie sprawdziło i co najważniejsze pomogło wiec może
              i tobie i twojemu maluszkowi przede wszystkim pomoże,a wiem że
              zauroczone dziecko może sie meczyć i płakać bardzooo dłuuugo,podaj
              nr gg lub meila to ci napisze bo to troche długo ,bo znam kilka
              sposobów.pozdrawiam.
          • marzena_gabi Do jolaa27 21.09.08, 20:45
            Napisz mi sposób na "zauroczone" dziecko, od 3 dni przechodzimy w domu
            tragedię............ mała się tak męczy, zaczyna się o 16 i trwa tak czasami do
            23 albo i dłużej.... sad(((((((
            dzięki
            marzena_gabi@interia.pl
    • aniafriday do jola 20.09.08, 23:05
      podaj mi swojega meila lub nr gg
      • jolaa27 do aniafriday 20.09.08, 23:21
        jolaniczyporuk@gmail.com napisz czekam.
        • max-ine Re: do aniafriday 21.09.08, 11:23
          Dziewczyny - napiszcie proszę: szkinia@interia.pl
          • 987ania Re: do aniafriday 22.09.08, 21:37
            a nie możecie na forum napisać?
    • aniafriday Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 27.09.08, 22:38
      no i jak pomogło cos?? bo nic nie piszesz??
    • sandrynka29 Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 30.09.08, 11:23
      moja córeczka też ciągle płakała. nie pomagało noszenie, bujanie,
      kołysanie, smoczka nienawidziła. kiedyś w takim momencie po prostu
      podałam jej swojego palca wskazującego do buzi (widziałam to w
      szpitalu, położne tak robią dla uspokojenia dziecka). zaczęła go
      ssać i to był koniec płaczu. a po kilku minutach już spała.
      niestety, są też złe strony tej metody. moje dziecko ma już prawie
      dwa lata i nie ma na nią innej metody na uspokojenie, niż mój
      palec...smile)
      • jolaa27 Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 14.10.08, 15:09
        hej. jak miewa się twój maluszek?
      • max-ine Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 20.10.08, 19:02
        cześć, dawno nie byłam na forum.. nie mam na to czasu.
        Mój synek ma dziś 12 tygodni i jest trochę lepiej. Może wyrasta z
        tego krzyku, a może ja nauczyłam się interpretować niektóre z jego
        płaczów.. jak szybko nie odgadnę o co chodzi, jest histeria.
        Nie skorzystałam z porad "niemedycznych", które koleżanki podesłały
        mi na maila.. jakoś nie mam przekonania do takich sposobów.. ale
        bardzo dziękuje za pomoc.
        Niestety moje dziecko tak dało nam popalić, że stwierdziliśmy z
        mężem, że nigdy nie zdecydujemy sie na drugie dziecko.. teraz marzę
        o powrocie do pracy, odetchnę trochę. No i szukam opiekunki do
        synka..
    • aro-bak Re: mój 5 tygodniowy synek ciągle płacze... 20.10.08, 19:12
      achrabanski@yahoo.com
      Oto mój email czy ja też mógłbym dostać od was te metody na zauroczone dziecko.
      Proszę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka