Dodaj do ulubionych

Sama do Egiptu?

24.10.10, 21:13
Kombinuję z wyjazdem zimowym do Egiptu. Najpierw chciałam na wycieczkę, ale teraz zastanawiam się nad pobytem (Hurghada) i wycieczkami fakultatywnymi. No ale wychodzi tak, że 2-3 dni będę w tej Hurghadzie sama. I teraz - jeśli będę chciała pójść na spacer, plażę, w dzień czy wieczorem, to zaczepki mnie nie zamęczą? I czy dziewczyna sama w Egipcie to jest dobry pomysł? Aha, chcę jechać w styczniu i to byłby mój pierwszy egipski wyjazd.
Obserwuj wątek
    • deoand Re: Sama do Egiptu? 24.10.10, 21:52
      Zaczepiać to ciebie będą na pewno i tu dopiero okazuje sie co warte są pobrzękiwania szabelką przez nasze rodzime feministki . Chłopina zawsze jest potrzebny kobiecie .

      Ale jakos tam kobitki jednak do Egiptu jeżdżą i przeżywaja i całe wracaja do kraju .
    • dana_n Re: Sama do Egiptu? 24.10.10, 23:18
      Co rozumiesz przez.."czy zaczepki mnie nie zamęczą"????To od Ciebie zależy...od Twojego podejścia do rzeczy,od wrażliwości,odporności na zaczepki i od tego ,czego oczekujesz.Nikt tam na ulicy się na samotne turystki nie rzuca,nikt ich nie gwałci i nie zabija.NA PEWNO wielokrotnie na ulicy usłyszysz "hello"...a nawet częściej "добрый день",wiele razy będziesz namawiana na zakupy,czy na spotkanie,czy kawę.Ale co z tym zrobisz zależy WYŁĄCZNIE on Ciebie.Byłam w Egipcie sama pięć razy i nie uważam,żeby to był jakiś problem.Jeżeli ktoś do mnie mówi,grzecznie a uśmiechem odpowiadam..i idę dalej jeżeli mnie dalsza konwersacja nie interesuje.Fakt,że znajomość obcych języków jest tu istotna...ale nawet jak ich nie znasz,mówisz..."nie,dziękuję" ..i tyle.
      • nehti Re: Sama do Egiptu? 25.10.10, 08:46
        Widziałam wiele samotnych dziewczyn jadących do Egiptu i innych krajów arabskich, ale najczęściej już w autokarze z lotniska szukały towarzystwa rówieśniczek. Jest pewne, że nie będziesz jedyną singielką więc nie musisz się martwić. Rozglądnij się za towarzystwem i już. W tym roku gdy byłam z rodzinką na wakacjach przyłączyła się do nas przemiła dziewczyna ze swoją córeczką (jej mąż nie mógł jechać). Mój mąż był zachwycony miał pod opieką cztery baby ;-)).
        Baw się dobrze
        E.
        I amaze myself
        • nehti Re: Sama do Egiptu? 25.10.10, 08:47
          oczywiscie lecieć nie jechać :-D
          • aurinko5 Re: Sama do Egiptu? 25.10.10, 10:41
            Ja pierwszy raz do egiptu, tez sama polecialam. Nie mialam zwiazku z tym jakis traumatycznych przezyc. Z hotelu wychodzilam do sklepow,oczywiscie bylam zaczepiania,ale to olewalam.Ja ogolnie lubie czasami sobie gdzies sama wyjechac.
      • sid.leniwiec Re: Sama do Egiptu? 28.10.10, 18:16
        No coooś Ty.:) Pytam, bo chcę mieć rozeznanie, tylko tyle.
    • podroznik321 Re: Sama do Egiptu? 25.10.10, 11:56
      Będziesz zaczepiana bardzo często. Zależy ile jesteś w stanie znieść, każdy jest inny. Natomiast co do bezpieczeństwa, w Egipcie nie jest gorzej niż w Polsce.
      • pc_maniac Re: Sama do Egiptu? 26.10.10, 11:05
        podroznik321 napisał:

        > Będziesz zaczepiana bardzo często. Zależy ile jesteś w stanie znieść, każdy jes
        > t inny. Natomiast co do bezpieczeństwa, w Egipcie nie jest gorzej niż w Polsce.

        Hm, czy pojedziesz sama, czy pojedziesz z mężem i tak zaczepiać Was będą. Bo Ty jesteś dla nich "chodzącą skarbonką z twardą walutą". I jeśli to zrozumiesz, to i podejście do tych zaczepek będzie z Twojej strony inne. Asertywność w tym kraju to podstawa!

        Jeśli nie chcesz czegoś kupić, to traktuj zaczepiającego jak powietrze. Wszystkie zaczepki mają na celu wyciągnięcie od Ciebie pieniędzy na produkty i tak z metką "made in China".
        Oczywiście warto coś z tamtąd przywieźć jako upominki. Ale to Ty powinnaś decydować co i kiedy (a szczególnie za ile) chcesz kupić, a nie oni mają Cię do tego zmusić.

        Jest jeszcze jeden rodzaj "zaczepiactwa" polegający na umizgach tych panów. Ale umizgi te również podszyte są niestety wyłącznie kwestiami finansowymi. Dla Egipcjan pracujących w biznesie okołoturystycznym, jesteś jak córka Carringtona. Tam pracują najczęściej przyjezdni z różnych bardzo biednych wsi, licząc na szybkie wzbogacenie się. Jednym ze sposobów na "ustawienie się w życiu" jest znalezienie sobie "bogatej żony". A do takich Polki dla Egipcjan się również zaliczają. Pamiętaj, że dla 95% Egipcjan miesięczny zarobek w wysokości 500 € to fortuna, dla nas to standard. Nie wspominając, że dla Egipcjan już samo posiadanie żony Europejki to nobilitacja w środowisku. Problem tylko, że taka żona Europejka "osiodłać i ujeździć" się nie da. Ale tym już chłopcy z Egiptu głowy sobie nie zawracają. I potem często są wielkie życiowe tragedie. Choćby z powodu dzieci i religii. Dla Egipcjanina wychowanie dzieci z mieszanego małżeństwa w innej religii niż Islam jest niewyobrażalne.
        • sid.leniwiec Re: Sama do Egiptu? 28.10.10, 18:15
          Tak, słyszałam o tym, że Europejki mają rwanie u Egipcjan i chętnie z tego powodzenia korzystają.
          Właśnie dlatego pytam, bo zaczepki i nachalność strasznie mnie drażnią i nie lubię takiego zachowania. Chciałam wiedzieć jak bardzo nachalni bywają mieszkańcy. Widać, że bardzo, ale ewentualnie będę musiała zacisnąć zęby i olewać.
          • podroznik321 Re: Sama do Egiptu? 28.10.10, 18:54
            Szczerze powiedziawszy, ładne i bardzo ładne kobiety, spacerujące samotnie, np. w Hurghadzie muszą baaardzo mocno zaciskać zęby.
            • sid.leniwiec Re: Sama do Egiptu? 28.10.10, 18:58
              Na szczęście jestem ładna bez bardzo, a w dresach i bluzie to nawet taka sobie, więc może przeżyję.:)
    • ola_dom Re: Sama do Egiptu? 25.10.10, 12:16
      nawet jak jadę z kimś, to zdarza mi się chodzić po mieście samej - zaczepiają bez względu na to, czy się jest z koleżanką, mamą, facetem, czy samemu (więc ów "nieoceniony i niezbędny chłop" niekoniecznie w tym wypadku zadziała tak, jakby się można było spodziewać).
      zaczepiać będą na pewno - i nie należy się tym przejmować.

      więc wakacje w styczniu w Egipcie to z pewnością znakomity pomysł, czy to w parze, grupie, czy w pojedynkę :)
    • sid.leniwiec Re: Sama do Egiptu? 25.10.10, 18:50
      Dzięki wszystkim za odpowiedzi.:)
      • deoand Re: Sama do Egiptu? 28.10.10, 22:52
        Na szczęście jestem ładna bez bardzo, a w dresach i bluzie to nawet taka sobie, więc może przeżyję.:)

        Pociesz sie sid , że w Egipcie każda kobieta robi za gwiazdę niemal z z Hollywoodu choć ostatnio w Sharmie jakby Arabowie stali sie bardziej wybredni .

        Tak na marginesie dyskusji - to nie tyczy ciebie sid - doszedłem do wniosku , że dla Araba Polka jako zona to naprawdę złoty interes . Za swoją muszą zapłacic 3 do 6 tys dolarów a Polke maja za darmo . Za friko i jeszcze jaka zakochana !!!!!.

        pzdr deoand
        • wp20007 Re: do Deosia 29.10.10, 10:27
          Za frika? Przeciez wiekszośc ''polskich księżniczek'' za towarzystwo beżowego kochanka słono płaci w Egipcie a później podsyła granty z Polski.
          • deoand Re: do Deosia 29.10.10, 10:49
            Zgoda ale Arab nic nie płaci rodzinie narzeczonej z Polski a u siebie musiałby sobie żone kupic za dolary i jeszcze zapewnic jej byt na dalsze życie aby nic nie robiła .

            a zona Polka - do garów -do łózka a jak sie nie podoba to wynocha do Polski .
    • wicekpl Re: Sama do Egiptu? 29.10.10, 09:11
      Samotne wypady na miasto to w Hurghadzie porażka-zero przyjemności-po kilku minutach odechciewa się takiego spaceru:-/każdy sklepikarz wyskakuje z swojej nory i chce zaciągnąć do swoich towarów-każdy taksówkarz jadący sam trąbi a co nie którzy krzyczą TAXII!! jakbyśmy byli debilami i nie wiedzieli ze to taksówka.Ja byłem z żoną i naprawdę nie mieliśmy ochoty wychodzić na miasto a ty jeśli sama chcesz jechać do Egiptu postaraj się o współtowarzyszkę/a będzie na pewno lepiej-polki maja tam opinie taka sama jak na zachodzie europy-łatwe i szybkie co niestety w niektórych wypadkach jest prawdziwe;-/
      • julcia_bleble Re: Sama do Egiptu? 29.10.10, 10:14
        Mysle ze mozesz spokojnie sama jechac. W hotelu z cala pewnoscia poznasz kogos i bedziecie sie dobrze bawic. Na moim turnusie tez byly osoby ktore przylecialy same i jakos nie widzialam aby plakaly z tego powodu. Poznasz ludzi i bedzie ok:) musisz jednak byc nastawiona na to ze beda Cie zaczepiac. Obojetne czy bylabys z mezem, bratem, tesciem ONI ZACZEPIAJA i nalezy to przyjac do wiadomosci. Nie jest istotne czy Tobie sie to podoba czy tez nie, u nich tak juz jest. Moją kolezankę za kazdym razem szlag trafial jak gdzies wychodzilysmy, bo ja to denerwowalo. Zgadzam sie z przedmowca, ze moze przechadzki, spacerki nie naleza do przyjemnosci w arabowie wlasnie przez ta nachalnosc, jednak jadac tam musimy sobie z tego zdawac sprawe. Kolezanke wlasnie te zaczepki tak zdenerwowaly, ze zrazila sie do Egiptu i powiedziala ze nie jest dla niej to cale arabowo. Mnie osobiscie tez to denerwowalo, ale po 2-3 dniach przyzwyczailam sie, podeszlam do tego na luzie ( tak jak i rowniez do pipkajacych taxowek) i wrecz mysle sobie ze ma to gdzies swoj jakis urok, klimat. No w koncu to 4 h lotu a zupelnie inny swiat... Nie nalezy jednak podchodzic do tego jak do "jeza", tylko z przymruzeniem oka, nie denerwowac sie bo to i tak nic nie da. Takze jedz sama, baw sie i korzystaj z urokow cieplego morza, nurkowania i sloneczka. Pozdrawiam
    • sid.leniwiec Re: Sama do Egiptu? 29.10.10, 17:31
      Jeszcze jedno pytanie. Jeśli mam posiłki w hotelu, to ile pieniędzy muszę wziąć na tydzień, żeby starczyło na "przeżycie"? Pomijam koszty wizy czy wycieczek fakultatywnych, bo to liczę oddzielnie. Ale żeby mieć np. na wodę, jakąś przekąskę czy piwo jeśli mnie najdzie ochota, na te nieszczęsne bakszysze? Tak bez szaleństw typu pamiątki i dyskoteki. 100, 200, 300 dolarów?
      • deoand Re: Sama do Egiptu? 29.10.10, 20:34
        Nie da sie tego wyliczyc dokładnie ale jeśli masz All inclussive to na jedzenie nic nie wydajesz
        picie teoretycznie tez masz ale powiedzmy że chcesz butelkowane . ja akurat piłem najdroższe bo tonic Szwebsa czyli 8 Funtów / 1 $ = 5 funtów tak mniej więcej bo w banku w hotelu dostałem chyba 1 4 = 5,67 funta / Woda w markecie z 5 funtów ale Coca Cola na stacji benzynowej to gosc życzył sobie 25 funtów / Piwo chyba teraz będzie z 15 funtów ?
        Antinal preparat na rozwolnienie 20 funtów , Papirus 20 -30 a może jakis handlarz sprzeda ci 10 papirusów za 10 funtów ?
        W marketach ceny stałe w pozostałych sklepikach ceny do negocjacji T Shirt 30 funtów a gosciu chcial 130 - pogięło go
        Jakś przywieszka ze złota około 80 100 funtów wzwyż .
        Kartka do polski ze znaczkiem 8 funtów
        Bakszysz sprzątajacemu 5 funtów co dwa dni jak dostanie 10 to sie też nie obrazi Boy hotelowy 1-2 $ a reszcie to po co dawac bakszysz ?

        Minimalistycznie bez prezentów to 100 $ aż za duzo ale zprezentami to myślę 200 - 300 zależy jaka masz rodzinę i czy chcesz im kupić badziewie czy cos fajnego

        Nie wolno wymieniać całej sumy tylko częściowo bo później nie wymienisz funtów na dolary i z konieczności bedziesz musiała na cos wydać . Wymień 100 dolców i kto wie czy nie będzie aż za dużo - no to powiedzmy wymień najpierw 50 dolców a potem zobaczysz

        na wycieczkach fakultatywnych wydaje się zawsze więcej - bo to kartka , zdjęcie a może coś fajnego itd a to obiad itd itp

        pzdr deoand
        • sid.leniwiec Re: Sama do Egiptu? 31.10.10, 07:57
          Dzięki, myślę, że koło 150 $ byłoby ok.:)
    • aqua_frigida Re: Sama do Egiptu? 31.10.10, 12:15
      W październiku była samotnie 7 dni rejsu i 7 dni w hotelu w Hrg (Dahar - dzielnica arabska).
      Łaziłam samotnie o różnych porach między innymi po Luxorze, Daharze. Nic mi się nie stało. Nagabującym np. sklepikarzom wystarczy zdecydowanie powiedzieć - "la, szokran" (nie, dziękuję) - grzecznie odpowiadają "afłan" (proszę) i nie zatrzymując się kontynuować wyznaczoną sobie trasę.
      Oczywiście wychodząc poza hotel nie prowokowałam mini, szortami czy za bardzo wydekoltowana górą.
      W Luxorze bardzo chętnie pozowały mi do zdjęć dzieci, które z przejęciem oglądały siebie później na ekranie aparatu. :) Trochę zabranych przeze mnie z Polski długopisów oraz garść cukierków wywoływały na ich twarzach radosny uśmiech.
      W hotelu nie było żadnych zaczepek ze strony Egipcjan. Znajomość kilku egipskich słów jest nieoceniona. :)
      Bardziej upierdliwi, jak dla mnie, byli w hotelu polscy single rodzaju męskiego... :/

      Też przed wyjazdem miałam mieszane uczucia, ale na własnej skórze przekonałam się, że samotny wyjazd do Egiptu jest bezpieczny. :)

      pozdrawiam serdecznie
      • sid.leniwiec Re: Sama do Egiptu? 31.10.10, 12:42
        Dzięki i również pozdrawiam.:)
        • deoand Re: Sama do Egiptu? 01.11.10, 12:36
          Pamiętaj sid o jeszcze jednej ważnej sprawie .
          Jesli masz karte bankomatową np.Visa czy Master card to działa ona równiez w Egipcie jak rezerwa paliwa w samochodzie .
          Jak co braknie to sa bankomaty i wybierasz sobie określona sume ale oczywiscie w funtach egipskich a nie w dolarach .
          Czasem się przydaje - mozna równiez płacić w niektórych sklepach kartą oczywiście nie na suku , bazarze czy w takich tam sklepikach .
          S atacy co nigdy nie biora gotówki tylko kartę i niby maja racje - ale czy ja wiem ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka