Dodaj do ulubionych

Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie pracy?

14.10.09, 17:02
Mam problem z firma w ktorej pracowal narzeczony i zginol w pracy.
Nie moge uzyskac zadnych dokumentow ani zaleglych pieniedzy. Jak
napisac wniosek do sadu pracy o wydanie chociazby dokumentow?? Jak
odzyskac cokolwiek?? Wystepuje w imieni maloletniej corki.Zalezy mi
na czasie gdyz zostalam sama w ciazy i z 3 letnia coreczka a bez
swiadectwa pracy do dnia smierci nie moge uzyskac renty rodzinnej a
jestem bez srodkow do zycia. Rozwiazanie coraz blizej a ja bez
niczego i dziecko na utrzymaniu. A moze ktos wi ile moze trwac
sledztwo w prokuraturze?? Ile sie czeka na wyniki z sekcji zwlok??
Minelo juz prawie dwa miesiace a nadal nic nie ma. Juz nie wiem co
robic gdzie isc po pomoc. Licze na rady. Pozdrawiam serdecznie. Ola
Kontakt 100mieszko@wp.pl gg1438363
Obserwuj wątek
    • piotr.55 Re: Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie p 14.10.09, 17:37
      To nie jest miejsce na potrzebne Ci porady. Sprawa jest niesłychanie złożona i
      wielowątkowa, raczej do "załatwiania" administracyjnego niż sądowego. Sprawy w
      sądach są stosunkowo proste w porównaniu z postępowaniami administracyjnymi,
      które chyba będą tu konieczne(bez tych postępowań nie uda Ci się skutecznie
      wnieść spraw do sądów). Konieczna jest Ci ciągła pomoc prawna, bez tego albo
      wielu spraw nie załatwisz wcale, albo z ogromnym opóźnieniem.
      • ola180809 piotr.55 14.10.09, 17:44
        Wiec co mam zrobic??Gdzie pojsc??Nie stac mnie na prawnika.
        • bj32 Re: piotr.55 14.10.09, 18:01
          Nie wiem, skąd jesteś, ale są Biura Porad Obywatelskich za free i
          przy MOPSach prawnicy.
          • babcia_marysia Re: piotr.55 14.10.09, 18:08
            forumprawne.org/
            to jest forum prawników...zarejestruj sie i zadaj pytanie a otrzymasz podpowiedx
            jak i co robić
            • bj32 Re: piotr.55 14.10.09, 18:10
              No, jak Piotr mówi, że zdalaczynnie się nie da to ja mu wierzę.
              Czasami prawnik jakieś papiery musi obejrzeć, coś napisać...
              Podpowiedzą, ale i tak się będzie wlokło latami.
            • piotr.55 Re: piotr.55 14.10.09, 18:12
              nie otrzyma. W jej sytuacji odpowiedź musiała by liczyć kilkaset stron.
              To jest zadanie ,dla jednego prawnika, na minimum rok załatwiania.
        • piotr.55 Re: piotr.55 14.10.09, 18:08
          Sprawa jest zbyt poważna by się wypowiadać bez szczegółowego rozpatrzenia jej.
          Żeby udzielić jakiejkolwiek rady musiałbym miec ogrom informacji niemożliwych do
          przekazania poprzez forum. Pierwsze co, to musisz "pozyskać" władztwo
          administracyjne w sprawach narzeczonego. Droga sadowa jest, bez prawnika, nie do
          przebycia. Pozostaje Ci uzyskanie notarialnego pełnomocnictwa od rodziny
          (ojciec, matka) narzeczonego, i z tym zaczynać. Wtedy wszystkie urzędy staną
          przed Tobą otworem i dopiero zaczniesz kompletować dokumenty do spraw sadowych
          (Widzę co najmniej trzy).
          Bez prawnego tytułu do załatwiania spraw administracyjnych narzeczonego nie
          ruszysz z miejsca. Nie chce być nieuprzejmy ,ale to jest najlepsza odpowiedź dla
          tych wszystkich, którzy twierdzą, że papierek z USC nie jest im do niczego
          potrzebny, że wystarczy im miłość. Otóż, jak widać , nie wystarczy.
          Musisz szukac pomocy prawnika. Są dyżury bezpłatnych porad na wydziałach prawa
          uniwersytetów, w fundacjach, w parafiach, biurach poselskich itp.
          Sama tego nie załatwisz.
    • babcia_marysia Re: Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie p 14.10.09, 18:04
      tu masz fajne forum prawne, musisz się zarejestrować...prawnicy odpowiadają na
      wszystkie pytania, radzą co zrobić,
      forumprawne.org/
      • ola180809 Re: Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie p 14.10.09, 18:19
        Bardzo dziekuje za linki. Akurat pani prawnik z MOPS-u jest na
        urlpiesad A zalezy mi na czasie gdyz swiadectwo pracy do ZUS-u i
        uzyskaniu renty jest niezbedne a zyc za cos musze. Wlasnie problem
        jest w tym ze niedoszli tesciowie nie chca nas widziciec bo wszystko
        im przyslonila wizja wyciagniecia duzych pieniedzy z firmy poniewaz
        narzeczony zginol z winy pracodawcy i nalezy sie odszkodowanie. Ale
        wydaje mi sie ze moge wystepowac w imieniu maloletnie corki jako
        jesynej spadkobierczyni. Zlozylam juz wniosek do sadu o stwierdzenie
        nabycia spadku przez corke. A wlasnie ten papierek z USC mielismy
        miec na koniec pazdziernika poniewaz slub chcielismy wziasc przed
        urodzeniem drugiego dzicka tylko juz nie zdazylismysad(
        • piotr.55 Re: Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie p 14.10.09, 18:40
          Niestety, pomału przestaje Ci wierzyć.
          Jak złożyłaś wniosek o nabycie spadku bez oryginału aktu zgonu??
          Jeśli nie dali Ci go teściowie, którzy podobno nie chcą Cię widzieć, to skąd go
          wzięłaś? przecież w USC Ci go nie wydali??
          A po drugie dlaczego córka jest jedynym spadkobiercą??
          Czy w ciąży jesteś z kim innym niż zmarły?
          A jeśli nie, to dlaczego pozbawiono praw nasciturusa??
          Dopiero dwa posty zamieniliśmy, a ja już nic nie mogę do kupy złożyć.
          • ola180809 Re: Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie p 14.10.09, 18:52
            Po co mialabym klamac?? Akt zgonu uzyskalam na podstawie aktu
            urodzenia corki potwierdzajac ze zmarly byl ojcem corki a ja jestem
            matka i potrzebuje ten dokument wlasnie do sprawy spadkowej do ZUS-u
            o rente rodzinna oraz do MOPS-u do swiadczen rodzinnych. Pani
            kierownik USC byla tak mila ze zrozumiala ta sytlacje i na podstawie
            aktu urodzenia corki oraz mojego dowodu wydala mi 3 akty zgonu
            narzeczonego. Tak mi powiedziala Pani w sadzie przy skladaniu
            wniosku ze corka jest narazie jedyna spadkobierczynia.Tak,obojga
            dzieci 3 letniej corki i synka w brzuch ojcem jest zmarly.
            • piotr.55 Re: Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie p 14.10.09, 19:23
              Nie zarzucam Ci kłamstwa, ja tylko mam problemy ze zrozumieniem smile.
              Nie jestem pewien czy wydanie tego aktu zgonu nastąpiło zgodnie z prawem, ale
              nie mogę tego teraz rozstrzygnąć bo nie mam lexa w domu(ja bym chyba jednak nie
              wydał).
              Skoro miałaś akt zgonu i jesteś pewna, ze córka jest jedynym spadkobiercą, to
              może trzeba było sprawę nabycia spadku załatwiać u notariusza(możliwe "od reki")
              a nie w sądzie? Skoro jednak załatwiałaś w sądzie, to może trzeba było złożyć
              wniosek(w jednym piśmie) o zabezpieczenie spadku. To by odebrało teściom
              nadzieje na pozyskanie środków z odszkodowań.
              Może wtedy zaczęli by Ci pomagać?
              Tak jak mówiłem, jest w tej sprawie wiele wątków. Życzę Ci powodzenia w ich
              załatwianiu. Sam, na forum nie potrafię pomóc.
              • ola180809 Re: Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie p 14.10.09, 20:06
                Rozumiem ja tez mam problem ze zrozumieniem Polskiego prawa oraz
                mechanizmu dzialania urzedow. Nie mam pojecia czy Pani kierownik USC
                zrobila to zgodnie z prawem rozmawiajac z nia i proszac o wydanie
                aktow zgonu w celach procedurowych uzala ze konkubinat jednak jest w
                jakis sposob uznawany w Polsce i potwierdzilam to iz zamarly jest
                ojcem dziecka a nie obca dla nas osoba. To byla jedyna Jego corka
                wiec wydaje mi sie ze spadkobierczynia jest jedyna bynajmniej tak mi
                tlumaczyla pani w sadzie. NIe mialam zielonego pojecia ze taka
                sprawe mozna zalatwic u notariusza i nie wiedzialam ze jest cos
                takiego jak zabezpieczenie spadku. Dziekuje bardzo wszystkim.
                Pozdrawiam serdecznie.
    • mamasi Re: Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie p 14.10.09, 19:09
      Wiem że przy caritasie jest darmowa pomoc prawna
      • nioma Re: Czy ktos sie zna na kodeksie pracy?? Sadzie p 14.10.09, 20:36
        ola> bardzo Ci wspolczuje.
        Sprobuj popytac na forum mama wdowa, tam sa dziewczyny niestety tak samo
        doswiadczone jak Ty ale moze beda mialy konkretne porady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka