Dodaj do ulubionych

to co z tymi spacerówkami dla Domu Dziecka?

08.06.05, 08:11
pisząc ostatni post dot. Spacerówek dla domu dziecka, zgłosiło sie kilka osób
potwierdzających chęć przesłania wózka lub tego, że już tego dokonały.
Rozmawiając z Panią Iwonką z tego domu dziecka dostałam informację, iż
potrzebne są dwa wózki i co? Znowu ktoś obiecał i nie dotrzymał słowa, w
takim razie w imieniu tych dzieciaczków strasznie mi przykro....
Obserwuj wątek
    • lukasia1 Re: to co z tymi spacerówkami dla Domu Dziecka? 08.06.05, 12:04
      Agnieszko !
      Po raz kolejny powtórzę.
      To ja jestem jedną z tych osób, które rozmawiały z Panią Iwonką.
      To ja jestem jedną z tych osób, które obiecały, że przywiozą wózek.
      I zrobię to. Nie mieszkam w Warszawie.
      Pani Iwonka zapewniła mnie, że dzieci wyjeżdżają w drugiej połowie wakacji i
      wystarczy jeśli wózek pojawi się na Nowogrodzkiej do połowy lipca.
      I pojawi się.
    • agusia_o do lukasia1 08.06.05, 12:26
      przykro mi, ale nie byłaś jedyną osobą, która zgłosiła chęć pomocy dzieciaczkom
      z domu małego dziecka, cieszę sie, że przekażesz ten wózek, ale moja prośba nie
      odnosi sie konkretnie do Ciebie tylko do innych...
      • lukasia1 OK 08.06.05, 12:41
        Przed chwilą jeszcze raz rozmawiałam z Panią Iwonką. Pamiętała naszą rozmowę.
        Potwierdziłam,że przywiozę wózek - pewnie w pierwszej połowie lipca. Chciałam
        wziąć jeden dzień urlopu, przyjechać do Warszawy i między innymi wejść i
        zobaczyć, w czym jeszcze mogę tym dzieciaczkom pomóc. Ja też uważam,że to nie w
        porządku obiecywać i nie dotrzymywać słowa, ale ja się naprawdę staram być
        słowna.
        Pozdrawiam
        • agusia_o Re: OK 08.06.05, 12:45
          dlatego też bardzo Ci dziękuję.... i cieszę się, że są takie osoby jak TY, ale
          powiem szczerze, że wcześniejszy post z info o poszukiwaniu wózka dla Domu
          dziecka skierowany od innej osoby troche mnie zdeberwował, bo po rozmowie z
          Panią Iwonką wiem, że potrzebne są dwa wózki, zaoferowały sie trzy osoby (w tym
          oczywiście TY) i zawsze staram sie ufać ludziom, że dotrzymają słowa, a tu
          nagle ktoś inny pisze, że znowu potrzeba wózka, dziwne, co?
          • dondon Re: OK 08.06.05, 22:43
            kurde -po raz kolejny powtarzam ze ja obiecalam , wozek mam w domu.Ale czy mam
            sie spowiadac ze wlasnie z dwojka dzieci trafilam do 10 metrowego pokoju u
            mamy , ktora tylko czeka az sie wyniose?Drugi wozek obiecala mama ze szkoly
            mojego syna a trzeci ma przyjechac w lipcu.
            I naprawde osoby darujace nawet kiepski model chca wiedziec ze to trafi tam
            gdzie powinno a ze zapytalam co na to dyrekcja>chyba nic w tym zlego.
            Tak naprawde nieduzo kosztowalo mnie znalezienie chetnych na oddanie wozka i
            zastanawia mnie co inni robia w tym kietunku , obarczeni wieksza
            odpowiedzialnoscia za te dzieci.
            • dondon Re: OK 09.06.05, 08:17
              i dodam jeszcze jedno-podziwiam i bede wspierac panie opiekunki wiec nie
              odbierajcie moich slow jakos negatywnie.Poprostu i ja i Agusia staramy sie
              pomoc jak najbardziej dzieciom z tego domu ale inna rzecza jest to jak
              funkcjonuje ta placowka.W sumie piec lat mieszkalam obok Domu Dziecka w innej
              dzielnicy , jako nastolatka obracalam sie w kregu wychowankow takich domow i
              naprawde to co obserwuje ja i nie tylko ja wokol tej placowki zdarza mi sie
              poraz pierwszy.Zreszta po co sie tu rozpisywac.Kazda z Pan wie o co mi chodzi
              ale rozumiem , ze praca tez na nie nie czeka na ulicy.
          • ido3 Re: OK 09.06.05, 22:08
            agusia_o napisała:

            > dlatego też bardzo Ci dziękuję.... i cieszę się, że są takie osoby jak TY,
            ale
            > powiem szczerze, że wcześniejszy post z info o poszukiwaniu wózka dla Domu
            > dziecka skierowany od innej osoby troche mnie zdeberwował, bo po rozmowie z
            > Panią Iwonką wiem, że potrzebne są dwa wózki, zaoferowały sie trzy osoby (w
            tym
            >
            > oczywiście TY) i zawsze staram sie ufać ludziom, że dotrzymają słowa, a tu
            > nagle ktoś inny pisze, że znowu potrzeba wózka, dziwne, co?

            WITAM SERDECZNIE !
            CHCIALABYM PODZIEKOWAC WSZYSTKIM OSOBOM CHCACYM NAM POMAGAC I ZAPEWNIAM ZE ZA
            WSZELKA POMOC JESTESMY WDZIECZNE.
            OSOBY KTORE NAS ODWIEDZILY WIDZIALY ZE NASZYM DZIECIAKOM WCALE DUZO NIE
            BRAKUJE,SA TO POJEDYNCZE RZECZY LUB PIELUCHY JEDNORAZOWE NA KTORE NIE MA
            FUNDUSZY ,DUZO RZECZY DOSTAJEMY OD PRYWATNYCH OSOB PRZEKAZUJACYM NAM DARY,W
            ZALEZNOSCI OD TEGO COP DOSTANIEMY WYNIKAJA NASZE PROSBY KTORE SPOWODOWANE SA
            TYLKO I WYLACZNIE CHECIA POPRAWIENIA KOMFORTU ZYCIA NASZYM DZIECIAKOM.
            Z P[OZDROWIENIAMI
            IWONA
            • asia422 Re: OK 10.06.05, 11:59
              .. a ja poszłam i tak się przestraszyłam jak pan portier powiedział że mnie
              zaprowadzi na oddział, że powiedziałam do którejś opiekunki " bo ja.. to z
              Panią Jolą.. dzwoniłam .. no i przyniosłam. " Dałam tej Pani pakunek i
              uciekłamsmile) A teraz widzę żadna Pani Jola tylko Iwonasmile A ta Pani tak sie od
              mnie trochę rozbawiona uśmiechnęła. A przestraszyłam się że jak zobaczę dzieci
              i jakieś smutne spojrzenie to miesiąc nie będę o niczym innym myśleś tylko o
              tym że One nie mają Mamy i Taty do przytulania i kochania.
              Było mi trochę wstyd bo ja też dzwoniłam, pytałam jak pomóc a potem nic, ale
              jak tylko dostałam pieniążki to chociaż troszkę ale coś przyniosłam z tego co
              Pani Iwona mówiła. Będe się starać Pani Iwono na ile będę mogłasmile A może
              kiedyś dorośniemy do decyzji aby stać się Mamą i Tatą do przytulania i
              kochania.
    • ajlii a inne placówki...? 10.06.05, 11:00
      Może warto by też wspomóc inne domy dziecka, czy placówki opieki nad dzieciakami. Miałam praktyki w szpitalu psychiatrycznym dla dzieci - brakowało zabawek. W pogotowiach opiekuńczych brakuje ubranek... może by też trochę pomocy skierować w tę stronę...?
    • aqua696 Re: to co z tymi spacerówkami dla Domu Dziecka? 10.06.05, 11:38
      w gdansku oliwie jest dom dziecka imienia korczaka dla dzieci
      niepelnosprawnych w wieku 0-do lat 7-8 potem ida do DPsu....
      kolezanka zawiozla ciuszki-ale byla przerazona reakcjami pan
      smutne jest to ze pomoc czeto nie trafia do dzieci-niechce nikogo oskarzac
      ale sama to znam kiedy dawno temu zawiozlam duzo ubran a potem widzilam w
      tych ubraniach po roku na praktykach personel........
      • agusia_o i co - skakać tak z kwiatka na kwiatek? 10.06.05, 12:00
        chetnie bym tak robiła, chciałabym wszystkim pomóc, ale wszystkim tzn.
        nikomu.... nie mam takich mozliwości, by jeździć po placókach, zbierać info i
        do tego ZAUFANIE od personelu, na który cięzko zresztą pracuję w Domu Dziecka
        przy Nowogrodzkiej... Pani Iwonka mnie zna, wie już kim jestem, poza tym ufają
        mi ludzi , z którymi mam kontakt i przekazują dary na te konkretne dzieci.
        Myslę, że to panie dyrektorki powinny sobie jakos na wzajem pomagać z tych
        domów, zadzwonić , poinformować, że u mnie jest to czy tamto, a nie ma tego czy
        tamtego... poza tym ludzie, skoro wiecie, że są jakieś domy dziecka które
        potzrebują pomocy, to mówcie o tym, motywujcie swoich znajomych niech pomagają,
        ja juz pomogam tym dzieciakom i rodzinie zastępczej, poza tym mam jeszcze swoją
        rodzinę i dziecko, które mnie bardzo potyzrebuje i KOCHA
        • ajlii Re: i co - skakać tak z kwiatka na kwiatek? 10.06.05, 17:16
          to nie są "kwiatki", ale dzieci zamieszkujące konkretne placówki...
          • ido3 Re: i co - skakać tak z kwiatka na kwiatek? 10.06.05, 18:04
            chcialabym podkreslic jeszcze raz ze moja prosba o konkretne rzeczy podyktowana
            zostala checia podniesienia i tak wcale niezlego komfortu dzieciom bedacym pod
            moja opieka na oddziale na ktorym pracuje a nie wywolaniem dyskusjii na temat
            kto i czy wogole ma pomagac takim placowkom i mysle ze kto ma ochote
            odpowiedziec na moj apel to odpowie tak jak juz to sie stalo.POZDRAWIAM
            IWONA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka