ktos przeczytal i leży gdzieś już nie potrzebna
a więc
Na wakacje gdy mam więcej wolnego czsu to zawsze zaopatruję się w ulubioną
lekturę, ale kryteria mi się zmieniają: ma być na matowym papierze, najlepiej
takim żółtawym (da się czytać na dworzu w słoneczny dzień bez szkody dla
oczu), tania (jak deszcz zmoczy albo inna
woda, to bez żalu odkupię), "lekka" (coby móc przerwać w dowolnym momencie).
Dziecięca lektura wybierana na podobnych zasadach, plus duuużo kolorowanek
dla młodszego
A skoro już znacie moje preferencje, oczekuję na propozycje

))