Dodaj do ulubionych

2009 - czy ktoś już planuje?

02.02.07, 17:59
Wiem, że to jeszcze dużo czasu, ale chcę, aby w tym najważniejszym w moim
życiu dniu wszystko było dokładnie tak, jak sobie to wymarzyłam. Mamy już
datę - 20 czerwca 2009, byliśmy już u księdza, mamy wstępnie zarezerwowaną
salę, zaczynam rozglądać się za suknią smile
Obserwuj wątek
    • promyczek_k Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 18:04
      Na Twoim miejscu jeszcze bym się tak nie spieszyła...
      Co do sukni: może Ci się zmienić gust, albo nowe kolekcje będą ładniejsze itp.
      To samo odnośnie zaproszeń
      Newralgiczne sprawy, jak choćby nauki przedmałżeńskie albo dokumenty w usc i tak
      bedziesz musiała załatwiać na kilka miesięcy przed ślubem

      Nie będę się rozpisywać, ale wydaje mi się, że się trochę nazbyt spieszysz. Jak
      się tak długo będziesz szykować, może Ci minąć radość z tego szykowania (przez
      dwa i pół roku nawet najpiękniejsze rzeczy mogą się znudzić). A to by było
      straszne...
      • a.bc Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 18:08
        Lekka przesada, a Ksiądz zapisał was juz do kajetu? miał już kalendarz na 2009?
        • promyczek_k Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 18:10
          a.bc napisała:

          > Lekka przesada, a Ksiądz zapisał was juz do kajetu? miał już kalendarz na 2009?

          Słuszna uwaga, my byliśmy na początku stycznia i ze zdziwieniem nas na czerwiec
          w tym roku zapisał... Ale kajet miał wink
          • folavril nie wiem po co tyle szumu 03.02.07, 12:11
            ja mam ślub w czerwcu tego roku i tylko salę zarezerwowaną, nie ma co panikować
            i się niepotrzebnie przez 2 lata napalać. Życzę Ci szczęścia, ale nie wiem czy
            mój facet przetrzymał by 2 letnie przygotowania do ślubu, sama bym chyba
            zwariowała.... nie masz nic innego lepszego do roboty?
            bieganie za sukienką 2 lata przed ślubem to już nonsens... nie wiem co o tym
            myśleć mam prawie 30 lat i inaczej do tego podchodzę, nie wiem w jakim Ty
            jesteś wieku, ale ja bym się nie spieszyła aż tak bardzo,

            pozdrowienia!
            • eary Droga Folavril 06.02.07, 16:35
              Musze ci przyznac slusznosc w calej rozciaglosci.
              Mamy tu przyklad syndromu kopciuszka co to sie na bal szykuje..
              Suknie kupowac 2 lata wczesniej.. to troche tak... pomijajac racjonalne
              podejscie.. zapeszanie..

              Ps popieram cie jako 25latka- i to chyba nie o wiek chodzi tylko o priorytety.
              W slubie nie jest najwazniejsza suknia a to ze bedzie sie razem do konca zycia.
              (przynajmniej w zalozeniu) ale tutaj niektore dziewczyny zapominaja o tym na
              rzecz "pieknej sukni".
      • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 18:10
        pewnie masz rację, ale na razie te przegotowania i planowanie to sama radość..
        a propos nauk - to jeśli zrobię je wcześniej, będą nieważne?
        • promyczek_k Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 18:12
          Pewnie, ze radość, wiem z doświadczenia wink Ale gdyby to miało dłużej trwać, na
          pewno by mi się "przejadło", a przynajmniej spowszedniało (tak to się pisze, bo
          dziwnie wygląda?)
        • talula19 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 21:22
          Nauki przedmałżeńskie są ważne bezterminowo, więc spokojnie możecie je robić, ale jak mi powiedział ksiądz na kolędzie coś się w tej materii ostatnio zmieniło, ale nie wiem na ile jest stosowane, w każdym razie nie można ich robić samemu, np. na lekcjach religii w klasie maturalnej, trzeba je po prostu odbyć z osobą, z którą bierze się ślub, co w sumie jest logicznesmile
          Pozdrawiamwink
          • denea Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 07:43
            Czyli zmienili to co praktykowali wcześniej, tak ?? Myśmy się załapali na
            uznanie "żółtych papierów" czyli zaświadczenia wydawanego jeszcze w szkole. I
            na żadne nauki nie trzeba było chodzić smile))
      • amelia00 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 11.02.07, 14:56
        dziewczyny, nie przesadzajcie, proszę was!!! to zaczyna zakrawać na jakąś
        chorobę!!!
    • kasia_ciesla Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 18:08
      nie wierzę w to co czytam!
      • mysza_84 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 20:35
        Myśle, że przesadzasz..My date ślubu mamy ustaloną na 14 lipca 2007. Sale, orkiestre i reszte zalatwiliśmy na przełomie listopad/grudzien! U księdza jeszcze nie byliśmy...a wy 2,5 roku wczesniej macie zaklepane w Kościele...Myśle, że na nauki masz czas...
        • aatenna24 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 20:40
          Rozumiem, ze ktos planuje slub i wesele na 2008 rok, mieszka w duzym miescie,
          gdzie sale i zespol trzeba zamawiac z wiekszym wyprzedzeniem, ale na 2009
          rok???!!Troche przesada....
          • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 22:36
            wiem, że mamy jeszcze czas, no ale z drugiej strony czytałam tu na forum dużo
            postów od dziewczyn, które mają już załatwione większość spraw, a planują ślub
            w drugiej połowie przyszłego roku. Myślę więc, że zaczęły z takim
            wyprzedzeniem, jak ja - mniej więcej
            • anetina Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 09:41
              ja mam ślub za 4 miesiące
              a nawet nie mam upatrzonej sukienki

              gdzie ty się dziewczyno spieszysz !?
              szczerzez, masz gwarancje, ze z tych chłopakiem będziesz za 2 lata !?
              • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 11:40
                a Ty uważasz, że ślub jest gwarancją, że będziecie razem do końca? Mogę zadać
                Ci dokładnie takie samo pytanie: dlaczego uważasz, że będziesz ze swoim facetem
                w 2009 roku??
                • anetina Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 12:51
                  ja MAM gwarancję
                  poza tym jesteśmy dorosłymi ludźmi
                  mającym za sobą bagaż doświadczeń
                  mającymi gdzie mieszkać, pracującymi, wiedzącymi, co chcemy
                  na dodatek nie jest nas już tylko dwójka - mamy swoją rodzinę big_grin
                • eary Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 06.02.07, 16:38
                  no pewnie dlatego nie kupuje mu prezentu gwiazdkowego na 2009 rok.. bo przeciez
                  swieta to piekna okazja i cudowne chwile..
                  (!?) 2,5 roku... woow
      • anetan39 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 20:42
        Ja tak samo jak Ty Kasia NIE WIERZE ! Moze 5 lat wczesniej trzeba by bylo juz
        cos przygotowac ??? Sorki, ale to jest "LEKKA" przesada ! Pozdrawiam
    • ala-81 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 20:44
      a dlaczego zdecydowaliście sie tak długo czekać?
      u nas od zaręczyn do ślubu minie półtora roku, co wydaje mi sie masakrycznei
      dużo, ale moja decyzja wiąże sie ze studiami, które kończę dopiero w tym
      roku smile)
      • madziaq Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 20:46
        Przegięcie. Chociaż z drugiej strony ktoś mi mówił, że np. jak się chce mieć
        wesele w Mariocie albo Sheratonie, to trzeba z minimum 2 letnim wyprzedzeniem
        rezerwować...
    • bozena.dp Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 02.02.07, 22:53
      jak dla mnie to też lekka przesada z takim wyprzedzeniem planować ślub,
      wesele!!! My zaczęliśmy załatwiać ważniejsze sprawy (sala, foto, dj) jakiś rok
      wcześniej co wydawało mi się i tak wcześnie, a co dopiero 2,5 roku wcześniej!!!
    • martina.15 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 01:32
      nie kapuje po co tak dlugo czekac ze slubem jak wam sie tak spieszy z
      przygotowaniami...
      • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 09:20
        no właśnie to aż tak bardzo długo nie jest.. Tak jak pisałam, wiele dziewczyn
        planuje ślub w drugiej połowie 2008, a przygotowanie zaczęły w 2006, czyli
        mniej więcej z taką rezerwą, jak ja! A jakoś niewiele osób się dziwiło..
    • kasiulkkaa Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 01:34
      Pytanie, czy w 2009 wciąz będziecie ze sobą.
      • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 09:15
        nie rozumiem.. chyba wszystkie zakładamy, że będziemy ze swoimi mężczyznami! To
        tak jak jak bym Ci zadała pytanie, czy nie obawiasz się, czy za 5 lat będziesz
        ze swoim facetem. Ślub chyba tu nie jest najważniejszy, ale miłość, nie?
        • anetina Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 09:46
          miłość jest
          i przemija

          za 2,5 roku - ale sama pewnie przeczytałaś, że i na te dziewczyny, co tak
          planują, napisane zostały tego samego typu teksty


          my bierzemy ślub po półtora roku od zaręczyn
          ale datę ustaliliśmy dopiero w listopadzie-grudniu
          i bez problemu mamy to, co chemy
          • fragles78 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 09:50
            To już jest przesada.......Czy nie ma w życiu innych problemów??Nic mnie już
            nie zdziwi...
            • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 11:38
              no nie wiem jak Ty, ale ja swoich planów nie traktuję jako problem. To jest
              forum o ślubach i weselu, moje pytanie właśnie tego dotyczyło, a okres, jaki mi
              został do ślubu nie jest specjalnie dłuższy, niż w przypadku wielu dzieczyn tu
              obecnych!
    • lumidee23 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 11:40
      wiesz co jak sobie w grudniu ew. listopadzie tego roku sale zaklepiesz nie
      bedzie za pozno ale az tak wczesnie ja mam w sierpniu 2008 ale rok temu w
      styczniu to ja nie mialam pojecia ze moj m mi sie oswiadczy hehehehe bez
      przesady...plnujemy z wyprzedzeniem ale dwa i pol roku troszke przesadzasz ;p mi
      tez tak mowili nie planuje ale ja mialam wtedy 20 miesiecy do slubu a nie 32 ;p
      hehee
      • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 12:18
        nie wiem, skąd te 32 miesiące Ci wyszły! Jest luty 2007 i zaczynam
        przygotowania, ślub w maju 2009, więc to 27 miesięcy, czyli tylko o 7 więcej od
        Ciebie smile
        • kingusia1974 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 12:26
          Mandarynka czy ty tak na poważnie z tym 2009 czy nabijasz sie z forumowiczek
          chcąc wywołac temat do dyskusji i emocji?
          Bardzo mało prawdopodobne żeby ci ksiądz zarezerwował datę na czerwiec 2009. Ja
          biorę slub w lipcu tego roku w jednym z najbardziej popularnych i pieknych
          kościołów dużego miasta (jest to jak fabryka ślubów w sezonie) i jak przyszłam
          zarezerwowac w październiku 2006 to odesłano mnie na listopad bo dopiero od
          listopada zaczęli przyjmować zapisy na "sezon" 2007.
          Takźe przegięłaś trochę z drobnym kłamstewkiem.
          • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 12:33
            ksiądz, z którym rozmwaliśmy jest znajomym rodziny - w zeszłym roku udzielał
            ślubu mojemu bratu (chodzili razem do szkoły)ja nie wiem, czy on nas zapisał w
            jakimś kajeciku, czy nie, po prostu zadzwoniłam do niego i tyle. Planujemy w
            2009, bo prawdopodobnie w przyszłym roku mój N. wyjedzie na kilka miesięcy za
            granicę (być może już na jesieni tego roku)i nie chcemy czegoś robić pochopnie.
            Czemu zarzucasz mi kłamstwo?
            • anetina Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 12:54
              mandarynka231 napisała:

              > > Czemu zarzucasz mi kłamstwo?

              własnie temu, że księża nie przyjmują zapisów z takim wyprzedzeniem
              dopiero na przełomie listopad-grudzień przyjmują zapisy na kolejny rok

              a poza tym kolejne pytanie - niby cię zapisał w prywatnym kajeciku
              zapamięta?
              księża co jakiś czas - około 3 lat - zmieniają parafię - a jak ci zmieni - TO
              CO ???
              • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 13:41
                No chyba coś Ci się pomyliło! Twierdzisz, że jest jakaś odgórna instrukcja, od
                kiedy można zapisywać na ślub? A może, co parafia, to jest inaczej? Poczytaj
                sobie niżej - jest post nt. ślubów w 2008 roku, kilkadziesiąt dziewczyn tam
                napisało, większość ma zaklepany termin również w kościele. Twierdzisz, że
                wszystkie kłamią, bo wg. Ciebie dopiero w grudniu tego roku można się zapisać
                na 2008 rok?
            • kasiulkkaa Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 12:55
              bo prawdopodobnie w przyszłym roku mój N. wyjedzie na kilka miesięcy za
              > granicę (być może już na jesieni tego roku)
              i nie chcemy czegoś robić pochopnie.
              No to już się mogę zakładać, ze slub się nie odbędzie. Dlatego może weź na
              wstrzymanie, bo szkoda czasu na szukanie sukienki, w której nie wystapisz.
              • anetina Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 12:58
                w ten sposób chce sobie dziewczyna zapewnić pewność - ale mi wyszło zdanie big_grin
                • promyczek_k Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 13:08
                  Dziewczyny, nie przesadzajcie... Skąd się wzięły założenia, ze zaraz musi się
                  rozstać z tym facetem? Równie dobrze każdej z nas mogą się zmienić plany
                  życiowe. I akurat planowanie wcześniej ślubu raczej tego nie zmieni. Gdyby się
                  mieli rozstać, to by się rozstali, nie rozumiem Waszego rozumowania...

                  Ja bym miała tylko te zastrzeżenia, co na początku. Że taka długa organizacja
                  może się znudzić.

                  Czasem się wie, że to jest to, na całe życie. I już. Mandarynka, głowa do góry
                  smile Nie przejmuj się gadaniem, rób to, co Ci serce podpowiada smile
              • majinka Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 08.02.07, 15:02
                Dlaczego zakładasz, że jeśli czyjśc Facet wyjeżdża na kilka miesięcy za granicę
                to nie wróci i ślubu nie będzie??
                Tym bardziej, że nie znasz ani dziewczyny ani jej narzeczonego.
                Faktycznie - rozpoczęcie przygotowań na ponad 2 lata przed ślubem to przegięcie,
                ale zakładać z góry, że nie ma po co bo narzeczony z wyjazdu nie wróci to chyba
                jakaś paranoja...
                Mój Narzeczony po zaręczynach również wyjechał na pół roku - do Szwajcarii. Ślub
                mamy w kwietniu tego roku. Jak widzisz - wrócił. (Nigdy nie miałam co do tego że
                wróci żadnych wątpliwości.)
                Pozdrawiam
                • mysiazuza Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 09.02.07, 13:31
                  ona sama napisala, ze jej facet wyjezdza i nie chca robic czegos POCHOPNIE...
                  Ja juz nie wiem, o co jej chodzi wlasciwie, a Wy? Moze chodzi o to, ze jakby
                  planowali na 2008, to on moglby nie zdazyc z powrotem? To na ile on tam
                  jedzie??? uncertain
    • czarodziejkakubusia Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 16:22
      Na tym forum niekiedy trochę sztucznie jest nakręcana
      koniunktura.Przepraszam,ale planować teraz ślub(w sensie realnym-zamawiania
      sali,a nie w sensie uzgodnienia i porozumienia stron) to jakieś
      wariactwo!Dziewczyno, po co tak wcześnie?Czy sukienkę już kupisz?A jeśli
      schudniesz/utyjesz zmienisz gust sto razy to co?Suknię np. w większości salonów
      i pracowni zamawia się 3 miesiące przed!To może zaplanuj ślub na 2008 rok,wtedy
      też za wcześnie na przygotowania,ale przynajmniej będa miały jakiś sens!
    • lumidee23 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 16:25
      heheh dziewczyny od poczatku sierpnia 2008 do czerwca 2009 jest 7 miesiecy
      hehehehehhe dobre ;p

      Słuchaj wiesz...planuj sobie smile tylko ja mam sale zaklepana i wogole odlozylam
      wszystko do czerwca...na rok przed ;p heeh dwa i pol roku przed moze ci nikt
      zaliczki nie przyjac nie znajac cennika...;p haha ne polowe 2009
      pozdrawiam..
      • anetina Lumidee 03.02.07, 16:58
        Mandarynka nie napisała, że do ślubu ma 7 miesięcy

        napisała, że tylko o 7 miesięcy dłużej planuje od ciebie
        • lumidee23 Re: Lumidee 03.02.07, 17:08
          anetinko...prosze nei zalamuje mnie przeciez wiem , ze ty umiesz liczyc...;p ona
          ma slub rok po mnie...ja odlozylam przyygotowania do czerwca bo nie mam czasu
          emocje mi opadly a ona pisze , ze w kosciele ma termin..;p hehehe moze godzine tez;p
          jak sie teraz pytam goscia czy mi auto wynajmie to on mowi ze za poltora roku
          moze wynajmowac calkiem inne mam przyjsc we wrzesniusmile
          wiec prosze cie mandarynko...
          planuj sobie w glowce...ale nie kupuj sukni....plisss....i nie pisz ze masz
          termin bo twoj nick zacznie sie kojarzyc..z MANDARYNĄ....


          PS..to nie jest prowokacja...??
          • anetina Re: Lumidee 03.02.07, 17:10
            dlatego ja jestem zdania, że nie ma sensu planowania na tak odległy czas
            sama jestem tego przykładem big_grin
      • hanna26 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 05.02.07, 08:41
        Słuszna uwaga o cenniku.
        2,5 roku później będą prawdopodobnie zupełnie inne ceny.
    • lumidee23 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 17:05
      anetinka;p ja nie napisalam ze ona ma 7 miesiecy...tylko 7 wiecej ode mnie...a
      moj 10 letni braciszek padł ze smiechu i do tej pory lezy..;p ze od poczatku
      sierpnia do czerwca jest 7 miesiecy...bo napisala ze 7 miesiecy dluzej ode mnie
      ..moim zdaniem prawie rok...ale moze nie umiem liczyc;p
      • anetina Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 17:11
        aż muszę wrócić do jej słów
        zaraz wracam big_grin
        • anetina Lumidee 03.02.07, 17:14
          ty masz za 18,5 miesiąca
          a Mandarynka za 28,5 miesiąca

          czyli 10 miesięcy różnicy
      • mandarynka231 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 17:24
        masz rację - nie potrafisz liczyć. Napisałaś, że od momentu w którym zaczęłaś
        planować ślub, do momentu ślubu w twoim przypadku to 20 miesięcy. Napisałaś
        również, że w moim to 32 miesiące. Ja wcale nie twierdze, że między sierpniem,
        a czerwcem jest 7 miesięcy, napisałam, że się pomyliłaś i nie wiem, skąd ci
        wyszło 32 miesiące w moim przypadku! Może policzysz jeszcze raz? Teraz jest
        luty 07 i zaczynam planować. Ślub jest w czerwcu 09, więc tego miesiąca nie
        liczę. Wychodzi 28, a nie 32...Więc może, skoro masz problem z liczeniem,
        zastanów się, czy powinnaś brać ślub, może warto jeszcze trochę się pouczyć?
        Pozdrów brata ode mnie i powiedz, że może przestać się już śmiać smile
    • lumidee23 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 03.02.07, 17:43
      no przepraszam ;p 29 miesiecy...;p
      Dziewczyno dwa i pol roku!!!!!! rozumiesz...!!!!
      2 1/2
      2,50
      6/2
      Masz mase czasu....jaki kosciol...ja nawet nie wiem w którym bede brała bo nie
      w każdym się zgodzą na przybranie...

      Mam tylko sale ktora rezerwowalam miesiac temu...
      i znajomego dj a... ale mam watpliwosci co do niego..
      wiec wszystko jeszcze mozliwe moze nawet bedzie zespol...czyli załatwiam wazne
      rzeczy a ty o sukience myslisz..??
      Zastanow sie...
      mowisz , ze nikt sie nie smial z tych dziewczyn , ktore wczesnie planowaly...
      dziewczyno ja miesiac temu jak zalozylam watek o sikienkach to mnie wysmialy...



      czekam na reakcje anek i bachy 1979 ;p
    • lumidee23 mandarynka ma dwa koscielne?????hah 03.02.07, 17:53
      mandarynka231 03.02.07, 12:18 + odpowiedz

      >>nie wiem, skąd te 32 miesiące Ci wyszły! Jest luty 2007 i zaczynam
      >przygotowania, ślub w maju 2009, więc to 27 miesięcy, czyli tylko o 7 więcej od
      Ciebie smile

      Mamy już
      > datę - 20 czerwca 2009, byliśmy już u księdza, mamy wstępnie zarezerwowaną
      > salę, zaczynam rozglądać się za suknią smile

      hahaha ale sie motasz

      moze z doma mezami...albo lepiej jeden planujesz z tym co z nim jestes a drugi
      juz z jakims innym..jakby cie ten zostawil;p
      • mandarynka231 Re: mandarynka ma dwa koscielne?????hah 03.02.07, 19:00
        po pierwsze, zarzucasz mi jakieś głupoty, że nie potrafię liczyć, a tak na
        prawdę jak się pomyliłam o 1mc, a ty o 4m-ce. Chyba, że dwa razy zaczęłaś
        planować swój ślub z dwoma facetami i już się gubisz wink

        po drugie, na twoje zarzuty, że to chore - takie wczesne planowanie - coś ci
        przypomne:Re: choroba planowania
        Autor: lumidee23
        Data: 26.01.07, 11:02 + dodaj do ulubionych wątków


        --------------------------------------------------------------------------------
        pffff....dziewczyno...to nie my jestesmy chore tylko ty odbiegasz od tego
        wszystkiego co my robimy :p

        zastanow sie co napisalas uwazasz ze chore jest to ze my zamawiamy sale itd. ty
        nie zamawiasz ani sali ani kamerzysty wiec co siebie do nas
        porownujesz...zastanow sie ..dla ciebie to jest chore ze ludzie sie szykuja do
        swojego szczescia?? z wyprzedzeniem zeby wszystko jak najlepiej załatwic..to nie
        jest chore..my jestesmy szczesliwe planujac..przechodz sobie nawet na buddyzm smile

        pozdrawiamy wcale nie mamy choroby planowania...jestesmy normalne.. "

        To tyle z mojej strony pozdrawiam,
        m.
        • lumidee23 Re: mandarynka ma dwa koscielne?????hah 03.02.07, 20:02
          hehehe obudz sie za rok smile chociaz to i tak bedzie za wczesnie zeby cie ksiadz
          do kajetu wpisal...
          buhahah choroba planowania nie przeczytalas watku laska okresla slub i wesele
          choroba bo ona chce rzejsc na inna wiare..itp przeczytaj dokladnie tam nie ma
          nic o czasie...tylko ogolnie o tych co planuja..ten watek z sukienka na 2011
          rok jest dla ciebie...nas na 2008 jest pelno a ty jedna wiec wiesz...
          i sama ustal czy masz w czerwcu czy w maju bo sie gubisz...
          a tak na marginesie ja biore cywilny w marcu 2008 wiec za roksmile..a ty za dwa i
          pol..smile) pozdrawiam


          Hej dziewczyny a Moze to jest prawdziwa mandaryna...;p i planuje slub z now w
          jakims lodowcu;p jak tak to przepraszam bardzo ;p
          • mandarynka231 Re: mandarynka ma dwa koscielne?????hah 04.02.07, 22:42
            po pierwsze - tamtem wątek dotyczył własnie planowania, a dokładnie "choroby
            planowania" (nie wiem, może przeczytaj sobie jeszcze raz swoje własne słowa)
            także z konsekwencją u ciebie raczej poniżej średniej

            po drugie - zdaje sobie sprawę z tego, że planuje ślub z dużym (może za dużym)
            wyprzedzeniem, ale uważam że jako osoba, która zaczęła planować swój ślub 20
            MIESIĘCY PRZED CZASEM jesteś ostatnią, która ma prawo do krytykowania mnie i
            wyśmiewania się z moich planów

            po trzecie - już udowodniliśmy że nie potrafisz liczyć, ale tak by the way -
            6/2 to trzy, a nie dwa i pół smile nie miałaś matematyki w szkole, czy jeszcze się
            uczysz? (pewnie zaocznie, pisałaś coś o sesji....)
            miłego wieczoru wink
            • lumidee23 Re: mandarynka ma dwa koscielne?????hah 05.02.07, 00:32
              hehe no dobra smile jak sama nie wiedzisz jak sie z Ciebie smieja trudnosmile
              a tak ogolnie przepraszam..smile chcialam sobie pozartowac..w sumie kolezanka mowi
              'o watek dla ciebie w koncu mozesz sie na kimś sprawdzic ;p'
              ale to mnie nie bawi smile przepraszam nie gniewaj sie...

              masz prawo planowac...tylko powiem ci jedno...zapał przechodzi..wiem po sobie..
          • bacha1979 Re: mandarynka ma dwa koscielne?????hah 08.02.07, 13:34
            Przyganiała motyka gracy...
    • k.mat Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 05.02.07, 00:51
      Mandarynko raz piszesz, że czerwiec potem, że maj - zdecyduj się na
      kiedy "zarezerwowałaś" termin albo się upewnij czy ksiądz pamięta skoro Ty masz
      z tym problem
    • kala1985 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 05.02.07, 10:42
      Przyznam szczerze, że podziwiam pary które planują swoje śluby z takim
      wyprzedzeniem. Dla mnie to jak ja i mój Mąż poszliśmy do księdza w połowie
      września, a ślub był 30.12 to i tak było za duzo czasu...smile
    • magdam26 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 06.02.07, 13:32
      W gruncie rzeczy - to poprostu SMUTNE co piszesz.
      Nie planuj ślubu z tak dużym wyprzedzeniem. Jeszcze wiele rzeczy moze się
      zdarzyć - a z całą pewnością cała radość z przygotowań i ślubu minie wam
      najdalej z poczatkiem roku 2008 (tj. do roku). Dłuzej nie da się utrzymać tego
      minimum spontaniczności które dodaje ślubowi i weselu metafizycznego poczucia
      szczęscia i spełnienia. Raczej całe wydarzenie moze kojarzyć siez poczuciem
      ulgi "wreszcie bedzie spokój z tym ślubem".
    • eary czy ty sie masz aby dobrze?? 06.02.07, 16:31
      rozumiem radosc itp.
      Milosc i w ogole. Ale po 2 latach przygotowywan to i cala rodzina i biedny
      facet bedzie mial dosc.

      POza tym 2 lata?!? mi sie zycie w miesiac wywrocilo.

      to typowy syndrom Kopciuszka..

      Ciesz sie byciem z mezczyzna swojego zycia. Potem- jak bedzie styczen 2009
      zajmij sie weselem.
    • martina.15 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 06.02.07, 17:01
      mnie to zadziwia... tym bardziej ze mi sie zycie wywraca od lekko ponad 3
      miesiecy i tak naprawde z checia za pol roku bylabym juz zona swojego meza. ale
      wchodza tu sprawy finansowo-naukowe i dlatego musimy troche poczekac- wiec moze
      lato 08, moze lato 09. ale, litosci, jak juz wszystko ustalimy i w ogole to sie
      za szykowanie wychodzace ponad rozmowy o... czy ogladanie kiecek i obraczek na
      necie pewnie wezme sie na lekko ponad pol roku, maksymalnie rok i to tylko zeby
      sie rozpoznac kiedy dawac rezerwacje zeby sie nie spoznic, i wrocic do
      przygotowan za nastepnych kilka miesiecy!!!

      niepojete uncertain
      • panna_na_wydaniu Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 06.02.07, 17:20
        Jedno co mi się ciśnie na usta - BEZ PRZESADY . Przecież to jeszcze tyle czasu!!!
        • owieczka.k Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 06.02.07, 23:59
          Ja pierdziele w szoku jestem smile Biore ślub w tym roku we wrześniu i się jeszcze
          nie rozglądam za suknią bo przecież jeszcze spokojnie zdąże. Nie mamy niczego
          oprócz sali bo przecież jest jeszcze czas smile
          • paulina2209 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 07.02.07, 16:37
            też mam ślub we wrzesniu i zastanawiam się nad sukienką bo boję się ze przez
            tyle czasu mi się jeszcze spodoba co innego.i pewnie tak będzie.
            mam w prawdzie salę kościół orkiestrę i kamerzystę ale na tym koniec z
            przygotowaniami gdzieś do kwietnia maja, może nawet później

            nie rozumiem u ciebie tej odległości czasu.my musieliśmy wybrać jak mi się
            wydaje odległą datę z powodu podwójnej żałoby.

            nie wiadomo co się może po drodze zdarzyć.

            dlaczego nie chcecie wcześniej? ile masz lat mandarynko jak mogę zapytać.to jest
            piękny dzień i odkładać go na tyle czasu jak jesteście gotowi??
          • anetina Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 08.02.07, 13:52
            a ja mam ślub w czerwcu i .... nie mam nawet pomysła na sukienkę
            buuuuuuuuuuuuuuuuuu
    • paulina2209 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 10.02.07, 20:10
      i co już się nie odzywasz?dlaczego?
      • pelissa81 Re: 2009 - czy ktoś już planuje? 10.02.07, 20:12
        bo juz wszystko zaplanowala i czekasmile
        • anetina albo zapał przeszedł 11.02.07, 15:01

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka