Dodaj do ulubionych

Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac'a

14.07.05, 11:49
Na decyzję założenia tego wątku miały wpływ bardzo duże ilości maili, jakie
ciągle dostaję od internautó z różnymi pytaniami dotyczącymi spędzania urlopu
w Egipcie.
Są to oczywiście moje subiektywne wrażenia, czy spostrzeżenia i nikt nie musi
się z nimi zgadzać. Nawet uważam, że dużo ciekawsza jest dyskusja, a
czytelnik dowie się dużo więcej, gdy poczyta różne spojrzenia na daną sprawę.

P.S. Z góry uprzedzam, że na niekulturalne posty (i prywante ataki na
forumowiczów) odpowiadać nie zamierzam. A podnoście sobie wątek do woli, ale
nie oczekujcie odpowiedzi na forum publicznym, macie jakieś zadawnione urazy
do danej osoby - piszcuie do niej/mnie na maila.
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Egipt - po co jedziemy?! ZABYTKI 14.07.05, 12:07
      Wiele osób wybiera się tam "bo to modne". Wydaje mi się, ze takie podejście
      jest postawione nieco na głowie, bo nie wiedząc tak naprawdę po co my tam
      jedziemy już w Polsce robimy głupstwa - przykład choćby osób, które wybrały
      Sharm el Sheikh, choć w planach miały zwiedzanie Luksoru.
      No i na miejscu rozczarowanie, że nie ma się tego co się zamierzyło.

      Jeśli jedziesz dla zabytków starożytnej kultury: NIE WYBIERAJ SHARM EL SHEIKH.
      To tak jakbyś w Polsce wybrał Mielno by zobaczyć Gubałówkę, choć w przypadku
      Sharm, na tą "Gubałówkę" (Luksor) będziesz miał 2 3 razy dalej.
      Interesują CIę zabytki - wybierz bezwzględnie Hurghadę lub jej okolicę, a
      jeszcze lepiej gdy zdecydujesz się na wycieczkę 7+7.
      W tym ostatnim przypadku najciekawszą ofertę ma TRIADA, o ile wybierzesz wersję
      autokarową. Na niej to zobaczysz NAJWIĘCEJ starożytnych miejsc.
      Wersja 7+7 statkiem lub podobne innych biur, polecić z czystym sercem mogę
      osobom, które wybierają się w podróż poślubną, chcą bliskiej osobie sprawić
      niezapomniany prezent (np. urodziniowy, zaręczynowy), jak i wszystkim tym,
      którzy chcieliby zakosztować nieco "kolonialnej" atmosfery, gdy wokół kręcą się
      kelnerzy z zimnymi drinkami, z nieba leje się żar, a Wy pluszczecie sobie ciała
      w basenie z piwem w dłoni, stoły uginają się od potraw, a pomiędzy tym
      wszystkim wyskakujecie w portach z wycieczką na zwiedzanie zabytków.
      Ci którym brak kondycji, a pragną zobaczyć dobra starożytnej kultury, również
      powinni wybrać tę formę wyprawy. Nie bedę tutaj polecał żadnego biura, bo ponoć
      Triada poprawiła standard swojego statku, a pozostałe biura, które oferuja
      rejsy miały jak dotąd zdecydowaną większość uczestników zadowolonych.

      Mogę tutaj z czystym sercem polecić również zwiedzanie Egiptu na własną rękę.
      Jest to bardzo proste, bezpieczne i niesamowicie tanie (za 200$ na 2 osoby,
      możecie zobaczyć 4x więcej niz z wycieczek fakultatywnych, a w cenie tej
      mieliśmy hotele, posiłki, przejazdy tamtejszą komunikacją i bilety wstępu!!!).
      Jednak dla "pierwszaków" (czyli tych co jadą do Egiptu pierwszy raz), takiej
      formy wypoczynku nie polecam. Uważam, że wpierw należy zaznajomić się z
      ichniejszymi zwyczajami, mieszkańcami, sposobami handlu (targowania się), czy
      wogóle otrzaskać się z dość nietypową kulturą arabską, by nie czuć się potem na
      wyprawie na własną rękę jak niemowlę we mgle.
      • pc_maniac Egipt - po co jedziemy?! Słońce i morze 14.07.05, 12:23
        Jeśli wybieramy się do tego kraju po to, by zakosztować kąpieli słonecznych na
        plaży, popluskać się w wodzie, a zabytki już widzieliśmy lub wogóle
        nam "wiszą", to mamy do wyboru więcej miejsc, takich jak El Gouna (coś jakby
        Disneyland sztuczne stworzony na potrzeby turystów, Hurghada, Sharm oraz kilka
        innych miejsc w pobliżu tych miejscowości.
        O sharmie nie mam prawa się tutaj wypowiadać, gdyż nie byłem jeszcze i tu
        chętnie oddam głos Scorpio1956, Corrinie_f1, czy Miriam_73.

        Odradzam ze swojej strony Safagę, jako totalne zadupie, gdzie może i koloryt
        lokalny jest ciekawy, ale samo miasto przypomina brudne obskurne miasteczka ze
        stoczniami, przemysłem ciężkim, poprzetykane wszędobylskim brudem w małych
        uliczkach. Jeśli nie masz zamiaru ruszać się poza hotel, Safaga CIę nie
        rozczaruje, w innym wypadku trzymaj się od niej z daleka.

        El Gouna - cóż, urok tego miejsca, niewiele ma wspólnego z prawdziwym Egiptem,
        za to mozesz poczuć się tam jak Szejk - niestety ceny również wyższe niz w
        Hurghadzie.

        Hurghada - myślę, ze w tym mieście każdy plażowicz znajdzie coś dla siebie. Ale
        NALEŻY WYBIERAĆ ROZSĄDNIE!
        Po pierwsze zasadą jest, że im blizej centrum tym mniejsze i brzydsze plaże.
        Jeśli wybierzecie choćby tak popularny hotel jak Waves, który mieści się
        w "samym oku cyklonu" to nie narzekajcie później, ze plaża do d..., że
        walczycie skoro świt o parasol na plaży, że wycieczki idące do jachtów
        przeszkadzają Wam w opalaniu się, a skrawek morza przeznaczony dla tego hotelu
        upstrzony jest plamami ropy czy benzyny z wpływających i wypływających jachtów.
        MAcie za to stąd wszędzie blisko, i do dyskotek, i do sklepów, i do lokalnych
        biur podróży.

        Pamiętajcie - IM DALEJ OD CENTRUM TYM WIĘKSZE (i ładniejsze) PLAŻE!

        W Hurghadzie wszystkie plaże mają sztucznie nawożony piasek, gdyż brzegi tego
        morza kiedyś upstrzone były rafami koralowymi (niestety kiedyś, bo brak ochrony
        środowiska, jak i turyści, niszczący sukcesywnie tą rafę, zmniejszyli jej
        obszar do niewielkich enklaw). Piasek często na tych plażach bywa ubity,
        przypominający klepisko.
        Za to sama Hurghada jest chyba najtańszym pod względem cen w sklepach kurortem
        w Egipcie, gdzie "hurtowo" zwozi się turystów. Piszę w ten sposób, bo choćby
        Luksor, czy Asuan jest dużo tańszy, ale w tamte miejsca żadne polskie biuro nie
        sprzedaje pobytówek.
        A szkoda.
        • pc_maniac Re: Egipt - po co jedziemy?! Nurkowanie/snookering 14.07.05, 12:28
          W tym temacie jest jednoznaczna odpowiedź - JEDYNIE PÓŁWYSEP ARABSKI z Sharm i
          przyległymi miejscowościami.
          To tutaj cały płetwonurkowy "świat" wali by podziwiać rafy, Blue Hole, delfiny,
          czy czasem nawet rekiny, które bardziej są nawet płochliwe niźli turyści.
          Samo Sharm powstało dużo później niż Hurghada, więc i rafy, jak i cała flora i
          fauna Morza Czerwonego nie zostalą jeszcze przetrzebiona przez namolnych i nie
          przestrzegających elementarnych zasad kultury turystów (oraz niestety tubylców,
          którym wydaje się, że jak Allah dał im tę ziemię, to mogą ją dewastować do
          woli).

          Gdzie sie zatrzymać, co warto zobaczyć liczę, ze napisze tutaj inny forumowicz,
          nie znam Sharm, więc nie będę wprowadzał w błąd.
          • miriam_73 Re: Egipt - po co jedziemy?! Nurkowanie/snookerin 14.07.05, 13:56
            Sharm i inne miejscowości na Synaju, szczególnie Dahab i Nuweiba, niewątpliwie
            są przeznaczone dla tych, którzy chcą raczej spędzić czas na aktwynym
            wypoczynku (nurkowaniu i snurkowaniu) oraz podziwianiu cudów natury, a nie
            dzieł ludzkich :))) Aczkolwiek Synaj nie jest złym rozwiązaniem dla tych którzy
            chcieliby wybrać się do Kairu i okolic (odległość z Sharm taka sama jak z
            Hurgady, a większa elastyczność przejazdów bo na Synaju nikt nie bawi się w
            konwoje, na szczęście, poza tym doskonałe połączenia przy wypadach na własną
            rękę) oraz na północ Egiptu tj. Suez, Ismaila, Port Said i delta z Aleksandrią,
            którą IMHO zdecyzdowanie warto odwiedzić.
            Wybierając Synaj, oczywiście można także troszę pozwiedzać, z tym, że będą to
            zasadniczo nie zabytki a cuda przyrodnicze (z wyjątkiem klasztoru Św. Katarzyny
            i okolic Taby) - kaniony (kolorowy, biały), góry, wadi, oazy, piekne dziewicze
            wybrzeża, wspaniałe rafy koralowe, rybki wszelkich kształtów i kolorów, rekiny
            i delfiny (oraz - obecnie - taki mały sezonowy wysyp mnóstwo pływających
            galaretek, błeee). Można przemieszczać się w sposób mniej lub bardziej
            zorganizowany - busami, jeepami, statkiem czy nawet dromaderem.
            A wieczorkiem da się i pójść na dyskotekę, czy powłoczyć po sklepach, lub
            posiedzieć przy sziszy i szklaneczce zimnego soku trzcinowego.
            Dahab i Nuweiba są bardziej "dzikie", nie zadeptane tak jak Sharm i nie
            skomercjalizowane, natomiast Sharm jest typowym hałaśliwym, rzęściście
            oświetlonym kurortem, gdzie każdy na pewno znajdzie dla siebie coś miłego.
            Hoteli mnóstwo, o zróżnicowanym standardzie i cenach, więc zawsze da się
            znaleźć coś na własną kieszeń. Okolice Ras um el Sid i Sharks Bay to dobre rafy
            juz na plażach hotelowych, Naama to bliskość nocnej rozrywki.Tereny w kierunku
            Nabq - trzeba sprawdzać, bo różnie bywa z dojazdem i sa odcinki wybrzeża
            zupełnie płytkie i bez rafy koralowej.
            • Gość: karloszka Re: Egipt - po co jedziemy?! Nurkowanie/snookerin IP: *.244.158.34.rzeszow158.tnp.pl 14.07.05, 14:10
              ...a Makadi Bay ? Czy to tylko zatoka ??
              • miriam_73 Re: Egipt - po co jedziemy?! Nurkowanie/snookerin 14.07.05, 14:13
                Tylko zatoka. Koło Hurgady.
                • Gość: karloszka Re: Egipt - po co jedziemy?! Nurkowanie/snookerin IP: *.244.158.34.rzeszow158.tnp.pl 14.07.05, 14:18
                  :(
                  ale dostęp do morza ma :)
                  • puma1 Do karloszki_MAKADI MAY 15.07.05, 09:03
                    Karloszka Makadi Bay to zatoka na południe od Hyrghady 30 km >dostep oczywiście
                    (jak to zatoka) do morza ma.Plaże w zatoce w większości piaszczyste im bliżej
                    otwartego morza koralowe dośc ostry piasek.Jest tam coś co nazywa się Makadi
                    Center kilka sklepów ,pizzeria,kawiarnia z palarnią szishy i chyba jakaś
                    dyskoteka.Cicho spokojne,ale na super atrakcje nie ma co liczyć.Soma Bay
                    położone trochę dalej to również zatoka z piękną bardzo długą piaszczystą
                    (Naprawdę piaszczystą )plażą,pięknymi rafami ,polem golfowym.Tu brak
                    jakiegokolwiek sklepu,apteki czy czegokolwiek.Tak że te miejsca przeznaczone są
                    raczej na spokojny wypoczynek,na uciechy życia nocnego nie ma co liczyć>Co kto
                    lubi.
                    • Gość: karloszka Re: Do karloszki_MAKADI MAY IP: *.244.158.34.rzeszow158.tnp.pl 15.07.05, 09:43
                      I wielkie DZIĘKI !!!! Oto mi chodziło :))
                • Gość: Pola Do Miriam 73 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 16:00
                  Czy na Hadabie są ładne plaże i rafy? Gdzie tak naprawdę się znajduje? (na
                  mapie, którą mam nie jest zaznaczona).
                  • scorpio1956 Re: Do Miriam 73 14.07.05, 16:08
                    Gość portalu: Pola napisał(a):

                    > Czy na Hadabie są ładne plaże i rafy? Gdzie tak naprawdę się znajduje? (na
                    > mapie, którą mam nie jest zaznaczona).

                    Hadaba to administracyjna nazwa dzielnicy Sharmu.Nazwa geograficzna to
                    wzniesienie Ras Um Sid.Dalej jest już Narodowy Park Ras Mohamed.I dlatego na
                    Hadabie są wspaniałe,jeszce nie dokońca zniszczone rafy(szczególnie koło hotelu
                    Club Farana) czyli przy latarni morskiej.
                    Pozdraawiam
                  • miriam_73 Re: Do Miriam 73 14.07.05, 16:10
                    Hadaba jest "dzielnicą", której wybrzeże faktycznie wychodzi na Ras um el Sid,
                    ewentualnie kawałkiem (południowym) na Sharm el Maya. Zobacz tutaj:

                    www.goredsea.com/EN_destinationmap-sharm.aspx
                    www.goredsea.com/EN_destinationmap-sharm.aspx
                    • Gość: Pola Re: Do Miriam 73 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 16:20
                      Bardzo dziękuję
                      • radioaktywny Re: Do Pc 14.07.05, 16:35
                        Pozdrowienia :-)))))))
          • dunia77 Re: Egipt - po co jedziemy?! Nurkowanie/snookerin 06.09.05, 10:36
            > W tym temacie jest jednoznaczna odpowiedź

            A moim zdaniem wcale nie - jak to zwykle w zyciu bywa ;-). Nurkowanie w HRG jest
            imho latwiejsze niz w SSH, gdzie wiekszosc nurkow odbywa sie na sciankach (a
            wielu poczatkujacych tego nie lubi) i gdzie zwykle sa wieksze prady. Wiem, ze
            moze byc roznie, ale mi w HRG plywalo sie jak w jeziorku z kolorowymi rybkami.
            Snurkowanie jest fajniejsze w SSH niz w HRG, bo ciekawe rafy sa zaraz przy
            hotelu i nie trzeba sie pchac na lodce, zeby zobaczyc to i owo z fauny morza
            czerwonego.

            Po drugie, chyba kazdy tu zapomina o Egipcie na poludnie od Safagi. Moze z
            powodu cen, a moze z powodu malej dostepnosci, caly _polski_ nurkowy swiat wali
            na Synaj, ale nurkowi koneserzy z zachodniej Europy sa zakochani w poludniu Egiptu.

            Po trzecie, mekka nurkow technicznych jest Dahab na Synaju. Jesli ktos chce sie
            rozwijac w tym kierunku, to tylko tam.

            Po czwarte, karmienie ryb na rafach i tego typu historie sa rownie czeste w SSH
            i w HRG, naprawde nie roznicowalabym tych miejscowosci.
            • Gość: renia Re: Egipt - po co jedziemy?! Nurkowanie/snookerin IP: 213.199.201.* 25.10.05, 14:53
              byłam na Sharmie w hotelu Dreams beach. Jest położony na klifie ,,Ras umm said"
              i w ogóle nie musiałam nurkować , bo ryby pływały po pomoście , w wodzie po
              kostki i jeszcze płaszczka chciała mnie przegonić :)z pomostu !W Hurgadzie
              byłam w Golden 5 i tam żeby zobaczyć o połowę mniejsze ryby musiałam
              snurkować.Ale plaża była za to piaszczysta , choć nieszczególna . Najdłuższą i
              najładniejszą plażę widziałam przy hotelu Raouf- zatoka Nabq , ale rybek mniej
              niż w Dreams ( tyle że tam plaża skalista , ale za to jaka ! ) Ale Raouf to
              hotel luksusowy , ale prawie bezludny ,więc dla tych co lubią spokój .
          • jooasiaa Re: Egipt - po co jedziemy?! Nurkowanie/snookerin 17.09.05, 16:57
            do pc -maniaka
            nie podważam tego że do snurkowania najlepsze jest sharm ale przy hilton long
            beach i coral beach w hurghadzie jest cudna rafa wystarczy odpłynąc kawałek od
            pomostu ,bo przy zejsciu na rafę (gdzie wiekszość turystów pływa)rzeczywiście
            nic ciekawego...ale juz jakies 50 metrów rewelacja:)
      • platynka.iw Re: Egipt - po co jedziemy?! ZABYTKI 06.09.05, 14:12
        pc_maniac napisał:

        > W tym ostatnim przypadku najciekawszą ofertę ma TRIADA, o ile wybierzesz
        wersję
        >
        > autokarową. Na niej to zobaczysz NAJWIĘCEJ starożytnych miejsc.
        > Wersja 7+7 statkiem lub podobne innych biur, polecić z czystym sercem mogę
        > osobom, które wybierają się w podróż poślubną, chcą bliskiej osobie sprawić
        > niezapomniany prezent (np. urodziniowy, zaręczynowy), jak i wszystkim tym,
        > którzy chcieliby zakosztować nieco "kolonialnej" atmosfery, gdy wokół kręcą
        się
        >
        > kelnerzy z zimnymi drinkami, z nieba leje się żar, a Wy pluszczecie sobie
        ciała
        >
        > w basenie z piwem w dłoni, stoły uginają się od potraw, a pomiędzy tym
        > wszystkim wyskakujecie w portach z wycieczką na zwiedzanie zabytków.
        > Ci którym brak kondycji, a pragną zobaczyć dobra starożytnej kultury, również
        > powinni wybrać tę formę wyprawy.

        Oj... chyba troszeczke przesadziles z tym katalogowaniem kto powinien plynac na
        rejs. Jestem mloda osoba, ale nie mam zaciacia sado-maso by tluc sie autokarem
        przez caly Egipt. To nie jest przyjemnosc... na statku zawsze mozesz wpasc do
        kajuty, wziasc prysznic czy wyjsc na spacer by obejrzec okolice cumowania
        statku lub na wlasna reke wyskoczyc i poogladac zabytki... Jechalam autokarem
        do Abu Simbel i wierz mi-nie jest to frajda. A nie czuje, zebym miala slaba
        kondycja fizyczna. Nie pije takze piwa ani nie kreca mnie biegajacy kelnerzy...
        Myle, ze poprostu czujesz sie ponad takimi ludzmi jak jak-poniewaz na wlasna
        reke zwiedziles Egipt-i masz do tego prawo. Ale nie powinienes ludzi, ktorzy
        wybieraja rejs statkiem, podsumowywac, ze sa to leniuchy ze slaba kondycja
        fizyczna, pijacy w basenie piwo i obrzerajacy sie... to nie tak. Wierze mi.
        Pozdrawiam z lekko zniesmaczona i zaskoczona w/w postawa
        Iwonka
        • pc_maniac do Platynki.iw 06.09.05, 14:37
          platynko.iw - jeśli jesteś zafascynowana zabytkami, to bez względu na moje
          subiektywne odczucia co do jak to Ty określiłaś "szufladkowania" niestety nie
          ma bardziej atrakcyjnej wycieczki pod względem zwiedzanych zabytków niż właśnie
          Triada 7+7 autokarowa. To jest fakt, a nie moje zachciewajki.
          Wszystkie rejsy odbywaja się od Luksoru na południe, zaś Triada 7+7
          (autokarowa) ma w swojej ofercie również zabytki poniżej Kairu, czego już żadne
          inne BP nie oferuje w pakiecie.

          Kiedy pisałem ten wątek nie było moim zamiarem czegokolwiek szufladkować,
          chciałem jedynie przybliżyć temat i przestrzec niektóre osoby by zanim wybiorą
          daną imprezę przyjrzały się choćby położeniu geograficznemu danej miejscowości,
          by potem nie było żalu, że wybrali Sharm, a tak mało zabytków z niego zobaczyli.

          A teraz odniosę się do tak krytykowanego Przez Ciebie mojego postu:
          1. O wycieczce autokarowej już napisałem i wątpię byś mogła to podważyć.
          2. Czy proponowanie osobom wybierajacym się w podróż poślubną rejsu po Nilu
          Twoim zdaniem nie mam racji?
          3. Czy ci, którzy mają problemy z kondycją, czy też ogólnie z pieszymi czy
          autobusowymi wyprawami, jak np. starsi ludzie, rónież gdy doradzam wybór rejsu,
          według Ciebie nie mam racji?
          4. I ostatnie, to że pewnym grupom (patrz pkty powyżej) podsuwam pewne wybory,
          oznacza, ze gdziekolwiek napisałem iż inni nie mają prawa wybrać rejsu, czy
          autokaru?

          Dziwi mnie Twoje zacietrzewienie, bo wydaje mi się, że łatwiej jest krytykować
          niźli tak jak ja to zrobiłem coś od siebie zaproponować.
          • platynka.iw Re: do Platynki.iw 06.09.05, 21:50
            pc_maniac napisał:

            > platynko.iw - jeśli jesteś zafascynowana zabytkami, to bez względu na moje
            > subiektywne odczucia co do jak to Ty określiłaś "szufladkowania" niestety
            nie
            > ma bardziej atrakcyjnej wycieczki pod względem zwiedzanych zabytków niż
            właśnie
            >
            > Triada 7+7 autokarowa. To jest fakt, a nie moje zachciewajki.
            > Wszystkie rejsy odbywaja się od Luksoru na południe, zaś Triada 7+7
            > (autokarowa) ma w swojej ofercie również zabytki poniżej Kairu, czego już
            żadne
            >
            > inne BP nie oferuje w pakiecie.
            Ale ja nie napisalam nigdzie-ze tak nie jest. Napisalam tylko, ze nie jest
            przyjemnoscia tluc sie przez caly Egipt w autokarze. Nie wsadzaj mi w palce
            slow, ktorych nie napisalam.

            > Kiedy pisałem ten wątek nie było moim zamiarem czegokolwiek szufladkować,
            > chciałem jedynie przybliżyć temat i przestrzec niektóre osoby by zanim
            wybiorą
            > daną imprezę przyjrzały się choćby położeniu geograficznemu danej
            miejscowości,
            I chwala i wielkie dzieki Ci za to!

            > 1. O wycieczce autokarowej już napisałem i wątpię byś mogła to podważyć.
            jud odpowiedzialam wyzej

            > 2. Czy proponowanie osobom wybierajacym się w podróż poślubną rejsu po Nilu
            > Twoim zdaniem nie mam racji?
            Masz. Nigdzie nie napisalam, ze jest to kiepski pomysl spedzenia miesiaca
            miodowego.

            > 3. Czy ci, którzy mają problemy z kondycją, czy też ogólnie z pieszymi czy
            > autobusowymi wyprawami, jak np. starsi ludzie, rónież gdy doradzam wybór
            rejsu,według Ciebie nie mam racji?
            Masz.Nigdzie nie napisalam, ze jest to glupie dla np. starszych ludzi.

            > 4. I ostatnie, to że pewnym grupom (patrz pkty powyżej) podsuwam pewne
            wybory,
            > oznacza, ze gdziekolwiek napisałem iż inni nie mają prawa wybrać rejsu, czy
            > autokaru?
            Masz. Nigdzie nie napisalam, ze zle robisz, podsuwajac im taki pomysl.

            > Dziwi mnie Twoje zacietrzewienie, bo wydaje mi się, że łatwiej jest
            krytykować
            > niźli tak jak ja to zrobiłem coś od siebie zaproponować
            Nie skrytykowalam Cie, tylko podjelam dyskusje i wyrazilam swoje zdanie... cos
            taki wrazliwy?? Juz nic nie mozna napisac??
            Przeczytaj raz jeszcze o co mi chodzilo, bo mnie nie zrozumiales.
            Albo nie czytaj-widze, ze nie mozna z Toba podyskutowac-a na sprzeczke nie mam
            ochoty.

            Pozdrawiam cieplutko
            Iwonka
        • Gość: Kasia1 Re: Egipt - po co jedziemy?! ZABYTKI IP: 217.153.164.* 06.09.05, 21:48
          Iwonko, chyba źle zrozumiałaś PCManiaca. Po prostu chciał on powiedzieć, że
          rejs statkiem jest bardzo przyjemny, a ponadto nadaje się równiez dla ludzi,
          którzy (a są tacy) obawiają się o swoją słabszą kondycję. Nie znam osobiście
          Maniaca, ale przeczytałam już wiele jego wypowiedzi i cenię go za znajomość
          tematu (Pozdrawiam Cie Maniacu!). Ponadto byłam na rejsie po Nilu i wiem na
          pewno, że jest to super impreza. DLA WSZYSTKICH!!! Rzeczywiście, chyba
          najłatwiejsy sposób zwiedzenia Egiptu od strony zabytków starożytności, nie
          narażając sie na uciążliwości w przypadku jazdy mało wygodnym (czy mało
          sprawnym) autobusem. Autobusem można dojechac wszędzie pod warunkiem, że będzie
          w nim dobra klimatyzacja, sprawny sanitariat, zapas wody mineralnej do
          kupienia. Jednak rejs jest naprawdę atrakcyjny. Pozdrawiam Cię!
          • platynka.iw Re: Egipt - po co jedziemy?! ZABYTKI 06.09.05, 21:57
            Kasiu1-mozliwe, ze zle odczytalam intencje PCManiaca (mam wlasnie SNP wiec
            wszystko sie moze zdarzyc ;-)
            Przeczytaj moja odpowiedz powyzej...Ja tylko chcialam powiedziec-ze jazda
            autokarem przez caly Egipt nie nalezy do przyjemnych. A rejs nie jest dla
            piwoszow, wygodniackich czy staruszkow... Tyle.
            Pozdrawiam cieplutko :-)
            Iwonka
            • Gość: Mark Re: Egipt - po co jedziemy?! ZABYTKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 22:04
              "Autobusem można dojechac wszędzie pod warunkiem, że będzie
              w nim dobra klimatyzacja, sprawny sanitariat, zapas wody mineralnej do
              kupienia."
              Uwierz ,że można i bez tego , a wrażenia z fakultetów nie są nawet ułamkiem %
              tego ,co przeżyjesz w takim typowym arabskim autobusie. Czego Ci życzę
            • pc_maniac Re: Egipt - po co jedziemy?! ZABYTKI 06.09.05, 22:07
              Nie mamy powodu się sprzeczać o drobiazgi. Ja nie miałem zamiaru tym wątkiem
              nikogo szufladkować, ani zmuszać by jechał na taką imprezę jaką sugerowałem.
              Poprostu starałem się wyłącznie przybliżyć temat Egiptu tym, którzy nie mają o
              nim zielonego pojęcia, bo jadą tam pierwszy raz.
              Stąd również i tytuł wątku ze słowem "SUBIEKTYWNE".

              Ale oczywiście wszelkie uwagi ze strony innych forumowiczów, o ile rozświetlą
              temat Egiptu nowicjuszom są mile widziane.
              Nie wydaje mi się byśmy my, fascynaci tego kraju musieli się spierać między
              sobą. Dużo lepszym pomysłem byłoby napisanie (również przez Ciebie) Twoich
              subiektywnych rad dla tych, któzy chcieliby się tam wybrać, a nie mają pojęcia
              co ich tam czeka.

              Uściski
              PC_M.
              • platynka.iw Re: Egipt - po co jedziemy?! ZABYTKI 06.09.05, 22:10
                No... to ja przepraszam. Mama Stan Napiecia Przedmiesiaczkowego, wiec... Wiem,
                ze nie miales zlych intencji a pewnie to ja-zle je odczytalam.
                Pozdrawiam cieplutko :-)
                Iwonka
      • Gość: AnkaH Re: Egipt - po co jedziemy?! ZABYTKI IP: 87.207.94.* 13.02.06, 14:35
        Świetny post, gratuluję przypomnienia po co tak naprawdę warto jeździć do
        Egiptu. Wielu ludzi zapomina, że to miejsce przede wszystkim jest kolebką jednej
        z najwspanialszych starożytnych kultur.
        Troszkę może miejscami zbyt pro-Triadowo się w tym poście robi (ja akurat nie
        mam najlepszych doświadczeń z tym biurem), ale każdy może wybrać organizatora
        jaki mu odpowiada najbardziej.

        W każdym razie napisałeś wszystko, co najważniejsze, dobra robota!
    • Gość: Karolka Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 15:54
      Bardzo się cieszę, że mogę Cie znowu "czytać" i chociaż sama juz wiem, po co i
      dlaczego jezdze do Egiptu z przyjemnością przeczytałam wątek ze względu na
      autora:) gdybys mial jakas chwilke wolnego czasu - napisz ze 3 slowa jak zonie
      i córkom bylo w Egipcie - mahtab@o2.pl
      pozdrawiam
      Karolka
      • eb_13 Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 14.07.05, 15:57
        Ja równiez cieszę się, że piszesz!!!
        Tak na marginesie, myślę, że forum się już troszkę "przeczyściło":)))
        Pozdrawiam!!!
        • pc_maniac Do Egiptu z dzieckiem 14.07.05, 17:02
          NAjważniejsze byśmy uzmysłowili sobie, ze Egipt jeszcze całkiem niedawno (zanim
          nastały czasy terroryzmu) był w pewnym sensie sanatorium leczącym choroby
          układu oddechowego, przed wojną jeżdżono tam również by leczyć suchoty (czyli
          gruźlicę). O ile wątpliwe jest czy klimat EGiptu może mieć jakikolwiek
          zbawienny wpływ na gruźlicę, poza zzłagodzeniem dolegliwości, choć choroba nie
          leczona standardowymi sposobami i tak będzie postępowała, to wiele dolegliwości
          oddechowych jak i alergicznych faktycznie w Egipcie można zaleczyć, czy nawet
          wyleczyć.
          Czemu piszę o tym? Ponieważ jeśli dziecko ma chroniczny katar, uczulone jest na
          pyłki, czy ma problemy z częstymi przeziębieniami, pobyt w Egipcie, jak i same
          kąpiele w Morzu Czerwonym mogą w zmniejszeniu, a nawet ustąpieniu tych
          dolegliwości pomóc.

          Ale wszystko dobre dla rozsądnych. Nawet najlepsze lekarstwo może przynieść
          odwrotny skutek, gdy stosuje się je nieprawidłowo.

          Kiedy wybrać się z dzieckiem zależy wyłącznie od jego wieku.

          Im młodsze dziecko tym pora powinna być mniej gorąca (bo sucha jest zawsze).
          Jeśli dziecko nie ma jeszcze 2 lat STANOWCZO ODRADZAM okres od początku CZERWCA
          do końca WRZEŚNIA. Owszem, któś zaraz mnie skrytykuje "przecież Twoja żona była
          w tym najgorętszym okresie!". Owszem, ale czy miało to sens? NIE. Dziecko
          większość czasu spędzało na balkonie hotelowym lub w pokoju z klimatyzacją,
          gdzie poza martwieniem się by nie było za gorąco trzeba było martwić się
          również by klimatyzacja nie dawała za zimnego powietrza i nie wywołała szoku
          termicznego czy choćby przeziębienia.

          Jednak wyjazd z takim maleństwem ma plusy (o ile nie jedzie sie w największe
          upały).
          Nie trzeba się martwić "zemstą", bo dziecko jest na butelce, zaś wody mineralne
          spokojnie można kupić tam wszędzie, więc po jej przegotowaniu przyrządzenie
          butelki to nie problem. Dziecko nie biega jeszcze samo (bo nie umie chodzić),
          więc dopilnowanie by nie dostało porażenia słonecznego czy zapalenia spojówek,
          zależy wyłącznie od naszej opieki.
          Na te 2 rzeczy należy zwrócić szczególną uwagę. Dziecko nie zdaje sobie sprawy,
          że słoneczko, choć miłę dla ciałą może spowodować poparzenia, zaś tym bardziej
          nie rozumie jak niebezpieczne dla oczu są promienie słoneczne w tak gorących
          klimatach, a okularków dla niemowlaków nie ma.

          Wózek, dobra rzecz, przy wyjeździe z niemowlakiem. Jednak warte zabrania są
          jeszcze 2 rzeczy - nosidełko (gdy chcemy zabrać dziecko w dalsze miejsce, a nie
          wszędzie da się upchnąć duży wózek), drugim świetnym pomysłem jest zabranie
          bujaczka. Dziecko moze spędzać całe godziny w cieniu właśnie na bujaczku, gdize
          będzie podziwiać palmy, morze czy choćby zieleń przyhotelowych parków.

          Egipcjanie bardzo lubią dzieci i na każdym kroku spotkacie się z ich
          przychylnością.

          Gdy dziecko ma własny paszport liczcie się z wykupem znaczka wizowego również
          dla niego. Jeśli wpisane jest do paszportu rodzica zakup znaczka wizowego
          odpada.
          • eb_13 Re: Do Egiptu z dzieckiem 15.07.05, 10:42
            Jeśli nikogo nie urażę, to wtracę tutaj swoje "trzy grosze":), być może ktoś
            wyczyta z tego coś dla siebie.
            Dzieci bardzo dobrze znoszą zmianę klimatu (zaobserwowałam, że tak właściwie to
            im starszy człowiek to tym gorzej znosi tamten klimat;)
            Jednak wyjeżdżając do Egiptu z dzieckiem należy pamiętać o kilku zasadach.
            Po pierwsze słońce. Wiatr wiejący jest na tyle zdradliwy, że możemy nie czuć
            tej temperatury. Więc bezwzględnie smarujmy dzieci wysokimi filtrami (maleńkie
            dzieci 60 (ja miałam z Vichy), a starsze 40, 30, ale zawsze zaczynajmy od tych
            wyższych, pamiętajmy, że skóra dziecka jest niebywale delikatna - a bardziej
            zależy mu na dobrej zabawie niż na opaleniźnie:). Po kąpieli (już w hotelu)
            stosujmy oliwki nawilżające. Oczywiście miejmy na uwadze jego główkę
            (koniecznie nakrycie), oraz oczy - małe dzieci koniecznie czapeczki z dużym
            rondem, zadaszony wózek, natomiast dwulatkom już można kupić okularki - tylko
            nie takie ze "straganu", takimi dziecku można wyrządzić ogromną krzywdę! Dla
            mojego synka optyk polecił okularki firmy Solano ( i nie przerażajmy się, że na
            naszym słońcu dzieci nie
            chcą chodzić w okularach,to wcale nie oznacza, że w Egipcie również będzie
            problem z noszeniem ich (nasz mały ani przed wyjazdem, ani... po powrocie nie
            chce chodzić tytaj w okularach..., a tam sam o nich pamiętał:)))
            Dobrze jest zabrać ze sobą Świetlika (można przechowywać w temp. pokojowej),
            nam przydał się na podrażnione oczy gdy wiatr dmuchnął małemu piachem w oczka,
            a ten je przetarł słoną wodą (może ktoś ma jakieś inne sposoby to niech
            napisze).
            Powinniśmy dziecku co chwilkę podawać picie - nieważne czy zrobi tylko łyczek -
            chodzi o uzupełnienie płynów.
            Drugą bardzo istotną sprawą jest "zemsta faraona" - co prawda im mniejsze
            dziecko tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ją dostanie (dzieci mają jeszcze
            nie "uformowany" przewód pokarmowy, dlatego łatwiej znoszą zmianę flory
            bakteryjnej), ale jednak od reguły zawsze zdarzają się wyjątki;)
            Z Polski zabierzmy ze sobą Nifuroksazyd w syropie (należy podać dziecku po
            pierwszym luźnym stolcu). Jeżeli biegunka nie przejdzie po 3-4 dawkach (o tym
            jakich powie lekarz jak pójdziecie po receptę - dawka zależy od wieku dziecka)
            nie czekajmy, aż do tego dojdzie wysoka gorączka, ból brzucha (wtedy bardzo
            łatwo o odwodnienie u dziecka - jak wiadomo trudno zmusić dziecko do
            przyjmowania dodatkowej ilości płynów) tak więc, proponuję wezwać lekarza
            (który prawdopodobnie poda zastrzyk, po którym szybko wraca się do zdrowia).
            Powód jest mianowicie taki, że dzieci co prawda rzadko łapią "zemstę" jednak
            jej przebieg u dziecka jest o wiele poważniejszy...
            Wybierając się do Egiptu z dzieckiem starannie wybierzmy hotel dla swojej
            rodziny. Standard przynajmniej 4*, a najlepiej jak to będzie hotel polecony
            przez kogoś kto był z dzieckiem w takowym i był z niego zadowolony.
            Pamiętajmy,że ilość gwiazdek w Egipcie to nie standard europejski (tam w
            większości przypadków należy jedną gwiazdkę odjąć;(
            Tak jak pisze pc_maniac lepiej omijać Egipt w miesiącach typowo letnich. My
            byliśmy 2 razy na przełomie maj/czerwiec i było ok. woda w morzu ciepła tak, że
            dzieciak mógł się pluskać całymi dniami, słoneczko nie grzało jeszcze tak
            mocno, a wiatry nie były tak dokuczliwe. Chociaż na wycieczce do Luksoru można
            było poczuć moc egipskiego słońca...
            W miesiącach chłodniejszych zwróćmy uwagę czy hotel posiada podgrzewany basen.
            W hotelu uważajmy na klimę, stosujmy ją z daleko posuniętą ostrożnością...
            Co do paszportu, my uznaliśmy, że nie ma sensu wyrabianie paszportu tak małemu
            dziecku i syn został wpisany do paszportu męża (czas oczekiwania na sam wpis
            jest krótszy).

            Być może ktoś nie będzie się zgadzał z tym co napisałam (podjęłam się chyba
            najbardziej kontrowersyjnego tematu na forum), ale tak sobie myślę, że ludzie i
            tak będą wyjeżdżać do Egiptu z dziećmi, więc uważam, że dobrze by było, aby
            mogli się do tego mniej lub bardziej przygotować. Pozdrawiam!!!




            • Gość: poto Re: Do Egiptu z dzieckiem IP: *.powen.priv.net / *.powen.com.pl 18.07.05, 11:51
              zgadzam się w pełni
              My byliśmy z 9-miesięcznym synem w sierpniu i też było spoko. Mieliśmy wózek,
              kółko do pływania z daszkiem nad głową. Młody był zachwycony. Starszy miał
              wtedy 4 lata i też wspomina te wakacje do dziś (a to już 2 lata). Rzeczywiście
              dużo większy problem z aklimatyzacją miała moja żona, dzieci dawały sobie
              swietnie rade. Udało nam się połączyć pobyt rodzinny z aktywnym nurkowaniem.
              Tarabaniliśmy się z wózkiem na łódź i płynęliśmy na nurkowanie z chłopakami
              (oraz babcią, która pojechała z nami) Załoga już po pierwszym nurkowaniu
              zaprzyjaźniła się z młodym i nie wypuszczała go z rąk (trzeba przyznać, że
              bardziej wrażliwym rodzicom może to nie odpowiadać - obcałowywali go i wywijali
              nim że hej - bo on to taki całkiem "blondasek" jest co się Egipcjanom strasznie
              podoba) Starszy pływał na moich plecach w okularkach i co chwila zanurzał głowę
              żeby pooglądać podwodny świat. Wierzcie, nie ma nic fajniejszego niż
              opowiadanie 4-latka o tym co zobaczył pod wodą. Do tego wystarczyło kupić
              katalog ryb Morza Czerwonego - do dzisiaj siadamy wspólnie nad nim i wspominamy
              które ryby i koralowce udało się nam zobaczyć. Polecam.
          • Gość: mamusia Re: Do Egiptu z dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:18
            witam
            wlasnie sie wybieram z dwojka non stop usmarkanych maluchow na koniec kwietnia
            liczac na naladowanie ich baterii , powiedz prosze jak z woda , czy moge
            liczyc na to ze beda mogli w niej siedziec bez wiekszych ograniczen , bylam w
            zeszlym roku w polowie marca i wogole nie chcieli wejsc do wody bo byla dosc
            chlodna
            dzieki
            • magda.e Re: Do Egiptu z dzieckiem 19.01.06, 12:39
              my byliśmy z naszą Księżniczką dwa razy w tym roku jedziemy po raz trzeci. za pierwszym razem miałą niecałe 10 miesiecy a potwm co rok starsza:) byliśmy w lutym i KĄPAŁA sie w morzu - nie wiem dlaczego ludzie piszą, że woda jest tak zimna, że nie da sie do niej wejść. nasza mała jest blądynką - w tym roku po raz pierwszy (2 lata i10mieś) będzie miała kucyki (cos słabo rosną włoski) i jestem pewna, że będzie miała jeszcze wieksze "powodzenie" u Egipcjan niż za poprzednimi razami:) a wogóle w Egipcie jest SUPER i mamy zamiar z mężem jako emeryci zamieszkac tam na stałe! o wiele tańsze utrzymanie niż w Polsce!
    • scorpio1956 Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 14.07.05, 18:04
      Pc mnie wywołał do tablicy jako"znawcę" Sharmu.Byłem tam już 3 razy,więc trochę
      o Sharmie i okolicy wiem.
      Ale ...poszukałem moich wspomnień z pierwszego spotkania z Sharmem.Przytoczę
      je.Troche bym może bym je teraz zmienił ale nie za duzo.Z resztą starzy
      Sharmowcy może to sami ocenią.Wielu z Was było tam więcej razy niz
      ja.Wpomnienia te zamieściłem na byłej stronie pc_maniaka (obecnie ta strona w
      innych rękach)A oto stare wspomnienia:
      "...Na pewno każdy kto wybiera się do Egiptu pierwszy raz powinien rozpocząć od
      Hurghady. Tylko z tej strony Morza Czerwonego można zwiedzić cudowne zabytki w
      Karnaku, Luksorze, Abu Simbel czy świątynię Hatszetpsut. Pierwszy raz jak to
      zobaczyłem to był szok. Ale potem zauroczyły mnie rafy koralowe. W Hurghadzie
      od lądu jest ich mało, a jak już są to są małe i czasami niestety obumarłe.
      Jedynie od morza są przepiękne. Dlatego słysząc o rafach w Sharmie postanowiłem
      to sprawdzić.



      Najpierw o mieście:
      Zaczęli budować Sharm Żydzi, a po rokowaniach pokojowych Sharm przeszedł do
      Egiptu i może dlatego to miasto jest bardziej "porządne" od Hurghady. Składa
      się ze starego Sharmu i nowej części miasta Naama Bay, zatok Naama Bay, Sharks
      Bay. Tiger Bay, Nabq Bay i wzniesienia Ras Um Sid. W Naama Bay plaże są
      najczęściej duże i piaszczyste ale rafy są tam mniejsze. Ceny hoteli tam są
      odpowiednio wyższe, a to dlatego, że Naama Bay jest luksusową częścią miasta.
      Jest tu deptak typu "Międzyzdroje" ze sklepami, kawiarenkami. Jest to
      mieszanina Europy (Mc Donalds itp.) i folkloru arabskiego. Znajdziemy tu sklep
      wolnocłowy, złotników, artystów ,dyskoteki, kluby nocne. Ale dla mnie
      najprzyjemniejsze były spacery po starym Sharmie, gdzie jest bazar podobny do
      tego w Hurghadzie. Ma dwie olbrzymie bramy (przed jedną z nich - południową
      jest - ciekawostka - ogólnodostępny sklep monopolowy, gdzie można kupić o wiele
      taniej niż w hotelu piwa Sahara i Heineken. I co ważne oryginalne egipskie
      wina, a także podróbki koniaków i whiskey). Ceny pozostałych rzeczy niewiele
      wyższe do cen w Hurghadzie, oprócz taxi i busików, za 1L.E jak w Hurghadzie nie
      pojedzie się. W Sharmie, co ciekawe co najmniej raz w roku spotykają się
      przywódcy krajów arabskich, a także Amerykanie gdy muszą kolejny raz godzić
      Arabów (elegancki hotel Movenpick Golf Club).
      A teraz o rafach:
      Najpiękniejsze są od strony wzniesienia Ras Um Sid (pomiędzy starym
      Sharmem, a Naama Bay). Plaże tam są jednak skromne wydarte z klifu i czasami
      kilkanaście metrów n.pm., z których schodzi się prosto na rafy w butach
      gumowych albo małymi kładkami. I to,co przeczytałem na Forum niektórym się nie
      podobało. Tam są piękne hotele np.Holiday in Amphora****. Jest tam równieżAmar
      Sina***, ale jest on około 800m od morza.Polecam teżClub Farana****(drogi ,bo
      All In.). Wybierając hotel na Ras Um Sid należy się liczyć z tym, że oprócz raf
      nie ma tam nic ciekawego. Mało jest tu nawet sklepów. Ale ci co lubią życie
      nocne mogą szybko dojechać do Naama Bay, a tam można zaszaleć. Wokół Sharmu
      jest pustynia i wspaniałe góry Synaj. Dlatego temperatury tutaj są niższe niż w
      Hurghadzie (na szczytach bywa nawet od 0st.C do 4st.C). Sharm jest bazą
      wypadową do Kairu, na górę Mojżesza (warto) do Kolorowego kanionu. Warto
      zobaczyć las namorzynowy, Narodowy Park Podwodny Ras Mohamed i wypaść na dzień
      na wyspę Tiran. Zabytków oprócz klasztoru św.Katarzyny w okolicy nie ma.
      Sharm i położone na północ Taba czy Nuweiba są dla takich ludzi jak ja,
      czyli godzinami nurkującymi w masce i podziwiających rafy i ryby, by wieczorem
      siąść z atlasem ryb i porównywać z tym co się widziało. Dla pozostałych ludzi
      może być tu nieco nudno. Ale klimat starego Sharmu, pustyni i gór jest naprawdę
      wspaniały.



      Podsumowanie:
      Pół roku mija kiedy przypadkowo trafiłem na Forum i od tego czasu jestem
      jego codziennym gościem. Czytając setki wypowiedzi pełnych zachwytu Egiptem.
      Zastanawiam się co mnie i tych ludzi tak uwiodło. Widziałem wiele krajów, ale
      nie było takiego z którego zaraz po powrocie nie planowałem następnego wyjazdu,
      Już planuję na wiosnę powrót do Egiptu. Tylko zastanawiam się czy Sharm, czy
      powrót do Hurghady i zabytków. Cieszę się, że jest Forum na którym możemy
      wymieniać się opiniami, że jest tam więcej takich maniaków jak ja.

      MANIACY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!

      Pozdrawiam

      ZBYSZEK ..."
      Więc ...pozdrawiam
      Zbyszek

      community.webshots.com/user/scorpio1956100
      • Gość: maraska Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 21:08
        a ja wam bardzo wszystkim egiptomaniakom dziekuje. jestem dopiero w powijakach
        jesli chodzi o planowanie wyjazdu do Egiptu zreszta z kilku niezaleznych powodow
        pewnie swoj wybor ogranicze do Sharmu... ale dzieki Wam kazdy mzoe dokladnie sie
        zastanowic czego chce, czego potrzebuje i potem kierowac Waszymi radami.
        dzieki dzieki i piszcie wiecej:-)
        A poza tym to co juz wyczytalam i co znacznie poprawia mi humor gdy mysle o SHS,
        to przeciez stamtad mozna pojechac na wycieczki zarowno do Jerozolimy, jak i do
        Jordanii:-)
        pozdrawiam
        Maraska
        • miriam_73 Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 14.07.05, 21:32
          Jerozolima - koniecznie!!! Natomiast Jordania jest w tym roku koszmarnie droga :
          (((
        • Gość: SYSIA Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.lodz.mm.pl 14.07.05, 21:38
          Dzięki Jesteście Wielcy za 14 dni jadę pierwszy raz do Egiptu na 7+7 z Triadą z objazden autokarem bo uwielbiam zwiedzać. Jeszcze mnie nie było w tym kraju ale na luty planuję wyjazd z Triada na Egipt+ Jordania.Wszystkie rady sa dla mnie cennym źródłem informacji.Pozdrawiam...
          • miriam_73 Jordania 14.07.05, 21:49
            Sysiu, jesli mogę coś doradzić - nie warto jechać na Jordanię z Triadą, bo tam
            w zasadzie w progranie jest tylko Petra. Przyjrzyj się raczej jordańskiej
            ofercie Eximu, Rainbowtours albo Sigmy Travel = znacznie ciekawsze i bogatsze.
      • Gość: renia Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: 213.199.201.* 25.10.05, 15:03
        witam.Jeśli chodzi o temperaturę to muszę się nie zgodzić .Wróciłam tydzień
        temu z objazdówki .Na Sharmie (klif Ras umm said-hotelDreams beach ) było
        przynajmniej o 5 stopni cieplej niż w Hurgadzie ( a tam jeszcze wieje ).
        Wieczorem na Sharmie nawet nie przychodziło mi do głowy , że jest październik ,
        a w Hurgadzie po południu marzłam troszkę na plaży zwłaszcza po kąpieli :)
        • Gość: On Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: 62.193.116.* 01.11.05, 20:14
          Jeszcze jestem w Egipcie, wi Ci nie odpowiem na szczegowe pytania z braku czasu
          niestety. Relacje Corriny moesz sobie odpuci , szkoda czasu na wczytywanie sie
          w przewodnikowe szczegy, niestety praktycznych informacji brak. Sa szczegoly
          typu numerki w autobusie itp ,ale linia niestety czy lokalizacjia dworca juz
          nie , szkoda czsu jednym zdaniem. Co do tekstu - " W pociagu nawet angielski
          nie pomaga" , coz , chyba ten ktos nawet nie zblizyl sie do pociagu. W
          poniedzialek wracam , wiec jesli chcesz sczegoly z trasy, Hrg-Luksor- Kair-
          Aleksandria-ElAlamein-Marsa Matruh- Siwa, zapraszam, pytaj co Cie konkretnie
          interesuje
    • aseretka Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 15.07.05, 07:11
      Rozważania subiektywne PC_Maniaca sa bardzo konstruktywne. Właśnie takich
      opinii jak jego, miriam_73, czy scorpio1956 potrzeba na tym forum. Z takich
      informacji można naprawdę wiele skorzystać.
      Pozdrawiam.
    • Gość: marta wrocilismy z wojazy egipskich IP: 195.67.235.* 15.07.05, 10:10
      Czesc forumowicze,
      tez z przyjemnoscia czytam te watki egipskie , jako ze sami wrocilismy z
      wycieczki objazdowej Egipcie organizowanej przez Exim tours. Pojechalismy (2
      doroslych + 2 dzieci)"zmuszeni" przez nasza mlodsza pocieche ktora jest
      faraofanem.i Egipt byl fantastyczny - panstwo i jego zabytki, ludzie , obyczaje
      i jakze wazna przyroda: Sahara ,Nil.
      Pojechalismy obkuci nieslychanie(historyk i historyk sztuki) a i tak bylo nam
      malo!!
      Egipt faraonow, Egipt Beduinow, Egipt Nubijczykow, Egipt Koptow ,no i Egipt
      Arabow ! Naprawde jest w czym wybierac-wycieczki organizowalismy sami-
      fakultatywne z naszego biura niewspolmiernie drogie.W Kairze jezdzilismy metrem
      gdy sie dalo, jedlismy w egipskich restauracjach( bylismy zawsze jedynymi
      turystami).
      Ile wrazen z Rejsu Aswan, Luksor, Karnak- tu polecam Egipcjanina Sinuhe do
      czytania- mam nadzieje ze wystarczy mi wrazen do przyszlych wakacji!
      Exim tours w miare ok (podroz nocnym pociagiem klasy 1 do konca moich dni nie
      zapomne- brud ma nowy wymiar w moich oczach- poznalam tam bardzo ciekawych
      starszych Egipcjan, FANTASTYCZNA przewodnik p.Dorota, Jedzenie rejsowe mi nie
      podeszlo, polacy zachowywali sie porzadnie-pijanstw i puszczalstwa nie
      widzialam ani razu.Ale nastawialam sie pozytywnie bo po co sobie psuc wakacje,
      Arabowie sa jacy sa, Polacy sa jacy sa - rezultat jestesmy bardzo zadowoleni z
      Egipskich wojazy
      Marta
    • orchidea27 Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 15.07.05, 18:59
      Oby wiecej takich postow z informacjami o Egipcie zamiast tych zajadlych i
      nienawistnych. Przed wyjazdem do Egiptu duzo skorzystalam z informacji PC-
      Maniaca. Ciesze sie, ze wrociles na to forum. :)))
      • Gość: deo Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 08:37
        Do Moderatora ....

        Czy nie można tego wątku umieścic na widocznym miejscu ...tak jak na niektórych
        forach jest coś takiego .... temat przyklejony ....
        Może można by go przenieśc też na front forum hotele ....

        Ten wątek powinien przeczytac każdy kto wybiera sie do Egiptu ale przed
        wykupieniem wycieczki .....

        Będąc tu gdzie jest - wątek zginie ... może można mu nadac jakis bardziej
        krzykliwy tytuł ...
        Vademecum turysty czy coś takiego ...

        Szkoda by merytoryczna treśc tematu zginęła w natłoku innych wątków ...
        zawsze oczywiście można podnieśc temat ale to nie to ...

        z poważaniem dla moderatora - ów , autora i innych zabierających głos w tym
        temacie

        deo
        • pc_maniac Do Deo (i reszty egiptomaniaków) 16.07.05, 10:36
          Nie, to nie jest dobry pomysł.
          Po pierwsze już tytuł tego wątku, z perspektywy czasu jest durny (cóż chyba mi
          wolno siebie samego krytykować?! ;O).
          Bardziej tu by pasował wątek np. pod tytułem "Egiptomaniacy doradzają" czy cuś
          podobnego. Bo przecież nie jest to wątek, w którym piszę wyłącznie ja, mało
          tego bardzo egoistycznie nazwałem go,a potem zaprosiłem do dyskusji innych.
          PRZEPRASZAM

          Po drugie, przecież w pewnym sensie jesteśmy grupą egiptomaniaków i z
          zamiłowania do Egiptu, i z samego faktu, że znamy się z realu, spotykamy się na
          zlotach, i co najważniejsze lubimy się, i lubimy to co robimy - czyli pomagać
          forumowiczom w ich dylematach związanych z wyjazdem do Egiptu.

          Więc może poprostu załóżmy nasz wspólny wątek EGIPTOMANIAKÓW, w którym będziemy
          sensownie, konstruktywnie i bez bufonady zdarzającej sie czasami w innych
          wątkach, odpowiadać i informować nowicjuszy.
          Zaś jeśli wątek będzie ciekawy to tak czy siak, sam utrzyma się na górze, bez
          potrzeby ingerencji moderatorów.
    • Gość: neon Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.malbork.mm.pl 16.07.05, 11:41
      Gdzie znajdę wspomnienia z wyprawy na własną rekę z Hurghady do Kairu? Jak to w
      praktyce wygląda w przypadku trasy Hurghada-Luksor świetnie napisał PC, ale
      nigdzie nie mogę znaleźć info na temat kierunku kairskiego.

      Dziękuję za pomoc :-)
      • pc_maniac Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 16.07.05, 12:24
        Na własną rękę do Kairu nie dotarłem, za to zrobiła to Corrina_f1.
        W ten sposób zwiedzałem jedynie Luksor+ Zach. Brzeg, Denderę, Abydos,
        Asuan+wyspę File i wyspę Kalabshe.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=10482694
        • Gość: deo Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.devs.futuro.pl 17.07.05, 14:48
          up...

          dla debiutantow zanim zniknie ....
    • Gość: monia Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 20:18
      Szkoda, żeby się zgubiło... dużo interesujących wiadomości.
      • pipipipi Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 24.07.05, 18:57
        W zalewie histerii Dżastego, proponuję podnieść co bardziej wartościowe wątki.
        • deoand Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 06.09.05, 10:25
          podnoszę ... dla tych co jeszcze nie wiedza gdzie i jak jechać do Egiptu
    • cleopathre Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 07.09.05, 14:44
      Znalazłam forum o Egipcie z miesiąc temu..dużo dobrych rad...szczególnie o
      hotelach..w końcu wybrałam ..jadę do Sharm do iberotel fanara..lenić się ..nie
      zwiedzać...Mam nadzieję,że będe zadowolona..
      • Gość: Kasia1 Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: 217.153.164.* 07.09.05, 23:06
        A ja wszystkim zachwalam Egipt, zwłaszcza Hurghadę, a jeszcze bardziej rejs po
        Nilu. Powinnam prowizję dostać od zwiększonego napływu gości!. PROSZĘ JEŻDZIĆ
        NA REJS~!!~! BARDZO PROSZĘ!!!
        To wspaniała wycieczka zarówno dla ciekawych, jak i dla chcących odpocząć
        prawdziwie, ze 100-%owym zapomnieniem o rzeczywistym świecie. Na wszelki
        wypadek mozna zawiesić sobie własny adres na szyi.
        • Gość: Mark Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 08:12
          > A ja wszystkim zachwalam Egipt, zwłaszcza Hurghadę
          Sorry, ale bardziej chorego ,oszukańczego,zdegenerowanego miasta długo by
          szukać . Cyrk stworzony dla turystów, który nie ma nic wspólnego z normalnym
          Egiptem. Plaże? Bardzo nieciekawe,wręcz tragiczne chociażby w porównaniu do
          Tunezji. Handel itp? Wszystko nastawione na maksymalne dojenie-wiec po co
          pracować jeśli miesięczną egipską pensję można wydoić z kilku frajerów (czy
          nawet jednego) w ciągu dnia.Ciekawe miejsca,zabytki? Zero, nawet stary Dahar
          jest też przesiąknięty wpływami turystów i dla turystów. Więc, sorry ,ale dla
          przeciętnego turysty, który ma priorytety typu marmury, ładna plaża ,tzn
          wypoczynek to jest chyba najbardziej chore miejsce na ziemi.Nie wiem jak inni
          np Pc, ale przypuszczam ,że po powrocie z "łazikowania" ,miałem wręcz
          obrzydzenie do tego miasta i najchętniej wsiadłbym już w samolot z powrotem. Bo
          po tym co przeżyłem, to miasto jawi się jak cyrk ns pokaz , porównaniu z innymi
          miastami Egiptu. Naturalnie wypaczenia dosięgły już np i Luksoru-sam byłem
          zdziwiony jak w ciągu roku mogły sie rozwinąc do tego stopnia, ale
          cóż ,angielskie, niemieckie itp "państwo" tak rozpuściło ,tych biedaków, że z
          drugiej strony-jak frajer daje 10 razy tyle ile cos jest warte, dlaczego nie
          brać prawda? Na szczęście po zapuszczeniu się w "dziury" małych miejscowości
          nie żyjąchych tylko z turystów, jest normalnie. I chwała organizatorom
          fakultetów ,że jeżdżą tylko w standardowe miejsca. W momencie kiedy zaczna
          jeździć do wszelkich możliwych dziur-to będzie koniec egiptu, zrobi się po
          prostu kilkaset klonów Hurghady . To tylko moje wrażenie naturalnie .
          Sam jestem ciekawy jak odbieracie to miasto? Pc ? pzdr
          • pc_maniac Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 08.09.05, 08:31
            Trudno mi jest ocenać miasta w Egipcie, bo aż tak dużo ich nie widziałem. Ale
            na pewno najbardziej podobał mi sie Luksor ze swoimi wąskimi uliczkami, gdzie
            mieszkaliśmy 4 dni. Czystszy od niego, ale już też bardziej pod turystów jest
            Asuan.
            Nie byłem w Sharm, ale z tego co piszą inni, jest jeszcze bardziej nie egipski
            niż Hurghada.
            Dla mnie Hurghada egipska, przypominałą jakby sypialnię dla tamtejszych
            pracowników, smętne Downtown, bez jakiejkolwiek ifrastruktury. NAwet meczety
            jakby tymczasowo wybudowane.
            Ciężko porównywać Hurghadę czy inne kurorty do reszty Egiptu, bo sam cel ich
            powstania był nastawiony jedynie na turystów.
            Za to poleciłbym (tym bardziej ciekawskim) zamieszkanie np. na Zachodnim Brzegu
            w domu Egipcjanina. Pełen folklor, a i widoki z dachu zapierają dech w
            piersiach.
            No i piątkowe wesela.
            • Gość: Mark Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 09:00
              Na wesele miałem okazję trafić w Luksorze , czy może źle się wyraziłem-
              ślub,wyprowadzanie pary itp, fajne widowisko, tym bardziej ,że było to w
              okolicach dwora kolejowego, więc jako reprezentant białasów byłem tam sam,
              klimaty niesamowite ;)a wszyscy traktują Cię jak swojego, tam nie ma komercji ;)
              Tez nie powiem ,że widziałem wiele miast ,ale nawet na pierwszy rzut oka
              różnica jest wielka. Jeszcze OT, gdyby ktoś jechał. Nie wiem czy się zmieniło
              ale pisałeś ,że autobus jedzie do LXR bezpośrednio.W tej chwili staje w rejonie
              starego dworca ,tego na wschód ok 15 km od LXR. Więc konieczna jest
              przesiadka, w taxi ,piechotka, lub busik złapany na ulicy ( nie staje przy
              dworcu -tylko na ulicy) i jedzie dalej ,zależy jaki rozkład
              • Gość: oed Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.devs.futuro.pl 17.09.05, 12:24
                up... ku pożytkowi ogólnemu ... nawet tych z konkurencyjnych forów ...
                • monika2203 Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 17.09.05, 14:39
                  Mam kilka pytań...
                  1. Czy ktoś z Was wybiera się do Egiptu w drugiej połowie października/pierwszej
                  połwowie listopada?
                  2. Czy naprawdę nie znajdę tutaj nikogo kto wybrał się do Kairu na własną rękę?
                  Z góry dzięki za odpowiedzi:)
                  • pc_maniac Do moniki2203 17.09.05, 17:49
                    Oczywiście, ze znajdziesz tu osoby, które były w Egipcie na własną rękę, choć
                    po awanturach niejakiego Dzastego na tym forum, wiele z tych osób albo odeszła
                    stąd, albo zagląda już rzadko.

                    Do osób takich należy Corrina_f1, jej relacja z Kairu gdzieś jest na tym
                    forum,a chyba nawet ma link do tej relacji w podpisie, więc spróbuj wyszukać
                    jakikolwiek jej post na forum, a znajdziesz do nich linka. No i przy okazji
                    możesz napisać do niej maila pytając o szczegóły.
                    Na pewno z przyjemnością Ci ich udzieli.

                    PC_M.
                    • pc_maniac Do góry,może się komuś przydadzą te moje rozważani 25.10.05, 12:37
                      Do góry, może się komuś przydadzą te moje rozważania o Egipcie?!


                      ==============================================
                      Biedny naród, w którym nieudacznicy narzucają swoją wolę reszcie :o(
                      • Gość: deo Re: Do góry,może się komuś przydadzą te moje rozw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 20:21
                        up
                        • pc_maniac Może dopiszecie jeszcze jakieś rady... 13.01.06, 13:21
                          Może dopiszecie jeszcze jakieś rady dla tych, którzy jeszcze nie zdecydowali
                          dokąd pojechać do Egiptu?
                          • iit2 Re: Może dopiszecie jeszcze jakieś rady... 15.01.06, 08:30
                            My też mamy w planach wyjazd do Sharm i jakieś 2, 3 wycieczki na miejscu,
                            chciałabym na pewno zobaczyć Klasztor Sw. Katarzyny (góra Mojżesza chyba odpada
                            bo nie wiem czy 10 latek da radę) za to pali się bardzo na delfinarium (warto? -
                            pływanie z delfinami)a np. Jerozolima jakie oferty i z kim ? poradzcie.
                            • pc_maniac Re: Może dopiszecie jeszcze jakieś rady... 15.01.06, 11:20
                              > za to pali się bardzo na delfinarium (warto?
                              > pływanie z delfinami)a np. Jerozolima jakie oferty i z kim ? poradzcie.

                              Na pewno warto. Choć sam nie miałem do czynienia z tymi ssakami, to po
                              wspomnieniach Platynki.iw (wątek: 21 dni Platynki.IW w Egipcie )sądzę, że sami podejmiecie trafną decyzję.
                              Jednak biorąc pod uwagę informacje jakie znajdziecie na forum, taką imprezę
                              warto zarezerwować będąc jeszcze w Polsce, poprzez SMS'a lub mailowo, gdyż
                              ilość miejsc jest ograniczona, szczególnie jeśli chce się popływać z Delfinami.
                              • iit2 Re: Może dopiszecie jeszcze jakieś rady... 15.01.06, 18:16
                                dzięki za podpowiedz, jeszcze jedno małe pytanie z kim najlepiej wybrać się
                                ewentualnie na wycieczkę do Jerozolimy i jaka opcja będzie najlepsza ?
                                • Gość: panna_nikt do pc_maniac-a IP: *.sroda-wielkopolska.sdi.tpnet.pl 18.01.06, 15:57
                                  Właśnie zastanawiam się nad podrózą poslubną - rejs po Nilu. Koniec
                                  sierpnia/początek września - i pytanie - damy radę? czy nie jest za gorąco? bo
                                  z tego, co udało mi się doczytać, to jest bardzo gorąco.
                                  A jest to nasze marzenie...
                                  • Gość: deo Re: do pc_maniac-a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:42
                                    przeczytaj ... nie wahaj się - jedź
                                  • miriam_73 Re: do pc_maniac-a 18.01.06, 16:42
                                    Panno_nikt - pojęcie "gorąca" jest sprawą bardzo indywidualną :-)))...

                                    W warunkach egipskich przełom sierpnia i września jest bardzo upalny ALE te
                                    upały znosi się zupełnie inaczej niz np. 30 stopni w naszym klimacie, ponieważ
                                    tam jest bardzo sucho. Przy rejsie po Nilu do tego dochodzi jeszcze zwykle
                                    lekki wiatarek. Niemniej trzeba się liczyc że np. w okolicach Luksoru może byc
                                    grubo powyżej 40 stopni w ciągu dnia.

                                    Z moich własnych doświadczeń - jeździłam po Egipcie i w lipcu i w sierpniu i
                                    jak dla mnie nie ma problemu z upałem. Raz jeden jedyny było mi za gorąco - w
                                    kamieniołomach w Asuanie, bo granit był po prostu koszmarnie rozgrzany. A tak
                                    kapelusz na głowe butla wody ze soba i żyć, nie umierać. Poza tym przy
                                    zorganizowanym zwiedzaniu nie jesteś non-stop na zewnątrz, w autokarze czy w
                                    kajucie można złapac chwile oddechu i znowu zwiedzać.
                                    • amon-re Re: do pc_maniac-a 18.01.06, 16:54
                                      miriam_73 napisała:

                                      > grubo powyżej 40 stopni w ciągu dnia.
                                      >
                                      Heh ... niektórzy w takiej temperaturze dopiero zaczynają funkcjonować :-))))
                                      • Gość: panna_nikt Re: do pc_maniac-a IP: *.sroda-wielkopolska.sdi.tpnet.pl 19.01.06, 10:40
                                        właśnie - nie przeraża nas temperatura, ponieważ oboje lubimy ciepełko.
                                        A jakie biuro podróży polecacie (wiem, że sporo już o tym było w innych
                                        postach), ponieważ bardzo zachwalacie Triadę (nigdy z nimi nie byłam) - ale
                                        koleżanka była właśnie z Triadą w 2005 na Cyprze i powiedzieć masakra, to
                                        naprawdę delikatnie...
                                        Aha, jeszcze jedno: 7+7, czy może 15 i najlepiej jaki program?
                                        • miriam_73 Re: do pc_maniac-a 19.01.06, 13:34
                                          Ja bym Triadę omijała szerokim łukiem. procesuje się z nimi o ostatni urlop.
                                          Ale to moje prywatne zdanie ...
                                          • Gość: panna_nikt Re: do miriam_73 IP: *.sroda-wielkopolska.sdi.tpnet.pl 19.01.06, 13:46
                                            właśnie to miałam na myśli, bo moja kumpela też pozwała ich do sądu...przykre
                                            ale prawdziwe

                                            więc, jeśli można spytać o Twoje prywatne zdanie ;), które biuro polecasz?
                                            A co powiesz o Scan? Warto z nimi do Egiptu (oczywiście cały czas mam na myśli
                                            rejs)
                                            • miriam_73 Re: do miriam_73 19.01.06, 14:33
                                              Na objazdówkę jak dla mnie the best była Sigma Travel - bogaty program,
                                              doskonały pilot. Co do pobytów jak na razie jestem zadowolona z Eximu, Alfy i
                                              Itaki. Plus biura lokalne.
                            • Gość: hornet11 Re: Może dopiszecie jeszcze jakieś rady... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 23:39
                              Z delfinami w czasie pokazu pływ tylko jedno dziecko "wybrane" losowo,sam seans
                              taki sobie..
                      • Gość: Urszula Re: Do góry,może się komuś przydadzą te moje rozw IP: *.broker.com.pl 26.01.06, 22:07
                        Jesem zachwycona Twoimi opisami i zapalem...Sama miałabym wielką ochotę na taką
                        przygodę, ale niestety nie znam angielskiego i bałabym się wyruszć na taki
                        podbój:) Najbardziej jednak zazdroszczę Ci pobytu w Egipskim domu zawsze
                        najbardziej lubie relacje kiedy ktoś opisuje jak w obcym kraju byl goszczony
                        przez tamtejszych miejscowych..ach też bym kiedyś chciała coś takiego przezyć:)
                        Jesteś w 100% rasowym maniakiem Egiptu:) oby więcej takich Twoich relacji z
                        następnych podróży:) POZDRAWIAM Ula
                        • Gość: deo Re: Do góry,może się komuś przydadzą te moje rozw IP: *.devs.futuro.pl 29.01.06, 11:29
                          up . dla wieśniaczka !!!
                          • Gość: nika Re: Do góry,może się komuś przydadzą te moje rozw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 00:27
                            Hej
                            pozdrawiam wszystkich bywalców forum. Czytam i czytam i jużręce zacieram na
                            pierwszy wyjazd do egiptu w czerwcu... Czy w Hurgadzie jest delfinarium?
                            Pozdrawiam. Nika
    • Gość: Sylwia Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 16:54
      Witam, czy ktoś może mi podsunąć pomysł na zorganizowanie niedrogiego wyjazdu
      dla 4 osób safaga, lub marsa el alam?
      Dwie osoby nastawiają sie na nurkowanie, a pozostała dwójka na wypoczynek. Nie
      zależy nam na luksusowym wypoczynku wystarczy, że będzie czysto i blisko do
      wody. Przyjemnie jeśli w hotelu będzie opcja all inclusive (z doświadczenia
      wiem że zaoszczędza się później sporo kaski zwłaszcza na napojach).
      Mogą być również inne miejscowości dalej wysunięte na południe. (ze względu na
      piękne rafy). Termin jaki rozważamy to maj.

      dziękuję za pomoc
      • pc_maniac Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 17.02.06, 18:08
        Jeśli chodzi o Azjatycką stronę Egiptu, to nawet nie zamierzan się tu
        wymądrzać, bo poprostu w tej części nie byłem.
        Tutaj polecam napisać maila do Corriny_f1, Miram_76 lub do Scorpio. Oni w tych
        terenach są "oblatani".

        Osobiście jedynie mogę podpowiedzieć, że najtaniej wychodzi wykupienie czarteru
        z tzw. oferty superlastminute (na 2-3 dni przed wylotem), czyli samego przelotu.
        Takie oferty posiadaja niektóre biura (chociażby Sirocco Tour, reklamujące
        takie sprzedaże na forum KRAJE ARABSKIE.
        Jednak wiąże się to z bardzo krótkim czasem na podjęcie decyzji.
        Ceny takich przelotów wahają się w granicach 600 zł od osoby.
        Na miejscu zaś nie ma żadnego problemu ze znalezieniem wolnych pokoi w 90%
        hotelów. A i negocjacje cenowe mogą sprawić cuda i wyjdzie Was to naprawdę
        duuużo taniej niż w przypadku wykupywania całej imprezy w BP.
        Oczywiście trzeba brać tu również pod uwagę termin takiego wyjazdu, bo jeśli
        chcielibyście wyjechać w "sezonie" czyli czerwiec-wrzesień, to miejsc w
        hotelach może być dużo mniej.
        • metalmax Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 18.02.06, 16:34
          hm, byłem w Egipcie już dwa razy i pojade na pewno jeszcze kilka.
          PC_maniac ma dużo racji, że samodzielnie można mnóstwo zaobaczyć za niewielkie pieniądze, jednakże trzeba być baaaardzo otrzaskanym bo w różnych częściach Egiptu panują różne zwyczaje (zupełnie inaczej postrzegany jest aparat na południu a inaczej na północy) i samodzielna wyprawa może być trudna.
          Co do Safagi, nie ulega wątpliwości, że to potworna dziura ale trzeba przyznać, że biura wcale tego nie ukrywają. Jest jednak jedna rzecz dzięki której Safaga jest lepsza od Hurghady czy Sharm - tam jest spokój, i tak reklamowany jest kurort- dla tych którzy lubią ciszę,pustą plażę. Pozatym Safaga to świetny punkt wypadowy na południe czy do emiratów. Przyznam się szczerze , że Egipt dość mocno uzależnia, nie wiem co mnie tam ciągnie ale mogę jeżdzić do Kairu ,Luxoru czy Assuanu dowolną ilość razy. Pozatym pomijając biedę czy komfort hoteli, koloryt tego kraju nie pozwala odhaczyć go na liście zaliczonych a powoduje, że przynajmniej w moim przypadku musi być bardzo dobry powód żeby jechać gdzie indziej niż do Egiptu.
    • Gość: Sylwia Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.aster.pl 18.02.06, 21:19
      Bardzo dziękuję za podpowiedzi...Sama się przekonałam będąc w Turcji ze
      faktycznie taniej wychodzi jeśli osobiście sie o to postaramy. Fajnie że Egipt
      również to potwierdza.
      Co do safagi... nie jesteśmy na 100% na nią zdecydowani...generalnie szukamy
      miejsc innych niż hurgada i sharm... byc może dalej odsuniętych. Jakoś ostatnio
      zaczęliśmy cenić sobie "nie zadeptane" rejony.
      Jeśli uda mi sie znaleźć jakąś ciekawą opcję napiszę, pozdrawiam.
    • chaladia Dla każdego coś miłego... 01.03.06, 20:54
      Drogi Maniaku,

      Parę lat temu już raz to pisałem, ale post gdzieś zaginął.
      Egipt jest dla każdego, ale dla każdego powninen być inny i nie należy
      uszczęśliwiać ludzi "na siłę". A czasami mi się wydaje, że biura podróży
      próbują tej "mission impossible".

      Po pierwsze, Egipt jest atrakcją dla spragnionych zwiedzania starożytności. Nie
      da się ukryć, że w miarę dokładne zwiedzenia absolutnego minimum pomiędzy
      Kairem a Abu Simbel zajmuje około 2 tygodni - i tyle trwają wycieczki objazdowe
      organizowane przez "Signę-Travel", "Logos-Tour" i "Nil-Pol Tour". Są to dość
      drogie wypray 2,8-4,0 tys zł od osoby + jakieś koszty na miejscu i bardzo
      wyczerpujące, a dla osób o niedostatczenym przygotowaniu intelektualnym
      (znajomość historii Egiptu) zapewne rozpaczliwie nudne. Dlatego nie polacałbym
      takich wypraw każdemu, kto chce tylko poopowiadać PT Znajomym, że "był w
      Egipcie". Rząd egipski też zdaje sobie sprawę z tego, że ani do piramid w
      Gizah, ani do Muzeum Egipskiego nie wtłoczy się już więcej turystów, niż to się
      obecnie udaje. Dlatego stara się "odsunąć" turystyczną stonkę od
      najcenniejszych obiektów.

      I stąd po drugie: Dla spragnionych nurkowania i nurkowania jest Sharm, Dahab i
      parę innych miejscowości na Synaju. A jak ktoś jest zainteresowany, to w
      rozsądnej odległości ma Górę Mojżesza, Klasztor Św. Katarzyny i Petrę w
      Jordanii, a jak się sytuacja trochę uspokoi, to będzie do zwiedzania Ziemia
      Święta.

      Po trzecie - dla takich, którzy nie szukają najpiękniejszych raf ani zabytków
      starożytności jest cały ciąg kurortów na południowo-zachodnim wybrzeżu Morza
      Czerwonego z Hurghadą na czele. Daleka stamtąd do Kairu, nie za blisko do
      Luxoru, ale za to miejsca jest dla milionów nawet spragnionych wygrzewania
      kości na ciepłym piaseczku popijając drinki w opcji All Inclusive. Tak mi się
      coś wydaje, że90% ludzi jadących do Egiptu najlepiej pasowałaby właśnie tam.
      Jednoczesnie uważam za nieodpowiedzialne okrucieństwo wożenie tych sybarytów na
      jednodniowe wycieczki do kairu, gdyż po kilkuset km w autokarze (nawet
      klimmatyzowanym), przepędzeniu galopem przez Muzeum Egipskie, Gizę i może Khan
      al-Khalili, po czym znowu kilkuset km w autokarze z powrotem oni nic pamiętać
      nie będą poza smrodem swego potu i upiornym zmęczeniem...
      To jest bez sensu.

      Do pmysłu "Triady" z tygodniowym zwiedzaniem i tygodniowym wypoczynkiem tez się
      jakoś przekonać nie potrafię, bo uważam, że tydzień na zwiedzanie to po prostu
      za mało i z czegoś trzeba zrezygnować...
      • pc_maniac Re: Dla każdego coś miłego... Na własną rękę?! 02.03.06, 11:58
        Do Chaladia:
        Po Twoim poście chciałoby się napisać "amen",ale przecież nie da się turystom
        wytłumaczyć, że wyjazd do Kairu na jeden dzień to jak liźnięcie ciastka przez
        szybkę. Poprostu naszą (egiptomaniaków) rolą jest by przedstawić realne
        możliwości zasmakowania tego kraju choć w pigułce, a jeśli się spodoba, to
        wielu zdecyduje na powrót i "skosztowanie większego kęsa".
        Kiedy wybierałem się tam pierwszy raz i żona powiedziała mi, że jedziemy w
        sierpniu, odparłem, że chyba ją "pokręciło, w sierpniu do Afryki?".

        Teraz się z tego jedynie śmieję.

        Ale jako rasowy handlowiec muszę powiedzieć tak: klient nasz Pan i powinien
        otrzymać to co chce, nie zaś to co według sprzedawcy chcieć powinien.
        A jeśli jadąc do Egiptu mamy do czynienia z 95% niedzielnymi turystami, dla
        których Kair jednodniowy jest szczytem marzenia, właśnie po to by później
        pokazywać fotki spod piramid znajomym, to nie ma co ich przekonywać, że to bez
        sensu, a jedynie życzyć im miłych wrażeń, a najwyżej doradzić z kim na ten
        jeden dzień najlepiej pojechać.

        Drugą stroną medalu są sami organizatorzy i to nie tylko ci krajowi, którzy w
        100% powielają już istniejące u konkurencji wzorce wycieczek lub zwiedzania
        zabytków, ale nawet lokalne biura, które spokojnie byłoby stać na stworzenie
        konkurencyjnej oferty dla opatentowanych tras rezydenckich odpowiadają, że ?nie
        można, nie da się, nikt nie jest zainteresowany".
        Najnormalniej w Świecie dyrdymały wygadywane przez ludzi, którzy do współpracy
        z klientami, a szczególnie z jakimkolwiek biznesem trafili całkowicie
        przypadkowo i jedynie co potrafią to powielać pomysły sprawdzone.

        Tych ludzi poprostu "nie stać" na samodzielne myślenie.
        Bo jak nazwać organizowanie w kółko trasy "Kolosy Memnona, Hatszepsut, Dolina
        Królów, Karnak", jeśli obok znajdują się rewelacyjne zabytki w postaci Madinat
        Habu, czy dalej Dendera, Abydos?
        Przecież turysta, który jedzie tam enty raz nie wybierze się w kółko w tą samą
        trasę?! A wielu chciałoby zobaczyć coś więcej.

        I niech mi tu nie pitolą głodnych kawałków Panie właścicielki BP z Hurghady,
        czy z Luksoru, że nie pozwalają im na to przepisy, bo w wymienionych przeze
        mnie miejscach widywałem wycieczki zorganizowane, ale nie polskie!
        Co, zakaz obowiązuje jedynie dla Polaków?

        Podobnie wygląda sprawa zwiedzania Egiptu na własną rękę.
        Choć dzięki temu forum coś nareszcie drgnęło (kurde, drgnęło po 2 latach!!
        ciągłego wypisywania przeze mnie szczegółowych informacji jak to zrobić, toż to
        smutne) i kilkanaście osób jednak "zaryzykowało" i potem sami dziwili się JAKIE
        TO PROSTE i BEZPIECZNE! A jakie wrażenia?!
        Wątpię by osoby, które się na to dały namówić, kiedykolwiek już chciały po
        Egipcie biegać z grupą zorganizowaną.
        Tyle, ze jak się poczyta bzdury wielu powracających stamtąd "turystów"
        okraszone jeszcze wszędobylskimi komentarzami rezydentów, przewodników,
        organizatorów, że "po Egipcie nie wolno jeździć samemu", to Polak zaczyna w to
        wierzyć.
        Ale jakie potem zdziwienie, że w zwykłym autobusie rejsowym z Hurghady do
        Luksoru ponad połowa pasażerów to zwykli turyści, którzy postanowili olać
        rezydentów i przewodników. Ale Polaków tam nie uświadczysz. Ot naiwny naród,
        dał wiarę biurom podróży, ze nie wolno.

        Tak sobie piszę i piszę, i zastanawiam się po co?
        Może Chaladio lepszym pomysłem byłoby gdybyśmy stworzyli wątek cykliczny na
        temat zwiedzania Egiptu na własną rękę na tym forum?

        Może zamiast kilkunastu osób zaczęłoby Egipt na własną rękę zwiedzać
        kikadziesią?! A może kilkaset?
        Czemu nie?!
        • chaladia A ja miałbym taki pomysł... 02.03.06, 19:54
          Zostawiając nurków i snurków swoim przyjemnościom (bo to zupełnie inny rodzaj
          turystyki kwalifikowanej) można założyć, że:
          95% "turystów" w Egipcie to osoby, które powinny nie opuszczać Hurghady,
          4% turystów w Egipcie to ludzie, którym w zupełności wystarczy to, co oferują 7-
          dniowe wycieczki statkiem po Nilu
          1% turystów ma zapotrzebowanie na wycieczki 2-tygodniowe
          ergo, jakiś nie mieszczący się w skali pomiaru 0,1% może mieć jeszcze bardziej
          rozwinięte potrzeby zwiedzania.
          Z drugiej strony, zakładając że w Egipcie rocznie przebywa kilknaście tysięcy
          naszych Rodaków (a może kilkadziesiąt - skoryguj, proszę, jeśli masz
          rzeczywiste dane) - to nawet te 0,1% może stanowić "grup wycieczkową".
          Może więc firma taka, jak Scirocco Travel zechciała wypełnić podobną "niszę
          rynkową" załatwiając raz na parę miesięcy opcję "w miarę przyzwoity hotelik w
          Kairze i kontrakt na taxi na 2-3 tygodnie", co powinno umozliwić naprawdę
          dogłębne zwiedzenie Kairu. Podobnie w innym okresie taka sama opcja w Luxorze
          (może z rowerami zamiast taxi - za to z jakimś minibus-service do Esny czy
          Edfu).
          • pc_maniac Re: A ja miałbym taki pomysł... 03.03.06, 23:53
            Widzisz, ja mam taką zasadę, że nie chcę promować żadnej firmy (niech się one
            same promują, nawet jeśli z jakiejś usług byłem zadowolony).

            Za to chętnie mogę "wypromować" zwiedzanie Egiptu na własną rękę, podając
            informacje cenowe, szczegóły związane z komunikacją, pomagając ustalić trasę,
            czy nawet pomoc w stworzeniu terminarza takiego zwiedzania. Oczywiście mówię
            tutaj o miejscach, które znam. Ale domyślam się, że przyjaciele z forum chętnie
            dopomogą w planowaniu zwiedzania także innych miejsc.

            Gdyby nie urodziła nam się córa, to pewnie sami byśmy już załapali się na
            chociaż 2 kolejne eskapady po miejscach, do których poprzednim razem nie
            dotarliśmy. No i może podobnie jak Marek, też bym zaproponował dołączenie się
            do nas. Ale również bez jakichkolwiek zależnosci finansowych, na zasadzie,
            każdy płaci za siebie.

            No, ale córcia powoli dorasta, więc podejrzewam, że w ciągu roku/dwóch wrócimy
            znów na "trasę".
            • chaladia Re: A ja miałbym taki pomysł... 04.03.06, 08:36
              He, he...
              Widzisz, mija córcia ma teraz lat 7. Bardzo dużo wydarzyło się
              w "międzyczasie", ale analizując to, co dla dziecka jest dobre i to, co mogłoby
              być niebezpeieczne albo jest po prostu nieodpowiednie uważam, że na Egipt, to
              dla niej chyba jeszcze troszję za wcześnie.
              Z zabytków to ona jeszcze niewiele zrozumie.
              Z powodu terminu wakacji w rachubę wchodzi tylko lipiec i sierpień, czyli okres
              największych upałów i nasłonecznienia. Dla bardzo młodej skóry (nawet dość
              śniadej), to nie jest najzdrowsze.
              Na podstawie doświadczeń z podróżami samochodowymi w Polsce stwierdzam, że 7-
              letnia panienka nie wytrzyma wielogodzinnych podróży autobusem.
              Córcia dopiero nauczyła się pływać, musi sporo potrenować, żeby móc nurkować
              (nawet bez aparatu) na naprawdę głębokiej wodzie, jaka jest przy rafach.
              Dlatego do Egiptu to my się wybierzemy chyba dopiero wtedy, gdy córcia będzie
              miała lat ...naście. A póki co, w tym roku jedziemy do Dalmacji.
              • pc_maniac Re: A ja miałbym taki pomysł... 06.03.06, 11:13
                Wiesz, ona już była w Egipcie. Więc byłaby to dla niej nie pierwszyzna.
                Oczywiście, że zabytki czy nawet widoki to dla niej sprawa nie ważna, ale ona
                jest alergiczką i już sam pobyt w Egipcie spowodówał u niej cofnięcie się
                alergii na kilka miesięcy. Kolejna sprawa to takie powiedzenie, że są dzieci
                szczęśliwe albo czyste. Więc uważam, że nie powinno się chuchać i dmuchać na
                malca, trzymając go pod kloszem.
                Na tyle znamy juz realia Egiptu, że zawsze wyjeżdżamy przygotowani na każdą
                ewentualność.
                Na poprzednim pobycie np. miałem zdarzenie, że wracając w nocy skaleczyłem nogę
                o jakiś wystający drut, który był cały w pomyjach, które tubylcy wylewali na
                ulicę.Na szczęście nasze przygotowania się i w tym przypadku przydały, bo
                jodyna była pod ręką. A przecież nawet taka duperela może skończyć się
                tragicznie.
                Jeździłęm już ze starszą córką pod namiot gdy miała 1 roczek, więc pewne
                przygotowanie mam ;o)
        • Gość: thomasa Re: Dla każdego coś miłego... Na własną rękę?! IP: *.ipt.aol.com 25.03.06, 14:37
          Witam, czy mógłbyś podpowiedzieć bardziej szczegółowo jak zaplanowac trasę
          wycieczek i cokolwiek na temat cen (jedziemy po raz pierwszy do Hurghady na dwa
          tygodnie).
          Jeśli to możliwe napisz na maila t_anders@op.pl
          pozdrawiam
          tomek
          • pc_maniac Re: Dla każdego coś miłego... Na własną rękę?! 27.03.06, 21:45
            Chętnie Ci pomogę, choć np. Kair i Północny Egipt niestety nie zwiedziłem (to
            domena m.in. Corriny_f1).

            Jeśli jedziesz do Hurghady, to z Daharu (stara dzielnica Hurghady) odjeżdżają
            autobusy do Luksoru.
            Masz je praktycznie co godzinę, a cena niesamowicie przystępna, bo ok. 18-25 LE
            od osoby. Jedyne co należy zrobić to podać kierowcy (na jego prośbę, gdy będzie
            robił listę pasażerów obcokrajowców) z jakiego kraju jesteś.
            Listę tę pokazuje jedynie na rogatkach miast. Gdy myśmy jechali 50% pasażerów
            to byli Europejczycy.

            W Luksorze, praktycznie już po wyjściu z autobusu obskoczą Was naganiacze
            hotelowi, którzy chętnie doprowadzą Cię do hotelu, od którego dostają bakszysz.
            Lepiej jednak dowiedzieć się o jakiś hotelik zanim tam pojedziesz, a jest ich
            masa.
            Myśmy mieszkali 3 dni w 2* hotelu Horus (przeciętny, ale na tramping nam
            wystarczył), bardzo ładnie położony, na przeciwko Świątyni Luksorskiej.
            Ale na forum wypowiadały się osoby, które według moich wskazówek zwiedzały
            Luksor i Zachodni Brzeg, a mieszkały w hotelach 4*. Wystarczy rzucić pytanie w
            nowym wątku.
            1 dzień spędziliśmy na Zachodnim Brzegu w tzw. Guest House (pokoje do
            wynajęcia), u Egipcjanina i powiem Ci, ze dopiero tam mieliśmy wspaniałe
            warunki, masę czasu na rozmowy z egipską rodziną, wspaniałą kuchnię egipską.
            Full wypas.
            Można oczywiście spędzić 3 dni w Luksorze, jednak w 3 dni zobaczysz zaledwie
            Luksor, Karnak i Zachodni Brzeg, zaś warto jeszcze czwarty dzień zarezerwować
            sobie na wyprawę do Abydos (120 km na północ od Luksoru), a w drodze powrotnej
            zwiedzić Denderę.

            Jeśli takie miejsca CIę interesują to chętnie dokłądnie je opiszę, wraz z
            odległościami i cenami jakie za nie płaciliśmy.

            Z Luksoru wyjechaliśmy, również autobusem rejsowym do Asuanu. Tam spędziliśmy 3
            dni. Z czego pierwszy częściowo był stracony, bo droga nieco długa, ale bilety
            autobusowe również tanie jak barszcz.
            Z tamtąd warto wyskoczyć do Abu Simbel, na wyspę Filae do świątyni Izydy, na
            wyspę Kalabsze do Świątyni Mandulisa i malutkiej Ramzesa II.
            Po drgiej stronie Nilu masz grobowce dostojnikó egipskich oraz baaardzo stary
            klasztor.
            Szczegóły również na życzenie, bo to nie jedyne atrakcje w Asuanie.
            Sam Asuan jest pięknym miejscem i moim zdaniem dużo ładniejszym niż reszta
            Egiptu, a to ze względu na wpływy nubijskie.
            • kacha33 Re: Dla każdego coś miłego... Na własną rękę?! 18.09.06, 18:02
              dokładnie te miasta i te zabytki chciałabym zwiedzić. Wybrałam oczywiście rejs
              po Nilu aczkolwiek bardzo chętnie zwiedzyłabym tę część Egiptu na własną rekę.
              Przeraża mnie jednak wylądowanie w Hurghadzie (np. w nocy, bo spóźni się
              samolot) i co dalej .... Wybieram się z mężem i 14-letnim synem koniec
              pażdziernika - początek listopada. Oczywiście interesują mnie też koszty.
              Przynajmniej rząd wielkości. Proszę o informację
    • Gość: Maciej Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 00:06
      Witajcie Egiptomaniacy.
      Wybieram sie własnie z żona pierwszy raz do Egiptu,Sharm El Sheikh.
      Dzięki Wam pozyskałem wiele informacji na ten temat i chwała Wam za
      to.Chciałbym jeszcze dowiedziec sie cokolwiek o nurkowaniu.Podejrzewam ,że
      snurkowanie to takie przy plaży ,bez butli.Czy tak? Czy nurkując na takiej
      zorganizowanej wycieczce łódką, mozna zobaczyc więcej?
      Czy buty ,płetwy ,maski kupić w Polsce,czy na miejscu?
      Proszę o odpowiedz,pozdrowienia
      • pc_maniac Snurkowanie (snookering) - co to? 19.03.06, 12:21
        Snurkowanie to potoczna nazwa pływania i nurkowania powierzchniowego (najwyżej
        do paru metrów), z maską, rurką, często (choć nie zawsze) z płetwami.

        Jesli chodzi o Hurghadę to niestety bardzo niewiele hoteli ma przy brzegu
        jakieś pozostałości raf, gdzie jest jakikolwiek sens snurkować.
        Zostaje więc wybranie się jachtem na płatną wycieczkę gdzieś dalej od brzegu.
        Choć oczywiście można posnurkować przy brzegu nawet tam gdzie nie ma rafy, ale
        to jedynie traktując jako "suchą zaprawę", bo naprawdę wody bez rafy w
        porównaniu z tymi drugimi, to jak pustynia do amazońskiej dżungli.
        Choć oczywiście jeśli poszukasz na forum, to i w Hurghadzie znajdziesz kilka
        hoteli, które jakieś tam resztki rafy przy brzegu mają, ale wtedy nie licz, że
        będziesz miał z takiego hotelu blisko do centrum miasta.

        W Sharm sytuacja ma się diametralnie inaczej, na korzyść miłośników flory i
        fauny morskiej. Tam, często nawet nie musisz kłopotać się wykupywaniem
        wycieczki, by rozkoszować się snurkowaniem wśród raf - one często zaczynają się
        już kilka metrów od brzegu.

        Ale ten temat pozostawię kolegom, którzy są miłośnikami tego sportu, jak choćby
        Scorpio, czy Photon.
        Od nich dowiesz się szczegóły.
        • pc_maniac Gdzie kupić sprzęt do snurkowania? 19.03.06, 12:32
          Sprzęt do snurkowania składa się z 3 elementów:
          - maski
          - rurki
          - płetw

          Ta ostatnia pozycja jest niestety największa gabarytowo i najcięższa, a
          naprawdę wiele osób woli snurkować w obuwiu, w celu ochrony stóp przed rafami
          (tu ostrzeżenie - chodzenie po rafach jest w Egipcie karane, jak również
          bezmyśle, gdyż nadeptywany koral obumiera).

          Osoba, która nie jest przyzwyczajona do płetw niestety dość szybko męczy się
          posiadając je na nogach, więc o ile warto je posiadać, to czy je wykorzystacie
          okaże się na miejscu.
          Dlatego też sądzę, że kupowanie ich czy to w Polsce, czy też w Egipcie nie ma
          sensu, no chyba, że jesteście naprawdę zatwardziałymi miłośnikami tego sportu i
          będziecie je wykorzystywać często.
          Dla pozostałych polecam wypożyczalnie sprzętu nurkowego już w Egipcie. ODpadnie
          Wam spory ciężar w bagażu.

          Inaczej ma się sprawa 2 pozostałych elementów, czyli maski i rurki.
          Jedne i drugie polecam posiadać własne. W Egipcie o czymś takim jak higiena
          można zapomnieć, więc wypożyczanie ich to bezsens, gdyż nie są one odkażane, a
          często są w opłakanym stanie. Zaś od tego czy macie szczelną, dopasowaną maskę
          może zależeć Wasze bezpieczeństwo. O zaplutych, nie odkażanych rurkach nawet
          nie wspomnę.

          Gdzie kupić?
          Hm, rurkę sądzę, że obojętne, czy w Polsce czy w Egipcie.
          Jednak maskę polecam zdecydowanie zakupić już w Polsce, a po powrocie do domu
          wypróbować ją w misce z wodą lub w wannie. Jeśli stwierdzicie, ze nie pasuje
          lub przecieka, w kraju możecie liczyć na wymianę w sklepie. Tam na miejscu może
          być to kłopotliwe. Choćby z faktu, że Gipcjanin, gdy chcesz u niego coś kupić
          zamienia się w poliglotę, gdy chcesz coś zareklamować - w niemowę.
          • Gość: Maciej Re: Gdzie kupić sprzęt do snurkowania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 17:55
            Dziekuję,wiadomości pokrywaja sie z moimi domysłami.Bedziemy w hotelu Amar Sina
            więc z tego co dowiedziałem się na forach ,to snurkowanie na pierwszy raz
            powinno nas zadowolić.
      • Gość: CinnamonGirl Re: Do Egiptu zdjęcia pod czas nurkowania i inne IP: *.coig.com / *.coig.katowice.pl 31.03.06, 12:26
        Czy w Hurghadzie są jakieś bazy nurkowe, w kórych istnieje możliwość wypożyczenia aparatu (jakiegoś lepszego niż jednorazówka z Polski) na czas nurkowania?
        Czy nurkując INTRO (za rączkę z instruktorem) mam w ogóle możliwość robienia zdjęć? Tudzież czy instruktorzy są skłonni zrobić mi jakieś podczas tego wyczynu?

        I drugie pytanie trochę z innej beczki, ale też dotyczy fotografowania - gdzieś wyczytałam że nie za bardzo w Egipcie można robić zdjęcia przy użyciu statywu (ponoć uważaja ze statywy są dla profesjonalistów i są jakieś kary). Czy to prawda i jak sie to ma do rzeczywistości? Nie moge sobie wyobrazić nocnego Kairu bez statywu.
        • pc_maniac Re: Do Egiptu zdjęcia pod czas nurkowania i inne 31.03.06, 12:59
          > Czy w Hurghadzie są jakieś bazy nurkowe, w kórych istnieje możliwość
          > wypożyczenia aparatu (jakiegoś lepszego niż jednorazówka z Polski) na czas
          > nurkowania?

          Oczywiście, że jest nieco baz nurkowych, które wypożyczają sprzęt, jednak
          większość wypożycza go swoim klientom.
          Ale jeśli piszesz, że będziesz pływać z instruktorem, to po co chcesz
          wypożyczać go poza terminami pływania z nim?
          Jednorazowe butle?! Pierwszy raz słyszę.

          W niektórych bazach możesz nawet wypożyczyć aparat podwodny, no i ekipa
          organizacyjna zawsze ma takowy ze sobą, ale słono sobie liczą za cykanie fotek.
          Więc możesz je robić również sama.

          > I drugie pytanie trochę z innej beczki, ale też dotyczy fotografowania -
          gdzieś
          > wyczytałam że nie za bardzo w Egipcie można robić zdjęcia przy użyciu statywu
          > (ponoć uważaja ze statywy są dla profesjonalistów i są jakieś kary). Czy to
          pra
          > wda i jak sie to ma do rzeczywistości? Nie moge sobie wyobrazić nocnego Kairu
          b
          > ez statywu.

          Faktycznie w wielu zabytkach niektórzy nadgorliwcy czepiają się statywów, że
          niby potrzebne zezwolenie na statyw (pierwsze słyszę o czymś takim) ale pewnie
          to bujdy by wyciągnąć bakszysz.
          Ja wogóle statywu nie wlokłem, a fotki mam nie tylko z obiektów
          niedoświetloych, ale nawet nocne widoki miast i jakoś wszystkie wyszły idealnie.
          Poprostu aparat stawiasz na twardej powierzchni (lub dociskasz do ściany) i
          uruchamiasz samowyzwalacz obiektywu (po to by nawet przyciskaniem palcem
          wyzwalacza nie poruszyć aparatu).
        • Gość: PHOTON zdjęcia pod czas nurkowania IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.06, 11:03
          postanowilem wesprzec pc-maniaka mim komentarzem... a wiec szczerze mowiac
          niema co liczyc na dobry sprzet foto do nurkowania w wypozyczalni a to dlatego
          ze:
          1/ jak bedzie lepszy to nie bedziesz potrafic go obsługiwać

          2/ jak bedzie to bardzo dobry sprzet to koszt takiego sprzetu wynosi (aparat
          kilka tysiecy zł + obudowa aparatu następne 5-8tys zł + lampy blyskowe 3-
          5tys/szt) kolo 20 000zł a popsuc taki sprzet to naprawdę nieproblem...
          wystarczy źle zamknac obudowe albo zarysować ją w punkcie zetkniecia z
          uszczelką i sprzet za 20 000 idzie do smieci
          3/ dobry sprzet np olympusa to koszt (aparat 2000, obudowa 1500, lampa blyskowa
          700, obudowa lampy 1200) razem kolo 5000-6000zł i trzeba by wnosic taką wlasnie
          kałcję zeby otrzymac sprzęt DOBRY !!!
          4/ sprzęt słaby to tanie cyfrowe aparaty kolo 600zł + obudowy 400zł bez
          zewnetrznych lamp blyskowych czyli nadajace sie do 3metrów, przy nurkowaniu
          glebszym zdjecia beda cale w odcieniach niebieskiego czego juz niczym
          wyfiltrowac sie nie da. jednak tu kałcja jest zazwyczaj przystępna 100-150Euro
          (z tego co slyszalem) ale efekt na zdjeciach edzie taki jak z jednorazówki
          underwaterowej..

          nie mowie juz o tym ze w czasie nurkowania "na powietrzu" trzeba umiec idealnie
          wywazac pływalność czego 90% rzadko nurkujacych osob niestety nie potrafi.
    • Gość: Ania Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' IP: *.pr.radom.net 18.04.06, 13:47
      czy słyszałeś o zamachu w Aleksandrii w piątek na kościoły koptyjskie ?
      trzy osoby zginęły w Aleksandrii w piątek .Był zamach na trzy kościoły
      koptyjskie ,w tej samej godzinie .
      Media podają dziwne wiadomości aby nie niepokoić ludzi.Ale ja to wiem od
      naszych mieszkających w Aleksandrii.
      Pozdrawiam
      • pc_maniac Do Ani 18.04.06, 19:17
        Po pierwsze zamieszki to nie zamach (jeśli każde zamieszki traktować jako
        zamach, to w Polsce też dość często takie "zamachy się zdarzają, szczególnie po
        meczach ligowych).
        Po drugie czemu uważasz, że taką informację powinnaś zamieszczać w każdym wątku?
        Nie wystarczy jeden wątek temu poświęcony?
        • pc_maniac Re: up 05.10.06, 15:30

    • deoand Re: Do Egiptu (subiektywne) rozważania PC_Maniac' 05.10.06, 21:29
      Up jak najbardziej na czasie

      Miło znowu drogi Pc ... Ciebie widziec na forum ale co jestes taki
      cichy

      niemal jak Don Szołochowa i niewidoczny jak weksle Leppera ???????

      pzdr deo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka