Dodaj do ulubionych

Problem z targowaniem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:05
Witam!!!
Niedawno wróciłem z Egiptu i jestem lekko rozczarowany tamtejszymi
handlarzami. Przed wyjazdem wiele czytałem o tym na forum, aby poznać
tamtejsze zwyczaje i ich metody handlu. Nie miałem w planach wielkich
zakupów poza drobnymi upominkami dla najbliższych oraz kilka rzeczy
potrzebnych tam na miejscu typu chusta, okulary słoneczne itd. Wybrałem się
więc do Starego Sharmu z nastawieniem że spędzę tam kilka godzin na targach,
rozmowach i wogóle poczuję ten arabski klimat. Niestety, oprócz wciągania
prawie na siłe do sklepu nie zauważyłem żeby tak bardzo im zależało na
sprzdaniu czegokolwiek. O targowaniu się prawie nie było mowy bo w każdym
sklepiku żadali za ten sam przedmiot tyle samo. Przykładowo arafatka 10 Le,
sredniej wielkości talerzyk 35 Le itd. i po zwiedzeniu kilkunastu sklepików
zapamiętam te ceny chyba do końca życia. U nas to oprócz tego ile kosztją
papierosy w kiosku koło domu, to chyba żadnej ceny nie znam. Zresztą
przeważnie to nie było z kim handlować bo właściciel siedział przed sklepem i
czytał gazetę a jego pomagier oprócz wymyślania metod na zwerbowanie klienta
na nic już nie miał czasu.
Fajnie było w Egipcie, tylko szkoda że taki kiepski handlarz ze mnie.
Kończę bo szukam jakiejś fajnej oferty do Egiptu.
Pozdrawiam Krzyś
Obserwuj wątek
    • basbusaa Re: Problem z targowaniem 14.01.05, 09:46
      Trochę dziwne. Ja byłam w Hurgadzie i tam targowaliśmy się o wszystko w prawie
      każdym miejscu. Nie kupiłam nic o co nie powalczyłabym przynajmniej 5 minut
      (zawsze z dobrym skutkiem). Życzę więcej szczęści następnym razem.
      • Gość: Krzyś Re: Problem z targowaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:13
        Możliwe że w Hurgadzie jest inaczej. W Sharmie to już naprawdę strach handlować
        bo strasznie nerwowi są.
        • Gość: Dunia Re: Problem z targowaniem IP: *.kis.uni-freiburg.de 14.01.05, 10:29
          > Możliwe że w Hurgadzie jest inaczej. W Sharmie to już naprawdę strach handlować
          > bo strasznie nerwowi są.

          Ja i moj maz targowalismy sie w starym Sharmie do upadlego (z sukcesem) ;)
          Fakt, niektorzy reaguja nerwowo, ale czasem mam wrazenie, ze to czesc
          przedstawienia ;)
          Ale w Sousse (Tunezja) targowalo sie fajniej i lepiej - fakt.
      • madzia112 Re: Problem z targowaniem 14.01.05, 10:17
        Ceny stałe mją tylko w marketach lub wiekszych sklepach z pamiątkami i są
        one 'nabite' na towarze. Trzeba próbować do upadłego i nie zrażać się ich
        minami bo to część przedstawienia ;). Fakt, że czaem juz nie da się bardziej
        zbić ceny a wtedy poprostu rezygnujemy. W Old Market targowałam się nawet o
        znaczki pocztowe - co sklep to inną cenę zaśpiewali ;)
      • Gość: krzyś Re: Problem z targowaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:39
        Może ktoś kojarzy takiego jednego sprzedawcę w Old Sharm. Młody chłopak w
        okularach po europejsku ubrany. Mówił ż jest chrześćjaninem i miał wytatuowany
        krzyżyk na przegubie ręki. Strasznie miły był tylko spóścić za dużo nie chciał
        bo mówił że go szef zabije. Na pożegnanie wycałował mi córkę i żonę (oczywiście
        w policzek) i machał aż nie znikneliśmy w tłumie.
    • basbusaa Re: Problem z targowaniem 14.01.05, 10:20
      Jak był nerwowy to wychodziłam i wchodziłam do następnego sklepu. Jedyną rzeczą
      co do której nie było mowy żeby się targować były T-shirty (świetne jakościowo,
      obdarowałam nimi chłopaka, ojca i brata, sama też mam i są naprawdę fajne,
      milutkie i po praniu takie same jak przed). Może jedynie jak brało się np.8,
      ale po co mi tyle koszulek??
    • Gość: sis Re: Problem z targowaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:53
      właśnie w starym sharmie targuje się doskonale, ta nerwowość to podpucha żebyś
      sie skusił, cena pewnie że wszędzie taka sama ale na początku, końcowa cena
      zależy tylko i wyłącznie od ciebie :)
    • zdzisek99 Re: Problem z targowaniem 15.01.05, 18:56
      Z targowaniem nie jest tak ładnie jak to opisują przewodniki - przynajmniej w
      Sharm i Hurgadzie. Jak chcesz się potargować to wybieraj się w takie miejsca
      gdzie pojawia się mało zachodznich turystów (nie targują się i sprzedawcy się
      przyzwyczajają). Najlepiej mi się targowało w Edfu i na suku w Asuanie. Tam
      były te "klimaty" opisane w przewodnikach. Najgorzej z targowaniem było w
      Sharmie. W Hurgadzie bez rewelacji ale da się znaleźć sklepy gdzie można się
      nieźle "poszarpać" ze sprzedawcą :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka