Dodaj do ulubionych

Hurghada trzeżwym okiem realisty

07.03.03, 20:31
Byliśmy z mężem w Egipcie na przełomie 02/03. Jestem z natury odporna i mało
co mnie rusza. Mam poczucie humoru niezbywalne, ale....Po pierwsze:
uciekajcie przed polskimi turystami z małymi dziećmi. W poczuciu troski o
swe bachory - tylko idiota zabiera w taką podróż małe dzieci- zatrują wam
pobyt. Ich roszczenia i wymagania sugerują, że tylko oni zapłacili za
wycieczkę.... W autokarze musisz ustąpić miejsce z przodu, przy oknie ,
autokar ma jechać wolno- najlepiej poza konwojem-hihi. W samolocie jeśli
siedzą za tobą skopią ci tyłek, ku zachwytowi swych rodziców. W grobowcach
będą się ganiać i wrzeszczeć, wezmą w łapę kamień i skrobac będą bezmyślnie
po rzeźbach i hieroglifach. W końcu jakiś Egipcjanin zwróci uwagę, to się
obrażą, ale zlekceważą. Unikaj młodych par-pseudointeligentów- napotkasz
problem pt. po co właściwie idziemy do tego muzeum ?????Chodziło o M.
Kairskie. Zza pleców bedziesz słyszeć godzinami jedyny dostępny ich mózgom
komentarz tj. ja pierdziuuuu....To był zachwyt, krytyka i co tylko chcesz.
Przygotyj się na to, że jeśli spod twjego hotelu autokar odjezdza jako spod
ostatniego to rodacy będący w parach zajmą po 2 miejsca dla 1 osoby aby spać
i ty możesz z trudem szukać wolnego miejsca, będa udawali, że plecaki do
nich nie należą- udaj że chcesz je wynieść z autokaru wtedy się przyznają do
nich i może wywalczysz sobie miejsce.POza Polakami jest bosko .Zbieram
właśnie na 2 wyjazd. NIe bój sie biegunki- ja jestem podatna a nic mi nie
było.Kupuj mineralną w markecie-moze byc mineralna Nestla lub Baraka .Zęby
myliśmy normalnie- bez szaleństwa. Wnosząc napoje lub jedzenie do hotelu -
schowaj, bo możesz mieć przykrości. Zostaw na łóżku 1 lub 2 funty to
będziesz noszony na rękach, a za dolara to hohoho....Nie bój się sprzedawców-
to ich życie...Weż dla siebie snickersy i wafle grześki- mozesz zgłodnieć
chociaz jedzenie jest rewelacyjne. Kup cukierki mini owocowe i miętowe dla
dzieci egipskich, kup tanie długopisy- pomagają w negocjacjach cenowych, no
i dla dzieci....Nigdy nie targuj się hurtem o wszystko co kupujesz- jeśli w
jednym miejscu kupujesz parę rzeczy. O wszystko targuj się osobno, bo i tak
cię oszukają. Nie ciesz się na 10 pocztówek za 1 funta- liczą na to że
kupisz u nich po zawyżonej cenie znaczki tj. po2 funty. Jeśli nie chcesz
znaczków to chcą abys kupił coś innego Jeśli się uprzesz to miej przy sobie
dokładnie 1 funta bo nikt ci nie wyda. Miej przy sobie drobne funty. Kup
miętę , jest pyszna.Kair, Luksor- koniecznie. Safari jak chcesz- to cepelia
dla turystów. Ale rafy,Giftun, morze--KONIECZNIE. To jest raj.Poproś żeby
przywołali delfiny, oni to potrafią- daj z 5 funtów.Acha, idż do sali z
mumiami, bo z naszej wycieczki tylko my poszliśmy. Najlepiej po wejściu do
muzeum powiedz rezydentowi ze sie odłączasz i o ktorej masz być i gdzie.Weż
na przyśpieszenie i leć- i tak wszystkiego nie zobaczysz, ale więcej niż
reszta.Nie zawracaj sobie głowy z kamerą i aparatami-napatrz się solidnie i
kup sobie pocztówki- albumiki po5 funtów w Dolinie Królów. Koszulki T kupuj
po 17, 18 funtów te tańsze są do niczego.Za 2 srebrne kartusze- wisiorki
zapłaciłam chyba 25 ?? funtów a chciał za jeden 30.Za ogromną srebrną
bransoletę 65 czy 70 a chciał 150.Najedz się kokosowych ciastek- włochaczy.


Obserwuj wątek
    • radioaktywny Re: Hurghada trzeżwym okiem realisty 07.03.03, 20:41
      Juz jestem w kraju.Wrocilem wczoraj wieczorem.
      Niestety nie mialem czasu wiecej pisac z Hurghady bo jak wczesniej
      wspomnialem
      bylem tam tylko tydzien,a chcialem maksymalnie wykorzystac czas na
      poznanie
      Egiptu.Oczywiscie liznalem tylko ten kraj,ale zostalem zauroczony
      nim i z
      pewnoscia nie byl to ostatni moj tam pobyt.
      W czasie tak krotkiego pobytu bylem w Kairze gdzie "oblecialem"
      muzeum
      starozytnosci,miasto umarlych oraz oczywiscie plaskowyz Giza z
      piramidami i
      Sfinksem,Luksor,Karnak,doline krolow,swiatynie Hatszepsut,plynalem
      po Nilu i
      nurkowalem na rafie koralowej morza czerwonego przy wyspie Giftun.
      W tzw "miedzyczasie" zdazylem opalic sie na braz i do znudzenia
      siedzialem w
      morzu.
      Bylem tam po wykupieniu pobytu w biurze "EUROTOUR" z
      Warszawy.Jestem bardzo
      zadowolony z tej firmy.Zakwaterowano mnie w kotelu Three Corners
      Empire w
      centrum starej Hurghady,okolo 200 od plazy nalezacej do tej sieci
      hoteli.Plaza
      ladna,zadbana,sprzet na plazy: lezaki,materace,parasole - za
      darmo.Sam hotel
      nie pachnie nowoscia,ale jest bardzo dobrze utrzymany,obsluga
      bardzo dba o
      czystosc,za 1 dolara mialem codzinnie zmieniana posciel i rownie
      czesto
      zmieniane reczniki codziennie zwijane byly w rozne afrykanskie
      zwierzeta...az
      zal bylo je rozwijac i wycierac sie w nie.
      Korzystalem jedynie z wycieczek organizowanych przez miejscowego
      rezydenta
      biura p.Zofie /niestety nie pamietam nazwiska/,zdaje sobie
      sprawe,ze byly one
      drozsze,ale mialem spokojna glowe i moglem zajac sie caly
      chlonieciem tego co
      widzialem i dotknalem.Oczywiscie byly rowniez osoby szukajace
      tanszych ofert
      na miescie i znajdywali je,ale...bylem swiadkiem dwoch zdarzen w
      ktorych osoby
      zrezygnowaly z wycieczek organizowanych przez Eurotour,wycofaly
      pieniadze,umowily sie z egipskim posrednikiem miejscowego biura i
      ten w dzien
      ich wyjazdu powiadomil ich przez telefon,ze niestety nie zebral
      odpowiednio
      duzej grupy i wyjazd nie dojdzie do skutku /chodzilo o
      Kair/.Wyobrazcie sobie
      w jaka panike wpadli ci ludzie...byc w Egipcie i nie widziec
      piramid ?!
      Ostatecznie p.Zofia wsadzila ich do autokaru Eurotouru i cala
      historia miala
      szczesliwe zakonczenie.Drugi przypadek to historia
      malzenstwa,ktore wykupilo w
      miejscowym biurze rejs do raf koralowych i na wyspe Giftun - nie
      dosc ,ze
      zaplacili drozej /10 dol.w Eurotourze,25 dol. w tym biurze/to
      jeszcze po
      powrocie na lad mimo,ze niby zaplacili za wszystko kirowca
      taksowki kazal im
      zaplacic 10 funtow egipskich za dowiezienie do hotelu i nie
      pomoglu zadne
      tlumaczenia,ze juz zaplacili,byla awantura,policja,niesmak...w
      koncu zaplacili
      bo oczywiscie posrednik nie pojawil sie na miejscu.
      Zapytacie pewnie dlaczego zaplacili tak duzo za te rafy,ano
      dlatego,ze jesli
      kupilo sie kilka wycieczek w Eurotourze to wtedy rezydent dawal
      duze upusty.
      O samym Egipcie ,zabytkach,ludziach,kulturze napisze nastepnym
      razem,a
      kilka "cieplych" slow osobno poswiece zachowaniu polskich
      turystow,dzieki
      ktorym kilka razy bylem skonsternowany i zawstydzony wobec
      miejscowych,ktorzy
      odbierali zachowanie naszych rodakow jako charakterystyczne dla
      calego naszego
      kraju.
      Pozdrawiam
      • patrykkk Re: Hurghada trzeżwym okiem realisty 10.03.03, 12:18
        radioaktywny napisał:

        > Juz jestem w kraju.Wrocilem wczoraj wieczorem.

        No, wreszcie ktos zadowolony, bez kompleksow, bez marudzenia, konkrety i porady!

        Szkoda, kurcze, ze trzeba tyle klikac, by sie dostac na to forum Egipt. Teraz
        widac, jak to ulatwia nawigacje przez jasnko pozycjonowany temat. Fajnie
        porozmawiac miedzy swymi...
        pozdrawiam

        patrykkk
        >
      • k_j_z Re: Hurghada trzeżwym okiem realisty 20.03.03, 09:30
        ja wróciłam juz dawno, bo ponad trzy miesiące temu, ale pamietam wszystko
        doskonale. Wycieczki załatwiałam sobie na własną rękę dwa razy taniej i
        wszystko było OK Polski przewodnik dla grupy 10 osób, autokar 5gwiazdkowy ze
        wszystkim i zapłaciłam nie 70$ jak chcieli w VINGU ale 27$. Nie spotkałam się z
        czymś takim o czym pisałeś, a większość znajomych korzystała z wycieczek
        organizowanych przez miejscowe biura podróży. Ten twój to musiał być jakiś
        odosobniony przypadek. A dzieci zabiera ten kto je ma. Ja co prawda swoich nie
        zabrałam, ale doskonale rozumiem tych, którzy zabierają. I jeśli chcesz
        wiedzieć to nieznośne BYWAJĄ wszystkie dzieci a nie tylko polskie. O
        pozostałych rzeczchnapisze innym razem bo teraz nie mam czasu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka