izrael+ egipt wrażenia

IP: *.chrobry.pl 12.08.05, 14:13
W tym wątku spróbuję podsumować wyjazd na wycieczkę organizowaną przez Triadę
Egipt +Izrael.Wróciłem stamtąd 2 dni temu. Plan na tę wycięczkę narodził się
pare miesięcy temu. Z tygodnia na tydzień oczekiwałem na jakąś super promocję
ale Triada raczej trzyma ceny na zblizonym poziomie. Ostatecznie gdy się
zdecydowaliśmy z żoną kupić tę wycieczkę okazało się, że w wybranym przez nas
terminie (27.07-10.08) brak miejsc. Na całe szczeście okazało się, że jedna z
rezerwacji nie została potwierdzona i udało nam się wskoczyć na te miejsca. A
wszytko dzięki sprawności pracownicy biura Triada. Sam byłem zaskoczony jej
operatywnością po przeczytaniu wielu opinii nt Triady m. in. na tym forum. To
był poniedziałek 18.07. Ale już w sobotę rano przeklinałem moją determinację
w planowaniu tego wyjazdu. Newsy z sharm nie pozostawały złudzeń. Odpoczynek
wśród bomb bez gwarancji powrotu to marna perspektywa. Od razu zacząłem
szukać alternatywy. Pracownice Triady zalecały wstrzymanie się z decyzją do
poniedziałku (stanowisko MSZ) i ewentualną zamianę na inne miejsce. Tylko, że
ministerstwo wypięło się od odpowiedzialności a zamiana w tym terminie nie
wchodziła w rachubę bo w zasadzie jako alternatywa pozostawały tylko Turcja
(inne miejsca wykupione), więc chcąc nie chcąc trzeba było jechać. Nie będę
zgrywał bohatera. razem z żoną traktowaliśmy tę wyprawę jak zesłanie. Odlot z
katowic 27.07. Opóźnienie około godziny ale nie zdziwiło to nas wcale. Ilnie
Air Cairo. Samolot w połowie pusty (jak się okazało wiele osób zrezygnywało
po zamachach). Ponieważ wykupowaliśmy ostatnie miejsca trafiły nam się fotele
na samym końcu. I tu pierwsza przygoda. Stewardesa dokładnie pod moim fotelem
położyła walizeczkę. Po chwili przenisła ją w inne miejsce ale potem tuż
przed startem znowu postawiła pod moim fotelem. Zrobiło mi się gorącą.
Uznałem jednak, że jeśli w tej walizeczce jest coś wybuchowego to nie będzie
miało wielkiego znaczenia czy jest to pod moim fotelem czy gdzie indziej na
pokładzie. najwyżej cierpienie będzie będzie krótsze. Ale na całe szczęście
po starcie steward widzać pewnie moje zdenerwowanie zaproponował, żebyśmy
przenieśli się na miejsca bardziej z przodu skora i tak są pustę. Od razu
napięcie spadło. To co nas zaskoczyło to monitory pokazujące trasę przelotu i
parametry lotu (prędkość, wysokość, czas do lądowania). Podano jedzienie:
marchewka z groszkiem, sznycel, bułka. Bez rewelacji ale nie zaszkodziło.
Podobno w centralwings za coś takiego trzeba dodatkowo słono płacić. Po
prawie czterech godzinach lotu lądowanie (sprawne)w sharm. Była godz 2 w nocy
tamteejszego czasu (+1 w stosunku do polskiego). Po wyjściu z samolotu od
razu uderzenie gorącego powietrza w twarz, ale co mnie zdziwiło dośyć silny
wiatr. Trafiliśmy do sali odpraw. Ponieważ już na lotnsku w katowicach
poinformowano nas że najpierw mamy objazd Izraela nie trzeba było kupować
wiz. Szkoda jednak, że tego nie zrobiłem, bo zaoszczędziłbym 3 dolary na
jednej. Tutaj rada, jeśli najpierw macie objazd warto kupić na lotnisku w
sharm od razu przy wejściu po lewj stronie znaczek wizowy za 15 USD ale nie
wklejać go do paszportu lecz trzymać do momentu, gdy z powrotem będziecie
wracać do egiptu przez tabę i dopiero wówczas wkleić. W tabie znaczków nie
sprzedają i trzeba liczyć na Triadę za 18 USD. W każdym razie my mieliśmy
wpis w deklaracji sinai only. Odprawa poszła szybko i póżno rezydenci triady
sprawnie porozdzielali nas do odpowiednich autobusów. Grupa izraelska i
jordańska musiała najpierw dojechać do Nuweiby bo tam mieliśmy pierwszy
nocleg (w zasadzie północleg ze względu na porę). Droga do Nuwieby to ok. 2
godz. Po czwartej dotarliśmy do hotelu Regina Resort. Standard dwugwiazdkowy.
Pokoje nie grzeszyły czystością, zwłaszca łazienki. Ale na 4 godziny snu to
wystarczało. rano śniadanie (dramat), w zasadzie nie było co jeść, ale po tym
hotelu można było się tego spodziewać. Jedynym plusem hotelu był w miarę
przyzwoity basen i bliskość plaży. O godz. 11 odjazd w stronę przejścia w
Tabie. To na razie tyle. Ciąg dalszy nastapi za 2 dni bo jedziemy do rodziców
pohwalić się zdjęciami i wrażenia. Czekam na pytania a w niedzielę opiszę
objazd po Izraelu, bo jest o czym pisać
    • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 14.08.05, 14:05
      na razie bez odzewu więc szkoda chyba strzępienia języka skoro nikt nie jest
      zainteresowany
      • jam_pi Re: izrael+ egipt wrażenia 14.08.05, 16:04
        heh, czekam z niecierpliwością na cd, i nawet niech ci do głowy nie przychodzi
        odpuścić sobie pisanie ;)
    • Gość: s Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 14.08.05, 16:32
      Ja tak samo. Gdzie ten C.D
    • miriam_73 Re: izrael+ egipt wrażenia 14.08.05, 20:42
      Sf, byc może ze względu na to że ta wycieczka została już dwukrotnie opisana
      (przez Scorpia i przeze mnie)w ostatnim czasie. zerknij do starszych wątków i
      zobacz co ciekawego nowego mogłabyś "zapodać w temacie". Btw. Kogo mieliście za
      pilota?
      • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 15.08.05, 00:01
        pilotem była Joanna- wolę nie komentować, ale przewodniczką po Izraelu- Miriam
        i tutaj słowa uznania. Rewelacja.
        • Gość: Michal Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.skane.se 15.08.05, 06:04
          Napisz jak bylo w Izraelu.Czekam na relacje i pozdrawiam.
          • Gość: m.nowak Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 08:33
            Dokładnie opisał to Scorpio:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=24642343
            a także miriam:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=26636095&v=2&s=0
        • miriam_73 Re: izrael+ egipt wrażenia 15.08.05, 10:41
          Uuups (to o pilocie ;-)). A powiedz mi Sf, ile było tym razem autokarów na
          Izraelu i gdzie nocowaliscie w Jerozolimie?
          • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 15.08.05, 13:10
            No cóż mamy wolność wypowiedzi i myślenia więc pozwolę sobie na dalszy opis.
            Wiem, że opis scorpio i miriam miał był wyjątkowo obszerny ale czy to oznacza,
            że mi nie wolno spróbować? To tak jakby ktoś powiedział, że skoro są wiadomości
            w TVP i na Polsacie to TVN-u nie ma po co oglądać:)
            Przekraczanie granicy w Tabie to impreza pełna ceregieli. Byliśmy tam w
            południe. Najpierw bramka na bagaże po stronie egipskiej, poźniej odprawa
            paszportowa. Poszło wyjątkowo szybko. Tuż za nami odprawiała się grupa
            jordańska. Im zeszło troszkę dłużej. Potem pas ziemi niczyjej. Po prawej
            stronie egispski sklepik wolnocłowy. Wszyscy zaopatrzyliśmy się w wodę
            mineralną po okazyjnej cenie 1USD za dwie butelki.W Izraelu takich cen nie
            uświadczymy. Moje wrażenia z przejścia nieco traumatyczne. Przypominało to
            troszkę filmy o Auschwitz. Dookoła druty kolczaste na wizyczkach strażnicy a my
            z tobołami idziewmy drogę kilkadziesiąt metrów w stronę izraelskiego check-
            pointu. tam okazało się, zę musimy wypełnić dodatkowe deklaracje (pilotka
            zarzekała się że to nowość i była wręcz spanikowana tą nowością, że ciężko jej
            było zrozumieć o co chodzi izraelczykom. A chodziło tylko o to, że deklaracja
            składała się z dwóch częsci, jdną zostawialiśmy teraz a drugą mieliśmy oddać po
            powrocie). Powitały nasz surowe twarze izrelskich urzędniczek granicznych. Tak
            jak w pociągach konduktorki są zawsze bardziej skrupulatne od mężczyzn
            konduktorów tak samo tutaj-mimo tego że młode i apetyczne, to z twarzy biła od
            nich surowość, że bez kija nie podchodź. Kilka osoób trafiło na kontrolę
            osobistą. Podchodziło się rodzinami, więc szło sprawnie. Podejrzane były raczej
            osoby samotne. Po kontroli bagażu odprawa paszportowa i już byliśmy po stronie
            izraelskiej. Widok niesamowity. Na lewo pustynne wzgórza, na prawo zatoka Akaba
            i Jordania. Około 13 wsiedliśmy do autokaru czekajcego po stronie izralskie
            (izraelski partner triady-biuro Nazarene Tours), w którym powitała nasz
            przewodniczka Miriam emigrantka z Krakowa z 1968. Od początku zrobiła na nas
            bardzo dobre wrażenie, choć można było dostzrec w jej wypowiedziach elementy
            prosyjonistyczne. Ale były to tylko elementy, ledwo zauważalane. Podróż do
            Jerozolimy trwała 6 godzin wzdłuż wybrzeży Morza Martwego. Po drodze dawa
            postoje. Pierwszy bodajże w Ein Bokek (jeżeli ktoś był głodny można było coś
            tam zjeść-podobno smaczne lody), drugi godzinę drogi przed Jerozolimą w
            okolicach Jerycho (nie polecam, bo był to typowy bar przydrożny z wielbładem
            jako atrakcją). Tuż przed 19 dotarliśmy do Jerozolimy. Hotel 7 Arches na Górze
            Oliwnej. Podobno nam się trafiło, bo druga grupa, która w tym czasie była
            mieszkała na Gorze Skopus. 7 Arches to hotel arabski, przed wojną 6-dniową był
            jednym z najbardziej eksluzywnych hoteli Jerozolimy, przynajmniej po stronie
            jordańskiej. TEraz lata świetności ma za sobą. Pokoje wprawdzie duże,
            klimatyzacja działa (bez możliwoiści regulacji), ale standard łazienki budził
            drobne zastzreżenia. Nie we wszystkich pokojach były telewizory (my nie
            mieliśmy). Pilotka i przewodniczka mieszkały w innym skrzydle, więc
            podejrzewam, że miąły lepiej. (tutaj drobna uwaga: nieco raziły sytuacje, w
            których podczas zakupów, czy jedzienia zauważyć można było, że przewodniczka
            czy pilotka nie musiały płacić. To była premia dla nich od właścicieli
            sklepików za nagonienie turystów). Oczywiście kolacja (śnaidania też) to
            szewedzki stół. Jedzenie smaczne, różnoradne (lepsze niż to, które później
            mieliśmy w Egipcie). Przepyszne arbuzy (Mniam!!!), winogrona, śliwki. Po
            kolacji wycieczka fakultatywna (20USD/os) Jerozlima nocą. Zajęło nam to ok 2
            godzin. najpierw Stare Miasto: Cardo, Sciana Płaczu. BYł czwartek, więc wtedy
            żydzi mają bar micwy, więc słychać było z tego powodu starzały petard i wiadać
            błyski sztucznych ogni. Oczywioście, pzred wejściem do Ha-Kolet (ściana
            Płaczu), bramki z kontrolą bagaźy i wykrywaczami metali. Fajnie było popatrzeć
            na kiwających się w modlitwie ortodoksów z pejsami. Oczywiście wętknęliśmy
            karteczki z pobożnymi życzeniami. Potem pojechaliśmy pod Kneset gdzie pokazano
            nam Menorę, poźnie przejażdzka po Mea Sharim-dzielnica ortodoksów. Świat jakby
            żywcem wzięty ze "Sklepów cynamonowych. Czas tam się zatrzymał dobre 100 lat
            temu. Szkoda, że dane nam to było tylko zobaczyć z okien autokaru, choć z
            drugiej strony wyglądało to troszkę jak oglądanie małpek w zoo, więc nadmierne
            ingerowanie w ich prywatność byłoby raczej nie na miejscu. Wróciśliśmy do
            hotelu, a nstępnego dnia (piątek) od rana rzopczęliuśmy zwiedzanie. najpierw
            kościoły na Górze Oliwnej - Pater Noster, Getsemani, Dominus Flevit. Największe
            wrażenie wywarł chyba grecki kościół, w którym zznajduje się grób Maryi (wg ich
            wyznania). Akaruat trafiliśmy na nabożenstwo, więc zapach kadzideł i
            przejmujące śpiewy tworzyły niesamowitą atmosferę. Potem pojechaliśmy do Ain
            Karim, kościół Jana Chrzciciela ( obok poczta, więc zaopatrzyliśmy się w
            znaczki) i źródełko Maryi. Koło południa pojechaliśmy do Yad Vashem-Aleja
            Sprawiedliwych, pomnik Korczaka. Ale najbardziej przejmujący było przejście
            przez Salę Dzieci, w której w ciemnościach słychać było jedynie wypowidane
            nazwisko dzieci pomordowanych w czasie Holocaustu. Yad Vashem potraktowaliśmy
            wybiórczo nie wchodziliśmy wszedzie bo zajęłoby to parę godzin, a nam
            wystrczyło kilkadziesiąt minut. Potem obiad w kibucu Racheli przypominającym
            raczej campus-pyszna zupa kukurydzina. A po południu pojechaliśmy do Betlejem.
            Nasza Miriam została w jerozolimie bo żydów tam nie puszczją. Betlejem otoczone
            jest murem, przy przykraczaniu check pointu kontrola paszportów, Do autokaru
            weszła izrelaska żołnierka z karabinem na plecach, który obijał się o o nasze
            siedzenia. Mało przyjemne doświadzcenie. Zanim podjechaliśmy do Bazyliki
            Nardzenia zatrzymaliśmy się w zaprzyjaźnionym z pilotką sklepie z
            deweocjonaliami (rada podstawowa-proponujemy mocno się targować bo ceny
            wyjątkowowo turystyczne). Ale zakupy trzeba było zrobić, bo przecież trzeba
            było poświecić to w miejscu urodzinia Chrystusa. Betlejem porażało pustką i
            biedą wałeśających się tam dzieci. Przez cały czas zanjdowaliśmy się poid
            cxzujńą opieką palestyńskiej milicji (karabiny w gotowści). bazylika narodzenia
            to przejmujące doznania. Byliśmy jedyną gruppą wyciączkową więc mogliśmy
            napawać sie świetością tego miejsca i duchem historii. O 16 mieliśmy mszę w
            języku polskim i ona tez pozostwaiła niezapomniane wrażenia. Cudnie jest
            śpewać "Dzisiaj w betleje" własnie tam. Po nabożeństwie parę minut w
            restauracji na ożeźwienie (pozdrowienia dla pana Inżyniera, który kązdą taką
            okazję wykorzystywał na małe zimne piwko:)). Po 18 powrót do Jerozolimy. Znów
            check point. I jeszcze jedno spostzrenienie. na murze odzdzielającym Betlejem
            od terytorium Izreala widać było grafitti takiej treści: Warszawa 1943,
            Betlejejm teraz; Amerykańskie pieniądze, izrealski apartheid. To obrazuje
            napięcie, jakie tam panuje. ciąg dalszy nastąpi jeszcze dzisiaj późnym wieczorem
            • Gość: ajamaja Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 14:31
              a gdzie byliscie na pobycie?
              • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 15.08.05, 14:44
                w sharm w hotelu gardenia, ale o tym wszystko w swoim czasie
                • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 15.08.05, 15:28
                  W piątek wieczorem odłaczyliśmy się od wycieczki. Dostaliśmy zaproszenie do
                  znajomych, którzy mieszkają na południą pod Beer Shewą. Marek przyjechał do nas
                  pod hotel w porze kolacji. Przy wsiadaniu do samochodu niemiła przygoda.
                  Podzszedł do nas Arab i chciała sprzedać za 1USD widokówki. Nie chcieliśmy ich
                  bo rano kupilśmy takie same. On na siłe próbował nam je wcisnąć. Stawał się
                  natarczywy. Gdy po raz kolejny stanowczo odmówiliśmy, tłumacząc mu, że już
                  takie mamy, nazwał nasz pie..nymi (fucking) Żydami. Podzsedł do Marka i coś
                  mu szepnął po arabsku. Marek zdenerwowany wszedł do samochodu i z piskiem opon
                  odjechaliśmy. Przez pięć minut milczeliśmy. Przykro nam było, że naraziliśmy go
                  na takie nieprzyjemnośći. Gdy zdenerwowanie opadło Marek powiedzoiał nam, że
                  szeptem Arab powiedział mu, że życzy markowi aby prędko trafił do nieba. To
                  była pierwsza (nie ostatnia) sytuacja, na podstawie której wyrobiliśmy sobie
                  zdanie o Arabach. Po dwóch godzinach drogi znaleźliśmy się u Marka. Zjedliśmy
                  kolację. Porozmawialiśmy. Rano na naszą prośbę żona Marka (nie są religijni)
                  zaprowadziła nas do synagogi. Moja żona poszła na górę, ja jako mężczyzna na
                  dół. Była ósma więc nabożeństwo się zaczynało. Było niewielu żydów więc od razu
                  zwróciłem na siebie uwagę. Jeden z nich życzliwie podał mi modlitewnik i
                  otworzył na stronie, którą teraz wypowiadano, ja z uśmiechem grzecznie
                  podziękowałem mówić, że nic mi to nie da bo nie znam hebrajskiego. Po kilku
                  minutach wyszliśmy. A potem pojechaliśmy nad Morze Martwe. Jechaliśmy przez
                  Arad. Dookoła pustania. Pobyt nad Morzem Martwem to niezapomniane przezycia.
                  Rzecywiście można czytać gazetę w wodzie (sprawdziliśmy). Po południu
                  pojechaliśmy na Masadę. Żar niemiłosierny. W ciągu godziny wypilśmy 3 butelki
                  wody. Niesamiwiete widoki na pustynię i Morze Martwe. Potem Marek odwiózł nas
                  do Jerozolimy. Nie chcieliśmy aby zapuszczał się znowu do dzielnicy arabskiej
                  więc wysadził nas w centrum. Wsiedliśmy do taksówki po wcześnijeszym
                  uzgodnieniu ceny. I tutaj kolejna przygoda. W drodze do hotelu już na Górze
                  Oliwnej taksówkarz stanął i powiedział, że na nas zaczeka, a my mamy iść do
                  sklepu jego przyjaciela. Sklepikarz wyszedł w naszą strone. My na żadne zakupy
                  nie mieliśmy ochoty. On natarczywie nalegał. W końcu kategorycznie
                  powiedzieliśmy, że możemy już teraz zapłacić za kurs i do hotelu pójść na
                  piechotę. Trwało dobre 10 minut, zanim Arab spasaował i zawiózł nas pod hotel.
                  Morał taki: z Arabami trzeba stanowczo i zdecydowanie, nie należy okazywać
                  wahania. Akurat wróciliśmy na kolację. Nasza wycieczka z Markiem była w
                  zasadzie powtórzeniem trasy naszej grupy. Ten dzień był bowiem przeznaczony na
                  wycieczkę fakultatywną (60 USD od osoby-cały autokar z wyjatkiem nas się
                  zdecydował) nad Morze Martwe, Masadę i do Qumran. My w Qumran nie byliśmy, ale
                  podobno niewiele stracilśmy. Z tego co się dowiedzieliśmy największą atrakcją
                  było smarowanie się błotem nad Morzem Martwym w miejscowości Kalia. Ciąg dalszy
                  nastąpi:)
                  • Gość: Maniekxp Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.domena.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 16:35
                    sporo informacji
                    Ja lecę 21.09 też z Triadą
                    Czy można samemu pojechać nad Morze Martwe, nie z grupą ? Czy można wynająć
                    jakiś pojazd w Jerozolimie ? może orientujesz się czy wynajęcie taxówki jest
                    drogie ?
                    Pozdrawiam i czekam na C.D.
                    mariuszol1@wp.pl
                    • miriam_73 Re: izrael+ egipt wrażenia 15.08.05, 23:11
                      Z wyjazdem na własną rękę jest sporo kombinowania. Wynajęcie samochodu wchodzi
                      w grę, ale tylko przy kilku osobach ma sens w sensie kosztowym.
                      • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 15.08.05, 23:43
                        potwierdzam. Taksówki dosyć drogie a przy ich możliwościach negocjowania cen
                        nasza pozycja przetargowa zbyt słaba. Choć z drugiej strony cena 60 USD od
                        osoby za wycieczkę (tyle bierze Triada a w zasadzie jej operator na Izrael
                        nazarene tours) wydaje mi się ceną nieco wygórowaną, choć w cenie jest wjazad
                        na Masadę a to chyba ponad 40 szekiel czyli prawie 10 USD
                        • Gość: mariusz Re: izrael+ egipt wrażenia IP: 195.205.73.* 17.08.05, 10:19
                          niestety ponad 60 szekli, 40 to cena w jedna strone
                          ale zgodze sie z toba ze 60usd to troche wygorowana cena triady z drugiej
                          strony samemu taniej sie nie da
                  • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 16.08.05, 14:12
                    Niedziela to dzień, w którym o godz 7 rano wyjechaliśmy na północ. Najpierw
                    Nazaret (po ok. 2 godzinach jazdy), a tam Bazylika Zwiastowania i Kościół sw
                    Józefa. Po drodze zaszliśmy do sklepiku z dewocjonaliami i pamiątkami
                    (zaprzyjaźnionego oczywiscie z przewodniczką). Możliwości negocjowania dużo
                    większe niż w podobnym sklepie w Betlejem. Zaskoczyło nas to, że Nazaret to
                    stosunkowo nowoczesne miasto. Parę minut drogi od Nazaretu znajduje się Kana
                    Galilejska. Tam można dokonać odnowienia ślubu. Doskonała okazja do zakupu
                    wina. Podobno woda zamienia się w wino w momencie zapłaty:) Po godzinie jazdy
                    zwiedziliśmy ruiny Kafarnaum z ruinami synagogi i domu Św. Piotra (a właściwie
                    jego teściowej). Potem obiad (falafel) w pobliskim barze, niektórzy wybrali
                    rybę św Piotra (endemiczny gatunek występujący jedynie w Jez.
                    Galilejskim).Dalej Tabgha i Kościół Rozmnożenia Chleba i Ryb (benedyktyński)a
                    potem Góra Błogosławieństw. Cudowne widoki na Jez. Galilejskie i Wzgórza Golan.
                    Stamtąd ok. 15 udaliśmy się nad Jez. galilejskie gdzie czekał na nas statek
                    wycieczkowy. Godzinny rejs wzdłuż brzegów jeziora był doskonałą okazją do
                    opalania. Radość sprawił fakt, że na maszt kapitan wciągnął polską banderę. Na
                    ląd zeszliśmy w Tyberiadzie. Szkoda, że nie poświeciliśmy temu miastu czasu na
                    dokładniejsze poznanie. To typowy kurort o stosunkowo wysokim standardzie
                    cywilizacyjnym. My w każdym razie ruszyliśmy autokarem i po paru minut
                    trafiliśmy nad brzeg Jordanu. Bibjijne miejsce chrztów dokonywanych przez św
                    Jana Chciciela. Wszyscy zanurzyliśmy się po kolana. Z zaciekawieniem
                    obserwowaliśmy grupę chrzacą się przez całkowite zanurzenie. Wyobrażenia o
                    Jordania było nieco inne. To broń Boże nie rzeka szerokości Wisły czy Odry, to
                    w zasadzie strumyk. P przystanku na chrzest ruszylismy w stronę Jerozolimy. To
                    był dzień wyjątkowo obfity we wrażania. Ale wszyscy czekaliśmy na poniedziałek
                    poświęcony zwiedzaniu Starego Miasta w Jerozolimie. Ciąg dalszy nastąpi...
                    • czesia1980 Re: izrael+ egipt wrażenia 17.08.05, 08:28
                      opowiadaj dalej...
                      juz za 2 tyg tez tam bede !! :)
                      pozdr.
                      • pc_maniac Re: izrael+ egipt wrażenia 17.08.05, 08:33
                        Właśnie dzięki takim opisom można się dowiedzieć więcej niż ze 100
                        pojedynczych, krótkich postów.
                        Dla mnie osobiście więcej warty jest długi szczegółowy opis, niż jedno zdanie
                        informujące, że dany hotel jest do d...

                        Bo napisać, że coś jest bee, jest łatwo, ale opisać swój wyjazd ze szczegółami
                        już nie każdemu się chce, a szczególnie nie malkontentom, którym wszystko wadzi.
                        Więc jeśli Ty lub Scorpio piszecie, że coś jest bee, to można w to wierzyć, że
                        tak jest naprawdę.
    • Gość: Adrianna Re: izrael+ egipt wrażenia IP: 213.25.23.* 17.08.05, 10:36
      Ni będe w izraelu ale naprawdę świetny opis , bardzo mi sie podoba z
      przyjemnoscia poczytam dalej.

      Pozdrawiam
      • czesia1980 Re: izrael+ egipt wrażenia 17.08.05, 12:46
        Mam jeszcze pytanko na goraco o bezpieczenstwo w Izraelu.O sytuacji w Sharmie
        duzo zostało juz napisane ale nie ukrywam małego niepokoju w zwiaku z
        objazdem.Napisz prosze jak duza była wasza grupa, czy widoczni sa tez turysci z
        innych krajów i generalnie jak przebiegała wycieczka.
        pozdrawiam!
        • Gość: mariusz Re: izrael+ egipt wrażenia IP: 195.205.73.* 17.08.05, 15:44
          ja bylem miesiac temu'
          generalnie teraz kiedy odbywaja sie wysiedlenia sytuacja jest napieta
          bo nigdy nie wiadomo co komu przyjdzie do glowy
          na szczescie wycieczka omija te rejony wiec przy odrobinie uwagi nie ma co sie
          obawiac
          grupy sa rozne czasami jest to jeden autokar a czasami piec
          turystow nie ma wielu, praktycznie nigdzie nie trzeba czekac zeby wejsc i
          zwiedzac
          • Gość: JarekH. Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.szczecin.mm.pl 17.08.05, 18:45
            Jadę 21.09 na taką wycieczkę. Zaczynam czuć emocje. ;-)
            • Gość: Maniekxp Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.domena.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 21:03
              Ja też 21.09. Lecę z Wa-wy. A Ty ?
              Moje GG 4129553
        • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 17.08.05, 20:15
          parę słów o bezpieczeństwie. Na kązdym kroku policja w pełnym rynsztunku. Na
          starym mieście wspólne patrole izraelsko-palestyńskie. Są też policjanci po
          cywilnemu. Przed większymi sklepami ochrona z wykrywaczem metalu. Ale w
          porównaniu z sharm w Izraelu czuliśmy się bezpiecznie (może za dużo naczytałem
          się ksiązek i naogladałem filmów o prefesjonaliźmie izraelskich służb
          specjalnych). Jednak w arabskich częściach miasta lepiej poruszać się większymi
          grupami.
          • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 17.08.05, 20:17
            po meczu, który właśnie oglądam (nomen omen polska-izrael) opiszę dalszy ciąg
            wyprawy do izraela
            • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 17.08.05, 23:22
              Poniedziałek poświęcony był na zwiedzanie jerozolimy a w zasadzie Starego
              Miasta. Już rano o godz ósmej byliśmy przy wejściu (od strony Ściany płaczu) na
              wzgórze światynne. Podobno od paru dni było ono dostepne dla turystów
              codziennie przez godzinę między godz. 8 a 9. Nie zdziwiło nas, że byliśmy
              jedyną grupą. Oczywiście wejście na Wzgórze poprzedzone było szczegółową
              kontrolą. Wokół Kopuły Skały i Meczetu Al-Aksa pustki, raptem kilku
              sprzątających. Oczywiście wstęp do środka niemożliwy. Od kilku lat są one
              niedostępne dla niewiernych. Podczas spaceru po Wzgórzy spotkaliśmy się z
              zaczępką młodych Arabów, że kobiety nie mają pozasłanianych twarzy. Nasza
              przewodniczka Miriam jasno powiedziała im, żeby nie wygłupiali się z takimi
              uwagami wobec chrześcijanek.Arabowie odeszli klnąc pod nosem. Czułem się jakbym
              spacerował po placu Tiananmen. Pusto a wokoło dyskretna opieka uzbrojonych
              patroli (standardowe wyposażenie: kamizelka kuloodporna, kilka granatów pewnie
              z gazem łzawiącym, pisolet za pasem i na placach pistolet maszynowy). Chodzili
              parami - Izraelczyk i Palestyńczyk. Przed wejściem na wzgórze zobaczyliśmy
              rodzinę ortodoksyjnych Żydów, za nimi jak cień szedł patrol pilnując, abe nie
              weszli na Plac Świątynny. Dla Arabów byłby to bowiem doskonały pretekst do
              ukamieniowania niewiernych naruszających ich święte miejsce.
              Po opuszczenia Wzgórza zeszliśmy w stronę Kościoła Św. Anny (miejsce nardzon
              NMP) a potem znaleźlismy się na Via Dolorosa. Wszedzie pustki. Droga Krzyżowa
              zmiesmaczyła nas. Dla nas to przecież święte miejsce i oczekiwaliśmy jakiegość
              szczególnego otoczenia. Okazało się, że to niczym nie różniąca się od innych
              uliczka Starego Miasta wypełniona rzędamiu straganów arabskich. Gdybym nie
              widział numerów kolejnych stacji Drogi nigdy nie podejrzewałbym, że to tak
              szczególne miejsce. Jakby ktoś był zainteresowany to we franciszkańskim
              kościele skazania (stacja druga) można za 20 USD wypożyczyć krzyż i nieść go
              wzdłuż Via Dolorosa. Finałem Drogi Krzyżowej jest Bazylika Grobu. Przy wejściu
              kierunek na prawo w górę to miejsce śmierci Jezusa na krzyżu (Golgota) potem z
              powrotem w dół kamień nameszczenia i w końcu grób. I znowu zaskoczenie-żadnej
              kolejki (podobno potrafią być poand dwugodzinne). Spokojnie wchodzimy do środka
              grobu strzeżonego przez greckiego mnicha. Kązdy ma na chwilę skupienia bez
              pośpiechu. Po wyjsciu zapaliliśmy świece (święty ogień), które można kupić na
              jednym z kramów tuż przed wejściem na teren Bazyliki-cena 1USD. Z tyłu Grobu
              (na wezgłowiu) znajduje się budzaca ciekawość kapliczka koptyjska. Zwiedzanie
              podziemi Bazyliki zajęło nam kilkanaście minut. Było jeszcze przed południem a
              my już prawie wyczerpaliśmy plan zwiedzania. Przewodniczka ogłosiła dwugidziną
              przerwę. Wszystko przez brak tłoku i kolejek. Szkoda, że nie było chęci na
              pokazanie innych niż stare misato częsci jerozolimy. Chcąc nie chcąc wróciliśmy
              do Bazyliki i przez dobre pół godziny siedzieliśmy w skupieniu przed grobem.
              Inni poszli na targowanie się u Arabów na starym miseście. A przewodniczka z
              pilotką czekały w zaprzyjaźnionym arabskich barze (falafel+cola 7USD). My
              postanowiliśmy się wybrać poza mury starego miasta. Wyszliśmy Bramą Nową i
              przeszliśmy się w stronę Parku Niepodległosci. Ogólne wrażenie-ogrom inwestycji
              i jeden wielki plan budowy. A przed większymi sklepami ochrona z wykrywaczami
              metalu. I jeszcze jedna scenka rodzajowa. Grupa kilunastu żydowskich dzieci
              (najprawdopodobniej spacer z przedszkola) szła z opienką (młda kobieta), która
              przy pasie miała kaburę z pisoletem, a za nimi szedł policjant w pełnym
              rynsztunku (tzn z karabinem na plecach). To się nazywa spokojne dzieciństwo.Po
              przerwie pozostało do zwiedzenia jedynie Góra Zion (Syjon) z Klasztorem
              Zasnięcia NMP, Wieczernikiem i Grobem króla Dawida (to ostatnie miejsce jako
              świetość żydowska przedzilone na dwie części-panie na lewo, panowie na prawo).
              Godzina 15 i koniec zwiedzania. Przewodniczka Miriam pożegnała się z nami,
              zakończyła imprezę i pojechała do do domu w Tel Avivie, a my mieliśmy czas
              wolny. Szkoda, że w planie wycieczki nie było Hajfy czy Tel Avivu. To
              popołudnie stwarzało idealną okazję. część grupy pozostała na Starym mieście.
              Reszta w tym my wraz z pilotka Triasdy Joanną wrróciliśmy w stronę hotelu.
              Kierowca autobusu jak zwykle wracał trasą, którą wcześniej nie jechaliśmy
              (Miriam w porzednich dniach zawsze wylkorzystywała to pokazywonaie kolejnych
              osobliwości) ale Joanna nie wykorzystała tego (czyli ani be ani me ani..). W
              hotelu szybki prysznic i stwierdziliśmy, że trzeba wrócić na Stare Miasto. Wraz
              z jeszcze jedną parą ruszylyśmy. Najpierw spokojnie powtórzyliśmy to co
              widzielismy już na Górze Oliwnej (Pater Noster, Dominus Flevit, Grób NMP)a
              potem spacer wokół Murów zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Ostatni raz na
              teren starego Miasta weszliśmy Bramą Jaffy (jeszce raz spacer do ściany płaczy)
              i szliśmy w kierunku Bramy Damesceńskiej. Przy tej bramie jest największe
              zatrzęsienie straganów i największe tłumy miescowych Arabów. Obejście Starego
              Miasta dookoła zajęło nam ok. 1,5 godziny więc idealnie na kolację wróciliśmy
              na kolację. A po kolacji trafiła nam się okazja przyjrzenia gościom, którzy
              przybywali na organizowane w hotelu wesele. Tłumy gosci (wesele na co najmniej
              200 osób), ubiory rózne-zarówno europejskie wręcz paryskie;), jak i miejscowe
              (zwłaszcaz jesli chodzi o kobiety). na koniec przy dźwiękach skocznej muzyki i
              w otoczeniu najbliżej rodziny tanczącej dziko w jej rytm weszła para młoda.
              Wniosek: warto wieczory w hotelu spędzać na pogaduszkach w holu, bo można
              zasmakować troszczeczkę mijscowego folkloru. Następnego dnia o siódmej rano
              wyjazd z jerozolimy w stronę granicy w Tabie. W drodze towarzyszyła nam już
              tylko pilotka Triady. Po drodze dwa postoje, pierwszy przy wielbładzie po
              około godzinie drogi, drugi w Ein Bokek nad Morzem Martwym. W drodze pilotka
              zebrała po 25 USD od osoby na opłatę wyjazdową i wizę egipską (licząc
              oczywiście 18 USD od osoby). Nie wspomniała nic o czymś takim jak Sinai Only
              (sama jednak z ego wariantu skorzystała bo tego samego dnia kończyła się jej
              misja i wracała do wawy z sharm). W drugim autokarze (tym, który mieszkał na
              Górze Skopus) były dwie osoby, które się postawiły i nie chciały płacić za
              wizę, to na granicy czekaliśmy na nich prawie 2 godziny, bo arabski agent
              Triady nie chciał dać za wygraną (i dopiął swego zarabiając po 3 USD od
              sztuki).Podobno w negocjach pomagała policja. Przy przekraczaniu granicy
              dokładnie ta sama procedura jak opisywyna poprzednio. Z tym że musieliśmy
              czekać na drugi autokar w związku z negocjacjami wizowymi (większość wycieczki
              przeklinała tych, którzy postanowili się postawić, zwłaszca, zę pilotka
              przedstawiła ich jako warchołów; ja byłem jednym z nielicznych, który rozumiał,
              że chodzi o zasady i pazerność Triady). Około 15 byliśmy już w Nuweibie w
              znanym już Regina Resort. Pobyt w egipcie postaram się opisać skrótowo jutro.
              Podsumowując objazd po Izraelu pragnę podkreslić następujące rzeczy:
              1. Brak większych zastrzeżeń do organizacji ze strony Triady (z wyjątkim nieco
              przydługich przerw na zakupy i posiłki co irytowało zwłaszcza wtedy, gdy w
              trakcie zwiedzania nas poganiano oraz oczywiście wciskania ciemnoty w sparwie
              kosztu wizy 18USD)
              2. Rewelacyjna przewodniczka Miriam - z poczuciem humoru, werwą i charyzmą
              3. Pilotka Triady Joanna - po co tam była????
              4.Wysokie jak na nasze warunki ceny. Towary spożywcze przeciętnie dwa razy
              droższe niż u nas
              5. Targowanie się na arabskich straganach jest koniecznością
              6. Temperatury w jerozlimie niższe niż nad morzem martwym
              Tak więc warto byłoby tu wrócić jeszcze nie raz:)

              CDN
              • Gość: Michal Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.swipnet.se 18.08.05, 00:48
                Ciekawie piszesz.Nareszcie szczegolowa relacja.Dzieki wielkie.
                Szalom.
              • hopanka Re: izrael+ egipt wrażenia 18.08.05, 07:22
                Dzięki za wyczerpujący opis i czkam na dalszy ciąg , czytając twoje
                sprawozdanie chyba się zmobilizyję i napiszę też coś o swoich wakacjach, w
                Hurghadzie gdyż widzę że jest zapotrzebowanie na szczegółowe opisy. A tak swoją
                drogą może masz jakieś zdjęcia chętnie bym obejrzał.Zapraszam do mnie na stronę
                hopanka.blox.pl/html
                • Gość: mariusz Re: izrael+ egipt wrażenia IP: 195.205.73.* 18.08.05, 10:42
                  tak odnosnie kupowania wizy na granicy kiedy nie jedziecie poza synaj nie
                  dajcie sie wykiwac
                  kiedy ja bylem ponad miesiac temu byla podobna sytuacja, postawilismy sie i
                  pomimo wczesniejszej zaplaty oddali tym ktorzy pozostali na synaju pieniadze
                  niestety proceder kwitnie nadal, dziwi mnie to bo poza arabem ktory kasuje 3usd
                  biuro nie ma w tym nic, ale widac moze chodzi o cos innego
                  fajny opis, kolega mial wiecej szczescia bo nam nie udalo sie wejsc na wzgorze
                  swiatynne
                  • czesia1980 Re: izrael+ egipt wrażenia 18.08.05, 15:36
                    Opis super, wiele ciekawych informacji na 2tyg przed wylotem :)

                    Mam jeszcze pytanko o kaske.Oczywiscie potrzeby kazdy ma swoje ale ogolnie ile
                    kasowała Triada za lokalnych przewodnikow + oplaty wjazdowe,wyjazdowe,wstepy
                    etc - w sumie jaka to jest kwota? Jaki jest sredni koszt pamiatek typu
                    rozaniec - mam zamowienie chyba na 20 sztuk :)
                    2. Pisałes ze zatrzymywaliscie sie nad Morzem Martwym w drodze powrotnej - czy
                    jest tam jakis czas wolny czy jednak dodatkowy fakultet trzeba wykupic zeby moc
                    sie troche popluskac :)? (i tak pojedziemy, pytam z ciekawosci jak jest to
                    zorganizowane)
                    • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 18.08.05, 19:19
                      W momencie jazdy do granicy z Izraelem Triada bierze 105 USD od osoby. To cały
                      pakiet obejmujący też napiwki w hotelu (ciekawe ile w tej kwocie stanowią?)
                      oraz wstępy. Przy wyjeździe z Izraela 25 USD (w tym wiza w cenie promocyjnej;)
                      18USD). W izraelu dodatkowo jak pisałem pierwszego dnia Jerozolima by night w
                      cenie 20 USD za osobę i w sobotę fakultet nad Morze Martwe, Masadę i do Qumran
                      w cenie 60 USD. Tyle bierze Triada, ale na miejscu raczej na własną rekę mniej
                      się nie zapłaci.
                      Jeżeli chodzi o różańce to cena jednostkowa ok. 7 USD, ale przy Twoim hurtowym
                      zamówieniu pewnie uda Ci sie stargować

                      sf
              • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 18.08.05, 20:47
                Teraz w punkatch wskaże na moją ocenę pobytu w sharm el sheikh
                1. Nalezy pamiętać, że po powrocie Izraela pierwsza noc jest w Nuweibie (hotel
                Regina Resort)- jak wspominałem nie nalezy nastawiać się na luksusy i duży
                wybór jedzenia przy kolacji i śniadaniu. Ogólnie bardzo podły hotel, ale ma też
                niepodważalne zalety: fajny basen i to, że jest tuż przy plaży (hotele Triady w
                sharm tego nie mają;. Hotel ten egzystuje chyba jeszcze tylko dzięki tursytom
                Triady. Dookoła pustka
                2. Przejazd z Nuweiby do sharm trwa ok. 2 godz tak, że w swoim docelowym hotelu
                w sharm jest się około południa dnia następnego. My byliśmy jedynymi, którzy
                wysiadali w Gardenia Plaza. Większość trafiła do Zouary (traf 4*) lub do Sunset
                (traf 3*). Zouary raczej nie można polecać ze względu na odległość od centrum i
                pustkę dookoła. Naprawdę lepiej zapłacić te 150-200 zł więc i nie korzystać z
                trafa bo Ci kótrzy wybierają z trafa 4* na 99% tam własnie trafią
                3. W gardenia Plaza były pustki więc przy meldowaniu w recepcji zapytano nas
                czy chcemy pokój z widokiem na basen czy nie, na górze czy na dole. Gdyby było
                pełne obłożenie pewnie klienci Triady ( a w zasadzie jej egipskiego pośrednika
                Eagle) traktowani są po macoszemu.
                4. Nasz pokój był super bo mieliśmy w zasdzie studio, tzn pokój dzienny z tv i
                dużą lodówką oraz sypialnie też z tv i małą lodówka. Oczywiście indywidualnie
                sterowana klimatyzacja, przyzwoita łazienka i balkon z widokiem na basen. Był
                też w pokoju sejf
                5. Parę metrów od hotelu był supermarket (nazwa zbyt szumna) i apteka. Jak ktoś
                nie musi to niech lepiej tam nie kupuje bo ceny dla turystów nawet dwa razy
                wyższe niż na Old Markecie czy w Naama (kiedy zapobiegliwie chciałem kupić
                Antinal w aptece sprzedawca zaśpiewał 22 funty-podziekował i wieczorem w Naama
                kupiłem za 8, a w Old Markecie można kupić za 5)
                6. Codziennie wieczorem od 21 co pół godziny jeździ busik hotelowy do centrum
                Naama (przystanek dokładnie naprzeciwko ruin Ghazala). Cena 1USD od osoby w
                dwie strony. Taksówka tam to koszt od 20 do 30 funtów (warto sie targować).
                Centrum Naama wyludnione. Duzo policji ale odniesć można wrażenie, że jakby coś
                sie niedobrego działlo oni pierwsi rzuciliby się do ucieczki. Dla nas wyjazdy
                do Naama nie były przjemnością, jechaliśmy tam wręcxz jak na skazanie.
                Staraliśmy siuęszerokim łukiem omijać parkujące samochody, śmietniki a do
                centrów handlowych wchodziliśmy tylko w jakimś konkretnym celu. Obraliśmy
                taktykę spacerowania środkiem ulicy. Niestety nasze nastawieni psychiczne nie
                pozwalało na zapomnienie tego coi tam było kilka dni wcześniej.
                7. Plaża hotelowa to ok 10 minut jazdy. Było pusto i raczej nie warto. lepiej
                pójść na piechotę (max 15 minut) lub jechać hotelowym busem o 11 na sharks bay.
                Bliżej, ludniej, sympatyczniej (tam jednak nie można dostać reczników). Uwaga
                co do reczników. Przy meldowaniu dostajecie karnet, na który przy basenie i
                ploaży hotelowej dostajecie ręcznik.
                8. Posiłki mało różnorodne. Po trzech dniach tęskniłem za polskim schabowym.
                Mały wybór owoców (w zasadzie melony tylko i pomarańcze).Warto spróbować omleta
                z warzywami. Smaczne ciasta. Codziennie na śniadanie stała chałwa (uwielbiam
                ale po 3 dniach i tego miałem dość). Do kolacji napoje (kawa, herbata, woda,
                cola, soki ze świeżych owoców) płatne dodatkowo (ceny przystępne). Nie ma sensu
                za każdym razem płacić gotówką., Kązdorazowao wystawiają rachunek i dają do
                podpisu i za całość płaci się przy wymeldowaniu przy recepcji
                9. Wycieczki fakultatywne zdecydowanie pplecam wykupować w ABBASHARM a nie u
                rezydentki (cena!!!). U rezydentki drugiego dnia kupiliśmy tylko wiecxzorną
                wycieczkę do Old Marketu i Naama Bay (10 USD/os) ale w cenie była haerbatka i
                palenie sziszy. Na zapoznanie z okolicą warto skorzystać. W ABBASHARM kupiliśmy
                wycieczkę na Góre Mojżesz (nocne wejście, 3 godziny wchodzenia, dla
                wytrwałaych, i nie nastawiać się na łatwiznę bo sporo potu to kosztuje i trochę
                płuc trzeba wypluć; UWAGA na szczycie o 5 rano zimno więc trzeba mieć coś
                ciepłego do ubrania; wygodniej też bedzie ubrać adidasy nie sandały, schodzenie
                strome - kolana mogą dać się we znaki; po powrocie ok. 14 do hotelu trzeba
                bedzie tę wyprawę odespać) oraz rejs statkiem na Ra's Muhammad na snurkowanie
                (potrafi bujać na wodzie, mnie spotkała chroba morska, zaskakująco długo
                płyneliśmy- ok. 1,5 godz. do pierwszego zejścia do wody- to zejście dla
                naprawde dobrze umiejacych pływac, szybkie tempo płyniecia wzdłuż rafy; kolejne
                dwa wejscia do wody spokojne i przyjemne; w trakcie lunch, napoje -cola, woda
                bez ograniczeń). Jezeli ktoś ma ochotę (my mieliśmy ale za późno sie
                zdecydowaliśmy i nie było już miejsc) na nurkowanie z butlą to warto to zrobić
                (choćby cenowo) z partnerem Triady polskim centrum nurkowym Big Blue-dla
                poczatkujących w sam raz.
                10. W trakcie naszego pobytu dla tej garstki, która była rosjanki robiły
                animacje (gimnastyka w basenie, siatkówka plażowa)
                11. Zdecydowaną większość wypoczywających stanowili arabowie (egipcjanie,
                marokańczycy). Oni byli przy jednym basenie, biali przy drugim. Nie wiem czy to
                było jakoś uregolawane, czy też tak sie przyjęło. Wieczorem kapiel w basenie
                nie wchodziła w rachubę bo o 21 wsypywali na noc jakieś świństwo chemiczne do
                odkażania
                12. Podsumowując: Wrócliśmy zadowoleni (głównie dlatego, że w ogóle wróciliśmy
                cali i zdrowi), trafił nam sie dobry hotel (pewnie dlatego , zę nie
                korzystaliśmy z trafa;)), dobry pokój (numer 1622), pretensji do Triady nie
                mamy (o dziwo!), a za objazd po Izraelu możemy dać Triadzie wyróżnienie.

                Jkaby były jakieś pytania to z ochotą służę:). POzdrowienia

                sławek&kamila
                szczecin
                • Gość: Michal Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.skane.se 19.08.05, 04:08
                  Co to znaczy hotel z trafa?Lub korzystanie z trafa?
                  • Gość: beata_blue Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.crowley.pl 19.08.05, 04:15
                    To znaczy, ze rezerwujac wyjazd nie masz podanej nazwy hotelu, a jedynie jego
                    standard - 3*, 4*, 5* i wyzywienie - BB (w Egipcie chyba malo praktykowane),
                    HB, All Incl. Nazwe hotelu w ktorym bedziesz mieszkal otrzymujesz dopiero po
                    przylocie - jest to uzaleznione od wolnych miejsc lub od praktyk biura podrozy,
                    ktore czesto rezerwuje miejsca w gorszych (=tanszych) hotelach.
                    • Gość: MICHAL Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.skane.se 19.08.05, 06:47
                      Dziekuje za odpowiedz .Niedlugo bede w Szczecinie.
                      Ta nowa rest. na Walach Chrobrego wielopietrowa
                      ma fatalna klime.
                    • staniwaw Re: izrael+ egipt wrażenia 20.08.05, 09:50
                      TWÓJ OPIS JEST WPROST REWELACYJNY,TRAFIA DO ODBIORCY,CIESZĘ SIĘ ŻE MOGŁEM GO
                      PRZECZYTAĆ,napisany w sposób zrozumiały,napewno skorzystam z niego ponieważ
                      wybieram się na 7+7 14 września,Twój oips jest czytelny m.in. dlatego że nie
                      odsyłasz do innych stron co robiło wielu Twoich poprzedników,może byli
                      profesjonalistami zarówno w podróżach jak i tworzeniu stron
                      internetowych.Dziękuję Ci bardzo,jeżeli masz jeszcze cokolwiek w zanadrzu o
                      imprezie Egipt-Izrael to czekamy.Podaj kontakt-mam pytania odnośnie wiz-ten
                      temat dla mnie jest nie do końca zrozumiały, a na forum co rusz odsyłają do
                      poprzednich wątków,które tego tematu nie objaśniają.Ponieważ nie podałeś
                      namiaru,może napiszesz na adres forum pl.Dziękuję.
                      • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 22.08.05, 15:46
                        A jesli chodzi o jakiekolwiek pytania to proszę je zadawać w tym wątku, a ja
                        nie omieszkam odpowiedzieć, o ile oczywiście bedę w stanie podołać;)
    • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 22.08.05, 15:26
      I jeszcze jedna uwaga. Przed wyjazdem warto na stroanch internetowych swoich
      operatorów komórkowych znaleźć informację o sieciach, z którymi są podpisane
      umowy roamingowe i przyjrzeć się cennikowi danej sieci lokalnej, bo są znaczne
      różnice. W przypadku smsów w Izrarelu zdecydowanie polecam korzystanie z usług
      Cellcomu (1 sms - 1,55 zł brutto), odradzam natomiast Orange, który jest dwa
      razy droższy (1 sms- 3,06 zł brutto). W okolicach Morza Martwego jest też
      zasięg jordańskiego MobilCom-u (1 sms - 1,50 zł). W Egipcie koszt smsa w
      roamingu z sieci Vadafone to 1,32 zł brutto. Jak widać w Izraelu Boże broń od
      Orange. Aby korzystać z danej sieci w swojej komórce najlepiej wybrać ją
      wykorzystując opcję ręczne wyszukiwanie sieci. W przeciwnym razie co chwila
      mogą sie właczać różne sieci w zależności od tego, której nadajnik jest
      najbliżej.
      • Gość: Kasia JAK SIĘ ZWIEDZA W TYM UPALE?? IP: *.p-s-inter.net 22.08.05, 16:35
        Jak mozna wytrzymać całodzienną tułaczkę w upałach, które tam panują? Może to
        nie najmądrzejsze pytanie, ale pytam bo w te wakacje byłam w Chorwacji i przez
        ostatnie dni chowałam sie przed słońcem, gdzie tylko było można...W uapel
        zwiedzaliśmy Dubrownik i Sibenik i naprawde byłam wykończona...
        • sfranek Re: JAK SIĘ ZWIEDZA W TYM UPALE?? 22.08.05, 18:41
          Człowiek jak wielbłąd, szybko się przyzwyczaja. Trzeba też pamiętać o tym, że
          autakar, którym się poruszaliśmy miała klimatyzacje, a znaczna część
          zwiedzanych miejsc to obiekty sakralne, więc w środku raczej chłodno:)

          sf
          • Gość: mariusz Re: JAK SIĘ ZWIEDZA W TYM UPALE?? IP: 195.205.73.* 23.08.05, 08:37
            musisz miec na uwadze ze Jerozolima lezy na wysokosci 800 metrow
            latem max jest ok 30 stopni a wieczorkiem zawsze wieje, natomiast morze martwe,
            elijat i okolice jeziora tyberiackiego rzeczywiscie sa upalne bo ok 40st
            ale tak jak pisal kolega jest bus z klima i chlodne koscioly
            mozna wytrzymac spokojnie
    • Gość: annie2003 Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 10:06
      kilka godzin temu wrocilam z identycznej wycieczki i az mi sie plakac chce z
      tesknoty.. Triada za caloksztalt zasluguje na medal - ta wycieczka to hicior.
      Zarowno objazd jak i pobyt - na medal (jedyne na co moge krecic nosem to
      rezydentka w Sharm ale to nie nowosc). z jednym tylko sie nie zgodze z sf -
      wiza sinai only juz teraz nie przejdzie! i nie jest to bynajmniej wybryk
      Triady, tylko Egiptu. jesli ktos nie wykupi wizy to juz 10 minut za granica
      czeka pierwszy patrol policji, ktorej nie interesuje zdjecie w paszporcie tylko
      wiza! jak ktos nie ma, to cofaja autokar i nie ma przebacz. z relacji
      zaprzyjaznionej pilotki (Zosiu - dziekujemy!) wiem, ze takie akcje mialy
      miejsce i ani Triada ani Eagle Tours nie maja na to najmniejszego wplywu. Nawet
      w Sharm moga poprosic o paszport a patrza tylko i wylacznie na wize, tak samo
      jest z jakakolwiek wycieczka fakultetywna z Sharm, to niestety jeden ze skutkow
      zamachow.. poza tym - Triada ma swietne hotele 4* z wlasna plaza w Sharm,
      Nuweiba luksusem nie jest ale takiej plazy nie zobaczycie nigdzie indziej, no i
      my mozemy tylko dziekowac za hotel Mount Scopus w Jerozolimie, za cudowna
      pilotke Minne i za zmiany w lotach - dzieki temu lecielismy rodzimymi liniami
      lotniczymi a pobyt byl dluzszy o 1 dobe ze sniadaniem bez zadnych dodatkowych
      oplat. Postaram sie napisac dluzsza relacje (z opisem hoteli, bo wiem ze to dla
      wielu jest bardzo wazne). W razie pytan zapraszam, chetnie odpowiem, i
      wszystkim z calego serca polecam taki wyjazd i zazdrosze tym, ktorzy wyjazd
      maja dopiero przed soba - pozdrowcie ode mnie rybki na rafie :)))
      • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 24.08.05, 10:42
        znowu odnośnie wiz sinai only. Nie sądzę, żeby zmieniły sie w tym względzie
        przepisy. Jest raczej tak, że piloci Triady sami podkrecają atmosferę
        zagrażenia mówiąc o kontrolach. Pragnę zauważyć, że dla obu rodzaju wiz (na
        cały Egipt oraz tylko na Synaj) obowiązauje ten sam wnisosek różniący się
        jedynie ręcznie napisaną adnotacją po drugiej stronie. A kontrole dotyczą
        samego faktu wizy (bez względu na to, jakiego są rodzaju). Sam byłem świadkiem
        jak pilotka Triady w Tabie dostała wpis w paszporcie Sinai Only, bo następnego
        dnia miała wracać z sharm do Polski; podczas gdy resztę wycieczki starszyłóa
        kontrolami.
        Odnośnie hotelu na górze Skopus. My mieszkaliśmy na Górze Oliwnej (7 Arches) i
        równoległa grupu zakwaterowana na Skopusie zazdrosćiła nam i raczej narzekała
        na swój hotel
        • Gość: mariusz Re: izrael+ egipt wrażenia IP: 195.205.73.* 24.08.05, 12:00
          owszem triada kreci z tymi wizami i to ewidentnie ale skoro kolezanka dopiero
          co wrocila byc moze zasady ulegly zmianie tak aby pod pretekstem krotkiego
          pobytu na synaju wykorzystac latwosc przejscia przez granice
          hotel na gorze skopus widzialem z zewnatrz, srodka wiec nie oceniam ale jesli
          chodzi o porownanie panoramy miasta do 7 arches nie ma szans
          • Gość: annie2003 Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 17:12
            nie wiem, czy zauwazyliscie, ale zaprzyjaznilismy sie z pilotka, ona wcale nas
            nie straszyla i nie oklamywala - policja dokladnie sprawdzala wizy wlasnie pod
            katem czy nie jest to czasem sinay only. i wiem, ze zawracali autokary gdy
            znalezli choc jedna osobe bez zadnych "ale". nikt nas nie nakrecal i nie
            straszyl, po prostu przedstawiono nam fakty, ktore znalazly odzwierciedlenie w
            rzeczywistosci kilka kilometrow za granica w Tabie i wszedzie indziej i zarowno
            Triada jak i ich kontrahenci egipscy (nie tylko Eagle) nie mieli tu nic do
            powiedzenia. wiecej - pilotka nikogo nie zmuszala do zakupu wizy ale na
            szczescie mimo warkotu wykupili wszyscy, zapewne majac przed soba wizje linczu
            przez grupe, gdyby autokar cofnieto. warkoty umilkly jak nozem ucial przy
            pierwszym check poincie. kwestia wizy dla Waszej pilotki wydaje mi sie inna
            sprawa, piloci przekraczaja granice na troche innych warunkach (wiekszosc ma
            specjalne wizy "wielokrotnego uzytku"). byc moze inaczej to wyglada w przypadku
            gdy pierwszy jest pobyt, tego do konca nie wiem, natomiast mozna sobie wybic z
            glowy wszelkie fakultety jesli ma sie tylko sinay only - odpada i Ras Mohammed
            i Gora Mojzesza i Abu Galoum, ze o Kairze juz nie wspomne. jesli chodzi o
            hotele w Jerozolimie - na poczatku tez chcialam byc w Seven Arches,
            rzeczywiscie widoki z pokoi sa super. natomiast mieszkajac w Mount Scopus
            mielismy z pewnoscia lepsze jedzenie (pyszne i full wypas mimo iz serwowane) i
            lokalizacja byla duzo lepsza pod wzgledem bezpieczenstwa - noca spokojnie
            moglismy na piechotke wybrac sie na Stare Miasto bez potrzeby brania taksowki
            lub przechodzenia przez cmentarz, gdzie ostatnio nawet zakonnicy oberwali. ja
            bylam nastawiona bardzo ostro przed wyjazdem - mialam kopie umowy, ustawy o
            uslugach turystycznych itp na wypadek zmiany hotelu, terminu wylotu i innych
            wpadek biura o ktorych mozna tu sporo poczytac na forum. wyjazd okazal sie
            strzalem w dziesiatke a uwagi moge miec tylko na temat fatalnej rezydentki i
            kwestii doplaty do wizy za dostarczenie ich do nas czyli slynne 18$. jednak nie
            mam zamiaru sie o to wyklocac, wszystkie sporne kwestie zostaly nam klarownie i
            z sensem wyjasnione i szczerze moge podziekowac Triadzie za najlepsze wakacje
            jakie do tej pory mialam - dla niedowiarkow od razu zaznaczam, ze nie mam z tym
            biurem nic wspolnego, jestem tylko ich zadowolonym klientem. cala liste
            reklamacji moglabym natomiast wystosowac na temat towarzystwa w autokarze -
            dochodze do wniosku, iz niektorzy powinni przechodzic obowiazkowe testy na
            rozumienie czytanego tekstu (o ile w ogole czytali umowy i katalog..) oraz
            testy na charakter - kilku malkontentow i zwyczajnych idiotow potrafilo bardzo
            skutecznie popsuc atmosfere, a raz nawet o maly wlos pozbawiliby nas mozliwosci
            zwiedzania Wzgorza Swiatynnego.
            • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 24.08.05, 21:20
              dygresje w sprawie wiz. Też byliśmy już po zamachach więc nie sądzę aby dopiero
              po moim wyjezdzie zmieniło się coś na niekorzyśc. Nie jest prawdą, że wiza
              sinai only nie pozwala na wejscie na górę mojżesza. Proponuję zajrzeć do
              paszportu i przyjrzeć się pieczątce jaką masz wbitą na lotnisku w sharm (jeśli
              najpierw jechałaś do Izraela). Wiza jest ważna przez 15 dni i obowiązuje na
              wybrzeżu zatoki Akaba oraz na Św. Katarzynę. Oczywiście jesli ktoś chce jechać
              do Kairu to bez gadania musi wykupić normalna wize. A jeśli chodzi o Ras
              Muhammad to z innych wątków na tym forum można się dowiedzieć, że sinai only
              jak najbardziej na to pozwala, chyba że ktoś chce jechać tam samochodem a nie
              płynąć statkiem.
              • Gość: annie2003 Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 23:02
                chyba nie dojdziemy do porozumienia w tej kwestii - wiem co mam wbite do
                paszportu ale wlasnie na to co wklejone zwracali uwage wszyscy kontrolujacy nas
                wszedzie policjanci; ta kwestia tez jest poruszana w poprzednich watkach,
                mialam podobne watpliwosci przed wyjazdem ale inni forumowicze je rozwiali i na
                miejscu okazalo sie ze maja racje, bez wizy by nas nie wpuscili. bylam w tym
                goracym rejonie po zamachach w Sharm, w trakcie zagrozenia kolejnymi (na
                szczescie do nich nie doszlo), podczas bardzo trudnych dni w Izraelu i
                Palestynie i "w trakcie" wybuchow w Jordanii i w izraelskim Eljacie. w tym
                momencie kwestia 18$ wydaje sie smieszna. rozumiem ewentualne zastrzezenia co
                do ceny wizy kupowanej za posrednictwem biura (choc informacja o cenie jest
                nawet w katalogu), ale nie dam sobie wmowic zmuszania do kupowania wizy -
                czegos takiego absolutnie nie bylo, jak ktos nie chcial, mogl spokojnie kupic
                na lotnisku w Sharm wize za 15$ (tylko nie wiem jak ja potem wkleic dopiero w
                Tabie..) lub poprosic o pieczatke sinay only. tam urzednikow nie obchodzi co
                dalej turysta ma robic jesli go gdzies cofna. ja osobiscie wole unikac takich
                watpliwych atrakcji
                • Gość: mariusz Re: izrael+ egipt wrażenia IP: 195.205.73.* 25.08.05, 12:14
                  a kto Ci powiedzial ze w 7 arches bylo zle jedzenie
                  dla mnie ok, stol szwedzki z wyborem potraw, widoki rewelacyjne zwlaszcza o
                  zachodzie slonca, kilka razy wieczorami sami bylismy na starym miescie i nikt
                  nas nie zaczepial
                  ale potwierdzam wycieczka naprawde rewelacyjna i wszystkim ja plecam
                  • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 25.08.05, 17:54
                    Potwierdzam. W 7 Arches jadłem, piłem i mi smakowało. Było lepiej niż podczas
                    pobyru w Egipcie
                    • czesia1980 Re: izrael+ egipt wrażenia 25.08.05, 19:47
                      A ja jade tam juz we wtorek ! :)

                      Czytam, ze z hoteli w Jerozolimie wszyscy zadowoleni (na swoj sposob :)) czy sa
                      poza dwoma wymienionymi jeszcze inne hotele w których kwaterowani sa turysci
                      Triady?

                      Co ciekawego przywiezliscie na pamiatke z Izraela?
                      • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 25.08.05, 20:19
                        błoto z morza martwego, różańce i inne dewocjonalia z Betlejem, wino z Kany
                        Galilejskiej. To cieszyło się najwiekszym zainteresowaniem
                      • Gość: annie2003 Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 22:14
                        jest jeszcze jeden ale niestety nie pamietam nazwy, jest gorszy pod wzgledem
                        lokalizacji w porownaniu do 7 Arches i Mount Scopus. nasza pilotka twierdzila
                        ze w Mount Scopus karmia lepiej i ze jest bezpieczniej - ja bylam naprawde
                        bardzo zadowolona, choc hotel w niczym nie przypomina resortow egipskich
                        ociekajacych luksusem, ale bylo czysto i bardzo milo.
                        w Izraelu koniecznie sproboj daktyli, miodu daktylowego z orzechami wloskimi i
                        lodow (po drodze w kibucu z krowami, umknela mi nazwa) - mniam!!
                        • Gość: meggi1001 Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 11:52
                          Podpisuję się pod wszystkim co napisała annie2003. Byłam tam, przeżyłam to
                          wszystko i... już marzę o tym, żeby tam wrócić!!!
                          Jednak jeśli ktoś jedzie z jak najgorszym nastawieniem i jego celem jest
                          szukanie dziury w całym, to niech lepiej zrezygnuje, dla dobra ludzkości.
                          Pozdrawiam i polecam! Warto!
                          • czesia1980 Re: izrael+ egipt wrażenia 26.08.05, 12:22
                            Zgadzam sie, pozytywne nastawienie to 50% udanej imprezy. Na szczeście nie
                            jesteśmy totalnymi laikami podróżniczymi wiec i z krnąbrnymi sobie poradzimy :)

                            Dziekuje wszystkim, ktorzy dodali cos od siebie na temat objazdu. Juz sie nie
                            moge doczekac ducha tych wszystkich miejsc, smakołyków i polecanego winka :)
                            • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 26.08.05, 17:31
                              miód daktylowy jest pyszniutki. A jesli chodzi o nastawienie to po prostu
                              trzeba mieć świadomość, że jak się jedzie do 3 gwiazdkowego hotelu to łóżka
                              wodnego w pokoju nie będzie. A z głodu oczywiście nikt nie umrze. Ja też chcę
                              jeszcze nie raz tam (tzn w Izraelu) być:)
                              • Gość: gość Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 18:26
                                Musicie wszyscy wiedzieć, że hotel Scopus i ten drugi na Górze Oliwnej to nie są
                                hotele trójgwiazdkowe, jak informuje Triada w katalogu. Hotel Scopus oficjalnie
                                ma tylko jedną gwiazdkę. Można to sprawdzić na jego stronie internetowej. Czyżby
                                kolejny " numer" Triady?. Dlaczego biuro to nie pisze uczciwie o kategorii hotelu?
                                Informacja prawdziwa tzn.taka, że turyści w części objazdowej będą w Izraelu
                                zakwaterowani w hotelu jednogwiazdkowym pewnie wielu by do tej wycieczki
                                zraziła.A tak nikt z nas nie wie ile dany hotel ma gwiazdek bo np.w Scopusie
                                takiej informacji nie było. No i ta nieszczęsna Nuweiba ( tu rzeczywiście Triada
                                dotrzymała umowy ), gdzie hotel oficjalnie miał te trzy egipskie gwiazdki. Tylko
                                kontrast pomiędzy Regina Style w Nuweibie, a jednogwiazdkowym Mont Scopus,
                                widział każdy kto tam był. Dlatego pewnie nikt nie protestował choć był zrobiony
                                w konia.
                                • Gość: sf Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.chrobry.pl 26.08.05, 20:21
                                  Ten drugi hotel na Górze Oliwnej przypominam nazywa się 7 Arches i ma trzy
                                  gwiazdki, co jest uwidocznione przy recepcji tego hotelu. Tak jak wspomniałem
                                  wczesniej nie jest extra super, ale ja nie byłem zawiedziony bo byłem
                                  nastawiony na taki własnie standard. A tak na marginesie w przewodniku
                                  Pascala "Izrael i terytoria palestyńskie" 7 Arches jest umieszczony jako jeden
                                  z najbardziej eksluzywnych hoteli w Jerozolimie(wymieniono go bodajże jako ósmy
                                  w kolejności)
                                • Gość: annie2003 Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 22:47
                                  sorki, ale bylam w obu hotelach i roznica miedzy nimi jest taka, iz w mount
                                  scopus nie ma basenu.. za to jest duzo czysciej, duzo milsza i niemal rodzinna
                                  atmosfera i o niebo lepsze jedzenie - gdzie tu sens porownywac te hotele? gdyby
                                  nie rajska plaza w nuweibie, to tez bym klela triade za wpakowanie nas do tej
                                  miescinki zamiast od razu do jerozolimy lub sharm. nawet jesli rzeczywiscie
                                  mount scopus ma tylko jedna gwiazdke to daj boze by wszystkie hotele
                                  jednogwiazdkoe byly tak fajne. ja sie absolutnie nie czuje "zrobiona w konia",
                                  dla mnie standard jest wazny tylko i wylacznie na pobycie, na objezdzie jest mi
                                  wszystko jedno. jesli ty tez byles w obu hotelach, to naprawde nie wiem jakim
                                  cudem tak roznie je oceniasz
                                  • Gość: annie2003 Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 16:09
                                    no i jeszcze zalezy na ktora strone zajrzec -
                                    interhotel.com/israel/en/hoteles/44147.html - ta znalazlam
                                    dzieki yahoo
                                    i tu nagle sa juz 3 gwiazdki. myslisz ze triada sprawdza na internecie standard
                                    hoteli czy opiera sie na informacjach lokalnych?
            • miriam_73 Re: izrael+ egipt wrażenia 30.08.05, 12:38
              Powiem krótko - pieprzych głupoty. Na Sinai Only mozna jechać i na Abu Galoum i
              na Ras Mohammad (rejs). Hucpa z wizami na granicy w Tabie została nakręcona
              przez Eagle Tours i Triadę. Przerobiłam to na własnej skórze i byłam jednym z
              tych którzy postawili się okoniem. I jakoś i dostałam taką wizę i normalnie w
              Sharmie z niej korzystałam. Temat był juz wałkowany w lipcu.
              • Gość: annie2003 Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 19:15
                miriam, przykro mi, ze tak ostro to skomentowalas. powiem tylko jedno - nie
                odnioslam wrazenia, by ktos to specjalnie to nakrecal w tabie (a Eagle nie jest
                jedynym egipskim kontrahentem triady, bo na nasz jeden autokar operatorow bylo
                juz dwoch), ale moze sie myle. oczywiscie, ze wiza kosztuje 15 USD, gdybym
                kupowala ja w sharm na lotnisku, tyle bym zaplacila. natomiast delikatnie
                przypominam - miedzy Twoim a moim wyjazdem nastapily pewne wydarzenia, ktore
                zmienily takze nastawienie Egipcjan, uwierz mi ze policja (nie triada)
                zawracala zaraz za granica caly autokar, bo kilka osob mialo synajke. i na
                kazdym pozniejszym check poincie, sprawdzali paszporty tylko i wylacznie pod
                katem wizy (nawet nie patrzyli czy to byl moj paszport..). ja sie bardzo
                nakrecalam "antywizowo" przed wyjazdem, ale kilka osob klarownie mi ta kwestie
                wyluszczylo (niestety nie pamietam tytulu watku, bo bym tu dala link), a takze
                bardzo zaprzyjazniona pilotka wszystko nam wytlumaczyla (a ona by nas nie
                oklamala, bo nie ma w tym zadnego biznesu). a wierz mi, gdyby tylko byla szansa
                na synajke, to caly autokar by ja wklepal do paszportow. do kupna wizy nikt nas
                nie zmuszal. ale moze skonczmy ta dyskusje, niech kazdy robi jak uwaza, jak sie
                uda to super. ja wolalam zaplacic te 18$ i mies swoety spokoj, to wakacje a nie
                loteria. zreszta moze to tez inaczej wygladac przy objkazdach laczonych z
                innymi krajami i inaczej w przypadku pobytow stacjonarnych, naprawde na tym sie
                nie znam, przedstawilam tylko fakty jakie mialy miejsce bardzo bardzo niedawno.
                finito.
                • miriam_73 Re: izrael+ egipt wrażenia 30.08.05, 21:39
                  przepraszam, że tak ostro (jestem niewyspana bo właśnie wróciłam z Taize,
                  baaardzo cię przepraszam), może jestem nerwowo usposobiona do triady. Wiem co
                  się stało w lipcu, rzecz w tym że Triada usiłowała w ten sposób pogrywac i
                  straszyć już wcześniej, rozmijając się "z lekka" z prawdą. wiec ja bym z bardzo
                  dużym dystansem podchodziła do tego co się dzieje i co robi triada i jej
                  kooperant obecnie. Poza tym uważam że trzeba się absolutnie i konsekwentnie
                  sprzeciwiac praktykom wizowym tego biura.

                  Btw. czy ktoś z Sz.P foumowiczów wie co należu zrobić jeśli biuro w terminie 30
                  dni nie odpowiedziało na reklamację? poza tym, że wiem że zasadniczo powinno
                  się ja traktować jako uznaną?
                • miriam_73 Re: izrael+ egipt wrażenia 30.08.05, 21:40
                  co do działań policji. Policja jest odpowiedni "motywowana" do pożądanych
                  działań przez operatywnych przedstawicieli Eagle Tours.
                  • Gość: annie2003 Re: izrael+ egipt wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 20:45
                    z pewnoscia wiesz o Egipcie duuzo wiecej niz ja i bardzo to szanuje, jednak
                    mimo szczerych checi trudno mi uwierzyc w to ostatnie.. tym bardziej, ze jak
                    juz wspomnialam w naszym autokarze byly osoby pod opieka dwoch roznych
                    kontrahentow Triady na terenie Egiptu. Dobiera ich pod katem mozliwosci
                    wspolnego kantowania klientow? moze, choc ciezko uwierzyc. ja do Triady nie mam
                    na szczescie zadnych "ale", co wiecej wiem ze w przyszlym roku odnowimy
                    znajomosc. poniewaz to tez bedzie Egipt i tez zahaczy o Sharm, pewnie znowu
                    wyplynie kwestia wiz. a ja wlasnie znalazlam watek, gdzie ten temat byl
                    przerabiany takze przez Ciebie miriam, zerknij -
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=27442408&a=27442408 -w pewnym
                    momencie w koncu sie zgadzamy - lepiej kupic i miec swiety spokoj. pozostaje
                    kwestia za ile..
                    PS: kiedy wrzucisz zdjecia z najnowszej wyprawy? strasznie lubie je ogladac..
                    • miriam_73 Re: izrael+ egipt wrażenia 31.08.05, 22:11
                      No, z ostatniego Egiptu i Izraela to wiszą już w galerii od miesiąca:
                      community.webshots.com/user/miriam_1973-date
    • miriam_73 PS. Aniu wiza kosztuje 15 USd 30.08.05, 12:39

Pełna wersja