Dodaj do ulubionych

Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy

04.12.10, 21:19
Dziewczyny kochane dawno tu nie zaglądałam, ponieważ dużo ciężkiej pracy włozyłam w to aby wyjśc z dołka i wyszłam nie jest różowo ale juz nie jest czarno smile no może tak szarością zalatuje ale jakoś daje radę. Jednak mam wielka prośbe o pomoc dla mojej 17 letniej bratanicy która jest w 5 msc ciąży i nie ma jeszcze nic dla dzidziusia. Ona się jeszcze uczy nie ma pełnej rodziny i sama weszła w związek z chłopaczkiem z " patologicznej " rodziny w dodatku chłopaczek ma już dzidziusia którym się nie interesuje i nie płaci na nie.Cóż jest to patowa sytuacja bo ja nie mam jak jej pomóc sama własnie zostałam bez pracy ale już kończę szkolenie do innej więc spokojnie. Tyle ,że kokosów z tego nie będę miała a jak wiecie np Sabinka , Toxi i inne dziewczyny jestem sama z młodym i nie dam rady jej pomóc. Nie wiem mogę jakoś się zrewanzować np dac komuś garniturek taki sliczniutki w rozm 36/38 ale raczej 36. Nie wiem może jeszcze jakoś inaczej bo sytuacja jej jest naprawde cieżka .
Obserwuj wątek
    • kasiorka_86 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 04.12.10, 21:49
      Witam. A z jakiej miejscowości jesteś??
    • d_o_t_i Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 05.12.10, 11:50
      Wiadomo już jaka płeć?
      Będę mogła podarować troszkę ubranek na wyprawkę.
      Są nieco znoszone, ale nie zniszczone.
    • claudel6 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 05.12.10, 15:00
      ja tez troche moge oddac. wiadomo jaka plec?
    • bj32 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 06.12.10, 19:00
      Zacznijcie od tego, że guzik Was obchodzi, czy się smarkacz interesuje, czy nie. Zakładać sprawę o alimenty i to już teraz! Będzie przysługiwała kasa z FA przynajmniej i rodzinny, jeśli on nie będzie płacił. Dziewczyna niech też idzie do MOPS.

      Jeśli nie będziesz udzielać odpowiedzi, to guzik zyskasz, nie pomoc...
      • beatkaa32 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 07.12.10, 13:28
        Tak sobie pomyślałam: skoro dziewczyna jest w tak trudnej sytuacji jak opisuje autorka , to raczej nieważny jest kolor ubranka, ważne że jest w co ubrać dziecko.
        • claudel6 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 07.12.10, 16:04
          beatko, ale potrzebujemy chociaż adres, zeby wysłac te ubranka. a autorka nie odpowiada rowniez na maile. może nie ma dostępu do internetu..
          co do płci - ja mam ubranka i tego i tego typu, jak znam płeć, to mogę wyslac bardziej dopasowane
      • aqua696 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 07.12.10, 13:36
        Justyna dokaldnie alimenty mozna juz w ciazy zlozyc...
        Moze jakas praca do konca ciazy??
        Nie wiem jak dzis kiedys byl zasilek ochronny z MOPS.
        Dziewczyna tez powinna na siebie miec alimenty od rodzicow.
        Sa fundacje pomagajace samotnym mlodocianym..
        Jesli w domu taki kosmos to moze warto skorzystac z matemblewa??
        W kompletowaniu na kilka 2-3 miesiace to powoli MOPS i zasilki. Potem przypilnowac aby becikowe-jesli bedzie dostala ona a nie poszlo bokiem.
        Dozywianie pewnie sie lapie...
        Coz z deszczu pod rynne..ale juz woda sie rozlala..teraz tez pytanie jak zachowaja sie jej rodzice..bo oni maja tez swoje prawa.
        • tynuska29 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 07.12.10, 19:50
          Witajcie Przepraszam ,ze nie odpisywałam , ale wylądowałam na chirurgi na ostro i nie miałam jak odpisać . Jesteśmy z Gdańska , Młoda mieszka w na wiosce w okolicach Gdańska ale wraz z moją bratową : czyli jak by to napisac " żoną " Taty młodej pomoc. W tym senk ,ze tata młodej sie nia interesuje i to bardzo pomaga płaci wysokie aliementy ale .... " mamuśka to ................. sfiksowana kobieta niestety.Kochana AQua w zyciu bym nie pozwoliła na to aby musiała skorzystac z Matemblewa wzięło bym do siebie było by ciasno ale było by normalnie kurcze przecież to moja rodzina. W tym senk ,że ja sobie jakoś radzę ale żeby pomóc finansowo nie mam jak bo nie dosć ze zostałam bez pracy to jeszcze zapalnia jelit dostałam przez polecenie Pani mgr. farmacji hehe . No ale nie o mnie tu bo jak na razie ja słabo ale ciagne a o młodą. Ona się wstydzi nie chce mówic jak jest źle. W kwestiach zywności ok , praca odpada bratanica się uczy i niech tak bedzie niech zdobywa zawód, to dopiero I rok liecum , niech tego nie zaprzepaszcza bo potem bedzie jeszcze trudniej a wiadomo jak jest w dzisjeszych czasach z pracą.Posłuchajcie ja pokryję koszty przesyłki ewentualnie jak wyzdrowjej odbiorę. Płeć jest nie znana jeszcze ale to nie jest aż tak istotne przy maluszku ważne aby miał ciepło i był ubrany !
          • bj32 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 08.12.10, 11:11
            Magister farmacji doradziła Ci dostać zapalenia jelit? Dziwna jakaś...
            wink
            Młoda się może wstydzić dowolnie. Prawda jest taka, że jedyne, czego się powinna wstydzić, to głupoty. Prezerwatywy są dostępne. No, ale mleko się rozlało i nie ma czasu na bzdety:
            niech ruszy zadek do sądu, przy MOPSie są prawnicy, to jej pomogą napisać pozew, bo to podstawa.
            Niemowlę, nawet płci męskiej, nie będzie raczej oburzone, jeśli dostanie różowe gacie w kwiatki. A jest kilka chętnych, co po swoich maluchach prześlą. Jednakowoż zacząć należy od załatwienia formalności, bo takie u nas zasady panują, że pomagamy tym, co sami sobie też chcą pomóc. Zatem niech ona do tego sądu, MOPSu i kto się będzie zajmował niemowlęciem, jak ona będzie się uczyć? Ten ojciec da radę?
            • tynuska29 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 08.12.10, 12:31
              No raczej nie poleciła mi mgr farmacji dostac zapalenia jelit ale poleciła mi lek który ja wykupiłam, połknełam i ot co lek wywołał zapalenie jelit śmiac mi się nie chce ani dowcipkować na ten temat bo Bogu Dziękuje ,że nie doszło do pękniecia jelit do czego dojśc niestety mogło. No ale ja o sobie rozpisywac się nie będę bo to nie o mnie chodzi a o moją bratanicę.Tak więc jak na razie dostep do niej mam ograniczony do 1 dnia w miesiącu, prawdopodobnie w sobote będę się z nią widziała, więc jeszcze raz o wszystko wypytam i powiem co ma robic w zakresie odwiedzin w MOPS-ie , śądzie itd. Sytuacja jest o tyle zagmatwana,ze ona wierzy Przyszłemy " tatusiowi " ze się wszytsko ułoży i jak on to kocha ja i swoje maleńtwo a to ,ze jest bez pracy to tylko chwilówka. Hmmm uwierzyła bym i ja ale wiem ,że ma dzieciaczka z innego związku którym się nie interesuje i na kltórego nie płaci, zresztą sama miałam męża obecnie ex mąż stał sie równiez ex tatusiem zapominając równiez o dziecku dlatego juz nie wierze w głodne kawałki które śpiewają " przebojowi faceci"Sęk w tym,ze ona jest niepełnoletnia a wszytsko co załatwi ze swoją mama zostanie w kieszeni u jej mamy w tym całość zagmatwania tej sytuacji.Tak więc na dzień dzisjeszy moge jdyunie pomóc w doardztwie oraz zorganizowaniu ubranek dla maluszka - oczywiście dzięki wam !!!! tak jak pisałam płec nie znana ale nie jest istotny kolor a fakt aby dzidziuś po przyjściu na świat był ubrany . Pozdrawiam
              • aqua696 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 08.12.10, 13:12
                Ile dokladnie bedzie miec rodzac 17, i 7 miesiecy??
                Sorrki ale jej mama jest odpowiedzilana za utrzymanie jej i przychowku...
                Rozumiem ze nie musisz kochac bratowej ..ale jednak opieke nad dziewczyna sprawuje..jak rozumiem sama wiec sie stara jak moze.
                obywdie niech sie udaja do MOPS i sadu o zabezpieczenia..
                W zaleznosci jaki dochod maja one 2 na siebie..lub ile ich w domu..mozna starac sie o rozne pomoce-zasilki.
                Jesli koles sie tak rwie do ojcostwa..to niech juz jej daje kaske do reki za potwierdzeniem lub do sadu z nim..a jak maloletni ich rodzicami..i w wniosku o alimenty odrazu o zabezpieczenie na okres ciazy maloletniej i wyprawke.
                O becikowe sklada sie jakos w ciagu roku.
                Niestety dziewczyna wybrala sobie takiego chlopaka..
                i bedzie sie z tym bujac juz cale zycie.
                • tynuska29 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 09.12.10, 08:43
                  No właśnie opieki nie sprawuje bo gdyby sprawowała to wiele złych rzeczy by się nie wydarzyło. Jeżeli sprawowanie opieki polega na "wpychaniu dziecka "do łożka faceta to sorry a tak dołsonie było. Kochana to jest zagmatwana sprawa rzadko ale niestety się zdarza ,że dziecko nie jest jedynie żródłem dochodów i tak jest w tym przypadku co mi się w głowie nie mieści bo ja bym wszytsko oddała dla swojego szkraba i siebie stawiam zawsze na końcu a nie na poczatku. Wszystkie problematyczne sprawy załatwiał tata i tylko on martwi się o dziewczynę ale problem tkwi w tym,ze płaci już wysokie aliemnty na dwie córki bo jest jeszcze jedna oprócz przyszłej mamusi, a sam nie ma za wiele i napewno w takim stopniu na który mu wystarczy pomoże. Jednym słowem ja bym chciała aby moje dziecko miało takiego tatę który na każde zawołanie jest i pomaga dla odmiany podam przykład ,że mojego dziecka tatuś już kolejne 2 lata nawet nie zadzwonił zapytać czy żyjemy tzn czy z synkiem jest wszytsko ok on po prostu wymazał sobie z pamięci to ,że ma dziecko. Więc wiem jak to jest byc matką i sprawowac opieke sama nad całokształtem wychowania dziecka uwierz Aqua ze bratowa poza tym, że daje nocleg swojej córce i zabiera aliemnty to nic nie robi co nakazajue obowiązek rodzicielski. Myślę ,że bedzie o wiele lepiej jak Kami osiągnie wiek 18 lat wtedy aliemnty dostanie do ręki alimenty na siebie + alimenty na jej maluszka który się urodzi a to pozwoli na przetrwanie jako takie do ukończenia szkoły. Ok nie rozpisuję się dłużej na wszystkie pytania chetnie odpowiem, jade do Urzędu Pracy bo własnie szukam nowej pracy z poprzedniej wyleciałam bo młody był chory na ospę fiuuu obym ją szybko znalazła . Pozdrawiam
                  • tynuska29 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 09.12.10, 08:51
                    No własnie i tak sobie mysle i myślę jak ta moja bratanica da radę sama. Ze swojego doświdaczenia wiem jak jest cieżko pażdziernik - listopad moje dziecko chore ospa . Listopad zwolnienie z pracy no bo jak . 2 Grudzień znalazłam nową pracę hurraaa 5 grudnia zapalnie jelit szpital dziekujmey Pani za prace. I własnie takie jest zycie samotnej mamy ja mam 32 lata a jak ma się zmierzyć z takimi trudnościami 17 letnia dziewczyna ? No ale cóż tak jak pisałyście mleko się rozlało. Zycze miłego dnia i odp na wszelkie pytania.
                    • stiwenek Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 31.12.10, 13:16
                      proszę o adres do wysyłki na bmsty@o2.pl , mama ciężarna jaki rozmiar nosi? też mogę podarowac jej po sobie ubrania ciążowe, pozdr
                      • maja11-25 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 11.01.11, 21:00
                        malolaty nie wiedza do czego jest przezewatywa a teraz proszenie o ubranka jejku nie rozumiem .DZIECI rodza dzieci
                        • lorek08 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 11.01.11, 23:46
                          czasem starsi tez nie wiedza a jednak ich tak surowo sie nie ocenia.
                          Moja kolezanka w wieku 17 lat urodzila dziecko,teraz ma 20 i ma juz drugie. Fakt finansowo bardzo ciezko ale dala dzieciom tyle milosci,ze nie jedna dorosla by tyle dala.
                          To Ty nie wiesz,ze teraz sex uprawia sie w wieku 15 lat ? a jak sie wpadnie to sie usuwa czy jak?
                          denerwuja mnie takie jak Ty
                          • maja11-25 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 12.01.11, 09:20
                            tak lepej prosic na forum o pomoc jak sie rodzi dziecko to trzeba wiedziec jak sie je utrzyma .Ale najlepiej prosic o pomoc ubranka itp .
                            • missmiriam1 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 12.01.11, 09:33
                              No cóż, ideą tego forum jest właśnie pomaganie.
                              • payuta Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 12.01.11, 11:18
                                tongue_outtongue_out
                                No ale Missi,siedemnastolatce tez????????tongue_outtongue_out
                                LoL
                                • missmiriam1 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 12.01.11, 11:22
                                  Czasami też, to zależy od okolicznościwink Ale pretensje, że ktoś na forum pomocowym o pomoc prosi są uroczesmile
                                  • payuta Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 12.01.11, 11:29
                                    I ja zawsze LOL tongue_out
                                    • tynuska29 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 12.01.11, 19:42
                                      Witam Tak jak pisałam wcześniej jestm ciocią dziewczyny. Wiek fakt młoda jest ale mleko się rozlało i cóż robić tylko urodzic i kochać, napewno nie tak wyobrażała sobie zycie no cóż młoda naiwna spotkała straszego chłopaka , który wiedział jak nia pokierowac. To nie jest 17 latka jakie często widzimy chodzące po ulicach wypacykowane wyglądające na 30 lat , jest to skromna dziewczyna , udzielała się jako wolontariuszka, kocha zwierzeta i jeszcze jakiś czas temu wogóle nie myslała o chłopaku. Dziewczyny Bardzo WAS kochane proszę o pomoc w skompletowaniu mini wyprawki, nie prosiła bym sama bym kupiła coś na lumpkach ale straciłam pracę,mam tylko nie duże alimenty i jestem sama z moim synkiem też mi się kończa ubrania dla niego ale proszę dla Kamil bo ona do pracy nie pójdzie chodzi do szkoły a ja Boga proszę o pomoc wysyłam CV, chodze na rozmowy i mam nadzieję ,że coś znajdę . Cieżko to widzę ale cały czas wierze ,że się uda. Schowałam ambicje pracy biurowej juz w kieszeń szukam sprzatania ogłoszen pełno i praca jest ale dla tych co mają grupę inwalidzką co za czasy chory ma pracowac a zdrowy niech siedzi bez kasy i zdycha sad Miałam kiedyś uraz i przyznaną grupe ale wtedy było to odstraszajace dla pracodawcy bo jak " chory " praca zwolnienia , nie przedłużałam a miałam i aqua ty kochana o tym wiesz Nie krszycz smile znalazłam pracę i nie było potrzeby a teraz to jakiś wysyp ofert pracy dla samych niepłnosprawnych szok . Przepraszam ,że napisałam o sobie i potraktowałam was jak psychoterapeute ale ulżyło mi smile Zabieram się za dalsze wysyłanie CV . Pozdrawiam Ciepło
                                      • tynuska29 do stiwenek 12.01.11, 19:55
                                        Napisałam na podany przez Ciebie mail ale on wrócił sad
                                      • hatifnatka Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 12.01.11, 21:23
                                        proszę o adres na maila gazetowego, wyślę ubranka po synku
                        • bj32 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 13.01.11, 00:28
                          "DZIECI rodza dzieci"
                          I czemu ma służyć ten komentarz? W naszej kulturze to dzieci, w innych dorosłe kobiety. Znam jedna, która pierwsze dziecko urodziła mając lat 16 i do tej pory żyje z chłopakiem, mają drugie dziecko i radzą sobie całkiem-całkiem. Przypadkiem natknęłam się i na inną, co w wieku lat 21 rodziła piąte i najstarszy był z nią, reszta w bidulu, zaś zachowanie przy sobie najmłodszego uzależniała od płci.
                          Natomiast stwierdzenie samo w sobie guzik wnosi. Pamiętam, jak mi często nie chcieli rozmaici w tramwaju ustąpić miejsca, czy potem pomóc z wózkiem, bo "dzieci rodzą dzieci". I co, ze byłam 27letnim "dzieckiem"? A ile jest "dojrzałych", co się mnożą od czapy?
                          • gd_3334 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 13.01.11, 08:20
                            co jeszcze potrzebujesz dla dzidziusia? i z jakiej dzielnicy Gdańska jesteś ?
                            • tynuska29 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 13.01.11, 11:44
                              Ja jestem ze Stogów a Kamil mieszka na obrzeżach Gdańska
    • aurinko Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 13.01.11, 22:39
      Tynuska, widziałam Twój wątek na Oddam/Przyjmę/Praca, czy jednorazowe sprzątanie, prasowanie mogłoby być? Czy tylko coś na dłużej? Napisz na mój gazetowy.
      • ktat Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 21.01.11, 14:22
        alimentów nie dostanie jeśli ojciec nie uzna dziecka i nie ma siły żeby go zmusić do wstawienia się w sądzie tym bardziej do badania dna
        • aqua696 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 22.01.11, 02:06
          mozna doprowadzic pod nadzorem policji ojca ktory ma gdzies wstawienie sie w sadzie
        • bj32 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 23.01.11, 11:41
          Nie ma siły? Oczywiście, że jest. Mamy jakieś prawo w naszej cud-krainie. Nie takim kozakom udawało się udowodnić ojcostwo.
    • magia Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 22.01.11, 17:04
      Poprosze o adres do wysylki. Znajde jakies ubranka, pewnie posciel, troche pieluch tetrowych.
      • phantomka Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 23.01.11, 01:36
        Odezwij sie do mnie na privie. Jestem z Gdanska.
        • hatifnatka Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 25.01.11, 17:20
          paczka z ciuszkami dzisiaj wysłana Pocztą Polską,
          wybrałam wersję ekonomiczną więc zakładam, że MOŻE MOŻE pod koniec tygodnia dojdziesmile
          pozdr
          • tynuska29 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 25.01.11, 18:07
            Dziewczyny kochane dziękuję WAM serdecznie w imieniu Kamilki. Słuchajcie wszystko idzie nie w tym kierunku co trzeba matka dziewczyny wpycha ją w ramiona tego chłopaczka który jak przypomne ma już jedno dziecko i się nim nie interesuje , nie płaci ani nie ma poczucia obowiązków, wogóle nie pracuje. No cóż to wszystko po to aby pozbyc sie problemu jaki odnosze wrażenie córka była od zawsze bo to była ta gorsza, mniej inteligentna, może zbyt bardzo warażliwa.Powiedzmy ,ze on uzna dzieciątko i alimenty dostanie z Funduszu to w przypadku kiedy zostali by" małżeństwem " pod naporem "mamusi" Kamili nic jej się nie będzie należało a on bedzie dalej zbijał bąki. Nie wiem gdzie zamieszkaja na ulicy ? Bo finansów na mieszkanie nie mają ba nie maja nawet na wyprakę dla dziecka a co dalej ?
            A podejrzewam ze jak córka jest problemme do pozbycia się z domu to zapewne nie bedzie sobie matka Kamili sciagał wrzoda na tyłek który nie płaci i miała by go jeszcze utrzymywać. Kamila a właściwie jej mama dostaje alimenty na nią w wys. ok 600 zł ale ojciec ja wspomaga dając jej jeszcze jakies 300 zł tyle ze tamtych 600 Kamila nie widzi na oczy bo wszystko idzie do rąk jej matki.Ja mam sama cyrk bo nie mam pracy od grudnia w listopadzie zostałam zwolniona i nic nie znalazłąm jeszcze a sama wychowuję synka i tez mi długi wzrastają wobec czego ja im nie pomogę bo nie mam jak. Próbuję Kailę uświadomic ,ze nie ma słuchac pod tym względem matki i po co ślub ale nie wiem co wskóram. To takie " oddam córke bylke menelowi byle pozbyc sie jej z domu a co z nią bedzie to już mnie nie intersuje uncertain Ale jestem zła pozdarwiam WAS i dziękuję za pomoc
            • aqua696 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 25.01.11, 21:57
              Wyjsciem jest szybkie zlozenie wniosku o przeprowadzke Kamili do ojca co od reki da sie zalatwic ponewz ona sama bedzie mogla poprosic o to w sadzie.
              Nie pamietam ale chyba sama moze nawet wystapic z takim wnioskiem.
              Lub utworzenie rodziny zastepczej nad Kamila i za chwile jej dzieciatkiem przez osobe trzecia ktora ma ukonczony kurs, i kwalifikuje sie a to juz schody.
              Wiec najszybciej to przeprowadzka Kamili do ojca.
              Uregulowanie tego prawne, i juz 900zl bedzie miala na dzieciatko, plus ustalenie ojcostwa dla malenstwa i pociagniecie do alimentacji, oraz pociagniecie matki Kamili do alimentacji corki.
              • kruszynka.net Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 28.01.11, 02:24
                Może ten argument przekona Kamilę do nie wychodzenia za mąż.

                Pytanie: Czy ojciec jest nadal zobowiązany do płacenia alimentów córce po wyjściu przez nią za mąż, jeśli córka cały czas studiuje?
                Odpowiedź:

                Obowiązek alimentacyjny związany jest z możliwościami zarobkowymi dziecka. Ciąży on bowiem na zobowiązanym tak długo, jak długo dziecko nie może się same utrzymać. Jeżeli istnieje możliwość samo-utrzymania się córki (w sensie finansowym, chodzi tu też o utrzymanie przez męża), obowiązek alimentacyjny może być zniesiony. Zniesienie to może jednak nastąpić na mocy wyroku sądowego.
                • kruszynka.net Re: Może pan Piotr się wypowie- znajomy bj32 28.01.11, 02:46
                  Kiedy nie dostaniesz alimentów:

                  = dziecko jest pełnoletnie i ma własne dziecko; lub dziecko zawarło związek małżeński. Nie wiem jak to się ma do rzeczy gdy dziecko jest niepełnoletnie tak jak Kamila.

                  Uwaga! Rzecznik praw obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepis przewidujący, że ucząca się osoba pełnoletnia traci prawo do alimentów, jeżeli ma własne dziecko, ale mają się tym zająć dopiero w kwietniu.

                  Nie wiem też jak prawnie będzie wyglądała kwestia opieki nad dzieciątkiem Kamili skoro jest niepełnoletnia to chyba nie dostanie praw rodzicielskich i ktoś z rodziny będzie musiał zostać prawnym opiekunem.

                  Może na temat tych prawnych zawiłości wypowie się pan Piotr, który jest znajomym bj32.
                  • kruszynka.net Ważne 28.01.11, 02:54
                    Ojciec niebędący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu (dłużej - w razie choroby matki lub komplikacji po porodzie), ale tylko po ustaleniu ojcostwa lub uznaniu dziecka przez ojca.

                    Warto więc zbierać wszelkie paragony, aby potem przedstawić w sądzie.
                    tynuska29 warto przypilnować Kamilę , aby regularnie badała się w ciąży to zarówno dla dobra jej dziecka jak i ze względu na bacikowe
                    • kruszynka.net Re: Ważne 28.01.11, 02:59
                      Jeśli Kamila przeprowadziłaby się do swojego Ojca to jest możliwe przeniesienie obowiązku alimentacyjnego z Ojca na Matkę dziewczyny ze względu na zmianę miejsca zamieszkania.
                  • aqua696 Re: Może pan Piotr się wypowie- znajomy bj32 28.01.11, 03:09
                    Kruszynka jest niepelnoletnia i do tego czasu nawet majac wlasne dziecko podlega nad nia obowiazek alimentacyjny..wiemy z tresci iz ojciec lozy 600zl do rak matki, i 300zl do rak corki.
                    Wiec gdyby przejal nad nia opieke w kieszeni ma te 900zl, plus mozliwosc pociagniecia matki.
                    Wedle MOPS rodzice maja obowiazek pomocy nawet osobie posiadajacej dziecko, w tym kierunku robione sa wywiady.
                    Jesli bedzie sie uczyc to mozliwe iz po zmianach bedzie mogla ale sama pociagnac matke do alimentacji na siebie.
                    Opiekunem dziecka Kamili do ustalenia ojcostwa zostanie jej prawny opiekun, u ktorego przebywa.
                    Po slubie faktycznie traci prawo do alimentow na siebie, bo bedzie w zwiazku i znow bedzie musiala udawadniac iz nie jest garbata. Czyli co koles da to da.
                    Patrzac na to z boku, gdyby zamieszkala pod opieka ojca, lub jakies babci/kogos z rodziny/ i faktycznie do dyspozycji miala te 900zl ktore jej ojciec daje, to juz bedzie duzo, a dokladajac do tego pozniej pieniadze od ojca dzieciatka powinna moc dalej sie ksztalcic.
                    Wazne aby tam gdzie zamieszka mogla liczyc na kogos kto jej pomoze i zmotywuje do dalszej nauki.
                    Bo pojscie do pracy po 18 bez szkoly nie da jej rozwinac skrzydel za bardzo.
                    Tu prosze o sprostowanie, ale chyba do pelnoletnosci opiekun jej dziecka wystepuje o ustalenie ojcostwa od delikwenta i alimenty??
                    Zawile i zdeczko durne prawo...bo rozumiem ze osoba majaca 18 lat ma wystapic sama o alimenty, ale dziadkowie sa zobowiazani do lozenie na wnuki, jesli ich rodzice sa niewydolni finansowo, wiec jak to sie trzyma calosc w wypadku dalszej nauki, pelnoletnosci i wlasnych dzieci??
                    O rodzinne na maluszka sklada papiery opiekun Kamili tez warto aby zrobil to jej ojciec jak ja przyjmie lub inny czlonek rodziny, ale musi to byc umocowane prawnie.
            • bj32 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 27.01.11, 23:48
              Aqua ma rację: niech się ojciec dziewczyną zajmie.
              Jej wyjście za mąż za tego smarkacza to kompletny debilizm.
              Roztrząsanie postawy matki mija się z celem. Przyczyny też są bez znaczenia. Teraz trzeba się skupić na pozytywnym rozwiązaniu sytuacji i wyjaśnieniu, że chłopak może i jurny, i płodny, ale na męża się nie nadaje. Zresztą... nie sądzę, żeby on i jego rodzice się zgodzili.
              Z tym jej ojcem koniecznie pogadaj, bo, jak rozumiem, jesteście tam jakoś spowinowaceni.
    • aleosochozi Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 27.01.11, 20:29
      Proszę o adres na priv, wyślę paczkę na własny koszt.
      • tynuska29 Re: Pomoc dla pszyszłej 17 letniej mamy 27.01.11, 21:51
        Odpisałam na priv Dziękuję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka