Gość: minister
IP: *.cable.wsm.wielun.pl
06.07.05, 20:08
z chwilą obecną kończę swój żywot na tym szacownym forum. Jednocześnie
nadmieniam, iż w dalszym ciągu będę jego nałogowym, biernym obserwatorem.
Decyzja owa, jakże dramatyczna w swej wymowie, spowodowana jest li tylko
brakiem akceptacji i szeroko pojętego zrozumienia. Mam nadzieję, że w toku
bardziej dogłębnej analizy zrozumiecie co straciliście. Straciliście
bezpowrotnie.
Każda społeczność rządzi się swoimi prawami. Reguły gry ustanowione przez
wiodące tutaj jednostki okazały się dla mnie, skromnego osobnika, po prostu
bezlitosne. Wystarczająco długo wystawiałem policzek, narażając się na
obelgi, pomówienia, a czasami zwykłe zgnojenie, tudzież upodlenie. Moje alter
ego wołało zakończ to! Nastąpił ten moment. Dramatyzmu tej sytuacji dodaje
niezaprzeczalny fakt braku posiadania chociażby jednej, dosłownie jednej,
istoty, wobec której możliwe byłoby znalezienie wspólnej płaszczyzny
porozumienia.
Nie pozostaje właściwie nic innego jak znalezienie nowego forum dla
zaspokojenia moich ambicji. Nieśmiało przyznam się, iż takie jest w zasięgu
ręki. Pierwszy wątek już zaistniał...