Dodaj do ulubionych

Marketing po egipsku...dobre ;-) i niestety-prawdz

21.07.04, 22:35
Obserwuj wątek
    • platynka.iw Re: Marketing po egipsku.Dobre ;-) i prawdziwe :-( 21.07.04, 22:37
      Sorki. Poprzedni watek za wczesnie poszedl :-|
      To nie moje. Znalazlam w sieci. mam nadzieje, ze autor nie bedzie zly, ze Wam
      to sporzedaje...
      republika.pl/exodusbyblady/marketing.html
      Pozdrawiam cieplutko :-)
      Iwonka
      • pc_maniac POLECAM WSZYSTKIM PRZECZYTANIE TEGO PORADNIKA 22.07.04, 02:46
        Hehe, faktycznie dobre i faktycznie prawdziwe.
        Z 50% tych pmysłów cwaniacy próbowali wypróbować na nas.

        POLECAM WSZYSTKIM PRZECZYTANIE TEGO PORADNIKA
      • aicha_fr Re: Marketing po egipsku.Dobre ;-) i prawdziwe :- 22.07.04, 08:10
        W rzeczy samej, niezłe i prawdziwe (stety-niestety? - tego nie wiem ;))
        Ale tak się zastanawiam, czy zaraz nie powinien pojawić się wątek z przykładami
        rzeczywistej bezinteresownej pomocy i życzliwości ze strony Egipcjan -
        uwierzcie, którzy nie doświadczyli, to jest możliwe.
        • pc_maniac Przykład bezinteresownej pomocy 22.07.04, 10:12
          Po wykupieniu biletu na pociąg z Asuanu do Luksoru przed odjazdem pociągu (na
          30 min. przed) okazało się, że nie gwarantuje on miejsc siedzących w wagonie.
          Dopiero w czasie podróży dowiedzieliśmy się, że miejsca są numerowane i aby
          mieć pewność, że takie miejsce będziesz miał zagwarantowane należy bilet
          wykupić min. dobę wcześniej. W czasie podróży przenosiliśmy się z miejsca na
          miejsce wyganiani przez tubylców posiadających na bilecie numer fotela.
          W pewnym momencie zlitowali się nad nami 2 studenci Egipscy i odstąpili nam
          swoje miejsca, sami lokując się w przygodnych.
          I to oni wyjaśnili nam sprawę numeracji miejsc na bilecie.

          Byliśmy im wdzięczni za okazaną pomoc i zwyczajowo (w Egipcie) chcieliśmy ich
          wynagrodzić za to bakszyszem. Okazało się, że nie ma nawet mowy o wzięciu przez
          nich bakszyszu. Poprostu zrobili to z uprzejmości.

          Jak widać w tym kraju zdarzają się również przypadki bezinteresowności.
          • anmanika Re: Przykład bezinteresownej pomocy 22.07.04, 10:42
            Wydaje mi sie po moim minimalnym doswiadczeniu, ze im mniej maja Egipcjanie
            doswiadczenia z turystami tym bardziej sa zyczliwi i pomocni.
          • Gość: Ktoś Re: Przykład bezinteresownej pomocy IP: *.hestia.pl / 213.17.194.* 22.07.04, 12:07
            Mi też przytrafili się bezinteresowni Egipcjanie. Po przylocie do Sharmu i
            zainstalowaniu się w hotelu wyszliśmy z żoną na spacer (2 w nocy?!). Ponieważ
            było cieplutko to zachciało nam się pić. Market, koło którego przechodziliśmy,
            był zamknięty. Ale zobaczyliśmy stojących na ulicy młodych egipcjan.
            Podeszliśmy do nich i spytaliśmy się, czy nie wiedzą gdzie jest otwarty market.
            Spytali się skąd jesteśmy i czego potrzebujemy o tej porze. Wyjaśniłem, że chce
            nam sie pić i chcemy kupić wodę. Otworzyli bagażnik samochodu i wyjęli butelkę
            1.5 litra. Zapytałem ile mam im zapłacić - odpowiedzieli żebym nie żartował bo
            to jest prezent. Podziękowałem i odeszliśmy. To było naprawdę miłe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka