Dodaj do ulubionych

Do wszystkich którzy mi pomagali i nadal chcą.

10.04.06, 22:33
Proszę o nieusuwanie narazie tego wątku. W związku z zaistniała dziwną
sytuacją w której Micrea mnie oskarża choć twierdzę,że nie słusznie,bo nigdy
nie napisałam na 100%,że mam nowotwora trzustki.Tylko,że jest
podejrzenie.Niedługo zrobię dokładne badania i wszystko się wyjaśni. leczę
sie na kilka stałych chorób- zaświadczenie od lekarza dostała Basia,
zaświadczenia o mojej sytuacji też dostała.Jeżeli ktoś mi nie ufa to proszę
mi nie pomagać,ale wydaje mi się to nie w porządku,ponieważ ktoś mi na siłe
coś wpiera. Dziękuję wszystkim za pomoc.
Obserwuj wątek
    • mircea cytat z Twojej wypowiedzi 11.04.06, 08:19
      lizka76 napisała:
      >Proszę o nieusuwanie narazie tego wątku. W związku z zaistniała dziwną
      > sytuacją w której Micrea mnie oskarża choć twierdzę,że nie słusznie,bo nigdy
      > nie napisałam na 100%,że mam nowotwora trzustki.Tylko,że jest
      > podejrzenie


      "Narazie wiem tyle,że są komórki nowotworowe,a że coś jest
      nie tak z trzustką to lekarka powiedziała,że wszystko wskazuje na trzustkę,ale
      trzeba się upewnić".
      Albo są komórki nowotworowe, albo ich nie ma.
      Czyżbym miała problemy ze zrozumieniem tego prostego komunikatu?
      I nie imputuj mi tutaj, że cokolwiek sobie wymyślam, albo Ci wmawiam.
      Gubisz się z swoich wypowiedziach i tyle.
      Sama zaczęłaś sprawę ze swoim rzekomym nowowtworem, to teraz sama publicznie ją
      odkręć.
      • lizka76 Micrea 11.04.06, 08:46
        Tak mi powiedziała lekarka. Ale musi być potwierdzenie przez dokladne badania
        co też powiedziałam. A ty wyrażnie specjalnie wszystko przekręcasz.I nigdy na
        tym forum nie pisałam o swojej chorobie,podejrzeniu nowotwora,a więc mi nie
        wpieraj,że biorę na litość.Pisałam na forum emama,bo jak lekarka mi powiedziała
        to się przestraszyłam i załamałam. A ty wszystko co ja napiszę to przekręcasz.
        • mircea Re: Micrea 11.04.06, 09:26
          Hmm... Oczywiście: wszystko "celowo przekręcam" - bo ja widać już mam taką
          naturę "przekręcacza"....

          Lizka - cała afera z Twoja wiarygodnością wybuchła na emamach - fakt. Tam
          opisałaś swoje choroby i swoją niedolę, a na koniec dorzuciłas nowotwór
          trzustki właśnie.
          Widzę, że pamięć masz zawodną i nie bardzo pamiętasz już, o czym pisałaś.
          Wiem, że to jest dla ciebie temat niewygodny i drażliwy, ale sama się w niego
          wplątałaś.

          Jeszcze raz powiadam: jeśli ktoś pisze wprost, ze BADANIA WYKAZAłY ISTNIENIE
          KOMóREK NOWOTWOROWYCH, to ja się pytam: jakie badania to wykazały? i dlaczego do
          tej pory nie podjęłaś odpowiedniego leczenia?

          Nie można mieć nowotwór i jednocześnie go nie mieć. Więc ktoś tu mija się z prawdą.

          Trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa. Nawet w necie.
          • lizka76 Re: Micrea 11.04.06, 09:32
            Miałam robione badania krwi i tak mi powiedziała lekarka.Nie mówię,że go nie
            mam czy mam,bo to trzeba potwierdzić dokładnymi badaniami.
            • mircea Re: Micrea 11.04.06, 09:43


              lizka76 napisała:

              > Miałam robione badania krwi i tak mi powiedziała lekarka.Nie mówię,że go nie
              > mam czy mam

              "Narazie wiem tyle,że są komórki nowotworowe"
              Nie mówię czy nie pamiętam, że mówiłam?

              Lizka, próbujesz mi wmówić, że czarne jest białe.
              To są Twoje słowa - nie moje. Teraz nagle odwracasz kota ogonem i próbujesz się
              wycofać ze swoich słów.


              • mircea koniec 11.04.06, 09:46
                Poza tym ta dyskusja jest jałowa: ja powiedziałam już, co myslę na temat Twojej
                wiarygodności i poparłam to przykładami.
                Szkoda mi już czasu na wałkowanie w kółko tego samego tematu.

                Czytanie ze zrozumieniem jest moją podstawową umiejętnością, więc nie wmawiaj
                mi, że mam jakieś problemy z interpretacją słowa pisanego.
                Chyba, że autor sam ma takie problemy.

                To tyle - każdy ma swój rozum i wyciągnie wnioski dla siebie z tej dyskusji.
              • lizka76 Re: Micrea 11.04.06, 09:49
                Nie próbuje się wykręcić. Ja wiem co mówiłam. Podoba ci się takie oczernianie?
                Fajna zabawa co? Nie mam ochoty ani siły się tobie tłumaczyć. Widzę,że bardzo
                Ci zależy, żebym miała tego nowotwora.A napewno większego doświadczenia w
                sprawach nowotworowych ode mnie nie masz. Moja mama zmarła na moich rękach po 5
                latach walki z nowotworem.
                • gabi683 Re: 11.04.06, 10:08
                  Przepraszam ze sie w trace ja milam robione badanie z kwi.Poniewaz moja babcia
                  mja zmarla na rak a ojciec choruje .Wiec jestem z grupu ryzyka tak zreszta jak
                  moje dzieci .Mielismy robione badanie z krwi i naszczescie nic nie
                  wykryto.Badania takie robi sie co roku.W kazdynm bedz razie ze po badaniu krwi
                  mozna stwierdzic czy ktos jest chory czy nie .Potem jedynie sie sprawdza czy
                  jest zlosliwy lub nie i do tego sa szczegółowe badania .Micrea chciala abys
                  tylko powierdziła jakie badania zrobilas czy to jest takie trudne ,a tak dajesz
                  wymijajace odpowiedzi i po co .Sam robisz sobie problem,i juz napewno nikt
                  nikomu nie zyczy nowotwora bo to jest straszna choroba .Nawet moic w ten spodob
                  sie nie powinno !
                  • lizka76 Re: 11.04.06, 10:17
                    No i napisałąm miałam robione badania krwi reszte bedzie wiadomo po
                    szczegolowych badaniach. Wynik tych badan ma moje lekarka bo to w tej
                    przychodni robilam badania i one tam sa.Jak wyjde ze szpitala to bede miala
                    wypis i wtedy moge przeslac Micrei co wczesniej juz jej mowilam.
                    • mari40 Re: 11.04.06, 10:33
                      sory że wtrąc swoje pięć grosz,ale
                      6 lat temu wykryto u mnie guz piersi,wykonano wszystkie badania,a najważniejszą
                      było badanie wycinka,po którym zdecydowano o konieczności wkonania zabiegu
                      operacyjnego,4 lata temu podobna sytuacja z tym tylko że były to guzki tarczycy
                      i równierz po wielu badaniach,podstawą było badanie wycinka,też jestem po
                      zabiegu.
                      Mam syna z marskością wątroby,który pomimo wielu badań,miał pobierany wycinek
                      do badania.
                      Więc podpowiadam takie badanie ma prostą nazwę ,,biopsja'' i jak mi wiadomo w
                      każdym przypadku podejrzenia komórek nowotworowych,te badanie jest wykonywane
                      jak najszybciej.
                      pozdrawiam
                      • gabi683 Re: 11.04.06, 11:06
                        mari40 napisała:

                        > sory że wtrąc swoje pięć grosz,ale
                        > 6 lat temu wykryto u mnie guz piersi,wykonano wszystkie badania,a
                        najważniejszą
                        >
                        > było badanie wycinka,po którym zdecydowano o konieczności wkonania zabiegu
                        > operacyjnego,4 lata temu podobna sytuacja z tym tylko że były to guzki
                        tarczycy
                        >
                        > i równierz po wielu badaniach,podstawą było badanie wycinka,też jestem po
                        > zabiegu.
                        > Mam syna z marskością wątroby,który pomimo wielu badań,miał pobierany wycinek
                        > do badania.
                        > Więc podpowiadam takie badanie ma prostą nazwę ,,biopsja'' i jak mi wiadomo w
                        > każdym przypadku podejrzenia komórek nowotworowych,te badanie jest wykonywane
                        > jak najszybciej.
                        > pozdrawiam
                        To się zgadza u Nas naszczęscie nie wykryto więc skonczylo sie tylko na badaniu
                        krwi.
                        • mari40 Re: 11.04.06, 11:14
                          gabi683 właśnie o to chodzi jeśli wynik krwi nie potwierdzi tego,to ok,ale
                          jesli są wątpliwości to jak mi wiadomo z własnego doświadczenia wykonywana jest
                          biopsja,która wyklucza lub potwierdza istnienie komórek nowotworowych,
                          ja to przerabiam co jakiś czas,bo widać tak nam pisane,ale zawsze boję się tak
                          samo,
                          stąd moja podpowiedż,bo dziewczyna mogła o tym nie wiedzieć
                  • kasiakrak23 Re: do gabi 11.04.06, 12:10
                    przepraszamże wtrącam się między waszą dypsutę ale chciałąm się zapytać czy
                    badania krwi są płatne jeśli chodzi o grupę podwyższonego ryzyka?bo u mnie w
                    rodzinie jakieś fatum mama na raka jajników jej tata na raka płuc a jej
                    dziadzio też miał raka tylko nie pamiętam czegho-tak że w ilni prostej 3 osoby
                    zmarły na rakasadi zastanawiam się czy ja też będę go miećcrying??
                    • cilantre Re: do gabi 11.04.06, 12:30
                      Gabi - ja tez chciałabym się dowiedzieć,jak to jest
                      z tymi badaniami osób z grupy podwyższonego ryzyka.
                      Gdzie mogłabym się zgłosić-do onkologa? Wspominałam
                      lekarce rodzinnej,ale tylko się śmiała.
                      No i czy te badania są płatne?
                      • roxanna1336 Oznaczanie markerów we krwi 11.04.06, 13:02
                        Może chodzi o to badanie ...wklejam link , ale ono jest chyba platne ..www.przychodnia.pl/rbt/index10.php3?s=3&d=6&t=10&p1=8
                        • roxanna1336 Re: Oznaczanie markerów we krwi 11.04.06, 13:04
                          i jeszcze to ..www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=3&article_id=2583&magazine_subpage=ABSTRACT
                          • roxanna1336 Re: Oznaczanie markerów we krwi 11.04.06, 13:07
                            i ta bardzo ciekawa stronka zp.lo3.wroc.pl/~jojo/modules.php?name=News&file=article&sid=73
                • mircea Re: Micrea 11.04.06, 11:47
                  lizka76 napisała:

                  > Nie próbuje się wykręcić. Ja wiem co mówiłam. Podoba ci się takie oczernianie?
                  > Fajna zabawa co? Nie mam ochoty ani siły się tobie tłumaczyć. Widzę,że bardzo
                  > Ci zależy, żebym miała tego nowotwora.A napewno większego doświadczenia w
                  > sprawach nowotworowych ode mnie nie masz. Moja mama zmarła na moich rękach po
                  >5 latach walki z nowotworem.

                  Na pewno mam większe, bo sam to przeżyłam. Pisałam Ci o tym wielokrotnie na
                  priva, ale jak widzę wyparłaś to ze swojej świadomości.

                  A jeśli chodzi o życzenia - mówiłam Ci już wielokrotnie, żebyś nie wmawiała mi
                  takich absurdalnych rzeczy.
                  Nikt, kto przeszedł przez szpital onkologiczny nie życzyłby nikomu tego samego.

                  Czy Ty nie widzisz, że wypisując takie bzdury tylko sama się pogrążasz?

                  Jeśli zaś chodzi o wyniki badań: który lekarz czekałby tyle czasu na dokładne
                  potwierdzenie diagnozy podejrzewając raka trzustki??

                  Już jestem zmęczona wałkowaniem tego samego.
                  Rób co chcesz - to Twoje zdrowie i Twoje życie.
                  Niepotrzebnie tylko napsułaś ludziom tyle krwi swoim głupim gadaniem.
    • aqua696 Re: Do wszystkich którzy mi pomagali i nadal chcą 11.04.06, 13:45
      biopsji juz niezawsze sie robi jestem tego przykladam bo niejednokrotnie
      bezpieczniej jest wyciac guz

      ale czas sie liczy i gdybybm miala wyniki krwi ze juz to nieczekalabym ani dnia
      bo na co????
      i prosze niepisac ze niewiem o czym pisze-kilka osob zna mnie i wie.
      Lizka podziwiam za siedzienie z domu ja bym spala nawet na korytarzu w
      szpitalu
      -
      1% dla Rodgera

      Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry
      David Thoreau/
    • dronka Powiem Wam dziewczyny, że 11.04.06, 17:14
      za łatwo przychodzi Wam kogoś osądzać nie będąc w jego skórze.

      Pozdrawiam już świątecznie,
      Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka