Dodaj do ulubionych

niudane oświadczyny

IP: *.aster.pl 16.04.05, 22:02
to mial byc jeden z najpiekniejszych momentow w moim zyciu. moj chlopak
pewnego dnia wygadal sie, ze chce prosic mnio o reke podczas wakacji w
paryzu. nie moglam doczekac sie lata. oczywiscie powiedzialam mamie i
przyjaciolkom (nie jestem plotkara, ale to mialo byc dla mnie b.wazne
wydarzenie), kupilam sukientke etc. nadszedl paryz, minely w napieciiu dwa
tygodnie i nic. to bylo jedno z najgorszych doswiadczen w moim zyciu. jak
ostatniej nocy rozmawialismy o tym, moj chlopak tlumaczyl sie, ze nie zdarzyl
kupic pierscionka i nie pomyslal. mial olbrzymie poczucie winy, jak
wyjasnilam mu, jak sie czuje. oswiadczyl sie kilka miesiecy pozniej, ale bylo
srednio. podejrzewalam, ze wybierze ten dzien (wiedzial, ze chce miec
niespodzianke), nie wybral ustronnego lokalu, wcale nie bylo romantycznie, no
i nie ukleknal. minelo juz kilka miesiecy. nadal mam do niego olbrzymi zal o
caloksztalt.
powiedzcie, czy super romantyczny wieczor zycia, to niedoscignione marzenie
malej dziewczynki? a was jak zapytano?
Obserwuj wątek
    • Gość: A Re: niudane oświadczyny IP: *.fan-tex.com.pl 16.04.05, 22:31
      Z całym szcunkiem, ale nie rozumiem Cię. Przecież nie ważne jest gdzie, jak i kiedy. Powinnaś być szczęśliwa że mężczyzna którego kochasz pragnie spędzić resztę życia z Tobą. Mój kotek oświadczył mi się w jak najbardziej naturalnych warunkach. Ja w dresach sprzątająca mieszkano. Cieszyłam się jak nigdy wcześniej, że wybrał taki moment, bo dał mi dowód, że kocha mnie zmęczoną sprzątaniem i z roztrzepanymi włosami. Wieczorkiem oczywiście poszliśmy do pubu na piwko i pizze. Wtedy już wyglądałam inaczejwink A propos klękania wg mnie to staroświecki zwyczaj i jak dla mnie troche błaznowaty smile
      • kasia191273 Re: niudane oświadczyny 16.04.05, 22:43
        mnie o reke poproszono w niedzielny, listopadowy, deszczowy wieczor. Nic nie
        zapowiadalo tego przelomowego momentu. Oboje bylismy w pizamach, ja bez
        makijazu,wlosy nieciekawe, kolacji przy swiecach takze nie. Jak potem go
        zapytalam, dlaczego wlasnie wtedy, odpowiedzial, ze nie mogl sie doczekacwink
        Romantyczne to nie bylo w sensie takim, jak na filmach widujemy. Ale mnie
        wzruszylo bardzo, sie poplakalismy w tych pizamachwink)))Potem poszlismy na
        spacer w deszczu, zeby troche ochlonac.Ale zachodu slonca nie bylo, tylko
        obrzydliwa mzawka.
        Dziewczyno! Ciesz sie i nie wymyslaj problemow!!!!!!!!Gratuluje i wszystkiego
        dobrego!
    • Gość: la Re: niudane oświadczyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.05, 22:46
      Ty jesteś chyba z jakiegoś szlacheckiego rodu?? podejrzewam ...

      i idę wskoczyć do wanny, gdzie juz pływa moja kobietka wink
    • Gość: Marta BG Re: niudane oświadczyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.05, 22:47
      Leżeliśmy w łóżku po wyczerpujących igraszkach, zaczeliśmy rozmawiać o
      przyszłości, o mieszkaniu, o dzieciach i nagle on stwierdził, że skoro już tak
      o dzieciach, to może najpierw jakiś ślub wcześniej?
      Pierwścionek był pod poduszkąsmile
      • Gość: Iza Re: niudane oświadczyny IP: *.adsl.snet.net 17.04.05, 00:43
        Przepraszam, ze to powiem, ale Ty nie jestes zbyt normalna. Chyba sie tanich
        ksiazek o milosci naczytalas. Biedny ten Twoj chlopak
    • kinkygirl Re: niudane oświadczyny 17.04.05, 03:02
      wyglądasz na ten najstraszliwszy typ "tresującej" kobiety.
      tak, życie nie biegnie według scenariusza, który masz w głowie, czas sie z tym
      zmierzyć, zanim twój biedny narzeczony wyzionie ducha próbując się domyślić jak
      ci dogodzić wink
    • Gość: magda Re: niudane oświadczyny IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.05, 06:23
      ... a zastanawiałaś się ile dziewczyn czeka choćby na takie zaręczyn jakich Ty
      się doczekałaś ??? Pomyśl nad tym...a po tych przemyśleniach powinnaś dojść do
      wniosku że jesteś szczęśliwa...i Twój żal powinien zniknąć !!! POZDRAWIAM !
    • luiza75 Re: niudane oświadczyny 17.04.05, 07:06
      nieudane bo zbyt spodziewane, oczekujace i takie tam,człowiek to takie durne
      stworzenie, że niby lubi planować, ale jak dostaje niespodziankę to jest w
      niebowziętysmile)) moze nie mam racji, ale moje oświadczyny na szczycie gór były
      rewelacyjne, głownie dlatego, że człowiek jak się już zmęczy i dojdzie , to
      jest tak szczęśliwy z tego powodu, że wręczany pierścionek w chmurach jest
      nierzeczywisty , wprost bajkowy i tak był niespodziewany, że bez zastanowienia
      było tak smile))i nie ostrzegał tego lata smile)) był jak sie dowiedziałam później
      przygotowany od dwóch miesięcy, Tak sobie myśle,że ten twój to jakaś wredota
      egoistyczna bez pomysłu jest, ale pewnie się mylę, bo ty go lepiej znasz i
      wiesz że mogło go tysiąc powodów zestersować i wcale nie chciał wypaść nieudanie
    • Gość: Paula Re: niudane oświadczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 09:22
      a ja Cię poniekąd rozumiem. ja chyba też marzyłam, że będzie "romantycznie",
      cokolwiek to znaczy. a było zwyczajnie. wiem, że to był dla niego ogromny stres
      (chociaż z drugiej strony dlaczego, przecież nie miał podstaw, żeby obawiać
      się, że odmówię). starał się, żeby to było niespodziewane, bo wiedziałam, że
      ten moment się zbliża. ale w tym wszystkim nie pomyślał, że może mogłoby być
      jakoś wyjątkowo. wiem, powinnam się cieszyć, że w ogóle się oświadczył. i
      cieszę się, wierz mi, długo na to czekałam. ale w głębi duszy... jest mi
      przykro, kiedy koleżanki opowiadają o swoich zaręczynach, w które ich mężczyźni
      włożyli tyle wysiłku. nie umiem tego opisać, wiem, że życie to nie bajka czy
      romans, ale i tak pozostanie żal. nie oczekiwałam Paryża, Giewontu, Brazylii
      itp, ale mimo Waszych krytycznych głosów przyznaję, że jestem trochę
      rozczarowana
    • Gość: lenka Re: niudane oświadczyny IP: *.acn.waw.pl 17.04.05, 09:26
      nie uważam żebys przesadzała i rozumim, iż w Paryżu byłas potwornie rozczarowana.problem pewnie polega na tym , że twój narzeczony nie miał pojęcia, iż ten Paryż jet dla Ciebie taki ważany i nie wiedział o planach- mama,sukienka itd. z tego co piszesz nie wygląda by podchodził lekceważąco do ceremonii. Po prostu tak wyszło.może w przyszłości powinnaś mu powiedzieć ze oprawa pewnych wydarzen ma dla Ciebie znaczenie i chciałabyś je celebrowac. z pewnością będzie wiele takich momentów w waszym życiu a twój narzezony jak pozna twoje oczekiwania będzie miał okazję się zrehabilitować smile)
      pozdrawiam
    • Gość: iza Re: niudane oświadczyny IP: *.man.bydgoszcz.pl 17.04.05, 13:08
      Ja również bardzo długo czekałam na ten moment.Niestety udało mi się podejrzeć
      mego przyszłego męża na zakupach w mieście(kupował pierścionek!)i od tego
      momentu już tylko czekałam,a tu nic!Udało mu się uśpić moją czujność.Pewnej
      grudniowej niedzieli poszliśmy na spacer z psem (do lasu nad
      rzekę).Zatrzymaliśmy się przy naszej ulubionej skarpie nad rzeką i wtedy mój
      kochany Tomasz uklęknął przede mną i się oświadczył (jedynym świadkiem tych
      wydarzeń były łabędzie i nasz pies).Było super,chciałam krzyczeć ze szczęścia!
      Bardzo często odwiedzamy to miejsce na niedzielnych spacerkach z psem i
      myślę,że za 20 lat będziemy robić to samo.
    • Gość: mikolka Re: niudane oświadczyny IP: 80.51.237.* 17.04.05, 20:37
      rany boskie, ale zmartwienie... nie masz większych? wybacz, ale wydało mi się
      to trochę dziecinne. ja też się spodziewałam, że zaręczyny będą kiedy indziej,
      były później, bez klękania, a ja i tak płakałam ze szczęścia i wzruszenia.
      życie nie biegnie według scenariusza i trzeba się do teo przyzwyczaić.
    • Gość: ewelina Re: niudane oświadczyny IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 17.04.05, 20:46
      Czy dla Ciebie wazne jest naprawde jak poprosil czy, ze poprosil? Ludzie, czy
      dla was licza sie tylko pozory?Moim zdaniem, Ciebie najbardziej boli, ze sie
      pochwalilas kolezankom a tu nici z pierscionka.Prawda?
      • Gość: Iksi Re: niudane oświadczyny IP: *.com.pl / *.com.pl 17.04.05, 22:42
        A ja po części rozumiem carol i wcale nie uważam, że przesadza.
        Dla wielu z nas zaręczyny to równie ważny moment w życiu jak ślub. Cóż więc w
        tym dziwnego, że nie chcemy dostawać pierścionka w pośpiechu, między zupą a
        schabowym? wink
        Chłopak carol najpierw powiedział, że oświadczy się jej w Paryżu, a później
        zapomniał o wszystkim, nie zdążył, zlekceważył... Tak nie wolno robić!!!
        Przecież doskonale wiedział, że ona czeka.

        Nie musi być wielkich uniesień, padania na kolana, ale niech ta chwila chociaż
        w minimalnym stopniu będzie niezapomniana, wyjątkowa i tylko nasza po prostu.
        Czy to naprawdę tak wiele?

        Moje zaręczyny były poprzedzone rozmowami o wspólnym życiu, planami. Razem też
        wybieraliśmy pierścionek. Był robiony na zamówienie, więc nie wiedziałam
        dokładnie, kiedy mój partner go odbierze. Oświadczył mi się w niedzielne
        popołudnie, siedzieliśmy sami w domu, słuchaliśmy muzyki i pili kawę.
        Nie było ekskluzywnej restauracji i pierścionka z brylantem na dnie kieliszka z
        szampanem wink, ale sama forma i chwila przekonały mnie, że jest to dla niego tak
        samo ważne smile

        Uważam, że carol miała prawo być rozczarowana w Paryżu. Nie usprawiedliwiajmy
        lenistwa naszych panów, bo przecież potrzeba naprawdę tak niewiele, by nas
        uszczęśliwić smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka