Dodaj do ulubionych

W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności.

27.10.10, 18:52
Witam dziewczyny, Przepraszam, że piszę tutaj, ale czytam Was od jakiegoś czasu, pomóc niestety nie mogę bo sama jestem w dołku, ale duchowo wspieram każdą osobę i wysyłam pozytywne fluidy, każdej osobie,która potrzebuje pomocy.
Pytanie mam w sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. Sprawa wygląda tak, że moja 2,4 letnia córka ma stwierdzoną wczesno-dziecięcą astmę oskrzelową.Jesteśmy pod stałą kontrolą u pulmonologa. Niestety pulmonolog powiedział, że córka nie nadaje się do przedszkola. Na stałe dostaje-w nebulizatorze ventoli, pulmicort,atrovent (inhalacje 3 dziennie), ketotifen, zyrtec oraz singular. Córka na nogach i rękach uczulenie ma stale utrzymujące się. Jest uczulona na białko mleka krowiego, kurz, pierze, cytrusy i penicyline oraz ampicyline. Przeszła 3 razy zapalenie płuc (w tym jedno po porodzie-wewnątrz maciczne zapalenie płuc, dostała 3pkt. ), zapalenie oskrzeli przechodzi raz w miesiącu, plus kilka razy ropne zapalenie krtani, na nieszczęście każde przeziębienie kończy się zap. oskrzeli i włączeniem sterydów. Córka miała robione badania na odpornośc, niestety wyniki są bardzo złe, norma immu. to norma 5,a córka ma 1. Pulmonolog powiedział, że jest narażona na każdą infekcję. Powiedział, że może wyrazic swoją opinie o posłaniu jej do przedszkola.ze nie poradzi sobie z odpornością i że non stop będziemy w szpitalu.Nie wiem czy jakakolwiek przedszkolanka zgodzi się byc robic mojej córce inhalacje 2 razy w przedszkolu po około 15 min.(z tuby nie może miec bo podrażnia jej gardło) Rozmawiałam o orzeczeniu z lekarzem dyżurnym przy okazji jakiejś "wizyty" na pogotowiu, lekarz powiedział, że niestety bardzo ciężko jest dostac zasiłek na astmę, ale że próbowac oczywiście warto. Stwierdził też, że nie mam załatwiac tego jeszcze teraz tylko w przyszłym roku np. w marcu, bo do przedszkola idzie dopiero na przyszły rok, więc mogą jej tego zasiłku nie przyznac, ze względu na to, że przez ten rok może "wyzdrowiec". czy lekarz dął mi dobrą radę? Jak myślicie ? Dodam, że córka ma również dysplazje stawów biodrowych, na szczęście obyło się bez szyn, ale mała co chwilę się przewraca i jedna noga (prawa) idzie jej do środka. Ortopeda kazał nam przyjśc dopiero jak skończy 5 lat, bo stwierdził że teraz jeszcze jest za mała by ją leczyc.
Proszę dziewczyny poradzcie coś. Szukała juz informacji w google na ten temat, ale nic ciekawego nie ma:/raczej jest napisane to co ja wiem, że raczej szans nie mam ..
Obserwuj wątek
    • martha_sz2 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 27.10.10, 19:00
      Powinnaś wziąć dokumenty do wypełnienia, zanieść lekarzowi prowadzącemu córeczkę, aby wypełnił i złożyć komplet na komisję. Komisja ma prawo odmówić, ale Ty możesz się przecież odwołać, ale musisz mieć odmowę na papierze. Nie słuchaj tamtego lekarza, jak będą chcieli to zawsze mogą odmówić. Moja koleżanka, która ma równie chore dziecko usłyszała, że to choroby cywilizacyjne i na to nie dają, ale odwołała się i inna komisja im przyznała.
      Składaj papiery, nie słuchaj nikogo. Powodzenia!!
      • martysia1984 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 27.10.10, 19:21
        Witaj
        moja córka rok temu również stawała na komisji ze względu na zaawansowaną astmę,do tego doszło zaburzenia tarczycy,oraz anemia i szmery nad sercem,stopnia niepełnosprawności nam nie przyznano.lekarka powiedziała ,że teraz astmę to ma co 2 dziecko i że z astmą można żyć ,więc nie jest to nic strasznego,a dla nas było i jest,bo inhalacje 3 razy dziennie,to jeszcze nic,najgorzej że ciągle była chora ,a to zapalenie oskrzeli,a to krtań,zatoki,wkoło coś ,bywało że antybiotyk był zmieniany 3 razy podczas jednej choroby.Urodziła się w zielonych wodach płodowych chociaż lekarz zwlekał z wywołaniem porodu ,ponieważ twierdził iż wody są czyste w 3 tygodniu życia szpital i zapalenie oskrzeli ,nie było łatwo od 3 lat bierze leki ,mamy inhalator elektryczny i jakoś powoli wychodzimy z tego,częstość chorób od styzcnia tego roku zmniejszyła się ,ale do przedszkola równiez się nie nadawała miałam zaświadczenie wystawione przez lekarkę.Tak więc z orzeczeniem bywa róznie ja stawałam na siebie i dostałam na astmę stopień lekki,w tej chwili zmieniony z powodu innej choroby,powiedziano mi równiez ze najbardziej patrzą na komisji na wypisy ze szpitala z ostatniego roku jesli dziecko często przebywało w szpitalu to większa szansa na orzeczenie,oczywiście zaświadczenie na komisję musi wypełnić lekarz pulmonolog.

        pozdrawiam cieplutko ,warto składać, nawet jak odmówią i odwoływać się może akurat Ci się udasmile
        • mama-1983 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 27.10.10, 20:59
          z tego co wiem, to już na astmę nie przyznają... możesz spróbować może się uda...
    • bj32 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 27.10.10, 22:23
      Po pierwsze chyba nie rozmawiamy o "załatwieniu zasiłku", tylko o stanięciu na komisji, która ma orzec chorobę przewlekłą, a nie dać zasiłek. Czy da z punktem o konieczności stałej opieki, to już inna kwestia, bo dopiero z tym punktem przysługuje świadczenie pielęgnacyjne, a przy orzeczeniu zasiłek pielęgnacyjny i są to dwie różne sprawy.

      O teraz kolejno: najpierw zbieraj wszystkie możliwe papiery od pulmonologa i kogo tam jeszcze, zbadaj profilaktycznie słuch małej, bo choroby gardła i uszu mogą na to wpłynąć, wypisy ze szpitala... No, wszystko. Potem po wniosek, złóż na komisję i tyle. W razie problemów zawsze możesz się odwołać, a kombinowanie, bo lekarz dyżurny na pogotowiu kazał poczekać, bo dziecko "może wyzdrowieć", to... kombinowanie. To są lekarze, nie wróżbici i oceniają na podstawie tego, co mają na papierze, a nie na podstawie proroctw i przypuszczeń.
      Dokumentację o dysplazji możesz też dołączyć, chociaż nie ma nic do rzeczy, bo czym więcej paskudnych wyników, trym większa szansa na orzeczenie. A na astmę faktycznie niechętnie daję, bo z tym da się normalnie żyć. Znaczy tak głosi wieść gminna, bo że bywa rozmaicie, to i ja wiem...
      • aqua696 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 28.10.10, 01:52
        Witam Zlozenie nie boli, zajmie jeden dzien i drugi na komisji.
        Troche watpie w skutecznosc, ale to tez zalezy od lekarza.
        Natomiast na swiadczenie pielegnacyjne to juz bym nie liczyla.
        Dlaczego przedszkolanka milaby robic 2 razy inhalacje chyba raz?? po poludniu.
        W przedszkolu integracyjnym nie odmowi, w masowym moze byc roznie zalezy czesto od wielkosci grupy.
        Wniosek moze wypelnic pediatra-zawsze nam wypisuje a ja ide z cala dokumentacja do wgladu, do wniosku ksero.
        Na komisje mozesz wypozyczyc karte leczenia u pulmonologa.
        Infekcje gardla czesto sa wynikiem nie tuby ale nie mycia dokladnie miejsc kntaktu z lekiem...w przypadku pulminocortu..sama bylam nie raz swiadkiem jak robia rodzice inhalacje i nie myje po tym dziecku jamy ustnej.
        Powodzenia
    • w_miare_normalna Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 28.10.10, 16:37
      dzięki dziewczyny. w taki razie spróbuję. w styczniu mamy wizytę u pulmonologa, poproszę go o testy (od roku mam obiecywane, że na następnej wizycie)wiem, że testy skórne robi się od skończenia 3 roku, ale od początku było mówione, że córka ze względu na to, że szybko tę astmę stwierdzono, zalicza się do tego by zrobic testy wcześniej. na razie miała 3 razy robione testy z krwi. poprosze go o te testy, i przy okazji powiem by wypisał pisemko na komisję.
      • bj32 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 28.10.10, 22:58
        Ale testy to na alergię, a na alergię nie dają orzeczenia.
        Nie ma wypisać pisemka na komisję, tylko opinię o konieczności stałej opieki nad dzieckiem i niemożności posłania dziecka do przedszkola, ponieważ [i tu cała litania straszliwych niebezpieczeństw w związku z astmą, popartych posiadanymi przez Ciebie badaniami]. Pogryzienia przez psa z sąsiedztwa komisja nie weźmie pod uwagęwink
    • sylvina2010 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 29.10.10, 04:26
      Witaj

      Może ci się uda

      to co teraz napisze pewnie oberwe - spodziewam sie tego - ale każdy ma prawo się wypowiedziec tongue_out

      Mi niestety się nie udało ( ale obecne świadczenie mam do końca października na 10-letniego syna - i myslałam przeskoczyc od niego na kogos z maluchów - bardziej rozszerzona dokumentacja medyczna )
      mam 3 synów alergików - 10lat, prawie 3 lata, i 1rok 2 miesiace

      każdy z nich ma stwierdzoną astmę od urodzenia
      testy robione kilka razy
      Starszy 10 latek nie mogł chodzic do przedszkola bo non stop chorował
      do 2 r.ż leżałam 21 razy w szpitalu - mam wypisy na każdym BRONHITIS
      potrafiłam 3 razy w miesiacu trafić do szpitala
      w ciagu 1 roku kalendarzowego - 72 razy byłam w przychodni.
      od tych pobytów w szpitalu syn nabawił się Zaburzenia zachowania i emocji
      potrafił w nocy się zrywać i nawalać głową w ścianę...
      Doszła epilepsja - dziecięce porażenie mózgowe ...
      Po konsultacji z alergologiem - naukach jak leczyć dziecko z astmą - nigdy nie poszłam do szpitala !!!!!!!!!
      Automatycznie dzwoniłam do lekarki do domu ze zaczyna sie choroba.
      Czasem jak mogła to nawet o 21 przyjeżdzała do mnie do domu do chorego dziecka
      wytłumaczyłam co i jak telefonicznie - na tyle bystro mi to wychodziło że czesto potrafiłam dokładnie opisać chorobe przez telefon - jesli był to wieczór i nie mogłam dostać się do przychodni....
      Miał na tyle mocną astmę że jak dostałam się na pogotowie to tam dawali DEXAVEN ( nie wiem czy dobrze napisałam )

      teraz 3 latek też od urodzenia choruje - testy mamy od 1 r.ż
      wyszło wszystko co możliwe
      grzyby,pleśnie,trawy,drzewa,sierscie .... itp
      dodatkowo leczony kardiologicznie bo ciągle ma szmery na sercu.

      Roczny syn - też jest po testach - wyszło to samo co u starszych.

      też jesteśmy na lekach stałych od 3 miesiąca życia
      po 1 roku wyszły te durne alergie na wszystko

      teraz odkąd sięgam pamięcia 3 latek ciągle choruje
      od alergologa dostał we wrześniu antybiotyk 7-dniowy
      po 2/3 dniach dziecko znowu chore - gratis zastrzyki na 7 dni
      mogłam iść na szpital - ale 3-latek nie usiedzi w miejscu - a w szpitalu jak nie urok to sraczka - wchodzisz z 1 chorobą - wychodzisz z 50 innymi ....
      Po za tym - brak opieki do pozostałych dzieci jesli bym w szpitalu wylądowała
      Mój mąż musiałby się z pracy zwolnic zeby ich pilnowac


      wystarczająco przeszłam to przy 10-latku
      gratis ze szpitala mielismy wszystko co się dało

      po tym 7 dniowym zastrzyku po ok 4/5 dniach znowu dziecko chore ....
      i tak bedzie teraz w kółko ....

      jedno choruje - zaraz drugie,za chwile 3

      i cię rozczaruje - zasiłku stałego - na maluchy nie dostałam
      Papiery slicznie miałam wypisane
      nawet zaświadczenie o zakazie uczęszczania do przedszkola dostarczone
      komisje miałam w sierpniu - poważne choroby zaczeły sie na jesień

      lada dzień mam komisje z 10-latkiem
      idąc tam - wezme ksero kart lekarzy z tych chorób
      i się dowiem czy mając 4 dzieci - w tym 3 z ciężką astmą -dlaczego nie dała na któreś z maluchów zasiłku
      Postaram się załatwić na starszego

      jak nie da to odwołam się od 3 orzeczeń

      Żeby iść do pracy - muszę cos z maluchami zrobić - zwykła opiekunka do tego się nie nadaje
      Nikt z rodziny nie umie zająć się takimi chorymi maluchami
      Jedynie to moge zatrudnic kwalifikowaną pielęgniarkę - a ona słono zaśpiewa za opieke i leczenie dzieci ...

      Teraz jestem po robieniu kursu na prawo jazdy - a jaki miałam problem żeby się wyrwac czasem na 1 godzinę lub 2 na jazde po mieście - centralnie mój mąż z pracy sie zwalniał na ten czas - a w danym dniu siedział dłużej tyle na ile wyszedł
      Muszę dokończyć bo mam juz dośc w kółko dzwonienia - KOCHANIE MALUCHY CHORE - WYRWIJ SIĘ Z PRACY ŻEBY JECHAC DO LEKARZA BO SIĘ CHOLERA ZA DUSZA !!!!!!!
      teraz to sama wsiąde i z nimi pojade

      Prace mam w kazdej chwili - lecz nie mam co z dziecmi zrobic
      Lecz w żadnej pracy nie zarobie na opieke maluchów

      Jak lekarka z komisji stwierdziła ??
      żeby dostac zasiłek na astmę - musi być to bardzo ciężka astma - tzw. człowiek umierający
      najlepiej co chorobę leżeć w szpitalu !!!!!!!
      W moim przypadku - najlepiej wprowadzić się do szpitala z całą rodzinką i tam zamieszkac


      to że 3 dzieci w kółko choruje - każdy po 7 dni - wyjdzie 21 dni w miesiącu - to tylko skromne minimum leczenia

      i nie dała - a każdy lekarz który leczy moje dzieci był w szoku tongue_out

      a może nie chciała dać na maluchy bo woli dać na starszego ??
      tamta pani psycholog z komisji - dała w poradni psychologiczno-pedagogicznej - mojemu 10 latkowi orzeczenie o nauce w klasie integracyjnej - przypomnę się jej big_grin
      na starszego mam od 1 r.ż - jakoś 3 lata tylko nie miałam i w kółko się odwoływałam - i poskutkowało

      po prostu pójdę i spytam się otwarcie na dzień dobry czy da ...
      ciekawe co powie
      tylko że ją juz uprzedzę że jeśli nie ma zamiaru dac - to ją zatrudnie ZA DARMO do pilnowania moich dzieci pod moją nie obecność jak bedę w pracy

      W przychodniach jesteśmy rekordzistami wizyt.

      No niewiem co mam zrobic
      Własna praca - zamiast się cieszyć to w kółko się wqu****m
      Kto by pomyslał że każde dziecko co się rodzi to jakis alergik
      A zwłaszcza te moje maluchy uncertain
      Czasem mam dość wszystkiego - z chęcią bym wysiadła na najbliższym przystanku uncertain
      myslę ze to sen - ale cos za długi ma scenariusz uncertain

      Nie mogę zaplanować nic na następny dzien
      bo co próbuje zaplanować to zawsze coś wyjdzie
      A w diabli by to wzieli ....

      trochę się wyżaliłam aż łzy mi poleciały sad
      • asiazych Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 29.10.10, 13:11
        Jak wyglądało leczenie dysplazji stawów biodrowych u twojego dziecka? Kiedy zostało wykryte? Gdzie mieszkasz?
    • w_miare_normalna Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 29.10.10, 17:00
      U nas była długa droga do stwierdzenia dysplazji.
      Córka urodziła się z zap. płuc dlatego przez 16 dni leżała w inkubatorze. Ze względu na to, że nie goil się jej pępek, pielęgniarka środowiskowa przychodziła przez tydzień, dzień w dzień. Na ostatniej wizycie dała mi skierowanie do poradni prelaksacyjnej, stwierdziła, że mała ma nierówno fałdki. Na lewej miała ich zdecydowanie mniej. Poleciałam szybko do poradni i tam zostałam zjechana za to, że pzrzychę tak pózno. Skąd mogłam sama wcześniej wiedziec, ze coś jest nie tak.
      na badaniu (USG) lekarz stwierdził, że rzeczywiście lewe bioderko jest jakby bardziej wysuniete, ale najpierw spróbujemy zwalczyc to pieluchowaniem. Pieluchowałam 3 tygodnie, kontrola, kolejne 3 i nic. W końcu lekarz stwierdził, że pieluchujemy ostatni raz 3 pieluchami i jeśli nie będzie poprawy to założy szyny, na szczęście na kolejnej wizycie okazało się, że jest poprawa. lekarz kazał pieluchowac jeszcze 4 tygodnie i przestac, ale do kontroli nie kazał już przychodzic. Jak córka zaczęła chodzi, zauważyłam, że ciagnie nóżki po ziemi i że lewa noga idzie bardziej do środka, co chwilę się przewracała. Poszłam do pediatry i ona stwierdziła, że rzeczywiście "troszkę" widac, że coś się dzieje, ale mała jest za mała jeszcze, dopiero uczy się chodzic itd. Myślałam, ze może sobie sama wymyśliłam to, ze mała te nóżki ciągnie, ale byłyśmy kiedyś na placu zabaw, pełno piachu i same ślady ciągnięcia nóg za moją córą. jeszcze tego samego dnia poleciałam do lekarki po skierowanie do ortopedy i nie dałam się zbyc. Ortopeda zrobił USG i powiedział, że widac, że mała ma dysplazje stawów biodrowych od urodzenia.stwierdził też, że gołym okiem widac,że mała nogi ciągnie i jakby utyka. Niestety powiedział, że narazie mam bacznie obserwowac i wrócic jak skończy 5 lat, wtedy można będzie coś z tym zrobic, jeśli oczywiscie będą problemy.
      • w_miare_normalna Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 29.10.10, 17:00
        mieszkam z Poznaniu.
        • asiazych Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 29.10.10, 17:48
          Wydaje mi się, że dysplazję trzeba skonsultować jeszcze z jednym specjalistą.
          Miałam nadzieję, że może jesteś z w-wy, bo znam tam świetnego lekarza, który prowadził moją małą (dysplazja obustronna, 6 miesięcy w aparacie, a teraz śmiga i nie mogę jej dogonić, ma 5 lat).
          Dla przykładu mój siostrzeniec miał takiego zeza że stale chodził z przekrzywioną głową. Na Niekłańskiej w W-wie powiedzieli, że operują zeza u dzieci od 7 r.ż, w CZdz zoperowali na cito, chłopak ma 4 lata i już zapomniał, że miał operację. Może dziewczyny znają lekarza godnego polecenia w Poznaniu? Skonsultuj, to zbyt poważna sprawa.
          Tak na marginesie - gdy mała kończyła już aparat w wieku 8 miesięcy nasz ortopeda prosił nie o kontrolne usg ale rtg stawów biodrowych bo jego zdaniem u większego dziecka właśnie to badanie było bardziej diagnostyczne.
          Życzę powodzenia i trzymam kciuki.
          • lucia1 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 31.10.10, 11:48
            Napisałam na poczte gazetową. Pozdrawiam smile
          • penelopa40 Re: do asiazych 05.11.10, 09:51
            Asiuzych, można prosić o namiary na tego lekarza! poszukuję dobrego chirurga ortopedy w sprawie operacji biodra u 8latki... dziękuję - penelopa
    • prawdziwy_necik Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 04.11.10, 16:47
      Moim zdaniem powinnas jednak zebrac cała dokumentacje i do skutku próbowac nie daj sie zbywac,co do przedszkola no bedzie trudno bo wiadomo ze nauczyciel nie ma prawa podac zadnego leku dziecku...wiec w tej kwestii zorientuj sie nieco wczesniej jak faktycznie to jest z lekami w przedszkolu-czy bedzie chcial ktos byc odpowiedzialny za podanie-ja mam syna w szkole i w razie dusznosci ma zawsze ventolin-poinformowano mnie ze musi sam umiec zastosowac bo nikt mu tego nie poda.
      • mamaroksany Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 04.11.10, 23:04
        tak jak pisza dziewczyny, zbieraj papiery, czym więcej tym lepiej no i oczywiście kwestia lekarza na komisji, nam się udało i za pierwszym razem dostaliśmy orzeczenie kwalifikujące nas do zasiłku i swiadczenia opiekuńczego na dwa lata. Niestety z atmą faktycznie tak jest bo rozmawiałam z dwoma mamami w kolejce odwoływały się i dalej nic sad
        --
        • aqua696 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 05.11.10, 21:35
          Witam Mamaroksany..
          Ktore z malenstw ma astme,..kurcze??
          Odezwij sie, prosze.
    • magdalaena1977 Re: W sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. 09.11.10, 23:43
      - ani wniosek o orzeczenie niepełnosprawności ani odwołania nic nie kosztują (poza własnym czasem)
      - ale też nie dają prawa do żadnych świadczeń - trzeba się starać osobno
      - co do dzieci do lat 16 orzeka się niepełnosprawność bez podziału na stopnie
      - jedną z przesłanek jest dodatkowy czas poświęcony na opiekę nad dzieckiem
      - właściwym organem jest Miejski / Powiatowy Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności czyli MZON

      www.niepelnosprawni.gov.pl/instytucje-orzekajace-procedur/
      www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2435

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka