Dodaj do ulubionych

Wróciłam z Tropitelu - Dahab

02.09.10, 11:48
W tym hotelu spędziłam tydzień, jechałam z Alfa Star.

Wygląd i otoczenie
Miejsce przepiękne, z jednej strony góry, z drugiej morze, plaża hotelowa
znajduje się jakieś 200m od hotelu, piaszczysta, dużo parasoli i leżaków - nie
ma żadnego problemu z wygodnym miejscem w cieniu. Hotelowa rafa - rewelacyjna,
jedna z najpiękniejszych raf w Egipcie, podobną widziałam tylko w parku Ras
Mohamad. Przy plaży są dostępne dwa pomosty z wygodnym zejściem do wody. Do
dyspozycji gości jest ładny, duży basen i brodzik, oba bardzo porządne i
czyste. Przy basenie bar ( dostępne all inc.). Drugi bar jest w hotelu, w
lobby.Przy plaży znajduje się fajna restauracja beduińska, a trochę bliżej
basenu druga, w której są organizowane pokazy tańca, dyskoteki itp. Muzyka nie
przeszkadza, mimo, że knajpka jest blisko pokojów jest cicho. Pokoje z
widokiem na morze, góry lub basen i morze. Do mojego pokoju nie miałam
zastrzeżeń - widok z okna był przepiękny, sam pokój nieduży, ale wygodny i
bardzo czysty, tak samo łazienka. Wiem, że w niektórych pokojach były jakieś
problemy z prysznicem i ponoć popękany sufit - ale nie zaliczała bym tego do
istotnych wad :D Codziennie sprzątany, wymieniane ręczniki i uzupełniany zapas
kosmetyków - w koszyczku brzoskwiniowy balsam do ciała, mydełko, szampon i żel
pod prysznic. Jest też całkiem dobra hotelowa suszarka do włosów - nie trzeba
brać swojej.

Jedzenie


Jak dla mnie - świetne - stół szwedzki. Niektórzy mogą się skarżyć na
monotonię - śniadanie to tosty, parówki z dodatkami, ryż na mleku, naleśniczki
( absolutnie bezkonkurencyjne) zapiekane z serem pomidory, grilowane jarzynki,
omlety z dodatkami, mleko i płatki, kilka rodzajów sera, wędlina, kilka
rodzajów sałatek - taki zestaw jest codziennie. No i oczywiście ciasta -
bardzo dobre.
Lunch - ryż ( różnie przyrządzany), ziemniaczki, makarony, kurczak i wołowina,
dużo jarzyn i sałatek, zupa - codziennie inna i ciasta, kolacja - raz w
tygodniu wieczór meksykański - fenomenalna quesadilla, świetna fasolka,
wołowina - na prawdę pyszne jedzenie. Raz w tygodniu - kolacja z grilla -
potrawy arabskie - warto spróbować, kofta po prostu rozpływa się w ustach.
Oprócz tego codziennie zestaw - pieczona ryba, ryba w cieście czy jakimś
sosie, kurczak, wołowina, ryż ziemniaczki, sałatki. Nie sposób wszystkiego
spróbować, ale wszystko jest pyszne.

Obsługa

To prawdziwy skarb tego hotelu - niesamowicie sympatyczni, przyjaźni i chętni
do pomocy, zarówno kelnerzy w restauracji i barze, jak i sprzątający,
utrzymujący zieleń i ręcznikowi na plaży. SPA prowadzone jest przez strasznie
miłe dziewczyny Maja i Hebe - polecam wykupienie serii masaży z olejkami -
relaks absolutny!

Wycieczki

Polecam rejs z Mohammedem -w życiu nie spotkałam tak świetnego kompana, tak
przyjaznej i ciekawej osoby! Na rejsie ze snurkowaniem i łowieniem ryb byłam
dwa razy w ciągu tygodnia - więc można sobie wyobrazić, że było faktycznie
świetnie ( bywałam już na takich rejsach, ale te przebiły wszystkie -
rewelacyjna atmosfera, świetna załoga, przyjemny stateczek, no i te
widoki....!). Poza tym są w hotelu oferowane safari do Blue Hole, Abu Ghalum,
Whadi, St. Katarzyny, Petry itp, ale z braku czasu i z powodu tego, że wolałam
ponownie popłynąć na rejs - nie przetestowałam :). Z hotelu kilka razy
dziennie jedzie bus do Dahabu, powrót może być albo busem, albo we własnym
zakresie, taksówką - kosztuje 20 funtów.

Hotel jest cichy i kameralny - raczej nie jest przygotowany dla rodzin z
dziećmi - chociaż jest plac zabaw.

Chętnie odpowiem na wszelkie pytania.


Obserwuj wątek
    • chudyolek Re: Wróciłam z Tropitelu - Dahab 02.09.10, 20:14
      Bardzo dziękuję za fantastyczny opis. Pytanie jedno:czy bardzo wiało i
      uniemożliwiało to snurki? Rozumiem, że byłaś w sierpniu?
      • dzioucha_z_lasu Re: Wróciłam z Tropitelu - Dahab 02.09.10, 20:24
        Byłam od 25. 08 do 01. 09. Trochę wiało - pierwsze dwa dni jednak woda była
        prawie zupełnie spokojna, potem był jeden dzień, gdy fale były naprawdę spore,
        ale snurkować się dało bez większych kłopotów, tyle, że w ten najbardziej
        wietrzny dzień woda była dość mętna. Trochę się przed przyjazdem tam obawiałam
        właśnie tego wiatru - ale nie ma problemu. Są dobre zejścia do wody, a fale same
        w sobie nie przeszkadzają jak pływasz, po prostu kołyszesz się razem z wodą. Po
        południu zwykle się uspokaja. To, że wieje jest bardzo fajne, bo jak się leży na
        plaży, to nie czuć upału.
        Ja w każdym razie wracam tam, może nawet za pół roku, bo miejsce świetne :)
    • moblister Re: Wróciłam z Tropitelu - Dahab 03.01.11, 12:52
      Witam, planuję polecieć do Dahab w sierpniu tego roku. czy standard hotelu w którym mieszkałaś faktycznie odpowiadał ilości gwiazdek? Z jakim BP byłaś, a może na własną rękę? Czy w samym Dahab są puby, dyskoteki? Czy kurort jest duży i zawsze przepełniony turystami? jak daleko jest do Kairu? Dużo jest raf koralowych? No i jakieś ciekawe wycieczki? Z gory dzięki za odpowiedź!
      • miriam_73 Re: Wróciłam z Tropitelu - Dahab 03.01.11, 18:09
        Dahab nie jest taki tłpczny i zaludniony turystami jak Sharm, zwłaszcza wieczorkiem, kiedy wyjadą jednodniowe wycieczki jest super. W Dahabie jest mnóstwo knajpek i podobnych "miejscówek" na posiedzenie, pojedzenie czy pofajkowanie za bardzo przyzwoite (w porównaniu zwłaszcza z SSH) pieniądze. Jest klimatycznie, niezbyt tłoczno, zupełnie inaczej niż w dużych kurortach. Zarówno w starym Dahabie, jak i na obrzeżach jest mnóstwo hoteli, standard jaki sobie zyczysz. Tropitel jest OK.

        Rafy są niestety zadeptane, ale tak czy inaczej Dahab to must-go dla nurków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka