oo ja w tej samej sprawie-widzę ze z opieką to jest strasznie dużo takich
problemów.
mnie poproszono o pomoc jako oblataną

(
kobieta wychowuje 10 letnia dziewczynke.z jej ojcem slubu nie miala-jakis
czas
chyba razem mieszkali-ale od dawna juz nie(dziecko uznanje prawdopodobnie
wsadzie-alimentow nie zasadzono).Obecnia mieszka z matka-(na rencie), nie
pracuje, nie ma prawa do zasilku dla bezrob(pracowala na czarno).
Kilka miesięcy temu wyłaczono im swiatło.
Nie wiem narazie czy matka jest po prostu niwydolna zyciowo, czy coś tam..
Chce jej wskazac co opieka moze jej zaproponowac:
1.zasiłek z tytułu samotnego wychowywania i rodzinny???
brała wczesniej-od wrzesnia nic-twierdzi ze zmienily sie przepisy, ojciec nie
stawia si e na rozprawy o alimenty("komornik" nie moze mu wreczyc decyzji"??
i
zasilek jej się nie nalezy???? rozjasnijcie mio to drogie panie..o co mam ja
pytac??
2.czesc oplaty za prąd,dodatek mieszkaniowy, obiady dla małej, dofinansowanie
unijne na zywienie???
nadmieniam ze prosze tylko o porady, jak za to się zabrac..