Dodaj do ulubionych

stres i nerwy przed oltarzem

28.05.06, 04:51
Witam za jakis czas mam slub i zastanawiam sie jak czuje sie poni mloda przed
oltarzem czy to duzy stres .Moja kolezanka opowiadala mi ze podczas slubu
byla cala spocona z nerwow z kosciola wyszla cala mokra .
Jezeli jestescie juz po .. to napiszcie jak bylo ,czy tez bylyscie spocone z
nerwow .
Obserwuj wątek
    • kalinazkalinowa Re: stres i nerwy przed oltarzem 28.05.06, 07:07
      ze mnie stres spłynął gdy wchodziliśmy do kościoła wink księża potrafili nas
      rozśmieszyć i stworzyć miłą atmosferę
      a poza tym skupiłam się na samej uroczystej mszy
      • aiwon Re: stres i nerwy przed oltarzem 28.05.06, 09:49
        a ja bylam jak zaczarowana wink wcale sie nie spocilam ale dziwne uczucie
        dziwne wink
        • toptangram Re: stres i nerwy przed oltarzem 28.05.06, 12:32
          Bardzo piekne uczucie. Potem lzy wzruszenia podczas wypowiadania przysiegi i
          tata mego meza biegnacy do mnie z chusteczka.
          • anka786 Re: stres i nerwy przed oltarzem 28.05.06, 13:14
            boje sie zeby nie zaczac plakac bo jak zaczne to ciezko mi jest skonczyc!brzmi
            niby normalnie ze mozna sie wzruszyc ale ja po prostu "rycze"!!!tak sobie mysle
            ze po prostu przed msza sprobuje sie nastawic wesolo i moze wtedy pomoze smile))
            • mady3 Re: stres i nerwy przed oltarzem 28.05.06, 15:21
              kalinazkalinowa
              Ja tez sie boje ze przy wejsciu do kosciola bedzie sie ze mnie lalo
    • monikaa13 Nie 28.05.06, 18:08
      Ja nie byłam, mąż był, ale dlatego że było 30 stopni, przed ślubem wcale się
      nie denerwowałam i n asamym ślubei też nie, było spoko i luz, nerwy złapały
      tylko przy mikrofonie, nie jestem dobra w mówieniu do mikrofonu, po było
      jeszcze lepiej, nie przejmuj sie i nie denerwuj, bo nie ma czym
      • gonio74 Re: Nie 28.05.06, 20:17
        A ja to chyba słowa nie wypowiem, w tą sobotę bylismy na slubie, żeby zobaczyć
        co i jak u zupełnie obcych ludzi, a byłam wzruszona i gardło mi scisneło. Z
        narzeczonym się śmiejemy, że chyba wcześniej w domu nagramy sobie słowa
        przysięgi (potem tylko PLAY) i jakoś to bedzie, bo inaczej może być
        nieciekawie.On też się peszy na wystąpieniach. Jeszcze zostały trzy tygodnie, a
        ja już zasypiam z kluchą w brzuchu i z jeszcze większą kluchą się budzę....e
        szkoda gadaćsmile
        • beti217 Re: Nie 28.05.06, 21:24
          A ja juz w ta sobote SLUB-smileI wiecie co?Boje sie...ze juz nie zasypiam o
          normalnych porach tylko o 2,3 w nocy i wiecie co jest u mnie najgorsze?Ze
          zawsze przy jakimkolwiek wystapieniu publicznym do mikrofonu łapie mnie
          CHRYPKA - naprawde i wtedy nie umiem mówić -crying
    • minerwamcg Zdecydowanie nie. 28.05.06, 22:56
      Zdecydowanie nie. Przeciwnie, bałam się, żeby się za bardzo nie rozluźnić, nie
      zagapić i zapomnieć o czymś ważnym.
      Tak mi się przynajmniej wydawało, he, he. Przez cały ślub cieszyłam dziób (rym
      zamierzony), byłam przekonana, że się non stop uśmiecham od ucha do ucha. A
      tymczasem co? Na filmie wyszłam przejęta, z miną poważną jak wieko od
      trumny smile))) Pierwszy mój uśmiech na filmie widać dopiero jak się zaczynało
      wesele!
      W każdym razie subiektywnie nie czułam stresu. Wiedziałam, że wszystko jest
      tak, jak być powinno i że cały czas tak będzie - przez całe lata dziko
      pracowałam nad tym, żeby zyskać trochę wiary w siebie i nie stresować się
      sytuacją, kiedy wszyscy na mnie patrzą i mnie słuchają (praca wykładowcy, teatr
      amatorski), więc teraz po prostu założyłam, że dam sobie radę.
      • gonio74 Re: Zdecydowanie nie. 29.05.06, 07:55
        No to pięknie, ja chyba niedługo przed snem zacznę pić nerwosol, a jak to nie
        pomoze to kupie cos mocniejszego. Chociaż dzisiaj spałam bardzo dobrze, ale
        częsno mi się śni, że jest dzień ślubu, a ja nie mam do niego niczego, ani
        sukienki, ani włosy nie uczesane, zupełnie nic, a goście już czekają....
    • mrowka05052007 Re: stres i nerwy przed oltarzem 29.05.06, 08:26
      Slub dopiero przede mną - ale mam bardzo podobne obawy.
      Łza kręci mi się na ślubach innych, a co dopiero ma swoim własnym.
      W weekend po raz kolejny ogladalismy film ze slubu znajomych (własnie jesteśmy
      na etapie poszukiwań kamerzysty) - oczywiście łezki były, a jakże!
    • domi_mikolka Re: stres i nerwy przed oltarzem 29.05.06, 09:48
      szczerze mówiąc, trudno to przewidzieć. ja bałam się, że w kościele będę płakać
      jak bóbr, bo śluby, na których byłam, strasznie mnie wzruszały. rano w dniu
      własnego ślubu byłam tak zdenerwowana, że nie wiem, a jak już przyjechalismy
      pod kościół i zobaczyłam tyle znajomych twarzy, to wszystko mi przeszło jak
      ręką odjął. natomiast mój mąż miał dokładnie na odwrót - przed ślubem zero
      stresu, w kościele tak się zdenerwował, że ledwo akt ślubu podpisał, bo tak mu
      się recę trzęsły, no i w ogóle z mszy niewiele pamiętasmile
    • azanna Re: stres i nerwy przed oltarzem 29.05.06, 09:58
      A ja w życiu bym nie przypuszczała, że dla mnie to będzie taki duży stres. Co
      do pocenia to nie spociłam się, ale było mi okropnie gorąco (na dworze było 9
      stopni, a ja w samej sukience i myślałam, że ugotuję się w kościele). Byłam jak
      w transie i pamiętam tylko migawki z całej uroczystoścismile
      Ale...nikt mi w to nie wierzy. Podobno tego stresu w ogóle nie było po mnie
      widać - kuzyn nawet robił mi wyrzuty jak ja mogłam tak zupełnie spokojnie mówić
      tekst przysięgi. A ja w ogóle nie pamiętam momentu przysięgi taka byłam
      zestresowanasmile I w ogóle wszyscy mi mówili, że podziwiają to jak fajnie byłam
      wyluzowana, he, hesmile
      • rasha2 Re: stres i nerwy przed oltarzem 29.05.06, 11:53
        Luzik przed, a w trakcie składania przysięgi dostałam napadu takiego śmiechu,
        że... nie mogłam skończyć... smile
        Na zdjęciach wszyscy gości są pozginani w pół ze śmiechu - oryginalnie było
        smile))
        • mady3 Re: stres i nerwy przed oltarzem 29.05.06, 16:32
          no mi w kosciele na mszy jest goraco i sie poce to nie wiem co bedzie na slubie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka