Dawno mnie nie było.
Musze się trochę wygadać, bo w domu nie chce się za bardzo rozklejać a przy okazji może mi coś podpowiecie co robić dalej.
Jestem w ciązy - była wyczekana bo po pierwsze młody już duży i czas najwyższy na rodzeństwo a po drugie jestem po dość późnym poronieniu. Wszystko było cudownie aż do poniedziałku, na usg połówkowym dowiedzieliśmy się że mała urodzi się z rozszczepem wargi i podniebienia

jestem załamana, boje się cholernie wszystkiego co się z tym wiąze.
Wczoraj byłam na amniopunkcji żeby sprawdzić czy nie ma innych chorób genetycznych, nie wiem jak ja przeżyję te 3 tyg czekania na wynik.
Niby zawsze uważałam się za silną, radziłam sobie raz lepiej raz gorze ale teraz nie daję sobie rady, boję się tych wyników, boję się tego oczekiwania, boję się co będie po porodzie a najbardziej boje się ludzi i ich reakcji.