Witam Miłe Panie
Gdy pierwszy raz rzuciłem okiem na to forum do głowy przyszło mi napisanie tu pytania, czy są tu jacyś panowie, którzy interesują się tematyką ślubno-weselną. Dopiero po pewnym czasie i lekturze niektórych wątków zorientowałem się, w jakim dziale jest to forum na gazecie (trafiłem tu z google). Ciekawostką wydaje mi się to, że nie ma działu Mężczyzna jako głównej kategorii. Czy mam czuć się dyskryminowany?
Stuknęła trzydziestka. Wielu kumpli ze szkół i z podwórka się już pożeniło, zapraszają na wesela. Czuję, że i ja "powinienem". Bo jeszcze nie wiem, czy chcę, czy dorosłem, czy jestem gotowy. Mieszkamy razem już długi czas i jest dobrze. Ona chce ślubu, chociaż nie naciska. Ja mam pokręcone życie zawodowe, siedzenie po godzinach, wyjazdy, sam we własnych oczach nie czuję się wystarczająco odpowiedzialny aby decydować się na tak poważny krok. Z drugiej strony wydaje mi się, że może ją w pewien sposób krzywdzę, nie decydując się na oświadczyny.
Wstępnie rozeznając temat trafiłem na to forum.
I jestem przerażony
Ślub i wesele to dwie rzeczy, które łączą się w jeden powiedzmy czyn. Nie wiedziałem, że ten "czyn" składa się z jakichś siedmiu milionów drobnych spraw... Ja na co dzień zawalony jestem różnymi sprawami w pracy. Nie wyobrażam sobie, gdyby miało mi dojść jeszcze tyle nowych spraw i problemów. A jak widzę po pobieżnej lekturze forum, zdawałem sobie sprawę z ułamka z nich.
Więc wyzwanie będzie tym większe...
A czy są tu jacyś panowie?
Pozdrawiam
Gibki Josh