Dodaj do ulubionych

Wstyd mi,ale nie daję rady...:(

16.02.12, 11:43
Niedawno dzięki claudel6 i Ewie dostałam trochę ciuszków i dywany by mały mógł raczkować, bo mieszkamy w domu po mojej prababci, wcześniej były gołe deski w pokoju,w kuchni linoleum a w łazience płytki. Teraz nam sie noga podwineła i aż wstyd mi prosić..Mąż jest hydraulikiem, ja skonczylam 4 kierunki studiow ale dla mnie pracy nie ma, nawet przy wykladaniu towarusad Mąż przez te mrozy ma malo godzin, wszystko co sie popsuje na dworze jest nie do wykonaniasad Starszy syn obecnie mieszka z moimi rodzicami, bo tez ma szkołę pod nosem, my mieszkamy poza miastem. Nasze dochody to 500zł z FA na starszego syna i rodzinne na dwójkę 91 i 68 zł. Mąż w tym miesiacu przynosi tygodniowke 50-100zł...Drewna brak,wegla brak,mam juz czasami dosyc...A poza tym komornik na nas siedzisad
Chetnie odpowiem na wszelkie pytania,nie mam nic do ukrycia, chwilowo zdjęć dokumentów nie mogę przesłać do bj, musze powalczyc z aparatem,bo coś mu jest lub od kogos pożyczyć.
Nasze dzieci to chłopcy 11 lat i 13 miesięcy...A i moze ktoś miałby buty rozm.41/42 dla męża...Ostatnio w Kościele znalazłam rzeczy głownie dla mnie, nic męskiego ani dziecięcego dla chłopcówsad
Naprawdę wszystkiego nam brakuje, claudel6 poratowała nas ciuszkami dla młodszego i pościelą i dywanem do łazienki, inna mama ofiarowała ciuszki dla starszego,ale chyba nic z tego nie bedzie bo trwa to juz miasiac i ciagle jest jakis problem. Z Kościoła w sobotę dostałam prócz ciuchów trochę puszek z jedzeniem...nie smakuje mi to, ale co zrobic?!
Jeśli któraś z Was miałaby suchą żywność i środki czystości na zbyciu lub ubrania na 80/86 i 146/152 dla chłopca byłabym wdzięczna. Ja chętnie oddam około 40 -50 sztuk bodziaków,spiochow, czapek, koszulek w rozm. 56-62. Nawet znajdzie się jakiś cieplutki kombinezon
Obserwuj wątek
    • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 11:58
      I niestety, chyba jestem złą matką, ale Młody musiał się przerzucić na mleko z kartonu plus odbrobina kakao , 15 zł co dwa dni to dla nas za dużo,pił do tej pory Bebiko...Teraz to "tylko" 6 zł na dwa dni. Na szczęście nie choruje, odpukać....
      Mogę jeszcze oddac zabawki-grzeczotki,pluszaki...
      • nioma Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 12:03
        Gdzie mieszkacie? Nie ma jakiegos duzego miasta w poblizu?
        Moze jak masz 4 kierunki studiow skonczone to moglabys np udzielac korepetycji? Pomagac w odrabianiu lekcji?
      • kannama Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 18:09
        co do mleka to nie panikuj- mój tez po roku pił z kartonu...ja tez piłam i podejrzewam, że 1/2 tego forum w czasach młodości piło...
      • 7nika777 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 18.02.12, 12:45
        Witam Cię
        jestem w podobnej sytuacji, tez nam sie od jakiegos czasu sypie wszystko, tez mam mala na mleku z kartonu, tez rakuje nam wszystkiego ale najbardziej boje sie o dach nad glowa...nie mam niczego dla Twoich synkow, a bardzo chcialabym miec...ta bezsilnosc mnie wkurza...pozdrawiam...
        • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 18.02.12, 13:37
          Ale ja dziekuje za dobre słowo, czasami to więcej niż skarby świata...Trzymaj się jakoś, mnie też wkurza że nie mam nic dla Twojej córki, chętnie bym oddała...
    • pitahaya1 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 12:33
      Czy bj32 potwierdzała poprzednio sytuację? Czy jesteś tu po raz pierwszy?

      Te buty dla męża to jakie? Zimowe, wiosenne?
      Ubrania dla chłopca jakie? Jakies dokładniejsze wymiary? W przypadku dresów nie ma to znaczenia, w jeansach już tak. Po co wysyłać skoro syn może w spodnie nie wejść.
      I czego dokładnie potrzebujesz dla syna?
      • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 15:53
        Na pomocnych jestem po raz pierwszy, pomoc otrzymałam od claudel6 z forum Oddam/przyjmę/praca dorywcza (dywan do łazienki i trochę ciuszków dla Małego) a 2 duze dywany do pokoju i kuchni oraz wersalkę od Ewy z forum Częstochowa. Te moje kierunki to raczej sie do korepetycji nie nadająsad Ładnie brzmią, ale nic raczej do życia nie wnoszą, zresztą już dawno edukacja zakończona i mało co pamiętamsad Szukam pracy gdzie się da, wysyłam aplikacje nawet jak jest juz złożonych 200-300 aplikacji, bo a może sie uda...
        Jeśli chodzi o potrzeby ubraniowe to:
        -mąż nie pogardzi żadnymi butami, obecnie chodzi w roboczych, które szef mu kupił, dobrze byłoby gdyby mial może cos na styl adidasów badz jeszcze na tą chwilę jakich traperów
        -Młodszy synek (rozm.80/86) potrzebuje spiochów, bo odkrywa się w nocy i nie chce zeby nerki przeziebil a takze gdyby ktos mial- spodenek ocieplanych,sweterkow, bluzeczek i rajtuzek- nie zawsze w domu jest cieplo od samego rana
        -Starszy syn (rozm.146/152) potrzebuje głównie spodni i bluz, koszulki na tą chwilę ma po mnie, ale w rózowych i pastelowych bluzach chodzić nie chcesad Oczywiście się nie dziwięsmile
        Do bj wyślę dokumenty mam nadzieję że nawet dziś, walczę z aparatem, wyskakuje jakiś błąd pokrywy ale sprobuje to rozgryźć. Cała rodzina jest na moim ubezpieczeniu zdrowotnym z UP, mąż pracuje na czarno, byśmy mieli chociaz jakiś grosz dla siebie, inaczej pewnie by komornik znaczącą część zabrałsad
        • sylwia11022000 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 16:27
          Jak bj32 potwierdzi
          To coś dla 11 latka znajdę.
          Marynarki, biała koszula pewnie i spodnie
          Bluzę z kapturem , bluzki
          Wszystko w idealnym stanie
        • pitahaya1 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 16:28
          Przejrzę szafę pod kątem męża i starszego syna. Na młodszego nic nie znajdę, nie ten wieksmile
          I dam znac, jeśli coś sensownego znajdę.
          Podaj wymiary starszego syna (pas, długość spodni od pasa).
          • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 16:45
            Starszy syn w pasie 60-62 cm, długość nogawki od kroku 65cm. Właśnie wrócił z lodowiska...spodnie w kroku rozerwane, a chyba zaraz ja się rozerwę...sad
            Walczę z aparatem, dam znać jak wyślę dokumenty do bj...
    • asikol Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 16:35
      jak tylko bedzie potwierdzenie poszukam cos dla najmlodszego Troche sie mi tego nazwieralo
    • agattka_84 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 17:45
      Jaki rozmiar nosi mąż? A Ty?

      Miałabym też dla Twojego młodszego synka ocieplane portki i bezrękawnik - granatowe, rozmiar 86. Tylko napisz proszę, jaką długość nogawki i pas ma młody, żeby portki nie okazały się za małe (jakieś małe mi się to 86 wydaje).
      • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 17:57
        Mąż nie jest wysoki, jakieś 176 cm i szczupły, zwyczajowo nosi M, rozmiar butów 41/42. Ja noszę 36/38 ale ja odzież mam z Kościoła, może innej mamie by się przydała..Nigdy nie biorę więcej niż mi potrzebasmile Dokumenty przed chwileczką wysłałam do bj...Nie sądziłam że będzie kiedyś tak ciężkosad Do tego zima...a my bez wegla...jutro moze mąż albo nie bedzie mial pracy albo tylko na chwilke, to pojdziemy do sadu wyciac jakies drzewa.
        Wiem, że trzeba pisac uczciwie i moze jeszcze odpowiem na kilka pytań:
        - mieszkamy w domu po mojej prababci, własność mojej mamy z którą stosunki nie są za ciekawesad
        -dom ciagle wymaga jakiś napraw, w zeszlym roku wszystkie nasze oszczednosci poszły na wymiane dachu bo sie lalo (dom prawie stuletni)
        -przed swietami musielismy wymienic piec, bo kaflowy juz nie grzał
        -szukamy pracy, ja naprawde siedze ciagle w necie i szukam, wysylam aplikacje ale ciezko jestsad
        -bylibysmy w stanie wyjechac np. do UK, ale tylko do sprawdzonej pracy i tylko wszyscy razem
        -na MOPS w innej kwestii niz pieniążki z FA i zasiłki rodzinne nie mogę liczyć. Była u mnie Pani i powiedziała,że wszystko ok, coś by się znalazło na np. celówkę, ale mimo osobnego gospodarstwa musieliby zrobić wywiad u moich rodziców...Jeśli chodzi o tate nie byloby problemu, mamy swietny kontakt, ale z mama...zabilaby mnie chyba gdyby ktoś z MOPS w mojej sprawie przyszedl...sad I tak mamy szczęście że ją ubłagałam żeby tutaj mieszkac...
        Nie wiem, jeśli kogoś jeszcze coś interesuje, proszę pisać
        • kannama Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 18:12
          a możesz i męża zmierzyć? ja ma troszke meskich ciuchów "za małych"na mojego, ale jesli Twój mąż jest bardzo szczupły to obawiam się, że moga być za szerokie...
          • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 18:17
            Wymiary męża:
            wzrost 176 cm
            długość nogawki od kroku 72 cm
            pas 95 cm
            długość rękawa od pachy 57 cm
            szerokość między pachami 102 cm

            Mąż sie poddał mierzeniu miarką zwijaną, bo centymetra to my nie mamysmile
            • agattka_84 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 18:20

              To po moim mężu będą za duże sad Mój ma ponad 180 cm i raczej z tych większych jest.

              Zmierz jeszcze proszę jakieś portki młodszego - te ocieplane spodenki i bezrękawnik miałabyś w sam raz na wczesną wiosnę, gdyby rozmiar okazał się ok.
        • mamba30 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 19:08
          Mam buty dla męża, ale używane. Skórkowe z nubuku ale na wiosnę dopiero się nadadzą, albo na suche chodniki. Rozmiar 43, ale faktycznie będzie 42. Mąż nosi 43 i ponosił je, ale "piły" go.

          Ale wysłać będę mogła dopiero po weekendzie pewnie. Daj znać, czy takie obuwie - używane - będzie mężowi odpowiadać. Z ubrankami będzie ciężko, bo mój Młody właśnie nosi 80/86. Napisz może dokładnie, jakie długości, to zobaczę, czy czegoś mam więcej itd.


          http://img27.imageshack.us/img27/6821/dsc03693bm.jpg

          Uploaded with ImageShack.us
          • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 20:25
            Witam, mąż zobaczył buty, nie jest wybredny, chętnie przyjmie, jednakże na tą chwile mam problem z oplaceniem przesyłki sad Moze gdybyś mogła poczekac ?!
            • mamba30 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 20.02.12, 13:32
              Wyślij mi adres na maila. Koszty ja pokryję, ale nie wiem, kiedy dotrę na pocztę. Dam znać, jak wyślę przesyłkę. Ubranek jeszcze nie pomierzyłam.

              Może napisz na forum, co już dostałaś, albo wiesz, że wyszło. Bo bez sensu słać ente spodenki czy śpiochy w tym samym rozmiarze. dzieci szybko wyrastają i nie zdążysz ich założyć.
    • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 17:46
      Właśnie wysłałam do bj dokumenty, tj:
      -akt urodzenia młodszego synka
      -akt urodzenia starszego syna
      -akt małżeństwa
      -moje orzeczenie o niepełosprawności (lekkie, to "tylko" łuszczyca od 26 lat)
      - decyzja z UP o zarejestrowaniu jako osoba bezrobotna
      -decyzja z MOPS o stypendium szkolnym na starszego syna
      -decyzja o zasiłkach rodzinnych na dzieci
      -pismo od komornika o zajeciu rachunku
      - pismo do komornika o odblokowaniu rachunku
      -wyrok sądowy o alimentach na starszego syna z pierwszego małżeństwa
      -decyzja o likwidacji działalności męza
      -zaświadczenie z UP o osobach na moim ubezpieczeniu zdrowotnym

      Niestety gdzieś mi zaginęła decyzja z MOPS o przyznaniu alimentów, ale mogę zainteresowanym wysłać zrzuty ekranu z mojego konta...
      • aurinko Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 17:58
        Zmierz rękawek od paszki oraz szerokość pod paszkami bluzek
        oraz w pasie i długość nogawki od kroczku spodenek
        dla młodszego synka, mój nosi 86/92 i już widzę, że wszystkich ciuchów "nie przerobi" więc mogę się podzielić ale potrzebne są mi te wymiary co napisałam wyżej, żeby za małych nie wysłać.
        • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 18:13
          Dla młodszego:
          Rękawek od paszki 23 cm
          szerokość między paszkami 28 cm
          długość bluzeczki 34 cm
          spodenki na gumce-rozciągnięte 28 cm, nierozciągnięte 20 cm
          długość spodenek od kroku 25 cm
          • agattka_84 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 18:32
            Napisz mi swój adres na priv - bezrękawnik i spodenki ocieplane będą dobre smile Mam też drugie spodenki - takie a la bojówki i komplet na lato (krótkie spodenki i koszulka).
            • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 18:48
              agattka_84, próbowałam napisać na priv, ale Ty nie przyjmujesz wiadomości od nieznajomych sad Może podasz jakiś inny adres?
              • agattka_84 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 19:04
                Nie wiem, dlaczego nie działa - do tej pory nie było problemu. uncertain

                Napisałam do Ciebie na bria-nek@gazeta.pl
          • mamba30 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 19:11
            zmierz jeszcze po całości jakieś dobre bodziaki, pajace - może mam coś, co mogłabym przesłać
          • aurinko Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 21:40
            Bede miala troche ubranek, bodziaki z dlugim rekawem, polspiochy, pajace, spodenki na gumce, podkolanowki z frotka w srodku.
            Jakies bluzeczki tez. Mam tez super ciepla milutka czapke ale nie wiem czy bedzie dobra, na mojego synka juz ciasna, jaki obwod glowy ma Twoj maluch?
            • aurinko Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 21:41
              Wyslij mi adres na priva, postaram sie jutro wyslac paczke.
              • aurinko Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 18.02.12, 10:37
                aurinko napisała:

                > Wyslij mi adres na priva, postaram sie jutro wyslac paczke.

                Nadal czekam na adres...
    • jakikato Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 19:25
      napisz do mnie na priv - moge troche pomoc z zywnoscią niestety nie mam ciuchów dzieciecych
    • bj32 Mam dokumenty. 16.02.12, 20:09
      Potwierdzam.
    • jakikato Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 16.02.12, 21:42
      zajrzyj do poczty
    • claudel6 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 00:40
      o, cieszę się, ze tu trafiłaś!
      butow męskich poszukam..
    • asikol Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 07:52
      Napisz mi Twoj adres na asikol@poczta.onet.pl Jutro musze wyjechac na tydzien ale jak wroce to postaram sie znalesc cos dla najmlodszego
    • wrzesniowamama07 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 10:46
      Skąd jesteś?
      • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 12:14
        Mieszkam 15 km od Czestochowy
        • wrzesniowamama07 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 12:34
          wysłałam pw
          • mamba30 Bria-nek, miałaś zmierzyć długość pajacy. 17.02.12, 13:03

    • agula30-2006 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 17:00
      Mam dla starszego syna:
      - 5 koszulek
      - 4 bluzki
      - 3 bluzy
      - koszula flanelowa
      - 4 pary spodni
      - kurtka wiosenna
      Ubrania są po moim synu, wszystkie są czyste tyle że nie wyprasowane. Jeśli jesteś zainteresowana to przyślij adres na priv.
      -
      • agula30-2006 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 17:03
        Koszt wysyłki pokryję smile
        • agula30-2006 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 17:05
          A jaki starszy syn ma rozmiar buta?
    • b.bujak Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 18:31
      próbowałam pisać do Ciebie na priv,, ale masz nieaktywna poczte... napisz nam tu adres email, z którego korzystasz lub napisz do mnie na priv
      • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 19:09
        korzystam z bria-nek@gazeta.pl. Nie bylo dotad problemowsad
        • mamba30 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 19:19
          Bria-nek, 3 -krotnie Cię prosiłam o zmierzenie pajaców i nie uzyskałam odpowiedzi. No wiesz, to chyba nie ja powinnam się napraszać o takie rzeczy... Raczej Tobie powinno zależeć.
          • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 19:49
            Mąż nie chce mi dać miarki, bo to jegosad Jest mała awantura chociaz mam urodzinysadMałego rozmiar to mniej wiecej 80/86...Jutro mogą kupic centymetrsad Bo chyba to duze pieniadze nie sa...
            • mamba30 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 17.02.12, 19:57
              Nie wnikam w Wasze rodzinne sprawy, aczkolwiek mąż zachowuje się jak małe dziecko. Weź kawałek nitki i odmierz długość, utnij i może na kartce w kratkę zmierz.

              PS. Wszystkiego najlepszego.
              • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 18.02.12, 09:35
                Udało mi sięsmile Nie wiem, czy takie wymiary Cię interesują, ale Mały od ramienia do końca stópki ma 70 cm smile A jeśli śpiochy, bądź pajace są lekko przydługawe, zakładam mu skarpetki. I przepraszam że 3x się upominałaś o wymiary...
            • atena12345 w sprawie męża 20.02.12, 10:52
              bria-nek napisała:

              > Mąż nie chce mi dać miarki, bo to jegosad

              Przeczytałam wymiary i są prawie jak mojego M. Coś bym pewnie znalazła, ale sorki... miarki do zmierzenia spiochów nie chce użyczyć???? A niech se sam te ciuchy kupi.
              • bria-nek Re: w sprawie męża 20.02.12, 11:41
                Atenko..Już wszystko oki, jak w kazdym małżeństwie zdarzają się zgrzyty, mnie też nie było najlepiej, walczę z grypą, a jak jestem chora, to też nie jestem świętasmile Bo jak być świętą jak łupie, boli głowa, męczy katar i kaszel?! A do tego absorbujące małe dziecko? Wierz mi, że mój mąż poszedł by za mną w ogień, oddałby nerkę, może nawet część wątroby gdyby trzeba byłosmile
                • wrzesniowamama07 Re: w sprawie męża 20.02.12, 12:09
                  odpisz też dziewczynom, które się dobijają od weekendu o kontakt bo chcą rzeczy wysłać
                  • bria-nek Re: w sprawie męża 20.02.12, 12:43
                    Ale ja wszystkim mamom, które do mnie napisały od razu odpisywałam..Jeśli coś nie doszło, proszę o taką informację, niezwłocznie ponowię odpowiedź.
                    Pozdrawiam!
                    • lili213 Re: w sprawie męża 20.02.12, 12:56
                      Pytalam wczoraj, czy jesteś w stanie odebrać rzeczy w Częstochowie. Może znalazlabym coś dla maluszka, plus jakieś środki czystości itp.
                      • bria-nek Re: w sprawie męża 20.02.12, 13:05
                        Lili, dziś o 8:13 napisałam maila do Ciebie na priv. Byłam w Częstochowie do ok. 11:00. Oczywiścię mogę odebrać osobiście, choćby dziś po południu, ale termin oczywiście zależy od Ciebie
                        • bria-nek Re: w sprawie męża 20.02.12, 13:08
                          I na priv masz także mój nr telefonusmile Coś się czasem kiełbasi z gazetową...Ale przysięgam, wysyłam odpowiedzi na bieżąco, nie o wszystkim chcę pisać na forum, ale w prywatnych wiadomościach wyjaśniam wszystko...ba! Nawet się zwierzam, bo poza dziećmi to już nie mam z kim porozmawiać a mąż czasem nie rozumie kobiecej psychiki. Taka wieś, że nie można tu mieć kogoś zaufanego, od razu w sklepie byś się wszystkiego o sobie dowiedziała, a podejrzewam, że nawet o 3 pokoleniach wstecz...
                          • atena12345 Re: w sprawie męża 20.02.12, 13:13
                            przewietrzę szafy męża, postaram się coś znaleźć z ubrań. Napisz do mnie swój adres na mail anetawaz@interia.pl z gazetowej poczty nie korzystam.
                            Mąz nosi L?
                          • pitahaya1 Re: w sprawie męża 20.02.12, 13:39
                            Doczytalam, że dziewczyny zaproponowały ubrania dla starszego syna. Jeśli pomimo tego będziesz miala braki, przejrzę szafę synasmile Trudno się przegląda szafę nastolatkasmile Za każdym razem odbiera to jako atak na swoją prywatność. Wiem, żartuję ale tak to mnie więcej wygląda. Ale jak będzie trzeba, przejrzę.
                            • bria-nek mam paczkę! 20.02.12, 15:19
                              od Gosismile Jaka była Nasza radość, za chwilę gotujemysmile Sucha żywność i środki czystości, w końcu umyję włosy szamponem, a nie mydłem od którego łupież mi się robismile Gosiu, jesteś WIELKA! Naprawdę nie spodziewałam się, że jakąś pomoc tutaj otrzymam, a na pewno nie w takim zakresiesmile Szkoda tylko, że ja mogę tylko poratować ciuszkami dla chłopca 110-122, może nawet do 134, musiałabym przejrzeć na spokojnie - może któraś z Was potrzebuje? Używane, ale bez dziur i plam...Fakt, nie są wyprane ani wyprasowane...Jak coś, to piszcie na pocztę, ale niestety przesyłki nie jestem w stanie opłacić...Dziś w MOPSie dowiedziałam się, że mój bank cofnął zasiłki rodzinne do MOPSu, bo jakiś błąd był...169 zł dla mnie to masa pieniędzy, a teraz znów jutro muszę jechać i wyjaśniać. I nie wiadomo ile czekać na pieniądze...sad
                              • wrzesniowamama07 Re: mam paczkę! 20.02.12, 19:19
                                cieszę się że doszła wink
                              • atena12345 bria-nek 21.02.12, 07:30
                                Może zostaw sobie te ciuszki dla młodszego - ani sie obejżysz jak beda potrzebne
                                Dla Twojego M. znalazłam koszule - takie garniturowe, jedna nawet raz nie ubrana, sweter i koszulkę - też nowiutka. Coś jeszcze w tym tygodniu pogrzebię.
                        • lili213 Re: w sprawie męża 20.02.12, 13:11
                          Odpisałam, proszę sprawdź.
        • b.bujak Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 18.02.12, 19:18
          bria-nek napisała:

          > korzystam z bria-nek@gazeta.pl. Nie bylo dotad problemowsad

          przepraszam, to ja źle wpisałam adres;
          napisałam jeszcze raz
    • agula30-2006 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 18.02.12, 20:53
      Bria-nek wczoraj zaoferowałam Ci ubrania dla starszego syna i pytałam o rozmiar butów. Nie odpowiedziałaś, więc nie wiem czy nie jesteś zainteresowana czy przeoczyłaś. Daj znać.
      • lili213 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 19.02.12, 23:23
        Bria-nek, bywasz w Częstochowie? Jesteś w stanie odebrać rzeczy osobiście? Jutro przejrzę szafę, może znajdę coś dla młodzego synka. Pozdrawiam.
    • niebieskaa4 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 20.02.12, 15:53
      Napisałam na priv.
      • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 20.02.12, 17:48
        I dziękuję lili213, mamy mleko i kakao i jeszcze parę rzeczy dla Mlodegosmile Z racji tego, że mam niedaleko do Częstochowy, może będziemy Psiapsiólkami. Cudowna kobietasmile Trochę się poryczałam, ale kto by się nie popłakał, jeśli ktoś komuś dupkę ratuje?!
        • arwena_11 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 20.02.12, 18:39
          Jaki nr buta ( w cm ) ma starszy syn? i podaj jego wymiary ( długość spodni ), może cos znajdę. Też mam 11 latka w domu.
          • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 20.02.12, 19:35
            Witaj Arwenkosmile W cm to bedzie jakies 25 cm, rozmiar normalny to na tą chwilę 38. Najbardziej potrzeba nam spodni do szkoly, pas 60-62 cm i od kroku 65 cm. W Kościele, do ktorego mam szczescie trafiać, jest odzież, ale głownie na mniesad
            • agula30-2006 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 20.02.12, 22:02
              Bria-nek paczka z ubraniami dla starszego syna zapakowana tylko czekam aż mi przyślesz adressmile
              • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 21.02.12, 08:50
                Agulka, dostałaś adres?
                • agula30-2006 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 21.02.12, 08:54
                  tak dostałam adres smile Paczkę wyślę jutro, bo nie mam dziś samochodu, żeby ją zawieźć na pocztę. Dam znać jak pójdzie.
    • atena12345 czekam na adres 21.02.12, 07:33
      Napisz do mnie na podany wcześniej mail: anetawaz@interia.pl
      • bria-nek Re: czekam na adres 21.02.12, 08:55
        Tobie Atenko też wysłalam priv
    • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 21.02.12, 10:51
      Od eriem mąż właśnie dostał nowiutkie, ocieplane trapery smile Dziękuję! Teraz to przynajmniej po drzewo będzie miał cieplej. Jesteście Kochane!
    • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 21.02.12, 15:08
      Jezu, Dziewczyny, mogę się popłakać ze szczęścia?! Teraz, choć pózno, ale zapomniał o mojej paczce, wrócił listonosz...
      Moja Dobra Duszyczka nie chce rozgłosu, ale Kochane...zapas mydła mam na pół roku, szamponu tez, chusteczek do dupci Małego również...Pasty do zębów też na tą chwilę w nadmiarze...Budynie będziemy jedli codziennie, a lubimy, herbatka dla Małego i dla nas też starczy na długo. No i te słodkości dla Dzieciakówsmile
      Piszę co dostaję, bo może któraś z Was chciałaby nam pomóc, a po co nam nadmiar jak ktoś inny potrzebuje?!
    • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 21.02.12, 19:08
      Kochane Mamy, wstyd mi znów prosić, ale kilka z Was zaoferowało paczki, tzn. ciuchy dla dzieci i męża. Mogłaby któraś z Was zakupić choć jedną kaszkę na mleku modyfikowanym dla Małego? Tego nie mamy, a mięsa to już dawno nie widzieliśmy, poza wczorajsza wędliną, którą otrzymaliśmy od jednej z mam. Pieluchy dla Małego też na razie mamy. Jak trochę więcej pieniążków mąż przyniesie to w granicach 15 zł kupuję kurczaka, obiadów z tego sporo: rosół ze szkieletu, następnego dnia pomidorówka, najczęściej we wtorek piersi z kurczaka, a w środę udka i skrzydełka lub na odwrót z tym mięsem.. Ziemniaki dzięki Bogu mamy, kupiliśmy spory zapas przed zimą. Dużo nam brakuje by w miarę normalnie żyć, ale te paczki które wczoraj i dziś dostaliśmy, ułatwią nam życie na jakiś czas.
      I proszę, nie sądźcie że jestem roszczeniowa, że ciągle czegoś chcę, ale jak w domu wszystkiego brakuje to czasami trzeba się pokłonić o pomoc. O tym, co na bieżąco otrzymuję-piszę-mam nadzieję, że sytuacja szybko nam się poprawi, bo też chciałabym pomóc. Zaoferowałam ciuszki na chłopca 110-128 ale żadna mama nie chcesad
      • atena12345 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 07:11
        bria-nek napisała:


        > chciałabym pomóc. Zaoferowałam ciuszki na chłopca 110-128 ale żadna mama nie c
        > hcesad

        Bo ciuszki przydadza się Tobie dla Młodszego
        • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 09:07
          Atenko, fakt...Ale ile jeszcze czasu minie...Może któraś Mama pilnie potrzebuje...Mam naprawdę nadzieję, że ta Nasza sytuacja szybko ulegnie zmianie...Dziś wiem, że M będzie pracował tylko do 12-13, jakaś drobna awaria u kogoś w bloku w Częstochowie..Zostałam dziś bez grosza przy d...ostatnie pieniadze poszły na bilet, a czy wroci, to zależy od szefa czy da mu jakas zaliczkę...Wczoraj wraz z przesyłką od Dobrej Duszyczki dostałam 50 zł, ale z tej radości poszłam zaszaleć, tzn. kupiłam kurczaka, warzywka na rosół,chleb, trochę wędliny i sera dla Starszego do szkoły, 3 sałatki do obiadu i mleko dla Małego do końca tygodnia. Poza tym masło, smalec i 5 jajek. No a zalewajkę z wczoraj to jeszcze na dziś będziemy miećsmile Wprawdzie kiełbasy już w niej nie ma, ale przecież nie samą kiełbasą człowiek żyjesmile
          • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 09:44
            Dobra Kochane Mamy, nie chcecie ciuszków (fakt jak pisze Atenka, mogą mi się przydać i przeleżakować), ale może chcecie gry z różnych czasopism? Nie wiem ile tego jest, ale mogę oddać, Starszy to siedzi tylko w necie na jakimś Minecroft czy coś w tym stylu, a Młody na razie za mały. Są to gry albo edukacyjne z Bakusia albo takie dla mniej więcej 6 latka..Wstyd sie przyznać, ale w niektóre nawet ja grałamsmile Bo czasami musiałam ze Starszym przejść misjęsmile
          • atena12345 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 09:47

            Aga,
            Skoro Twój mąż jest hydraulikiem, to nie może poszukac jakiś "fuch" ogłosić się w necie np. Wiem jak trudno czasem znaleźć fachowca, który przyjdzie naprawić tylko spłuczkę np.
            Znalezienie takowego w Czestochowie zajęło mi kiedyś kilka dni. Poza tym maż pewnie potrafi tez inne rzeczy robić.
            Twoje 4 kierunki jak sie maja do możliwości dorobienia? Jesli możesz to napisz jakie masz wykształcenie (może być na priv)
            • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 10:53
              Atenko, męża poogłaszałam już chyba wszędzie dawno temu i wciąż aktualizuję, tylko jedna starsza Pani dzwoni jak ma problem...Porozwieszałam ogłoszenia na przystankach, na słupach w naszej wsi, ulotki też wrzucałam do skrzynek jak lepiej było i były pieniądze na tusz i papier do drukarki. Drukarka wprawdzie się zepsuła, ale to nie problem, u taty jest i nic nie będzie chciał za drukowanie.
              W dalszym ciągu jest mnóstwo ogłoszeń w necie, ja mogłabym się chociaż zająć jakimś Maluszkiem, mój, choć z pewną obawą, mógłby zostawać z moją babcia...79lat, ale dorywczo, na pare godzin...chyba byśmy wszyscy przeżyli...
              Moje kierunki to:
              handel zagraniczny-licencjat
              obsługa celna-licencjat
              studia europejskie-magister
              rachunkowość i finanse-CKU, czyli technik

              Pracowałam już chyba wszędzie gdzie się dałosad Byłam i kurierem i hostessą i pomagałam w biurze rachunkowym, byłam supervisorem w marketach, zatrudniałam hostessy na promocje, potem koordynatorem pracownikow tymczasowych w duzym zakladzie w Częstochowie...Nastał kryzys, pracownikow pozwalniano to i ja nie bylam potrzebna...No i jeszcze zostaje dyspozytorka, praca na telefonie i w eterze, ale milo to wspominam, szkoda że nie mogę tam wrócić. Przepraszam, zapomniałam, jeszcze zostają zlecenia z tajemniczego klienta, głownie w MC Donalds, ale zawsze to Starszemu przywiozę coś za darmo, bo staram się nie zjeść wszystkiego, ale sprobowac żeby mieć jak napisać raport i rzetelną opinię
              • gd_3334 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 11:28
                kurcze jeśli to wszystko prawda to faktycznie starasz się jak możesz, kierunki mało ciekawe na udzielanie korepetycji
                proszę o adres
                a dla starszego potrzebujesz coś jeszcze z ubrań? może buty na wiosne?
                • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 16:19
                  gd...Witaj! Nie wiem jak masz na imięsad Ale dziękuję za ofertę pomocy...Starszy nic nie dostał póki co...Młodszy, z tego co piszą Mamy, dostanie ciuszki i kaszki..Może paczki będą przychodzić, na razie trochę żywnościowo odżyjemy. Czasem też jest tak, że ktoś obiecuje, ale potem różnie bywasad
                  Ja przez tą Panią Ł. mam kopot ze znalezieniem pracysad Teraz jestem czysta, ale praktycznie wszędzie, kiedy mnie tylko wysypało-dziękowano misad Nawet dawano odprawy...Ale co mi z tego, jak człowiek czuł się jak śmieć mimo że się sprawdzał?
                  Próbowałam napisać do Ciebie na gazetowy mail, ale nie przyjmujesz wiadomości od nieznajomych, dlatego odpisałam tutaj...
              • easyblue Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 18:07
                W Cz-wie jest urząd celny - masz doskonałe wykształcenie, może ktoś pójdzie na emeryture i się uda? smile
                • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 20:57
                  easy, byłam w UC nie raz, nie dwa i nie trzy, pomijam wysyłane CVsad Niestety, takie urzędy zazwyczaj mają już kogoś na miejscu w zamian za tą osobę, która idzie na emeryturęsad Urzędy Państwowe, nie chcę obrażać wszystkich, ale zazwyczaj mają kogoś "swojego"...
    • agula30-2006 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 11:46
      Bria-nek paczka z ubraniami dla starszego wysłana. Dołożyłam jeszcze kilka śpiochów dla młodszego i 2 duże kaszki dla malucha. Jeśli coś z ubrań nie będzie pasowało to po prostu przekaż komuś potrzebującemu. Pozdrawiam
      • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 24.02.12, 12:39
        Agulka30-2006 smile Dostałam dziś, przed chwilką Twoją paczkę. Mały właśnie zjadł kaszkę morelkowąsmile A ciuchy na Starszego...będzie wniebowzięty! Nie wiem, odbierzemy go od dziadków po południu to poprzymierza, gdyby coś było za małe, oddam tutaj Mamom...Bo przez ten wieczny komputer to brzuch mu rośnie..Ale ta kurtka i polar sa fantastyczne! No i spodnie!smile
        Dziś oddałam 4 worki ciuchów i tego co nam niepotrzebne na zbiórkę PCK, bo żadna Mama z forum nie odezwała się, że by chciała, mam nadzieję, że trafią do dzieci Mam tak samo potrzebujących jak ja, bynajmniej z taką nadzieją je oddałam...
        Ale Dziewczyny! Niezmiernie Wam dziękuję i bedę dziekować, nawet jak już się znudzicie tymi podziekowaniamismile
    • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 15:22
      Kochane Mamy! Akcję z butami dla męża odwołuję! Mam już dla niego od wczoraj cieplusie trapery a dziś przyszły adidasy, jak sądzę od claudel6, bo to Kobieta, którą trzeba nosić na rękach! Jeśli któraś z Was coś ewentualnie z butów dla męża wysłała-nie obrażajcie się-dam tutaj ogłoszenie że chętnie oddam, przecież nie tylko ja potrzebuję...I strasznie Was kocham za to, co robiciesmile Jest mi łatwiej, że mam gdzieś wsparcie, z wieloma z Was prowadzę prywatną korespondencję, czasem łatwiej wyżalić się komuś, kogo się nie widzi, nie zna, a można wszystko przelać na ekran komputera...Zresztą na pewno niejedna z Was sama o tym wie...
    • puchatka29 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 18:55
      bria-nek do której klasy chodzi Twój starszy syn ? Pytam bo pod koniec roku zawsze oddaję książki ,może podejdą smile napisz też nr buta starszego ,mam trampki i adaśki 37. Ubranek nie oddaje bo mój jest pulpecik więc każdy inny młodzieniec by w nich utonął .
      ps: widzę że zawody mamy pokrewne ,szkoda tylko że brak w nich pracy ;/
      • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 22.02.12, 21:01
        Puchatko, buty zapewne przydadzą się innej Mamie, mój chodzi obecnie do 5 klasy, rok wcześniej go wysłałam, nosi juz 38. Ale z książkami, jeśli byśmy się zgrały, to jak najbardziejsmile
    • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 23.02.12, 10:48
      Dziewczyny, Kochane Mamy, obiecałam pisać co dostałam. Mam dzis paczkę od agattka_84 - ciuszki dla Małego, już ma na sobie ocieplane spodenki i kamizelkę, bo w domu niestety dziś się nie pali, bo drzewo wytniemy z mężem dopiero jak wroci. Niestety wózek nam się rozwala, kółka dość że plastikowe to jeszcze nie chcą współpracować, ale jak coś, "na barana lub na ręce" i do przodu...Bo przecież nie można się poddawać, prawda?
      Dzięki Wam wszystkim wiem, że nie można i się nie poddam! Odpowiedziałam na oferty pracy, które mi podesłała jedna z Mam - opiekunki do dziecka, czekam...może kogoś zainteresuje moja oferta, o ile Pani Ł. znów nie zaatakuje, ale tfu tfu mam nadzieję, że nie. Nie wiem, czemu ludzie tak boją się tej choroby, to dziedziczne, ale nie zaraźliwe czy zakaźne. No ale...w sumie nie zawsze łatwo jest patrzeć na osobę, która jest "wysiana" w 90% sad
      Pozdrawiam Was wszystkie gorąco i dziękuję!
    • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 27.02.12, 17:21
      Dziewczyny, proszę o jedna małą odpowiedź...czy jak coś obiecujecie, że jest zarezerwowane, to zwlekacie, migacie sie od odbierania maili chociażby?! Wiele z Was nie, od wielu z Was otrzymaliśmy pomoc, popsuły nam się kółka w wozku i szukamy, na nasze warunki ,wózka z pompowanymi kołami-nie stać nas na zakup chociażby używanegosad Nie musi być "hitem mody", ale te kółka są istotne...Od jakiegoś czasu miałam "zarezerwowany wózek" w Częstochowie, ale ta osoba albo nie odbiera maili, a jak juz odbierze to mam wrazenie ze nie chce oddać, a tylko wyrabia sobie opinię "pomagającej" sad No nic, żeby iść na autobus, będziemy wychodzić pół godziny wcześniej, bo za raczkę to troche trwa żeby dojść do przystankusad
      Dziś żadna paczka nie dotarła, więc nie piszę, co dostałam
      • isabelka20 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 27.02.12, 17:45
        wiesz ja z moją młodą chodziłam za rączkę i uwierz mi, że się da. Także nie jest to powód do płaczu.
        • bria-nek Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 27.02.12, 18:38
          Nawet jak Ci się chwiała? Bo mój synek jeszcze się chwieje i nawet mordęgą jest chodzić z nim po domu, a co dopiero na przystanek...Tym bardziej, że butki nie te...a w kombinezonie jest duzo ciezszy, a ja chorujesad
          • isabelka20 Re: Wstyd mi,ale nie daję rady...:( 27.02.12, 19:53
            tak nawet jak ledwo chodziła, a spowodowane to było tym, że miałam dość niewygodny wózek, którego w godzinach szczytu nikt nie chciał mi pomóc wtargać do tramwaju jak wracałam z młodą ze żłobka. Mi było łatwiej trochę ją przenieść na rękach, trochę powoli na nóżkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka