oskar9
30.03.04, 12:05
Bylismy wlasnie w Egipcie z Alfa Starem i wszytko bylo OK. Wszystko poza
obsluga hotelu Ambassador Club w Hurgardzie. Cwaniczki zwinely nam z pokoju
czesc forsy. Sprytnie podebraly z dwoch kupek - funty i dolary i liczyly ze
sie nie zorientujemy. To samo zdarzylo sie innym. Zostawilismy pieniadze (to
byl blad przyznaje) na chwile,wyszlismy tylko na sniadanie.
Uczulam wszystkich, nie pozwolcie sie zakwaterowac w tym hotelu!!!!!!
Na doadtek obsluga tylko duka po angielsku. Gdyby sprawa nie zdarzyla sie tuz
przed wyjzadem, trafilaby na policje.