Dodaj do ulubionych

ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI

02.05.05, 14:07
Nowy wątek tradycyjnie po 100 postów z poprzedniego :_)

Dla niezorientowanych info że pomagamy matce z 5 dzieci w wieku od 20 mcy do 9
lat z Pruszkowa.Jej partner Sebastian obecnie siedzi
w wiezieniu - wyrok za kradzież prądu (nielegalne podłączenie prądu do
mieszkania). Sebastian wyjdzie najprawdopodobniej na początku czerwca,
chyba że dostanie pzredłuzenie kary.Ania dostaje co miesiąc z MOPS ok.
800 zł, mniej wiecej - gdyż druga część
wypłaty zalezy od wysokosci przyznawanej jej miesiecznie "celówki". W
mieszkaniu nie ma ani wody ani ubikacji, ma 1 pokój z kuchnią. Od połowy
sierpnia otrzymuje regularnie pomoc od naszych forumowiczek smile.Ania jest
osobą niepijącą, w domu utrzymuje wzorowy porządek.
O jej sytuacji i jej zachowaniu może swiadczyć opiekunka socjalna, do
której zainteresowanym udostępniam telefon.


Dzieci:
Milena - 9 lat (II klasa), ubrania na 140 cm, od pasa do kostek 85 cm,
pas ok 55 cm,rękaw 43 cm, stopa dł 20,5 cm

Emilka - 7 lat (I klasa), ubrania na 128, od pasa do kostek 65 cm, pas ok 56
cm (jest troszkę grubsza od Mileny), rękaw 39 cm,stopa dł 19,5 cm

Paweł- 6 lat (zerówka), ubrania na 128, od pasa do kostek ma 65 cm, rękaw 38
cm, pas 54 cm,stopa dł prawie 19 cm

Marcin- 2 i 10 mcy, ubrania na 104 (ma wzrost 97 cm w tej chwili), rękaw 30 cm,
pas 47 c, od pasa do kostek ma 47 cm, stopa dł 15,5 cm (rozmiar butów 26-27)

Piotruś - 20 mcy, ubrania na 92-98 (ma w tej chwili 83 cm), od pasa do kostek 40
cm, rękaw 25 cm, stópka dł 13,5 cm (buciki 23-24)


Obserwuj wątek
    • sion2 wieści 02.05.05, 14:15
      Dzieciom zostały zakupione sandały:przez cruella oraz glenkora + anek dała na
      maluchy.
      Arwena kupiła w ostatnich dniach dla Pawła, Emilki i Mileny nowe półbuty na
      allegro smile))))))), będą miały już na jesień i przyszłą wiosnę (i trochę
      tegorocznej).
      Mam dla nich sporo ubrań letnich, dostaną za ok 2 tyg (chyba że przyjdą upały).
      Mają lekkie kurteczki, koszulki, spódnice i spodnie - brakuje ewidentnie
      krótkich spodnich na 98 i 104 ale poszukam w szmateksach w Pruszkowie.

      W tej chwili naszą akcję zakończymy z dniem 31 maja na co najmniej miesiac,
      dlatego ze z więzienia wyjdzie Sebastian, podobno czeka na niego praca i
      potrzeba żeby czuł się zmotywowany do jej podjęcia smile. Niech sobie radzą przez
      miesiąc jak mogą, my z Czesią odezwiemy się do nich gdzieś w lipcu. Oczywiście
      Ania wie, że będzie przerwa oraz w duzej części definitywnie zakończona pomoc.
      Na pewno pomożemy na początku roku szkolnego z zakupem zeszytów, książek itd. i
      oczywiscie gdyby działo się coś złego z dziecmi niezależnego od Ani czy Sebastiana.

      15 maja Milenka ma I komunię - szykuje się wielka festa dla całej ich rodziny,
      ale dzięki forumowiczkom, wszystko mamysmile.
    • aqua696 Re: ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 02.05.05, 14:51
      Opieka powinna wyplacac jej na kazde dziecko rodzinny i dla samotnej-punkt o
      przebywaniu w wiezeniu jest wiec niema jak odmowic a to juz by bylo ponad
      1000zl co miesiac-niech napisze o to podanie i wyrownianie aby jej
      nadplacili to co swiadomie niewyplacali.
      • sion2 Re: ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 02.05.05, 16:55
        aqua696 napisała:

        > Opieka powinna wyplacac jej na kazde dziecko rodzinny i dla samotnej-punkt o
        >
        > przebywaniu w wiezeniu jest wiec niema jak odmowic a to juz by bylo ponad
        > 1000zl co miesiac-niech napisze o to podanie i wyrownianie aby jej
        > nadplacili to co swiadomie niewyplacali.
        >


        Ania dostaje zasiłek rodzinny w sumie na 5 dzieci jest to 270 zl
        oprócz tego dostaje ok 500-600 zł tzw "celówki" miesiecznie ale róznie z tym bywa

        nie moze byc według prawa samotną matką gdyż zyje w konkubinacie a nie
        malżeństwie i Sebastian wraca z więzienia do niej
    • sion2 sprawa mleka 02.05.05, 21:27
      Zapomiałam napisac jednej rzeczy: Piotruś miał przerwę w mleku Nestle Junior
      gdyż tak jak wczesniej ustaliłam, w jego wieku to mleko nie jest niezbędne.
      Jednakże po rozmowie z paroma osobami oraz aktualnej sytuacji dzieci, ze od ok 2
      mcy są po prostu zaniedbywane ponieważ Ania już czeka na Sebstiana i dzieci
      zesżły na dlaszy plan w stosunku do np. odwiedzin w więzieniu i raz już Czesia
      zastała dzieci (trójkę) same i głodne przez prawie caly dzień - postanowiłam że
      będę kupowac to mleko do konca maja. Po prostu gdy rodzice normlanie dbają o
      dziecko i prawidłowo je zywią, na pewno specjalnego mleka juz 20 miesięczniak
      nie potrzebuje. Ale Piotruś zyje z złych warunkach, nie zawsze ma dobre jedzenie
      a trzeba sprawiedliwie powiedzieć że absolutnie wszystko co Ania dostaje dla
      dzieci - dzieciom daje, dlatego mleko będę kupować. Na razie mam jeszcze sporo
      piniędzy, powinno wystarczyć do końca maja.
      Po prostu u Ani jest to w 90% kwestia totalnej nieświadomosci co dziecku jest
      koneiczne i potrzebne a co mu szkodzi.
      • maria_rosa Re: sprawa mleka 04.05.05, 21:28
        Matko, a co to znaczy, ze dzieci zeszły na dalszy plan bo czeka na Sebastiana?
        Napiszcie....
        • sion2 Re: sprawa mleka 05.05.05, 09:56
          maria_rosa napisała:

          > Matko, a co to znaczy, ze dzieci zeszły na dalszy plan bo czeka na Sebastiana?
          > Napiszcie....


          To moje odczucia po prostu. Ania jest o wiele spokojniejsza i pewniejsza siebie,
          załatwia niesamowicie dużo spraw, głównie teraz z Komunią która będzie uroczysta
          u jej teściowej. No i jak ma sprawę to Milena nie idzie do szkoły bo pilnuje
          młodszych. Albo Ania daje im śniadanie, bierze dwójkę i jedzie do Sebastiana a
          reszta dzieci czeka 5 godz na natępny posiłek. Na szczęście skończyły się
          "nasiadówki" papierosowe choć pewnie czasem ktoś u nich zapali papierosa ale nie
          ma już nasiadówek - przemówiłyśmy jej do rozumu. Starsze dzieci są dużo na
          dworze ale maluchy prawie w ogóle, znaczy tylko z okazji załatwiania czegoś
          przez Anie. Poza tym ona jak się skoncentruje na jednym: teraz Komunia, wszytsko
          inne schodzi na dalszy plan, dlatego nie zawsze jest mleko w domu, nie zawsze
          owoce itd. - dlatego do końca maja dozywiamy dzieci.
          Musze jednak bardzo wyraźnie zaznaczyć ze wszystko co dostają jest właściwie
          spożytkowane, nic się ani nie marnuje ani nie jest przekazywane dalej. Dlatego
          warto ze względu na dzieci, dożywiać je i ubierać. Ale teraz będą już miały
          wszystko załatwione do końca maja. Po prostu tacy ludzie to taki inny świat,
          mają inny system wartości. Ania kocha dzieci i dba o nie, tyle że nie zdaje
          sobie sprawy ze wszystkiego tak jak my, wykształceni i z niepatologicznych
          rodzin smile.
    • anek.anek Re: ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 05.05.05, 12:37
      Kasiu, to już tak wybiegając w przyszłość: jeśli dzieci nie dostaną
      podręczników na przyszły rok w szkole, to mój brat zadeklarował chęć ich
      kupienia (ma bardzo dogodne rabaty na wszelkie książki, bo sam pracuje w
      wydawnictwie i korzysta z kontaktów zawodowych pomiędzy wydawnictwami). Jeśli
      więc bęzie taka potrzeba to my je kupimy - tylko lista będzie potrzebna.
      • sion2 Re: ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 05.05.05, 20:27
        anek.anek napisała:

        > Kasiu, to już tak wybiegając w przyszłość: jeśli dzieci nie dostaną
        > podręczników na przyszły rok w szkole, to mój brat zadeklarował chęć ich
        > kupienia (ma bardzo dogodne rabaty na wszelkie książki, bo sam pracuje w
        > wydawnictwie i korzysta z kontaktów zawodowych pomiędzy wydawnictwami). Jeśli
        > więc bęzie taka potrzeba to my je kupimy - tylko lista będzie potrzebna.


        och to byłaby wielka pomoc....
        na pewno będzie potrzeba kupienia dla Milenki podręczników do III klasy z serii
        "Wesoła szkoła": wszystko co jest na III klasę oprócz tzw. zeszytów do ćwiczeń.
        O ile Emilka przejdzie do II klasy to dla niej będzie potrzebne wszytsko oprócz
        czytanek, ta sama seria.
        Ania dostanie tzw. zasiłek na podręczniki tyle ża napewno pójdzie na jedzenie -
        jak znam życie. I nawet nie widzę żeby było to specjalnie złe gdyż łatwiej
        załatwić jej podręczniki niż nakupować masę jedzenia... tym bardziej, że ona wie
        że jak będzie Sebastian to juz ta pomoc będzie mocno ograniczona.
        dzięki Aniu smile
    • agniesia33 do sion- mała uwaga 05.05.05, 14:53
      nie pogniewaj się, ale wydaje mi się, że tu cały czas dajesz rybę, a nie wedkę
      do jej łowienia.co to znaczy : dzieci nie wychodzą na podwórko? nie dostają
      edzenia przez 5 dni? cała sytuacja sie na pewno pogorszy powyjsciu tego pana z
      więzienia. Ania jest osobą na skraju patologii i powinna byc objęta DOZOREM, BY
      NIE SKRZYWDZIĆ DZIECI!!!!!ktoś powinien z mops czy skądś tam wpadać lub wziąść
      ją na formalną rozmowę apropos dbania o dzieci.jestemn przerażona tą sytuacją.
      Anię trzeba troszkę wystraszyć, że dzieci jej odbiorą, jak nie będzie o nie
      dbać. nie tylko papierosy i odwiedziny w więzieniu.ktośz obojgiem tych państwa
      powinien przeprowadzić szkolenie i to nie łagodne szczerze mówiąc.sebastian
      wyjdzie z więzienia i co? zrobi ani nowe dziecko i da wam pod opiekę? coś tu
      jest nie tak, tam powinna być ostra kurator.dla dobra dzieci, bo dobro tego
      pana i pani jest tu na ostatnim miejscu.
      • katse Re: do sion- mała uwaga 05.05.05, 15:45
        podziwiam sion za regularną pomoć tej rodzinie
        zdecydowała się im pomagać i robi to nejlepiej jak potrafi
        osoby z forum same decydują czy pomóc tej rodzinie czy nie

        osobiscie nie podoba mi się to, że dzieci mogą zejść na dalszy plan
        czy to oznacza, że jesli sion nie pomagałaby, nie pilnowała to dzieci nie
        dostawałyby jesc? czy dostawalyby ale mniej wartosciowe???

        co by się działo gbyby ta rodzina nie trafila na sion??

        bo jesli dzialaby sie tragedia, to tez uwazam ze potrzebny jest dozór w postaci
        kuratora

        K
        • sion2 moje miłe panie chwileczkę.... 05.05.05, 20:22
          Kochane rozumiem waszą troskę tyle że... powinnyście śledzić ten wątek od
          poczatku bo teraz wasze uwagi mogą niestety tylko wpłynąc źle na potencjalnych
          darczyńców...

          Anie znam od końca lipca 2004 roku. Był to pierwszy miesiąc bez Sebastiana. Od
          początku jestem W STAŁYM KONTAKCIE z jej opiekunką socjalną z MOPSu. Ta
          opiekunka udziela mi wszelkich informacji jakie chcę gdyż Ania złozyła pisemne
          oswiadczenie że zgadza się na udostępnianie swoich danych i opinii o niej osobom
          prtywatnym chcącym jej pomóc. każdy z darczyńców otrzymywał ode mnie telefon i
          adres do opiekunki socjalnej Ani i mógł także zasięgać informacji.
          Ania ma 1 pokój z kuchnią, bez wody, ubikacji i prądu (teraz już ma). W domu
          utrzymuje WZROROWY PORZĄDEK, nigdy nie było tam alkoholu ani pijackiej meliny -
          potwierdziła to opiekunka, sąsiedzi i "Zieleń Miejska" - właściciel kamienicy.
          Opiekunka socjalna jest u Ani co najmniej 2 w miesiącu. Ania ma kuratorkę, która
          jej pomaga gdyz za kradzież prądu Sebastian poszedł siedzieć a ona miała wyrok
          publicznych robót przez 6 mcy.
          Prze okres tych 10 mcy co jej pomagamy załatwiliśmy przy pełnej współpracy z
          Anią: anulowanie długu za elektryczność calkowite, załatwienie papieru że Ania
          jest głównym najemncą lokalu a nie Sebstian, dodatek mieszkaniowy dla nich,
          załozenie prądu w pokoju legalne. Brzmi moze to skromnie ale załatwienie nawet
          tych spraw trwało kilka miesięcy i było dużym wysiłkiem przy naszej biurokracji.
          Ani za czynsz na bieżąco płaciła nasza forumowiczka 9do czasu uzyskania dodatku
          mieszkaniowego) a Ania sama ze swoich pieniędzy spłacała raty zadłużenia za czynsz.

          Do m,więcej początku marca opieka Ani nad dziećmi była BEZ ZARZUTU. Dzieci
          czyste, nakarmione, zdrowe i wesołe. Milenka (II klasa) jest jedną z najlepszych
          uczennic w klasie. Piotruś najmłodszy jest po prostu rozpieszczany jeżeli chodzi
          o "ładuenk miłosci" jaki otrzymuje. Jest co chwilę porywany na ręce, całowany,
          cmokany i zabawiany - tak nie robi kobietra która ma dzieci gdzieś!
          Na poczatku marca do Ani zaczęła przyhcodzić regularnie siostra Sebastiana która
          straciła pracę i przesiadując u niej paliła papieros za papierosem - stad wzięły
          sie nasiadówki, ktores sie skończyły jakies 2,3 tyg temu.
          Często zostawałam u Ani dłużej, sama z dziećmi. Chcąc nie chcąc musiałam
          owtierać szafki zeby wyjąc pieluchę itd. Wszędzie porządek jak w osku, wszystko
          ułożone w kostkę. Garderoba dzieci w tej chwili składa się w 90% z darów z forum
          naszego smile. WSZYSTKO CO DALIŚCIE JEST U ANI. Nawet rowerek dziecięcy który
          dostała w sierpniu do tej pory ma - a cóz prostszego zeby pójśc i go sprzedać?
          Jak wchodze widze rozwieszone pranie - wszystkie ubrania z darów. Zabawki - z
          darów. Dzieci o prawidłowej wadze i rozwoju.

          Natmiast zrozumcie: Ania skończyła tylko podstawówkę, Sebastian jest z Domu
          Dziecka. CAŁY CZAS PRACOWAŁ na budowie, na czarno. Zarabiał na dzieci. Ania nie
          potrafi bez błędu przepisac podania do urzędu: raz Czesia siedziała z nią 4
          godziny (!!!) żeby napisac bez błędu. Ona nie potrafi sama pojechac do Warszawy,
          poruszac się po mieście. Nie wie jakie są wartosciowe składniki jedzenia dla
          dzieci gdyż nikt jej tego nie nauczył, nie potrafi operowac działaniami
          artmetycznymi. Nie wie o całej masie rzeczy o ktorych czlowiek wychowany w
          normalnym srodowisku dowiaduje się nawet nie rejestrując kiedy. I to są
          społeczne ograniczenia tej kobiety.

          Napisałam że dzieci były 5 GODZIN (czyli pół dnia) a nie dni bez jedzenia!
          I nie zdarza się to codziennie, tylko że Ania jak się zafiksuje na czymś w danym
          dniu reszta schodzi na dalszy plan. Ona ma po prostu nieprawidłowo ukształtowany
          system wartosci.

          i tyle musiałam się napisać - dziewczyny nie osądzajcie nikogo zanim nie
          zasięgniecie języka dokładnie, proszę....
          • katse Re: moje miłe panie chwileczkę.... 05.05.05, 20:27
            czyli wszystko w porządku
            i bardzo dobrze

            K
    • anek.anek Re: ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 05.05.05, 22:15
      uff, sion czytałam to w ciągu dnia i chciałam się wtrącić, ale wolałam poczekać
      aż sama się wypowieszsmile
      Ze swojej strony dodam tyle: każdej rodzinie, nawet patologicznej najpierw
      nalezy spróbować pomóc zanim się rodzinę rozbije.Osoby o niższym potenj\cjale
      umysłowym i innym niż przeciętna zdolność funkcjonowania w społeczeństwie (a
      Anięze względu na jej nieporadność do takich w sumie zaliczam) muszą być
      maksymalnie wspierane- właśnie dla dobra dzieci.wspierane poprzez kształcenie,
      pilnowanie itd. Pewne rzeczy Ani nie mieszczą się po prostu w głowie - na to
      nie ma wpływu. Nie znaczy to jednak, że od razu trzebadzieci zabierać - zresztą
      gdzie? do domu dziecka?
      Zgadzam się, że cały czas trzeba trzymać rękę na pulsie, ale z tego co Sion
      przez ten niemal rok pisała, nigdy nie podejrzewałabym Ani o celowe wyrządzenie
      krzywdy maluchom, ma też na tyle dużo instynktu, że w trudnych sytuacjach umie
      zareagować (patrz ostatnie choroby maluchów).
      Uff, nie chciałam nikogo teraz zaatakować, chciałam tylko, żeby pamietać, że
      nie każdy jest wzorem rodzica. Ale to nie znaczy, że jest złym rodzicemsmile
      • sion2 EMILKA ZDAJE DO II KLASY! 06.05.05, 11:58
        No i widzicie jeszcze jedna przesłanka że warto im pomagać: dziś sie
        dowiedziałam, ze Emilka na tyle się pdociągnęła w nauce że zdaje do II klasy i
        wcale nie na siłę! Uczę ją ale nieregularnie, tym niemniej dziecko od jakiegoś
        zcasu miałi zapał do nauki, ostatnio chciałam jej po ponad godzinie nauki
        zaproponowac grę na komputerze a ona "nie ciocia ja jeszcze policże" i siedziała
        ze mną nad matematyką następne pół godziny, dałam jej jeszcze "pracę domową"
        która zrobiła bo dziś sprawdziałam. Kamien z serca... warto było smile.

        Przyszły juz na dzieci półbuty z allegro, jutro im dam. Na Pawła sandały są za
        duże ale nie przewraca się w nich a są solidne więc będzie miał i na przyszłe
        lato (choć z tym dziecięcymi stopami to róznie bywa..).
        Sluchajcie kto kupił dziwczynkom takie skarpetki-stópki? bo dzis przyszły do
        mnie a nie wiem kto je kupił... myslałam że Marta a ona sie wypiera.. dziękujemy!

        W pondz Piotruś ma wizytę lekarską, Ania poprosiła zebym już dała te letnie
        rzeczy "żeby ładnie wyglądał", wiec jej już dam.
        Acha i Ania jednak zaczęła chodzić sama bez zachęty na te wywiadówki, wczoraj
        była u Pawła i choć wiadomo że zostaje w zeróce (z powodu w ogóle niedojrzałosci
        szkolnej) to cał wieczór uczyła go czytać co zostało mi z wielką pompą
        zademonstrowane dziś smile. Paweł przeczytał cała czytanke bezbłędnie smile.
        Po takich wieściach mam dobry nastrój na cały dzień smile.

        Aniu dzięki za dobre słowo smile.
    • agniesia33 no to mi ulżyło, jednakże dobrze byłoby Ani 06.05.05, 11:19
      wytłumaczyć, że dzieci potrzebują przebywania na swieżym powietrzu, w naszym
      kraju jest tak mało słońca i dobrej pogody, ze nie wyobrażam sobie trzymać
      synka w domu, gdy na dworze słońce.
    • glenkora1 Re: ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 06.05.05, 21:46
      Dziewczyny, ja też śledzę wątek o Ani od września i uważam, że naprawdę warto
      pomagać tej rodzince.
      Inna kwestia - wymagająca już naprawdę wiedzy i delikatności - to dalsze nasze
      postępowanie wobec nich.
      Z jednej strony nawet gdyby finansowo sobie radzili, to wg mnie potrzebują
      kontaktów z niepatologicznymi ludźmi (np pomoc w nauce dzieci). Ale z drugiej
      strony trzeba to wszystko jakoś wyważyć, zeby nie urazić dumy "tatusia"- głowy
      rodziny oraz żeby nie przyzwyczaić Ani, ze wszystko spada z nieba.
      To będzie bardzo trudne, ale wierzę że się uda.
      Trzymam kciuki, Kasiu!!!
      • glenkora1 . 08.05.05, 14:02

    • sion2 dziewczyny - na priv zajrzyjcie :) n/t 09.05.05, 14:08
    • jancze Re: ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 10.05.05, 14:49
      Będę miała po córce ubrania do oddania. Może niewiele, bo ostatnio zrobiłą
      przegląd i większość już oddałyśmy, ale będą znowu. Pisałaś jednak,
      że "działasz" z tą pomocą do końca maja. Nie wiem, czy kilka rzeczy też się
      przyda? To nie są markowe ubrania, ale noszone, i spodnie bywają najbardziej
      zniszczone (ostatecznie można obciąć i skrócić). Jestem z Warszawy i tu gdzieś
      mogłabym podrzucić, bo nie mam auta. Daj znać, dobrze?
      • sion2 Re: ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 10.05.05, 21:06
        jancze napisała:

        > Będę miała po córce ubrania do oddania. Może niewiele, bo ostatnio zrobiłą
        > przegląd i większość już oddałyśmy, ale będą znowu. Pisałaś jednak,
        > że "działasz" z tą pomocą do końca maja. Nie wiem, czy kilka rzeczy też się
        > przyda? To nie są markowe ubrania, ale noszone, i spodnie bywają najbardziej
        > zniszczone (ostatecznie można obciąć i skrócić). Jestem z Warszawy i tu gdzieś
        > mogłabym podrzucić, bo nie mam auta. Daj znać, dobrze?


        dzięki jancze, odpisze jutro bo juz padam na nos dziś....
        • glupiakazia Re: ANIA Z PRUSZKOWA Z 5 DZIECI 11.05.05, 14:55
          wyglada na to, ze bede w weekend podrzucala do Sion jakies zakupy, wiec moge
          cos zabrac przy okazji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka