Witam
Nie jestem nowa choć dawno mnie tu nie było

Ostatni raz w ciąży a
Oskarek ma już 4,5 roku. Wtedy byłam szczęśliwą męzątką dziś jestem
szczęśliwą rozwódką. Mój mąż okazał się kobieciarzem i hazrdzistą
ale nie o tym chcę pisać. Otóż mam dość stabilną sytuację materialną
( prowadzę firmę ) i chciałam adoptować dziecko. Niestety jest to
niemożliwe ponieważ "preferowane są pełne rodziny" Jest mi przykro
bo tak bardzo chciałabym dać daom i miłość chociaż jednemu dziecku.
Ostatnio dowiedziałam się że można być "rodziną zaprzyjaźnioną" dla
dzieci z nieuregulowaną sytuacją i bardzo bym chciała ale mam
pytanie.
Czy takie dziecko można zabierać na każdy weekend, święta i wakację?
Czy można go wspierać materialnie?
I w końcu czy jak jego sytuacja się ureguluje czy mogą go wtedy tak
poprostu zabrać? Bo jeśli tak to wolę tego nie robić bo ja sobię
jakoś poradzę ale dziecko? Nie można mu zmieniać świata 100 razy
Bardzo proszę o radę
Aga