przyszlamlodamama
15.09.11, 16:14
Jestem tu po raz pierwszy, słyszałam wiele pochlebnych opinii o tym forum i dlatego postanowiłam tutaj napisać.
Właściwie nie wiem od czego zacząć, ale najlepiej od początku.
Mam 17 lat, od zawsze wychowywała mnie tylko mama i tak jest do dziś, ojciec odszedł gdy miałam roczek. Było ciężko, mama dużo pracowała i pracuje do dziś, ciężko- bo fizycznie, i praktycznie cały dzień, a wszystko po to żeby jakoś utrzymać rodzinę. Nigdy się nie przelewało, ale dawała radę jakoś nas utrzymać(mam jeszcze siostrę). Mama od 10 lat walczy z depresją i innymi problemami zdrowotnymi. Ale do rzeczy. Rok temu poznałam chłopaka, starszego- może dlatego, że wychowałam się bez ojca, do tego mama od rana do wieczora ciężko pracowała, a ja jako nastolatka potrzebowałam chyba wsparcia. Wiadomo, wszystko pięknie fajnie, naiwnie patrzyłam na to wszystko, rozpoczęłam współżycie i jak się domyślacie zaszłam w ciążę. On stchórzył. Teraz jestem w 7 miesiącu, jest ciężko, dopiero niedawno powiedziałam mamie o ciąży- gdy już zaczęło być widać, a zaczęło dość późno.
Zostałam sama z dzieckiem, jest ciężko, przede wszystkim psychicznie, ale myśl o tym, że już wkrótce na świecie pojawi się bobas, który już teraz jest sensem mojego życia powoduje, że się nie poddam. Nie mam jeszcze żadnej wyprawki, jedynie troszkę ciuszków z mamą pokupowałyśmy z ogłoszeń ludzi w internecie. Mam straszny żal do siebie, widzę jak mamie jest ciężko, jak to wszystko ją dobija, całe życie miała pod górkę i jeszcze ja jej przysporzyłam tyle kłopotów. Widzę w jej oczach smutek, gdy po 12 godzinach zapierniczania wraca zmęczona do domu, a to wszystko też przeze mnie. Ciężko będzie, ale jakoś damy radę, dziecko bardzo kocham mimo , że jeszcze nie ma go na świecie.
Piszę to wszystko z nadzieją i gorącą prośbą, że znajdzie się ktoś kto zrozumie tą całą sytuacje i zechce Nam pomóc, nie proszę o pieniądze - nie jestem żadną naciągaczką, chcę tylko prosić, jeśli ktoś ma jakieś niepotrzebne ciuszki po swoim dziecku, czy coś innego , co już nie będzie mu potrzebne a zechce to oddać, to byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie i z góry bardzo dziękuję