rugbis
22.06.10, 19:14
Od dłuższego czasu przeglądam Wasze forum i wczytuję się w posty. Pomyślałam,
że skoro mam taką możliwość to zamiast ryby dam komuś wędkę. Dzisiaj
zaoferowałam pracę jednej z osób, które stale otrzymują pomoc na waszym forum
i w ciągu 10 min otrzymałam negatywną odpowiedź bo okazało się, że pensja jaką
proponuję jest tylko o 500zł wyższa od pobieranych świadczeń z MOPS-u i
dlatego nie opłaca się jej pracować. Normalnie ręce mi opadły. Zaproponowałam
żeby zadzwoniła do mnie albo podała swój numer to ja oddzwonię i spokojnie
porozmawiamy, może zmieni zdanie ale nie wykazała żadnej inicjatywy.
Zaoferowałam pracę biurowa nieskomplikowaną, w miejscu zamieszkania od 7.30 do
15.30( przedszkole czynne od 6 do 16 więc nawet dzieci można spokojnie
zaprowadzić i odebrać), normalna umowa o pracę, najpierw na okres próbny potem
nawet na stałe bo nie szukam kogoś na chwilę, 1500zł netto. No czego chcieć
więcej? Ja jestem zwyczajną osobą i rozumiem że dzieci chorują ( bo sama mam 2
przedszkolaków) więc nie robię z tego problemów, zatrudniam kilka matek i wiem
że są sumiennymi pracownikami bo mają świadomość że w razie nagłej sytuacji
mogą wziąć urlop czy zwolnienie lekarskie.
Zastanawiam się teraz tylko czy nie pójść do MOPS-u i nie powiedziec że tej
pani praca się nie opłaca. Ja już jej nie zatrudnię bo z niewolnika nie ma
pracownika ale może MOPS jakoś na nią wpłynie, np obetna jej na jakis czas
zasiłki i sama zacznie szukac pracy.