Dodaj do ulubionych

czy warto darować sobie rejs Nilem ?

04.12.04, 22:45
Lecimy większą grupą w lutym 2005 , chcemy zorganizować sobie ( z pomocą -
przynajmniej częściową - jakiegoś biura ) taki pobyt który z jednej strony
dałby nam czas na zwiedzanie ( fakultety ) i kilka dni na byczenie się na
plaży . Kolega proponuje żeby po kilku dniach pobytu w hurghadzie kopnąć się
na rejs nilem . program rejsu niżej :
4 - 9 dzien - wyjazd do Nilu, i dalej statkiem (statkami) poprzez Jezioro
Nasera do Nubii (mile widziana jakas wioska), Abu Simbel ze zwiedzaniem -
Abu Simbel, Quasr Ibrim, Amada, Dakkah, Assuan, File, Kom Ombo, Hiorus and
Sobele, Temple of Horus, Temple of Khurum, Crocodilopolisi rzecz jasna
Luxoru (minimum 1,5 dnia - wszystkie swiatynie z programem Medinet Habu,
kolosy etc.), powrót do Hurgady

ja natomiast zastanawiam się żeby zamiast poświęceniu 5 dni na rejs nilem ,
po spędzeniu 1 tygodnia w hurghadzie i ew. zobaczeniu ciekawych miejsc
stamtąd : czyli np.wycieczka do kairu ,giftun , rez.sharm el naqa , wycieczka
quadami i luxor
pojechać na drugi tydzień do Sharm el sheik i zaliczyć niektóre tamtejsze
wycieczki tj. rez.Ras Mohamed .Górę Mojżesza i delfinarium .

Proszę o radę czy moja opcja ( 1) tj .tydzień w hurghadzie + tydzień w SES
nie jest lepsza niż opcja (2) tj :
kilka dni w hurghadzie ,rejs nilem ,następnie znowu hurghada a sharmelsheik
tylko na dwudniową wycieczkę .
Wiem że w opcji (1) nie zobaczę Abu Simbel ale za to jest więcej czasu na
fakulety w Hurghadzie i SES i więcej czasu na nicnierobienie ( na co też
chciałbym poświęcić kilka dni ).
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Zdecydowanie nie! 05.12.04, 00:13
      Zdecydowanie nie!
      Nawet jeśli nasz 40 lat, to taki rejs to jakby druga podrż poślubna.
      To niesamowite przeżycie, które zapamiętasz do śmierci.

      Więcej o rejśie znajdziesz w moich wspomnieniach.
      • Gość: j granica wieku? IP: *.aster.pl 05.12.04, 00:30
        pc_maniac napisał:
        > Nawet jeśli nasz 40 lat, to taki rejs to jakby druga podrż poślubna.
        > To niesamowite przeżycie, które zapamiętasz do śmierci.

        Sugerujesz, że jest jakaś górna granica wieku na zwiedzanie Egiptu?
        Co oznacza 'Nawet jeśli masz 40 lat' ? A jeśli przekroczona czterdziestka
        to już koniec?
        • Gość: cs Re: granica wieku? IP: *.k380.webspeed.dk 05.12.04, 03:39
          absolutnie NIE
          A co z rejsem Luxor - Aswan ? Niesamowite wrazenie
          Osobiscie bym wzial nawet obie wycieczki, tzn z Luxoru do Aswan a pozniej wasza
        • Gość: yem 40 lat minęło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 07:05
          mam 40 lat i nie w wieku są moje rozterki tylko w tym że czas nie jest z gumy i
          nawet będąc 14 dni nie będę w stanie zobaczyć wszystkiego w egipcie ,muszę coś
          wybrać i z czegoś zrezygnować . W grupie w której jedziemy są również dzieci i
          chcemy program ułożyć tak aby i zobaczyć i mieć też czas na nicnierobienie na
          plaży ( tak w proporcjach 50%-50 % ) chodzi o to żeby ten pobyt nie był
          klasyczną objazdówką . Czy namiastki obejrzenia starożytnego Egiptu nie da mi
          jednodniowa wycieczka do Luxoru i Karnaku (bez dalszej części tj,rejsu do
          Asuanu , na który schodzi aż 5 dni) ? Obawiam się że na tym statku dzieciaki
          się wynudzą .
          • Gość: Zibi Re: 40 lat minęło IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 05.12.04, 09:23
            Byłem już dwukrotnie w Egipcie, w zeszłym roku wziąłem rej po Nilu i nie
            żałuję, polecam wszystkim, którzy pragna zobaczyć zabytki Egiptu, a szczególnie
            swiątynie Abu Simbel, Karnak, Luxor, Doline Krolow. Jeżeli jedziesz na 2
            tygodnie do Egiptu, masz wsytarczająco duzo czasu, żeby jak najwięcej zwiedzić.
            Statki są komfortowe, z basenami, dzieciaki mogą się tam taplać do woli,
            jedzenie 3 x dziennie=szwedzki stół. Zostanie Ci dużo czasu na opalanie się, w
            koncu leżenie na plazy tez się nudzi. pozdrawiam
            • pc_maniac Re: 40 lat minęło 05.12.04, 13:20
              Nie pisalem tego żeby ustalać jakąś granicę wiekową. Napisałęm, ze nawet 40-
              latek czuje się na rejsie jak w podróży poślubnej. Nie wiem, czy 50-latek
              również, bo mam dopiero 42 latka i stąd to porównanie ;o)

              A co do zwiedzenia Egiptu. I tak nie zobaczysz wszystkiego co będziesz chcieć,
              ale nie martw się - i tak tam powrócisz.
              Egipt jest jak narkotyk - wciąga jak diabli, a ma tak dużo do zaoferowania za
              całkiem rozsądne pieniądze, że zdążysz jeszcze zobaczyć wszstko co warte.

              Np. Dendera i Abydos można zaliczyć albo na własną rękę albo wybierając
              autokarową objazdówkę z Triadą. Myśmy wybrali za drugim pobytem w tym kraju
              właśnie zwiedzanie na własną rękę.
              Choćby na Luksor i Zachodni Brzeg potrzeba przeznaczyć minimum 5 dni, więc
              żadne biuro podróży nie zapewni Ci tego, bo takich ofert nie ma.
              Kair - np. Muzeum Egipskie z wycieczką jedynie przekłusujesz i będziesz marzył
              by powrócic tam choćby na cały dzień.
              • Gość: j 60 lat minęło IP: *.aster.pl 05.12.04, 17:15
                pc_maniac napisał:
                > Nie pisalem tego żeby ustalać jakąś granicę wiekową. Napisałęm, ze nawet 40-
                > latek czuje się na rejsie jak w podróży poślubnej. Nie wiem, czy 50-latek
                > również, bo mam dopiero 42 latka i stąd to porównanie ;o)

                To dobrze! Lekko mnie przeraziłeś wypowiedzią o 40-stu latkach jako, że dawno
                mineła mi sześćdziesiątka. Jednak dalej mam ochotę na wyprawy do Egiptu.
                A teraz zazdościć, będę w Sharm za kilka dni !!!
                Pozdrowienia
                • deoand Re: 60 lat minęło 05.12.04, 17:48
                  Troche nie rozumiem drodzy forumowicze tego waszego podniecenia kwestia wieku
                  czy 40 latek czy 50 -cio latek moze jechac do Egiptu i gdziekolwiek .
                  Uważam ,ze jest to wybitnie indywidualna sprawa - jak kto sie czuje i jakie ma
                  pasje .Wiadomo , ze jak 50 latek ledwo zipie i co chwila wdycha Nitrogliceryne
                  to mimo pasji turystycznej lepiej niech do Egiptu i gdziekolwiek nie jeździ ale
                  jak ma np 60- siąt parę lat i nic mu nie dolega i lubi podróżowanie to niech
                  sobie jeździ a rejs po Nilu będzie dla niego /jak rozumiem Pc/ niczym podróż
                  poślubna.
                  Jak jechałem do Włoch w lipcu to jechał z nami pan około 75 lat , który
                  wszędzie chodził w ramach programu zwiedzania - niczego nie opuścił i nie
                  odstawał ... a przez kilka dam w kwiecie wieku 35-40 nie pojechaliśmy do Asyżu
                  bo one jak stwierdziły " się zaparzyły !! " i chciały jak najszybciej do
                  hotelu .
                  Pogody ducha dla wszystkich i pasji turystyczno -poznawczej a rejs po Nilu jest
                  niewątpliwą atrakcja dla każdego turysty .
                  deo
    • Gość: aw Re: czy warto darować sobie rejs Nilem ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 08:42
      Zdecydowanie polecam rejs Nilem. Połączenie zwiedzania i słodkiego lenistwa
      wśród pięknych widoków. Długo zastanawialiśmy się nad rejsem, ale wybór był
      trafny. No i Abu Simbel naprawdę warto zobaczyć. Miłych wrażeń :)
      • Gość: olenka Re: czy warto darować sobie rejs Nilem ? IP: 213.134.130.* 06.12.04, 10:35
        Witam, Biorąc pod uwage, że w strożytności rzeka Nil była osią rozwoju Państwa
        Faraonów, koniecznie trzeba zobaczyć to co nad jej brzegami z tego okresu
        zostało.

        Pozdrawiam
        OLA
        • Gość: cs Re: czy warto darować sobie rejs Nilem ? IP: 195.215.5.* 06.12.04, 15:10
          a do tego czlowiek czuje sie prawie jak by sie cofnal w czasie o pare tysiecy
          lat
    • Gość: aaa Re: czy warto darować sobie rejs Nilem ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 15:29
      aaa
    • Gość: cedarek Re: czy warto darować sobie rejs Nilem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 18:52
      Rejs jest cudownym połączeniem lenistwa i zwiedzania. Piwko, drzemka,
      zwiedzanie, niesamowite widoki. W sumie starożytny Egipt to dolina Nilu.
      Niektóre biura mają w programie rejs, Kair, Aleksandrię i byczenie na plaży. Ja
      wrócę do Egiptu głównie ze względu na rejs - choć nie tylko dlatego.
      • Gość: marekrokowski Re: czy warto darować sobie rejs Nilem ? IP: 62.233.171.* 27.12.04, 11:23
        > wrócę do Egiptu głównie ze względu na rejs - choć nie tylko dlatego.

        święte słowa :) -od siebie dorzucę jeszcze rafy koralowe

        marek rokowski
        www.zanurkuj.republika.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka