Dodaj do ulubionych

Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Caritas

27.10.09, 11:00
Dziewczyny, które nie mają komu oddawać ubranek - zgłoście się do
najbliższego Caritasu (jest przy każdej większej parafii, w każdym
miasteczku nawet małym).
Do Caritasu może się zgłosić każda potrzebująca osoba z dowodem
osobistym i raz w miesiącu może dostać coś co jest jej potrzebne
(żywność też).
Dziewczyny w potrzebie, nie wstydźcie się pójść i poprosić. Raz
jeden jest w potrzebie, innym razem ktoś drugi, to są normalne
sprawy.
Oddałam miesiąc temu do Caritasu mnóstwo rzeczy i wiem, że trafiają
one do naprawdę potrzebujących osób, nikt tym na pewno nie handluje,
nie wyrzuca ani nie marnuje.
Caritas działa bardzo dobrze, mam do nich duże zaufanie, budowane na
podstawie wielokrotnych kontaktów w różnych parafiach.
Warto tam oddać zbędne rzeczy i warto tam właśnie się zgłosić, gdy
jesteście w potrzebie.

Pozdrawiam wszystkie mamusie, życzę wszystkiego dobrego dla
wszystkich.
Obserwuj wątek
    • bj32 Re: Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Car 27.10.09, 18:12
      Ooooo tak. Caritas bardzo skutecznie zbierał pieniądze na pomoc dla
      powodzian w '97. W tym roku też. Nie wiadomo, co się potem stało z
      tymi pieniędzmi, bo do powodzian nie trafiły, ale są skuteczni, to
      fakt.
      W Poznaniu niewątpliwie z dużą korzyścią brali od MOPSu pieniądze za
      fikcyjną opiekę nad chorymi i niepełnosprawnymi...
      Pójść do nich i poprosić można. Niektórzy uważają, ze wielodzietność
      dobra jest tylko do czwórki dzieci i rodzinom z większą ilością już
      nie pomagają, bo i po co? Daje Bóg dzieci...
      Dają żywność, dają... Mąkę z molami dają... Masło zjełczałe... Chleb
      z pleśnią...
      Nie, żeby byli gorsi jako odbiorcy niż kontenery PCK, bo przynajmniej
      na handel [podobno] i na czyściwo to nie idzie.
      Ale jakoś dziwnie im nie ufam. Nie wiem, czemu.
      • wiga1968 Re: Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Car 27.10.09, 19:21
        Bj32, nic nie wiem o rewelacjach na temat pieniędzy i Caritasu, ale
        reszta zupełnie nie zgadza się z tym, co widzę u nas.
        Pomoc rzeczowa (jeśli rodzina mieści się w progu dochodowym)zawsze
        jest rozliczana na liczbę osób w rodzinie, bez różnicy, czy jest to
        rodzina 1, czy 12 osobowa. Żywność zawsze jest świeża, dobrej
        jakości, z długim termnem ważności.
        Te przekręty, o których piszsz widocznie zdarzały sie lokalnie. W
        końcu wszystko zależy od uczciwości ludzi tam pracujących.
        • majka0791 Re: Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Car 27.10.09, 19:52
          U nas nie ma czegoś takiego jak Caritas.Dlaczgo na wsiach nie ma?
          Parafia,no cóz na kościół i nową drugą plebanie trzeba łożyć,bo 2
          księży w jednej sie nie zmieści.Niestety kościół w żaden sposób nie
          dba o potrzeby niektórych parafian,tylk parafianie o potrzeby
          kościoła muszą debać.Dobrobyt wiejskich ksieży
          • wiga1968 Re:majka0791 27.10.09, 21:17
            Majka, wszystko zależy od proboszcza. To on powołuje parafialne
            zespoły Caritas, które współracują z diecezjalnymi Caritasami i
            stamtąd przywożą dary. Złoście taka potrzebę , nie ustępujcie, może
            coś wyjdzie. U nas nawet na małych, wiejskich parafiach bez problemu
            Caritas funkcjonuje. Oczywiście ktoś musi później społecznie w takim
            punkcie pracować.
            Jesli jednak nic nie utargujecie, po taką samą pomoc można zgłosić
            się do MOPS-u. Tak przynajmniej jest u nas. A żeby nikt nie
            kombinował, zanim złoży sie wniosek, trzeba przynieśc od konkurencji
            zaświadczenie, że stamtąd nic się nie dostaje.
            • mira59 Re:majka0791 27.10.09, 22:06
              Ja też nie wierzę w dobre i szczere intencje Caritas-u.Niestetysad
              www.podaruj-zycie.com.pl/forum/index.php?topic=241.0
              - to taki przykład.Ważny,bo rodzice Kacperka (*) zbierali na
              leczenie na koncie,które udostępnił Caritas.Mieli obietnicę -
              szkoda,że dopiero po nagłośnieniu sprawy przez media obietnica
              została zrealizowana.
          • mamasi Re: Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Car 27.10.09, 22:21
            jeśli nie ma Caritasu przy waszym Kościele to napisz maila z prosba
            o pomoc do critasu najblizszej diecezji, jak masz możliwość to zgłoś
            sie do nich
            https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
        • bj32 Re: Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Car 28.10.09, 15:13
          Wiesz, ja nie twierdzę, że w każdym jednym punkcie dają zepsute. Ale
          bywa.
          Rewelacji na temat pieniędzy raczej się już nie znajdzie za bardzo.
          Znaczy chyba bez szczegółów. Wygóglać można było kiedyś ten Poznań, a
          o powodzi w '97 wiem, bo jestem z Wrocławia i sama wtedy pracowałam w
          wolontariacie. Nie w Caritasie, gdzie indziej. I potem się
          interesowałam sprawą...
          Obawiam się, że "lokalnie" miejsca typu: Białystok, Śląsk, Poznań i
          tereny zalane przez Odrę leżą dość daleko od siebie...
          Owszem, zależy od uczciwości ludzi tam pracujących. Ale zważywszy, że
          to jednak instytucja powołana przez KRK - powinni tym bardziej nie
          robić takich jaj. A tymczasem przewały się tuszuje, a kombinatorzy
          zostają tam, gdzie byli.
    • amilos Re: Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Car 27.10.09, 20:12
      u nas caritas nie przyjmuje ubrań tylko pieniądze, opisałam moja pielgrzymkę po
      punktach pomocy, aby oddać ciuszki po noworodku, proponowali mi wystawić koło
      śmietnika, może ktoś sobie weźmie.
    • kicia_nr1 Re: Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Car 27.10.09, 23:27
      U nas w Łodzi Caritas przyjmuje ubrania, ksiazki, meble itp. Jezeli
      sie chce jakies ubrania otrzymac trzeba zlozyc karteczke
      z "zapotrzebowaniem". Niestety dla dzieci ciezko w konkretnych
      ozmiarach ciuszki dostac. Co do zywnosci to jest raz w miesiacu
      wydawana, oczywiscie jezeli sie miesci w kryteriach dochodowych. U
      nas jeszcze Caritas np refunduje recepty. Ja np co miesiac dostaje
      zywnosc na siebie i synka oraz dwa tyg temu zrefundowali mi recepte
      jak maly byl chory.
      Pozdrawiam
      • sion2 Re: Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Car 28.10.09, 11:00
        Jesli chodzi o np. pogorzelcow z Kamienia Pomorskiego z kwietnia tego roku, w
        telewizji widzialam wypowiedzi ludzi, którzy twierdza że tylko Caritas im
        pomogł. Pomocy rządowej nie otrzymali. babka w telewizji (TVN - jak wiadomo
        antypisowski i bardzo trudno u nich u krytyke PO) pokazywala ze z Caritasu
        dostali łózka, stół, lodówke, żywnosc regularnie do tej pory otrzymuja.

        W mojej miejscowosci a wlasciwie tuz obok, w Pruszkowie, Carotas dziala bardzo
        dobrze i prężnie. Moja znajoma dziala w nim od lat okolo 20 i co tydzien rozwozi
        po melinach i biedach zywnosc dla dzieci, ubrania. W parafii ksiadz udziela
        slubow i chrztow bez pobierania oplat tym ktorzy korzystaja z opieki Caritasu.
        Jak dziecko chodzi np. na oaze przy kosciele, ksiadz oplaca caly pobyt dziecka
        dwutygodniowy na takiej oazie w gorach. Żadne dziecko z ubigiej rodziny nie jest
        musi wnosic oplat (znaczy rodzice) z tytulu np. I Komunii bo trzeba kosciol
        wystroic itd.
        Jesli chodzi o centrale Caritasu z Warszawy, od 4 lat zalatwiam trojce dzieci z
        patologicznej rodziny kolonie Caritasu po bardzo duzej znizce tzn. normalna cena
        wynosi niecale 900 zl za 2 tygodnie od dziecka a my placimy po 150 zl od
        dziecka, reszte dofinasowuje Caritas. Dzieci zachwycone i same prosza aby co
        roku jechac znowu na takie kolonie.

        Tego wszystkiego jestem bezposrednim swiadkiem (a nie jedna pani drugiej pani),
        bralam udzial w dwoch chrztach za darmo i trzech pierwszych komuniach za darmo i
        jednym slubie za darmo w pruszkowskim kosciele. Kwity za kolonie, ile wplacalam
        a ile wynosi cala cena tez posiadam.

        Oczywiscie że wielu ludzi z Caritasu dalo plame gdzies tam. Identycznie jak w
        innych tego rodzaju formacjach. Ja znam ludzi pracujacych w Caritasach
        okolicznych i moge powiedziec że są pelni zaangazowania i poswiecenia. Czego
        zdecydowanie nie powiem o pruszkowskim MOPSie.
        • mamumilu Re: Oddawanie ubranek - przyjmowanie pomocy - Car 28.10.09, 11:42
          Dokładnie - to nie organizacja - to ludzie - są tacy, którzy naprawdę podchodząz
          sercem i po chrześcijańsku do bliźnich a są tacy, którzy patrzą jak wykorzystać
          działalność w takiej instytucji dla właśnych korzyści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka