sion2
25.02.05, 10:24
Kochani!
Nie mam jeszcze Internetu, bo telekomunikacja robi sobie z nas jaja. Wygasł
nam jeden kontrakt, ale jest zamieszanie w papierach i nie mogą nam podłączyć
na drugi kontrakt.
U Ani bywam ostatnio raz na tydzień. W sprawie węgla ruszyło, gdy
zainterweniowałam w MOPS –ie że oni marzną, że Ania ciągle dokupuje węgla po
15-30 kg a to bez sensu. No więc podobno na początku marca (!) przyznają im
jeszcze te 0,5 tony, ale jest to już z przydziału na rok 2005 wiec ile Ania
zużyje to tyle mniej dostanie w listopadzie. Wtedy jednak ma być już Sebastian
który będzie zarabiał wiec sobie dokupią węgla.
Emilka jest przywożona do mnie raz na tydzień i przez 1,5 godz czytamy,
piszemy, rozwiązujemy zagadki. Za 20 zł od jednej z naszych forumowiczek
kupiłam 3 fajne zeszyty dostosowane do programu I klasy, z różnymi zadaniami
na czytanie ze zrozumieniem, pisanie, liczenie, zasady ortograficzne itd.
Emilka ma spore problemy ale postaram się ją wyciągnąć.
Milena jak mi się wydaje jest z kolei ponad wiek rozwinięta umysłowo. Czyta,
liczy i pisze błyskawicznie i bezbłędnie. Ponadto ma tak mądre wypowiedzi,
gdzieś tam coś usłyszy i potem nam z Czesią powtarza, ze się dziwimy, ze ona
chwyta sprawy ze świata dorosłych: dotacje, terminy, obowiązki, kojarzy fakty
itd. W związku z tym mamy pomysł, żeby wykorzystać jej zapał do nauki i zanim
zainteresuje się jakimiś złymi sprawami – jak to zwykle u rodzin
patologicznych bywa – żeby zaszczepić w niej jakieś dobro. Myślimy o zapisaniu
jej do zuchów, żeby potem ewentualnie mogła należeć do harcerstwa. Czesia
zaczęła wśród swoich klientek (jest kosmetyczką) szukać dla Mileny sponsora
„zuchowego”, bo wiadomo, ze i mundurek będzie potrzebować i ciągle na jakieś
imprezy, wyjazdy itd. I najpierw porozmawiamy z druhna, gdyż z góry wiadomo,
że nie będzie można liczyć na współpracę Ani w żadnym zakresie. Zobaczymy – to
na razie plany.
Odkryłam ze zgrozą, że dzieci do tej pory nie mają legitymacji szkolnych. Ania
wybałuszyła oczy i stwierdziła „a po co im legitymacje?!”. Wiec jak
wyłuszczyłam co i dlaczego wyraziła przypuszczenie, ze prawdopodobnie
rzeczywiście mogłyby się im przydać ;0). Na szczęście każdy grosz który
dostanę od was na nich trzymam na takie okazje i zaraz dziś pojechałyśmy z
dziewczynkami do fotografa i za 35 za obydwie zrobiłyśmy zdjęcia do
legitymacji, pojechałyśmy do szkoły, zostawiłyśmy i na wt mają być legitymacje
do odebrania dla Mileny i Emilki, bo zerówkowiczom się jeszcze nie robi.
Dziewczynki miały frajdę nie z tej ziemi, ze były u fotografa :0).
Mam już zdjęcia ze świąt, mój brat je zeskanuje w pondz i zaraz wam albo on
albo ja wyślę na konta, tym razem zdjęcia są całkiem całkiem...
Bardzo dziękujemy za wszelkie dary!
Edytko – twoje buty na I Komunię Milenki są na nią w sam raz tj. troszkę za
długie, ale i lepiej bo może do rocznicy za rok dotrwają :0).
Malgog – dziękujemy serdecznie za wszystko, napisze do ciebie jak odzyskam
łacznosc ze swiatem....
Dostałam już całkiem sporo ubrań letnich dla nich: najwięcej mam koszulek z
krótkim rękawem i tych już wystarczy na wszystkie dzieci. Bardzo piękne
ubranka dostały od anek anek, ja myślałam że nówki a tu się okazało, ze w
szmateksach można takie piękności znaleźć....
Brakuje nam tylko:
- letnich spodni na dziewczynki na 128 i 140 cm
- sandałków dziewczęcych nr 33 i 35
- kurtki wiatrówki na chłopca na 128 cm
- kurtki wiatrówki na 98 cm dla Piotrusia (miałam, ale oczywiście będzie za
mała i pójdzie na jakiegoś innego dzidziusia)
- spodni krótkich na 98 i 104 (nie mam żadnych!)
- ewentualnie jakiś spódnic na 128 i 140 cm, dostały po jednej eleganckiej i
po dwie takie na podwórko wiec nie jest tak ze w ogóle nie mają tylko, ze
raczej nie wystarczy im na całe lato
Gdybyście słyszały że ktoś ma takie rzeczy do oddania – polecamy się!
Z jedzenia mamy jeszcze puszki, serki i sery, makę, ryż, słodycze itd. oraz
mleko w kartonie. Dzieciom bardzo zasmakowały chrupki wszelkie do mleka,
zostały mi jeszcze 2 paczki ale będę im dokupywać w razie czego. Mleko dla
Piotrusia i Marcinka mamy jeszcze na 10 dni, i sądzę, ze w maju w ogóle
skończymy kupowanie tego mleka. Gdyby nie ohydna woda jaką mają tam ze studni
chyba w ogóle już byśmy im nie kupowali. Ale oni tak wyładnieli i porośli na
tym mleczku... miło patrzeć. Ania też przytyła i ma lepszą cerę.
Dobra wiadomość jest taka, ze MOPS daje teraz Ani większe tzw. celówki tzn
teraz ok. 500-600 zł (+ zasiek rodzinny), nie wiem czy to się utrzyma na
długo, ale może... Ania musi kupić nowy porządny zamek do drzwi albo najlepiej
całe drzwi (kto był u niej to wie w jakim stanie ma) i naprawić pralkę ale jak
dostaje dużo jedzenia od nas to starcza jej na takie właśnie sprawy.
No i to wszystko na razie. Mam nadzieję że już niedługo podłączą mi neta w
domciu, bo bez niego jak bez prawej ręki dla mnie....
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :0))))))))))).
Kasia