Dodaj do ulubionych

Bez paniki!

17.08.05, 10:39
Dziewczyny, nie wpadajcie w panikę załatwiania wszystkiego na sto lat przed!
Niedawno wpisałam się w wątku "panny młode 2006" - my właśnie postanowiliśmy
sfinalizować decyzję o pobraniu się i to w maju 2006. Wynikało, że jesteśmy
strasznie zapóźnieni, bo wszyscy już mają nie tylko salę i muzyka, ale i
częśto suknię - i to nawet na jesień 2006. Nic, tylko spanikować, że nic nie
załatwimy. Tymczasem od piątku do wtorku udało się z salą (i to nie żaden
kicz z balonikami i kafelkową posadzką) oraz muzykami (tymi, których
chcieliśmy, a stresa miałam nieprzeciętnego, bo kiepski dj położył wesele
mojego przyjaciela), a w weekend idziemy do kościoła. Wszystko odbywa się w
Warszawie i to tych znanych i lubianych lokalizacjach. Po prostu nic, tylko
wrzucić na luz smile. Zastanawiam się, czy ta cała panika weselna, to nie
działanie weselnego przemysłu.
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • zu_a Re: Bez paniki! 17.08.05, 10:50
      z tym wrzucaniem na luz wszystko zalezy wink od miejscowosci i miesiaca, sali,
      kosciola itd ktore wybierzesz, jesli sa bardzo popularne moze byc problem
      np. sala (ktora my zarezerwowalismy) - na poczatku lipca byl juz tylko jeden
      termin czerwocwy wolny oraz dwa sierpniowe, natomiast lipiec do wyboru smile

      pzdr Zu
      -----------
      Zaproszenia na slub, Chrzest, Komunie i inne okazje
      drukarenkazu.w.interia.pl
      • agmani Re: Bez paniki! 17.08.05, 10:59
        Wiesz, może rzeczywiście jak ktoś uprze się na konkretną datę i akurat będzie
        to ta sama data na którą uprze się połowa społeczeństwa, to może być jakiś
        kłopot. Ale z drugiej strony... Sama widziałam wiele miejsc kompletnie
        zarezerwowanych, aż się dziwiłam, jakim cudem tłumy chcą tam robić wesele
        (czyżby reszta była jeszcze gorsza?). A potem zadzwoniłam w "nasze" miejsce i
        się udało. Reakcja niektórych znajomych - "ja bym tam nawet nie dzwoniła, bo to
        musi kosztować majątek w takim miejscu". Ano, kosztuje majątek, ale dlatego, że
        ogólnie wesele kosztuje majątek. W wielu zarezerwowanych i (moim zdaniem)
        kompletnie bezgustownych miejscach (co do których nawet na tym forum często
        pojawiały się skargi odnośnie jedzenia) jest drożej o kilkadziesiąt złotych
        plus zdzierstwo za korkowe.
        • metrluba Re: Bez paniki! 17.08.05, 11:24
          My zmienialiśmy restaurację na kilka dni przed obiadem ślubnym (efekt
          nieporozumienia w poprzednio zarezerwowanym miejscu). Znaleźliśmy kilka ofert
          do wyboru, w miejscach przyzwoitych i nie przytłaczająco drogich, na Starówce w
          Warszawie, w sierpniu, miesiącu ślubnym, i w sobotę po południu. Wszystko dało
          się załatwić bez stresu ku zadowoleniu zainteresowanych.
          • cheri-bibi Re: Bez paniki! 17.08.05, 11:41
            agmani, takie kiwanie paluszkiem i strofowanie innych, że za bardzo sie spiesza
            nie do konca jest dobre, bo zalezy kto i gdzie organizuje wesele, a także jakie
            ma wymagania. Moze i Tobie sie udalo bezstresowo - moje gratulacje, ale wiele
            osob nie ma takiego szczescia, tym bardziej jesli w pore sie nie zorganizuje,
            aby porezerwowac to i owo. A zreszta o co w ogole chodzi? Ja zarezerwowalam rok
            wczesniej chodliwa i swietna sale, najlepszego w miescie fotografa i kamerzyste
            oraz zespol, ktory ma porezerwowane wiekszosc terminow na przyszly rok i
            naprawde gwarantuje dobra zabawe. I wiesz co? Nie martwie sie czy przypadkiem
            nie bede zmuszona brac byle jakiego pozostalego wolnego dj-a, ze sale biore w
            ciemno, bo nigdy tam nie bylam na weselu i nawet nie smiem podejrzewac czy
            jedzenie jest zjadliwe itp. MAM KOMFORT PSYCHICZNY!!! Wiec nie mow mi ze
            panikuje, dobrze? Moze we "wspanialej" w-wie to na dzien przed by sie dalo cos
            znalezc, ale nie wszyscy maja watpliwe szczescie tam mieszkac...
            • agmani Re: Bez paniki! 17.08.05, 11:49
              Sorki, ale to Ty masz jakieś uprzedzenia do Warszawy (nie rozumiem, co one mają
              wspólnego z tematem), a ja nikogo nie strofuję. Po prostu napisałam, że nie
              warto dać się zwariować ludziom robiącym kasę na weselach. Jest kupa
              przereklamowanego kiczu, a jak się podejdzie do tego na spokojnie, to można
              mieć superowe rzeczy, lepszą jakość za porównywalne pieniądze.
              • cheri-bibi Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:00
                agmani napisała:
                > Dziewczyny, nie wpadajcie w panikę załatwiania wszystkiego na sto lat przed!

                i

                > Zastanawiam się, czy ta cała panika weselna, to nie
                > działanie weselnego przemysłu.

                a potem:

                > Po prostu napisałam, że nie
                > warto dać się zwariować ludziom robiącym kasę na weselach. Jest kupa
                > przereklamowanego kiczu, a jak się podejdzie do tego na spokojnie, to można
                > mieć superowe rzeczy, lepszą jakość za porównywalne pieniądze.

                tylko nie wiem kto ci napisał, że w panice rezerwuje wszystko na 1,5 roku
                przed. Z tego co wiem to ludzie robią to właśnie dlatego, aby pozałatwiać to NA
                SPOKOJNIE i wybrac to co im odpowiada.


                poza tym mertruba napisała:

                > Znaleźliśmy kilka ofert
                > do wyboru, w miejscach przyzwoitych i nie przytłaczająco drogich, na Starówce
                > w
                > Warszawie, w sierpniu, miesiącu ślubnym, i w sobotę po południu. Wszystko
                > dało
                > się załatwić bez stresu ku zadowoleniu zainteresowanych.

                ale widzę, że najwyrazniej Ty tez jestes z w-wy piszac o uprzedzeniach, hehe...
                No więc młoda panno, powiem Ci, że na wioskach ponizej 500 tys mieszkancow moga
                byc problemy i stres i wszystkie te niewskazane przed slubem "dodatki". Poza
                tym i tak dasz zarobic "ludziom zbijajacym kase na weselach", nie unikniesz
                tego jesli w ogole bierzesz slub wiec skoro juz placisz to plac z glowa. Mysle,
                ze sprawe Twoim zdaniem "paniki" wytlumaczylam Ci juz wczesniej wiec nastepnym
                razem zastanow sie zanim zaczniesz pouczac innych...
                • agmani Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:03
                  Czy Ty chciałaś coś udawodnić, czy tylko się pokłócić? Bo jakoś ciągle nie
                  rozumiem.
                  • cheri-bibi Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:05
                    agmani napisała:

                    > Czy Ty chciałaś coś udawodnić, czy tylko się pokłócić? Bo jakoś ciągle nie
                    > rozumiem.

                    no cóż, 100 lat temu analfabetyzmem była nieumiejętność czytania, dziś
                    nieumiejętność czytania ze zrozumieniem
                    • agmani Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:08
                      CZyli rozumiem, że jesteś na forum, żeby się kłócić i obrażać. Szkoda, bo
                      większość ludzi tu jest w innym celu.
                      • cheri-bibi Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:17
                        napisze Ci to łopatologicznie.
                        Nazwałaś wiele dziewczyn panikarami tylko dlatego, ze nie zdajesz sobie sprawy,
                        że ile par, tyle różnych gustow, sytuacji i okoliczności związanych z
                        organizacją ślubu i wesela. Ty mieszkasz w mieście gdzie sal jest od groma i
                        ciut ciut? Ok! Udało Ci się później niż wszystkim? Ok! Ma kupe kasy i mozesz
                        brac co chcesz nie baczac na koszty? Ok! Ale dlaczego upominasz innych, ze
                        zrobili to wczesniej? Chcialas tutaj odegrac taka role dobrej ciotki
                        moralizatorki i to bez zastanowienia. Nie udalo Ci sie, a teraz do mnie gadasz,
                        ze chce sie klocic podczas gdy to do Ciebie nie trafiaja inne argumenty.
                        poprostu nastepnym razem dziewczyno sie zastanow zanim cos napiszesz....
                      • vanilla4 Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:21
                        A ja zgadzam się z Agmani - teraz wiem, że też niepotrzebnie się nakręcałam.
                        Owszem salę i muzykę trzeba załatwiać w pierwszej kolejności, ale nie dajmy się
                        zwariować. Dodatkowo same się nakręcamy wink
            • emiliag Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:16
              A co jeśli tą chodliwą i swietną salę zaleje, najlepszy w miescie kamerzysta
              złamie nogę i fotografa diabli wezmą, a zespół się rozpadnie??
              • cheri-bibi Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:21
                emiliag napisała:

                > A co jeśli tą chodliwą i swietną salę zaleje, najlepszy w miescie kamerzysta
                > złamie nogę i fotografa diabli wezmą, a zespół się rozpadnie??

                ale to chyba nie tyczy sie rezerwacji na rok przed, zarezerwujesz na dwa
                tygodnie przed i to samo moze sie wydarzyc. Rownie dobrze jak to, ze samolot z
                Twoja mama na pokladzie trafi w jakis wierzowiec.... Na przyklad...
                • emiliag Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:23
                  wink
    • mariankaa Re: Bez paniki! 17.08.05, 11:50
      Myślę, że to wszytsko zależy... czasem jedynie od przypadku. My na rok przed
      weselem (10 września 2005) rezerwowaliśmy salę i 3 godziny po mnie przyszła
      kolejna para, która chciała ten sam termin! Gdybym poszła dzień wcześniej za
      pewne by się nie udało. Mieszkam na południu Polski w 100 tysięcznym mieście.
      To samo tyczy się zespołu, który wybraliśmy! Moja znajoma, której go poleciłam
      powiedziała, że na przyszły rok na sierpień są już zajęci!!! Lepiej się spiąć
      wcześniej szczególnie jeśli ktoś chce mieć ślub w popularnych miesiącach.

      Myślę, że to nie panika ale przezorność...
      • lulu20 Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:14
        Jak ktos bierze slub w maju to i na dwa miesiace przed znajdzie sale. Zabobon
        ze majowe malzenstwa sa skazane na porazke jest bardzo zadomowiony. my na rok
        wczesniej w ladnym miejscu mielismy tylko dwa pozostale terminy do wyboru.
        Zreszta bez sensu piszesz, bo sama zalatwiasz sale rok wczesniaj...
        NIe wiem o co Ci chodzi z tym watkiem.
        • cheri-bibi Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:18
          wiesz lulu, z tym majem to ludzie tez juz sie przekonuja, ze moze to i warto w
          tym miesiacu.... Juz zauwazylam, ze niektorzy nawet (kamerzysci, sale itp...)
          likwiduja znizki na ten miesiac...
          • lulu20 Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:29
            Mi tego nie musisz tlumaczyc,. Sama zastanawialam sie nad majem. Bo maj w
            Polsce jest najpiekniejszy. Ale gdy tylko cos pisnelam w rodzinie na ten temat
            podniosl sie lament.Dlatego zrezygnowalam z tej opcji wink
            • cheri-bibi Re: Bez paniki! 17.08.05, 12:33
              lulu, u mnie tez byl lament smile ale dalo sie ich przekonac, moje argumenty to:
              1. ostatni weekend maja wiec to prawie czerwiec,
              2. raczej nie powinno byc goraco,
              3. nie powinno byc wiosennych burz,
              4. jednak czasem mozna dostac znizki,
              5. makijaze nie posplywaja,
              6. pieknie wychodzi plener,
              7. kto wierzy w przesady zachowuje sie tak naprawde jak poganin, bo to poganski
              przesad....
              8. najprawdopodobniej bedzie to dla wielu pierwsze wesele w roku wiec ludzie po
              zimowej posiadowie beda sie lepiej bawic, wesele bardziej udane i inne...

              juz nie pametam, ale zasypalismy ich takimi teksatmi i sie udalo... jesli dalej
              myslisz nad majem to postaram sie przypomniec co tam jeszcze im mowilam smile
              • lulu20 Re: Bez paniki! 18.08.05, 12:02
                hehe, ja juz jestem Po! smile
    • agni1976 Re: Bez paniki! 17.08.05, 19:56
      U mnie, a mieszkam w 40.000 mieście jest jedna sala, która mnie interesowała
      jako sala weselna. W lipcu ubiegłego roku już była zajęta na całe wakacje.
      Wybraliśmy pierwszy wolny termin - 17 września 2005. To było pierwszą sprawą,
      jaką musieliśmy załatwić w zeszłym roku. Wszystko inne (kościół, kamerzysta, DJ
      itp.) załatwiamy powolutku od lutego. Może gdzie indziej, w większych miastach
      jest mnóstwo porządnych sal, ale mieszkańcy małych miast nie mają wielkiego wyboru.
      Pozdrawiam
      • emiliag Re: Bez paniki! 18.08.05, 08:11
        A my salę (też jedyną w okolicy, jaka wchodziła w grę) zamÓwiliśmy w styczniu
        na październik br, bo na przyszłoroczne lato były wolne terminy w ostatni
        weekend maja a potem doriero na jesieni. I to też rzutem na taśmę, bo ktoś
        zrezygnował. Głupawka.
    • annajustyna Re: Bez paniki! 18.08.05, 08:15
      Ja spotkalam sie z opinia, ze najlepiej rezerwowac sale w dniu poznania faceta,
      najwyzej sie przesunie rezerwacjesmile)). Tak mi doradzil dowcipny pan restaurator.
      • agmani Re: Bez paniki! 18.08.05, 11:26
        Ja usłyszałam o przezornej mamusi, co rezerwowała salę córeczce na magisterkę.
        Wyszła z założenia, że w ciągu dwóch lat córunia kogoś zapozna. Myślałam, że to
        żarty, ale jak się okazało, wcale nie. Zgadnijcie, na ile sala się przydała.
        • annajustyna Re: Bez paniki! 18.08.05, 11:27
          Pewnie urzadzili tam impreze pomagisterska???? Pozdrawiam!
          • agmani Re: Bez paniki! 18.08.05, 11:44
            Nie, moi znajomi odziedziczyli termin i dj'a. Załatwiali w lipcu na
            październik. Najpierw nic nie było, a potem zadzwoniła managerka z ofertą.
            Pozdrawiam również smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka