Dodaj do ulubionych

Ekorodzic, to jest biznes

IP: *.lublin.hypnet.pl 01.02.11, 00:16
No tak... "Eko" jest w modzie, to i rodzice tym krzywde jeszcze dziecku zrobia. Bedzie dostawalo wpiernicz za nie zgaszenie swiatla, czy wyrzucenie torebki po herbacie razem ze sznureczkiem do smieci (bo trzeba segregowac). Jakby "normalne" pieluchy, zarcie i cala reszta byly takie zle i niedobre, to nikt by tego nie dopuscil przeciez do sprzedazy. Ale grunt to znalesc dobry target, i na tym trzepac ogromna kase. A jak widac target "ekorodzicow" to dobrze zarabiajacy target, a skoro dobrze zarabia, to i dobrze wydaje. Proste i logiczne.

A tak od siebie, bez zbednego p..lenia - ludziom to sie od kasy w du..ch poprzewracalo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.11, 01:32
      Hahaha, jednorazowe pieluszki bardzo ekologiczne.
      Tylko jest używana chemia i energia do ich prania, kurier zużywa paliwo itp.
      To nie są ekorodzice tylko ekooszołomy. Nie myślą sami tylko wierzą w jakiś bzdurne ekohasła.
      • jimmyjazz pieluchy wożone kurierem - bardzo ekologiczne :) 01.02.11, 09:09


        • Gość: Julia A kurier to na rowerze? A może na wrotkach? IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.11, 12:03
          Bo na pewno nie samochodem - spaliny są nieekologiczne. Motocykl też odpada, a i własne nogi albo rower nie do końca w porządku - bo psujemy nawierzchnię też nieekologiczną, bo asfaltową.
          • dupa2_1 Re: Do tego powinni dodawać poradnik. Jaki? 01.02.11, 13:40
            "Jak wymuszać characze od drogowców pod hasłem Natura 2000."
            Starczy nie tylko na pieluszki i kuriera.

            Albo poradnik - "Jak zostać ekoterrorystą! Dziesięć sposobów na wyłudzanie characzy pod hasłami ochrony przyrody."
            Albo jeszce jeden: "Rospuda - jak zatrzymałem rozwój regionu północno-wschodniego.
            podtytuł "Teraz nam juz nie podskoczą i bedą bulic kasę za wszystko"!!!!
      • Gość: ret Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.sta.asta-net.com.pl 05.02.11, 11:03
        nie masz racji
    • sselrats Marchewka od "rolnika" pedzona nawozem do trawnika 01.02.11, 05:03
      ...
      • Gość: mlody tata Re: Marchewka od "rolnika" pedzona nawozem do tra IP: *.netia.pl 01.02.11, 08:09
        "Zamiast marchewki z ekosklepu można kupić marchewkę od rolnika na targowisku." Zupelnie, jakby w wiekszych miastach handlarze z targowisk nie robili zakupow w najblizszym Lidli :-P

        A z tym eko... jakby to stosowac z sensem, ale nie, w Polszcze to od razu przegiegie trzeba zastosowac, no, ale kaske mozna skroic konkreeeeeetna.
    • Gość: Kafar Zasrane pieluchy w pojemniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.11, 08:12
      Trzymać tydzień zasrane pieluchy, aż ktoś po nie przyjedzie. Pozazdrościć rodziców.
      • Gość: Galanteria Już łatwiej uprać chyba IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.11, 12:23
        Trzeba być straszną fleją, żeby zaszczane i zasrane pieluchy wysyłać kurierem do pralni. A pralkę tam mają na napęd nożny, ręczny, bo na prąd to rozumiem, że nie-eko, chyba że elektrownia wiatrowa? Szlag by mnie trafił, gdybym miała żyć ze świadomością, że w moim domu przez tydzień zalega sobie gó.... Z tego też powodu nie kupiłam "super-mega-higienicznego" urządzenia do wrzucania kocich kup, tylko po każdorazwym uprzątnięciu kociej toalety ruszam tyłek i zasuwam do śmietnika poza domem, zamiast zbierać syf, za to w szczelnym opakowaniu. Ludzie to mają nasrane w głowach, jak w tych pieluchach.
        • Gość: oświecę cie galanterio IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.02.11, 16:01
          i chce ci sie tak dygać po z każdą kocią kupą po mrozie do śmietnika? kup żwirek koci i wrzucaj wszystko do klopa, jest i przyjemniej i z tego co wiem... ekologicznie.
    • miron999 Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 08:17
      Te "peruwiańskie bawełny" to się pewnie teleportują do Polski, bo samoloty to jeszcze na wodę nie latają. Bardzo ekologiczne...

    • shaitis Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 08:18
      Wole kupic 2 kilo ladnego miesa i razem z dzieciakami grilowac to przez pol dnia bawiac sie jednoczesnie z nimi niz kupic peruwianski kocyk z czegostam.
      • Gość: paolo30 Grillem pracujesz na raka -sobie i swoim dzieciom. IP: 213.172.178.* 01.02.11, 09:07
        Więc nie rozpowszechaniaj w necie sposobu myślenia typowego dla prostych, mało świadomych czegokolwiek ludzi.
        • galaktycznypulpet Re: Grillem pracujesz na raka -sobie i swoim dzie 01.02.11, 09:18
          Oddychaniem też.
          • Gość: paolo30 Ale oddychac musisz - IP: 213.172.178.* 01.02.11, 10:08
            a żreć dioksyny z grilla i dzieciom podawać - nie.

            Podejście do tematu - że jak tylko istnieje cos co szkodzi to już nie warto ograniczać innych zagrożeń - jest własnie idotyzmem powtarzanym przez ludzi prymitywnych i leniwych , którzy nie chcą rozumieć sedna sprawy.A potem płącz, że dzieci "niewiadomo od czego" mają nowotwory (zanieczyszczeni rodzice to obciazony toksynami płód).

            Czynniki rakotwórcze sumując się - przekraczają pewną granicę i wyzwalają chorobę. Zmniejszając ich ilość, opózniamy moment kiedy kropla przeważy szalę na naszą niekorzyść. A niestety toksyny powstałe podczas grlillowania z dioksynami na czele to lwia częśc kancerogenów które możemy sobie sami dostarczyć do organizmu, z uśmiechem na ustach, a co gorsza dzieciom, czyniąc z prymitywnego obrzędu palenia mięcha - obowiązujący standard kultury, kóry powielą ze szkodą dla siebie nasze dzieci.
            • unhappy Re: Ale oddychac musisz - 01.02.11, 10:25
              Gość portalu: paolo30 napisał(a):

              > Czynniki rakotwórcze sumując się - przekraczają pewną granicę i wyzwalają chor
              > obę.

              No właśnie nie sumują się. To działa jak loteria. Można złapać raka niemal od razu a można dożyć setki bez niego. Nie samo narażenie na czynniki rakotwórcze decyduje ale też predyspozycje genetyczne związane z rodzajem raka i właśnie owo prawdopodobieństwo.

              > Zmniejszając ich ilość, opózniamy moment kiedy kropla przeważy szalę na na
              > szą niekorzyść. A niestety toksyny powstałe podczas grlillowania z dioksynami n
              > a czele to lwia częśc kancerogenów które możemy sobie sami dostarczyć do organi
              > zmu, z uśmiechem na ustach, a co gorsza dzieciom, czyniąc z prymitywnego obrzęd
              > u palenia mięcha - obowiązujący standard kultury, kóry powielą ze szkodą dla si
              > ebie nasze dzieci.

              Zmniejszając ich ilość zmniejszamy ryzyko. Pytanie jak duże jest to ryzyko i czy jest sens odmawiać sobie całkiem sympatycznej formy spędzania wolnego czasu.
              • dystansownik Re: Ale oddychac musisz - 01.02.11, 12:16
                > No właśnie nie sumują się. To działa jak loteria. Można złapać raka niemal od r
                > azu a można dożyć setki bez niego. Nie samo narażenie na czynniki rakotwórcze d
                > ecyduje ale też predyspozycje genetyczne związane z rodzajem raka i właśnie owo
                > prawdopodobieństwo.

                Dokładnie. My możemy co najwyżej wpływać (np. zdrowa dieta) lub nie mieć wpływu (obciążenia genetyczne) na prawdopodobieństwo wystąpienia.
                To jak z rakiem płuc. Jedni codziennie palą przez 80-lat i go nie mają, a inni w życiu papierosa w ustach nie mieli, a ten rak im się przytrafi (choć statystycznie rzadziej).
                • Gość: Electra Re: Ale oddychac musisz - IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.02.11, 12:48
                  Statystyczne rzadziej - ok. Nałogowi palacze zapadają na raka płuca ok. 10-15 krotnie częściej, niż nigdy nie palący. Wśród populacji palaczy na raka płuca zapadnie 20% osób, wśród populacji niepalących: 1-2%. Takie są fakty. Odradzam palenie tytoniu.
                  • unhappy Re: Ale oddychac musisz - 01.02.11, 13:19
                    Gość portalu: Electra napisał(a):

                    > Statystyczne rzadziej - ok. Nałogowi palacze zapadają na raka płuca ok. 10-15 k
                    > rotnie częściej, niż nigdy nie palący. Wśród populacji palaczy na raka płuca za
                    > padnie 20% osób, wśród populacji niepalących: 1-2%. Takie są fakty. Odradzam pa
                    > lenie tytoniu.

                    O rany. Fajnie, że odradzasz palenie tytoniu ale to jest przez medycynę dość konkretnie przewałkowane. A ja chcę wiedzieć o takich samych procentach, związanych z zeżarciem krwistego mięsiwa z grilla. Jest mi to potrzebne do rachunku strat i zysków, a cudaczenie pod tytułem "dawanie dziecku mięsa z grilla to jak dawanie mu trutki" zamiast mnie zniechęcać, to mnie tylko rozśmiesza.
            • Gość: Gawrosz Umrzeć też...kiedyś IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.11, 12:29
              Była taka sławna eko-kobieta, śp. żona Paula Mccartneya, niejaka Linda. Miała dosłownie ekologicznego zajoba, w tym oczywiście wegetariańskiego i zmarła na...raka piersi, o ile dobrze pamiętam, ale na pewno na jakiś nowotwór. Nazywasz ludzi prymitywami, a ja ciebie pojebem, bo trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby za każdym razem zastanawiać się, co tu by nie zrobić, żeby oddalić ryzyko chorób, ciągłe życie w strachu i wokół tematu: to rakotwórcze, a tamto nie. Takie życie nie ma sensu, bo tracimy czas na rozmyślania o duperelach, zamiast się nim cieszyć, a potem jest już za późno.
        • jimmyjazz zyciem pracujesz na raka 01.02.11, 09:26
          Gość portalu: paolo30 napisał(a):

          > Więc nie rozpowszechaniaj w necie sposobu myślenia typowego dla prostych, mało
          > świadomych czegokolwiek ludzi.

          Ciekawe jak sobie ludzie radzili z obróbką mięsa jak nie znali garnków i współczesnych wymysłów ekomam?
          Musieli masowo umierac na raka.

          Grill to najbardziej naturalna forma przygotowania mięsa.
          • Gość: paolo30 Nie umierali masowo na raka, bo nie dożywali wieku IP: 213.172.178.* 01.02.11, 10:20
            w którym kumilacja toksyn osiągała groźny poziom. Umierając w wieku 35 lat na polowaniu czy na zapalenie płuc omijali temat raka.
            A jednocześnie nie było wielu innych źródeł skażeń (spaliny samochodowe, huty, elektrownie, pestycydy itp itd) więc suma toksyn w organizmie była bez porównania mniejsza.
            Przykładowe - dioksyny z grila- nie sumowały się wieloma innymi czynnikami szkodliwymi, które nie istniały. Więc nawet jakby ktoś nawet dożył 50-tki małe ryzyko by dostałraka.
            • unhappy Re: Nie umierali masowo na raka, bo nie dożywali 01.02.11, 10:36
              Gość portalu: paolo30 napisał(a):

              > w którym kumilacja toksyn osiągała groźny poziom. Umierając w wieku 35 lat na p
              > olowaniu czy na zapalenie płuc omijali temat raka.

              Nie wszystkie toksyny kulują się w organizmie i nie wszystkie, które się kumulują są rakotwórcze.

              > A jednocześnie nie było wielu innych źródeł skażeń (spaliny samochodowe, huty,
              > elektrownie, pestycydy itp itd) więc suma toksyn w organizmie była bez porównan
              > ia mniejsza.

              Narażenie było mniejsze. Zważywszy jednak na przeciętną długość życia, zwiększenie stopnia narażenia jest doskonale rekompensowane przez rozwój techniki medycznej.

              > Przykładowe - dioksyny z grila- nie sumowały się wieloma innymi czynnikami szko
              > dliwymi, które nie istniały. Więc nawet jakby ktoś nawet dożył 50-tki małe ryzy
              > ko by dostałraka.

              A widzisz - ryzyko a nie przekroczenie dawki sumarycznej :D
      • Gość: basia Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.static.korbank.pl 01.02.11, 10:30
        Bawić sie tak ale dawać mu grilowane mięcho to tak jakby powoli sypać mu trutkę !!! Człowieku czy ty nie masz wyobraźni, na prawde nie wiesz jak niezdrowe jest grilowae mieso dla dziecka zwłaszcza. Czy Tobie rodzice tak gotowali?? Zapamietaj jedno co dla ciebie jest smaczne nie znaczy że dla malucha zdrowe.
        • unhappy Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 10:38
          Gość portalu: basia napisał(a):

          > Bawić sie tak ale dawać mu grilowane mięcho to tak jakby powoli sypać mu trutkę
          > !!!

          Dlaczego?

          > Człowieku czy ty nie masz wyobraźni, na prawde nie wiesz jak niezdrowe jes
          > t grilowae mieso dla dziecka zwłaszcza. Czy Tobie rodzice tak gotowali?? Zapami
          > etaj jedno co dla ciebie jest smaczne nie znaczy że dla malucha zdrowe.

          Raz na jakiś czas, jak sobie wsunie porządny kawał zgrillowanego mięcha, to mu zaszkodzi?
      • titta Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 11:45
        Peruwianski kocyk z czegos tam kosztuje kilkanascie zlotych. Tylko czeba go kupic w Peru. starcza dluzej niz dwa kilo miesa ;)
    • Gość: Laurielle to nie zawsze moda, to czasami koniecznosc IP: *.120.225.195.static.bait.pl 01.02.11, 08:31
      Artykuł jest tendencyjny. Jestem mamą (nie "eko") i czytam fora dla rodziców. Dziewczyny, które sięgają po produkty EKO rzadko robią to dla idei. Najczęściej jest tak, że zanim zdecydują się na wariant najdroższy, przerabiają wszystkie tańsze. Przesiadają się z pieluch jednorazowych na wielorazowe, bo dziecko ma odparzenia po wszystkich jednorazówkach. Piorą w orzechach, bo po zwyklych proszkach dziecko ma wysypkę. Kto nie ma dziecka alergika, ten nie zrozumie.

      Co do bajek to nie przesadzajmy - nie jest tak, że dziecko chowa się wyłącznie na bajkach o ochronie środowiska. Kopciuszka i Puchatka też przeczyta, a przynajmniej zmaleje ryzyko, że gdzie stoi, tam nasra (jak większość Polaków). Wychowanie opiera się na wpajaniu zasad, a wybieranie tychże jest przywilejem rodziców, o ile nie stanowi naruszenia prawa obowiązującego w naszym kraju. Czytanie bajek o gaszeniu światła nie stanowi. Kto zazdrości, niech sobie zrobi dziecko i chowa po swojemu.

      Bajki o gaszeniu światła czytają mamy EKO z idei, a nie te z konieczności. Prawdopodobieństwo, że dzieci takich mam będą bite za niezgaszenie światła jest niemal zerowe, bo ten nurt silnie wiąże się z "rodzicielstwem bliskości" (noszeniem w chuście, reagowaniem na każdy płacz itp), co z zasady kłóci się z klapsami.
      • Gość: pablo Re: to nie zawsze moda, to czasami koniecznosc IP: *.toya.net.pl 01.02.11, 12:27
        > Bajki o gaszeniu światła czytają mamy EKO z idei, a nie te z konieczności.

        hmmm chyba tyk EKO sie cos popier^*^*^*^ najpierw zmuszaja ludzi do uzywania "pseudo-eokologicznych" zarowek energooszczednych, a pozniej w bajkach rozpisuja o gaszeniu swiatla ?? kiedy wszelkie tego typu zarowki ogromna ilosc pradu pobieraja zaraz po wlaczeniu ... a ich czeste wlaczanie/wylaczanie szybko przyspiesza zuzycie ??


        > Prawdopodobieństwo, że dzieci takich mam będą bite za niezgaszenie światła jest nie
        > mal zerowe, bo ten nurt silnie wiąże się z "rodzicielstwem bliskości" (noszenie
        > m w chuście, reagowaniem na każdy płacz itp), co z zasady kłóci się z klapsami.

        Skad ten wniosek ? z autopsji ? rodzice Ciebie bili za niegaszenie swiatla ? to nie znaczy ze we wszystkich innych rodzinach od razu rodzice bija dzieci za tak wielkie przewinienie przeciwko naturze !
    • Gość: _eko Ekorodzic, to jest biznes IP: 194.11.254.* 01.02.11, 08:35
      i nyby jakiś kocyk z peru ma być ekologiczny?? BUHAHA!! Ciekawe jaki mądrala zachwala coś takiego jako eko. Eko to nie tylko naturalny produkt, to produkt lokalny, który nie leci lub płynie po morzu kilka tysięcy kilometrów!! opamiętajcie się!
    • madame_mage Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 08:41
      ale zaraz, zaraz, z tego co pamietam to wlasnie wielorazowe tetrowe pieluchy odparzaly pupy! tak mi mowila mama, babcia, ciotki! siusiu nie wsiaka tak dobrze w taka pieluszke i czerwona pupa gotowa.
      • Gość: pablo Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.toya.net.pl 01.02.11, 11:08
        Dokładnie, przechodzilismy kiedys przez tetre ( bynajmniej nie z powodu "eke religii" ) i dosc szybko wrocilismy do jednorazowek ... choc trzeba znalezc dla siebie odpowiednie, nie najtansze "foliowe" .... )
        • titta Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 11:51
          Zapominasz (w tekscie zreszta tez to pominieto), ze z tymi pieluchami nie chodzi o to, ze wielorazowki sa lepsze dla dzieci, tylko o gory smieci jakie po nich zostaja.
      • Gość: blee Mój syn je niemieckie kaszki.Bobovita - którą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.11, 12:35

        jadła moja córka( starsza ) to przy tych kaszkach dno..
      • Gość: emi Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.home.aster.pl 01.02.11, 20:27
        kiedys odparzaly ale teraz sa nowe ulepszone z wkladem z bambusa i pupa jest calkiem sucha. Ja od 3 miesiecy używam i nie bylo nawet jednego odparzenia.
        Pieluszki sa sliczne i praktyczne- nie to co klasyczne tetry z ceratką:-)
      • Gość: akuku! Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.sta.asta-net.com.pl 05.02.11, 15:29
        jak trzymały ciebie po kilka godzin w pieluszce to odparzały,
    • zula04 Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 08:48
      Nie zgadzam sie, ze pieluszki tetrowe sa lepsze. Sa tansze, bo wielokrotnego uzytku. Ale dzieciece pupy byly zawsze bardziej odparzone , bo tetra po praniu robi sie szorstka. To byla odwieczna bolaczka mam, pokolenia ktore nie znalo pieluch jednorazowych. Pieluchy jednorazowe, to wiekszy koszt , ale latwiej utrzymac pupe niemowlaka w czystosci i nie jest narazony na odparzenia, chociazby przez budowe takiej pieluchy. Zanim maluch zostanie przewiniety , to mija troche czasu i pielucha tetrowa , po zsikaniu sie bobasa, dziala na pupe
      jak toksyczny kompres. Pielucha jednorazowa, nawet po zmoczeniu, chroni pupe.
      • Gość: Zaloguj się Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 08:55
        Nie zgodzę się,pieluszki należy zmieniać tak często jak dziecko w nią narobi.Pieluszki jednorazowe?Czemu nie,ale tylko na podróż.
        • Gość: pablo Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.toya.net.pl 01.02.11, 11:13
          No tak, jak ktos lubi co 5 minut sprawdzac dziecku czy pieluszka jest mokra ... chociaz nie, dziecko przeciez samo bedzie plakac jak po kolejnym siusiu/kupce pupcia bedzie bolec od odparzenia to w zasadzie chwile pozniej wiadomo ze trzeba zmienic ...

          > eluszki jednorazowe?Czemu nie,ale tylko na podróż.

          skoro sa takie zle jednorazowe, skoro tak podrazniaja skore jak to niektorzy "eko" pisza ... to czemu dziecko narazac w podrozy na "dyskomfort" jej zakladania - niech jedzie w tetrze, ekologicznie, ponoc bez podraznien
        • plosiak Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 11:29
          Nie znam ani jednego rodzica, który by używał pieluch tetrowych. Jednorazowe są ok, pod warunkiem, że się kupuje porządne, a nie najtańsze badziewie.
      • Gość: igloopol Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 09:11
        Tylko, że moje dziecko po jednorazówkach, tych NAAJbardziej markowych miało właśnie odparzenia i nawet wylądowało w szpitalu.
        Przerobiłem kilka systemów - jednorazówki, kieszonki i tetrę i z tego wszystkiego, moim zdaniem tetra jest najpraktyczniejsza (ale nie dla noworodka - tutaj ze względu na liczbę i rzadkość wolałem jednorazówki).
      • goblin.girl Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 09:59
        zula04 napisała:

        > Nie zgadzam sie, ze pieluszki tetrowe sa lepsze. Sa tansze, bo wielokrotnego uz
        > ytku. Ale dzieciece pupy byly zawsze bardziej odparzone , bo tetra po praniu ro
        > bi sie szorstka. To byla odwieczna bolaczka mam, pokolenia ktore nie znalo piel
        > uch jednorazowych. Pieluchy jednorazowe, to wiekszy koszt , ale latwiej utrzyma
        > c pupe niemowlaka w czystosci i nie jest narazony na odparzenia, chociazby prze
        > z budowe takiej pieluchy. Zanim maluch zostanie przewiniety , to mija troche cz
        > asu i pielucha tetrowa , po zsikaniu sie bobasa, dziala na pupe
        > jak toksyczny kompres. Pielucha jednorazowa, nawet po zmoczeniu, chroni pupe.
        >

        Nic podobnego, moje dziecko wychowane na tetrze nigdy nie mialo odparzeń, bo pieluszkę zmienia sie OD RAZU jak jest mokra. Przy noworodku faktycznie na początku jest tego sporo, ale ilośc pieluszek szybko ulega ograniczeniu, jeśli sie równoczesnie próbuje naturalnej higieny niemowląt, tj. reagowania na sygnalizowanie potrzeb; nawet jesli uda się kilka razy na dobę "wyłapać" moment zanim dziecko posiusia sie w pieluszke, zawsze jest kilka pieluszek mniej. A z czasem idzie coraz lepiej.
    • potomar Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 08:50
      To chyba dobrze, że będzie zdrowiej na świecie.
    • Gość: skrzatko Ekorodzic, to jest biznes IP: *.aster.pl 01.02.11, 09:21
      Wiecie ile kosztuje cały ekologiczny kurczak? Ponad 50 zł!!! Ludzie nie widzą, że ich bycie "eko" to napychanie kieszeni sprytnym producentom. Ich psychozy wymierzone w tradycyjną medycynę i racjonalne myślenie to tylko efekt manipulacji pewnych lobby. To zakładanie, że ci co stoją po stronie "eko", "wege" i "alter" to sami czyści, dobrzy ludzie, którzy nas zbawią. To jak zakładanie, że każdy ksiądz jest dobry i mówi prawdę.

      Ekologia jako kolejna pseudoreligia, dla spragnionych "więcej"

      buntskrzata.blogspot.com/2010/05/karma-cola-napoj-wspoczesnego-czowieka.html
      • Gość: martka_80 Świeża kura (parę godzin wcześniej zabita), IP: 213.172.178.* 01.02.11, 10:59
        średniej wielkości, kupiona na placu od kobiety kosztuje max 25 zł.
        Dzięlę na cztery części, wrzucam do zamarażalnika i na każdą niedzielę rozmrażam - robię na niej zupę a na drugie jest ten kawałek kury z warzywami.
        Mięso jem tylko własnie raz w tygodniu - i tylko tego typu. Szkoda zdrowia na te chemikalia ze sklepu. Ja dbam o siebie, dzieci nie mam i dziwię się jak ludzie mogą dzieciom dawać prawie codzień mięso z Tesco czy innej budy :/
        Lepiej jeść mało a najlepszej jakości niż napychac się byle czym i szybkim krokiem zmierzać do degeneracji organizmu. Polecam ten sposób żywienia.
        Mięso max 1 raz w tygodniu i kupione bezpośrednio od zaprzyjaźnionej gospodyni (mięso długo gnije w przewodzie pokarmowym, sprzyja rakowi jelit), jajka również od niej (można częściej ok. 3 raz w tygodniu). Poza tym jarzyny, warzywa , owoce, kasze (gryczan, jaglana), fasola, czasem ziemniaki , cebula, czosnek.
        Najpoje - zielona herbata, biała, herbatki owocowe (niearomatyzowane herbapolu np. malinowa, dzika róża), zioła, soki, czasem mineralana. Polecam przyprawy takie jak tymianek, kurkuma, imbir, cynamon, goździki, liść laurowy.
        • Gość: okno Re: Świeża kura (parę godzin wcześniej zabita), IP: *.ipm.pl 01.02.11, 12:28
          Zejdź na ziemię, kurczak kupiony na targu tez jest karmiony mieszankami nieekologicznymi. Po prostu teraz ziarno jest droższe niż te mieszanki.
          Najlepiej jakbys sama sobie tego kurczaka hodowała i to najlepiej na jakiejś głębokiej prowincji. Najlepiej trawą spod folii (kwaśny deszcz spada w kazdym miejscu kuli ziemskiej), ziarnem spod folii, etc.
          Nie trzeba być ekoidiotą, by zdrowo odżywiać swoje dziecko. Ostsanio taka ekoidiotka przyniosła wino, które sprzedawca zachwalał jej, że nie ma siarczanów. Oczywiście nawet nie przeczytała etykiety :))))) i nawet tłumaczenie jej, że siarczyny sa natuarlanym produktem fermentacji nie dotarło do głowy. Druga osoba, używa drewnianych zabawek nie wiedząc o tym, że farba używana do ich malowania przenika do organizmu dziecka. Nie mówiąc o tym, że non stop musi pilnowac, by pociecha nie wzięła zabawki do ust, bo może zjeść farbę.
          Eko żywnośc - wszystko jest OK, jeśli w promieniu 3 km nikt nie używa pestycydów lub uprawa jest przykryta specjana tkaniną uniemożliwiającą ich wnikanie w owoce lub warzywa. Zbadaj swoja eko żywność w labolatorium to sama się przekonasz.
    • Gość: radek1341 Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 09:23
      Wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu słowo rodzic nie istniej w poprawnym języku polskim. Istnieje tylko w liczbie mnogiej: rodzice. Dla przypomnienia rodzice, to matka i ojciec.
      • Gość: onka Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: 94.75.119.* 01.02.11, 09:49
        w słowniku istnieje... więc nie wiem skąd ten pomysł.
      • titta Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 11:48
        Rodzic zawsze oznaczal ojca. Dzis sie przenioslo na obydwoje rozicow. Jezyk jest zywy, wiec nie ma czego sie czepiac.
      • kiddy Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 13:31
        sjp.pwn.pl/slownik/2515536/rodzicProszę.
        • kiddy Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 13:32
          sjp.pwn.pl/slownik/2515536/rodzic
          Proszę bardzo.
    • Gość: kasik Ekorodzic, to jest biznes IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.11, 09:39
      dawno dawno temu w "dawnym jedynie słusznym systemie", który zabrał kułakom a dał biednym ludziom każdy na wsi miał hektar ziemi, krowę, świnie (po jednej często) i parę kur, czasem jakąś owcę. Kury grzebały w ziemi, krowy żarły trawę z tego kawałka hektara, któremu w tym roku przypadło być w trójpolówce trawnikiem, świnie karmiło się ziemniakami.

      I to było ekologiczne.

      W tej chwili każdy rolnik, nawet w hektarowym gospodarstwie karmi zwierzęta mieszanką kupioną w sklepie, kury nie biegają po całym podwórku, mają wydzielone miejsce (zabawa w zaganianie kur dla ekodzieciaków już nie istnieje), a unijne przepisy dotyczące ilości bakterii w mleku powodują, że był okres w mleczarstwie polskim, kiedy, aby od rolnika zabrano mleko do przetwórstwa należało wybić naturalne baterie z mleka. niektórzy robili to dolewając domestos...

      W dobie GMO, sztucznych pasz, wszędobylskich oprysków i unijnych norm ekologia nie istnieje. A alergia nas wykończy
    • Gość: rozsadEKO Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.tvn.pl 01.02.11, 09:58
      ale mozna byc EKO z glowa a nie z trendami.
      Mozna w ramach eko przejmowac stosy ubran po znajomych a potem przekazac je dalej, wyciagnac ze strychu drewniane klocki po dzeciach w rodzinie,
      co sie zas tyczy smiecenia, bez wzgledu na sergergowanie czy nie, warto myslec o pordukcji mniejszej ilosci smieci.
      A co do wydawania kasy, to najlepsze eko jest najtansze, bo wyprodukowane blisko, latwo i z udzialem sil wlasnych
    • Gość: gość1 Ekorodzic, to jest biznes IP: *.025.c78.petrotel.pl 01.02.11, 10:06
      Moje dziecko używa pieluch bambusowych, kieszonek, all in one, jednym słowem wielorazówek. Nie przewijam co chwila, czasem trochę w mokrej pieluszce poleży, na przykład i i nic mu nie jest. Starszy syn miał straszne odparzenia po jednorazówkach, teraz nie mam zupełnie żadnych problemów. Piorę pieluchy raz na trzy dni. W ogóle wszystkie ubrania piorę w proszku dla dzieci (Bobasek), jest tani, nie alergizuje. Nie używam płynu do płukania, tylko olejki zapachowe, kilka kropelek do płukania. Do zmiękczenia prania można użyć sody oczyszczonej. Dla mnie to przede wszystkim kwestia finansów, a także jakości ubrań i pralka się tak nie brudzi (płyny do płukania są strasznie gęste i osiadają w pralce). Nie jestem jakąś fanatyczką ekologii, dla mnie to głównie duża oszczędność.
    • Gość: ona_25 Ale tu nie tylko chodzi o bycie ekologicznym... IP: *.ds8.univ.gda.pl 01.02.11, 10:10
      Wiele dzieci ma uczulenie na zwykłe, jednorazowe pieluszki. Poza tym podobno dzieci, które chodzą w takich pieluszkach dłużej nie korzystają z nocnika. Ja planuję zajść w ciążę w tym roku i pieluszki wielorazowe bardzo przypadły mi do gustu. Są śliczne, kolorowe, starczą na dłużej i wychodzą taniej- można je zostawić dla kolejnych dzieci.
      A co do drewnianych zabawek- ja zawsze o takich marzyłam, ale nie było jak ich dostać. Jedynie w przedszkolu mieliśmy drewniane klocki, w domu królowały lego, które owszem, były fajne, ale znacznie bardziej ceniłam drewniane. Moje dzieci również będą miały lego, ale na pewno też drewniane cuda :-)
    • Gość: basia Ekorodzic, to jest biznes IP: *.static.korbank.pl 01.02.11, 10:54
      Ja jestem za ekologia i staram się ją w swoim gospodarstwie domowym w miarę możliwości stosować. Oznacza to, że nie przesadzam z wydawaniem kasy na coś co mogę w wolnej chwili zrobić sama. Jeśli ktoś ma wysokie dochody to proszę bardzo może kupować dziecku ręcznie szyte ekologiczne zabawki za około 80 zl. Trochę mnie to śmieszy, bo już 16 lat temu moja najstarsza córcia sama uszyła maskotkę z bawełny (miała wtedy tylko 10 lat )dla swojego braciszka i to był jej samodzielny pomysł. Pragnę tu zauważyć, że jeżeli zdecydujemy sie na pranie pieluch przez firmę to bedziemy ich potrzebować dla noworodka okołu 100 aby piorąc raz w tygodniu starczyło. Nie bardzo wieżę w to iż przetrzymywane tydzień nieczystości bedą wyprane bez zastosowania silnych środków piorących. Takie działanie nie będzie ani ekologiczne ani zdrowe dla maluszka. Mamy może nie widzą że pieluszki tetrowe można prać w pralkach z dodatkiem ekologicznego środka piorącego na bazie mydła lub oleji roślinnych. Kupić 40 szt i mieć na bieżąco świeże i z nie zbędnym zapasem. Możemy również kupić materiał i uszyć samodzielnie lub przez krawcową koszulki tez będą ekologiczne bo z pewnego materiału dla dzieci. Można pomyśleć i mnożyć takie przykłady i uwierzcie nie potrzeba nam stosować artykuły z Chin, bo czy mamy tą pewność że są zrobione w Polsce zgodnie z atestem zdrowia ?.
    • Gość: ekogość Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.11, 11:07
      Azbest też ktoś kiedyś zatwierdził do użytkowania
    • Gość: czosnek666 Mam dzieci 3.5 i 2.0 lat czytamy skrypty SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 11:23
      z 2 latkiem jesteśmy przy podstawach ekonomii a z 3 i pól letnią córeczka właśnie skończyliśmy przerabiać mikroprzedsiębiorstwa w handlu zagranicznym. Pieluch bambusowych nie kupujemy bo się to nie opłaci. Pozdrawiam.
    • Gość: henrykx125 Niekłopotliwi idioci! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.11, 11:24
      Spoko, nie takie rzeczy przeżyliśmy.
    • krwe Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 11:46
      gdy zobaczyliśmy z żoną ile tych zużytych pieluch "jednorazowych" wyrzucamy codziennie do śmieci, to głowa nas rozbolała. planeta nasza ma swoją pojemność !!!
      używamy tetrowych jak nasze mamy i babcie.
      pozdrawiam zdrowo- żyjących :)
      • Gość: K- Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.toya.net.pl 01.02.11, 19:14
        A wziąłeś pod uwagę ile wody, detergentów i energii zużywasz do prania tych "ekologicznych" tetrowych pieluszek, zwł. po "poważniejszej" sprawie? Pieluszki tetrowe trzeba wymieniać po za każdym razem, gdy dziecko zrobi siusiu, często przeciekają i do prania dodatkowo jest ubranko, pościel (bo przecież w wersjii "eko" nie można podłożyć folii, bo sztuczna, skóra nie oddycha!). A dobrej jakości pieluszki jednorazowe spokojnie wystarczają na wiele godzin, a potem nie trzeba ich wygotowywać!
        • krwe Re: Ekorodzic, to jest biznes 02.02.11, 17:53
          piorę białym jeleniem, woda go dobrze rozcieńcza czyniac niegrożnym dla środowiska. wody w Polsce nie brakuje ;)
          to lepsze niż składowiska pieluch, które rosną na wysypiskach jak Tatry i potrzebują niemalże epoki do rozkładu !
    • zosia_sa_mosia Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 12:05
      Skoro jest zapotrzebowanie, jest i biznes. Choć przyznam, że czasem mnie to śmieszy, mimo iż sama uważam się za osobę dbającą o środowisko. Dzisiejsze "Eko", bo raczej nie "ekologia" w podręcznikowym rozumieniu, zamiast uczyć racjonalnej konsumpcji, tworzy jej nowy wymiar.
      To tak jak z turystyką pielgrzymkową. Idea nakręca biznes.
    • Gość: Akumulator To nie ekologia, to trend IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.11, 12:13
      Korpoklony i wykształciuchy bardzo lubią się lansować, więc wymyślają nowe mody albo ktoś wymyśla dla nich. Jak są barany do wystrzyżenia, to czemu nie zrobić na tym biznesu? Niejaka Reni Jusis poszła jeszcze dalej - nie szczepi swojego dziecka i się tym chwali. Tzw. normalny obywatel miałby już na głowie policję, MOPS, TPD i inne instytucje, gdyby tak wszem i wobec ogłaszał, że dzieciak wychowywany jest ekstrawagancko. No, ale nasze "celebrytki" jeszcze się na tym lansują w TV i kolorowych magazynach, udając, że promują ekologię, a stado baranów posiadających nadmiar środków płatniczych kopiuje bezmyślnie trendy, które u jednych wywołują śmiech, a u innych przerażenie. Do niedawna pieluch tetrowych używali ludzie, których nie stać było na zakup tych jednorazowych (choć sumując koszty wody, prądu, detergentów i czasu nijak nie wyjdzie to taniej, choćbyśmy kupowali pieluchy z najwyższej półki), jedyny plus to była determinacja rodziców w jak najszybszym nauczeniu dzieci korzystania z nocnika. Dziś ładowanie dzieciaka w tetrówki to lans i ekologia w jednym, świadectwo nowoczesności i świadomości jakichś nieokreślonych korzyści. Czekam tylko, aż lansem będzie mieszkanie w starym odrapanym bloku z zasikanymi i wysprejowanymi klatkami schodowymi, w końcu każde zjawisko może być trendy.
    • Gość: gość Ekorodzic, to jest biznes IP: 193.109.212.* 01.02.11, 12:26
      Prawdziwy Eko-rodzic nie używa pieluch w ogóle (przecież jaskiniowcy ich nie mieli).
      Prawdziwy Eko-rodzic nie czyta bajek na dobranoc bo zostały one wydrukowane na papierze, do którego produkcji zużywa się drewno (nawet jak jest z odzysku to trzeba go przetworzyć na co potrzeba energii oraz transportować na co potrzeba ropy) - co najwyżej może opowiadać bajki z głowy.
      Prawdziwy Eko-rodzic nie opowiada bajek o gaszeniu światła bo nie ma prądu w domu - w Polsce większość prądu produkuje się spalając węgiel!!!!!!!!
      Prawdziwy Eko-rodzic sam hoduje to co je.
      .
      .
      .
      .
      etc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka