Wiza turystyczna i LOVE

30.04.04, 13:30
Tak sie dziwnie i dosc niefortunnie zlozylo, ze moj Mezczyzna jest
Amerykaninem. Niefortunnie, bo kurcze nie moge sobie tak po prostu wsiasc do
samolotu i go odwiedzic. On byl w Polsce wiele razy i teraz jest moja kolej,
zeby poznac jego rodzine. Za tydzien mam wizyte w ambasadzie w sprawie wizy
turystycznej i co? Mam takiego stracha jakbym co najmniej byla terrorystka
albo jechala do pracy. A prace mam tutaj i to calkiem niezla, chce pojechac
na 2 tygodniowy urlop i zobaczyc sie z moim facetem. Mam tone dokumentow:
zaproszenie, zaswiadczenie o zarobkach, zaswiadczenie od szefa, ze dostane
urlop, wyciag z konta itd. Zapytacie dlaczego turystyczna? Przez najblizsze 6
miesiecy nie mozemy zmienic naszej sytuacji choc planujemy wspolne zycie. Ja
chce sie z nim po prostu zobaczyc i chce poznac tzw. jego miejsca. Pomozcie.
    • Gość: ktos Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.csk.pl 30.04.04, 16:44
      ale jak ci mamy pomoc?? o co chodzi ?? albo dostaniesz wize albo nie.
      oczywiscie zycze ci abys dostala. :)
    • americanin Re: Wiza turystyczna i LOVE 30.04.04, 16:47
      Dostaniesz, nie przejmuj sie.
      • Gość: Radek Smiech IP: *.cable.mindspring.com 01.05.04, 15:20
        Jak widze, ze ktos kto sie podpisuje jako amerykanin i wchodzi na portal gazety
        to boki zrywam. Takich amerykaaaa...blabla jest cale mnostwo. Nie umie to czytac
        i pisac po angielsku a twierdzi, ze jest bardziej amerykaninem :-)))anieli
        polakiem. Tylko ludzie o niskim poczuciu wartosci chca w ten sposob, byc moze
        w ich mniemaniu, 'zaimponowac' komus :-)))
        Wstyd!
      • laurenka2 Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.05.04, 09:21
        Czesc droga kolezanko
        To bardzo wazne. Sluchaj. Ja mam dokladnie taka sama sytuacje. Tez mam chlopaka
        w Stanach, mieszka w New Jersey. Chcemy byc razem. W maju staralam sie o wize i
        nie dostalam jej bo urzednik sie zwyczajnie uparl. Mialam swietne,
        najmocniejsze papiery, a jednak nie dostalam wizy. Teraz staramy sie o wize
        narzeczenska lub wezmiemy slub w Polsce i wtedy do Stanow bedziemy leciec juz
        jako malzenstwo. Wy rowniez mozecie tak zrobic bo to jest wlasciwie jedyna
        szansa na to byscie mogli byc razem. Przeczytaj o tym na www.usainfo.pl i
        kliknij w wize K - jest to wiza narzeczenska. Przeczytasz tam wszelkie
        informacje na ten temat. Po wize bedziesz musiala jechac do Bialegostoku.
        Oplaty sa takie same jak przy kazdej innej wizie 385 zl. Teraz wlasciwie
        wszystko zalezy od Twojego narzeczonego. Jesli pragnie Waszego szczescia to
        zrobi wszystko zebyscie byli razem. Bo petycje o ten rodzaj wizy on sam musi
        zlozyc i wogole to on musi wszystko zalatwiac. Ty pojedziesz tylko na rozmowe
        zeby powiedziec, ze rzeczywiscie jestescie narzeczonymi i po odbior wizy.
        That's it.
        Mozesz rowniez na www.google.pl wpisac w przegladarce "wiza narzeczeńska" i tam
        bedziesz miala rowniez wszytskie dokumenty mowiace o tym. Beda tam rowniez
        informacje na tematwizy dla zony amerykanina.
        Zycze Ci powodzenia, duzo szczescia oraz milosci i namietnosci jak juz
        bedziecie razem.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • mazurka313 Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.05.04, 13:38
          nie zgadzam siez tym ze po wize jedzie sie do Bialegostoku, jedzie soe do
          warszawy a w B-stoku jest tylko firma ktora za marne 300 zl mowi ci jakie
          papiery masz zebrac
          wiem bo to wlasnie pzrerabiam
          pozdrawiam
        • Gość: g. Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.hoasnet.inet.fi 14.05.04, 14:16
          a czy ty sie dowiedzialas ile to potrwa, to czekanie na wize narzeczenska? nie
          wiem pod jaki Service Center podlega New Jersey, ale najkrocej to trwa 2 miechy
          w stanach plus okolo 3 miechy w polsce od zlozenia dokumentow do momentu
          dostania wizy. W porywach do prawie 9 miesiecy, jesli amerykanski narzeczony
          mieszka w okolicach Californii. to wszystko jesli nie napotka
          sie "nieprzewidzianych problemow". jak daleko jestes zaawansowana w wize K1?

          Plus, nie wiem jak wy to chcecie zrobic, ze niby on sie z toba ozeni w polsce i
          razem polecicie do USA. Ze niby jak wezmiecie slub to automatycznie wydaja
          wize? Otoz nie!!! jak sie wezmie slub to on wraca do kraju mlekiem i miodem
          plynacego i sklada o ciebie petycje. i wtedy jeszcze dluzej to trwa niz wiza
          narzeczenska. sporo dluzej!nie chce cie zlamywac, ale jestem w podobnej
          sytuacji wiec przez oststani 5 miechow baaaaardzo mocno sie wszystkim
          interesowalam.

          A to ze rozwowa w ambasadzie znim dostaniesz wize narzeczenska wyglada: "zeby
          powiedziec, ze rzeczywiscie jestescie narzeczonymi i po odbior wizy. That's
          it." to tez nieprawda.

          czy zagladalas kiedys na: www.visajourney.com/forums/ albo po prostu
          www.visajourney.com ?

          daj znac jak daleko jestes w calym procesie aplikacji, prosze.

          z calego serca zycze powodzenia
          pozdrawiam
          g.
          • mazurka313 Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.05.04, 18:58
            fakt autentyczny moj znajomy w czerwcu 2002roku posiadacz zielonej karty wzial
            w pl slub z obywtalelka ukrainy
            na drugi dzien po slubie pojechal z nia do ambasady niestety panienka nie
            dostala wizy on pojechal do usa ona do siebie(powiedziano mu ze jak bedzie mial
            obywatelstwo to moze sie zglosic)
            w miedzyczasie tzn okolo marca 2003 roku zdal egzamin na obywatela i w czerwcu
            2003 rowno po roku czasu od zawarcia slubu w polsce zabral zone i corke( ktora
            w miedzyczasie sie urodzila w polce) ze soba do usa
            wiec w tym wypadku laczenie rodzin trwalo 12 miesiecy
            g czytajac twpj post rozumiem ze w californii najdlyzuej sie czeka na
            zalatwienie papierow do wizy narzeczenskiej tak ?
            pozdrawiam
            • Gość: g. Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.hoasnet.inet.fi 14.05.04, 19:18
              No wlasnie chodzi o to ze nie tylko w Californii sie tak dlugo czeka ale i w
              okolicznych stanach, ktore podlegaja pod centrum w californii. nie wiem ile
              dokladnie ich jest ale wnioskuje ze sporo skoro na cale USA sa tylko 4 czy 5
              takich centrow. wiec mozemy tak na oko podzielic ze okolo 10 stanow na jedno
              centrum, no nie?

              ale rzeczywiscie tam sie czeka najdluzej. nawet w porywach do 6 miesiecy na
              samo zatwierdzeni petycji w stanach, po czym idzie ona do polski i tu w sumie 3
              kolejne miesiace. w innych centrach zajmuje ten proces od miesiaca do 3 na
              maksa. tylko california sie slimaczy.

              Czekaj czekaj, ale jak twoj znajomy to zrobil? z ta Ukrainka? Po prostu po
              slubie poszedl z nia do ambasady? jak to? ja bylam pewna ze tak za chiny nie
              wyjdzie. ze trzeba wrocic i skladac petycje.

              Czy mozesz mi cos wiecej napisac. sek w tym ze moj narzeczony przyjezdza do
              Polski za jakis tydzien na miesiac i jest juz obywatelem. cos mi swita ze jest
              cos co sie nazywa "direct consulate filling" ale nigdy nie zglebialam co to
              moze byc. Czy mozesz mi cos wiecej napisac, ewentualnie jakis kontakt do niego?
              Umarlabym z wdziecznosci. ja mam nadziej wyjechac w sierpniu na wize studencka
              F1 ale boje sie ze nie dostane a niestety moj narzeczony mieszka w Nevadzie
              podchodzacej pod Californie. ( miesiecy czekania zabiloby mnie!!!)

              Odezwij sie prosze, byc moze ratujesz mi zycie!!!

              pozdraiwam
              gocha
              • mazurka313 Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.05.04, 20:56
                napisz do mnie na mazurka313@gazeta.pl albo 1948801 gg
              • mazurka313 Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.05.04, 21:28
                na jakiejs stronie www przeczytalam ze Wizy rodzinne (family-based visa) -
                dziala sie cztery grupy preferencyjne:
                1. Synowie i córki obywateli USA oraz ich dzieci (załatwianie trwa rok...2
                lata).
                2. Współmałżonkowie i dzieci stałych rezydentów (również obywateli) USA (dla
                chcącego mniej niż rok).
                nie wiem ile w tym jest prawdy
                • Gość: g. Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.hoasnet.inet.fi 14.05.04, 23:54
                  wyczytalam, ze tak rzeczywiscie da sie zalatwic i nawet niedlugo to trwa
                  (miesiac) ale wylacznie jesli Hamerykaniec jest jednoczesnie leglanym
                  rezydentem POlski. Wiec moj Amerykaniec odpada, a szkoda.... :(((

                  wiec chyba juz zrobie probe na F1...

                  pozdrawiam i dzieki.
                  • Gość: g. Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.hoasnet.inet.fi 15.05.04, 16:30
                    mazurka, napisalam ci maila. mam nowe info o tej opcji ze slubem.
                    g.
                  • vdal Re: Wiza turystyczna i LOVE 11.08.04, 07:53
                    Witam!
                    Czy moglabym cie prosic o podanie stronki lub tez przyblizenie tej sprawy
                    direct filling,gdzies kiedys o niej tez czytalam chyba na visajourney,ale
                    wlasnie tam bylo napisane,ze jezeli w danym konsulacie/ambasadzie oni cos
                    takiego rozpatruja to mozna sie taka droga starac.
                    moj mezczyzna jest polakiem ,niedlugo w sumie juz bedzie tez amerykaninem stad
                    moje zainteresowanie:D

                    Pozdrawiam:D
          • Gość: Marek Ostroznie z tymi poradami IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 06.06.04, 21:19
            Dajesz zle porady dziewczynie. Ona nie ma zamiaru sie zenic, najpierw chce
            zobaczyc w co sie laduje, moze facet ukrywa cos przed nia albo jego rodzinka i
            srodowisko w ktorym sie obraca jest nie do przyjecia dla niej. Nie pchaj
            pochopnie dziewczyny w malzenstwo.
    • mani24 Re: Wiza turystyczna i LOVE 30.04.04, 17:22
      POPIERAM PRZEDMOWCE !!!!
    • Gość: dradam Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: 69.19.31.* 30.04.04, 17:36
      znakomicie Ci pomoze wykazanie sie przed konsulem ile to razy "on" do Ciebie
      przyjechal.Xero jego paszportu, czy cos takiego.

      A tak przy okazji zapytaj sie po prostu konsula jak to zalatwic , zebys nie
      miala takich zmartwien w przyszlosci. Po prostu zwyczajnie sie go zapytaj.

      Udzielenie takiej informacji znakomicie sie miesci w jego obowiazkach,a kazdy
      konsul czuje sie "dobrze" jak cos moze zrobic dodatkowo, nawet jak go to
      kosztuje dodatkowe 5 czy 10 minut.

      Jak Twoje pytanie zostanie zanotowane w papierach to i o wize na slub bedzie
      latwiej.
    • innessa2 Re: Wiza narzeczenska 01.05.04, 01:35
      Powinnas otrzymac wize narzeczenska i nie byloby klopotow z otrzymaniem promesy
      wjazdowej. Jezeli on jest Amerykaninem, powinen wiedziec o takiej mozliwosci.
      Mieszkam w USA, w NYC, tutaj wiele osob z tego korzystalo.Szczegoly znajdziesz
      na stronach internetu. A poki co, zycze powodzenia na spotkaniu z konsulem (a
      raczej jego przedstawicielem).
    • Gość: Mondry Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.proxy.aol.com 01.05.04, 02:30
      Sadzac po tym, co napisalas i rozwazywszy wszystkie fakty, mysle ze pierdolisz.
      Zgadlem?
    • pimiento Re: Wiza turystyczna i LOVE 04.05.04, 13:20
      Dziekuje za wsparcie. Jeszcze tydzien i wszystko bedzie jasne. Pozdrawiam
      goraco.
    • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.ipt.aol.com 04.06.04, 02:15
      Zacznijmy od tego ze narzeczony(a) musi miec obywatelstwo USA ( zielona karta
      nie wystarcza). Dokumenty - dotyczy Was obojga - to pelne odpisy aktow
      urodzenia, odpisy aktow malzenstwa jesli takie byly i zarazem rozwodow ( jesli
      narzyczony przebywa w PL i ma dzieci do lat 18 i chce zeby dziecko bylo z nim
      to jeszcze musi dolaczyc dokumenty dziecka). Osoby rozwiedzione musza miec z
      sadu w Polsce osobne pismo Wyrok z sadu o rozwodzie ( gdzie jest punkt po
      punkcie wypisane dlaczego co i jak ) Nastepnie osoba w PL musi miec pismo z
      urzedu stanu cywilnego : zaswiadczenie ze moze zawrzec zwiazek malzenski z
      narzeczonym ( to zaswiadczenie jest wazne na 3 miesiace tylko ) wszystkie te
      dokumenty jesli nie sa w jezyku angielskim nalezy przetlumaczyc. I jak
      bedziecie wysylac to kopie nigdy orginaly, bo oni moga jeszcze cos chciec zeby
      doslac i wtedy bedzie klopot bo nie bedziecie miec orginalu !!!
      Narzeczony z USA musi wypelnic specjalne formy I-129F , do tego jeszcze jest
      tzw biografia ( forma G-325A) ktora wypelniaja oboje , nastepnie znow oboje
      pisza po angielsku oswiadczenia ze sie pobiora w ciagu 90 dni od uzyskania
      wizy , oboje musza napisac opowiadanie jak sie poznali i jak kontynuuja swoja
      znajomosc. odpisy wyciagow telefonicznych, ja korzystalam z kart wiec zrobilam
      kilka kopii, i czesc wyslalam, musicie udowodnic ze w tym czasie co sie znacie
      widzieliscie sie osobiscie , zdjecia- prawdziwe i to nie tylko was , ale was z
      waszymi rodzinami( ja wyslalam ok 20 zdjec) , bilety lotnicze - kopie kart
      wstepu na poklad samolotu, kopie paszporu stron z pieczatkami przekroczenia
      granicy , kazde z was musi miec zdjecie twarzy takie jak do paszportu, kopie
      listow ( ja robilam kopie koperty i pierwszej strony listu wyslalam ok. 6
      listow i kilka kartek z zyczeniami, listow nie tlumaczylam choc byly po polsku
      pisane) i e-maili , tez ok. 6 wyslalam , kilka z poczatku znajomosci , kilka ze
      srodka i ostatnie ( tez nie tlumaczylam, ale na e-mailu byly oba email adresy )
      KOpie zakupu pierscionka i karteczki z okazji zareczyn
      Narzyczony w USA musi wyslac razem z dokumentami czek na 110 dolarow.
      Na odpowiedz czekalismy ok 2,5 miesiaca , ale przyszla pozytywna , teraz jak
      juz zostalismy zaapropowani przez USA jest 4 miesiace zeby dokonczyc caly
      proces lacznie ze spotkaniem z konsulem. Powodzenia :)




    • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE 04.06.04, 04:33
      Witam,

      Wiecie co? Ręce opadają... Ja też mam faceta w stanach I tez chcemy byc razem.
      Ale jak tak czytam ile wysiłku, łażenia, załatwiania, proszenia i w ogóle
      zachodu jest z tymi wizami ( narzeczenska minn ) to zastanawiam sie czy sobie
      nie odpuścić...lol...
      Pozdrawiam wszystkich fiances i fiancees I życzę powodzenia.
      K.
      • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.ipt.aol.com 04.06.04, 14:02
        Ksymena95 , Ty wiesz co , teraz na poczatku to jeszcze nic jest tych papierow ,
        pozniej sie dopiero zaczyna jak juz narzeczony przylauje do USA .... ale powiem
        Ci jedno... najgorsze jest chyba to czekanie , bo oni pisza w piscie do Ciebie
        ze odpowiedz dostaniesz za 30-45 dni przy czym jak w moim przypadku dostalalam
        po 65 , dzwoniac tam nikt mi nie jest w stanie nic wiecej powiedziec nawet jak
        rozmawiam z czlowiekiem, to czlowiek szuka w komputerze a dzieki ich stronie to
        ja tez juz zdazylam sie dowiedziec.
        Mimo wszystko cierpliwosci i powodzenia :):)
        • Gość: aLEXa Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.tampabay.rr.com 04.06.04, 18:11
          Zgadza sie, proces z wiza narzeczenska to tylko rozgrzewka. Prawdziwe piekielko
          z papierkowa robota zaczyna sie po slubie, jak trzeba uregulowac swoj status.
          Do tego jest cala kupka najrozniejszych form, zdjecia zrobione w odpowiednim
          laboratorium ($16 za 2 sztuki !!!), zaswiadczenia, poswiadczenia itp. I do tego
          osobne formy aby otrzymac pozwolenie na prace i pozwolenie na wyjazd ze Stanow
          (tak zeby Cie pozniej spowrotem wpuscili - bo to ze masz meza Amerykanina to
          ich nic bez tego pozwolenia nie obchodzi). Wszystko wiaze sie z dlugim
          czekaniem, dopilnowaniem zeby Ci wszystko przyslali co masz dostac ( zdarza im
          sie gubic najrozniejsze rzeczy, albo nie odsylac potwierdzen), do tego ciagle
          trzeba myslec o terminach. Nie mowiac o kosztach...Zmiana nazwiska, SS number,
          zrobienie prawa jazdy.. i wszedzie urzednicy i zmagania z biurokracja. I to nie
          jest juz tylko kwestia paru miesiecy, cala procedura do uzyskania obywatelstwa,
          albo chociaz stalego prawa pobytu ciagnie sie latami...
          Ja zycze wytrwalosci i powodzenia kazdej fiance/e.
    • greeneyes27 Re: Wiza turystyczna i LOVE 06.06.04, 20:26
      Byłam w identycznej sytuacji. Powiedziałam, że chcę jechać tylko na dwa
      tygodnie aby poznać rodzinę narzeczonego i wspólnie zrobić plany dot. ślubu.
      Konsul zapytał, czy chcę wziąć ślub na wizie turystycznej. Odpowiedziałam, że
      nie, że wiem, że należy to zrobić na wizie narzeczeńskiej i między innymi
      dlatego chcę wyjechać na te dwa tygodnie, żeby pomóc w wypełnianiu tych
      formularzy. I dostałam promesę na 10 lat!
      • Gość: K95 Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:50
        Czesc,

        A powiedz jak wygladala twoja sytuacja "papierkowa" ? Praca, studia etc?
        Musialas udowodnic konsulowi ze jestescie parą - pytał o zdjęcia, dowody ze
        Twoj facet Cie odwiedzal? Napisz cos wiecej, please.

        Pozdr.
        K.
        • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.ipt.aol.com 07.06.04, 04:02
          gdzie jest roznica , ze jak startujesz o wize turystyczna to musisz sie wykazac
          przed konsulem ze COS Cie trzyma w Polsce, tzn dobrze jest jesli masz prace ,
          stala i dobrze platna, masz mieszkanie lub dom na siebie no i jeszcze konto w
          banku,oczywiscie nie mozna zapomniec o samochodzie- niestety rodowity
          amerykanin wychodzi z zalozenia ze jesli nie masz tego to jedziesz na zarobek.
          Jesli studiujesz musisz udowodnic to , pismo z uczelni , ile Ci jeszcze zostalo
          studiow , index z zaliczeniami, czy o czasie zaliczylas.
          No bo jesli chcesz wyjechac na wizie narzeczenskiej to juz sa inne kryteria i
          wszystko zaczyna sie od narzeczonego mieszkajacego w usa .
          Zycze powodzenia i cierpliwosci ...
          • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE 08.06.04, 01:45
            Ja na razie chce tylko turystyczna, chce go po prostu odwiedzic. W zadnym
            wypadku nie chcemy brac slubu na turystycznej. Maja sytuacja jest taka :
            pracuje, studiuje samochodu jeszcze nie mam - wyjazd po czesci sponsoruja
            bogaci staruszkowie...;) Jak myslisz mam mowic w ogole konsulowi ze jade do
            faceta? I ze prawdopodobnie bedziemy sie starac o K1 ? Dzieki Kasiu i wszystkim
            za informacje, dobrze ze przynajmniej tutaj sa poinformowani ludzie. Pozdrawiam
            cieplo.

            k.
            • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.ipt.aol.com 08.06.04, 03:26

              Autor: greeneyes27
              --------------------------------------------------------------------------------
              Byłam w identycznej sytuacji. Powiedziałam, że chcę jechać tylko na dwa
              tygodnie aby poznać rodzinę narzeczonego i wspólnie zrobić plany dot. ślubu.
              Konsul zapytał, czy chcę wziąć ślub na wizie turystycznej. Odpowiedziałam, że
              nie, że wiem, że należy to zrobić na wizie narzeczeńskiej i między innymi
              dlatego chcę wyjechać na te dwa tygodnie, żeby pomóc w wypełnianiu tych
              formularzy. I dostałam promesę na 10 lat!


              Przytoczylam Ci jeszcze raz wypowiedz , jej sie udalo , a co TY masz zrobic ,
              nie mam pojecia , kazdy przypadek jest inny , zalezy na kogo trafisz ... z
              drugiej strony moja kolezanka staral sie o wize turystyczna , powiedziala ze
              leci do przyjaciela i tez dostala .... ale tak jak mowie kazdy konsul jest inny
              i czasami wiele zalezy od jego humoru niestety ... serce napewno Ci podpowie co
              powiedziec ... powodzenia
              • vdal Re: Wiza turystyczna i LOVE 08.06.04, 22:13
                Wlasnie chce sprobowac starac sie o turystyczna i chce powiedziec prawde,ze
                jade do swojego faceta,ktory wlasnie stara sie o obywatelstwo (etap za
                odciskami palcow) i ze chcey porobic plany dotyczace przyszlego slubu,ktory
                bedzie an wizie anrzeczenskiej jak dostanie obywatelstwo.Nie wiem,czy sie uda?
                bo qrka raz,ze nie mam pracy stalej tylko dorabiam sobie,dwa mialam juz odmowe
                turystycznej w zeszlym roku,bo konsul twierdzil,ze za dlugo bylam na
                turystycznej(mialam na 6 m,a bylam 5,5).

                Dwa:Qrcze w sprawie udawadniania zwiazku(papiery,zdjecia,listy)
                Mam swojego mezczyzne codziennie na gg,rzadko wysylamy sobie maile,najczesciej
                jakies pierdolki:P mam kilka kartek,ktore uzbieraly sie z 3 lat
                (urodziny,swieta) nio i zdjecia z mojego polrocznego pobytu u niego i jego
                dwoch pobytow u mnie.Czy to beda wystarczajace dowody potwierdzajace nasz
                wiazek,bo qrcze najbardziej to potwierdzaja to rozmowy na gg,ale qrka nie bede
                wyciagac calego archiwum,zwlaszcza,ze czesc poszla sie kochac z dyskiem:P.
                Co w takiej sytuacji?
                • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.ipt.aol.com 09.06.04, 01:33
                  No to musze przyznac ze trafilas na okropnego konsula, bo w sumie powinnas byla
                  dostac wize bez problemow jesli wrocilas o czasie , nawet nie wiem czy nie
                  moglabys sie odwolywac od tego ze jednak konsul nie mial racji ze taki dal
                  powod nie wydania wizy ( a tak na magrinesie to nie jest jeszcze wiza tylko
                  promesa wizy , wize otrzymujesz dopiero w USA i dopiero w USA wbijaja Ci na jak
                  dlugo mozesz pozostac- ja wiem ze TY to wiesz , ale to dla tych co jeszcze nie
                  wiedza )

                  Sluchaj jesli nawet rozmawiacie na GG to mozesz zapisac sobie jakies rozmowy z
                  nim i wydrukowac, ja tak robie, ja wiem ze takie rozmowy czasami sa i po kilka
                  godzin, ale warto, zrob tak , wez zrob chociaz kilka pierwsza jaka masz na
                  dysku , pozniej kilka ze srodka i jakies ostatnie, pamietaj o telefonach, jesli
                  on dzwoni na karty telefoniczne niech zapisuje daty na nich - ja tak zrobilam ,
                  wyslalam im chyba ze 20 kart oczywiscie tych uzytych , a oprocz tego ze 3
                  kartki kopii kart , no i oczywiscie te krotkie rozmowy z domowego telefonu i
                  jego i Twoje. Zdjecia , ale pamietaj , nie kopie tylko normalne zdjecia. Mam
                  nadzieje ze macie oboje macie jeszcze karty wstepu na samolot , tego potrzeba
                  kopie , udowadniasz wtedy ze bylas u niego i ze on byl u Ciebie.Masz pytania,
                  pytaj , odpowiem , przechodze przez to wszystko wlasnie teraz wiec jestem na
                  biezaco :):) powodzenia
                  • vdal Re: Wiza turystyczna i LOVE 09.06.04, 08:39
                    Wlasnie promese wizowa w Polsce mialam na miesiac,a na miejscu na 6
                    miesiecy.Konsul sie uparl,ze bylam za dlugo i napewno pracowalam,a akurat moze
                    ktos nie uwierzyc ale tak bylo qzwa nie pracowalam!!!Szlag mnie trafil,bo
                    wszyscy,ktorzy pracowali tam na turystycznej z moich znajomych to dostali.nie
                    odwolywalam sie,bo siostra znajomego dostala wize 3 raz,4 razem jej
                    odmowili,kiedy znajomy sie odwolal to juz 3 raz jak dziewczyna nie dostaje
                    wizy.Wolalam wiec nie ryzykowac:D
                    Co do gg to rzeczywiscie mialam spore archiwum, ale w tym roku spierdzielil mi
                    sie dysk w marcu i poszly zapiski z 3 lat:(,ale dysk jest jeszcze do
                    odzyskania,ale to troszke kosztuje:P
                    Co do zdjec,gdzies czytalam,ze dobrze by bylo ,zeby na zdjeciach byla data.Ja
                    mam wszystkie zdjecia robione cyfrowka,bez wklepanej daty,czy nie byloby
                    problemu jakbym w jakims programie graficznym wklepala date,bo we
                    wlasciwosciach mozna sprawdzic,wiec z tym nie bedzie problemu?
                    Naszczescie bilingi rozmow telefonicznych mam i jest kilka krotkich rozmow z
                    domowego gorzej bedzie z komorka,bo mam na karte i nie wiem,czy cos takiego
                    mozna wyciagnac,a dwa w jakich miesiacach to bylo:/
                    A i jeszcze ostatnie pytanie,czy konsul moze sie przyczepic do tego w jaki
                    sposob sie poznalismy?Bo akurat tak wyszlo,ze ja przez internet z moim love:D
                    Jak przyjdzie nam sie starac o wize narzeczenska to bdziemy sie znali juz
                    prawie 4 lata,wiec to bedzie chyba jakis amly dowod,ze to nie jest sobie taka
                    znajomosc:D?

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.ipt.aol.com 09.06.04, 23:31
                      No dobrze , mowisz ze oboje rozmawiacie przez GG to moze on ma i on moze to
                      zrobic , poza tym to on najpierw bedzie musial udowodnic w USA ze to wiza
                      narzeczenska , to fakt ze dobrze by bylo zeby byla data na zdjeciach , ale daty
                      mozna dorobic.
                      Co do rozmow telefonicznych tak jak mowilam juz , tak jak ja napisalam ze
                      rozmowy z PL do USa sa drogie wiec najczesciej ja dzwonilam i wyslalam kopie
                      kart telefonicznych ktore uzywalam z datami. Mysle ze z domowego telefonu
                      wystarczy jak zrobisz wyciag rozmow .
                      No i jeszcze na koniec powiem Ci ze ja tez mojego narzeczonego poznalam przez
                      internet a znamy sie poltora roku wiec w waszym przypadku jest to duzo dluzsza
                      znajomosc i chyba jednak to juz nie byle co , ale powazna :) Tylko sie musicie
                      zareczyc , zeby on mogl wyslac rachunki za pierscionek .
                      Powodzenia :):)
                      • Gość: ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 05:31
                        OMG.... No ladnie, wszystko przez ten internet ;). A tak na marginesie, Kasiu,
                        czy konsul pytal jak sie poznaliscie...bo widzisz ja mojego tez poznalam przez
                        internet i nie wiem czy sie przyznawac bo moze nie potraktowac tego powaznie.
                        Pozdrawiam.

                        K.
                        • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.ipt.aol.com 10.06.04, 18:17
                          Ja juz zlozylam - wyslalam papiery na mojego narzeczonego , bo tak sie sklada
                          ze to ja mam obywatelstwo amerykanskie i jak wysylalam opis naszej znajomosci
                          to zaznaczylam to ze poznalismy sie poprzez internet, zreszta oboju musilismy
                          pisac takie "opowiadania" i on tez to napisal. Sluchaj ... w obecnej dobie
                          komputerow internetu i wszystkiego co sie z tym wiaze, ale amerykanina nie jest
                          to zadna nowosc , bo wiele par poznaje sie obecnie e wten sposob i nawet
                          nazwaly bym to jakas "MODA " tylko ze nie wszystkie znajomosci trawaja dlugo i
                          nie wszystkie koncza sie tak jak nasze :) powodzenia i pozdrawiam :)
                          • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE 13.06.04, 05:17
                            Drogie kolezanki,

                            Moj glowny problem polega na tym ze : nie wiem czy lepiej mowic w konsulacie ze
                            jade tylko do znajomych czy ze do faceta ( i ze poznalismy sie na internecie ).
                            Ze wszystkich postow tutaj nadeslanych wynika ze nie mozna wyciagnac
                            jednoznacznych wnioskow...:( Slyszalam ze jak powiem ze do faceta - od razu mi
                            odmowia, ale jednak wiele osob sie przyznalo - i dostaly promese bez
                            problemow.. I'm so confused.

                            Pozdr.
                            k.
                            • teleforo Re: Wiza turystyczna i LOVE 13.06.04, 05:25
                              ksymena95 napisała:

                              > Drogie kolezanki,
                              >
                              > Moj glowny problem polega na tym ze : nie wiem czy lepiej mowic w konsulacie
                              ze
                              >
                              > jade tylko do znajomych czy ze do faceta ( i ze poznalismy sie na
                              internecie ).

                              hehe, you make my day darling, a juz myslalem, ze cos sie kryje
                              za tymi 'slightly psychotic' postami, a tu
                              tylko prostota pustka i naiwnosc
                              lol
                              • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE 13.06.04, 05:54
                                teleforo, juz Ci mowilam ze nie jestem z wyksztalcenia seksuologiem i nie moge
                                wyleczyc Twojego ejaculatio praecox... A prosty to ty sam jestes, dowodza tego
                                Twoje posty... See ya.
                                k.
                                and about that "slightly psyhotic"... I'll take that one as a compliment..muah
                                • teleforo Re: Wiza turystyczna i LOVE 13.06.04, 06:02
                                  ksymena95 napisała:

                                  > and about that "slightly psyhotic"... I'll take that one as a compliment..muah

                                  it is "psychotic" sweety, both in British and American English,
                                  and if I were I would take ANY compliment I can get...
                                  • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE 13.06.04, 06:23
                                    teleforo napisała:

                                    > ksymena95 napisała:
                                    >
                                    > > and about that "slightly psyhotic"... I'll take that one as a compliment..
                                    > muah
                                    >
                                    > it is "psychotic" sweety, both in British and American English,
                                    > and if I were I would take ANY compliment I can get...
                                    Lol.... Yeah, my typing is bad at 6 in the morning... And btw...it's SWEETIE
                                    not SWEETY both in Amr and brit english... Ciao, muah.


                                  • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE 13.06.04, 06:51
                                    I guess you have some authority issue..lol. But don't try to teach me,
                                    teleforo...Ciao
                                    • teleforo Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.06.04, 02:17
                                      ksymena95 napisała:

                                      > I guess you have some authority issue..lol. But don't try to teach me,
                                      > teleforo...Ciao
                                      moglabys wyjasnic co masz na mysli piszac "authority issue"?
                                      and trust me, I am not trying to teach you antyhing, i wouldn't dare!
                                      i can learn from you so much that i don't even dream about teaching you anything
                                      oh well, maybe I dream just a little bit...
                                      • vdal Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.06.04, 07:11
                                        Bardzo mnie cieszy,ze umiecie jezyk angielski,ale czy moglibyscie tego nie
                                        umieszczac w poscie nie zwiazanym tematycznie z tymc o wy teraz
                                        robicie,utworzcie sobie temat o rozmowie w nagielskim i tam bedziecie spokojnie
                                        mogli to robic,tak to zasmiecacie forum.

                                        pozdrawiam
                                        • Gość: k95 Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 11:51
                                          Vdal, ja sie zToba absolutnie zgadzam. Szanuje forum i wszytkich forumowiczow,
                                          ale teleforo sie nie chce odczepic...lol. Pozdrawiam wszystkich.
                                          K.
                                          • teleforo Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.06.04, 16:33
                                            Gość portalu: k95 napisał(a):

                                            > Vdal, ja sie zToba absolutnie zgadzam. Szanuje forum i wszytkich
                                            forumowiczow,
                                            > ale teleforo sie nie chce odczepic...lol. Pozdrawiam wszystkich.
                                            > K.
                                            Gość portalu: k95 napisał(a):

                                            > Vdal, ja sie zToba absolutnie zgadzam. Szanuje forum i wszytkich
                                            forumowiczow,
                                            > ale teleforo sie nie chce odczepic...lol. Pozdrawiam wszystkich.
                                            > K.




                                            ksymena,
                                            to bardzo ladnie, ze sie z tym zgadzasz (absolutnie!), tyle
                                            tylko, ze moze tego, nie zuwazylas ale te napuszone pretensje odnosze sie
                                            tez do ciebie,
                                            no ale twoja ulubiona taktyka to udawac, ze nie wiesz o co
                                            chodzi (w tym jestes dobra) i pokazywac palcem na otoczenie
                                            a moze troche odwagi cywilnej i sprobuj zareagowac na to troche doroslej...
                                            czy tez masz tzw "authority issue"?
                                            • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.06.04, 17:38
                                              Przestan sie wymadrzac tele i mnie pouczac. To Ty sie czepiasz przez caly
                                              czas, ja tylko odpowiadam...lol.. Kreci Cie to, right? I nie wypowiadaj sie na
                                              temat moich taktyk etc. bo w ogole mnie nie znasz, Teleforo Almighty i niestety
                                              akurat w tej kwestii nie masz nic do powiedzenia. Ja w odroznieniu od Ciebie
                                              niczego nie udaje, a jedyna osoba ktora wskazuje palcem jestes Ty. Jeszcze
                                              jakis zarzuty? Go on!

                                              Cheers

                                              k.
                                        • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.06.04, 12:15
                                          Aha.. Zapomnialam dodac.. Teleforo to taki pan, ktory trudni sie wlasnie
                                          zasmiecanie tematycznych forum. Zadalam sobie trud i sparwadzilam co takiego on
                                          tutaj wypisuje. Teleforo do Ciebie : naprawde myslisz ze kogos
                                          obchodza "telefora glupie urojenia", Twoj ulubiony wyraz ( ktorego naduzywasz
                                          zreszta, ale to moze zwykly fetysz..)- MOTLOCH, i co sadzisz na temat Reagana i
                                          fuhrera? Przestan prowokowac i siac zamet, please. Mam nadzieje ze ten apel
                                          poskutkuje. Pozdrawiam. Ciao.

                                          K.
                                          • teleforo Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.06.04, 16:51
                                            ksymena95 napisała:

                                            > Aha.. Zapomnialam dodac.. Teleforo to taki pan, ktory trudni sie wlasnie
                                            > zasmiecanie tematycznych forum. Zadalam sobie trud i sparwadzilam co takiego
                                            on
                                            >
                                            > tutaj wypisuje. Teleforo do Ciebie : naprawde myslisz ze kogos
                                            > obchodza "telefora glupie urojenia", Twoj ulubiony wyraz ( ktorego naduzywasz
                                            > zreszta, ale to moze zwykly fetysz..)- MOTLOCH, i co sadzisz na temat Reagana
                                            i
                                            >
                                            > fuhrera? Przestan prowokowac i siac zamet, please. Mam nadzieje ze ten apel
                                            > poskutkuje. Pozdrawiam. Ciao.
                                            >
                                            > K.

                                            ksymena,
                                            to moze powiedz mi co wniosl do tego forum twoj post?
                                            oprocz niskiego lotu osobistych atakow, i przepisywania cytatow
                                            z innego forum, ktore juz naprawde nie maja nic do tego
                                            on the positive side, uwielbiam twoje slownictwo
                                            oprocz ciagle niewyjasnionej "authority issue"
                                            doszlo jeszcze "fetish", co intryguje mnie jeszcze bardziej
                                            no i jeszcze ten "ejaculatio praecox" skad ty znasz takie wyrazenia?

                                            okazuje sie, ze mam duzo bardziej skomplikowana osobowosc niz myslalem
                                            i za to ci dziekuje...

                                            pozdrawiam

                                            • Gość: ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 17:28
                                              Teleforo, mieszkasz w us wiec powinienes wiedziec co to "ejaculatio praecox" -
                                              tam prawie wszyscy na to cierpia - w zyciu codziennym objawia sie to tez
                                              nadmierna pobudliwoscia i nerwowym zachowaniem. Ty chyba masz wrazenie ze przez
                                              caly czas ktos na Ciebie poluje, czyz nie? lol.... Vendeta! hahha... Dla tych ,
                                              ktorzy nie wiedza - ejaculatio praecox z lac. przedwczesny wytrysk. Nie wydaje
                                              mi sie zebym przepisywala cokolwiek z innych forum - z prostej przyczyny - nie
                                              bywam na nich. Ale moge od czasu do czasu Cie zacytowac - Ty robisz to przez
                                              caly czas i nie tylko w stosunku do mnie. Zastanawia mnie dlaczego tak palasz
                                              nienawiscia do mnie i innych... Plujesz jadem na wszystkie strony.. Ty chyba
                                              naprawde masz "authority issue"..lol. To zupelnie jak Achilles..lol.
                                              Oh, and btw...jak dla Ciebie teleforo, to Pani Ksymeno.
                                              Pozdrawiam serdecznie i przepraszam, ze wtracam private na forum tematyczne -
                                              czasem trzeba..

                                              K.
                                        • teleforo Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.06.04, 16:41
                                          vdal napisała:

                                          > Bardzo mnie cieszy,ze umiecie jezyk angielski,ale czy moglibyscie tego nie
                                          > umieszczac w poscie nie zwiazanym tematycznie z tymc o wy teraz
                                          > robicie,utworzcie sobie temat o rozmowie w nagielskim i tam bedziecie
                                          spokojnie
                                          >
                                          > mogli to robic,tak to zasmiecacie forum.

                                          vdal
                                          dzieki za twoje przemadrzale pouczenia ale wcale one nie sa potrzebne
                                          i raczej niegrzeczne, ale widac taka masz osobowosc
                                          dla przypomnienia: to jest FORUM i zostalo stworzone
                                          aby ludzie mogli sobie pogadac
                                          glownie o USA i Kanada ale niekoniecznie i podstawowa
                                          zasada jest wolnosc wypowiedzi z zachowaniem regulaminu GW
                                          tak wiec musze respectfully disagree with you...

                                          have a nice day
                                          • Gość: k95 Re: Wiza turystyczna i LOVE IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 17:31
                                            lol....
                                          • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE 14.06.04, 18:29
                                            Heureka! Zastanawialo mnie co Cie Teleforo przywialo na ten watek... I olsnilo
                                            mnie, przeciez szukasz zony na forum( naturalnej blondynki,"typowej polki" -
                                            cokolwiek ma to oznaczac, z klasa..hmmm..) wiec informacje a propos wizy K1
                                            moga byc kiedys przydatne....lol.
                                            lol
                                            lol

                                            Have a nice afternoon,

                                            K.
                                            • teleforo Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' 14.06.04, 19:14
                                              ksymena95 napisała:

                                              > Heureka! Zastanawialo mnie co Cie Teleforo przywialo na ten watek... I
                                              olsnilo
                                              > mnie, przeciez szukasz zony na forum( naturalnej blondynki,"typowej polki" -
                                              > cokolwiek ma to oznaczac, z klasa..hmmm..) wiec informacje a propos wizy K1
                                              > moga byc kiedys przydatne....lol.
                                              > lol
                                              > lol
                                              >
                                              > Have a nice afternoon,
                                              >
                                              > K.

                                              Ksymeno
                                              nie wiem czy mam sie cieszyc, ale na pewno nie chcialem wywolac w tobie az
                                              takiej obsesji na moim punkcie
                                              troche obesji to zdrowe i dobre na nude, zbyt duzo i zaczynaja sie problemy
                                              My advice, take a break i przestan chociaz przez moment myslec o mnie,
                                              bo dopiero bede mial przyczyny byc zarozumialym...

                                              hehe, poza tym jak zwykle same strzaly w dziesiatke
                                              czuje sie jak ten maly, nic nie znaczacy pylek zagubiony we
                                              wszechswiecie wypelnionym kobieca intuicja...
                                              domyslam sie, ze jestes wlasnie ta blondynka z klasa jednym slowem
                                              "typowa Polka" (cokolwiek to mialoby oznaczac)
                                              a swoja droga ciekawy jestem kiedy ty mnie naprawde rozgryziesz
                                              bo na razie to kiepsko ci to idzie, nawet przy mojej dyskretnej pomocy

                                              aha, no i zeby bylo tez na temat USA (for vdal sake) to chcialem ci
                                              wyjasnic, ze 'sweetie' jest okresleniem grzecznosciowym
                                              bardzo popularnym w USA szczegolnie
                                              na poludniu, i raczej wyrazajacym sympatie i szacunek
                                              tak wiec jak to uslyszysz bedac w USA w restauracji czy w sklepie to
                                              prosze nie rob nikomu awantury i nie obraz sie, tylko pomysl z usmiechem
                                              o teleforo i jego zyczliwych radach...
                                              natomiast jezeli chodzi o twoj skrot k95 (po amer, k nine five) to raczej
                                              bym tego nie uzywal gdzym moze wywolac raczej bardzo nieoczekiwane skojarzenia

                                              serdecznie pozdrawiam


                                              • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' 14.06.04, 19:44
                                                Teleforo,

                                                Lol.... usmialam sie, szczerze mnie rozbawiles. ;).. Bede punktowac jak A.
                                                de Botton - zebys sie nie pogubil moj drogi.

                                                1. Nie mam obsesji na Twoim punkcie ( chociaz wierze ze wolalbys by bylo
                                                inaczej ) dlatego nie ma powodow bys byl zanadto zarozumialy.

                                                2. Mysle ze znacznie sie przeceniasz - nie twierdze iz nie jestes
                                                inteligentny... ale nie przesadzajmy, T. Almighty... lol

                                                3. Nie bylo odwetu za zone wiec przypuszczam ze to prawda, ale nie ma sie czego
                                                wstydzic.

                                                4. Nie potrzebuje Twojej ani dyskretnej ani jakiejkolwiek pomocy - gdyz po
                                                prostu nie jest moja ambicja jakiekolwiek "rozgryzanie Cie " - cokolwiek
                                                zreszta to oznacza.... Jestes mi doskonale obojetny. Odpowiadam tylko na Twoje
                                                posty.

                                                5. Nie ma potrzeby tlumaczenia mi znaczenia i okolicznosci uzywania
                                                zwrotu "sweetie" bo jak zwykle - you are missing the point. Zwrocilam Ci uwage
                                                a propos pisowni, SWEETIE a nie SWEETY -jak napisales. Btw, nie boj sie o
                                                mnie - jestem duza, bardzo spokojna dziewczynka i na pewno nie zrobie nikomu
                                                awantury w restauracji..lol

                                                6. Poza tym to nieladnie tak ciagle zwracac komus uwage. Ja Ci powiem ze Twoj
                                                nick name wydaje mi sie WYJATKOWO idiotyczny, z lekka anachroniczny
                                                i ..weird...lol - typowy dla kogos kto jest chyba starszy od wegla... Nie mam
                                                zadnych "authority issues" ale prosilam Cie grzecznie zebys mnie nie pouczal.

                                                7. Piszemy "co prawdaz" a nie "coprawdasz"... tak dla zasady...

                                                To co, jetsesmy kwita?

                                                Pozdrawiam serdecznie

                                                Ksymena



                                                • teleforo Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' 15.06.04, 17:40
                                                  ksymena95 napisała:

                                                  > Teleforo,
                                                  >
                                                  > Lol.... usmialam sie, szczerze mnie rozbawiles. ;).. Bede punktowac jak A.
                                                  > de Botton - zebys sie nie pogubil moj drogi.

                                                  ok Ksysia odpowiem ci tez w punktach bo widze,
                                                  ze to twoj ulubiony i jedyny(?) sposob myslenia(?)

                                                  >
                                                  > 1. Nie mam obsesji na Twoim punkcie ( chociaz wierze ze wolalbys by bylo
                                                  > inaczej ) dlatego nie ma powodow bys byl zanadto zarozumialy.
                                                  >
                                                  > 2. Mysle ze znacznie sie przeceniasz - nie twierdze iz nie jestes
                                                  > inteligentny... ale nie przesadzajmy, T. Almighty... lol
                                                  >
                                                  > 3. Nie bylo odwetu za zone wiec przypuszczam ze to prawda, ale nie ma sie
                                                  czego
                                                  >
                                                  > wstydzic.
                                                  ok postaram sie nie wstydzic, a czego poza tym mam sie nie wstydzic?
                                                  (zanim zapomne to tylko dodam, ze sie mylisz)

                                                  >
                                                  > 4. Nie potrzebuje Twojej ani dyskretnej ani jakiejkolwiek pomocy - gdyz po
                                                  > prostu nie jest moja ambicja jakiekolwiek "rozgryzanie Cie " - cokolwiek
                                                  > zreszta to oznacza.... Jestes mi doskonale obojetny. Odpowiadam tylko na
                                                  Twoje
                                                  > posty.
                                                  gdybys nie potrzebowala pomocy to bys nie przychodzila na to forum
                                                  chyba zauwazylas, ze na to forum przychodza z reguly roztrzepane
                                                  kobitki, ktore zadaja glupiutkie pytania w nadziei, ze ktos (z reguly jakis
                                                  duzo madrzejszy facet ;) ) nad nimi sie zlituje i rzuci ta trywialna odpowiedz
                                                  dostepna nawet dla przedszkolakow na internecie...

                                                  >
                                                  > 5. Nie ma potrzeby tlumaczenia mi znaczenia i okolicznosci uzywania
                                                  > zwrotu "sweetie" bo jak zwykle - you are missing the point. Zwrocilam Ci
                                                  uwage
                                                  > a propos pisowni, SWEETIE a nie SWEETY -jak napisales.
                                                  tak wiem pamietam!!! i robisz to juz 3 raz, chcesz u mnie wywolac depresje?

                                                  > Btw, nie boj sie o
                                                  > mnie - jestem duza, bardzo spokojna dziewczynka i na pewno nie zrobie nikomu
                                                  > awantury w restauracji..lol
                                                  mozesz rozwinac ten ciekawy temat "jestem duza, bardzo spokojna dziewczynka"
                                                  co to ma oznaczac? jak duza i jak spokojna?
                                                  bo to, ze dziewczyna to sie domyslilem z twoich uroczych i "lekko
                                                  roztargnionych" tekstow
                                                  (btw, czy ciagle jestes jeszcze spokojna?)

                                                  >
                                                  > 6. Poza tym to nieladnie tak ciagle zwracac komus uwage. Ja Ci powiem ze Twoj
                                                  > nick name wydaje mi sie WYJATKOWO idiotyczny
                                                  to dobrze bo mial byc idiotyczny, byl specjalnie
                                                  zaprojektowany dla elity intelektualnej forum GW, ktora
                                                  zajmuje sie wylacznie czytaniem z fusow i analiza nickow

                                                  > , z lekka anachroniczny
                                                  > i ..weird...lol - typowy dla kogos kto jest chyba starszy od wegla... Nie mam
                                                  > zadnych "authority issues" ale prosilam Cie grzecznie zebys mnie nie pouczal.
                                                  > widze, ze o
                                                  wierz mi, ze nie jest moim marzeniem ciebie pouczac,
                                                  czy tez jak ty to mowisz: to nie jest moj "fetish"
                                                  ale z czystego poczucia obowiazku dla twojego dobra ;) mialbym kilka sugesti
                                                  jak poprawic twoj charakter i osobowosc, na pewno bylabys mi wdzieczna
                                                  ale jak nie chcesz to nie, laski bez...


                                                  >
                                                  > 7. Piszemy "co prawdaz" a nie "coprawdasz"... tak dla zasady...
                                                  jestes naprawde doskonala! jak tak dalej pojdzie
                                                  to wyrzuce w kat moj zawodny 'spell checker' i bede calkowicie
                                                  polegal na twoim szybkim refleksie i naturalnym wyczuleniu na bledy innych
                                                  nie ma to jak spell checker with human face a oczywiscie jeszcze lepiej jak
                                                  jest blond
                                                  chociaz hmm... "blond spell checker" brzmi troche podejrzanie
                                                  nie wiem dlaczego ale podswiadomie wyczuwam tu jakas niepokojaca sprzecznosc...

                                                  >
                                                  > To co, jetsesmy kwita?
                                                  tak jestesmy, tylko pamietaj piszemy "jestesmy" a nie "jetsesmy"
                                                  tak dla zasady...


                                                  pzdr
                                                  • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' 15.06.04, 19:04
                                                    Szczerze mowiac to rozczarowales mnie troche, czuje jakis
                                                    niedosyt....lol.... Spodziewalam sie jakies arcyintelektualnej i elokwentnej
                                                    riposty...a tu tylko nuda, pustka i prostota..lol. Prawie nie wniosles nic
                                                    nowego - caly czas tylko mnie cytujesz. And where did that "Ksysia" come from?
                                                    lol. Btw...powinienes dostac nagrode za tzw "obracanie kota ogonem" ...
                                                    przychodzi mi do glowy pewna mysl... Czy aby na pewno nie jestes kobieta? lol.

                                                    Ad.4 Tak , masz racje szukalam na tym forum odpowiedzi na pytania, zalozylam
                                                    pare watkow...A TY? Ty tylko wcinasz swoje - nie zawsze zbyt inteligentne - 3
                                                    grosze. Byleby tylko namieszac...lol. A poza tym to co Ty robisz na tym watku?
                                                    huh? I nie obrazaj kobiet - nawet tych "glupiutkich i roztrzepanych"! Ty na
                                                    serio masz jakis kompleksy...lol. I jak juz mowilam Ci, sweetie, PRZECENIASZ
                                                    SIE.

                                                    Ad.5 Duza - znaczy dorosla, spokojna - jak sama nazwa wskazuje. Jestem
                                                    spokojna, nie przejmuj sie , nie jestes w stanie mnie zdenerwowac - JESTES MI
                                                    DOSKONALE OBOJETNY. Btw... moze jestem lekko roztargniona - ale w porownaniu z
                                                    Toba jestem pewnie jeszcze szczeniaczkiem... lol ( Dla jasnosci - chodzi mi o
                                                    wiek )

                                                    Ad.6 Ojjj... Moja analiza Twojego nicka chyba zabolala - przykro mi nie
                                                    chcialam zeby tak to zabrzmialo.

                                                    A ten tekst o Twoich sugestiach a propos poprawiania mojego
                                                    charakteru...lol.... to bylo arcysmieszne.... Kim Ty jetses zeby sie w ogole na
                                                    ten temat wypowiadac, Teleforo Almighty? Swoje "sugestie" zostaw dla tych, dla
                                                    ktorych jestes autorytetem ( chociaz watpie ze tacy sie znajda... musieliby byc
                                                    jak ja to nazywam "naturalnie glupi" ..lol ).

                                                    Ad.7 Zgadzam sie z toba, jestem "naturalnym spell checkerem" i dobrze mi z
                                                    tym. I do tego blond... jesli to dla Ciebie jest podejrzane to malo wiesz o
                                                    zyciu, kolego. I nie mysl tyle "podswiadomie" zacznij konkretnie, bo stajesz
                                                    sie po prostu NUDNY.lol

                                                    Nie bede pytac czy jestesmy kwita, bo wiem ze predzej moj kot zostanie
                                                    astronauta niz Ty powstrzymasz sie od zlosliwego komentarza...

                                                    Pozdrawiam

                                                    Ksymena
                                                  • teleforo Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' 15.06.04, 19:38
                                                    bierzesz to wszystko chyba troche zbyt na serio
                                                    take it easy, no harm intended
                                                    sorki i papatki
                                                  • ksymena95 Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' 15.06.04, 19:54
                                                    Masz racje, boje sie ze niechcacy Cie skrzywdze...lol.

                                                    K.
                                                  • Gość: Wiki Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 00:17
                                                    Przestancie wypisywac te glupoty, watek z wiza narzeczenska mnie interesuje a
                                                    nie jakies idiotyzmy i klotnie. A Ty ksymena skoro naprawde chcesz zrezygnowac
                                                    ze swojego LOVE z powodu formalnosci to tak naprawde chyba go nie kochasz.
                                                    Czytajac te Wasze wszystkie wypowiedzi na temat wizy boje sie, ze gdy juz
                                                    przyjdzie na mnie czas wykoncze sie psychicznie , ale wiem ze warto. Dziewczyny
                                                    powiedzcie od momentu jak narzeczony udowadnia tam w Ameryce ze jest milosc,
                                                    bla bla bla, chce wziac slub itd , wiadomo juz co, to dalej przychodza do
                                                    Ciebie jakies papiery? Nie chce zadnych stron, napiszcie same jak to wyglada.
                                                    Otrzymujesz po 2 miesiacach papiery i co dalej? Co z tymi numerami wrw i wrw1
                                                    co to wlasciwie jest. I czy my jako narzeczona tu w Polsce mamy tylko jedno
                                                    spotkanie z konsulem czy te spotkania sa dwa? W ktorym momnecie wykonuje sie te
                                                    badania? Czy z momentem jak juz narzeczony postawi pierwszy krok tam u siebie
                                                    to jego rola sie konczy i wszystko zalezy od nas? My tez poznalismy sie w
                                                    internecie..... czyli mowic tak?szczerze? ze internet? Hmm.... a moze ktoras z
                                                    Was juz zdarzyla to powiedziec i niech napisze z jakim skutkiem to wyszlo? Ok
                                                    narazie chyba nie mam wiecej pytan. Dzieki z gory za info i prosze napiszcie
                                                    cos same, nie chce zadnych stron , chce podyskutowac na ten temat a nie czytac
                                                    suche fakty ktore i tak do konca nigdy nie odpowiadaja mi na pytanie ktore mnie
                                                    nurtuja.
                                                  • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.ipt.aol.com 03.08.04, 23:22
                                                    Sluchaj, od momentu jak narzeczony wysle wszystkie papiery zaczyna sie
                                                    oczekiwanie na pierwsze pismo- ze otrzymali papiery. Pozniej po ok 2 miesiacach
                                                    dostaje on w USA drugie pismo - czy zostaliscie zaakceptowani. Chociaz on ma
                                                    mozliwosc sprawdzenia tego tez na internecie lub telefonicznie( ja zadzwonilam
                                                    i tak sie dowiedzialam a dopiero po ok tygodniu przyszlo pismo) Wszystkie
                                                    papiery dostaje tylko on narazie.
                                                    Pozniej znow w ok 2 tyg przychodzi nastepne pismo wlasnie z numerem WRW , jest
                                                    to numer sprawy juz w PL, bo oni z usa wysylaja to do PL ... i zanim to zrobia
                                                    to zajmuje im to ok 1 miesiaca. On juz moze kompletowac papiery i tlumaczenia
                                                    dla Ciebie w tym czasie , bo musi Ci to wyslac zebys w razie czego miala,
                                                    niestety nie wiadomo nigdy co bedziesz potrzebowac. A Ty nadal czekasz na pismo
                                                    albo jak on dostanie juz numer WRW , mozesz do ambasady w wawie wyslac faxem
                                                    albo poprzez internet forme WRW-1 i DS-230. i w tym momencie juz tylko czekasz
                                                    na koperte z reszta instrukcji, tam bedziesz wszystko odnosnie lekarza i badan
                                                    i calej reszty , dostaniesz date spotkania w konsulacie. Badanie i lekarz
                                                    robione sa tylko w wyznaczonych przez ambasade placowkach , wiec poczekaj.

                                                    Moj narzeczony jest juz po rozmowie z konsulem ( tylko jedno) - DOSTAL WIZE ....
                                                    przylatuje do mnie 13 sierpnia :):):)
                                                    Zycze powodzenia
                                                  • Gość: Wiki Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 00:38
                                                    Ale Wam dobrze :-) GRATULUJE! A na pewno wiesz o co go zapytal...moglabys
                                                    napisac? A te wszystkie listy, rachunki, itd to pokazuje narzeczony przy
                                                    pierwszym kroku? A ta historie milosci ktory niby tak slyszalam musimu napisac
                                                    oboje po angielksu to w ktorym momnecie sie daje? A jeszcze jedno. Czy Twoj
                                                    narzeczony byl predzej u Ciebie na wizie turystycznej?
                                                  • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.ipt.aol.com 05.08.04, 19:32
                                                    Najpierw skopiuje Ci jedna z moich wypowiedzi z tego forum .....
                                                    " Zacznijmy od tego ze narzeczony(a) musi miec obywatelstwo USA ( zielona karta
                                                    nie wystarcza). Dokumenty - dotyczy Was obojga - to pelne odpisy aktow
                                                    urodzenia, odpisy aktow malzenstwa jesli takie byly i zarazem rozwodow ( jesli
                                                    narzyczony przebywa w PL i ma dzieci do lat 18 i chce zeby dziecko bylo z nim
                                                    to jeszcze musi dolaczyc dokumenty dziecka). Osoby rozwiedzione musza miec z
                                                    sadu w Polsce osobne pismo Wyrok z sadu o rozwodzie ( gdzie jest punkt po
                                                    punkcie wypisane dlaczego co i jak ) Nastepnie osoba w PL musi miec pismo z
                                                    urzedu stanu cywilnego : zaswiadczenie ze moze zawrzec zwiazek malzenski z
                                                    narzeczonym ( to zaswiadczenie jest wazne na 3 miesiace tylko ) wszystkie te
                                                    dokumenty jesli nie sa w jezyku angielskim nalezy przetlumaczyc. I jak
                                                    bedziecie wysylac to kopie nigdy orginaly, bo oni moga jeszcze cos chciec zeby
                                                    doslac i wtedy bedzie klopot bo nie bedziecie miec orginalu !!!
                                                    Narzeczony z USA musi wypelnic specjalne formy I-129F , do tego jeszcze jest
                                                    tzw biografia ( forma G-325A) ktora wypelniaja oboje , nastepnie znow oboje
                                                    pisza po angielsku oswiadczenia ze sie pobiora w ciagu 90 dni od uzyskania
                                                    wizy , oboje musza napisac opowiadanie jak sie poznali i jak kontynuuja swoja
                                                    znajomosc. odpisy wyciagow telefonicznych, ja korzystalam z kart wiec zrobilam
                                                    kilka kopii, i czesc wyslalam, musicie udowodnic ze w tym czasie co sie znacie
                                                    widzieliscie sie osobiscie , zdjecia- prawdziwe i to nie tylko was , ale was z
                                                    waszymi rodzinami( ja wyslalam ok 20 zdjec) , bilety lotnicze - kopie kart
                                                    wstepu na poklad samolotu, kopie paszporu stron z pieczatkami przekroczenia
                                                    granicy , kazde z was musi miec zdjecie twarzy takie jak do paszportu, kopie
                                                    listow ( ja robilam kopie koperty i pierwszej strony listu wyslalam ok. 6
                                                    listow i kilka kartek z zyczeniami, listow nie tlumaczylam choc byly po polsku
                                                    pisane) i e-maili , tez ok. 6 wyslalam , kilka z poczatku znajomosci , kilka ze
                                                    srodka i ostatnie ( tez nie tlumaczylam, ale na e-mailu byly oba email adresy )
                                                    KOpie zakupu pierscionka i karteczki z okazji zareczyn
                                                    Narzyczony w USA musi wyslac razem z dokumentami czek na 110 dolarow.
                                                    Na odpowiedz czekalismy ok 2,5 miesiaca , ale przyszla pozytywna , teraz jak
                                                    juz zostalismy zaapropowani przez USA jest 4 miesiace zeby dokonczyc caly
                                                    pproces lacznie ze spotkaniem z konsulem. Powodzenia :) "

                                                    Teraz jakie mial pytania .... gdzie bedzie pracowal, i czy bedzie sie uczyl ,
                                                    jak dlugo sie znamy ... oddal mu zdjecia co ja wysylalam kilka miesiecy
                                                    wczesniej i kazal mu przyjsc popoludniu po paszport :)
                                                    Jesli chodzi o nasze spotkania to ja bylam 2 razy w PL, raz rok temu na
                                                    wakacjach a pozniej w lutym , jak sama wiesz o wize turystyczna ciezko ... a o
                                                    tym wlasnie myslelismy na poczatkuno ale zawsze cos stawalo na przeszkodzie.
                                                    Jak masz wiecej pytan ... jesli bede wiedziec odpowiem ... powodzenia !
                                                  • Gość: Wiki Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.08.04, 20:58
                                                    Czyli widzieliscie sie dwa razy? :-) Dobrze rozumiem? Aha a poznaliscie sie
                                                    moze przez internet? Czy na naturalnym gruncie? ;-) Pozdrawiam! Aha i jeszcze
                                                    jedno. Pytal go gdzie bedzie pracowal, ale chyba na poczatku nie mozna
                                                    pracowac, narzeczony/a musza starac sie o jakies pozwolenie z tego co sie
                                                    orientuje, nie wiem jak to sie nazywa...
                                                  • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.ipt.aol.com 06.08.04, 01:06
                                                    Tak widzielismy sie dwa razy w sumie , poznalismy sie poprzez internet, ale dla
                                                    amerykanow to normalne , tutaj na terenie usa tez ludzi epoznaja sie poprzez
                                                    internet bona nic innego nie maja czasu czasami :):)
                                                    Jesli chodzi o prace to nie wiem czego go o to zapytal, ale on mu odpowiedzial
                                                    ze jeszcze nie wie , ale bedzie pracowac. Tak trzeba sie juz tutaj starac o
                                                    pozwolenie na prace.
                                                    Ale moj narzeczony mowil ze jak on byl w jednym okienku w drugim inny konsul
                                                    nie dawal ludziom wiz imigracyjnych .... bo np. pismo z pracy nie bylo na
                                                    firmowym papierze .... wiec jak Twoj narzeczony bedzie kompletowal papiery dla
                                                    Ciebie do ambasady to nie to ma na wzgledzie
                                                    Pozdrawiam :)
                                                  • Gość: Wiki Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 12:18
                                                    Dzieki Kaska za info. My tez poznalismy sie przez net ;-) Pozdrawiam. Ciesze
                                                    sie ze ilosc spotkan nie ma znaczenia. :-)
                                                  • mr17 Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' 06.08.04, 11:22
                                                    Kasiu, a mogłabyś jeszcze raz napisać to samo, tylko chronologicznie?
                                                    Bo ja pośrodku tego sie zgubiłam. Narzeczony zaczyna batalie w USA, dostaje tam
                                                    jedno pismo, potem drugie. Papiery idą do ambasady w Polsce, tak? I nr WRW
                                                    dostaję ja w Polsce, jako narzeczona obywatela US czy On? WRW1 to co za
                                                    krzaczor?;-)
                                                    Dzięki z góry za wersję dla mniej zdolnych;-)
                                                  • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.ipt.aol.com 06.08.04, 13:56
                                                    WRW to numer waszej sprawy ktory najpierw dostaje narzeczony w USA.
                                                    WRW1 to jest formularz ktory wypelnia narzeczony w PL majac juz numer WRW, bo
                                                    tak wlasnie trzeba wpisac numer WRW .... i na DS-230 tez ...
                                                  • Gość: Wiki Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.08.04, 13:03
                                                    Kaska a ja mam do Ciebie jeszcze pytanie. I mam nadzieje,ze tak nie jest, ale
                                                    wlasnie to pytanie wpadlo mi dzis do glowy. Czy przypadkiem nie jest tak, ze
                                                    narzeczony moze zaczac sie starac w stanach o wize narzeczenska dla mnie jesli
                                                    ukoncze 21 lat i wedlug prawa amerykanskiego bede dopiero pelnoletnia? Czy to
                                                    jest wazne? Ile mam lat? Wedlug polskiego prawa jestem juz pelnoletnia.
                                                  • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.ipt.aol.com 10.08.04, 00:10
                                                    Szczerze Ci powiem ze nie wiem jak to jest tutaj jesli chodzi o wiek. Popytam i
                                                    jak bede cos wiedziala to dam Ci znac ...
                                                  • Gość: Wiki Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 01:02
                                                    Dzieki Kasiu...jesli bedzie tak jak myslalam 21 lat...to bedzie brzmialo chyba
                                                    jak wyrok :-( Ale jesli zdolasz sie dowiedziec to prosze udziel mi szczerej
                                                    odpowiedzi :) Pozdrawiam! A juz niebawem Twoje love przylatuje ;-) ale
                                                    superasnie macie hihihi
                                                  • chyba1 Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' 10.08.04, 01:51
                                                    Gość portalu: Wiki napisał(a):


                                                    > narzeczony moze zaczac sie starac w stanach o wize narzeczenska dla mnie
                                                    jesli
                                                    > ukoncze 21 lat i wedlug prawa amerykanskiego bede dopiero pelnoletnia?

                                                    -----------
                                                    Nie wg. prawa amerykanskiego ale wg. prawa stanu w ktorym slub ma byc zawarty .
                                                  • Gość: Wiki Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 11:14
                                                    Dzieki za uwage. Wiec jak to wyglada w stanie Nowy Jork ?
                                                  • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.ipt.aol.com 11.08.04, 00:06
                                                    Ok sprawdzilam, w stanie New York slub mozna wziasc od 18 roku zycia - musi byc
                                                    ukonczone 18 lat chocby 1 dzien. Pomiedzy 16-18 rokiem zycia potrzebna jest
                                                    pisemna zgoda rodzicow.
                                                    Wiec pewnie podobnie jest z wiza narzeczenska, moga nie dac Ci jak nie masz 18
                                                    lat.
                                                  • Gość: Wiki Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.08.04, 12:03
                                                    Dziekujeeeee Kasiu :-) Kamien spadl mi z serca ;-) hihi Problem z glowy :)
                                                  • Gość: Kasia Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.ipt.aol.com 11.08.04, 22:10
                                                    Ale czym sie martwic za wczasu nie potrzeba , jak masz jakies pytania jeszcze
                                                    pisz .... chyba tutaj najlepiej ... a tak wogole to ja tez z Nowego Yorka :):)
                                                    Pozdrawiam i zycze powodzenia
                                                  • Gość: pablo Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 14:27
                                                    Witam!mam pytanie czy jest takie coś jak wiza sportowa?
                                                  • rhubarb Re: Wiza turystyczna i LOVE i 'sweetie' 20.08.04, 15:19
                                                    alez oczywiscie, ze jest
                                                    tylko sie nie nazywa visa sportowa
                                                    no i oczywiscie zalezy jaki sport uprawiasz i czy jestes w tym naprawde dobry?
                                                    chyba rozumiesz, ze nie moga wpuszczac kazdego kto w mlodosci uczeszczal na
                                                    Wychowanie Fizyczne bo stworzyliby w ten sposob niebezpieczny precedens
                                                    pzdr
        • Gość: greeneyes27 Do K95 IP: 80.48.74.* 16.07.04, 21:57
          > A powiedz jak wygladala twoja sytuacja "papierkowa" ? Praca, studia etc?
          > Musialas udowodnic konsulowi ze jestescie parą - pytał o zdjęcia, dowody ze
          > Twoj facet Cie odwiedzal? Napisz cos wiecej, please.

          Jeśli to było do mnie to odpowiadam:
          nie musiałam nic udowadniać. Zdjęć ze sobą nie miałam, miałam listy z
          oryginalnymi kopertami. Jeśli chodzi o pracę, to miałam zaświadczenie, że
          pracuję i papierek, że mam zgodę na urlop, jednak nie musiałam tego pokazywać.
          Nie pytano się mnie o pracę ani o studia (ale wtedy i tak nie studiowałam).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja